Król Lew PBF
Koncepcja fabuły na forum - Wersja do druku

+- Król Lew PBF (//pbf.krollew.pl)
+-- Dział: (//pbf.krollew.pl/forumdisplay.php?fid=7)
+--- Dział: Wszystko we wszystkim (//pbf.krollew.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+---- Dział: Ankiety (//pbf.krollew.pl/forumdisplay.php?fid=21)
+----- Dział: Archiwum (//pbf.krollew.pl/forumdisplay.php?fid=159)
+----- Wątek: Koncepcja fabuły na forum (/showthread.php?tid=1817)

Strony: 1 2 3


Koncepcja fabuły na forum - Machafuko - 19-04-2016

Po raz kolejny powstała dyskusja co do stopnia realizmu, możliwości interwencji mg, czy woli gracza jeśli chodzi o fabułę i możliwość ingerencji w postać. Postanowiłem więc zebrać jakieś konkretne dane jak to widzicie. A więc niech vox populi przemówi.


RE: Koncepcja fabuły na forum - Frigg - 19-04-2016

Opcja: Twarda fabuła+ storytelling.

Why?
Bo jak pisałam na sb jeszcze chwilę temu potrzebujemy tu trochę realizmu. Argument o graczach, którzy przywiązują się do swojej postaci, malują je itp. już dawno powinien wypaść z obiegu. Dlaczego? To jest w końcu GRA. A w grach z tego co mi wiadomo gra się na pewnych zasadach. Nieśmiertelne postacie, których nie można tknąć, a żyją po pięć lat bez zadraśnięcia to trochę mało prawdopodobne. Chyba, że mówimy tu o grach 4+.
Prawda jest taka, że nie powinno się tak chuchać i dmuchać na graczy. Mało prawdopodobnym jest to, że osoba, której postaci urwiemy załóżmy ogon pójdzie do mamy się wypłakać, bo złe lwy popsuły jej grę. Porównujecie tutaj nas do 10-latków, którzy nie potrafią rozróżnić gry od normalnego życia i sądzą, że wszystko może ujść im na sucho. Wiadomo, że nie chcemy tu nagle masowych egzekucji lub, żeby wszyscy zaczęli się na siebie rzucać nawzajem i wyrywać uszy itp. Wszystko z umiarem, ale jednak dodajmy tutaj ten realizm.
Nawiązując jeszcze do kwestii MG, która została poruszona na sb. Jak mówiłam administracja narzeka na ich brak, ale przy naborze nie ma odpowiednich osób. Jakie jest więc tego rozwiązanie? Wieczny niedostatek MG, których funkcja odstrasza większość ludzi. Za dużo obowiązków zwłaszcza, gdy wciąż można czytać narzekania osób, którym zbyt dużo zwaliło się na głowę. Prawda jest taka, że ktoś, kto posiada załóżmy te trzy regulaminowe postacie średnio znajdzie czas na prowadzenie funkcji MG… Dodając do tego jeszcze szkołę, pracę, studia czy cos jeszcze mamy istny misz-masz.
Storytelling rozwiązałby zarówno problem małej dozy realizmu w grze, jak i brak odpowiedniej ilości Mistrzów Gry.


RE: Koncepcja fabuły na forum - Otieno - 19-04-2016

Zagłosowałam na inne, czemu? Pewnie jednym z powodów jest iż nie czytałam większości tej dramy na czacie, nie jestem więc za niczyją ze stron, a realizm kuł w oczy jeszcze przed trudnymi sprawami. Ale do rzeczy.
Wszystkie wybory powyżej mają trochę racji ale jak wiadomo świat nie jest idealny. Czemu by więc nie zrobić super mix? Myślę że i twarda fabuła, mechanika czy też pozwolenia mają rację bytu, ale może po prostu napiszę jak ja to widzę?
Wiadomo, fabuła ważna rzecz, lecz jeśli nie ma jakichś podstawowych zasad, powstają kłótnie, co ostatnio często się nam zdarza, może więc czas na małe zmiany. Dawno złych stad nie było, nie było więc specjalnie jakichś walk, lecz dobrze, bo mamy o czym gadać ;p Cała ta sytuacja pokazała, że jakiś system jest potrzebny, tak jak i realizm, a że kochamy każdemu dogodzić, pozwolenia nie zaszkodzą, jeśli pojawią się w kp. Co więc bym zmieniła?
Rozumiem że nie każdy ma czas, MG mamy mało, lecz cóż, nie oznacza to że ma być ciągle tak samo. Regulamin wypadałoby odświeżyć, zastanowić się nad wszystkimi punktami. Różnie niektóre rzeczy można odebrać, choćby szacunek. I tu warto pójść dalej, a mianowicie realizm, fabuła tego forum, co z naszymi postaciami. Od dłuższego czasu każdy robi albo a)co chce, b)zależnie od innej postaci, bo była wcześniej. Ogólnie luzik, bo przecież wszyscy odejdą! No ale albo robimy forum o lwach, albo o bóg go wie czym. Byliście źli bo ktoś nie chce być niemową, ja nie chcę by Otieno żył wiecznie młodo, ale póki co jestem uzależniona od Saixa, który jak to ustaliłam (chyba nawet fabularnie) jest starszy od niego o rok. Jako że postać aktywna, muszę czekać aż jego lew się postarzy, żeby i mój mógł dorosnąć. Jest to przykład, nie mam userce nic za złe, nie oskarżam, wolę po prostu podać przykład na swojej postaci niż na innych, bowiem jest kilka uzależnień od innej osoby. Idźmy jednak dalej za realizmem, co niektórych również zdenerwowało wczorajszego dnia. Życie lwa łatwe nie jest, może zostać okaleczony, nawet zabity. Jestem 3 razy na tak jak to Chylińska kocha mówić, lecz z głową i właśnie realizmem. Robienie jadki bo tak... no cóż. Mnie nie bawi, skoro was tak, to spoko, jednakże niech to ma ręce i nogi. Jak już pisałam wczoraj, gramy zwierzętami, a więc wypadałoby znać trochę ich budowę jeśli chcemy bawić się w walki na poważnie a nie cyrk. Gepard powala dorosłą samicę? Ranna, ale mimo wszystko bez przesady. Prosty wycinek z neta, waga geparda (samca of course): 42–65 kg, lwicy?: 100–160 kg. Może łapa by się jej ugięła, co najwyżej. Jeszcze trochę i surykatka powali rosłego lwa, bo był chory. Idąc dalej tym wątkiem, pozwolenia. O dziwo nie gramy wiecznie w tej samej drużynie, pojawiają się nowi userzy, którzy mogą jednak przywiązać się do postaci, zdażało się tak chyba nawet. Są też osoby, które zwyczajnie w świecie nie potrafią bądź nie chcą grać niemową, ślepą, głuchą postacią, która bądź co bądź do łatwych nie należy. Nie jest więc problemem zrobić kp (obowiązkowo przez wszystkich, skoro zapisy się da napisać to kopiuj/wklej nam nie zaszkodzi, sama to zaraz zrobię), bądź zrobić w profilu dodatkowo kilka punktów (choć lepiej to by w kp wyglądało, bowiem potrzebne by było kilka punktów, zabicie, trwały uszczerbek na zdrowiu, psychice, gwałt itd.). To serio ułatwi znacząco życie, mniej kłótni, od razu wiadomo z kim jaką fabułę prowadzić. Lecz wróćmy jeszcze na chwilę do wątku walk. Czy statystyki się sprawdzają? Każdy może sobie je za opale kupić, czyli lew na fabule co, dostaje magiczny eliksir i bum, jest inteligentny, no ja nie mogę! Jeśli statystyki tak się przydają, powinny być oddzielne dla samców, samic i lwiątek, oraz innych zwierząt. Wiek, wzrost, gatunek - wszystko powinno być brane pod uwagę. Nie ranga, bowiem każdy może nagle dostać awans, ale jak to się ma do realizmu? Co innego treningi, doświadczenia, lecz cóż, wątpię że wiecznie będzie się miało tą samą siłę, zręczność i spostrzegawczość. Wystarczy spojrzeć na ludzi, starzejących się. Rozumiem, nie każdy chce mieć starszą postać, ale taka kolej rzeczy i może w końcu to by uwolniło nas od ciągle tych samych postaci. Umrze ta, zrobimy kolejne i w końcu drzewko się rozrośnie. Ode mnie chyba tyle, w razie czego zapraszam na pw czy gg, żeby nie było że to tylko gadanina. Jeśli będzie potrzeba, chętnie pomogę przy tworzeniu nowego systemu, czy zmieniania czegokolwiek na KLu, jeśli tylko będzie ta pomoc potrzebna. Jest to miejsce, gdzie mamy się przede wszystkim dobrze się bawić.


RE: Koncepcja fabuły na forum - Machafuko - 19-04-2016

Ja zagłosowałem na twardą fabułę i mechanikę, ponieważ uważam, że dobra gra, to ta która balansuje te dwa elementy. Mechanika daje szybkość w rozstrzyganiu kwestii spornych między graczami, przez niezależnego arbitra. Problem z mechaniką jest taki, ze zawsze będzie tylko sztucznym systemem, który ciągle trzeba patchować, bo nie radzi sobie w wielu sytuacjach, dopóki nie wyjdą w praniu. Wiem jednak, ze wypracowanie dobrej mechaniki jest możliwe i jej zalety przewyższają wady. Choć zdaje sobie sprawę, że specyfika tego forum działa na niekorzyść większej liczby mg. Przy takiej specyfice rzeczywiście można rozważać storytelling, bądźmy świadomi, że z storytellingiem przyjdą właściwe mu problemu. Moją opcją preferencyjną zawsze będzie mechanika. Twarda fabuła, bo lubię realizm rozgrywki, lubię gdy postać odczuwa konsekwencje własnych działań, lubię wreszcie, aby świat przedstawiony był niezależny od mojej postaci, by moja postać była jedynie aktorem reagującym na wydarzenia świata, ale też swoimi działaniami mogła go zmieniać.

Jak widzisz ten storytelling Frigg? Bo jak już powiedziałem na sb, dla mnie, st ma tylko sens, jeśli założymy, że każdy gracz ma uprawnienia mg. W trakcie wątku naturalnie jeden z graczy będzie pełnić rolę prowadzącego, bo taka jest specyfika tego rozwiązania, że potrzeby jest ktoś kto pcha fabułę, i kogo reszta w takiej roli akceptuje. To jednak wpłynie na atomizacje fabuły i o wiele trudnej będzie zrobić jakieś większe akcje. Zakładając, że wybuchnie wojna pomiędzy dwoma stadami, kto w takiej sytuacji będzie arbitrem, aby nie zrzucić mu stronniczości. Na takie większe akcje funkcja pełnoprawnego mistrza gry jest wręcz niezbędna. Na jakiej zasadzie taki user będzie oceniać sukces/porażkę danych akcji? Nie wiem, czy da się tak całkowicie uciec od mechaniki. Jej brak może być atutem w wątkach personalnych, gdzie gracz trzeci może rozsądzać na żywo o wynikach akcji, czy starć, ale w przypadku większych eventów, nie widzę takiej możliwości.

Oti, idea syntezy jest jakimś pomysłem, ale to byłby spory projekt. Ja mam obawy przed różnicowaniem zasad dla poszczególnych graczy. Zgadzam się z Sami, która dała pomysł, że jeśli już pytać o zgody to tylko miałoby to charakter informacyjny, żeby nie było spięć, żeby lepiej sobie dobierać partnerów do pisania. Bo nawet jak ktoś jest negatywnie nastawiony na doznawanie uszczerbku, to nie powinno być tak, że jest nietykalny.
Statystyki można kupować za opale, a to od kiedy?
Staty za awanse zostały bardzo okrojone, to właściwie już tylko symboliczne wartości.
Ja myśle, że mechanika jako tako się sprawdza. Idealna nie jest, ale ułatwia wiele.


RE: Koncepcja fabuły na forum - Myr - 19-04-2016

twarda fabuła, storytellign z doza mechaniki aby utrzymać pewne rzeczy. Niestety zapewne duzo się nie zmieni. Niestety, tak jak ze statami było.


RE: Koncepcja fabuły na forum - Otieno - 19-04-2016

Sory, chodziło o PD, wieczorna pora, myli mi się jedno z drugim. Ale chodziło o doświadczenie, za które można dostać siłę, bo tak się wybrało. Ale nie ma to podstawy fabularnej, bo i pd dostajemy po prostu, za fabułę, jeśli dobrze rozumuję, jeśli nie to mnie poprawcie.
Co do pozwoleń - ja tu mówię tylko o takich, które ma znaczenie ściśle na fabułę, czyli trwałe okaleczenie i śmierć, można ewentualnie gwałt (też zmienia), ale thats all.
Jest to wszystko do dopracowania, ale jak się spiąć to powinno wyjść, a ciśnięcie twardo w jedno... no cóż. Ja tego nie widzę po prostu.


RE: Koncepcja fabuły na forum - Chikja - 20-04-2016

Niestety tak zwana przez was "twarda fabuła" ma jedna zasadnicza wadę, obawiam się że nie będzie komu rozstrzygać sporów takich jaki np mieliśmy niedawno i będzie dochodziło do samowolek, strasznych kłótni.
Nie ma się co burzyć że porównuje się was do 10 latków jak to ujęła Frigg bo jak widać zdarzają się takie zagrywki które sugerowałby że mentalność niektórych jest właśnie na takim poziomie i po prostu trzeba chronić graczy przed ich własną głupotą.
Odgrywanie roli wcale nie jest łatwą sztuką, niektórym zaś wydaje się że co postać to user, a mnie zwyczajnie nie bawi jak któryś raz z rzędu muszę czytać dąsy i niewybredne komentarze pod moim adresem bo komuś nie podoba się że prowadzona przeze mnie postać jest mendą, albo że narracja siaka czy owaka.. heheshki heheshkami, naprawdę darujcie sobie.
Niektórzy nie potrafią oddzielić fikcji od realiów nabzdyczeni potem na pół świata szukają okazji by mścić się i dopatrywać dziury w całym, spiskować po kątach, przy byle okazji, wspominam o tym w odniesieniu do wspomnianej 'nietykalności' postaci i 'konsekwencji' wynikającej z jej działań, jak w odniesieniu do rzeczywistości ma się urywanie języka, uszu, oka za zasadniczo pierdołę? Ktoś powie że taki charakter postaci, stada i w ogóle.. albo zapoda podobne zdarzenie sprzed kilku lat, gdzie podobno na forum odeszło się od tego, zrobiono z tym porządek.
Właściwie nie wiem co o tym sądzić, ale wygląda to jak próba odkucia się czy coś? Nah nieważne.. chce mieć jasno ustalone zasady równe dla wszystkich, dostosuje się.

Obawiam się też nadinterpretacji, tym bardziej że MG nie są tutaj jacyś świetni i średnio kuwetę ogarniają, skrajność i zagalopowanie się wcale nie jest rzadkością nie tylko ze strony zwykłego gracza, nerwy raczej też niektórzy mają słabe, a Regulamin niezbyt jasno do końca precyzuje system rozgrywki, dlatego jestem przeciwna dwóm pierwszym opcjom które dają graczom zbyt wiele swobody, zagłosowałam na trzecią, ale z niej tez do końca nie jestem zadowolona.

Jestem jak najbardziej przeciwna by gracz decydował o zdewastowaniu cudzej postaci w sposób nieodwracalny, bez naprawdę mocnego argumentu dla swoich działań, a ocenę sytuacji pozostawiłabym osobom trzecim, a nie stronom spornym zwłaszcza gdzie dochodzi do konfliktu interesów i o 'dogadaniu' się mowy nie będzie.


RE: Koncepcja fabuły na forum - Sadism - 20-04-2016

Twarda fabuła i storytell.
Moim zdaniem mechanika tylko utrudnia odbiór a od kwestii spornych są MG/Admini.


RE: Koncepcja fabuły na forum - Vasanti Vei - 20-04-2016

Cieszę się, że wynikła ta dyskusja. Widać w niej spore rozbieżności, ale jednocześnie... Może się mylę, jednak odnoszę wrażenie, że część głosujących nie do końca wie, co oznacza dana opcja.
W storytellingu, jak to Fuko wczoraj ujął na sb, "nie ma mechaniki, nie ma MG w klasycznym rozumowaniu, wszystko się rozwiązuje fabularnie". Czyli nie ma statystyk, systemu walk, wszystko zależy od graczy. W storytellingu nie ma ingerencji administracji czy MG, jak to sugeruje Sadism.

Przede wszystkim - ustalmy jasne zasady. Ta dyskusja wynikła m.in. z tego faktu, że niektóre zwyczaje forumowe wydawały się mi oczywiste, lecz z czasem przekonuję się, że nic nie jest oczywiste, wszystko musi być zapisane.
Zapiszemy więc.

1. Nie można zmieniać klasyfikacji wątku prywatnego bez wiedzy i zgody pozostałych uczestników wątku.
vide: Vult nie powinna była edytować podtytułu tematu z "Vult, Chikja" na "Vult, Chikja i BJ" bez wiedzy i zgody Chikji.
Vult tłumaczyła, że ten wątek było kontynuacją innego wątku, jednak nadal wypadałoby, żeby Chikja miała tę świadomość - powinno to być jasno powiedziane. Chikja nie wiedziała, więc widać nie dogadały się z Vult dość jasno.

2. Wszelkie działania postaci ingerujące w drugą postać (walka, dokonywanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu postaci) powinny być pisane w trybie niedokonanym.
vide: Chikja "złapała Shi za mordę", Vult "wyrwała język"
Zamiast tego powinno być: Chikja spróbowała złapać Shi za mordę, Vult pociągnęła język Chikji z zamiarem wyrwania go.
Kosmetyczne różnice? Nie do końca. To wpływa na odbiór całej sytuacji. Jeśli zakładamy, że MG/Administracja powinna ocenić dane wydarzenie (a skoro jest spór, to powinna), to nie możemy od razu zakładać, że sytuacja potoczyła się po naszej myśli. Ani jedna, ani druga strona nie może tego robić.

3. Rola MG jest nieodzowna w przypadku walk.
vide: Zephyr odpisał na posta Chikji, mimo że w tym momencie powinien wtrącić się MG. Niestety, żaden z MG zajmujących się walkami nie był dostępny (powtórzę: nie ma ich zbyt wielu). Mimo to, BJ powinno w tym momencie samo poprosić MG czy administrację o ingerencję i poczekać na jego odpis! Ręczę, że jeśli nie będzie obecnych MG od walk, a reakcja MG będzie potrzebna, to ktoś z administracji zastąpi nieobecnego MG. Tylko żeby to miało sensu, to MG musi się wtrącić w odpowiednim momencie! Teraz, niestety, zareagował zbyt późno, ale w tamtym momencie nie mieliśmy jeszcze uzgodnionego stanowiska całej administracji i dopiero później uznaliśmy, że tamten post jednak powinien cofnąć akcję zamiast oceniać ją całą pomimo niestosowania się do zasad walk.
Oczywiście, MG nie jest potrzebny do walk dla zabawy/treningu czy innych, w których użytkownicy są zgodni, że nie potrzebują interwencji MG.

4. Przed podjęciem akcji typu trwałe okaleczenie/zabicie cudzej postaci bez zgody jej właściciela, napastnik powinien spytać administrację o zgodę.
vide: Vult nie przedstawiła do oceny kwestii Natana ani Chikji przed ani po danym wydarzeniu.
Zawsze było tak, że użytkownik przed podjęciem tego typu akcji albo już w jej trakcie pisał pw do któregoś z członków administracji, czy może dokonać danego czynu i przedstawia argumenty za swoją prośbą. Vult tego nie zrobiła. Zdradzę wam, że mamy nawet temat w forum adminowym przeznaczony specjalnie do rozwiązywania kwestii okaleczeń/śmierci.
Vult wyjaśniała mi później, że pozostawiła w gestii MG to, na ile akcja pozbawiania słuchu Natana czy wyrywania języka Chikji miałaby się powieść. Problem w tym, że akcje te były pisane w trybie dokonanym (patrz punkt 2), więc, w mojej i reszty administracji opinii, nie pozostawiały one miejsca na rolę MG. Wyglądało to tak, jakby Vult zadecydowała o tym, co - przynajmniej na razie - pozostaje w gestii administracji.
Gdyby Vult wcześniej napisała do mnie czy kogoś innego z administracji z pytaniem o zgodę i podała argumenty za, to wyglądałoby to zupełnie inaczej. Jak widać, Vult ma inne wyczucie fabuły i podejście do niej oraz roli MG i administracji w fabule: stąd ten spór.

Załóżmy, że poszlibyśmy myślą Vult i MG oceniłby akcję już po jej napisaniu.
Na jakiej podstawie miałby oceniać?
1) Patrzeć na całokształt sytuacji i oceniać, czy Chikja zasłużyła? To właśnie zrobiliśmy, tak jest to wpisane w Regulaminie.
Problem w tym, że to Chikja napisała do mnie z wnioskiem o rozpatrzenie akcji i podała argumenty przemawiające za tym, że kara dla Chikji jest nieadekwatna. Vult, oczywiście, uważała ją za adekwatną, ale ona - jak wspominałam - nie napisała do mnie ani nikogo innego z administracji w tej sprawie ani przed akcją, ani w jej trakcie, jak to się zawsze dotychczas robiło, nie mieliśmy więc argumentów drugiej strony.
Oczywiście, przeczytaliśmy ostatnie wątki Chikji i próbowaliśmy się dopatrzeć powodów, ale nie uznaliśmy ich za dostateczne. Prawdą jest jednak, że wątek Chikji trwa od długiego czasu i administracja nie ma obowiązku śledzenia go całego, z uwzględnieniem specyfiki BJ, charakteru Vult etc. To w interesie napastnika powinno leżeć przedstawienie argumentów za dokonaniem uszczerbku. Później pisałam z Zephyrem i dostałam argumenty, które najprawdopodobniej przekonałyby mnie i pozostałych administratorów - jednak trzeba było przedstawić je wcześniej, najlepiej od razu przy planowaniu akcji!
2) Rzucić kostką.
Pytanie, w jakim stosunku? 1:1? 1:3? Na jakiej podstawie miałby to ocenić? Nie możemy pisać systemu do każdego jednego spornego przypadku, a zupełnie luźne zdanie się na los mogłoby doprowadzić do sytuacji, w której ktoś "oberwałby" niesprawiedliwie, tylko dlatego, że mniej lub bardziej dobrze wyważona k6 czy k100 tak zadecydowała.
Czy to jest "twarda fabuła + mechanika"? Ja tak to odbieram.

Co więc postuluję?
"Umiarkowany realizm. Postać może odczuć konsekwencje swoich decyzji, jednak stopień ingerencji w postać gracza podlega ocenie mg + mechanika"
Dlaczego nie pozostałe opcje?
Zdanie się na kostki też jest jakąś opcją, jednak obawiam się, że nie byłoby to sprawiedliwe i prowadziłoby do nadużyć (łatwiej byłoby np. zabić cudzą postać bez powodu).
Dlaczego nie storytelling, to już tłumaczyłam na początku. Przede wszystkim, uważam, że prowadziłoby to do jeszcze większych nadużyć niż w przypadku tej twardej fabuły + mechaniki.
System zgód wpisywanych w karcie postaci jest godny rozważenia. Odciążyłoby to MG i ułatwiło rozgrywkę, ale z drugiej strony byłoby to mocno sztuczne rozwiązanie. Uważam, że każdy przypadek dobrze jest rozważać indywidualnie, bo dana osoba mogłaby się zgodzić np. na utratę ogona, ale oka już nie albo w danej sytuacji by się zgodziła, a w innej już nie, bo uznawałaby, że nie było wystarczających powodów fabularnych.
Dlaczego więc opcja nr 3?
Bo lepszej nie widzę. :) Walki bez żadnej mechaniki i w ogóle bez udziału MG (storytelling) będą prowadzić do sporów.
Z kolei dokonywanie uszkodzeń/zabijanie postaci też, jak widać, prowadzi do sporów. Użytkownicy nie są w stanie tych sporów sami rozwiązywać, potrzebna jest więc rola albo MG z kostkami (twarda fabuła + mechanika), albo MG oceniający cała sytuację (opcja 3).
Jak pisałam wyżej, według mnie zdanie się na same kostki, zwłaszcza gdy nie mamy MG z prawdziwego zdarzenia, mogłoby, podobnie jak storytelling, doprowadzić do nadużyć.
Opcja 3 bierze pod uwagę fabułę, podejście użytkowników (współpraca z administracją/MG, a nie samowolka) i zasady fair play. Nigdy nie wyrazimy zgody na coś, co wydałoby się nam niesprawiedliwe w stosunku do usera, a kostki nie znają podjęcia sprawiedliwości. Jeśli ktoś chce w każdej spornej sytuacji zdawać się na ślepy los, to nie zabraniam mu tak grać, ale dobrze byłoby wziąć pod uwagę, że nie każdy ma na to ochotę, bo jesteśmy tu przede wszystkim po to, by się dobrze bawić: wszyscy.

Jeszcze jedna sprawa: dlaczego często piszę o administracji, mimo że, zasadniczo, to są sprawy dotyczące MG? Otóż, jak wiecie, MG mamy mało, a nasza główna MG jest jednocześnie Junior Adminem i byłoby okrucieństwem zostawić ją samą z rozstrzyganiem tego wszystkiego, zwłaszcza że ostatnio jest ona dość zajęta. Poza tym, jest zapisane w ABC, że administratorzy w razie potrzeby pełnią rolę MG - i tak też się właśnie dzieje. Nie mamy zwartej grupy MG, więc administracja przejmuje ich rolę w sytuacjach rozstrzygania sporów, także tych związanych z fabułą.

PS Oti, odnośnie statystyk, spójrz tutaj: https://pbf.krollew.pl/forumdisplay.php?fid=11
Rozróżnienie samców/samic skasowaliśmy, bo były głosy o to, że chciano pisać bardziej wątłymi samcami czy silnymi samicami. Mimo to, zdecydowana większość użytkowników rozkłada statystyki zgodnie z płcią, nie ma z tym problemów.
Poza tym, chciałabym wprowadzić rozsądne obniżanie stat postaci w starszym wieku. Kiedyś już to funkcjonowało, ale, moim zdaniem, przynosiło to więcej szkody niż pożytku. Nad tą kwestia należy się mocno zastanowić, o ile obniżyć staty, od jakiego wieku, jak to ewentualnie rozróżniać w zależności od płci etc.


RE: Koncepcja fabuły na forum - Laja - 20-04-2016

Vasanti Vei napisał(a):W storytellingu nie ma ingerencji administracji czy MG, jak to sugeruje Sadism.

Nie. W storytellingu MG jak najbardziej obowiązują i jako prowadzący akcję - nieważne, czy jako gracze w niej uczestniczący, czy też ludzie z boku - mają na nią wpływ, niekiedy wręcz nadają wątkom kształt. Natomiast Administracja jako taka faktycznie nie ma nic do gadania - chyba, że ktoś z nich jest MG. I nie powinna mieć.

Moim zdaniem ta dyskusja nie powinna kompletnie polegać na ustalaniu nowych zasad, Vei. Mówimy tutaj o koncepcji fabuły na forum - nie o koncepcji wprowadzania następnych zasad. SB wczoraj doszło już do wniosku, że kompletnie nie tędy droga, więc nie ma sensu stawać na niej następnych kroków. Jak zauważył Fuko, konieczna jest ta ankieta, nie następne zasady. Zasady będą zależeć od drogi, którą obierze KL - a, jak widać, wiodących dróg jest kilka. W zależności od decyzji Administracji lub jej braku, albo przybiorą taką formę, lub inną, albo nie zmieni się nic.


Ja jestem za twardą fabułą i storytellingiem. Nad wszystkim powinny stać zasady zdrowej logiki. Zalążki mechaniki w takich przypadkach nie są zupełnie konieczne. Przy odrobinie dojrzałości i dobrej woli, bez zbędnego kłapania jadaczką sprawdziłoby się to też tutaj.

Taki system działa na większości dorosłych for rpg-storytellingowych i sprawdza się on doskonale. Każdy wątek ma swojego MG, nieważne, czy w tej roli występuje jeden z graczy, czy też osoby z boku, która w miarę potrzeb wątek prowadzi - ten zaś układ umożliwia łatwe rozwiązywanie wszelkich ewentualnych sporów, a także progres historii, nie ma bowiem problemu ze znalezieniem kogoś zapasowego. W większości wypadków nawet to nie jest potrzebne. Nie ma również mowy o żadnych nadużyciach - od tego są bowiem MG. To samowystarczalny system, którego podstawą jest żelazna logika. Niczego więcej nie trzeba przy storytellingu.
Jak ktoś przesadza, lub robi z niej k***ę, to zawsze można walnąć w delikwenta meteorytem, lub doprowadzić do innej, równie kompromitującej kary. Sprawdza się to wyśmienicie. Tym lepiej, im bardziej ktoś czuje się nietykalny.

Przy skłanianiu się w stronę RPG wszelkie regulacje, czy inne cuda, o których piszecie byłyby zapewne konieczne, by wszystkim dogodzić. W przypadku storytellingu: nie. Polecam zobaczyć kiedyś w praktyce, jak działają fora tego typu. Mile się zaskoczycie.

Pytanie, czy to tą drogą KL pójdzie. Moim zdaniem - powinno. Jeśli jednak pójdziecie inną drogą, konieczne będą dalsze ustalenia, punkty w regulaminie, mechanizmy, ofiary z pierworodnych i tak dalej. I nie zmieni się nic.

Moim zdaniem fabuła nie powinna być ograniczana regulaminem: powinna ograniczać sama siebie, w ramach zasad logiki i dobrego smaku. Tak, pozostawmy je niedoprecyzowane i otwarte. Przecież każdemu zależy na tym, by pisać i uczestniczyć w wątku ze smakiem i na poziomie, prawda?

Gdyby ktoś chciał spróbować, jak by to wyglądało, mogę poprowadzić tego typu wątek na Marginesie. Mało tego, prowadziłem go już. Tak wyglądało Małe Stado.


RE: Koncepcja fabuły na forum - Vasanti Vei - 20-04-2016

Może i masz rację. Nie znam się na storytellingach. Sugeruję się tym, jak to tłumaczył Fuko.

Ależ to nie są żadne nowe zasady. To są obowiązujące zasady zwyczajowe bądź ujęte w poszczególnych tematach w ABC, jednak skoro nie każdy zdaje sobie sprawę z ich istnienia, to może należałoby je zamieścić w regulaminie. Może źle się wyraziłam, pisząc "ustalmy"; miałam raczej na myśli "jasno sformułujmy i spiszmy".

Do takiego storytellingu, o jakim piszesz, potrzeba by MG do kontrolowania każdego wątku fabularnego. Mamy za mało MG, żeby móc sobie na to pozwolić. Nawet my jako administracja nie jesteśmy w stanie śledzić na bieżąco wszystkich wątków, a przecież ktoś by to musiał robić, by nie dochodziło do nadużyć.

Jednej rzeczy nie rozumiem:
Cytat:Każdy wątek ma swojego MG, nieważne, czy w tej roli występuje jeden z graczy, czy też osoby z boku

Na jakiej postawie ustalamy, kto jest MG? Gracze między sobą? A jeśli nie będą zgodni co do tego, kto ma mgowac albo czy mgowanie danej osoby podoba się pozostałym? Na zewnętrznych MG nie ma co liczyć, chyba że nagle znajdą się chętni do objęcia tej funkcji. Poza tym, postacie w wątkach często przechodzą płynnie, tj. jedna wejdzie, pięć wejdzie, ta pierwsza wyjdzie, potem wejdzie inna, ta pierwsza wróci - jak tu uzgadniać, kto prowadzi wątek? Dogadywać się na bieżąco? Nie widzę tego w praktyce.

Małe Stado bardzo mi się podobało, ale to był wątek, który prowadziłeś Ty, pomysł był Twój i nikt nie miał wątpliwości, że Ty jesteś tam MG. Poza tym co innego jednorazowa akcja wyłączona z fabuły, a co innego kilkanaście wątków dziejących się równocześnie, które ktoś powinien nadzorować.


RE: Koncepcja fabuły na forum - Laja - 20-04-2016

Storytelling działa zupełnie inaczej. Gdybym miał wskazać, co zapoczątkowało storytelling, byłyby to sesje RPG, w których jest n graczy oraz jeden MG, który akcję prowadzi.

Tutaj wyobrażałbym sobie to nieco inaczej. Gracze między sobą by MGowali, a ktoś miałby nad tym pieczę. Nie potrzeba tutaj wcale MGów, którzy będą ogarniać całe forum: w kwestiach spornych wystarczy osoba, która zechce przeczytać dany temat i zająć w nim pewne stanowisko. Każdy użytkownik czytając wątek jest w stanie ocenić, czy coś ma ręce i nogi, czy wręcz przeciwnie - jest zupełnie bez sensu.

Kiedyś na KL cios łapą wyrywał płaty mięsa - czytając coś takiego od razu wiadomo, że raczej to tak nie działa. Pisanie w czasie dokonanym można stopować od razu, z automatu, jako sprzeczne z zasadami dobrego smaku i poziomu. Gracze znają możliwości swoich postaci, wiedzą też, jakich są rozmiarów, jaką siłą dysponują i na ile są inteligentne.
Tutaj problemu nie ma, każdy, kto go tutaj szuka - nie odnajdzie go.

Problem leży w tym, że walki między postaciami z automatu są tutaj traktowane jako konflikt wymagający rozstrzygnięcia, zamiast jako wątek, którego elementem jest walka. Dopóki nie zmieni się nic w tym zakresie, dalej będzie słabo, niezależnie od tego, którą drogę obierze KL.

Ja osobiście takie kwestie jako MG rozgrywałem w sposób chamski i bezczelny: oceniałem, czy działania danych postaci mają sens, czy są wykonywalne dla nich biorąc pod uwagę ogólny ich stan, brałem też pod uwagę jakość opisu i ewentualne szczegóły, które podobają mi się, lub też nie. Nie rozpatrywałem tego, czy postać została trafiona przez drugą, czy też nie - nie było takiej potrzeby. Co najwyżej wtrącałem się z postem, w którym np. coś koło tych postaci się stało, coś się pojawiło, na tej zasadzie. Na KL jest znacznie, znacznie prościej dokonać takiej oceny, niż w przypadku np. walki Jedi z Sithem, gdzie do tego wszystkiego dochodzi masa czynników innych, niż czysta biologia i chemia.

Niech gracz sam ocenia, czy atak przeciwnika go dosięgnął, czy też nie. MG jest wtedy jedynie opiekunem, którego celem jest osiągnięcie solidnego wątku.

To da się zrobić. Wystarczy chcieć.


PS. Może dla przykładu zorganizować na Marginesie mały Fight Club? Przekonacie się sami, czy Wam to odpowiada, czy też nie. Tak będzie najlepiej - bez przykładów łatwo o błędną interpretację. Mogę też opisywać ze szczegółami, co biorę pod uwagę przy ustalaniu wyniku potyczki z daną osobą. To będzie mogło posłużyć za przykład - sam będę uczestniczył w tym wątku jako zarówno jako gracz-MG prowadzący, jak i sam MG prowadzący, jeśli będą chętni. Będzie to poza fabułą.

Spróbujcie. A nuż się spodoba.


RE: Koncepcja fabuły na forum - Inn - 20-04-2016

Jeśli chodzi o mnie to się dostosuję do tego, co będzie. Jednak skoro są problemy, to jestem za tym, aby coś zmienić. Dla mnie czy będziemy mieć system zgód czy też trzeba mieć powód do zabijania/trwałego okaleczenia czy też nie jest kompletnie obojętne xd
Widzę, że większość osób zagłosowało na twardą fabułę + storytelling. Dla mnie spoko, tylko czy wtedy chcielibyście, aby postać mogła zabijać/trwale okaleczać bez wyraźnego powodu, a nie tak, jak jest teraz?
Szczerze mówiąc to nie rozumiem do końca jak by miał działać ten storytelling, rzeczywiscie byłoby lepiej, gdybyśmy mogli spróbować w praktyce :D Ja tam jestem otwarta na coś takiego, jak dla mnie możnaby nawet coś wprowadzić normalnie do fabuły i najwyżej, jeśli by się nie sprawdziło, to by się zmieniło.


RE: Koncepcja fabuły na forum - Vasanti Vei - 20-04-2016

Jak tak teraz o tym myślę, to kronikarze i tak czytają wątki wszystkich grup (każdy swojej) - można by ich "zatrudnić" do czytania wątków i ew. dodać im jeszcze jakieś chętne osoby do pomocy, gdyby oni nie wyrabiali. Poza tym, tak jak mówisz, jeśli działoby się coś nieciekawego, to każdy użytkownik czytający dany wątek mógłby zwrócić na to uwagę.

Jestem w stanie sobie wyobrazić pokojowe wątki rozgrywane w ten sposób, ale już walki nie. To znaczy, te umawiane owszem, ale gdy ktoś atakuje znienacka albo po prostu wbrew woli użytkownika, to mogą wynikać spory. Rozumiem, że wtedy wtrącałby się MG, jak przy zwykłych walkach. Tylko problem w tym, że o ile nie jest trudno rozstrzygać dany atak, posiłkując się prostym systemem kostkowo-statowym, to nie jestem przekonana, czy gracze chętnie poddawaliby się arbitralnym decyzjom MG, zwłaszcza jeśli ważyłby się losy ich postaci. Posty MG mają większą wiarygodność, gdy podpiera się on systemem. Kwestia zaufania gracza do MG wygląda też inaczej tutaj, gdzie mamy na ogół młodych MG, niż w przypadku grania w żywej sesji z człowiekiem, który ma duże doświadczenie z różnymi graczami i w różnych systemach.

Pomysł z marginesem jest dobry, ale nie wiem, na ile miałoby to odniesienie do reszty forum, skoro tu by było wiadomo, że MG jesteś Ty, a w przypadku innych sesji mgowałby ktoś mniej w tym wprawiony.


RE: Koncepcja fabuły na forum - Samiya - 20-04-2016

Jasne, to brzmi dobrze. Ale brzmi dobrze jako system na grę dobrych znajomych, którzy nawet jak jeden zabije drugiego, to co najwyżej ktoś się fochnie na pół dnia, a nie z przytupem wyjdzie z forum czy wywoła burzę.
Obawiam się, że sami gracze mogą wywoływać problemy. Podnosić krzyki, że to nie fair, że MG jest stronniczy, że jego postać powinna wygrać, i tak dalej. Że będą magicznie unikać cudzych ataków.
Po prostu jakoś nie potrafię zaufać nawet nie tyle temu sposobowi, co użytkownikom xd