♫ Audycja 34 ♫


Wszystkie audycje znajdziecie na audycje.krollew.pl
Tygodniowy bonus
+5 opali


Otrzymuje Kikao!
CYTAT ROKU

A później Samiya wyciągnęła pudełko księżycowego proszku marki "General" i poczęstowała Firraela, by mogli razem radośnie obserwować gwiazdy za dnia i wielkie afrykańskie orło-pustułki porywające małe kotki, by zbudować swoją świętą księżycową inkwizycję i zrzucać niewiernych ze Złotej Skały, a wszystko to ku chwale Jasnego Pana.
~ Samiya, Nieprzypadkowe spotkanie
  • Na wspomniane poniżej opowiadania został założony osobny dział. Więcej informacji w temacie Tematy opowiadań.
  • Temat, który dotychczas służył do upominania się o PD za akcje fabularne zyskał dodatkową funkcję - można tam prosić o odnowienie utraconych punktów życia, o ile, oczywiście, dana postać na to zasłużyła.
  • Kosmetyczne zmiany: zioła osób zawieszonych/mało aktywnych także gniją, a spisy ziół kont zawieszonych w spisie medykamentów znachorów są nietrwale usuwane.
  • Zmiany dotyczące zostawania uzdrowicielem lub zaklinaczem. Nie można dostać tytułu "z zapisu", każda postać aspirująca do niego powinna napisać krótkie opowiadanie. Jest to alternatywna forma do prowadzenia szkolenia u boku innego gracza. Na specjalne życzenie można założyć sesję z Mistrzem Gry, aczkolwiek nie będzie to już podstawowa metoda zdobywania tytułu. Ponadto kasujemy limity związane z liczebnością uzdrowicieli/zaklinaczy. Więcej informacji odpowiednio w tym i tym temacie.
Generator statystyk
Drzewo genealogiczne
Okres zbioru (2 porcje):
Cis pospolity
Wulkan Burgess Shale, Ognisty Las, Źródło Życia
Baobab
Sawanna, Skrawek Sawanny, Źródło Życia, Dżungla
Akacja
Skrawek Sawanny, Ognisty Step, Ognisty Las, Dolina Spokoju
Rooibos
Kilimandżaro, Wzgórze, Wulkan Burgess Shale
Mięta zielona
Wulkan Burgess Shale, Źródło Życia, Sawanna, Wodospad Szczęścia
Kigelia afrykańska
Sawanna, Skrawek Sawanny, Źródło Życia, Dżungla
Modligroszek różańcowy
Dżungla, Kilimandżaro

Imbir
Skrawek Sawanny, Równina, Ognisty Step
Kocimiętka
Upendi
Boswellia
Ognisty Las, Księżycowa Polana, Dżungla, Oaza
Lulek czarny
Oaza, Źródło Życia
Hibiskus
Oaza, Sawanna, Równina, Ognisty Step
Bligia pospolita
Dżungla, Kilimandżaro
Pogoda
1-14 lutego
27 °C
23 °C
15-28 lutego
30 °C
24 °C
I lunęło! Umiarkowane opady przerodziły się w bogate ulewy, dając prawdziwe orzeźwienie i wynagradzając ten długi czas suszy. Od czasu do czasu pojawiają się burze.
Postać miesiąca:
Luty

We krwi się zrodził i tylko w niej skąpany czuje, że prawdziwie żyje. Oto kim jest. Bez pana, bez króla. Samotny barbarzyńca. Poparzeniec, Zmora, Morderca, Założyciel Cieniowiska, para błękitnych ślepi i strudzone czarne ciało kryjące niespokojne, mroczne serce.
Cytat lutego
Nadesłany przez Zephyra

Jak nie wiesz co robić, leć na północ, tam musi być jakaś cywilizacja.
Znajdziecie nas na:
Karati
Poszukujący
*
Gatunek:lew Płeć:Samica Wiek:Podrostek Liczba postów:101 Dołączył:Gru 2016

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 25
Zręczność: 30
Spostrzegawczość: 65
Doświadczenie: 20


Poziom ostrzeżeń: 0%
#16
30-01-2017, 21:24
Prawa autorskie: Autor: Salvathi, tło Disney, kropki ja

Lwiczka odrobinę odchyliła uszy i spuściła wzrok.
- Nie... Ja też bym tego nie zrobiła. Ona była taka nieszczęśliwa... - Zacisnęła mocno powieki. Przez jej ciało przebiegł dreszcz. Pokręciła głową.
- Wcale tak nie myślałam, choć z jednym się zgadzam - nie jesteś zły - przyznała cicho.
Odpowiedz Ostrzeż
Belial
Płomień
*
Gatunek:lew Płeć:Samiec Wiek:młody dorosły Tytuł fabularny:Mentor Tytuł pozafabularny:Spryciarz Liczba postów:1,277 Dołączył:Lut 2015

STATYSTYKI Życie: 87
Siła: 86
Zręczność: 71
Spostrzegawczość: 68
Doświadczenie: 180


Poziom ostrzeżeń: 0%
#17
30-01-2017, 23:02
Prawa autorskie: Kiu

Nadal miał kamienną twarz, wyprostował się by patrzeć w dal. 
- ja jestem zły... Tylko że nie miałaś jeszcze okazji się o tym przekonać. Ale nie martw się, bez powodu jeszcze nikomu nie zrobiłem krzywdy. - westchnął ciężko zamykając na chwilę oczy. 
- Iris jest nieszczęśliwa bo myśli że jest bezwartościowa, że nie jest nikomu potrzebna... Chciałbym by była potrzebna. Niech to będzie dla ciebie  nauczka. Trzeba wierzyć w siebie...
Odpowiedz Ostrzeż
Karati
Poszukujący
*
Gatunek:lew Płeć:Samica Wiek:Podrostek Liczba postów:101 Dołączył:Gru 2016

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 25
Zręczność: 30
Spostrzegawczość: 65
Doświadczenie: 20


Poziom ostrzeżeń: 0%
#18
31-01-2017, 09:51
Prawa autorskie: Autor: Salvathi, tło Disney, kropki ja

- Gdybyś był zły, nie pomógłbyś jej... i mnie - stwierdziła jeszcze ciszej. Podniosła wzrok na lwa. Nie było w nim już ani śladu złości, był za to smutek. Westchnęła.
- Ja po prostu się o nią martwię.
Odpowiedz Ostrzeż
Belial
Płomień
*
Gatunek:lew Płeć:Samiec Wiek:młody dorosły Tytuł fabularny:Mentor Tytuł pozafabularny:Spryciarz Liczba postów:1,277 Dołączył:Lut 2015

STATYSTYKI Życie: 87
Siła: 86
Zręczność: 71
Spostrzegawczość: 68
Doświadczenie: 180


Poziom ostrzeżeń: 0%
#19
31-01-2017, 21:04
Prawa autorskie: Kiu

Jeśli ty chcesz być dobra i się o nią martwisz to może powinnaś się nią zainteresować? Pomyśl że twoja obecność sprawi jej przyjemność. Ona jest kaleką... Nie łatwo jej bez jednej łapy...  - odparł równie cicho. Pogładził ją po łebku i delikatnie się uśmiechnął. 
- musimy do niej wrócić... Ona potrzebuje towarzystwa. - dodał.
Odpowiedz Ostrzeż
Karati
Poszukujący
*
Gatunek:lew Płeć:Samica Wiek:Podrostek Liczba postów:101 Dołączył:Gru 2016

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 25
Zręczność: 30
Spostrzegawczość: 65
Doświadczenie: 20


Poziom ostrzeżeń: 0%
#20
01-02-2017, 10:47
Prawa autorskie: Autor: Salvathi, tło Disney, kropki ja

Karati otworzyła usta jakby chciała coś powiedzieć, ale najwyraźniej się rozmyśliła, bo zamknęła je i pokiwała głową. Ruszyła powoli z powrotem.

Z.t.
Odpowiedz Ostrzeż
Belial
Płomień
*
Gatunek:lew Płeć:Samiec Wiek:młody dorosły Tytuł fabularny:Mentor Tytuł pozafabularny:Spryciarz Liczba postów:1,277 Dołączył:Lut 2015

STATYSTYKI Życie: 87
Siła: 86
Zręczność: 71
Spostrzegawczość: 68
Doświadczenie: 180


Poziom ostrzeżeń: 0%
#21
01-02-2017, 20:42
Prawa autorskie: Kiu

Belial ruszył zaraz za nią. Miał nadzieję że mała zrozumie nauczkę. 

Z. T
Odpowiedz Ostrzeż
Frigg
Konto zawieszone
Gatunek:lew Płeć:Samica Wiek:3 lata. Znamiona:0/0 Liczba postów:372 Dołączył:Sie 2013

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 70
Zręczność: 73
Spostrzegawczość: 69
Doświadczenie: 19


Poziom ostrzeżeń: 0%
#22
01-02-2017, 22:38
Prawa autorskie: Ragous

(Uznajmy, że wybyła jakiś czas przed Belialem i Karati :P)

zt
Odpowiedz Ostrzeż
Kykczor
Poszukujący
*
Gatunek:Moręgówka Płeć:Samiec Wiek:dorosły(3 lata) Tytuł pozafabularny:Mistrz Gry Liczba postów:81 Dołączył:Paź 2017

STATYSTYKI Życie:
Siła: 10
Zręczność: 55
Spostrzegawczość: 80
Doświadczenie: 10


Poziom ostrzeżeń: 0%
#23
30-01-2018, 19:34
Prawa autorskie: Samiya

Trzeba lecieć na północ by znaleźć coś do przekąszenia. Wspomniał słowa ojca, mało od niego usłyszał żyjąc ale jedno zdanie wryło mu się doskonale w pamięć. "Jak nie wiesz co robić leć na północ, tam musi być jakaś cywilizacja". No i leciał.
Na dole rozciągała się kraina i ziemie które ponoć może nazwać swoimi. Ale poleciał dalej.
Dostrzegł spory płaski kamień. Wyglądało na to że to było dobre miejsce by wylądować i pomyśleć co robić dalej.
- Idealne miejsce dla szukających bezpiecznego schronienia kaczek. - Powiedział do siebie i tego był pewny, ciężko byłoby zaskoczyć kogoś kto jak Kykczor siedział na tym kamyczku.
Odpowiedz Ostrzeż
Kuro
Samotnik
*
Gatunek:Dicrurus paradiseus Płeć:Samiec Wiek:Dorosły Liczba postów:93 Dołączył:Paź 2016

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 20
Zręczność: 50
Spostrzegawczość: 50
Doświadczenie: 10


Poziom ostrzeżeń: 0%
#24
04-02-2018, 17:49
Prawa autorskie: Gyda/Moni 158

Nareszcie znów szybuję pod błękitnym niebem! Ach jakże mi za tym było tęskno. Nie żeby pomieszkiwanie w lwim towarzystwie było jakimś złym przeżyciem, wręcz przeciwnie całkiem intrygujące rzeczy w tym czasie zaobserwowałem. Ale właśnie tutaj jest haczyk, gdyż od siebie za wiele powiedzieć nie mogłem w tym czasie. Nie byłem pewien czy moje wrodzone gadulstwo nie zostałoby odebrane źle w tamtym towarzystwie, więc siedziałem cicho. To zaś sprzeczne z moją naturą, ja jestem stworzony aby opowieści i historie przekazywać z ucha do ucha, tym którzy chętni będą słuchać. Zatem przyznać muszę, że męczyło mnie takie monotone jedynie istnienie bez żadnego zajęcia. Mój młody towarzysz jednak najwyraźniej czuł się tam dobrze, zatem gdy nie patrzył odleciałem trochę by rozprostować skrzydła. Nie to żebym go porzucał bez słowa! Co to, to nie! Jedynie wybrałem się w małą podróż, a gdy wrócę to będę miał mu tyle do opowiedzenia, iż z pewnością nie rozgniewa go moje zniknięcie. Wiatry losu poniosły mnie w północne strony, gdzie w oddali widać było górzysty kształt ognistego tytana, który od dawna pogrążony był w swoim długim śnie. Jak na to mówili? Wulkan chyba, raczej mylić się nie mogę pamięć mam w końcu doskonałą. Wiatr wzmógł się potężnie gdy przelatywałem nad zamglonym wąwozem. Na horyzoncie widać było szare, niemal czarne chmury. Nadchodził deszcz, potężny. Błysnęło w oddali, kolejny potężny podmuch przetrząsnął każde moje pióro. Bez zbędnych ceregieli obniżyłem lot, szukając miejsca do lądowania, bowiem kiedy ten deszcz uderzy latanie nie będzie najprzyjemniejszą z rzeczy. I dostrzegłem płaskie wzniesienie otoczone mlecznobiałą warstwą mgły. Zatrzepotałem skrzydłami zanim z cichym tup tup osiadłem nareszcie na stałym gruncie. I wtedy to dostrzegłem, iż siedzi tutaj ktoś jeszcze. Ptak, krewniak! Płaski dziób, płaskie łapki. Ptak pływający, kaczka. Z takimi to dużo podróżowałem, bo pokonywały one ogromne odległości. Pewien stary kaczor nauczył mnie o nawigacji tego i owego, za co po dziś dzień jestem mu po stokroć wdzięczny. No wypadałoby się chyba przywitać. Zwyczajowy gest skrzydło przy piersi i ukłon w stronę nieznajomego.
- Witam, witam! Jestem Kuro, bard, obieżyświat. Mam nadzieję, iż nie przeszkadzam zbytnio?
Odpowiedz Ostrzeż
Kykczor
Poszukujący
*
Gatunek:Moręgówka Płeć:Samiec Wiek:dorosły(3 lata) Tytuł pozafabularny:Mistrz Gry Liczba postów:81 Dołączył:Paź 2017

STATYSTYKI Życie:
Siła: 10
Zręczność: 55
Spostrzegawczość: 80
Doświadczenie: 10


Poziom ostrzeżeń: 0%
#25
05-02-2018, 08:14
Prawa autorskie: Samiya

Siedział tak spięty wpatrując się w okolice, właściwie to nic ciekawego tu nie było. Ot jakiś wąwóz, jakiś kamień ale niczego co powinien zapamiętać, jedynie dobre miejsce na postój czy obserwacje okolicy. Mógłby to zapisać... gdyby umiał pisać.
Nadleciał jakiś czarny ptak, za mały jak na drapieżnika ale mimo to uruchomiły się wyostrzone procesy obronne kaczki. Uniósł ptasią głowę, skierował się w kierunku przybysza nabrał trochę powietrza w płuca by trochę zrobić się większy i czekał. Powiedzmy, że był gotowy na przybysza.
Nowy ptak zachował się grzecznie i się ukłonił co Kykczor lustrzanie powtórzył.
- Witam. - Odpowiedział ostrożnie i zaczął analizować co powiedział Kuro. Bard czyli śpiewa, obieżyświat czyli ktoś kogo teraz najbardziej szuka. Chwila... Właśnie kaczka szukał kogoś takiego!
- Ależ oczywiście, że nie! Jestem Kykczor, pochodzę z południa i jestem nowy w krainie. Też zwiedzam świat i baaaardzo chętnie wysłucham każdej miejscowej historii.
Poszło za łatwo.
Odpowiedz Ostrzeż
Kuro
Samotnik
*
Gatunek:Dicrurus paradiseus Płeć:Samiec Wiek:Dorosły Liczba postów:93 Dołączył:Paź 2016

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 20
Zręczność: 50
Spostrzegawczość: 50
Doświadczenie: 10


Poziom ostrzeżeń: 0%
#26
12-02-2018, 00:24
Prawa autorskie: Gyda/Moni 158

Niemalże podskoczyłem z radości. Nie tylko ten tutaj ptasi kuzyn był miły ale też chciał posłuchać opowieści. Jakże cudowna niespodzianka, chociaż przecież nie wątpiłem w swoje umiejętności i nawet gdyby drogi Kyczor był niechętny to zapewne zdołałbym go przekonać do wysłuchania opowiastki albo chociaż piosenki. Swoją drogą ciekawe miano ma ten jegomość, kaczor Kyczor. Dość dziwny przypadek jednakże miało to swój urok, a może i nawet ciekawą historię za sobą. Nie byłem jednak na tyle wścibski aby od razu oto pytać. Co to, to nie, ja jestem bardzo dobrze wychowany i mam swoje maniery.
- Och tak, tak! Nawet nie wiesz jak to miło jest spotkać kogoś, kto ma w zamiarze słuchać, bo do powiedzenia mam wiele, chociaż sam za długo nie goszczę w tych stronach. Mimo tego zdążyłem już tu i ówdzie swój dziób wsadzić i wyszarpnąć parę skrawków informacji i historii. Na przykład o przerażającym bagiennym potworze, czyhających na niczego się niespodziewających przechodniów. I bynajmniej nie chodzi tutaj tylko o łuskowatego krokodyla, ale o zaprawdę pradawną wielką bestię! Wielkość miał co najmniej antylopy gnu, a kły niby małe słoniowe szabelki. Sam go nigdy nie widziałem ale jego sława rozniosła się szeroko i głęboko zaryła się w tubylczych umysłach. Nie wiadomo jednak czy ten stwór wciąż żyje. Jednakże zapewne nie interesują cię legendarne opowiastki. Może zatem chciałbyś posłuchać o czymś konkretnym? Służę uprzejmie słowem, a czasem nawet dobrą radą doświadczonego podróżnika.
Odpowiedz Ostrzeż
Kykczor
Poszukujący
*
Gatunek:Moręgówka Płeć:Samiec Wiek:dorosły(3 lata) Tytuł pozafabularny:Mistrz Gry Liczba postów:81 Dołączył:Paź 2017

STATYSTYKI Życie:
Siła: 10
Zręczność: 55
Spostrzegawczość: 80
Doświadczenie: 10


Poziom ostrzeżeń: 0%
#27
12-02-2018, 20:53
Prawa autorskie: Samiya

Wyglądało na to, że ten cały religijny księżyc mu zaczyna pomagać. Ale czy na pewno? Wtrącenie o bagiennym potworze trochę mu trącało bardową fantazją. Rozbił szybko historyjkę na części.
- Dobrze, więc wiesz jak wygląda potwór którego nie widziałeś? Legendy których nijak nie da się potwierdzić niespecjalnie mnie interesują, jestem, hm... - Zamyślił się szukając dobrego określenia.
- Raczej fanem prawdy. Co mnie interesuje? Jakie tutaj są stada, czy jest tu bezpiecznie, czy widziałeś jakąś grupę zakrwawionych lwów? Jest bardzo dużo różnych rzeczy, które możesz mi powiedzieć. Może to trochę się kłóci z tym co powiedziałem wcześniej ale interesuje mnie wszystko. - Trochę się zamotał, potwór też był interesujący ale nie był priorytetem w jego kaczej misji.
Odpowiedz Ostrzeż
Kuro
Samotnik
*
Gatunek:Dicrurus paradiseus Płeć:Samiec Wiek:Dorosły Liczba postów:93 Dołączył:Paź 2016

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 20
Zręczność: 50
Spostrzegawczość: 50
Doświadczenie: 10


Poziom ostrzeżeń: 0%
#28
17-02-2018, 11:21
Prawa autorskie: Gyda/Moni 158

Pytania które zostały mi zadane nie stanowiły najmniejszego problemu. Dzięki wspaniałej sztuce elokewncji napewno odpowiem na nie z łatwością nawet jeśli prawdziwych odpowiedzi znać nie będę. Oczywiście za nic mam kłamstwo i tym narzędziem posługiwać się nie zamierzam. Co to, to nie! Jam jest sługą prawdy i legend oraz powieści przekazywanych z pokolenia na pokolenie, jednak jeżeli ktoś chcę faktów to historii ubarwiać nie będę... No może tylko trochę. Przeczesałem skrzydłem mój strojny czubek zastanawiając się od czego zacząć. Stwierdziłem szybko, iż skoro wątek potwornej besti zacząłem, to wypadałoby ją wpierw skończyć, a dopiero potem przejść do dalszych informacji.
- Wiem, wiem a jakże! Nawet wiem jak go nazywali bowiem dokonał on strasznej dzieciobójczej zbrodni! Wielka bestia w ciemne pręgi. Pół lew, pół tygrys! Uwierzysz Kyczorze? Mieszaniec! Nie wiem czy wiesz ale tygrys to wielki kot w paski, coś jak lew tylko, że nie ma grzywy, a i żyje samotnie. Co do postaci zaś zbrodni tej poczwary zabił on młode lwiątko, straszna tragedia, na terenie stada które mianuje się Srebrnym Księżycem. Nie odwiedziłem ich jeszcze ale słyszałem o nich dużo od lwów z zachodu. No może nie AŻ tak dużo ale były to rzeczy naprawdę ciekawe. Ich bogiem jest księżyc i wielbia go ponad miarę. W dodatku nastawieni są pokojowo do obcych ale czy skoro na ich terenie zamordowano dziecko, to można im w pełni ufać?
Potarłem skrzydłem dziób pogrążają się w chwilowym zamyśleniu. Tak co prawda dawno to słyszałem i do tej pory opowieści stada zachodu nie sprawdziłem ale gdy o tym opowiadali brzmieli niezwykle poważnie. Szczerze mówiąc trochę mi wstyd, iż nie wypełniłem tego co mi powierzono, jednakże wkrótce się to zmieni. Polecę na bagna w terminie najbliższym i sprawdzę co i jak i w ten sposób dochowam obietnicy. Zdałem sobie nagle sprawę, iż moją ostatnią myśl można było dwojako zrozumieć, zatem szybko dodałem.
- Oczywiście nie osądzam nikogo! Muzy brońcie mnie od tego! Mógł to też być najzwyklejszy wypadek, który akurat nieszczęśliwie zdarzył się u nich. W tym przypadku prawdy nie znam, a domysły nie są najlepszymi przyjaciółmi w tym przypadku, a jedynie mogą prowadzić do nieprzyjemnych oskarżeń. Mhm interesują cie zatem inne stada tak?
Podniosłem szponem trzy kamyczki, małe skalne odłamki i ułożyłem je na ziemi w sposób taki, aby reprezentowały trzy majestatyczne skały, które widziałem po drodze, a jedną nawet odwiedziłem. Po chwili namysłu złapałem jeszcze jeden kamyk i postawiłem go by dumnie reprezentował wulkaniczny masyw. Zadowolony z swojego improwizowanego dzieła kiwnąłem głową i wziąłem łapką lichy patyczek, którym wraz z historią zacząłem rysować po mapie.
- Na zachodzie o tam, przy tej najdalszej skale mieszkało sobie lwie stado. Nazywali się chyba Zachodnimi Ziemiami lub Mglistym Brzaskiem, ciężko powiedzieć każdy podawał inną nazwę. Ich liderem był zdaję się ciemnofutry Myr, samiec o zielonych oczach deszczowego lasu. Inną ważną tam zdaje mi się figurą był Tib, lew mówiący dziwną mową. Jeżeli go spotkasz bez trudu zrozumiesz o czym mówię. Nie wiem czy ta grupa jeszcze istnieje, ani czy dalej zamieszkuje te nieurodzajne tereny, gdyż niestety byłem u nich dość dawno. Tutaj zas przy tej skałce najbardziej na południe nie byłem ale jest to miejsce doprawdy sławne. Potężna Lwia Skała, gdzie mieszkali lub może dalej mieszkają lwoziemcy. Zauważyłem, że lwy bardzo lubią monumentalne skały zatem z dokładnością do 90% mogę założyć, iż mityczny Srebrny Księżyc osiedlił się w okolicy trzeciej, wschodniej skały.
Postukałem patyczkiem w dziób zastanawiając się czy coś pominąłem i jednocześnie dając kaczemu towarzyszowi chwilę na przetrawienie wszystkich dostarczonych informacji. Przyłożyłem w końcu mój drewniany wskaźnik do miejsca na wschód od domniemanej księżycowej skały, tam gdzie przez dłuższy czas przebywałem.
- Północne tereny są mi całkiem obce, jednakowoż wiem jeszcze tyle iż w tym właśnie miejscu mieszka grupa lwów. Czy zakrwawionych? Ciężko powiedzieć, chociaż nie widziałem by targali cokolwiek innego niż roślinożerną zdobycz. Za obcymi jednak nie przepadają. A czy jest tutaj bezpiecznie? Cóż drogi przyjacielu. Z podróżniczego doświadczenia powiem ci tyle, że nigdzie tak naprawdę nie jest całkiem bezpiecznie. Co prawda jedne miejsca mają mniej zagrożeń, drugie więcej ale lepiej być zawsze ostrożnym niż płakać po szkodzie.
Odpowiedz Ostrzeż
Kykczor
Poszukujący
*
Gatunek:Moręgówka Płeć:Samiec Wiek:dorosły(3 lata) Tytuł pozafabularny:Mistrz Gry Liczba postów:81 Dołączył:Paź 2017

STATYSTYKI Życie:
Siła: 10
Zręczność: 55
Spostrzegawczość: 80
Doświadczenie: 10


Poziom ostrzeżeń: 0%
#29
20-02-2018, 19:39
Prawa autorskie: Samiya

W końcu jakiś skrawek upragnionej konkretnej wiedzy. Teraz wystarczy zdobyć więcej informacji o krainie pytając w innych różnych miejscach w ten sposób układanka stworzy piękną całość, przedstawi się ją do raportu i będzie miał na jakiś czas spokój od złych potworów a za to więcej spokojnego życia na jakimś spokojnym stawie otoczony przyjaznymi potworami. Takie życie chciał.
Ale najpierw praca.
- A jaka to bestia? Jak się nazywa? To jest możliwe że coś może być pół na pół? - Historia o mieszańcu nie podobała się kaczuszce. Była trochę straszliwa. Ale to jak wspominała szefowa, lwy się tłuką i to normalne. Ale coś tak trochę nie grało w tym wszystkim.
- A ten Srebrny Księżyc to co to? I dlaczego go wielbią?  A takie pokojowe nastawienie nie przynosi im zguby? Może się właśnie bali tego potwora?
Pytań było bardzo wiele. Problematyczne zaczynało być, że odpowiedz na jedno generowała tuzin następnym. Kykczor chłonną wszystkie informacje jak gąbka i chciał więcej. Układał też w głowie plan w jaki sposób może sprawdzać to czego się dowiedział.
- Tak, stada interesują mnie strasznie. Lwy były od zawsze w kręgu moich zainteresowań. -   Skłamał bardzo szybko i gładko o tych lwach. Bał się ich i na każdy możliwy sposób unikał jak ognia.
- A skąd te różne nazwy? A na czym ta dziwna mowa polega, może go już spotkałem i nie wiedziałem że to on? - Pytania mnożyły się w głowie kaczki, aż z poddenerwowania zaczął mówić bardzo szybko.
- Ciekawe rzeczy mówisz, na prawdę. A dlaczego zakrwawionych? Czyli lecieć na północ mówisz że nie warto, bo tam cywilizacji to jest mało? A to się nie martw o mnie, jest ostrożny nawet nad miarę. - A był. Zerkał na boki. Kilka razy za siebie. Kontrolował okolice na tyle na ile mógł... czyli jedynie wzrokiem i słuchem.
Odpowiedz Ostrzeż


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości