Król Lew PBF
Tył Skały i Podziemia - Wersja do druku

+- Król Lew PBF (//pbf.krollew.pl)
+-- Dział: Tereny wolne (//pbf.krollew.pl/forumdisplay.php?fid=65)
+--- Dział: Ziemie Zachodu (//pbf.krollew.pl/forumdisplay.php?fid=177)
+---- Dział: Skała Skazy (//pbf.krollew.pl/forumdisplay.php?fid=42)
+---- Wątek: Tył Skały i Podziemia (/showthread.php?tid=49)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24


RE: Tył Skały i Podziemia - Shun - 14-10-2012

/ Smrodu? Przecież pachnie jak te tereny, siedziała tu długo a była jeszcze nad rzeką... no ale dobra. Chociaż nie pisz tak, jakbyś od razu wiedziała, ze to jestem ja.

Shun była w stanie głębokiego i odżywczego sny, prawie, bo tego nie mogła powiedzieć o spaniu między głazami i skałkami, które boleśnie wbijały się w ciało, ale ten ból nie był tak dotkliwy, jak ten który nadal siedział w jej prawej nodze. Zbudziła się delikatnie, doskonale pamiętając gdzie jest dokładnie i kogo może tu zastać. Nie wiedziała o obecności kogoś innego, wszak oddaliła się już, zanim przybyły tamte dwie lwice żądne połamania karku. Otworzywszy swoje prawe oko, z ulgą stwierdziła, że jest noc, a to tym lepiej dla niej. Żałowała tylko, ze nie posiadła jakiegoś ciemniejszego futra.
I owszem, wyszła, bo po co się miała ukrywać. Nie była to Kami, zresztą, nawet jej nie czuła, zatem niby czego miała się na razie obawiać? Jeśli tylko pojawi się ona na horyzoncie - natychmiast zniknie, nie pozostawiając po sobie najmniejszego śladu. Nawet nie będzie miała zamiaru prędko się tutaj zjawić, jeszcze tylko tego jej brakowało.
- A kim ty niby jesteś, by do mnie mówić w ten sposób? - Mruknęła, ziewając ospale.
Kolejna wędrówka w drodze i będzie musiała się naprawdę śpieszyć, zanim kudłata się tutaj zjawi. Z tą noga prędko nie pójdzie.


RE: Tył Skały i Podziemia - Chikja - 15-10-2012

/ To raczej przenośnia była, Shun nie pachnie całkiem jak ziemia przecież i zostawiła swój nikły zapach na ziemi i kamieniach, a Chikja jest kim jest ;)

- Mieszkam tu, to chyba dostateczny powód? A ty, chyba jesteś daleko od swojego domu.- Pierwsze było pytanie, drugie stwierdzenie, czarna odwróciła łeb w stronę skał zaa których wyłoniła się biała lwica.
Tożsamość Shun, była jej nieznana, jednak to kim była to już nieco inna kwestia.
Pasowała tutaj jak pięść do nosa i wcale nie trzeba było być wielkim znawcom demonologii, by czuć w niej coś co oddzielało ją od zwykłych kroczących po tym padole istot.
Czy wiedziała że ma oto przed sobą anioła? Niekoniecznie, przecież Shun nie paradowała z skrzydłami, ani aureola mieniąc się blaskiem słońca.
Chodziło tu raczej o przeczucie, jakie mogła mieć zrodzona z cienia i śmiertelnej samicy istota.


RE: Tył Skały i Podziemia - Abiegail - 15-10-2012

//Proszę o wyjaśnienie - czyli jesteśmy w jednej klatce, tak?
A'gail


RE: Tył Skały i Podziemia - Mogrim - 15-10-2012

Cień z plasterkiem miodu w gębie zaszedł do lochów, mając w dupie sprzeczkę sprzed wejścia. Wszedł lekkim kroczkiem do środka i zauważył Pad ...hymmm z zebrania się znali, o ile jego pamięć nie myliła , drugiej nie kojarzył. Jakieś dwie w klatkach ... to chyba te uber pro dupki. - Hej - rzucił do lwic. - Coś mi się zdaje, że przyszedłem je nakarmić. - Taki lekki uśmieszek wymalował się na mojej twarzy i lekko podrapałem się w bok. Resztki zaschniętej krwi majaczyły gdzieś tam na futrze .... taka mieszanka, krew padliny ...drobiu i jeden wacek wie czego jeszcze. Lekko zbliżył się do więziennych boksów ... no co ... trzeba obejrzeć towar. - Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko ? - Spojrzałem wymownie na Pad i Orvare i puściłem im oczko.


RE: Tył Skały i Podziemia - Padme - 15-10-2012

- Mam. One nic nie dostaną do jedzenia, nie będzie taryfy ulgowej, jak im się coś szczęśliwie w klatce napatoczy, to może złapią i zapełnią swoje skurczone żołądki.- odparła w stronę jaguara.
Jak kara to kara, nie będzie mówić jednego Orvarze, by potem komuś innemu mówić coś innego.
- Lepiej zostawić to jedzenie hieną, niż tym larwą.- proste, nie zasłużyły, nie dostaną.
Wyjdą, a docenią to co mają, będą na siebie bardziej uważać. Taka lekcja życia.
Spojrzała niechętnie w stronę pojmanych. Nędza i rozpacz, jakież to przykre. W sumie to szafirowooka bardzo chętnie zostawiła by je same ze sobą, ale jednak woli zaczekać na Kami, ciekawa, co zrobi z nimi i dodatkową owieczką w zagrodzie, złapaną przez nią wcześniej.
Później zaś, pójdzie znaleźć Morana. Może ma dla niej tą obiecaną kolację?


RE: Tył Skały i Podziemia - Mogrim - 15-10-2012

Och Pad ...ty chyba nie rozumiesz aluzji - powiedziałem siląc się na spory sarkazm - Ja tu mówię o mleczku ... wiesz ... ruchanku, dupczeniu ... itp aby nie czuły się jak w hotelu ...zresztą zawsze chciałem sobie zrobić naszyjnik z lwich zębów ... wybije je fiutem. - Lekko się zaśmiałem pocierając ciałem o kraty ...czy cokolwiek od zamykania ....uj z tym co to było ....ważne, że przypominało boksy do krycia. Lekko mruczałem i wyciągałem pazury. - Wiesz Pad ...ty to tak kolokwialnie rozumujesz ... jak jedzenie to od razu ... o jedzeniu. - Rzuciłem spojrzenie na więźniarki ... hymmm drugie Tamary ... czy ja wiem ....tamta to była raczej taka nastolatka jeszcze .... a te. Gryyy na pewno można się z nimi ostrzej zabawić bez obawy, że zejdą przedwcześnie. Szkoda, że nie zaszedłem tu czas temu ... może miałbym okazję pomęczyć króla LZ .... coś się obiło o te czarne uszy.
Ehh miałem jeszcze skoczyć na wrak ... poszukać odpowiedzi, ale byłem już tak zepsuty, że zew natury był silniejszy ...zresztą gardło mnie bolało ...a nie ma to jak lecznicza terapia.


RE: Tył Skały i Podziemia - Padme - 15-10-2012

- Ostatnio jestem do tego zmuszona.- odparła wyraźnie nie wzruszona, wbijając beznamiętny wzrok w jaguara.
Dupczenie? Ich? Czy to miało jakikolwiek sens? W sumie jak nie ma sobie z kim ulżyć, to co stoi na przeszkodzie, by zrobić to przy pomocy pojmanych?
Dla niej nie ma problemu, jest tylko warunek.
- Wchodź, ale mają być żywe i przytomne.- rzuciła, otwierając przed Mogrimem klatkę. Polecenie od Kami, a zarówno ona jak i Orvara miały dopilnować, by było tak, jak sobie kudłata życzyła.
Strzeliła ogonem w ziemię, wzbijając przy tym tuman kurzu w powietrze, nerwowo strzygąc uszami, a wzrokiem ponaglając czarnego, by się pośpieszył.


RE: Tył Skały i Podziemia - Erick - 16-10-2012

Przemierzał tereny Świtu powoli i uważnie. Tęskniło mu się oj tęskniło. Dawno tu nie był i brakowało mu chociaż zapachu tych ziem. Znalazł się teraz w lochach. Czuć było tutaj stęchlizną i śmiercią oraz bólem.
O taaaak..
Erick chętnie wyżyłby się na kimś. Od dawna tłumił w sobie złość. Niestety nie miał żadnej maskotki, którą mógłby się zadowolić. Smutne..
W oddali widział kilka sylwetek stojących przed klatkami. Postanowił podejść bliżej.
Szukał swojej kudłatej mamuśki. W końcu trzeba zrobić zamieszanie wokół swojego powrotu.
Gdy był już kilka metrów od czarnego samca i dwóch lwic kiwnął łbem i mruknął cicho.
-"Salve"-to słowo najbardziej przypadło mu do gustu. Nie ważne kogo widział zawsze witał się tym powitaniem. To znaczy wtedy kiedy w ogóle śmiał kogoś uraczyć tym cudownym słowem.
Spojrzał do klatki i spostrzegł kilku więźniów. Widzę, że nieco się Świtezianie rozkręcili. W końcu jakaś zabawa..
-"Gdzie Kami?"-wydał z siebie niski pomruk, który rozniósł się po lochach. Zawsze było jej pełno, a teraz za cholerę nie można jej znaleźć. Wyparowała czy jak? No chyba, że ucieka przed swoim kochaniutkim syneczkiem?


RE: Tył Skały i Podziemia - Padme - 16-10-2012

Pad robiła ostatnio za recepcjonistkę.
- Niedługo przyjdzie.- odparła krótko i treściwie, odkręcając pysk w stronę Ericka. Hum.. Tą mordę kojarzy, jednak jak przez zaparowaną szybę, czyżby była tak mała, by nie pamiętać świty Kami sprzed roku?
Może. Nie ważne.


RE: Tył Skały i Podziemia - Erick - 16-10-2012

Przysiadł sobie po swojej ostatniej wypowiedzi. Czekając na odpowiedź samicy oglądał swoimi turkusowymi oczętami.
Jak tu pięknie..
Zachwycał się tym ponurym, a jakże interesującym miejscem. Oj ile się tutaj musiało dziać gdy go nie było.
W końcu usłyszał oczekiwaną odpowiedź, która nie była dla niego zbytnio pomocna. To co on ma czekać na mamuśkę aż się łaskawie przywlecze swoje kudłate dupsko do lochów żeby pooglądać więźniów? Ehsz..
Kiwnął tylko samicy i wrócił do przyglądania się temu miejscu..


RE: Tył Skały i Podziemia - Mogrim - 16-10-2012

- I nareszcie skumałaś młoda , a tak nawiasem ...z ciebie też fajna dupa. - puścił jej oczko, ale zanim wszedł do otwartej klateczki by sobie podupczyć, przyszedł jakiś lew i se zaczął coś gaworzyć, krótko i zwięźle jak kobieta wyjaśniająca dlaczego podczas okresu wyjebała rzeczy swojego chłopaka przez okno na ulicę. Cień burknął coś tam pod nosem co wyglądało jak ,, E kolejka do tego burdelu obowiązuje'' ale nic nie dało się z tego usłyszeć w eterze. Fala za słaba, zresztą i myśl na inne tory skierowana. Po tym jakże grzecznym i gustownym powitaniu pana z fryzurą na Elvisa, nieopacznie przejechanego przez kosiarkę ogrodową, wszedł do otwartego boksu, w którym znajdowała się już lwica.- Mam nadzieję, że twoja dziura jest gotowa na rewolucję (kuchenną) . -Rzuciłem i zamachnąłem się na jej pysk dając jej porządny lep ...za co ....hymmm za twarz, lub za to że sama się od razu nie nadstawiła ...zresztą ....bierna kłoda z niej jest. Wziąłem ją w łapy i sam obróciłem na odpowiednią pozycję i nadziałem na swoje nabrzmiałe przyrodzenie. Nie patyczkowałem się z nią, tylko wepchałem jej od razu całego fiuta do pipy i zacząłem pchać jak małą dziwkę. Nie dawałem jej przy tym zapomnieć, że za uja nie powinna czuć z tego przyjemności, dlatego wbijałem w jej ciało pazury i wykonywałem coraz to agresywniejsze ruchy. Gdy doszedłem jednym z pazurów przejechałem jej po wierzchu wiadomo czego, by resztki wyciekającego nasienia zmieszały się z jej krwią. Poklepałem ją po tym jak klient z górnej półeczki . - I co suczko ...podoba ci się pobyt w naszym hotelu haha! - Roześmiałem się wychodząc z boksu, zamykając za sobą drzwi. (Se *ZAMKNIĘTE* są) - Fenks Pad ... tylko trochę ją ... naruszyłem, ale nic więcej. - Zrobiłem dwa kroki i usiadłem nieopodal przeciągając się jak nowo narodzony. - Ale miałem zajebistą ochotę...


\sama se potem uznaj czy chcesz ciąże czy nie XD - tym już się chłop nie zajmuje/

Se o Abiegail chodzi


RE: Tył Skały i Podziemia - Orvara - 16-10-2012

//tak, jesteście stłoczone razem.

Obca im samica przyglądała się wchodzącym samcom bez szczególnej reakcji. Jeśli któryś z nich nie będzie miał prawa tu być, Padme z pewnością ją o tym poinformuje - sama nie miała bowiem podstaw, by rozsądzać podobne kwestie. Jeszcze nie.
- Ależ wchodź. A my was popilnujemy.
Odezwała się do czarnego. Orvara miała niski, nieładny głos - efekt onegdaj uszkodzonej krtani, która nigdy nie odzyskała w pełni sprawności. Pasowało to do lśniących w półmroku fioletowych oczu. Wywoływały niepokój w tych, którzy zwykli z ufnością podchodzić do świata.
I niewiele czasu potem minęło, nim Mogrim spełnił, co powiedział. Przyglądała się temu z nieodgadnioną miną, nie mówiąc nic.
Odrażający. Może być użyteczny.


RE: Tył Skały i Podziemia - Kami - 16-10-2012

No i wreszcie zjawiła się ta na którą czekali dosłownie wszyscy zebrani w lochu.
Nie spieszyło się jej aż tak. Gdy już była w środku, omiotła towarzystwo wzrokiem, oh doprawdy był tu tłok jak jasna cholera. Niektórych osób się nie spodziewała, np syna z gwałtu na Nuko. Oh to były czasy.
- Dobry kociaczki.- Mruknęła szczerząc grube i ostre zżółkłe zębiska do zgrai oryginałów.


RE: Tył Skały i Podziemia - Padme - 16-10-2012

Beżowosierstna omiotła Mogrima spojrzeniem, uśmiechając się słabo, niechętnie, bez jakiegokolwiek wyczucia, ale zawsze jakiś uśmiech.
Buh, dupcia dupcia zajęta dupcia.
Cóż... Na poczynania czarnego jaguara patrzyła kątem oka, zaś drugie było lekko przymknięte, nic nie mówiła, jak chce sobie ulżyć, ona nie będzie mu stawać na drodze, chyba, że ten nie dotrzyma jej warunków, wtedy, niechętnie, ale zainterweniuje.
No i jak się okazało, nie musiała, bo obyło się szybko i bez ofiar, ponadto pojawiła się Kami.
- Ta biała jest jako mały dodatek ode mnie, pleniła się na terenach.- mruknęła, dźwigając się z ziemi i wolnym krokiem wędrując w stronę Kami.
- Jest tu dość tłoczno, zostawię was samych.- dodała, swą wypowiedź kierując głównie do kudłatej, sama zaś, po chwili wybyła, kierując się w bardziej zielone miejsca.


RE: Tył Skały i Podziemia - Erick - 17-10-2012

Patrzył na czarnego jaguara i zastanawiał się nad kwestią gwałtów i innych męczarni dla tych wystraszonych samic.
-"Oj biedne, biedne.."-Zaśmiał się w myślach.
Co do poczynań cienia to był aż zazdrosny. Sam by sobie poużywał. Niestety inne, ważniejsze sprawy nad nim ciążą. Chociażby taka tam przynależność jego ważnej osoby do Świtu..

No i tak czekał i czekał aż koniec końców się doczekał. Przyszła kudłata bestia. Chciał od razu do niej podbiec i załatwić tą nudzącą go kwestie. Aczkolwiek powstrzymał się chwilę gdyż jego miejsce zajęła ta lwica. Rozmawiała z brązową i chwaliła się tym co uczyniła. Co w tym takiego? Widząc wychodzącą beżową nie zareagował, bo po co nawet jej nie znał. Jednak kogoś mu ona przypominała, ale kogo cholera wie..
Gdy nadeszła jego kolej podszedł bliżej matki i zaczął.
-"O popatrz mamusia kto przyszedł! Twój kochany synuś.."-mówił sarkastycznym i nieco wesołym tonem. Nie było co się oszukiwać, że Erick ma ojca, którym niestety nie może się szczycić. W dodatku powstał z gwałtu. Co jak co, ale jego to nie ruszało. W dupie miał swoje pochodzenie. Był taki jaki był, a nawet lepszy i to się u niego liczyło. Jeżeli miał być taki jak mamusia to będzie nawet gorszy..