♫ Audycja 36 ♫


Wszystkie audycje znajdziecie na audycje.krollew.pl
Tygodniowy bonus
+5 opali


Otrzymuje Asura!
Generator statystyk
Drzewo genealogiczne
Okres zbioru (2 porcje):
Cis pospolity
Wulkan Burgess Shale, Ognisty Las, Źródło Życia
Baobab
Sawanna, Skrawek Sawanny, Źródło Życia, Dżungla
Akacja
Skrawek Sawanny, Ognisty Step, Ognisty Las, Dolina Spokoju
Rooibos
Kilimandżaro, Wzgórze, Wulkan Burgess Shale
Mięta zielona
Wulkan Burgess Shale, Źródło Życia, Sawanna, Wodospad Szczęścia
Kocimiętka
Upendi

Boswellia
Ognisty Las, Księżycowa Polana, Dżungla, Oaza
Lulek czarny
Oaza, Źródło Życia
Hibiskus
Oaza, Sawanna, Równina, Ognisty Step
Bligia pospolita
Dżungla, Kilimandżaro
Pogoda
1-15 czerwca
29 °C
24 °C
16-30 czerwca
25 °C
20 °C
Deszcze zaczynają ustępować, pojawiając się coraz rzadziej i coraz mniej intensywnie. Pora sucha już za pasem.
Postać miesiąca:
Czerwiec

Po tym jak wydostał się z rodzeństwem z mroków podziemia teraz wraz z siostrą zapatrzony jest w nocne, księżycowe niebo. Wszędzie towaryszy mu siostra, w poznawaniu księżycowej wiary również.
Cytat czerwca
Nadesłany przez Sunkeyru'a

Bo któż nie chciałby mieć takiego towarzysza? Wkurza, bawi i doprowadza do załamania psychicznego. Nic tylko brać!
~ Sunkeyru, Baobab
Znajdziecie nas na:
Athastan
Wiarus
*
Gatunek:Lew Płeć:Samiec Wiek:Młody Dorosły Tytuł fabularny:Posłaniec / Młodszy Szaman Tytuł pozafabularny:Mistrz Gry Liczba postów:335 Dołączył:Paź 2016

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 61
Zręczność: 74
Spostrzegawczość: 80
Doświadczenie: 18


Poziom ostrzeżeń: 0%
01-03-2018, 01:08
Prawa autorskie: Subi-cub(generator) Ja (edycja)

A więc wracał na Skałę. I jak na razie, w ramach tego wracania, omijając najpaskudniejszą część cmentarzyska wylądował na tej jakże uroczej sawannie. I to bez ironii, bowiem w pomarańczowym świetle zbliżającego się do horyzontu słońca, falujący w ciepłym, wieczornym wietrze dywan traw, sprawiał wrażenie, jak gdyby cały naraz stanął w ogniu. W przyjemnym, bezdymnym i nieparzącym ogniu. Widok warty nawet specjalnego pojawienia się w tej okolicy, a on miał go przy okazji, na drodze którą i tak musiał przebyć.
Wędrówka przez sawannę miała jeszcze jedną właściwość, a mianowicie przywoływała z pamięci fragmenty jego poprzedniej wizyty w tych okolicach, wędrówki w skwarze i pewnego spotkania u podstawy Lwiej Skały. Jeśli go pamięć nie myliła, a nie zwykła tego robić, to mniej więcej na linii pomiędzy jego aktualną pozycją a najbardziej wysuniętymi obrzeżami Cmentarzyska, leżał wodopój, nad który wtedy poszli.
Po chwili jednak nastąpiła zmiana oświetlenia, która zakończyła owe efekty wizualne. Pomarańcze przeniosły się na niebo, barwiąc je w delikatne prążki, zaś na ziemi cienie zaczęły wychodzić spod drzew, krzewów i kamieni. Wkrótce okryła go chłodna szrość, przykrywając wszystko wokoło niczym opadający płaszcz. Gdy słońce zredukowało się do chudego rąbka na horyzoncie, poczuł jak wstępuje weń nowa energia. To był jego czas, jego pora, chłodna, cicha i skryta. Ruszł więc przed siebie, w zapadającą powoli noc.

~Zt.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2018, 01:49 przez Athastan.)
Odpowiedz Ostrzeż
Vitini
Samotnik
*
Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:7 miesiecy (Podrostek) Liczba postów:16 Dołączył:Mar 2018

STATYSTYKI Życie:
Siła: 40
Zręczność: 50
Spostrzegawczość: 40
Doświadczenie: 5


Poziom ostrzeżeń: 0%
17-03-2018, 18:21
Prawa autorskie: Disney/własne

Stadko z którym wspólnie wędrowała ku Lwiej Ziemi zawędrowało na sawanne, na horyzoncie majaczyła ogromna skała o charakterystycznym wyglądzie. Ciężko było o pomyłkę, malunik w grocie opowieści pasowały idealnie oddając jej kształt. 
Jechała na grzbiecie młodszej z słonic, poderwała się na łapki.
- To ona ONA! Jesteśmy na miejscu.- Nie mogła pohamowć radości, pacała słonice w głowę łapkami żeby ta zwróciła na nią uwagę i faktycznie poskutkowało, ta zatrzymała się i trąbą pacnęła lekko Viti w łeb przykucając na przednie nogi by mała mogła zejść, to też uczyniła.
- Dziękuję za podróż. Tu nasze drogi się rozejdą, mam nadzieję że jeszcze się spotkamy. Miłej reszty trasy!- Koniec wypowiedzi krzyknęła bo już gnała w dół pagórka, słonica pomachała małej na do widzenia i zatrąbiła, reszta stada zrobiła to samo.
Odpowiedz Ostrzeż
Hashimea
Poszukujący
*
Gatunek:Lwica Płeć:Samica Wiek:Dorosła Znamiona:4/4 Liczba postów:327 Dołączył:Cze 2014

STATYSTYKI Życie: 0
Siła: 62
Zręczność: 73
Spostrzegawczość: 75
Doświadczenie: 70


Poziom ostrzeżeń: 0%
17-03-2018, 19:57
Prawa autorskie: Avatar i podpis - Malaika4

Słowa karakala szczerze cieszyły Hashimeę. Nie każdy wykazywał podobne nastawienie w stosunku do jej stada, dlatego też tak sympatycznym był fakt, iż Kikao zainteresował się Srebrnym Księżycem.
Och, byłabym bardzo ucieszona! - uśmiechnęła się szeroko. - Ale teraz niech nic cię nie zatrzymuje - idź, poznawaj świat. Należy ci się to, Kikao. Być może Księżyc sprowadzi twe drogi w nasze strony. Mogę cię zapewnić, że przyjmiemy cię ciepło. - dodała, jak zwykle nie szczędząc optymizmu. Nie znała Kikao od tej “gorszej” strony, jednak Srebrny Księżyc jest rodziną niezwykle zróżnicowaną pod względem charakterów, jak i gatunków. Tam znaleźć może się każdy, jeśli tylko pełen jest wiary, bądź wyraża chęć, by tę wiarę zgłębiać. 
Moje szczęście to rodzina, Srebrny Księżyc. Będąc wśród braci czuję, że nie potrzebuję niczego więcej, by czuć radość. - odparła, nie zastanawiając się długo nad odpowiedzią. - I tobie życzę, byś odnalazł swoje szczęście jak najprędzej. - dodała szczerze, wpatrując się w jego złote oczy. Spojrzała w górę. Słońce górowało na niebie, choć skłaniało się coraz bardziej ku horyzontowi. Hashimea znów spojrzała na towarzysza.
- Bardzo się cieszę, że cię spotkałam. Na mnie już niestety pora, jednak wierzę, że niebawem znów się zobaczymy. - rzekła spokojnie, po czym wstała i skinęła karakalowi głową. - Niechaj Najjaśniejszy Księżyc oświetla twe drogi, przyjacielu. - ostatni raz obdarzyła go promiennym uśmiechem, zanim odwróciła się i niespiesznym krokiem zaczęła zmierzać ku ziemiom swego stada, tą samą trasą, którą tu przywędrowała.
/ zt

// Baaardzo Cię przepraszam, że Cię tak zablokowałam :C
Odpowiedz Ostrzeż
Vitini
Samotnik
*
Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:7 miesiecy (Podrostek) Liczba postów:16 Dołączył:Mar 2018

STATYSTYKI Życie:
Siła: 40
Zręczność: 50
Spostrzegawczość: 40
Doświadczenie: 5


Poziom ostrzeżeń: 0%
18-03-2018, 13:15
Prawa autorskie: Disney/własne

Zbiegła z górki potykając się troszkę o swoje łapki i ruszyła prosto ku skale jak strzała przecinając trawy.
Przebierała łapkami z ogromnym entuzjazmem, w końcu za kilkanaście metrów miała dotrzeć do upragnionego celu, oceniła jednak dzielącą ją od skały odległość na znacznie mniejszą niż w rzeczywistości i po parunstu metrach zmęczona sprintem zwolniła zadyszana. Nie ostudziło to w niej zapału i spacerkiem dalej parła przed siebie. 

ZT
Odpowiedz Ostrzeż
Hatari
Konto zawieszone
Gatunek:Hiena Cętkowana Płeć:Samica Wiek:Dorosła Znamiona:1/4 Liczba postów:242 Dołączył:Cze 2016

STATYSTYKI Życie: 98
Siła: 70
Zręczność: 52
Spostrzegawczość: 55
Doświadczenie: 6


Poziom ostrzeżeń: 0%
20-04-2018, 22:16
Prawa autorskie: kantayeni/ ja

Uff, ale sie jej upiekło! Już myślała że te całe lwy ze skały urządza jej jakaś burdę z racji tego że należała do tego całego Królestwa, albo temu że jest Hieną, albo też dla samego faktu zaznaczenia dominacji nad nowo przejętym terenem. 
Musiała jednak sprawdzić czy aby na pewno Myra, ani jego stada nie ma w okolicy, sawanna wydawała się dobrym miejscem by zacząć poszukiwania, na zachód bezkresne słone wody, Cmentarz Słoni który.. kojarzył się jej fatalnie. Może tam nie zajrzy? Zdecydowanie. Przez jakiś czas posiedzi sobie tutaj, odpocznie zje coś. 
Zaszła więc pod jedną z wielu rozłożystych akacji i skryła sie pod zielonym parasolem układając miedzy korzeniami jak w legowisku. łapki podwinęła pod siebie na tyle na ile pozwalała jej ich budowa, zaczęła wylizywać poduszki w nodze, biedne takie zmęczone łażeniem.

Gdy już umyła nóżki, przekimała się zwinięta w precelej i ruszyła dalej.

ZT
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2018, 18:37 przez Hatari.)
Odpowiedz Ostrzeż


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości