♫ Audycja 35 ♫
[NOWA!]


Wszystkie audycje znajdziecie na audycje.krollew.pl
Tygodniowy bonus
+5 opali


Otrzymuje Kikao!
CYTAT ROKU

A później Samiya wyciągnęła pudełko księżycowego proszku marki "General" i poczęstowała Firraela, by mogli razem radośnie obserwować gwiazdy za dnia i wielkie afrykańskie orło-pustułki porywające małe kotki, by zbudować swoją świętą księżycową inkwizycję i zrzucać niewiernych ze Złotej Skały, a wszystko to ku chwale Jasnego Pana.
~ Samiya, Nieprzypadkowe spotkanie
  • Na wspomniane poniżej opowiadania został założony osobny dział. Więcej informacji w temacie Tematy opowiadań.
  • Temat, który dotychczas służył do upominania się o PD za akcje fabularne zyskał dodatkową funkcję - można tam prosić o odnowienie utraconych punktów życia, o ile, oczywiście, dana postać na to zasłużyła.
  • Kosmetyczne zmiany: zioła osób zawieszonych/mało aktywnych także gniją, a spisy ziół kont zawieszonych w spisie medykamentów znachorów są nietrwale usuwane.
  • Zmiany dotyczące zostawania uzdrowicielem lub zaklinaczem. Nie można dostać tytułu "z zapisu", każda postać aspirująca do niego powinna napisać krótkie opowiadanie. Jest to alternatywna forma do prowadzenia szkolenia u boku innego gracza. Na specjalne życzenie można założyć sesję z Mistrzem Gry, aczkolwiek nie będzie to już podstawowa metoda zdobywania tytułu. Ponadto kasujemy limity związane z liczebnością uzdrowicieli/zaklinaczy. Więcej informacji odpowiednio w tym i tym temacie.
Generator statystyk
Drzewo genealogiczne
Okres zbioru (2 porcje):
Cis pospolity
Wulkan Burgess Shale, Ognisty Las, Źródło Życia
Baobab
Sawanna, Skrawek Sawanny, Źródło Życia, Dżungla
Akacja
Skrawek Sawanny, Ognisty Step, Ognisty Las, Dolina Spokoju
Rooibos
Kilimandżaro, Wzgórze, Wulkan Burgess Shale
Mięta zielona
Wulkan Burgess Shale, Źródło Życia, Sawanna, Wodospad Szczęścia
Kigelia afrykańska
Sawanna, Skrawek Sawanny, Źródło Życia, Dżungla
Modligroszek różańcowy
Dżungla, Kilimandżaro

Imbir
Skrawek Sawanny, Równina, Ognisty Step
Kocimiętka
Upendi
Boswellia
Ognisty Las, Księżycowa Polana, Dżungla, Oaza
Lulek czarny
Oaza, Źródło Życia
Hibiskus
Oaza, Sawanna, Równina, Ognisty Step
Bligia pospolita
Dżungla, Kilimandżaro
Pogoda
1-14 lutego
27 °C
23 °C
15-28 lutego
30 °C
24 °C
I lunęło! Umiarkowane opady przerodziły się w bogate ulewy, dając prawdziwe orzeźwienie i wynagradzając ten długi czas suszy. Od czasu do czasu pojawiają się burze.
Postać miesiąca:
Luty

We krwi się zrodził i tylko w niej skąpany czuje, że prawdziwie żyje. Oto kim jest. Bez pana, bez króla. Samotny barbarzyńca. Poparzeniec, Zmora, Morderca, Założyciel Cieniowiska, para błękitnych ślepi i strudzone czarne ciało kryjące niespokojne, mroczne serce.
Cytat lutego
Nadesłany przez Zephyra

Jak nie wiesz co robić, leć na północ, tam musi być jakaś cywilizacja.
Znajdziecie nas na:
Sundara
Samotnik
*
Gatunek:lew Płeć:Samiec Wiek:Młody dorosły Liczba postów:6 Dołączył:Lut 2018

STATYSTYKI Życie:
Siła: 75
Zręczność: 70
Spostrzegawczość: 65
Doświadczenie:


Poziom ostrzeżeń: 0%
19-02-2018, 22:02
Prawa autorskie: lioden

Sundara uważnie obserwował reakcję otoczenia ale kompletnie nie spodziewał się tego co miało się wydarzyć. Bo pomijając lwiątka, które bez większego znaczenia kręciły się i coś tam mamrotały, jakaś obca biała lwica postanowiła właściwie wbiec na niego. Chciał nawet uskoczyć w bok bo nie za bardzo podobał mu się pomysł obściskiwania się z jakąś obcą, ale nie zdążył. Biała lwica wisiała na jego szyi a on osłupiały wgapiał się w nią. Może gdyby mógł to zarumieniłby się? Jednak białe futro skutecznie to ukrywało. 
- E... znamy się? - Zaczął próbując zdjąć z siebie Uę. 
Syczenie również dotarło i do jego uszu, ale na razie nie miał czasu się tym zająć, choć kątem oka dostrzegł ciemnego węża. Cała ta sytuacja była w jego mniemaniu... szalona? 
[Obrazek: pasek_by_owlyblue-dc22v13.png]
Odpowiedz Ostrzeż
Badu
Rekrut
*
Gatunek:Pawian Płeć:Samica Wiek:Młoda dorosła Liczba postów:36 Dołączył:Lip 2017

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 45
Zręczność: 69
Spostrzegawczość: 56
Doświadczenie: 5


Poziom ostrzeżeń: 0%
20-02-2018, 02:04
Prawa autorskie: Ja

Usłyszawszy czyjeś kroki koczkodanka natychmiast odwróciła w tym kierunku głowę. Spodziewała się jakiegoś zagrożenia, jak wielki kamień spadł jej z serca, kiedy okazało się że to Omara. Uśmiechnęła się przyjaźnie i co najważniejsze nawet nie było widać po niej strachu, choć Badu towarzyszył mimo wszystko stres.
- Salut - odpowiedziała, pochylając na powitanie głowę. Doznała kolejnej ulgi - Omara na pewno coś zaradzi a propo lwiątek. W dodatku będzie mogła im coś złapać. Już miała powiedzieć wszystko co wie znajomej, kiedy przestraszył ją odgłos lwa, odskoczyła odruchowo i błyskawicznie w tył, patrząc w kierunku obcego, pełnymi leku ślepiami, pomimo że ów lew był jeszcze daleko. Nie pomogło to, ba, a wręcz pogłębiło lęk małpy, kiedy samczyk schował się na chwilę za nią, co podpowiedziało że jest się czego bać... I jeszcze obecność drugiego lwa, albo raczej lwicy, rzucającej się na tego pierwszego. W oczach pawianicy, wyglądało to na walkę... Zwłaszcza że lwica wybiegła z głębi terytorium Cesarstwa, tamten przyszedł za jego granic, więc biała mogła bronić ich przed obcym, tak przynajmniej starała się uspokoić Badu, nie wiele brakowało żeby znów uciekła na drzewo. Właściwie jeśli to naprawdę walka, to czy nie powinna tego zrobić? W porę przypomniała sobie o maluchach, napotykając niezbyt miłą minę lwiczki, ale spanikowana, raczej musiała teraz zadbać o ich bezpieczeństwo.
- Musimy je zabrać w bezpieczne miejsce, pomóż mi, proszę... - spojrzała na Omarę, mówiąc półgłosem. Złapała już lwiczkę, która odbiegła, Badu bała się że ta ucieknie jeszcze dalej, zwłaszcza że się bardzo zezłościła, miała nadzieje że Omara weźmie samczyka i razem uciekną, ale wtem zdała sobie sprawę że lwy już nie walczą, na wszelki wypadek nie puszczała jednak lwiczki, obserwując obcych w bezruchu, gotowa by w razie czego się wymknąć. No i węża, przypominając sobie o syczeniu, które wcześniej słyszała, ale bardziej podświadomie, w końcu całą swoją uwagę skupiła na lwach. Jeśli chodzi o węże, nie wiedziała o nich niczego, co najwyżej kilka razy widziała to dziwne długie zwierzę, bez jakiejkolwiek wiedzy że może być ono niebezpieczne.
Na jej grzbiecie widnieje blizna po lwich kłach, pamiątka z dzieciństwa, gdy omal nie zginęła.
Odpowiedz Ostrzeż
Ua
Wiarus
*
Gatunek:lew Płeć:Samica Wiek:Młoda dorosła Tytuł fabularny:Posłaniec Tytuł pozafabularny:Mistrz Gry Liczba postów:203 Dołączył:Cze 2016

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 50
Zręczność: 96
Spostrzegawczość: 67
Doświadczenie: 10


Poziom ostrzeżeń: 0%
20-02-2018, 09:09
Prawa autorskie: ja

Nie spodziewałam się takiej reakcji. Dlaczego on mnie odpycha? Nieco zdezorientowana rozluźniłam uścisk, cofnęłam się o krok i stanęłam wszystkimi czterema łapami na ziemi. Co się stało? Czyżby mnie nie poznawał?
- Nie pamiętasz mnie? To ja, Ua!
Czy naprawdę już tak dużo czasu minęło? Czy aż tak bardzo się zmieniłam? Patrzyłam z nadzieją i nieopisanym szczęścię w tę twarz, tak dawno nie widzianą. Nagła myśl przecięła moje serce niczym strzała. Z kolejną dawką łez, do moich oczu napłynął strach.
- Bo... ty jesteś Kama, prawda? Proszę, powiedz, że to ty!
To już nie był strach, to było przerażenie. Zrobiło mi się słabo. Nie, nie, nie! To musi być on! Przecież przeżyłam już dwie susze i jeszcze nigdy nie spotkałam żadnego innego białego lwa! To na pewno on!
Węża zupełnie zignorowałam. Nawet go nie zauważyłam. Nic, poza moim bratem, nie liczyło się w tej chwili.
Odpowiedz Ostrzeż
Y'onash
Samotnik
*
Gatunek:Kobra Płeć:Samiec Wiek:Dorosły (1 rok 3 miesiące) Liczba postów:5 Dołączył:Lut 2018

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 20
Zręczność: 60
Spostrzegawczość: 60
Doświadczenie:


Poziom ostrzeżeń: 0%
20-02-2018, 16:03
Prawa autorskie: Avatar: Hellob(DeviantArt)

Y'onash był roztargniony. Był zasmucony tym, że lwica na niego nie reaguje. Oddalił się i począł obserwować swój obiekt zainteresowań. Zaczął w typowym dla siebie stylu myśleć:
- Hmm... Ona nie może być po prostu szalona. Za nią musi się kryć coś większego! Nie znam jej zupełnie, ale zwierzęta poznaje się z czasem, nawet liczonym w latach...
Tu na dłuższą chwilę przystanął. Po chwili odszedł, wlazł na pobliskie drzewo i zaczął uważnie się przyglądać.
Co jakiś czas spoglądał także na pawiana. Zauważył, że czymś się przejmuje. Ale jego mania wobec zjawisk nadprzyrodzonych spowodowała, że był w pełni skupiony na lwicy.
Odpowiedz Ostrzeż
Sundara
Samotnik
*
Gatunek:lew Płeć:Samiec Wiek:Młody dorosły Liczba postów:6 Dołączył:Lut 2018

STATYSTYKI Życie:
Siła: 75
Zręczność: 70
Spostrzegawczość: 65
Doświadczenie:


Poziom ostrzeżeń: 0%
21-02-2018, 01:32
Prawa autorskie: lioden

Sundara nadal spoglądał na lwicę powątpiewając w jej zdrowe zmysły. Chyba nie myślała, że wszystkie białe lwy są ze sobą spokrewnione, albo, że to jeden i ten sam lew? Szybko pokręcił głową zaprzeczając bardzo wyraźnie.
- Nie znam żadnego Kamy - oświadczył twardo. - A ciebie w ogóle nie znam.
Ściągnął w końcu z siebie Uę i odsunął się na krok czy dwa. Usiadł w tej odległości od lwicy i ukradkiem zerknął w stronę węża orientując się, że ten zdążył już gdzieś zniknąć - a to mogło być dość niebezpieczne. Omiótł spojrzeniem otoczeniem dostrzegając jeszcze lwiątka i pawianicę by wrócić w końcu na zajmującą uwagę Uę. 
- Pierwszy raz cię w ogóle widzę i nie znam żadnej Uy. - Wzruszył ramionami. 
[Obrazek: pasek_by_owlyblue-dc22v13.png]
Odpowiedz Ostrzeż
Y'onash
Samotnik
*
Gatunek:Kobra Płeć:Samiec Wiek:Dorosły (1 rok 3 miesiące) Liczba postów:5 Dołączył:Lut 2018

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 20
Zręczność: 60
Spostrzegawczość: 60
Doświadczenie:


Poziom ostrzeżeń: 0%
21-02-2018, 17:43
Prawa autorskie: Avatar: Hellob(DeviantArt)

- Piękny ten szary lew. Ta grzywa, ten kolor... Powodzenie może i ma, he...
Y'onash z drzewa dostrzegł tego pięknego pana. Był pełen podziwu dla jego wyglądu, ale po chwili do głowy doszła mu myśl, że przecież piękno jest takie ulotne. Lew podszedł do tej białej lwicy i zaczął się wypytywać o jej zachowanie. Słyszał jego słowa:
- Nie zna jej... Chamska zagrywka. Widać, jak się go przeanalizuje, że ją zna. Oszust jeden! Manipulator!
Miał już w głowie dwa obrazy: lwica - szalona mistyczka i szary lew z grzywą - parszywy przyjaciel. Chciał porozmawiać, ale jednak postanowił dalej patrzeć na rozwój sytuacji.
Odpowiedz Ostrzeż


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości