<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Król Lew PBF - Wszystkie działy]]></title>
		<link>//pbf.krollew.pl/</link>
		<description><![CDATA[Król Lew PBF - //pbf.krollew.pl]]></description>
		<pubDate>Sun, 12 Apr 2026 15:35:52 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[A teraz szybko zanim zamkną forum]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3202</link>
			<pubDate>Thu, 11 Oct 2018 17:16:39 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3202</guid>
			<description><![CDATA[Hej, no wypadałoby chyba coś napisać póki jeszcze mogę.<br />
<br />
Forum znalazłam chyba dzięki Myrowej na DA. Zarejestrowałam się i... cisza. Przez długi czas nic nie pisałam, czasem tylko stalkowałam tematy albo jojczyłam na PW do Vei o prawach autorskich :P Pamiętam, ze w wywiadzie dziwiliście się, ze jestem na forum od tak dawna, mimo, ze nic nie pisałam. No cóż, najpierw zabrakło mi odwagi, później chęci, a później czasu. Przetestowałam kilka postaci zanim znalazłam te, którymi pisało mi się dobrze. A kiedy w końcu zdecydowałam, ze czas się przestać opierdalać i wziąć do aktywnego budowania fabuły to niestety, zdecydowano się jej zamknąć.<br />
Rozumiem Waszą decyzję. Sama chciałam na początku jakoś przekonać do niezamykania forum, ale wiem, ze to już by nie było to samo. Dzięki za wszystko, za takie długie prowadzenie tego pbfa i rozwiniecie go takiej formy, w jakiej go poznałam. Żałuję, ze nie miałam więcej czasu i zapału by zżyć się z forum i mocniej zarysować swoje postacie w historii i fabule, ale mimo to świetnie się bawiłam i bedę bardzo mile wspominać przygodę z forum.<br />
<br />
<br />
Czas na podziekowania. Wybaczcie, jeśli kogoś pominęłam, skleroza nie boli :P<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Całej ekipie administracji -</span> dziękuję za docenienie i możliwość bycia junior adminem chociaż tą krótką chwilę :) No i za te cudne nieustające shitposty na fb :P<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Vei </span>- za znoszenie moich jojczeń, za służenie zawsze pomocą i wsparciem, za zaufanie i za ciągłe zapraszanie na imprezy na których niestety ze względów geograficznych, czasowych i finansowych nie mogę bywać, ale obiecuję, ze kiedyś się spotkamy ;)<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Belial</span> - za niezapomniane wątki z Askari :)<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wendigo, Sami, Israel</span> - Za te cudowne heheszki na forum &lt;3<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Myr</span> - Za zawsze fajne wątki. Załuję, ze nie zdecydowałam się na jakąś postać, która mogłaby dołączyć do marchewkowa.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kami </span>- za wszechobecne heheszki i ogarnianie klanu płomienia kiedy niedomagałam.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Eyre, Gunter</span> - Za ciekawe i obiecujące wątki na sam koniec, które niestety urwały się wraz ze śmiercią forum.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Xenia</span> - Za niezapomniane postacie, zwłaszcza radosną wegetariankę :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Hej, no wypadałoby chyba coś napisać póki jeszcze mogę.<br />
<br />
Forum znalazłam chyba dzięki Myrowej na DA. Zarejestrowałam się i... cisza. Przez długi czas nic nie pisałam, czasem tylko stalkowałam tematy albo jojczyłam na PW do Vei o prawach autorskich :P Pamiętam, ze w wywiadzie dziwiliście się, ze jestem na forum od tak dawna, mimo, ze nic nie pisałam. No cóż, najpierw zabrakło mi odwagi, później chęci, a później czasu. Przetestowałam kilka postaci zanim znalazłam te, którymi pisało mi się dobrze. A kiedy w końcu zdecydowałam, ze czas się przestać opierdalać i wziąć do aktywnego budowania fabuły to niestety, zdecydowano się jej zamknąć.<br />
Rozumiem Waszą decyzję. Sama chciałam na początku jakoś przekonać do niezamykania forum, ale wiem, ze to już by nie było to samo. Dzięki za wszystko, za takie długie prowadzenie tego pbfa i rozwiniecie go takiej formy, w jakiej go poznałam. Żałuję, ze nie miałam więcej czasu i zapału by zżyć się z forum i mocniej zarysować swoje postacie w historii i fabule, ale mimo to świetnie się bawiłam i bedę bardzo mile wspominać przygodę z forum.<br />
<br />
<br />
Czas na podziekowania. Wybaczcie, jeśli kogoś pominęłam, skleroza nie boli :P<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Całej ekipie administracji -</span> dziękuję za docenienie i możliwość bycia junior adminem chociaż tą krótką chwilę :) No i za te cudne nieustające shitposty na fb :P<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Vei </span>- za znoszenie moich jojczeń, za służenie zawsze pomocą i wsparciem, za zaufanie i za ciągłe zapraszanie na imprezy na których niestety ze względów geograficznych, czasowych i finansowych nie mogę bywać, ale obiecuję, ze kiedyś się spotkamy ;)<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Belial</span> - za niezapomniane wątki z Askari :)<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wendigo, Sami, Israel</span> - Za te cudowne heheszki na forum &lt;3<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Myr</span> - Za zawsze fajne wątki. Załuję, ze nie zdecydowałam się na jakąś postać, która mogłaby dołączyć do marchewkowa.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kami </span>- za wszechobecne heheszki i ogarnianie klanu płomienia kiedy niedomagałam.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Eyre, Gunter</span> - Za ciekawe i obiecujące wątki na sam koniec, które niestety urwały się wraz ze śmiercią forum.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Xenia</span> - Za niezapomniane postacie, zwłaszcza radosną wegetariankę :)]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pożegnanie ;(]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3201</link>
			<pubDate>Thu, 11 Oct 2018 13:06:18 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3201</guid>
			<description><![CDATA[<span style="color: #333333;" class="mycode_color">Witam wszystkich tych co mnie znają i tych, których nie miałam okazji poznać. Miałam nic nie pisać ale jednak się odważę na kilka słów :) </span><br />
<span style="color: #33ccff;" class="mycode_color">Ja moją przygodą na KL-u zaczęłam w 2011 roku jako Simran xD miłą, grzeczną, sympatyczną, bardzo przyjacielską i nielubiącą walczyć lwicą z Lwiej Ziemi. Grałam nią baaaardzoooo długo. To była moja ukochana postać &lt;3 Jednak została zamordowana zaraz po urodzeniu Mirry. Dziękuje Darkned za ten wątek i przepraszam, że tak szybko minęła Tobie ta zabawa, wiem, że uwielbiałaś torturować Sim :D </span><br />
<span style="color: #666666;" class="mycode_color">Była również Kamal należąca do Płonącej Skały było bardzo sporo ciekawych wątków lecz zginęła wrzucona do wulkanu za zakazaną miłość. </span><br />
<span style="color: #ff3333;" class="mycode_color">No i w końcu Mirra moja taka pierwsza zła postać, która należała do wielu stad. Ciężko było mi z miłej lwicy przejść na te złą ale jakość dałam radę głównie dzięki nieustannym kłótnią z Feliją, przede wszystkim Darktowi za wspaniałomyślnego tatusia hehe, Darkned, która była wzorem dla małej lwiczki, Arto za przybranego braciszka, Kami za babunie xD wspaniale to brzmi.</span><span style="color: #33ccff;" class="mycode_color"> </span><br />
<span style="color: #33ccff;" class="mycode_color">Nie zapominajmy o małej Nilimie, którą bardzo króciutko grałam. Były również postacie przejęte po innych np. Fiametta, którą miałam zaszczyt zagrać :) </span><br />
<span style="color: #333333;" class="mycode_color">Dziękuje bardzo wszystkim za wszystkie wspólne wątki :) </span><br />
<br />
<br />
<span style="color: #333333;" class="mycode_color">Bardzo miło i przyjemnie mi się z Wami pisało :) Po mimo, że miałam dwie długie przerwy zawsze miło mnie witaliście jak wracałam. Miło było również niektórych poznać osobiście :D Oczywiście jak będziecie w okolicach Bytomia zapraszam na kawkę i ciacho :) No i na odwiedzenie Kubusia którego mieliście okazję poznać ma już 4 latka i Grzesia, którego nie poznaliście aktualnie ma 2 i pół roku :D</span><br />
<span style="color: #333333;" class="mycode_color">Życzę wszystkim powodzenia w życiu no i czasem się pewnie odezwę na discordzie :D Przynajmniej postaram.</span><br />
<br />
<span style="color: #ff3333;" class="mycode_color">KOCHAM TO FORUM MIMO MOJEGO WIEKU I ZAWSZE BĘDZIE W MOJEJ PAMIĘCI &lt;3</span><br />
<br />
<span style="color: #333333;" class="mycode_color">Wiem, że troszkę króciutko ale mam nadzieję, że te parę słów wystarczy kochani </span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="color: #333333;" class="mycode_color">Witam wszystkich tych co mnie znają i tych, których nie miałam okazji poznać. Miałam nic nie pisać ale jednak się odważę na kilka słów :) </span><br />
<span style="color: #33ccff;" class="mycode_color">Ja moją przygodą na KL-u zaczęłam w 2011 roku jako Simran xD miłą, grzeczną, sympatyczną, bardzo przyjacielską i nielubiącą walczyć lwicą z Lwiej Ziemi. Grałam nią baaaardzoooo długo. To była moja ukochana postać &lt;3 Jednak została zamordowana zaraz po urodzeniu Mirry. Dziękuje Darkned za ten wątek i przepraszam, że tak szybko minęła Tobie ta zabawa, wiem, że uwielbiałaś torturować Sim :D </span><br />
<span style="color: #666666;" class="mycode_color">Była również Kamal należąca do Płonącej Skały było bardzo sporo ciekawych wątków lecz zginęła wrzucona do wulkanu za zakazaną miłość. </span><br />
<span style="color: #ff3333;" class="mycode_color">No i w końcu Mirra moja taka pierwsza zła postać, która należała do wielu stad. Ciężko było mi z miłej lwicy przejść na te złą ale jakość dałam radę głównie dzięki nieustannym kłótnią z Feliją, przede wszystkim Darktowi za wspaniałomyślnego tatusia hehe, Darkned, która była wzorem dla małej lwiczki, Arto za przybranego braciszka, Kami za babunie xD wspaniale to brzmi.</span><span style="color: #33ccff;" class="mycode_color"> </span><br />
<span style="color: #33ccff;" class="mycode_color">Nie zapominajmy o małej Nilimie, którą bardzo króciutko grałam. Były również postacie przejęte po innych np. Fiametta, którą miałam zaszczyt zagrać :) </span><br />
<span style="color: #333333;" class="mycode_color">Dziękuje bardzo wszystkim za wszystkie wspólne wątki :) </span><br />
<br />
<br />
<span style="color: #333333;" class="mycode_color">Bardzo miło i przyjemnie mi się z Wami pisało :) Po mimo, że miałam dwie długie przerwy zawsze miło mnie witaliście jak wracałam. Miło było również niektórych poznać osobiście :D Oczywiście jak będziecie w okolicach Bytomia zapraszam na kawkę i ciacho :) No i na odwiedzenie Kubusia którego mieliście okazję poznać ma już 4 latka i Grzesia, którego nie poznaliście aktualnie ma 2 i pół roku :D</span><br />
<span style="color: #333333;" class="mycode_color">Życzę wszystkim powodzenia w życiu no i czasem się pewnie odezwę na discordzie :D Przynajmniej postaram.</span><br />
<br />
<span style="color: #ff3333;" class="mycode_color">KOCHAM TO FORUM MIMO MOJEGO WIEKU I ZAWSZE BĘDZIE W MOJEJ PAMIĘCI &lt;3</span><br />
<br />
<span style="color: #333333;" class="mycode_color">Wiem, że troszkę króciutko ale mam nadzieję, że te parę słów wystarczy kochani </span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Na wszystko nadchodzi pora!]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3200</link>
			<pubDate>Fri, 05 Oct 2018 16:25:05 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3200</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Witajcie wszyscy, którzy znaleźli czas żeby przeczytać to co mam wam do przekazania.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Tak jak w tytule "na wszystko nadchodzi pora!" moi kochani, przyszło mi się dzisiaj z wami oficjalnie pożegnać i to już tak właściwie na stałe. Nadal pamiętam swój początek tutaj... koniec sierpnia 2016 roku był moim przełomem w życiu i wreszcie mimo wielu wcześniejszych przymiarek zdecydowałam się włączyć w zabawę razem z wami. Nie miałam planu na postać, chciałam zbadać grunt i upewnić się, czy aby na pewno warto jest poświęcić tu chociaż odrobinę swojego wolnego czasu. </div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Wyszło jak wyszło, moja pierwsza postać zmarła, a ja zdołałam się tak zżyć z całym KLem, że nie wyobrażałam sobie dnia bez zaglądnięcia na stronkę i skontaktowaniu się z uwielbianym towarzystwem bardzo uprzejmej ekipy. Zajęłam się kreowaniem znanej chyba większości Satau (początkowo Nikity), z którą naprawdę się silnie związałam i dlatego też źle zniosłam jej odejście. Jakiś czas później przejęłam ukochaną Vari, z którą dość szybko się utożsamiłam. Poznałam wtedy większość naszej cesarskiej rodzinki, którą bardzo kocham po dziś dzień, nie ważne co się między nami na przestrzeni lat działo. Zawsze będę Was nosiła w sercu i nigdy nie zapomnę jak wiele wspólnym działaniem osiągnęliśmy. Przez moje ręce przewinęło się też kilka innych postaci (Zalika, Skarlett, Toja) i chodź przymierzałam się do kolejnej to mimo wszystko nie mam nikomu za złe, że planu nie miałam okazji już zrealizować. Te dwa lata były usłane wzlotami i upadkami, ale ja zawzięcie parłam w przód by trzymać forum w garści i zachęcać nowych userów do włączenia się we wspólną zabawę. </div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Forum zawdzięczam bardzo wiele, łącznie z poznaniem nowych ludzi (których bardzo polubiłam) przez rozwinięcie się jako artystka (bo tak, prowadzę karierę choć niewielu o tym wie, ale niejeden namierzył mnie na YT, FB, czy w tzwn. realu), zaczęłam rozwijać swoje pasje związane z fotografią i rysunkiem. Nie żałuję ani sekundy spędzonej na naszej domenie, właściwie boli mnie to, że tak późno tutaj trafiłam :c Problemy prywatne i zdrowotne zawsze zniechęcały mnie do dalszego pisania i kreowania postaci, ale wiele osób zawsze było w stanie mnie wesprzeć i podbudować, choć bardzo upadałam nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Bardzo dziękuję za pomoc!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">O złych momentach też wspomnę, bo patrząc na nie z dystansu czasowego niejednokrotnie sprawiają, że sama się z siebie śmieję. Byłam zawsze taka uparta, wszędzie się wtrąciłam i zawsze coś od siebie musiałam palnąć. Dobrze pamiętam kryzysowy okres w moim życiu gdy byłam przekonana, że odejdę i rzucę to wszystko... pewna osoba mnie tu zatrzymała i wcale nie żałuję tego, że zostawiłam Vari aktywną i pociągnęłam jej dalsze losy. </div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Przy okazji informuję, że wraz z końcem działalności forum zakańczam też swoją przygodę z pbfami już na dobre. Za każdą próbą opuszczenia zostawałam tu jeszcze na dłużej angażując się w coraz poważniejsze wątki, bardziej się z wami scalając. Nie potrafiłam sama przed sobą przyznać, że tak bardzo was uwielbiam (nie ważne jakie relacje nasz łączą, łączyły)... Was - osoby, z którymi w dużej większości nie miałam okazji się nawet spotkać prywatnie czy przez kamerkę na skypie. Nie wierzyłam w internetową więź, ale wszystko się zmieniło. Ten post zdecydowałam się napisać dopiero teraz, ponieważ wcześniejsze próby zawsze kończyły się wielkim płaczem i nic z tego nie wynikało. Nie potrafiłam się z wami rozstać, choć rozumiałam administrację i nie miałam im niczego za złe, czułam ogromną pustkę na sercu, tak jakby mi ktoś odebrał wszystko co najważniejsze. Trochę czasu zajęło mi przywyknięcie do nowego stanu rzeczy, ale teraz jestem i pewnie mogę stwierdzić, że jestem gotowa.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Korzystając z okazji chciałabym podziękować wszystkim, nie ważne, czy miałam z wami jakiś wątek, czy nie. W szczególności muszę zwrócić się do:</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Tiba - To dzięki tobie wyszłam z poważnych problemów i nauczyłam się na wszystko patrzeć pod innym kontem. Pokazałeś mi moją wartość i uświadomiłeś, że wcale nie jestem takim potworem jak mówią o mnie otaczający ludzie. Ponoć plotka nie powinna boleć, bo jest kłamstwem, ale mnie niemiłosiernie piekła w serce. Dziękuję ci za pomoc, za wsparcie, za przyjaźń... za znoszenie moich humorów, za wszystko!!!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Myra - Kochana, dzięki tobie znalazłam pomysł na Satau, którą miałam zamiar uśmiercić i sprawiłaś, że sama ją pokochałam. Dziękuję za docenienie mojej osoby, zaufanie, pomoc, wsparcie, cieszę się, że dane było mi cię poznać w odmętach internetu!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Nataki - Dziękuję za wszystko!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Uy - Mam nadzieję, że między nami jest już ok! Bardzo dziękuję, że byłaś!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Shani - Za napędzanie mnie swoim zarażającym optymizmem i energią!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Moyo - Dzięki za sprowadzanie mnie na ziemię!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Athastanowi - Nie mieliśmy okazji popisać za wiele, ale bardzo dziękuję za to, że zawsze służyłeś radą i dzieliłeś się świetnymi pomysłami!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Gunterowi - Za ogarnianie moich emocji i opanowywanie porywczości, a także wyrozumiałość!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Tamu i reszcie dzieci Vari i Satau - Za spełnienie mojego marzenia o matkowaniu! Przepraszam za wątek w Zębatej Grocie! xD</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Vei - Za to, że po prostu byłaś!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Venety - Za przyjemne pisanie o wszystkim i o niczym między innymi kiedyś na sb!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Kami - Za bardzo ciekawe wątki, których nie potrafiłam rozwinąć, za słuszne uwagi i trochę goryczy, która bardzo mi się przydała!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Tace - Za bycie moim braciszkiem dla Toji, wspieranie mnie, częste rozmowy i pomoc!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">a także:</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Ghalibowi, Firkragowi, Emie, Gydzie, Maru, Makariemu, Kaiserowi, Zephyrowi, Sethowi, Angelo, Xeni i całej reszcie, bo nie w sposób wymienić wszystkich wspaniałych ludzi z którymi przyszło mi podziałać na forum!!! &lt;3</div>
