komunikaty

> AUDYCJA 31 <

W tym tygodniu bonus - 5 opali - otrzymuje Chikja!

~~~

Nastąpiły poważne zmiany dotyczące Szamanów! Ich funkcja została dokładnie określona, wprowadzeni zostali Zaklinacze (Szamani-samotnicy analogicznie do Znachorów) i Młodsi Szamani/Zaklinacze (analogicznie do Młodszych Medyków/Znachorów) i straty energii życiowej związane z wykonywaniem rytuałów. Więcej szczegółów w temacie Duchy, szamani i zaklinacze.

~~~

Zapowiedź nowej audycji! :D


inne

Cytat października nadesłany przez Zevrana
Znów wlepiła wzrok w jedynego samczyka. Nie mogła przestać frapować się tym, że nie przypominał jej absolutnie nikogo.
- Dlaczego on wygląda jak wydra?

~ Shiya, Wielka Grota na szczycie


Generator statystyk



PAŹDZIERNIK
Masy pary wodnej krążą po krainie tworząc poranne mgły, a czasem nawet zbierają się w chmury, dając nieznaczne opady. Jakby natura okazywała swoją litość stworzeniom w czasie suszy. Jednak rzadko tej łaski można zaznać. Przeważają suche dni o coraz wyższej temperaturze. Jak dotąd najwyższa wynosi 27*C, a nocami może spaść do 15*C. W nielicznych zbiornikach można uświadczyć wody.
Maru
Azylant
*
GatunekLew PłećSamiec Wiek5,5 roku, dorosły Znamiona1/1 Liczba postów:472 Dołączył:Lis 2015

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 75
Zręczność: 80
Spostrzegawczość: 64
Doświadczenie: 22


Poziom ostrzeżeń: 0%
20-09-2017, 21:12
Prawa autorskie: Sambirani & Inn

Przytaknął na jej pytanie, a potem wtrącił swoje trzy grosze do jej pogadanki.
- Cóż, to by się mogło udać, w końcu ten ich król mówił, że planują ścigać Vei i Mako, nie mam pojęcia tylko po co, ale na pewno nie chcą ich zaprosić na udziec z zebry. - potem już zamilkł dając się wypowiedzieć do końca Venety.W tym aspekcie się bardzo różnili, bo ona była bardzo wygadana, za to złoty był takim milczkiem. Rzadko kiedy wydawał z siebie potoki słów. Ale za to umiał słuchać, więc tutaj się to niejako wyrównało. Jednak pod koniec nie mógł się już zgodzić z lwicą.
- Nie, nie, to nie tak Venety. Teraz jedyne czego pragnę to bezpieczeństwa dla Ciebie, za każdą cenę. Nie chcę Cię stracić, bo raz już straciłem całą rodzinę i nie wiem, czy dałbym radę przejść przez to kolejny raz. A co do Lwiozeimców to rozumiem to, bardzo to rozumiem. - objął lwicę łapą i przysunął się bliżej do niej. Swoją puszystą grzywą i policzkiem ocierał się o czubek jej głowy co jakiś czas liżąc jej grzywkę. Po chwili milczenia wyszeptał do niej:
- Kocham Cię...
Prawie wszyscy to robią, więc... głos Maru.

[Obrazek: maru_by_salvathi_dayrvm3_by_artur1989-dazdvl0.png]
Odpowiedz Ostrzeż
Venety
Azylant
*
PłećSamica WiekDorosła. Znamiona1/1 Tytuł pozafabularnyAdministrator / Pomoc Techniczna Liczba postów:1,061 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 72
Zręczność: 75
Spostrzegawczość: 69
Doświadczenie: 105


Poziom ostrzeżeń: 0%
30-09-2017, 13:17
Prawa autorskie: Bjorn | BaxiaArt

- Też bym tak zrobiła, wolałabym zachować udziec dla siebie - zachichotała na myśl o smakowitym kąsku. Tłuściutki, soczysty zebrzy udziec, czemu miałoby się nim dzielić z kimkolwiek? - No, ewentualnie mogłabym ci zostawić kawałeczek - stwierdziła wspaniałomyślnie, racząc go złośliwym uśmieszkiem. Oczka jednak miała radosne. Kiedy objął ją, wtuliła się w niego, słuchając jego słów, chłonąc je. Też nie chciała go stracić. Na samą myśl o tym poczuła nieprzyjemny ucisk w klatce. Skrzywiła się, nieumiejętnie ignorując kłucie. Szybko jednak grymas znikł z pyska samicy, tak szybko, jak nieprzyjemny nerwoból. Położyła przednia łapę na jego, ta, która dotykała podłoża - Tak, to oczywiste, że chciałabym odzyskać dom. Podnieść jakoś to stado. Przynajmniej spróbować, żeby nie wyrzucać sobie tego przez resztę swoich dni. Ale... Nie jestem furiatką. To z Tobą chcę iść przez życie, nie z Lwioziemcami. Jeśli okaże się, że te drogi idą w zupełnie innych kierunkach, będę podążać z Tobą. Wspólnie. Upadek Lwiej Ziemi nie jest tak wielką ceną, nie taką, jak utrata Ciebie, pogorszenie naszych relacji - musnęła nosem jego policzek.
Ja Ciebie też kocham.
Po czym kąsnęła delikatnie ząbkami jego ucho, zaczepnie, ale bardzo delikatnie. Przecież... Nie spieszyło im się na Lwią Skałę, prawda?
Odpowiedz Ostrzeż
Maru
Azylant
*
GatunekLew PłećSamiec Wiek5,5 roku, dorosły Znamiona1/1 Liczba postów:472 Dołączył:Lis 2015

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 75
Zręczność: 80
Spostrzegawczość: 64
Doświadczenie: 22


Poziom ostrzeżeń: 0%
30-09-2017, 13:44
Prawa autorskie: Sambirani & Inn

Cieszyło go, że było mu dane ją spotkać, towarzyszkę jego życia. Nigdy nie miał w planach zakładania rodziny, ale teraz takie myśli coraz częściej wędrowały po jego głowie, zwłaszcza gdy w pobliżu przebywała Venety. Teraz też, jednak póki co trzymał to dla siebie. Wtulił nos w futro lwicy, by zadowolić nozdrza jej zapachem. Zaatakowane ucho drgnęło w kontakcie z zębiskami, ale to była jedyna reakcja jego organizmu na ten złowieszczy akt. Siedział wtulony w lwicę, którą kochał, a ona kochała jego. Pozwalał sobie umilać jej ten czas co rusz liżąc jej futerko na głowie czasami zahaczając o uszy.
Mimo że było miło, to i on musiał coś jej powiedzieć, coś co ukrywał od dawna i to wcale nie ta rzecz z poprzedniego akapitu, o której pomyśleliście.
- Venety... Myślę, że muszę Ci o tym powiedzieć teraz. - odsunął głowę, by móc spojrzeć w jej fiołkowe oczy, jednak dalej był w nią wtulony. - Byłem niedawno w Dolinie Spokoju. Spotkałem tam lwicę imieniem Eyre. Twierdziła, że jest córką niejakiej Hewy i kiedyś była w stadzie. Poza tym powiedziała mi, że była na Skal, oraz że jest tam w tej chwili pusto, ani śladu po tym całym królestwie. Ich tropy są bardzo słabe. No i chciała się z Tobą spotkać. za kilka dni. Tylko... wiesz  kim ona może być, czy na pewno mówiła prawdę?
Prawie wszyscy to robią, więc... głos Maru.

[Obrazek: maru_by_salvathi_dayrvm3_by_artur1989-dazdvl0.png]
Odpowiedz Ostrzeż
Venety
Azylant
*
PłećSamica WiekDorosła. Znamiona1/1 Tytuł pozafabularnyAdministrator / Pomoc Techniczna Liczba postów:1,061 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 72
Zręczność: 75
Spostrzegawczość: 69
Doświadczenie: 105


Poziom ostrzeżeń: 0%
09-10-2017, 19:36
Prawa autorskie: Bjorn | BaxiaArt

Zmarszczyła nos, zastanawiając się nad słowami partnera. Eyre? Eyre? Zaraz, tak... Coś jej to imię mówiło. Czy aby tak nie nazywała się lwica, o której wspominał Jasir? Choć rozstali się, chciała im dać czas do namysłu, zamierzała spotkać ową dwójkę ponownie. A poznanie córki Hewy, samozwańczej królowej brzmiało niezwykle... Interesująco - Kojarzę - mruknęła, przejeżdżając ogonem po boku partnera - Pamiętam ją jako lwiątko. Nie spotkałam jej od tamtego momentu, ale ostatnio poznała dwójkę lwów, których próbowała wrobić. Twierdziła, że jest królewską córą i ma prawo do Lwioziemskiego tronu, a tamci jej uwierzyli. Nietutejsi. Natknęłam się na nich niedawno. Chcą nam pomóc, ale potrzebowali chwilki do namysłu, niedługo odwiedzę ich ponownie - ciężko było wyczytać z jej tonu głosu podejście do owej samicy. Interesująca zaś była informacja o opustoszeniu Lwiej Skały. Czyżby i tutaj lwica okłamywała jej partnera, a może mówiła prawdę? Jeśli tak, wyprawa do domu nie będzie trudna. Tylko... Co z Shują? Jeśli stado odeszło, czy aby nie powinien do nich wrócić? A może tak nie jest? - Jaka ona jest? Gdy dowiedziałam się, co zrobiła, byłam na nią zła. Hewa nie zasługuje na to, aby własna córka się jej wypierała. Ale nie chcę jej oceniać tylko przez to jedno kłamstwo.
Odpowiedz Ostrzeż
Maru
Azylant
*
GatunekLew PłećSamiec Wiek5,5 roku, dorosły Znamiona1/1 Liczba postów:472 Dołączył:Lis 2015

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 75
Zręczność: 80
Spostrzegawczość: 64
Doświadczenie: 22


Poziom ostrzeżeń: 0%
09-10-2017, 20:04
Prawa autorskie: Sambirani & Inn

- O... - wydukał na wieść o Eyre i jej małym kłamstwie. Czyżby jednak nie byłą takim niewiniątkiem, za jakie ją posądzał? Może była mistrzynią aktorską? Ale przynajmniej nie skłamała, że pochodzi z Lwiej Ziemi. To go ucieszyło. Najwyraźniej lwica ma jakieś swoje plany, o których woli nie wspominać przypadkowym lwom. Samiec mruknął nieco na mizianie jego boku przez puszysty ogonek.
- Eyre... hmmm... Powiem szczerze, że wydawała się wręcz zachwycona faktem, że Lwioziemcy są tutaj. Nawet się na mnie rzuciła niczym Ty. - tutaj puścił oko łowczyni - W każdym razie wzbudzała zaufanie swoim wyglądem, miała taką typową lwioziemską urodę, poza tym wspomniała o swojej matce. Ja jej nie znałem, ale skoro Ty ją kojarzysz to pewnie mówi prawdę... - temat rozmowy poważny, ale złoty nie byłby sobą, gdyby zostawił zaczepki Ven bez odpowiedzi. Jego ogon zaczął kontratak na jej boku. Zmarszczył brwi i zmrużył oczy, by swoją masą zacząć napierać na lwicę. Swoim masywnym torsem pchał się na nią, póki nie obalił ją na plecy. Szybko znalazł się nad nią w pozycji pół-leżącej. Ich ciała stykały się na całej długości, ale nie opierał całej masy na niej, a na swoich łapach. Spoglądał  z zawadiackim uśmieszkiem w jej hipnotyzujące, fiołkowe oczy. Zniżył łeb, a kosmyki jego grzywy zaczęły łechtać pyszczek lwicy.
- Teraz należysz do mnie, moja księżniczko... - powiedział cichym, uwodzicielskim głosem jednocześnie zniżając łeb, by zacząć pieścić jej wargi powolnymi, namiętnymi liźnięciami.
Prawie wszyscy to robią, więc... głos Maru.

[Obrazek: maru_by_salvathi_dayrvm3_by_artur1989-dazdvl0.png]
Odpowiedz Ostrzeż
Venety
Azylant
*
PłećSamica WiekDorosła. Znamiona1/1 Tytuł pozafabularnyAdministrator / Pomoc Techniczna Liczba postów:1,061 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 72
Zręczność: 75
Spostrzegawczość: 69
Doświadczenie: 105


Poziom ostrzeżeń: 0%
10-10-2017, 00:37
Prawa autorskie: Bjorn | BaxiaArt

- Rzuciła się? A to dopiero! - fuknęła oburzona. Nikt nie będzie się rzucał na jej partnera, jeszcze czego. Zamruczała gniewnie pod nosem, ale cała ta mina była tak naprawdę przykrywką. Znała swojego partnera, wiedziała, że skoki w bok są mu zupełnie obce. Po co oglądać się za innymi lwicami, kiedy ma się jedyną i niepowtarzalną Venety? I w dodatku nie rzuca się na pierwsze lepsze lwy, tylko dlatego, że mają ładną grzywę! - Może jeszcze jej odpowiedziałeś? - odparła, ignorując zaczepki partnera. Do chwili, kiedy ten naparł na nią. Nie miała najmniejszych szans z wojownikiem - a zresztą, czy naprawdę chciała się siłować? Uśmiechnęła się w odpowiedzi na wyszczerz Maru. A masz, nie będę gorsza! Uśmiechnę się dla Ciebie!
... Dopóki nie wpakujesz mi grzywy do pyska.
Odchyliła delikatnie łeb i spojrzała wyzywająco na "przeciwnika" - Wykorzystujesz swoją siłę, aby mnie porwać. Uziemić. Czy tak należy obchodzić się z niewiastą? - podniosła ogon, smyrając samca po podbrzuszu. A kiedy zniżył się, nastawiła ku niemu pyszczek i uśmiechnęła się zalotnie.
Odpowiedz Ostrzeż
Maru
Azylant
*
GatunekLew PłećSamiec Wiek5,5 roku, dorosły Znamiona1/1 Liczba postów:472 Dołączył:Lis 2015

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 75
Zręczność: 80
Spostrzegawczość: 64
Doświadczenie: 22


Poziom ostrzeżeń: 0%
10-10-2017, 16:06
Prawa autorskie: Sambirani & Inn

Zamruczał czując łaskotanie w podbrzuszu. Przycisnął nos do venetowego noska, uśmiechając się przy tym złowieszczo.
- Niech niewiasta zamilknie, bo będę niedobry. - postanowił sprawić, aby słowo stało się ciałem. Zniżył wargi i przytknął je do tych łowczyni w namiętnym pocałunku w lwim wydaniu.Pomrukiwał przy tym głośno nie odrywając wzroku od hipnotyzujących oczu lwicy. Chyba one działały na niego najbardziej, jakby zapraszały do siebie. Niestety nie mógł odpowiedzieć swym ogonem, to znaczy mógł, ale raczej sięgałby w miejsca dość intymne, a na to nie decydował się póki co. Nie chciał też udusić lwicy, toteż oderwał się od jej ust i wziął wdech. Oblizał swoje wargi, jakby smakował resztki lwicy z nich. Ułożył głowę bardzo wygodnie na jej ramieniu wtulając się w nią całym swym ciałem. Jego język zajmował się teraz policzkiem i uchem lwicy.
Prawie wszyscy to robią, więc... głos Maru.

[Obrazek: maru_by_salvathi_dayrvm3_by_artur1989-dazdvl0.png]
Odpowiedz Ostrzeż


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości