Król Lew PBF
Polowanie - Maeva - Wersja do druku

+- Król Lew PBF (//pbf.krollew.pl)
+-- Dział: (//pbf.krollew.pl/forumdisplay.php?fid=7)
+--- Dział: Archiwum (//pbf.krollew.pl/forumdisplay.php?fid=102)
+--- Wątek: Polowanie - Maeva (/showthread.php?tid=1327)

Strony: 1 2


Polowanie - Maeva - Mistrz Gry - 11-08-2015

Nadchodzi zmierzch. Słońce, chylące się ku zachodowi nadaje sawannie czerwonopomarańczowy odcień. Słychać głośne cykanie owadów, schowanych w trawach. Maeva zaczyna na rozległej sawannie, lekki wiatr wieje od południa, na prawo znajduje się większe skupisko drzew, które tworzą niewielki, akacjowy lasek.


RE: Polowanie - Maeva - Maeva - 11-08-2015

Pora polowania nie sprzyjała Maevie. Jej jasne umaszczenie mogło z łatwością zostać dostrzeżone po zmroku. Ale żołądek chciał to chciał. Musiała więc się śpieszyć, coby mieć większe szanse na sukces. Szara spojrzała w stronę lasu, później na otwartą przestrzeń. Podjęcie decyzji było trudne. Mogła ruszyć na lewo i mieć nadzieję na znalezienie zdobyczy (najlepiej przed zmrokiem), drugim wyjściem było zaryzykowanie na prawo, gdzie zwierzyna mogła skryć się między drzewami. Trzecim wyjściem było pójście na południe podążając pod wiatr, coby nie spłoszyć zwierzyny. Nie sądziła jednak, by tak lekki wiatr mógł zdradzić jej pozycję. Skryta w trawach sawanny wiedziała, że musi podjąć szybką decyzję. Lata samotnych polowań dawały jej w jakimś sensie przewagę, poruszała się najciszej jak umiała uważnie stawiając łapy.


RE: Polowanie - Maeva - Mistrz Gry - 20-08-2015

//z braku odpisu przejmuję akcje, Sami

Niech więc decyduje szybko, bo czas nie jest jej sprzymierzeńcem. Żaden dźwięk ni zapach nie zechciał jej pomóc, jasna lwica musi zdać się na własne szczęście.
Otwarta przestrzeń?
Czy niewielki zagajnik?
Co przyniesie choć niewielki posiłek?
A słońce, nie przejmując się problemami maluczkich, opada coraz niżej.



RE: Polowanie - Maeva - Maeva - 22-08-2015

Zegar tykał, a Siwa musiała podjąć decyzję. W końcu zdecydowała się by pójść w stronę zagajnika, podchodząc do niego od zachodu - wtedy też miała szansę na upolowanie czegoś, co żerowało. Była szansa, choć nikła, że wiatr zamiast z południa zacznie wiać z północy. Wtedy też jej plan ległby w gruzach. Łapy stawiała ostrożnie, starając się nie nadepnąć na żadną gałąź czy liść, a w tym samym czasie rozglądała się za posiłkiem. I niech ktoś powie, że polowanie w pojedynkę nie jest wyzwaniem.


RE: Polowanie - Maeva - Mistrz Gry - 22-08-2015

No właśnie, zegar tykał, a lwica wciąż nie znalazła żadnych śladów świadczących o zwierzynie w pobliżu. Może lepiej było jednak szukać na rozleglej przestrzeni... Z drugiej strony, może za chwilę się jej poszczęści i dostrzeże jakąś konkretną sztukę? Ach, te problemy decyzyjne...
Wiatr na szczęście nie zmienił kierunku i nie zdradza jej pozycji. Chociaż tyle dobrego.



RE: Polowanie - Maeva - Maeva - 22-08-2015

Czas był nieubłagany. Wkrótce miał zapaść zmierz, który zdradzałby jej pozycję. Siwa przeklinała w duchu swoje geny. Jasna sierść, zupełnie jakby natura chciała jej pozbawić życia. A może był to znak, że jest lwem dziennym? Maeva złapała się na zbyt głębokim myśleniu, dlatego też zablokowała natarczywe rozmyślania. Wciąż poruszała się do przodu, dość szybko nie chcąc stracić czasu, rozglądając za zwierzynę. Choćby zając...


RE: Polowanie - Maeva - Mistrz Gry - 22-08-2015

Może faktycznie Maeva jest lwem dziennym? Ponieważ polowanie podczas zachodu zupełnie jej nie szło. Wciąż nic nie widziała i nie słyszała. Zupełnie jakby wszystkie zwierzęta wyniosły się gdzieś indziej, lub wiedziały o jej obecności.


RE: Polowanie - Maeva - Maeva - 23-08-2015

Poddanie się nie było w jej stylu. Brnęła przed siebie wytrwale, cierpliwie czekając na swój obiad. Nie musiał jej wbiegać w łapy. Chociaż nie byłoby to złe. Nie musiałaby biegać. Drogę pokonywała między drzewami, by jak najmniej jej jasnego futra było zauważalne. Wykorzystywała się drzewa, które rosły dość blisko siebie, jako korytarz.


RE: Polowanie - Maeva - Mistrz Gry - 23-08-2015

Wtem do jej uszu dotarł cichy szelest. Czy to przypadek...? Ale zaraz po tym usłyszała kolejny! Nareszcie! Jakiś znak, ze okolica nie jest wymarła, lecz znajduje się w niej zwierzyna! Taka, którą można wrzucić na ząb, oczywiście. Jednak żeby dostać się do źródła hałasu, lwica musiała kierować się w lewo.


RE: Polowanie - Maeva - Maeva - 24-08-2015

Lwica od razu skierowała się do źródła dźwięki skręcając w lewo. Nie szła jednak wprost na cel, lecz nieco ukosem, od lewej, coby wiatr nie zdradził jej obecności zbyt wcześnie - chciała mieć czas by dostrzec ofiarę. Łapy ugięły się jeszcze bardziej, a szara przyległa nieco mocniej w kierunku ziemi, coby nie wystawać zbyt mocno. Stawiała ostrożne i przemyślane kroki.


RE: Polowanie - Maeva - Mistrz Gry - 24-08-2015

Po chwili skradania, Maeva dostrzegła niewielkie zwierzę, stojące wśród drzew. Był to dik dik, maleńka antylopa. Lwica była w dogodnym położeniu, by zaatakować, lecz w tym momencie wiatr zmienił kierunek. Zapach drapieżnika dotarł do nozdrzy czujnego zwierzęcia, które natychmiast zerwało się do ucieczki. Jednak poruszało się wolniej, niż powinno, a także w nieco dziwny sposób. Czyżby miało chorą nogę?


RE: Polowanie - Maeva - Maeva - 25-08-2015

Maeva zamarła szykując się do ataku. Wtem zerwał się niesprzyjający wiatr od razu zdradzając jej pozycję. Warknęła gardłowo od razu zrywając się do biegu za antylopą. Łapy stawiała pewnie, utrzymywała szybkie, rytmiczne tempo. Byłą przyzwyczajona do biegu między drzewami, mieszkała na skraju Ognistego Lasu, gdzie często polowała. Musiała zbliżyć się wystarczająco by móc powalić ofiarę.


RE: Polowanie - Maeva - Mistrz Gry - 26-08-2015

Jednak polowanie w lesie było trudniejsze niż na otwartej sawannie. Chory samiec biegł wolno, a Maeva szybko go dogoniła. Lecz cóż z tego, skoro łapa jasnej lwicy zawadziła o wystający korzeń? Nagłe wyhamowanie łapą poskutkowało widowiskową wywrotką. Lwica przekoziołkowała, bo jej łapa niemal od razu wyślizgnęła się spod korzenia. W dodatku Maeva uderzyła w przestraszoną antylopę! Teraz i drapieżca, i ofiara leżały w odległości około metra od siebie, zdezorientowani.


RE: Polowanie - Maeva - Maeva - 27-08-2015

Głośny łomot rozległ się po okolicy gdy lwica i jej ofiara padły na ziemię. Przeturlała się parę metrów, a kiedy już zorientowała się gdzie jest i co się stało podniosła łeb. Szybko zauważyła antylopę, która również leżała na ziemi. Maeva miała nadzieję, że upadek zranił jego kończynę jeszcze bardziej. Próbowała wstać i przygnieść antylopę nie mając pewności jak bardzo upadek jej zaszkodził. Nie miała ochoty na ponowną pogoń.


RE: Polowanie - Maeva - Mistrz Gry - 01-09-2015

Ogłuszona antylopa wierciła się niespokojnie, nie mogąc się podnieść. Próbowała się oddalić od drapieżnika, choć zupełnie jej nie wychodziło. Zakwiczała z przerażeniem, widząc zbliżającą się lwicę. Maevie udało się podnieść i ruszyć w kierunku ofiary, lecz nagle zakręciło się jej we łbie i straciła równowagę. Upadła koło przerażonej antylopy, która rozpaczliwie machała kopytkami.