komunikaty

> AUDYCJA 31 [NOWA] <

W tym tygodniu bonus - 5 opali - otrzymuje Haki!

UWAGA!
Temat o znachorach został zastąpiony nowym: Medycy i znachorzy! Nastąpiło kilka drobnych zmian, a niektóre kwestie zostały doprecyzowane, więc zachęcamy do zapoznania się z tym tematem, a zwłaszcza polecamy to medykom i znachorom.



inne

Cytat września nadesłany przez Vasanti Vei
- Jeśli chciałbyś tu kogoś zszokować to musisz się bardziej wysilić - powiedział, unosząc brwi i uśmiechając się krzywo. - Tutaj krew nie robi na nikim wrażenia.
~ Ghalib, Kamienna Pieczara


Generator statystyk



WRZESIEŃ
Połowa pory suchej za nami. Ale właśnie teraz warunki są najgorsze - większość zbiorników wodnych wyschła, a te, które przetrwały, są płytkie i mocno zamulone. Temperatura sięga maksymalnie do 25*C, w nocy spada często do 12*C. Słońce może nie piecze zbyt okrutnie, ale nie ma też co liczyć na deszcze.
Ayo
Samotnik
*
Gatunekmieszanka lamparta i lwa (Lipard) PłećSamica Wiek6 Dorosła Liczba postów:64 Dołączył:Lip 2015

STATYSTYKI Życie: 0
Siła: 73
Zręczność: 73
Spostrzegawczość: 64
Doświadczenie: 10


Poziom ostrzeżeń: 0%
27-08-2017, 10:55
Prawa autorskie:

Coraz więcej obcych, to się mi nie podobało, co tka nagle się zlecieli, ciekawszych rzeczy ne mają? Po słowach jednak ciemno grzywnowego machnęła tylko lekko ogonem.
-Ten na którego sie powołujesz ma prawo do tej skały, jest z rodziny królewskiej a ty przybywasz i rosisz sobie jakieś prawa?- Może i była gwałtowna ale taki miała już charakter do tego nie lubiła tłumów, które tutaj sie zrobiły. Wtedy obca jasna lwica przemówiła.
-A ty co tu robisz? Mówisz tak jakby to był twój dom a jesteś tutaj kimś całkiem obcym, najeźdźcą wraz z tymi dwoma- I może tamtymi kolejnymi? Nie miała pewności ale miała zamiar bronić domu Edena i Eurielle i jej dzieci.
[Obrazek: ayo_by_dirke-d922g2r.png]
Odpowiedz Ostrzeż
Wendigo
Samotnik
*
GatunekLew PłećSamiec Wiek6,7 (Dorosły) Tytuł pozafabularnyJunior Admin / Duch Shoutboxa Liczba postów:348 Dołączył:Sty 2017

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 70
Zręczność: 62
Spostrzegawczość: 80
Doświadczenie: 19


Poziom ostrzeżeń: 0%
27-08-2017, 12:28
Prawa autorskie: Av: Askari, sygnatura: Dirke

Gdy już się zbliżał do skały, zasłyszał jakieś głosy, a nawet krzyki, zapowiadające kłótnię. Zwolnił nieco kroku, niezbyt mu się chciało kłócić od razu po przyjściu, lecz jeśli sytuacja będzie tego wymagała, to cóż, tak bywa. Po krótkiej chwili ukazało mu się niemałe zbiorowisko, a w tym zbiorowisku rozpoznał tylko lwicę z którą rozmawiał jakiś tydzień temu. Mieli się tu spotkać, nie miał pojęcia że już jej się udało zebrać tak dużą grupę w tydzień, przecież wtedy mówiła że nie ma prawie nikogo. Podszedł wolnym krokiem do dość dużej grupy, a na uboczu zobaczył tego dziwnego młodego lwa z tego jego "cesarstwa". Co on tutaj robił? Czyżby sobie przywłaszczył i to miejsce? Jakby mu powiedział że był koło tego wodopoju, to z pewnością usłyszałby że to jest też teren cesarstwa. Żałosne.
- A idź w cholerę z tą swoją dziecinadą... - Wymsknęło mu się szeptem. Stanął gdzieś tak za grupą, jak najdalej od szanownego pana cesarskiego, próbując zrozumieć o co tu dokładnie chodzi. Zrezygnował ze stania sobie na uboczu i podszedł do grupy.
- Co tu się dzieje? - Spytał, patrząc pytającym wzrokiem na jasną lwicę.

Guziczek

Wwwwwwwennndigo.
Odpowiedz Ostrzeż
Haki
Cesarz
*
GatunekLew afrykański PłećSamiec WiekMłody Dorosły Tytuł pozafabularnyPapużki nierozłączki (+ Azim) Liczba postów:259 Dołączył:Cze 2016

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 81
Zręczność: 75
Spostrzegawczość: 65
Doświadczenie: 3


Poziom ostrzeżeń: 0%
27-08-2017, 15:07
Prawa autorskie: Askari

A gdyby  rzucić tak to wszystko i wyjechać w góry...- pomyślał Haki gdy czarnogrzywy ponownie przemówił. Cesarz zdawał sobie sprawę czym kieruje się grupa uzurpatorów, jednak jego zdaniem, nie miało to nic wspólnego z tradycjami LZ. Kiedy Ayo przemówiła, Haki był lekko zniesmaczony jej tonem jednak nie potrafił odmówić jej pewnych racji. Kiedy do akcji włączył się Vari, cesarz nieco się zlękł, nie spodziewał się po swojej partnerce takiej reakcji jednak z drugiej strony podobało mu się gdy Vari pokazywała swoją siłę. W niezrozumiały dla niego sposób, to go kręciło. Kiedy do towarzystwa dołączyły kolejne osobnik Haki zaczynał mieć już tego coraz bardziej dosyć. Westchnął cicho i przeleciał wzrokiem po zebrnych.
-Też chciałbym wiedzieć...-odparł na słowa brązowego.
-Ja powiedziała Vari, wszyscy powinniśmy się uspokoić i trzymać nasze nerwy na wodzy...- rzekł śląc swojej partnerce szeroki uśmiech-... jednak mam wrażenie, że trochę się już w tej sprawie pogubiłem, więc proszę poprawcie mnie jeśli się gdzieś pomylę-  przemówił donośnym głosem, tak by każdy z zebranych mógł go bez problemu zrozumieć.
-Jeżeli dobrze to wszystko pojąłem, to swój szacunek panie Jasir okazujesz poprzez zakradanie się na czyjeś ziemie i porykiwanie sobie z kumplami...naprawdę, bardzo to lwioziemskie- dodał śląc lwu karcące spojrzenie.
-Co zaś się tyczy szanownej pani Eyre...- przemówił, swoje spojrzenie zwracając w stronę owej lwicy - powiedz mi proszę które z lwioziemskich ideałów mówią o bezsensownym narażaniu życia swoich towarzyszy?- na moment jego spojrzenie przybrało kpiący wyraz- zaprowadziłaś swoich kompanów w sam środek obcych ziem, które nagle zaczynasz traktować jak swoje. Nie próbuj nam wmówić, że nie wiedziałaś, woń jest bardzo silna, zarówno tutaj jak i w całej okolicy. W wielu wypadkach takie zachowanie oznacza dla intruzów wyrok śmierci i kto wie czy zaraz nie pojawi się tu reszta stada?- pomimo że w środku Haki gotował się ze złości, to jego głos pozostawał spokojny i pozbawiony jakichkolwiek śladów emocji.
-Dlatego widzę to tak, kierowana rządzą władzy, postanowiłaś bezczelnie wykorzystać tych, którzy zdecydowali się Tobie zaufać, zamydlając im oczy bajkami o Lwiej Ziemi. Kompletnie olałaś przy tym fakt, że może im grozić jakieś niebezieczeństwo a teraz próbujesz powoływać sie na ideały Lwiej Ziemi?- cesarz poręcił łbem z dezaprobatą.
-Lwioziemcy tak nie postępują, swoim zachowaniem przypominasz mi bardziej Skazę albo Zirę. Po trupach do celu, co nie?-
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-08-2017, 23:05 przez Haki.)
Odpowiedz Ostrzeż
Jasir
Samotnik
*
Gatuneklew PłećSamiec WiekMłody dorosły (4 lata) Liczba postów:58 Dołączył:Cze 2017

STATYSTYKI Życie: 95
Siła: 70
Zręczność: 80
Spostrzegawczość: 60
Doświadczenie: 10


Poziom ostrzeżeń: 0%
27-08-2017, 23:51
Prawa autorskie: KanuTGL

Jasir chyba jako jedyna tutaj osoba nie czuła się wcale tak źle będąc w tak dużym zbiorowisku. Oczywiście trzeba dodać: mając swoich sojuszników, Eyre i nowo przybyłego lwa, którego musiała przysłać przywódczymi, na górze była jeszcze Zuma. Szacunek do przeciwnika - to ważna rzecz. Ale któż jest uprawniony do głoszenia faktów ? Kim są by tak o tym mówić ? Nie chciał być przy rozmowach cyniczny, ale nie lubił z góry ustalonych schematów myślowych. Ten plan był fatalnie zorganizowany, nie wiedział jak to dalej wyglądało w głowie przywódczyni, ale Jasir nie był ograniczony do dzikiego barbarzyństwa, od początku przecież nie zachowywał się jakby wyskakiwał na każdego spoza naszej malutkiej grupy, miał też wielką nadzieję, że Eyre też nie myślała o tym. Starał się o zgodę, na połączenie się w jedno. Nie przeszkadzały mu jakieś kryjące się pod dużymi kamieniami lwy, a starał się o współprace z nimi.
Musiał jednak okazać trochę pokory i zwrócił się do Hakiego:
- Muszę przyznać Ci rację Cesarzu Haki z Cesarstwa Doliny ! Twoja obiektywność myśli i skłonność do racjonalnych rozmów okazała się wielce przydatna. Mógłbym jednak poprawić kilka przytoczonych wcześniej "faktów" ?- wzrok, zwrócony wcześniej w stronę Hakiego skierował teraz do wszystkich zgromadzonych. - Nie byliśmy najeźdźcami, prawdę mówiąc nigdy nie zamierzałem ich zaatakować, chciałem się ze wszystkimi dogadać w imię idei połączenia wszystkich, którzy chcą współtworzyć wielkie stado, które mogłoby przywrócić dobrodziejstwo tych ziem. Nie jesteśmy do końca rewolucjonistami, przewrotowcami. Ja tutaj od początku chciałem rozmawiać z "mieszkańcami" tej ziemi. I nie wydałem żadnego ryku...- przyśpieszył, żeby nie dłużyć i nie złościć jeszcze bardziej strony przeciwnej i być może i strony cesarskich - Lwia Ziemia stała się pusta, ale od tego czasu widzę, że znajdą się jeszcze i niedobitki, i nowi, którzy będą współtworzyć powstanie "nowej" Lwiej Ziemi. I kto wie, co będzie w przyszłości. Ktoś musi się wziąć za zjednoczenie wszystkich i danie im dobrobytu. Ode mnie to wszystko.- Skończył, a ostatnie zdanie wypowiedział bardzo powoli i cicho. Teraz czuł niepewność co będzie dalej, jak to się potoczy i co będzie z "przewrotowcami"...
~Jasir
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-08-2017, 23:57 przez Jasir.)
Odpowiedz Ostrzeż
Myr
Odnowiciel | Król
*
Gatuneklew przylądkowy- P. l. melanochaita PłećSamiec Wiek5 lat Znamiona4/4 Liczba postów:2,050 Dołączył:Maj 2015

STATYSTYKI Życie: 90
Siła: 95
Zręczność: 76
Spostrzegawczość: 61
Doświadczenie: 23


Poziom ostrzeżeń: 20%
08-09-2017, 21:09
Prawa autorskie: ja-Dirke

Minęło trochę czasu od momentu kiedy zabrałem dzieci  partnerkę w bezpieczne miejsca. Tam też ci, którzy postanowili podążyć za mną również pozostali. To nie była ich walka. Nie chciałem nikogo narażać. Będąc blisko skały doszły mnie ryki? Czy ja się przesłyszałem? Byłem zdziwiony ale nic, przyśpieszyłem nie będąc pewnym czy Edenowi i jego nowej rodzinie nic nie zagraża. Będąc już na dole zauważyłem małe.. zbiorowisko?
-Salve- Rzekłem swoim mocnym ale spokojnym tonem. Skinąłem łbem do obecnych i do razu podszedłem do brązowej lwicy witając się z nią otarciem łba o kark. Stanąłem również taka by w razie czego osłonic ja przed obcymi.
-Kim jesteście?- Pytanie bardziej skierowane było do wszystkich prócz Jasira, tego poznałem już.
-Gdzie jest Eden?- Zapytałem, kątem oka patrząc na lwice.
Odpowiedz Ostrzeż
Baqiea
Samotnik
*
GatunekHiena PłećSamica Wiekmłoda dorosła Znamiona1/4 Liczba postów:392 Dołączył:Maj 2016

STATYSTYKI Życie: 90
Siła: 45
Zręczność: 75
Spostrzegawczość: 52
Doświadczenie: 74


Poziom ostrzeżeń: 0%
20-09-2017, 09:11
Prawa autorskie: ja

Powolny ciężki krok, chyba utykanie. Hiena nie była w najlepszym stanie. Wystarczyła chwila nie uwagi i straciła młode z oczu, a potem ten wypadek z obsuwająca się ziemią. Nie czuła się najlepiej lecz znajoma postać w dali napędzała jej kroki. Powoli podeszła do Myra i ledwo stojąc cicho powiedziała.
-przepraszam.-
Pewnie ją znienawidzi. Zgubiła jego dzieci i czuła się z tym strasznie. Powinna ich lepiej pilnować.
-Na chwilę odwróciłam wzrok bo wydawało mi się iż zauważyłam jakiś ruch, a wtedy... Nie potrafiłam ich  wytropić
Mówiła cicho, patrząc w ziemię
Odpowiedz Ostrzeż
Mistrz Gry
Mistrz Gry
PłećSamiec Liczba postów:1,553 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 0
Siła:
Zręczność:
Spostrzegawczość:
Doświadczenie:


Poziom ostrzeżeń: 0%
20-09-2017, 23:11
Prawa autorskie:

Eyre wydawała się speszona, a może bardziej urażona słowami Hakiego. Przemknęła niepewnym wzrokiem po zgromadzonych, zatrzymując go dłużej na Jasirze i Wendigo.
- To-to wcale nie tak... - zająknęła się. Wyraźnie te wszystkie oskarżycielskie spojrzenia ją przytłoczyły. Wymamrotała coś jeszcze, ale tak niewyraźnie, że chyba sama siebie nie zrozumiała. Zaraz potem po prostu... uciekła.


Eyre zt
Odpowiedz Ostrzeż
Eurielle
Samotnik
*
GatunekLew PłećSamica WiekDorosła (4,2 lata) Liczba postów:147 Dołączył:Lip 2017

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 80
Zręczność: 70
Spostrzegawczość: 60
Doświadczenie: 17


Poziom ostrzeżeń: 0%
21-09-2017, 20:08
Prawa autorskie: MissAudi

Eurielle po większym zamieszaniu miała już dosyć jednakże po kilku minutach usłyszała nieopodal Myra, który wrócił cały i zdrowy. Była zaskoczona ogromnie i wtedy odwzajemniła tym samym gestem ocierając łbem o jego. Gdy stała cały czas na łapach spoglądała się na Hakiego i jego towarzyszy, później usłyszała pytanie o Edena.
- Eden jest w legowisku, pilnuje naszą córkę. Niestety dwójka moich synów odeszła z legowiska gdzieś co mnie to w ogóle nie cieszy - rzekła zmartwiona lwica chcąc odnaleźć młode ale nie wie gdzie one przebywają. Niech ich tylko dorwie to dostaną surową lekcję od mamusi. Wyczuła kolejną osobę i uśmiechnęła się lekko do niej. Wiedziała, że nie bywała tutaj sama więc mogła jedynie tym cieszyć się najwyraźniej. Gdy zauważyła jasną lwicę spojrzała się poważnym wzrokiem odprowadzając jak odchodzi z lwiej skały.
- Chciałabym po prostu powiedzieć, że jasna lwica która przed chwilą uciekła chciała zagarnąć Lwią Skałę gdzie jeszcze przebywam z Edenem i swoimi młodymi. Nie spodobało mi się to więc musiałam zareagować. W dodatku przybysze którzy są obok mnie wsparli swoją pomocą, żeby ich odpędzić - rzekła ze spokojnym głosem mówiąc do Myra, którego traktuje jak członka rodziny.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-09-2017, 20:23 przez Eurielle.)
Odpowiedz Ostrzeż
Haki
Cesarz
*
GatunekLew afrykański PłećSamiec WiekMłody Dorosły Tytuł pozafabularnyPapużki nierozłączki (+ Azim) Liczba postów:259 Dołączył:Cze 2016

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 81
Zręczność: 75
Spostrzegawczość: 65
Doświadczenie: 3


Poziom ostrzeżeń: 0%
Wczoraj, 00:54
Prawa autorskie: Askari

Haki z uwagą wysłuchiwał słów Jasira a z każdą kolejną chwilą rosła jego niechęć do Eyre. Pomimo, że postąpił niewłaściwie, czarnogrzywy nie wyglądała mu na typa spod ciemnej gwiazdy, ba Haki szczerze wierzył, że lew miał szlachetne zamiary, jednak stał się ofiarą perfidnej manipulacji. Kiedy Jasir zakończył swoją przemowę, Haki westchnął głośno, po czym zbliżył się do niego na odległości kilku kroków a zatrzymując się, spojrzał mu prostu w oczy.
-Panie Jasir...-przemówił spokojnym, łagodnym tonem-...dobrobytu nie można od tak sobie wyczarować a następnie wszystkim rozdać, trzeba na niego zapracować a później, co często okazuje się najtrudniejsze, utrzymać- na pysku cesarza błysnął lekki, przyjacielski uśmiech.
-Kiedyś podobnie jak ty chciałem odnaleźć "legendarną" Lwią Ziemię, ale gdy tutaj przybyłem, szybko dotarło do mnie, że to stado zatraciło swoje ideały. Królowa rządziła nie przejmując się zdaniem króla, a jej kaprysy doprowadziły do powstania silnego podziału pomiędzy członkami stada- westchną, jednocześnie przywołując w pamięci zdarzenia których  sam był świadkiem.
-W sumie to co panu opisałem było jednym ze skutków nadmiernego dobrobytu, który panował na tych ziemiach-
dodał, przywołując w pamięci jedną z lekcji starego Tiba. A jednak  do czegoś się przydał...
-Kiedy zostałem wygnany z Lwiej Ziemi , razem z Vari która swoją drogą jest wnuczką Simby...-
cesarz na moment zerwał kontakt wzrokowy, by spojrzeć na swoją ukochaną i posłać jej ciepły uśmiech-...podjęliśmy się próby odtworzenia lwioziemskich ideałów na terenach Doliny Spokoju i jak na razie idzie nam całkiem nieźle...-rzucił schodząc na  mniej poważny ton, a jego uśmiech stał się nieco weselszy.
Zielonooki już miał kontynuować, gdy jego uwagę przyciągnęło pojawienie się nowego osobnika.
-Salut- delikatnie pochylił łeb w geście powitania- nazywam się Haki i razem z moimi towarzyszami-skinął na Athastana i Vari- przybyłem by reprezentować interesy Cesarstwa Doliny- przemówił oficjalnym tonem, jednocześnie lustrując przybysza spojrzeniem.
Kiedy na horyzoncie pojawił się hiena, Haki delikatnie skinął jej łbem i na tym postanowił zakończyć. Wolał się nie mieszać do cudzych spraw, szczególnie, że zaledwie chwilę później sprawczyni całego wydarzenia postanowiła porzucić swoich kamratów. Niech ucieka, Cesarz nie zamierzał jej w tym przeszkadzać.
Słowa Eurielle potwierdził jedynie skinieniem łba a jego spojrzenie ostatecznie zatrzymało się na Myrze. Wygląda na to, że on tu szefuje, no nic, jak na razie cesarstwo otrzymało dobrą rekomendację i zielonooki liczył, że przy dobrych wiatrach uda mu się coś wytargować. W końcu skąd miał wiedzieć o rozpadzie Królestwa?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 01:08 przez Haki.)
Odpowiedz Ostrzeż
Wendigo
Samotnik
*
GatunekLew PłećSamiec Wiek6,7 (Dorosły) Tytuł pozafabularnyJunior Admin / Duch Shoutboxa Liczba postów:348 Dołączył:Sty 2017

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 70
Zręczność: 62
Spostrzegawczość: 80
Doświadczenie: 19


Poziom ostrzeżeń: 0%
Dzisiaj, 01:03
Prawa autorskie: Av: Askari, sygnatura: Dirke

Na razie siedział cicho. Najwidoczniej wkopał się w środek jakiegoś większego konfliktu, wyglądało to na coś, w co wmieszane było więcej niż jedno stado. Cesarscy, jakaś lwia ziemia i teraz jeszcze królestwo. O królestwie dowiedział się dopiero, gdy zobaczył kogoś, kogo z pewnością nie chciał widzieć, szczególnie po swoim odejściu. Nie spodziewał się tu Myra, a jego instynkt samozachowawczy kazał mu uciekać czym prędzej, bo teraz mógłby się lada chwila spodziewać krwawej jatki. Jak zaczął się powolutku wycofywać ze zgromadzenia, to zauważył że ta piaskowa z którą miał gadać, gdzieś się zapodziała. Nagle się zatrzymał, będąc już parę większych metrów od innych. Skoro ten brązowy lew, który gadał tyle że jego łebek ledwo był w stanie to wszystko przyjąć na raz, reprezentuje cesarskich, to może się spytać o co chodzi z faktem że ostatnio ciągle jest przez nich nawiedzany? (jehowi hehe) Zwrócił łeb w stronę brązowego.
- Pan wybaczy, że przerywam tak żywą rozmowę, lecz o jakiego interesy chodzi? - Spytał najzwyklejszym tonem na świecie. Zastanawiało go czy to tylko zbiegi okoliczności, czy są to jacyś posłańcy kogoś, kto chciałby przejąć każdy teren.

Guziczek

Wwwwwwwennndigo.
Odpowiedz Ostrzeż


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości