Król Lew PBF
Tył Skały i Podziemia - Wersja do druku

+- Król Lew PBF (//pbf.krollew.pl)
+-- Dział: Tereny wolne (//pbf.krollew.pl/forumdisplay.php?fid=65)
+--- Dział: Ziemie Zachodu (//pbf.krollew.pl/forumdisplay.php?fid=177)
+---- Dział: Skała Skazy (//pbf.krollew.pl/forumdisplay.php?fid=42)
+---- Wątek: Tył Skały i Podziemia (/showthread.php?tid=49)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24


RE: Tył Skały i Podziemia - Kami - 16-09-2012

Mako na razie milczał, pewnie trawił go dylemat, cokolwiek by nie wybrał i tak będzie źle.. albo i gorzej. Tak czy siak LZ było między młotem a kowadłem.
Cisza, cisza wszędzie dookoła cisza, którą przerwały kroki, Kami odwróciła łeb by spojrzeć za siebie któż to tu przybył, nie kryła zdziwienia gdy ujrzała Duraia, przecież nie mogła się mylić. To musiał być jej syn.
- Durai.. gdzieś ty był.- Ozwała sie jedynie.


RE: Tył Skały i Podziemia - Durai - 16-09-2012

Spoglądał teraz nie na matkę, a na więźnia za kratami. Czysty. Zapach lochów nie wypełniała ani krew ani nawet rdza. Wszystko było zbyt przejrzyste. Czyżby i tutaj zapanował pseudo pokój, który opanowała nuda i marazm? Wrócił do miejsca, gdzie się narodził, a napotkała go pustka i ciemność. Niebezpieczny błysk przeleciał przez jego ślepia, pozwalając, by coś zawrzało w środku. Czy było naprawdę aż tak źle...?
- U ojca. - rzucił beznamiętnie, wreszcie zbliżając się do kudłatej, spoglądając mądrze i uważnie w jej ślepia. Wędrując przez wymiary i świat, dotknął tego, czego nikt inny wcześniej. Nikt prócz Kami i Shetani; skąd mógł jednak wiedzieć o czarnej zmorze? Plotki. Same plotki, które krążyły w koło jego uszu, były jedynie rozmazanym kierunkowskazem, gdzie powinien się udać. Zszarzały syn apokalipsy powrócił i miał się lepiej, niż kiedykolwiek.
- Co z Chikją? - spytał, kierując pytanie bezpośrednio do jej demonicznych genów. Czy jego siostra również nauczyła się, kim jest? Stanął przed brązową samicą, by lekko otrzeć pysk o jej w ramach przywitania i oswojenia z zapachem. On sam... Śmierdział popiołem.


RE: Tył Skały i Podziemia - Kami - 16-09-2012

U ojca? Oh. Kami uniosła jedna brew, wypuszczając powietrze z lekkim ciężarem na tę wieść.
- Twoja siostra, jak ty i reszta twojego rodzeństwa włóczy się swoimi drogami, zaglądając do matki od święta.- Orzekła, po kim oni to wszyscy mają? Chyba po niej, bo ostatnie dwa jej dzieciaki nie są spokrewnione z włóczącym się wciąż dawnym partnerem Kami- Xanem.
- A ty, zawitałeś tu na dłużej?- Spytała mając nadzieję że jednak jego odpowiedz będzie twierdząca, jak to matka, wolała mieć swe dzieci obok siebie.


RE: Tył Skały i Podziemia - Durai - 17-09-2012

O Xanie nic nie słyszał i prawdopodobnie nie chciał usłyszeć. Kochankowie i partnerzy matki go nie interesowali. Równie dobrze mogłaby być z pstrym karakalem o sześciu łapach - jej wybór. Durai interesował się czymś innym. Czymś zgoła innym. Szkarłatne ślepie nakryło się długa grzywką, gdy odsunął nieco mordę od samicy, by zerknąć na Mako w klatce. Zmarszczył nos, przyswajając jego zapach. Słodki.
- Kto to? - wdarł się w zdanie kudłatej, wracając do niej spojrzeniem. Diametralnie zmienił się z tego słodkiego lwiaka, którym był. I bardzo dobrze.
- I tak. Raczej tak. Są tu sprawy, które trzeba załatwić.
Między innymi pozbyć się tego smrodu, przeleciało mu przez głowę. Poza tym musiał odnaleźć Chikję. Jak wpadnie w jego łapy to wyrwie jej uszy za to łażenie bez celu. Jego własna siostra zachowywała się niczym niewdzięczny ochłap. Strzelił ogonem głośno, ciągle stojąc wyprostowanym jak struna.


RE: Tył Skały i Podziemia - Kami - 17-09-2012

- To? Hym, lewek z Lwiej Ziemi, którego gościmy w naszych lochach.- No właśnie, Kami obejrzała się za Bjornem.
- Bjorn, przesłuchaj naszego gościa do końca, dowiedz się wszystkiego o Lwiej Ziemi, tego ilu ich jest kim są władcy, czy mają jakieś plany co do nas.. wszystkiego, jeśli zajdzie potrzeba ryknij i mnie przywołaj..
- Tak nasiedziała się tu dość długo, Bjorn był nie tylko jej partnerem, pretendował do bycia jej zastępcom.
- Durai, my idziemy się przejść.. musimy pogadać.- Wyszła z klatki czekając na syna, a gdy i ten wyszedł zamknęła klatkę *z* dając "klucz" beżowemu lwu.


RE: Tył Skały i Podziemia - Durai - 17-09-2012

Skinął jedynie łbem, akceptując wiadomość. Cofnął się kilka kroków, a słysząc decyzję Kami, uniósł nieco brew, po czym ponownie przytaknął. Nie czekając na więcej, odwrócił się i rozpłynął w ciemności.

zt.

[Wal gdzieś]


RE: Tył Skały i Podziemia - Bjorn - 17-09-2012

Bjorn siedział niczym posąg w mroku. Zdarzyło mu się nawet pogładzić Chinasę łapą, pazurami rozczesując sierść na jej karku. Dotyk ten był delikatny, ojcowski.
Ogarnął czerwonooką zmorę wzrokiem kiedy tylko pojawiła się u boku Kami. Kolejny swój?
Wysłuchawszy rozkazu partnerki wstał i podszedł do zamkniętej klatki, w której majaczyła sylwetka Króla.
-Słyszałeś, wasza wysokość.- burknął, nawet nie patrząc na więźnia. Beżowy użył celowo tego zwrotu, chociaż nie do końca zdawał sobie sprawę z tego, że Mako naprawdę jest królem. Bjornowi każdy lwioziemiec kojarzył się z królewskimi korzeniami i dworskimi klimatami.
Powoli przechadzał się wzdłuż szeregu prętów, jakby specjalnie przedłużając ten moment, w którym powinien przystąpić do dzieła.
-Chciałbym oszczędzić nam obojgu złych wspomnień, no i ziemia mogłaby pozostać czystą... Dlatego będziemy rozmawiać w zgodzie, prawda?- to oczywiste było, że Mako wyjdzie na tym gorzej niż Bjorn. Od czarnogrzywego zależało jego własne życie i zdrowie, na własne życzenie mógł je stracić. Pozostaje bycie szczerym i posłusznym, prawda?


RE: Tył Skały i Podziemia - Mako - 17-09-2012

Wyłączył się z tego wszystkiego, myślał, że chyba zdoła jakoś wrócić do domu. Przybył ktoś nowy, wyglądało na to, że był to kolejny członek rodziny. Ba, syn Kami.
- Nie mam w sobie nic królewskiego. W sumie to nawet nie pochodzę bezpośrednio stąd, ale co ciebie to tak naprawdę obchodzi...?
Młody cofnął się o kilka kroków i zasiadł. Cóż, czeka go długa przeprawa, która chyba nie musi być koniecznie miła. Wysłuchał słów Bjorna z uwagą, po czym przez chwilę na jego pysku zawitał dość ironiczny uśmiech.
- Chciałbyś? Proponujesz mi układ, ale pod nim kryję się groźba... Ale czego się można spodziewać po rodzinie Kami.
Mako, spuść z tonu. Fakt, że Kami nie ma w pobliżu wcale nie oznacza, że jesteś wolny. Dobra, więc czego potrzebujesz się dowiedzieć?


RE: Tył Skały i Podziemia - Kami - 18-09-2012

Parsknęła i wybyła, Bjorn da sobie radę z Mako, wiedziała to.
ZT


RE: Tył Skały i Podziemia - Chinasa - 18-09-2012

Nadal siedziała całkiem cicho, nie chciała przeszkadzać. Czując na sobie łapę samca najpierw się zdziwiła, ale chwilę potem na jej twarz wypełzł nieznaczny uśmieszek. Poczuła się dużo pewniej niż na początku. Cóż, grunt, że nie chcą się jej pozbyć. Przynajmniej na razie. Przyglądała się wszystkiemu z uwagą. Temu nowemu lwu, który się pojawił, ale tylko na chwilkę. Najwyraźniej był synem tej dużej, brązowej lwicy. A ona z kolei musiała być przywódczynią, no bo kim innym? Roztaczała wokół siebie trochę przytłaczającą czy może strasznawą aurę autorytetu. Och, więc lew, który ją tu przyniósł nazywa się Bjorn. Pan Bjorn, trzeba będzie zapamiętać. Pytanie ino kim był ten śmieszny w klatce. Król? Zły król? Ale mówi, że on nie królewski. O tutejszych stadach nie wiedziała zbyt wiele, bo matka jakoś specjalnie o tym nie mówiła, a nawet jeśli, to Chinasa nie słuchała. Bo przecież było tyle lepszych rzeczy do roboty. Teraz taka wiedza by jej się przydała. A może by tak zapytać? Ach, ale jeśli będzie przeszkadzać? Ale z drugiej strony ta ciekawość...
-Panie Bjorn, kim on jest?
Wypaliła w końcu dość cichym głosem, niepewnie. Wbiła wzrok w ziemię i czekała na reakcję samca. Nieco się skuliła przygotowując się na tą gorszą dla niej możliwość.


RE: Tył Skały i Podziemia - Mako - 19-09-2012

I tą chwilę ciszy Młody wykorzystał na zagłębienie się we własne myśli. Łudził się, że tam na Lwiej ktoś może się o niego martwił, a może już wszyscy spisali go na straty? Nie, to niemożliwe, taka myśl go przerażała i za wszelką cenę próbował ją od siebie odegnać.
Roz, powinna być już w bezpiecznym miejscu.
Oby tylko reszta tej rodziny nie postanowiła ponownie napaść na jego dom. Byle Lwi trzymali się razem, wtedy są w stanie osiągnąć wszystko, a już na pewno przetrwać.

// Tak, to tyle jeżeli chodzi o ten szalenie ambitny, nie wnoszący kompletnie nic do fabuły post


RE: Tył Skały i Podziemia - Bjorn - 20-09-2012

Niestety tak to jest, kiedy stado nastawia się wyłącznie na defensywę. Taka strategia nigdy nie kończy się dobrze zwłaszcza, jeśli potencjalna wrogość pozostałych jest oczywista. W końcu Lwia Ziemia na najurodzajniejsze tereny w okolicy... nikt takimi nie pogardzi.
Bjorn zaprzestał swojego spacerku i spojrzał w kierunku Chinasy. Nie odpowiedział jej, potraktował ją jedynie delikatnym, tajemniczym uśmieszkiem.
-Przejdźmy do rzeczy.- zaczął, powracając wzrokiem na więźnia, zupełnie ignorując jego wcześniejsze słowa. -Będę pytał wprost. Ilu. Was. Jest.- zadał wreszcie pytanie, dobitnym tonem, tak, by dotarło ono do łba Króla.
Potem siadł i uwinął ogon wokół łap, lekkim ruchem łba przywołując do siebie Chinasę.


RE: Tył Skały i Podziemia - Chinasa - 20-09-2012

Gdy odpowiedziało jej milczenie, w pierwszym momencie się przestraszyła. Co teraz będzie, pewno się zdenerwował! Ach, trzeba było siedzieć cicho! Dobrą chwilę karciła się w myślach po czym podniosła wzrok. Samiec nie wyglądał na wściekłego. Ba! Uśmiechał się. Ale dla tego o czarnej grzywie był taki stanowczy, władczy. Pytanie padło, odpowiedź musi być. Szczera, bo przecież nie inna. Znów zaczęła się zastanawiać kim może być ów więzień, kim jest Pan Bjorn. I właśnie wtedy została przywołana ruchem jego łapy. Wstała. Najpierw niepewnie, powoli stawiając kroki, a im bliżej byłą tym energiczniejszy i szybszy był jej chód. Usiadła koło tylnej łapy beżowego. Nie za daleko, ale również nie za blisko, starała się utrzymać pewien dystans. Spuściła głowę i w pierwszej chwili wbiła wzrok w ziemię. Jednak chwilę później ciekawość wzięła górę i jej zielone patrzałki zaczęły wodzić to od jednego lwa, to do drugiego, mierzyły ich uważnie co by zapamiętać jak najwięcej.


RE: Tył Skały i Podziemia - Mako - 20-09-2012

Zwyczajnie go zignorował! Tak po prostu. Dorze, on też może mu pokazać jak to jest. Oczywiście, nie miał zamiaru strugać bohatera. Po co narażać się bez powodu. Odpowiedzenie na pytania i większa szansa powrotu do domu żywym była kusząca. Jednak miejsce to chyba działało w dość niekorzystny sposób na Mako. Coraz bardziej zdawał sobie sprawę, że jeżeli sobie odpuści tak będzie lepiej dla niego samego, ale gorzej dla Lwiej. I znajdował się między młotem a kowadłem.. Milczenie i cierpienie, czy mówienie i spokój?
- Myślisz, że to co robisz jest słuszne? - wycedził nagle, acz niesamowicie spokojnie. Był świadom, że jeżeli wróci Przywódczyni Świtu to nie dość, że najpewniej powie wszystko, to bez bólu się nie obejdzie. Nie spodziewał się uzyskania odpowiedzi, raczej dawał sobie czas na zastanowienie się, gdyż po prawdzie nigdy się nie zastanawiał, ilu Lwich tak de facto jest.
Zerknął na milczącego świadka, tej dość specyficznej rozmowy. Chyba czuła się bezpiecznie przy Bjornie.
- Hieny zdziesiątkowały wszystkie stada. Lwia nie była wyjątkiem. Nie jestem do końca pewny, chyba dziewiątka, lub dziesiątka.
Hmm, a może Bjorn zacznie mówić normalnie, to znacznie ułatwi tą, hm, współpracę.


RE: Tył Skały i Podziemia - Bjorn - 21-09-2012

-Nie mnie o tym decydować, czy jest słuszne.- odparł. -Ale jeśli byłbym bierny równie dobrze mógłbym nie żyć. Skoro już mamy to życie... to trzeba dać światu o sobie znać.- dodal.
Oczywiście nie mowił wyłącznie o sobie. Mówił o stadzie jako jednym organizmie.
Jego łapa znów wylądowała na ciele Chinasy, konkretniej na łebku.

Taak, Bjorn na własnym tyłku poznał co to znaczy plaga nadpobudliwych i wyjątkowo pewnych siebie hien. Był skłonny uwierzyć w słowa czarnogrzywego.
-Wiedz, że jeśli te informacje okażą się kłamstwem, po twoim powrocie na lwią ziemię będziesz jedynym członkiem stada. No, chyba że wierzysz w duchy.-
Uśmiechnął się delikatnie wyobrażając sobie jakie emocje muszą właśnie targać królem.
-A kto za was odpowiada?- i kolejne pytanie padło. -Lwia Ziemia znana jest ze swoich patetycznych tradycji, dlatego wnioskuję że już macie kompletną królewską parę.-