Król Lew PBF
Droga przez Dżunglę - Wersja do druku

+- Król Lew PBF (//pbf.krollew.pl)
+-- Dział: Tereny wolne (//pbf.krollew.pl/forumdisplay.php?fid=65)
+--- Dział: Na marginesie (//pbf.krollew.pl/forumdisplay.php?fid=85)
+---- Dział: Wątki zakończone (//pbf.krollew.pl/forumdisplay.php?fid=89)
+---- Wątek: Droga przez Dżunglę (/showthread.php?tid=1527)

Strony: 1 2 3 4 5


RE: Droga przez Dżunglę - Felija - 16-02-2016

Czuła, że on pragnie dokładnie tego samego, że odpowiada na jej nęcenia i z jakichś powodów powstrzymuje się przed wykonaniem tego ostatecznego kroku. Tyle już przebył, by nagle tuż przed metą zatrzymać się, zawahać... Przestraszyć? Czyżby Felka tak go onieśmielała?
Wtuliła się weń czule. Jej również sprawiał przyjemność dotyk jego futra. Grzywy wiele on nie miał, a szkoda, bo akurat te bardzo lubiła, lecz nie przeszkadzało jej to w takim stopniu, w jakim mogłaby zakładać. Wciąż mruczała i wciąż oddychała nierówno, a ciepło tego oddechu padało na belialowy pysk. Bicie jej serca osiągnęło już całkiem dużą prędkość, ale mogło jeszcze przyspieszyć.
- I... Co z tego? - odparła, również przyciszonym tonem, mimo że, jak miała nadzieję, byli tu zupełnie sami. - Chcesz tego, widzę, że chcesz...
Bez zastanowienia otarła pyskiem o jego pysk, a następnie zaczepnie nadgryzła jego wargę. Zamrugała kokieteryjnie, po czym lekko zmrużyła ślepia, by skupiać na samcu zalotne dwubarwne spojrzenie. Przejechała ogonem po jego ogonie i nieco uniosła tylną łapę, po czym dotknęła stopą tylną łapę samca.


RE: Droga przez Dżunglę - Belial - 16-02-2016

Faktycznie czuł że nie może się oprzeć, jednak resztki rozumu, podpowiadały że nie powinien tego robić, a wręcz powinien uciekać.
- Skąd wiesz? Może mam jakiś podstępny plan? - Mówił szeptem do jej ucha dalej napawając się jej ciepłem. jej dotyk łapą, spowodował ze Beli drgnął na sekundę... Zwodziła go, a on nie protestował, podobało mu się.
- Nie boisz się? Co na to twoje stado na to? - Właściwie co na to powiedziało by Cieniowisko? Zakazu nie było, ale niesmak owszem. Miał ochotę to olać, i zrobić to na co miał ochotę, tu i teraz! Był podniecony, to było pewne i miał ochotę zabawić się z Feliją, chciał zrobić to czego robić nie powinien, Ale coś mimo wszystko nie pozwalało mu na zrobienie pierwszego kroku. Wstydził się, nie był pewien co ona pomyśli i czy w ogóle powinien.


RE: Droga przez Dżunglę - Felija - 16-02-2016

Lwica wywróciła oczami. Wciąż nieznośnie ciągnęło ją do Beliala, ale mógłby sobie darować tę gadaninę. Czy już nie dość go przekonała?
- Hm, a czy ten twój podstępny plan musi być taki zły dla mnie? - Uśmiechała się, zupełnie pozbawiona jakiegokolwiek strachu.
Nie brzmiało to przerażająco, chyba nawet nie miało. Znów otarła pyskiem o jego pysk, lekko wysuwając przy tym język. Było jej z tym trochę dziwnie, bo tego typu czułości powinny być raczej zarezerwowane dla osób, do których naprawdę się coś czuje, a nie pierwszych z brzegu młodzików z obcego stada, ale starała się o tym nie myśleć. Tak było prościej.
- A czy ja wyglądam, jakby mnie obchodziło, co powie stado? - Figlarne ogniki błyskały w jej oczach.
Carpe diem, jak to mówią.
Irytowało ją, choć nie dawała tego po sobie poznać, że trzeba go tak długo przekonywać. Może jednak wcale mu się nie podoba? Albo przygląda się jej ślepiom i zastanawia się, czy przypadkiem Felka nie jest jego starszą siostrą? Patrząc na korelacje rodzinne w tej krainie, to wcale nie byłoby to takie mało prawdopodobne.


RE: Droga przez Dżunglę - Belial - 16-02-2016

W końcu polizał ją w ucho, ciągle walczył z tym wszystkim, ale przychodziło mu to z trudem. Znów się wyprostował stojąc nad nią i przyglądając się w jej ślepia.
- Fakt... wyglądasz na buntownika. - Wycofał się po tych słowach i usiadł przed nią. Walczył z ochotą na więcej tych uczuć, i chyba zaczynało mu się powoli udawać, jednak wiedział ze nie odejdzie stąd, jej towarzystwo mu odpowiadało. Czuł jednak że za wcześnie na coś więcej, chociaż chciał by ona go uwiodła i zrobiła z nim te wszytkie wspaniale rzeczy które chodziły mu po łbie. On sam nie potrafił się na to ośmielić, wolał uciec niż się przemóc. Nie był doświadczony i nie wiedział jak ona zareaguje na coś takiego, więc wolał sobie odpuścić wszelkie próby, nawet gdy ona dawała do zrozumienia że tego chce. Siedział przed nią i uśmiechał się delikatnie, oj podobała mu się i to bardzo, nawet jeśli była starsza od niego.


RE: Droga przez Dżunglę - Felija - 17-02-2016

Felka przewróciła się na bok. Nie wstawała, jakoś nie miała ochoty. Następnie ułożyła się na brzuchu i uniosła łeb, by skierować wzrok na Cienistego. Zamiotła ziemię ogonem.
Dotknął ją pewien zawód, to fakt, ale z drugiej strony w pewien sposób odczuła uznanie dla tego tutaj. Nie każdy potrafiłby tak zapanować nad swoimi instynktami, nawet jeśli przemawiało przez to raczej tchórzostwo niż zdrowy rozsądek.
- Nie ma to jak miły początek znajomości, co? - Wyszczerzyła kły w uśmiechu. - Ale chyba wrócę już do siebie.
Wreszcie się podniosła, ale wcale nie po to, żeby oddalić się w stronę Lwiej Ziemi. Zamiast tego, odwrotnie niż wskazywałyby na to jej słowa, przybliżyła się do samca, zamruczała raz jeszcze, przysunęła łeb do jego łba i lekko nadgryzła jego ucho.
- Młody jesteś, ale masz coś w sobie - stwierdziła, znów mrużąc swe ślepia.


RE: Droga przez Dżunglę - Belial - 17-02-2016

Belial zaśmiał się cicho zamykając na chwilę oczy, po sekundzie otworzył je by spojrzeć na nią.
- Jasne że mam... Może uda Ci się dowiedzieć co to takiego. - właściwie mogło to brzmieć jak przechwalanie się bez podstawy, przecież przed chwilą był nieśmiały a teraz udawał pewnego siebie. A może specjalnie chciał przeciągać to wszystko aby później ich igraszki były smaczniejsze i by jeszcze mocniejsze uczucia nimi targały.
- Mam nadzieję że to spotkanie nie będzie naszym ostatnim... - chciał tego czy tylko grał? Hmmm... Dźwignął łapę i poparł jej podbródek by chwilę później sprzedać jej całusa. Był wystarczająco długi by rozpalić w niej ciekawość, ale nie za długi by nie pozwolić zaspokoić tej ciekawości. Spojrzał znów w jej oczy.
- Następnym razem spotkamy się w ciemnej grocie, tak aby nikt nam nie przeszkadzał. - wyszeptał patrząc na nią kusząco.


RE: Droga przez Dżunglę - Felija - 17-02-2016

Zanim zdążyłaby udzielić mu jakiejkolwiek odpowiedzi, on zajął ją czymś innym niż rozmowa. Namiętność powróciła, ale nie na długo. Lecz czyż w tym tkwi urok słodkich chwil?
Westchnęła, niezadowolona z faktu, że to już koniec. Ten konkretny moment, a właściwie to i całe spotkanie z Cienistym dało jej podstawę do myślenia, że poza Lwią Ziemią też jest życie, a nawet osoby, które mogłyby czasem dotrzymać jej towarzystwa. Nie wierzyła już w siłę wielkich uczuć, za to taka niezobowiązująca znajomość byłaby jej całkiem na łapę.
- Ciemna grota brzmi nieźle - oznajmiła, uroczo się doń uśmiechając. - Trzymam cię za słowo, Bel. Do zobaczenia!
Na pożegnanie raz jeszcze otarła łbem o jego łeb, po czym powoli, z ociąganiem cofnęła się, rzuciła lwu ostatnie ciepłe, gorące wręcz spojrzenie i ruszyła w swoją stronę.

Z/t


RE: Droga przez Dżunglę - Belial - 17-02-2016

Bez dłuższego zastanowienia odwrócił się i zadowolony ruszył przed siebie. Czas wracać do codzienności. Jeszcze raz spojrzał na nią odwracając łeb. Po czym jego spojrzenie znów wróciło do normy, stało się zimne i bez życia.. Po chwili zatrzymał się gdy znów zabolał go łeb... Czyżby to było związane z uczuciami? Ruszył w stronę obranego kursu.

Z. T