<br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: xx-small;" class="mycode_size">Wasza Satau, Vari, Toja, Folami, Scarlett, Zalika, Daenerys</span></span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Witajcie wszyscy, którzy znaleźli czas żeby przeczytać to co mam wam do przekazania.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Tak jak w tytule "na wszystko nadchodzi pora!" moi kochani, przyszło mi się dzisiaj z wami oficjalnie pożegnać i to już tak właściwie na stałe. Nadal pamiętam swój początek tutaj... koniec sierpnia 2016 roku był moim przełomem w życiu i wreszcie mimo wielu wcześniejszych przymiarek zdecydowałam się włączyć w zabawę razem z wami. Nie miałam planu na postać, chciałam zbadać grunt i upewnić się, czy aby na pewno warto jest poświęcić tu chociaż odrobinę swojego wolnego czasu. </div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Wyszło jak wyszło, moja pierwsza postać zmarła, a ja zdołałam się tak zżyć z całym KLem, że nie wyobrażałam sobie dnia bez zaglądnięcia na stronkę i skontaktowaniu się z uwielbianym towarzystwem bardzo uprzejmej ekipy. Zajęłam się kreowaniem znanej chyba większości Satau (początkowo Nikity), z którą naprawdę się silnie związałam i dlatego też źle zniosłam jej odejście. Jakiś czas później przejęłam ukochaną Vari, z którą dość szybko się utożsamiłam. Poznałam wtedy większość naszej cesarskiej rodzinki, którą bardzo kocham po dziś dzień, nie ważne co się między nami na przestrzeni lat działo. Zawsze będę Was nosiła w sercu i nigdy nie zapomnę jak wiele wspólnym działaniem osiągnęliśmy. Przez moje ręce przewinęło się też kilka innych postaci (Zalika, Skarlett, Toja) i chodź przymierzałam się do kolejnej to mimo wszystko nie mam nikomu za złe, że planu nie miałam okazji już zrealizować. Te dwa lata były usłane wzlotami i upadkami, ale ja zawzięcie parłam w przód by trzymać forum w garści i zachęcać nowych userów do włączenia się we wspólną zabawę. </div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Forum zawdzięczam bardzo wiele, łącznie z poznaniem nowych ludzi (których bardzo polubiłam) przez rozwinięcie się jako artystka (bo tak, prowadzę karierę choć niewielu o tym wie, ale niejeden namierzył mnie na YT, FB, czy w tzwn. realu), zaczęłam rozwijać swoje pasje związane z fotografią i rysunkiem. Nie żałuję ani sekundy spędzonej na naszej domenie, właściwie boli mnie to, że tak późno tutaj trafiłam :c Problemy prywatne i zdrowotne zawsze zniechęcały mnie do dalszego pisania i kreowania postaci, ale wiele osób zawsze było w stanie mnie wesprzeć i podbudować, choć bardzo upadałam nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Bardzo dziękuję za pomoc!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">O złych momentach też wspomnę, bo patrząc na nie z dystansu czasowego niejednokrotnie sprawiają, że sama się z siebie śmieję. Byłam zawsze taka uparta, wszędzie się wtrąciłam i zawsze coś od siebie musiałam palnąć. Dobrze pamiętam kryzysowy okres w moim życiu gdy byłam przekonana, że odejdę i rzucę to wszystko... pewna osoba mnie tu zatrzymała i wcale nie żałuję tego, że zostawiłam Vari aktywną i pociągnęłam jej dalsze losy. </div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Przy okazji informuję, że wraz z końcem działalności forum zakańczam też swoją przygodę z pbfami już na dobre. Za każdą próbą opuszczenia zostawałam tu jeszcze na dłużej angażując się w coraz poważniejsze wątki, bardziej się z wami scalając. Nie potrafiłam sama przed sobą przyznać, że tak bardzo was uwielbiam (nie ważne jakie relacje nasz łączą, łączyły)... Was - osoby, z którymi w dużej większości nie miałam okazji się nawet spotkać prywatnie czy przez kamerkę na skypie. Nie wierzyłam w internetową więź, ale wszystko się zmieniło. Ten post zdecydowałam się napisać dopiero teraz, ponieważ wcześniejsze próby zawsze kończyły się wielkim płaczem i nic z tego nie wynikało. Nie potrafiłam się z wami rozstać, choć rozumiałam administrację i nie miałam im niczego za złe, czułam ogromną pustkę na sercu, tak jakby mi ktoś odebrał wszystko co najważniejsze. Trochę czasu zajęło mi przywyknięcie do nowego stanu rzeczy, ale teraz jestem i pewnie mogę stwierdzić, że jestem gotowa.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Korzystając z okazji chciałabym podziękować wszystkim, nie ważne, czy miałam z wami jakiś wątek, czy nie. W szczególności muszę zwrócić się do:</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Tiba - To dzięki tobie wyszłam z poważnych problemów i nauczyłam się na wszystko patrzeć pod innym kontem. Pokazałeś mi moją wartość i uświadomiłeś, że wcale nie jestem takim potworem jak mówią o mnie otaczający ludzie. Ponoć plotka nie powinna boleć, bo jest kłamstwem, ale mnie niemiłosiernie piekła w serce. Dziękuję ci za pomoc, za wsparcie, za przyjaźń... za znoszenie moich humorów, za wszystko!!!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Myra - Kochana, dzięki tobie znalazłam pomysł na Satau, którą miałam zamiar uśmiercić i sprawiłaś, że sama ją pokochałam. Dziękuję za docenienie mojej osoby, zaufanie, pomoc, wsparcie, cieszę się, że dane było mi cię poznać w odmętach internetu!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Nataki - Dziękuję za wszystko!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Uy - Mam nadzieję, że między nami jest już ok! Bardzo dziękuję, że byłaś!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Shani - Za napędzanie mnie swoim zarażającym optymizmem i energią!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Moyo - Dzięki za sprowadzanie mnie na ziemię!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Athastanowi - Nie mieliśmy okazji popisać za wiele, ale bardzo dziękuję za to, że zawsze służyłeś radą i dzieliłeś się świetnymi pomysłami!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Gunterowi - Za ogarnianie moich emocji i opanowywanie porywczości, a także wyrozumiałość!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Tamu i reszcie dzieci Vari i Satau - Za spełnienie mojego marzenia o matkowaniu! Przepraszam za wątek w Zębatej Grocie! xD</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Vei - Za to, że po prostu byłaś!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Venety - Za przyjemne pisanie o wszystkim i o niczym między innymi kiedyś na sb!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Kami - Za bardzo ciekawe wątki, których nie potrafiłam rozwinąć, za słuszne uwagi i trochę goryczy, która bardzo mi się przydała!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">- Tace - Za bycie moim braciszkiem dla Toji, wspieranie mnie, częste rozmowy i pomoc!</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">a także:</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Ghalibowi, Firkragowi, Emie, Gydzie, Maru, Makariemu, Kaiserowi, Zephyrowi, Sethowi, Angelo, Xeni i całej reszcie, bo nie w sposób wymienić wszystkich wspaniałych ludzi z którymi przyszło mi podziałać na forum!!! &lt;3</div>
<br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: xx-small;" class="mycode_size">Wasza Satau, Vari, Toja, Folami, Scarlett, Zalika, Daenerys</span></span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Jakaś gra o Królu Lwie]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3187</link>
			<pubDate>Mon, 17 Sep 2018 11:01:58 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3187</guid>
			<description><![CDATA[Tak w sumie się to zaczęło. 9-letnia ja siedziałam na internetach, szukając w ich czeluściach gry o Królu Lwie. Moje życie było zupełnie jak każdego innego dziecka w tym wieku. Tak trafiłam na forum. Było to rok 2007, trafiłam na stare forum. Ani jednego aktywnego użytkownika, ale skąd ja mogłam o tym wiedzieć? Założyłam konto, zapis i czekałam. Na szczęście jakaś dobra duszka zobaczyła tam moją mizerną, aktywną dupę i skierowała mnie na forum, które wtedy zostało przeniesione na bodajże mojeforum (pluję na nich za każdą awarię jaką mieli). <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dziękuję tej osobie</span>; kimkolwiek jesteś, na zawsze odmieniłaś/eś moje życie. <br />
Powstała Plantica, najbardziej żenująca postać jaka kiedykolwiek istniała - naprawdę Was za to przepraszam. I ten avatar z dzieła OmegaLionesses... Było kilka podrzędnych postaci, avatar jednej z nich ukradłam bez pozwolenia od Mal - za co do dziś mi głupio, wybacz. BTW, wciąż podziwiam twoje arty &lt;3 Wybaczysz mi kiedyś?<br />
<br />
I nastały mroczne, acz pouczające czasy. Wyprowadziłam się do Szwecji gdzie nie miałam nikogo prócz mamy, które wiecznie pracowała. Fora, a w szczególności KL, były mają ucieczką, bezpieczną przystanią. Może nigdy nie zostałam KLową gwiazdą, ale zawsze byłam tu mile widziana. Kiedy miałam ciężki dzień zawsze mogłam się wygadać na SB.<br />
Wraz z założeniem konta Planticy rozpoczęła się moja podróż - od jednozdaniowych postów, braków spacji po znakach interpunkcyjnych, poprzez HP, stado wilków, psów, a nawet pokemony, do wzruszających postów, które do dziś sprawiają, że łezka mi się w oku kręci. <br />
Wielu z Was kojarzy mnie pewnie jako Naila, Nimal, Maeva, Shida lub Furien. Postaci te były mniej lub bardziej przemyślane, wszystkie kochałam. Dlatego też gdy większość osób, z którymi miałam fabuły odeszła z Majową Falą (ofiszjal nejmn) uczyniłam to i ja. Wszyscy jesteśmy świadomi, że nawet na forum istnieją podziały na grupy. Nie mogłam zostać sama...<br />
Choć nie nawiązałam żadnych bliskich przyjaźni na tym forum, to zdecydowanie zawdzięczam mu parę. Gdyby nie KL to zapewne nigdy nie wciągnąłby mnie PBFowy nurt. Zaczęłam rysować, pisać, nawiązywać znajomości. I za to muszę Wam podziękować.<br />
 <br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Gdyby nie Wy, nie byłabym dziś sobą.</span></div>
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Szczególne podziękowania dla osób, które ze mną wytrzymywały, które zawsze uraczyły ciepłym słowem, lub zdrowym opierdolem. </div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Z tym postem kończy się pewna era, zarówno dla mnie jak i z pewnością wielu innych KLowców. Pozostaje nam jedynie mieć nadzieję, że ktoś kiedyś odgrzebie nasze wypociny i pomyśli, że to coś dla niego. W duchu marzę, że to również odmieni życie tej osoby, tak jak to zrobiliście z moim.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dziękuję &lt;3</span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Tak w sumie się to zaczęło. 9-letnia ja siedziałam na internetach, szukając w ich czeluściach gry o Królu Lwie. Moje życie było zupełnie jak każdego innego dziecka w tym wieku. Tak trafiłam na forum. Było to rok 2007, trafiłam na stare forum. Ani jednego aktywnego użytkownika, ale skąd ja mogłam o tym wiedzieć? Założyłam konto, zapis i czekałam. Na szczęście jakaś dobra duszka zobaczyła tam moją mizerną, aktywną dupę i skierowała mnie na forum, które wtedy zostało przeniesione na bodajże mojeforum (pluję na nich za każdą awarię jaką mieli). <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dziękuję tej osobie</span>; kimkolwiek jesteś, na zawsze odmieniłaś/eś moje życie. <br />
Powstała Plantica, najbardziej żenująca postać jaka kiedykolwiek istniała - naprawdę Was za to przepraszam. I ten avatar z dzieła OmegaLionesses... Było kilka podrzędnych postaci, avatar jednej z nich ukradłam bez pozwolenia od Mal - za co do dziś mi głupio, wybacz. BTW, wciąż podziwiam twoje arty &lt;3 Wybaczysz mi kiedyś?<br />
<br />
I nastały mroczne, acz pouczające czasy. Wyprowadziłam się do Szwecji gdzie nie miałam nikogo prócz mamy, które wiecznie pracowała. Fora, a w szczególności KL, były mają ucieczką, bezpieczną przystanią. Może nigdy nie zostałam KLową gwiazdą, ale zawsze byłam tu mile widziana. Kiedy miałam ciężki dzień zawsze mogłam się wygadać na SB.<br />
Wraz z założeniem konta Planticy rozpoczęła się moja podróż - od jednozdaniowych postów, braków spacji po znakach interpunkcyjnych, poprzez HP, stado wilków, psów, a nawet pokemony, do wzruszających postów, które do dziś sprawiają, że łezka mi się w oku kręci. <br />
Wielu z Was kojarzy mnie pewnie jako Naila, Nimal, Maeva, Shida lub Furien. Postaci te były mniej lub bardziej przemyślane, wszystkie kochałam. Dlatego też gdy większość osób, z którymi miałam fabuły odeszła z Majową Falą (ofiszjal nejmn) uczyniłam to i ja. Wszyscy jesteśmy świadomi, że nawet na forum istnieją podziały na grupy. Nie mogłam zostać sama...<br />
Choć nie nawiązałam żadnych bliskich przyjaźni na tym forum, to zdecydowanie zawdzięczam mu parę. Gdyby nie KL to zapewne nigdy nie wciągnąłby mnie PBFowy nurt. Zaczęłam rysować, pisać, nawiązywać znajomości. I za to muszę Wam podziękować.<br />
 <br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Gdyby nie Wy, nie byłabym dziś sobą.</span></div>
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Szczególne podziękowania dla osób, które ze mną wytrzymywały, które zawsze uraczyły ciepłym słowem, lub zdrowym opierdolem. </div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Z tym postem kończy się pewna era, zarówno dla mnie jak i z pewnością wielu innych KLowców. Pozostaje nam jedynie mieć nadzieję, że ktoś kiedyś odgrzebie nasze wypociny i pomyśli, że to coś dla niego. W duchu marzę, że to również odmieni życie tej osoby, tak jak to zrobiliście z moim.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dziękuję &lt;3</span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ja tu tylko na chwilę...]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3170</link>
			<pubDate>Wed, 12 Sep 2018 22:42:51 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3170</guid>
			<description><![CDATA[Tytuł tego tematu doskonale oddaje moje nastawienie, gdy postanowiłem się zarejestrować na tym forum. A jak tak patrzę na datę utworzenia konta, to widzę, że jestem tu już przeszło 3 lata. Wow.<br />
Sądziłem, że szybko się znudzę zwierzęcym PBFem. W końcu, o czym ciekawym można pisać jako część afrykańskiej fauny? Już to przerabiałem i kojarzyło mi się to z wątkami, które w większości polegały na pogadankach "o pogodzie". Przyciągnęło mnie zamiłowanie do zwierząt i sentyment do Disneya (nie samego Króla Lwa, nie mogę powiedzieć, że to mój faworyt wśród produkcji tego studia). To miała być dla mnie szansa na wcielenie się w jedno z ulubionych przeze mnie zwierząt, czyli właśnie geparda. Taka luźna odskocznia od innych forum, w które wówczas byłem zaangażowany jako admin. Nawet nie przyłożyłem się do wymyślenia nicku i postawiłem na lekką tandetę, a wygląd zerżnąłem z jakiegoś komisza. Po pierwszym, bardzo krótkim wątku, który nie różnił się zbytnio od tych, które pamiętałem z psiego forum, wszystko wskazywało na to, że długo nie zagrzeję miejsca na tym forum. Ale potem pojawiło się Bractwo Jadu i wciągnąłem się w fabułę, która stała się znacznie ciekawsza. Jednak niemniej ważnym punktem w mojej historii na forum był event sylwestrowy 2015/2016, dzięki któremu przestałem już odwiedzać forum tylko dla pisania postów. Ktoś wtedy zwrócił na mnie uwagę i od tego zaczęły się nasze korespondencje, a niedługo potem zostałem poproszony o pomoc przy prowadzeniu forum. <br />
<br />
<br />
To nie jest mój pierwszy PBF, ani też ostatni, ale na pewno jest dla mnie tym najbardziej przełomowym. Moja aspołeczność znacznie się dzięki niemu zmniejszyła i stałem się bardziej otwarty na ludzi. Wciąż mi daleko do duszy towarzystwa (na sb ciężko było mnie uświadczyć, hm? :P), ale już nie jestem bierny w rozmowach i łatwiej mi przejąć inicjatywę. Zawarłem tu nowe przyjaźnie (chyba mogę tak to nazwać?), możliwe, że te parę osób, z którymi widuję się co jakiś czas w Warszawie są mi znacznie bliżsi niż znajomi ze szkoły/studiów/miejscowości. W ogóle, gdy pierwszy raz zostałem zaproszony na prawdziwy zlot lewków, przez chwilę miałem wątpliwości. Ale przyjąłem zaproszenie i nawet nie było tak źle ¯\_(ツ)_/¯. Spodobało mi się na tyle, że starałem się pojawić na każdym kolejnym. Raz nawet musiałem zerwać się z mieszkania Felki o 5 rano, żeby dojechać na czas do Wrocławia, bo wtedy akurat wypadały mi obowiązkowe zajęcia terenowe. Pozdrawiam wszystkich, których wtedy obudziłem :v Bardzo podziwiałem i dalej podziwiam, że gracze tego forum nie ograniczają się do kontaktów w internecie, ale spotykają się też w rzeczywistości. Fizyczny notesik to coś godnego podziwu. Prawdziwy artefakt. I cieszę się, że miałem okazję zostawić w nim ślad po sobie. Jeszcze nigdy dotąd nie byłem na tak zżytym społecznie forum. Na większości z nich ludzie bardzo bronili swojej anonimowości, no i pewnie byli za młodzi, żeby podróżować sobie pociągami do stolicy i z powrotem. <br />
Oprócz tego rozwinąłem się trochę pod względem rysowania. Przebudziła się moja dusza artysty, którą długo zaniedbywałem. Od czasu gimnazjum ciężko mi było chwycić za ołówek i coś naskrobać, ale KL dostarczał mi motywacji, bo tutaj potrzebowałem tych rysunków. To forum skłoniło mnie do obróbki szkiców w programach graficznych i ogólnie do pracy w digitalu. Dotąd moje rysunki kończyły się w fazie papieru :P Kilka prac nawet poleciało na dA, choć moje konto w założeniu miało być tylko do obserwowania kilku artystów. <br />
<br />
<br />
Zdaję sobie sprawę, że jako junior admin byłem mało widoczny. Odpowiadam za drobne zmiany, których większość pewnie nawet nie dostrzega. Nie mogę powiedzieć, że jestem dumny z tego, jak wywiązałem się ze swojej roli,  choć wiem, że nie byłem zupełnie bezużyteczny. W każdym razie cieszę się, że znalazłem się w tym "kółeczku wzajemnej adoracji" i razem z innymi adminami mogłem dopracowywać systemy, kwestie fabularne, itp. Jako MG nie prowadziłem wielu akcji, ale jak już prowadziłem, to zazwyczaj były spektakularne i odbijały się echem po forum, powodując dramy, fochy, bunty i nienawiść do administracji xD Obława na Sotha, Szczerbata Grota i Śmieszny Las - te trzy jeszcze długo będę wspominał &lt;3<br />
<br />
<br />
Nie prowadziłem jakichś wybitnych wątków, ale wciąż jestem zadowolony z Zephyra i Firraela, którzy w punkcie wyjścia są spełnieni. Co prawda Firr nie miał szczęśliwego zakończenia, ale przecież nie byłby sobą, gdyby nie miał czym się irytować :v Gdzieś tam jeszcze zaginął Kigeni, który niestety mocno odbiegł od początkowego zamysłu, bo nie byłem w stanie go poprowadzić tak, jak sobie wymarzyłem. Bahati dopiero kiełkował. Miałem plan na jego charakter podczas dojrzałości, ale nie mogłem go połączyć z wycofanym maluchem, na jakiego go wykreowałem początkowo :P W każdym razie, każdy z nich był otoczony ciekawymi postaciami. Ich wątki potrafiły mi dostarczyć wiele satysfakcji. Był okres, że trzy moje postacie równolegle miały wątki romantyczne i wtedy mnie już trochę mdliło, ale przebrnąłem i przez to!<br />
<br />
<br />
Chciałbym Wam wszystkim podziękować. To był kawał przygody. Póki co jeszcze tego nie odczuwam, ale jestem pewien, że miesiąc, może dwa po zamknięciu forum uderzy mnie nostalgia. Dobrze, że jest jeszcze Discord, dzięki któremu wciąż możemy czuć się społecznością.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Tytuł tego tematu doskonale oddaje moje nastawienie, gdy postanowiłem się zarejestrować na tym forum. A jak tak patrzę na datę utworzenia konta, to widzę, że jestem tu już przeszło 3 lata. Wow.<br />
Sądziłem, że szybko się znudzę zwierzęcym PBFem. W końcu, o czym ciekawym można pisać jako część afrykańskiej fauny? Już to przerabiałem i kojarzyło mi się to z wątkami, które w większości polegały na pogadankach "o pogodzie". Przyciągnęło mnie zamiłowanie do zwierząt i sentyment do Disneya (nie samego Króla Lwa, nie mogę powiedzieć, że to mój faworyt wśród produkcji tego studia). To miała być dla mnie szansa na wcielenie się w jedno z ulubionych przeze mnie zwierząt, czyli właśnie geparda. Taka luźna odskocznia od innych forum, w które wówczas byłem zaangażowany jako admin. Nawet nie przyłożyłem się do wymyślenia nicku i postawiłem na lekką tandetę, a wygląd zerżnąłem z jakiegoś komisza. Po pierwszym, bardzo krótkim wątku, który nie różnił się zbytnio od tych, które pamiętałem z psiego forum, wszystko wskazywało na to, że długo nie zagrzeję miejsca na tym forum. Ale potem pojawiło się Bractwo Jadu i wciągnąłem się w fabułę, która stała się znacznie ciekawsza. Jednak niemniej ważnym punktem w mojej historii na forum był event sylwestrowy 2015/2016, dzięki któremu przestałem już odwiedzać forum tylko dla pisania postów. Ktoś wtedy zwrócił na mnie uwagę i od tego zaczęły się nasze korespondencje, a niedługo potem zostałem poproszony o pomoc przy prowadzeniu forum. <br />
<br />
<br />
To nie jest mój pierwszy PBF, ani też ostatni, ale na pewno jest dla mnie tym najbardziej przełomowym. Moja aspołeczność znacznie się dzięki niemu zmniejszyła i stałem się bardziej otwarty na ludzi. Wciąż mi daleko do duszy towarzystwa (na sb ciężko było mnie uświadczyć, hm? :P), ale już nie jestem bierny w rozmowach i łatwiej mi przejąć inicjatywę. Zawarłem tu nowe przyjaźnie (chyba mogę tak to nazwać?), możliwe, że te parę osób, z którymi widuję się co jakiś czas w Warszawie są mi znacznie bliżsi niż znajomi ze szkoły/studiów/miejscowości. W ogóle, gdy pierwszy raz zostałem zaproszony na prawdziwy zlot lewków, przez chwilę miałem wątpliwości. Ale przyjąłem zaproszenie i nawet nie było tak źle ¯\_(ツ)_/¯. Spodobało mi się na tyle, że starałem się pojawić na każdym kolejnym. Raz nawet musiałem zerwać się z mieszkania Felki o 5 rano, żeby dojechać na czas do Wrocławia, bo wtedy akurat wypadały mi obowiązkowe zajęcia terenowe. Pozdrawiam wszystkich, których wtedy obudziłem :v Bardzo podziwiałem i dalej podziwiam, że gracze tego forum nie ograniczają się do kontaktów w internecie, ale spotykają się też w rzeczywistości. Fizyczny notesik to coś godnego podziwu. Prawdziwy artefakt. I cieszę się, że miałem okazję zostawić w nim ślad po sobie. Jeszcze nigdy dotąd nie byłem na tak zżytym społecznie forum. Na większości z nich ludzie bardzo bronili swojej anonimowości, no i pewnie byli za młodzi, żeby podróżować sobie pociągami do stolicy i z powrotem. <br />
Oprócz tego rozwinąłem się trochę pod względem rysowania. Przebudziła się moja dusza artysty, którą długo zaniedbywałem. Od czasu gimnazjum ciężko mi było chwycić za ołówek i coś naskrobać, ale KL dostarczał mi motywacji, bo tutaj potrzebowałem tych rysunków. To forum skłoniło mnie do obróbki szkiców w programach graficznych i ogólnie do pracy w digitalu. Dotąd moje rysunki kończyły się w fazie papieru :P Kilka prac nawet poleciało na dA, choć moje konto w założeniu miało być tylko do obserwowania kilku artystów. <br />
<br />
<br />
Zdaję sobie sprawę, że jako junior admin byłem mało widoczny. Odpowiadam za drobne zmiany, których większość pewnie nawet nie dostrzega. Nie mogę powiedzieć, że jestem dumny z tego, jak wywiązałem się ze swojej roli,  choć wiem, że nie byłem zupełnie bezużyteczny. W każdym razie cieszę się, że znalazłem się w tym "kółeczku wzajemnej adoracji" i razem z innymi adminami mogłem dopracowywać systemy, kwestie fabularne, itp. Jako MG nie prowadziłem wielu akcji, ale jak już prowadziłem, to zazwyczaj były spektakularne i odbijały się echem po forum, powodując dramy, fochy, bunty i nienawiść do administracji xD Obława na Sotha, Szczerbata Grota i Śmieszny Las - te trzy jeszcze długo będę wspominał &lt;3<br />
<br />
<br />
Nie prowadziłem jakichś wybitnych wątków, ale wciąż jestem zadowolony z Zephyra i Firraela, którzy w punkcie wyjścia są spełnieni. Co prawda Firr nie miał szczęśliwego zakończenia, ale przecież nie byłby sobą, gdyby nie miał czym się irytować :v Gdzieś tam jeszcze zaginął Kigeni, który niestety mocno odbiegł od początkowego zamysłu, bo nie byłem w stanie go poprowadzić tak, jak sobie wymarzyłem. Bahati dopiero kiełkował. Miałem plan na jego charakter podczas dojrzałości, ale nie mogłem go połączyć z wycofanym maluchem, na jakiego go wykreowałem początkowo :P W każdym razie, każdy z nich był otoczony ciekawymi postaciami. Ich wątki potrafiły mi dostarczyć wiele satysfakcji. Był okres, że trzy moje postacie równolegle miały wątki romantyczne i wtedy mnie już trochę mdliło, ale przebrnąłem i przez to!<br />
<br />
<br />
Chciałbym Wam wszystkim podziękować. To był kawał przygody. Póki co jeszcze tego nie odczuwam, ale jestem pewien, że miesiąc, może dwa po zamknięciu forum uderzy mnie nostalgia. Dobrze, że jest jeszcze Discord, dzięki któremu wciąż możemy czuć się społecznością.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pożegnanie]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3169</link>
			<pubDate>Wed, 12 Sep 2018 17:47:54 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3169</guid>
			<description><![CDATA[Hey, jeśli tu zaglądasz to pewnie zainteresowało cię moje pożegnanie. <br />
<br />
Połowa graczy może mnie nie kojarzyć, w końcu odeszłam stąd już jakiś czas temu. Otóż jakoś w styczniu 2013 może 2014 roku znalazłam to forum przez przypadek i w sumie bez jakiegoś mocnego zastanowienia założyłam tutaj konto. Był to czas kiedy byłam w pierwszej klasie gimnazjum i doświadczałam przykrych przypadków gnębienia przez innych uczniów. To forum było dla mnie swego rodzaju ostoją, ludzie byli zawsze mili i pozwalali mi się rozwijać w moim tempie. Zanim napisałam na czacie minęło chyba z pół roku, forum było wtedy jeszcze na aaf. Zaczynałam na skromnej lwicy o imieniu Amani, szczerze mówiąc jej charakter był tak zawiły, że sama nie wiedziałam jak ją prowadzić, dlatego też w sumie porzuciłam ją po roku, a w między czasie założyłam Makariego, który bezsprzecznie i definitywnie stał się moją ulubioną i główną postacią. Nie grałam na tym forum tyle co Vei czy Samiya, a przez dłuższy czas byłam najmłodszym użytkownikiem, miałam wzloty i upadki i w sumie próbowałam tutaj powrócić ze trzy razy, ale za każdym razem kończyło się tak samo. Pomimo, że już tutaj nie grałam, czasami zaglądałam na sb i pytałam się co u innych. Przez cały ten czas miałam to poczucie, że to forum będzie tutaj zawsze kiedy tylko za nim za tęsknie, jednak świat stwierdził inaczej i cóż jak bardzo nienawidzę zmian, tak szybko się do nich przyzwyczajam. W tym momencie wszyscy się rozchodzimy, ale to doświadczenie zostanie z nami na zawsze, nie ważne gdzie pójdę każde kolejne forum będę porównywać do tego. Dlaczego? Było to moje pierwsze tego typu forum i tutaj nauczyłam się wszystkich podstaw, wiele błędów popełniłam, ale też wiele się nauczyłam. Czuję się trochę jakbym kończyła już szkołę. Obecnie jestem w technikum i gdy pomyślę, że za 2 już lata skończę tę szkołę i pójdę dalej robi mi się równie smutno jak myśl, że to forum się zamyka. Gdy przypomnę sobie te wszystkie długie wątki, które prowadziłam z Lają, który nie odpisywał zbyt szybko, ale jak już napisał posta to tak długiego, że było się w stanie mu wybaczyć zwłokę, Ghaliba, z którym wątki były zawsze kolorowe i jakieś takie jasne, czy Emę, z którą przepychanki słowne zawsze wprawiały mnie w dobry humor.<br />
<br />
Mam nadzieję, że wszyscy, którzy kiedykolwiek tutaj grali będą się ciepło trzymać i znajdą swoje miejsce w świecie jakim dla mnie przez pewien czas było to forum.<br />
<br />
Pozdro, Makuś :3]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Hey, jeśli tu zaglądasz to pewnie zainteresowało cię moje pożegnanie. <br />
<br />
Połowa graczy może mnie nie kojarzyć, w końcu odeszłam stąd już jakiś czas temu. Otóż jakoś w styczniu 2013 może 2014 roku znalazłam to forum przez przypadek i w sumie bez jakiegoś mocnego zastanowienia założyłam tutaj konto. Był to czas kiedy byłam w pierwszej klasie gimnazjum i doświadczałam przykrych przypadków gnębienia przez innych uczniów. To forum było dla mnie swego rodzaju ostoją, ludzie byli zawsze mili i pozwalali mi się rozwijać w moim tempie. Zanim napisałam na czacie minęło chyba z pół roku, forum było wtedy jeszcze na aaf. Zaczynałam na skromnej lwicy o imieniu Amani, szczerze mówiąc jej charakter był tak zawiły, że sama nie wiedziałam jak ją prowadzić, dlatego też w sumie porzuciłam ją po roku, a w między czasie założyłam Makariego, który bezsprzecznie i definitywnie stał się moją ulubioną i główną postacią. Nie grałam na tym forum tyle co Vei czy Samiya, a przez dłuższy czas byłam najmłodszym użytkownikiem, miałam wzloty i upadki i w sumie próbowałam tutaj powrócić ze trzy razy, ale za każdym razem kończyło się tak samo. Pomimo, że już tutaj nie grałam, czasami zaglądałam na sb i pytałam się co u innych. Przez cały ten czas miałam to poczucie, że to forum będzie tutaj zawsze kiedy tylko za nim za tęsknie, jednak świat stwierdził inaczej i cóż jak bardzo nienawidzę zmian, tak szybko się do nich przyzwyczajam. W tym momencie wszyscy się rozchodzimy, ale to doświadczenie zostanie z nami na zawsze, nie ważne gdzie pójdę każde kolejne forum będę porównywać do tego. Dlaczego? Było to moje pierwsze tego typu forum i tutaj nauczyłam się wszystkich podstaw, wiele błędów popełniłam, ale też wiele się nauczyłam. Czuję się trochę jakbym kończyła już szkołę. Obecnie jestem w technikum i gdy pomyślę, że za 2 już lata skończę tę szkołę i pójdę dalej robi mi się równie smutno jak myśl, że to forum się zamyka. Gdy przypomnę sobie te wszystkie długie wątki, które prowadziłam z Lają, który nie odpisywał zbyt szybko, ale jak już napisał posta to tak długiego, że było się w stanie mu wybaczyć zwłokę, Ghaliba, z którym wątki były zawsze kolorowe i jakieś takie jasne, czy Emę, z którą przepychanki słowne zawsze wprawiały mnie w dobry humor.<br />
<br />
Mam nadzieję, że wszyscy, którzy kiedykolwiek tutaj grali będą się ciepło trzymać i znajdą swoje miejsce w świecie jakim dla mnie przez pewien czas było to forum.<br />
<br />
Pozdro, Makuś :3]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Chyba czas się pożegnać]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3168</link>
			<pubDate>Wed, 12 Sep 2018 03:15:01 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3168</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">To... na prawdę smutna chwila ale do rzeczy. </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Cześć! Tutaj Giza, choć w ostatnich latach znana tutaj głównie jako przekoks i wódz Hordy, morderca lwiątek - Ghalib. Muszę jednak przyznać, że zawsze mocniej utożsamiałam się z Gizą i to dlatego nią czynię teraz honory. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Trafiłam na to forum w 2014 roku więc jestem tutaj z większymi i mniejszymi przerwami już ponad cztery lata i muszę przyznać, że chociaż wcześniej grałam na wielu forach przez masę czasu (a także na kilku byłam adminką)  to w żadne (no może poza Axis Mundi, z którego tutaj właśnie przywędrowałam) nie byłam i nie czułam się aż tak zaangażowana jak tutaj. Nie pchałam się ani do administracji ani nie wychodziłam przed szereg niepotrzebnie, po prostu trafiłam tutaj na świetnych ludzi, którzy docenili mnie zarówno jako usera jak i grafika (choć mój wkład graficzny też nie był przecież aż tak duży). Muszę też powiedzieć, że duża była zasługa Kaela w tym, że rozwinęłam swoje umiejętności rysownicze bo ćwiczyłam te lefki tylko w zasadzie po to by rysować swoje postacie. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Kiedy ja trafiłam na to forum to było już ono dobrze prosperującym pbfem z przyzwoitą ilością userów. Było z kim grać, fajna atmosfera a ja byłam wtedy w kropce nie wiedząc gdzie grać bo forum, na którym wtedy byłam właśnie umierało i właściwie do póki ono żyło to nie trzymałam się tutaj jeszcze za mocno. Moją pierwszą postacią była Kumeza, którą zresztą nie grałam zbyt długo bo była moim swoistym wybadaniem gruntu. Potem był Tobo (którego prawie zabił Ragnar za nawrzucanie jego córce), była Kuru i była moja Giza. Ta ostatnia była już moją taką ważną postacią i to z nią byłam tutaj głównie kojarzona. W międzyczasie powstał Ghalib i tworzył swoje małe Cieniowisko. Fajnie było poczuć się częścią tej zżytej społeczności a zabawy na przykład w formie forumowego notesika tylko moim zdaniem pogłębiały poczucie przynależności do tego forum. Cieszę się, że choć pewnie napisałam w nim wtedy głupoty to jednak brałam wtedy w tym udział. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Nie zawsze było kolorowo, bo przecież zaliczyłam dwie większe przerwy od pisania i co najmniej jeden ragequit... ale hej! Koniec końców i tak wracałam tutaj i to tutaj zostałam już do samego końca. Szczerze powiedziawszy nie sądziłam, że będę tu tak długo, że będę oglądać ostatnie chwile tego wspaniałego pbfa. Ostatnie półtora roku (chyba) byłam tu właściwie już na stałe i angażując się na tyle na ile mogłam. To forum jest szczególne jeszcze z tego względu, że to ostatnie forum, na którym byłam i na prawdę grałam. Nie wiem czy będzie jeszcze inne (jeśli już to pewnie prywatne rpgi) więc traktuję to zakończenie również jako moje pożegnanie nie tylko z Kaelem ale ogólnie pbfami. To była na prawdę świetna przygoda. Dziękuję, że mogłam tu być.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">To co muszę na pewno powiedzieć to to, że mimo wszystko to na to forum stworzyłam swoje ulubione i wg mnie najlepsze postacie. W Ghaliba, Kaylę czy Gizę włożyłam mnóstwo serca i własnych przemyśleń, nawiązań do innych autorów czy ulubionych dzieł. Czasem myślę, że nie dla każdego te fabuły były jakkolwiek ciekawe czy zawarte w nich przemyślenia trafiały do kogokolwiek, często pisałam je po prostu dla siebie. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Napisałam tutaj kilka na prawdę dobrych w moim mniemaniu wątków i kilka, które były dla mnie na prawdę wzruszające. Starałam się by chociaż te postacie miały jak najbardziej introspektywne narracje i myślę, że ich rozwój był dla mnie co najmniej zadowalający. Zawsze będę chyba kwiczeć czytając wątek Kayli z Szawolcsem a potem z Zenzele a romans Ines z Ghalibem zawsze będzie trafiał w moje poczucie estetyki. Pisaliśmy tutaj ładnie i z sercem i jestem wielu ludziom za to na prawdę wdzięczna, za wspólne pisanie, wzruszanie się, za przeżywanie i za niecierpliwe czekanie na odpisy... za wszystko! </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Podziękowania dla:</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Deriona</span> - za kapitalne wątki, które razem rozegrałyśmy i nigdy Ci nie zapomnę (o ile nie dopadnie mnie Alzheimer) tych angażujących emocjonalnie wspólnych i długich rozmów i przemyśleń odnośnie tego co pisałyśmy. Dziękuję i za Kaylę, za to, że Derion uratował kiedyś Tobo, że Ghalib poznał Zenzele i bracia mogli udać się z nią w poszukiwaniu przygód!</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kahawiana</span> - za rozmowy, za Maelę - najlepszą córkę Gizy jaką mogłam sobie wyobrazić; i za rysunki, za Tosę, który opiekował się moim Tobiaszem.</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Vasanti Vei</span> - za niedokończony ale magiczny i uroczy ze wszech miar wątek Ghaliba i Ines. Wierzę, że ich losy potoczą się dalej wspólnie (chodź już bez naszej pomocy ;))</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kami</span> - za to, że mimo iż nie grałyśmy zbyt dużo wspólnych wątków (i tak super dzięki za wątki z Kamuim, Gizy z Kami, Akeli i Logan) to mogłyśmy sobie sporo obgadać i podzielałyśmy sporo przemyśleń odnośnie forum. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">-<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> Saixa</span> - za to, że stworzyłyśmy razem wspaniały wątek Gizy i Saixa, który zakończony został strasznie smutno (nie wiem jak Ty ale ja się spłakałam hardo gdy Giza umierała). To zawsze był dla mnie powód do powrotów gdy miałam zawahania, po prostu lubiłam sobie czasem go poczytać i się wzruszyć. Dziękuję jeszcze za Tjalve - jedyny i najlepszy syn Gizy.</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mai aka Naary</span> - bo choć wiem, że on tu nie zagląda i nie zajrzy to jednak spędziliśmy mnóstwo czasu na rozmowach i na erpieniu  bardziej prywatnie, za szorstką ale jednocześnie dobrą więź Gizy z Mayą. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kaczce</span> - za Abesa i za nasze prywatne rozmowy, myślę, że nawiązaliśmy fajną nic porozumienia i, że będziemy jeszcze długo gadać a może i grać razem </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Hordzie</span> - za to, że chociaż na sam koniec stworzyliśmy coś wartego uwagi, że zaangażowaliście się.</div>
<br />
Co do Ghaliba - z racji, że forum zostanie zamknięte i niepotrzebnie uśmierciłam go w "dezaktywacjach" to pozwolę sobie zmienić zdanie i Ghalib nie umarł. Jeśli będziecie chcieli kontynuować historie gdzieś indziej to być może Klany w Hordzie zajęły się swoimi sprawami? Może Klan Ognia nie angażował się już w życie Hordy po odejściu Kamuiego? Ghalib jednak został z rodziną i swoimi wiernymi lwami. <br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Wasza Giza</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://img00.deviantart.net/a796/i/2018/254/e/8/saix_i_giza_color_by_owlyblue-dcmmxpq.png" width="600" height="357" alt="[Obrazek: saix_i_giza_color_by_owlyblue-dcmmxpq.png]" class="mycode_img" /></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">To... na prawdę smutna chwila ale do rzeczy. </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Cześć! Tutaj Giza, choć w ostatnich latach znana tutaj głównie jako przekoks i wódz Hordy, morderca lwiątek - Ghalib. Muszę jednak przyznać, że zawsze mocniej utożsamiałam się z Gizą i to dlatego nią czynię teraz honory. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Trafiłam na to forum w 2014 roku więc jestem tutaj z większymi i mniejszymi przerwami już ponad cztery lata i muszę przyznać, że chociaż wcześniej grałam na wielu forach przez masę czasu (a także na kilku byłam adminką)  to w żadne (no może poza Axis Mundi, z którego tutaj właśnie przywędrowałam) nie byłam i nie czułam się aż tak zaangażowana jak tutaj. Nie pchałam się ani do administracji ani nie wychodziłam przed szereg niepotrzebnie, po prostu trafiłam tutaj na świetnych ludzi, którzy docenili mnie zarówno jako usera jak i grafika (choć mój wkład graficzny też nie był przecież aż tak duży). Muszę też powiedzieć, że duża była zasługa Kaela w tym, że rozwinęłam swoje umiejętności rysownicze bo ćwiczyłam te lefki tylko w zasadzie po to by rysować swoje postacie. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Kiedy ja trafiłam na to forum to było już ono dobrze prosperującym pbfem z przyzwoitą ilością userów. Było z kim grać, fajna atmosfera a ja byłam wtedy w kropce nie wiedząc gdzie grać bo forum, na którym wtedy byłam właśnie umierało i właściwie do póki ono żyło to nie trzymałam się tutaj jeszcze za mocno. Moją pierwszą postacią była Kumeza, którą zresztą nie grałam zbyt długo bo była moim swoistym wybadaniem gruntu. Potem był Tobo (którego prawie zabił Ragnar za nawrzucanie jego córce), była Kuru i była moja Giza. Ta ostatnia była już moją taką ważną postacią i to z nią byłam tutaj głównie kojarzona. W międzyczasie powstał Ghalib i tworzył swoje małe Cieniowisko. Fajnie było poczuć się częścią tej zżytej społeczności a zabawy na przykład w formie forumowego notesika tylko moim zdaniem pogłębiały poczucie przynależności do tego forum. Cieszę się, że choć pewnie napisałam w nim wtedy głupoty to jednak brałam wtedy w tym udział. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Nie zawsze było kolorowo, bo przecież zaliczyłam dwie większe przerwy od pisania i co najmniej jeden ragequit... ale hej! Koniec końców i tak wracałam tutaj i to tutaj zostałam już do samego końca. Szczerze powiedziawszy nie sądziłam, że będę tu tak długo, że będę oglądać ostatnie chwile tego wspaniałego pbfa. Ostatnie półtora roku (chyba) byłam tu właściwie już na stałe i angażując się na tyle na ile mogłam. To forum jest szczególne jeszcze z tego względu, że to ostatnie forum, na którym byłam i na prawdę grałam. Nie wiem czy będzie jeszcze inne (jeśli już to pewnie prywatne rpgi) więc traktuję to zakończenie również jako moje pożegnanie nie tylko z Kaelem ale ogólnie pbfami. To była na prawdę świetna przygoda. Dziękuję, że mogłam tu być.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">To co muszę na pewno powiedzieć to to, że mimo wszystko to na to forum stworzyłam swoje ulubione i wg mnie najlepsze postacie. W Ghaliba, Kaylę czy Gizę włożyłam mnóstwo serca i własnych przemyśleń, nawiązań do innych autorów czy ulubionych dzieł. Czasem myślę, że nie dla każdego te fabuły były jakkolwiek ciekawe czy zawarte w nich przemyślenia trafiały do kogokolwiek, często pisałam je po prostu dla siebie. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Napisałam tutaj kilka na prawdę dobrych w moim mniemaniu wątków i kilka, które były dla mnie na prawdę wzruszające. Starałam się by chociaż te postacie miały jak najbardziej introspektywne narracje i myślę, że ich rozwój był dla mnie co najmniej zadowalający. Zawsze będę chyba kwiczeć czytając wątek Kayli z Szawolcsem a potem z Zenzele a romans Ines z Ghalibem zawsze będzie trafiał w moje poczucie estetyki. Pisaliśmy tutaj ładnie i z sercem i jestem wielu ludziom za to na prawdę wdzięczna, za wspólne pisanie, wzruszanie się, za przeżywanie i za niecierpliwe czekanie na odpisy... za wszystko! </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Podziękowania dla:</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Deriona</span> - za kapitalne wątki, które razem rozegrałyśmy i nigdy Ci nie zapomnę (o ile nie dopadnie mnie Alzheimer) tych angażujących emocjonalnie wspólnych i długich rozmów i przemyśleń odnośnie tego co pisałyśmy. Dziękuję i za Kaylę, za to, że Derion uratował kiedyś Tobo, że Ghalib poznał Zenzele i bracia mogli udać się z nią w poszukiwaniu przygód!</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kahawiana</span> - za rozmowy, za Maelę - najlepszą córkę Gizy jaką mogłam sobie wyobrazić; i za rysunki, za Tosę, który opiekował się moim Tobiaszem.</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Vasanti Vei</span> - za niedokończony ale magiczny i uroczy ze wszech miar wątek Ghaliba i Ines. Wierzę, że ich losy potoczą się dalej wspólnie (chodź już bez naszej pomocy ;))</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kami</span> - za to, że mimo iż nie grałyśmy zbyt dużo wspólnych wątków (i tak super dzięki za wątki z Kamuim, Gizy z Kami, Akeli i Logan) to mogłyśmy sobie sporo obgadać i podzielałyśmy sporo przemyśleń odnośnie forum. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">-<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> Saixa</span> - za to, że stworzyłyśmy razem wspaniały wątek Gizy i Saixa, który zakończony został strasznie smutno (nie wiem jak Ty ale ja się spłakałam hardo gdy Giza umierała). To zawsze był dla mnie powód do powrotów gdy miałam zawahania, po prostu lubiłam sobie czasem go poczytać i się wzruszyć. Dziękuję jeszcze za Tjalve - jedyny i najlepszy syn Gizy.</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mai aka Naary</span> - bo choć wiem, że on tu nie zagląda i nie zajrzy to jednak spędziliśmy mnóstwo czasu na rozmowach i na erpieniu  bardziej prywatnie, za szorstką ale jednocześnie dobrą więź Gizy z Mayą. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kaczce</span> - za Abesa i za nasze prywatne rozmowy, myślę, że nawiązaliśmy fajną nic porozumienia i, że będziemy jeszcze długo gadać a może i grać razem </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Hordzie</span> - za to, że chociaż na sam koniec stworzyliśmy coś wartego uwagi, że zaangażowaliście się.</div>
<br />
Co do Ghaliba - z racji, że forum zostanie zamknięte i niepotrzebnie uśmierciłam go w "dezaktywacjach" to pozwolę sobie zmienić zdanie i Ghalib nie umarł. Jeśli będziecie chcieli kontynuować historie gdzieś indziej to być może Klany w Hordzie zajęły się swoimi sprawami? Może Klan Ognia nie angażował się już w życie Hordy po odejściu Kamuiego? Ghalib jednak został z rodziną i swoimi wiernymi lwami. <br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Wasza Giza</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://img00.deviantart.net/a796/i/2018/254/e/8/saix_i_giza_color_by_owlyblue-dcmmxpq.png" width="600" height="357" alt="[Obrazek: saix_i_giza_color_by_owlyblue-dcmmxpq.png]" class="mycode_img" /></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[*nazwa tematu*]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3167</link>
			<pubDate>Tue, 11 Sep 2018 22:32:31 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3167</guid>
			<description><![CDATA[Dzień dobry.<br />
<br />
Eeeeeee, no taak. Nawet nie wiem jak zacząć tego posta, ponieważ "a zarejestruję się, co mi szkodzi, najwyżej się <span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s">powieszę</span> zawieszę". Nigdy nie sądziłem że forum upadnie zanim przestanę się logować, a że byłem przez moment życia forum juniorem, to chyba wypadałoby się pożegnać xd Więc no, piszę na internecie kradzionym ze Szwecji, mam nadzieję że mi go nie wyłączą xd<br />
<br />
Ale tak serio to było fajnie, spoko forum, solnidne 8/10, polecam. Ze względu na to że mam zaawansowanego alzheimera to mogę nie pamiętać wielu rzeczy, lecz pamiętam to, że cały mój pobyt na forum był świetny. Od porwania przez marchewki, burdelka, zębatą grotę oraz komunistyczne stado, wszystko było 10/10 i w ogóle najlepsze :v <br />
<br />
Taaaak. Dałbym Wam parę skrinów i memów forumowych, ale niestety nie mam tutaj mojego cudownego starego kloca, na którym mam wszystko, ale możecie sobie wbić na webarchive, porobiłem parę save'ów forum :v <br />
<br />
Ogólnie to bardzo chciałbym podziękować całej administracji, która się naprawdę porządnie napracowała przez te wszystkie lata, ludziom którzy tworzyli te wszystkie postacie i umożliwili pisanie na tym forum. Atmosfera była super, poznałem wiele fajnych osób, z a niektórymi to mam teraz kontakt na codzień xd ogólnie to forum dość znacznie wpłynęło na moje życie, mam dzięki niemu spoko znajomych, zmieniłem miejsce zamieszkania i dane mi było poznać kogoś, kogo bardzo kocham. <br />
<br />
I no. Dziękuję bardzo za te 1,5 roku na forum, bardzo się cieszę że mogłem być częścią tak fajnej społeczności. Trzymajcie się wszyscy, papa :v <br />
<br />
<br />
Wendigo/Tohuvabohu<br />
<br />
<br />
<span style="font-size: xx-small;" class="mycode_size">wcale mi się nie kręci łezka w oku</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Dzień dobry.<br />
<br />
Eeeeeee, no taak. Nawet nie wiem jak zacząć tego posta, ponieważ "a zarejestruję się, co mi szkodzi, najwyżej się <span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s">powieszę</span> zawieszę". Nigdy nie sądziłem że forum upadnie zanim przestanę się logować, a że byłem przez moment życia forum juniorem, to chyba wypadałoby się pożegnać xd Więc no, piszę na internecie kradzionym ze Szwecji, mam nadzieję że mi go nie wyłączą xd<br />
<br />
Ale tak serio to było fajnie, spoko forum, solnidne 8/10, polecam. Ze względu na to że mam zaawansowanego alzheimera to mogę nie pamiętać wielu rzeczy, lecz pamiętam to, że cały mój pobyt na forum był świetny. Od porwania przez marchewki, burdelka, zębatą grotę oraz komunistyczne stado, wszystko było 10/10 i w ogóle najlepsze :v <br />
<br />
Taaaak. Dałbym Wam parę skrinów i memów forumowych, ale niestety nie mam tutaj mojego cudownego starego kloca, na którym mam wszystko, ale możecie sobie wbić na webarchive, porobiłem parę save'ów forum :v <br />
<br />
Ogólnie to bardzo chciałbym podziękować całej administracji, która się naprawdę porządnie napracowała przez te wszystkie lata, ludziom którzy tworzyli te wszystkie postacie i umożliwili pisanie na tym forum. Atmosfera była super, poznałem wiele fajnych osób, z a niektórymi to mam teraz kontakt na codzień xd ogólnie to forum dość znacznie wpłynęło na moje życie, mam dzięki niemu spoko znajomych, zmieniłem miejsce zamieszkania i dane mi było poznać kogoś, kogo bardzo kocham. <br />
<br />
I no. Dziękuję bardzo za te 1,5 roku na forum, bardzo się cieszę że mogłem być częścią tak fajnej społeczności. Trzymajcie się wszyscy, papa :v <br />
<br />
<br />
Wendigo/Tohuvabohu<br />
<br />
<br />
<span style="font-size: xx-small;" class="mycode_size">wcale mi się nie kręci łezka w oku</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Fioletowe serwale robią papa]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3166</link>
			<pubDate>Tue, 11 Sep 2018 21:02:49 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3166</guid>
			<description><![CDATA[No hej, tu Samiya. Pewnie mnie znacie. A jak jesteście jakimiś śnieżynkami, co dołączyły ostatnio, i jakoś mnie nie znają z mojej bytności tutaj, to na pewno kojarzycie mnie chociaż z miliona wątków w ABC, opatrzonych moim nickiem. To ja, jedyna w swoim rodzaju.<br />
Jeżeli jakimś cudem czytacie mój wywód jako pierwszy, to polecam najpierw przeczytać pożegnanie Vei, bo będę się do niego odnosić. <br />
<br />
Zatem... Tak. <br />
Dziwnie mi to pisać, choć układałam te słowa w głowie przez ostatnie dni, i wiedziałam, że taki moment kiedyś nastąpi. Nic nie trwa wiecznie, ba, od jakiegoś czasu byłam jedną z tych marud, co na sb się skarżyły, że forum umiera. Ale może wypada zacząć od początku?<br />
<br />
Na tym forum pojawiłam się niedługo po przeprowadzce na aafa, w 2012 roku, pod nickiem Kerra. Jeżeli ktoś mnie pamięta z tamtych czasów, spod tamtego znaku, to proszę przestać, bo mnie zażenowanie bierze. Byłam bowiem ledwo dwunastoletnim dzieciakiem (naprawdę!), takim który ledwo poznał formułę pbf-ów, wielu rzeczy nie ogarniał z racji wieku, nieobycia, niezrozumienia, no i lekkiego chaosu panującego wśród zasad i dobrych zwyczajów forum. Ale taki był mój początek, mnie, groźnej adminki której motto było "adminofaszyzm jedyną drogą dla forum". W jakiejś akcji z moją pierwszą postacią prawie wyłapałam osta :p<br />
Ale później przyszedł czas na Samiyę, na zaciśnięcie znajomości z Vei (moją Felką, którą spokojnie mogłabym nazwać swoją przyjaciółką z prawdziwego zdarzenia) na wątki z jej Serret, na początek długiej drogi oświetlanej przez światło Srebrnego Księżyca. Na moje znikajstwo i pisanie jednego posta na miesiąc. <br />
Aż przyszedł rok 2015. Kwiecień. Za zapał, wybitne zaangażowanie w wyłapywaniu literówek i błędów w ABC oraz tego typu tematach, zaufanie i sympatię Vei, zostałam mianowana junior adminką. I byłam w administracji przez ponad dwa lata, choć wydawałoby się, że o wiele dłużej. I zdaje mi się, że odwaliłam kawał dobrej roboty na tej pozycji, o czym chyba świadczy to, że później stałam się pełnoprawną adminką, i praktycznie prawą łapą Vei (wraz z Cynką, o czym nie można zapomnieć! Vei miała dwie prawe ręce &lt;3). Grzebałam w panelu (co miewało opłakane skutki), szperałam pracowicie w całym ABC, niczym serwal na sawannie swe ofiary tropiłam błędy, przejęzyczenia, literówki, poprawiałam co tylko mogłam, od nowa tworzyłam mechanikę forum, analizowałam pomysły reszty administracji i dokładałam swoje trzy grosze, pilnowałam porządku na całym forum i sb, litery prawa, krzyczałam na użytkowników i rozsądzałam ich sprawy - oj, dużo tego było! I wiecie co? <br />
Lubiłam to. To było moje hobby, to było moje zajęcie w wolnym czasie, które naprawdę sprawiało mi przyjemność. Forum było moim domem w internecie, miejscem, które zawsze chętnie odwiedzałam. Zwłaszcza, że przecież tu też ożywały kreacje mojej wyobraźni, tu bawiłam się przednie pisząc nie tylko posty fabularne, ale też tworząc stado Srebrnego Księżyca, które wspierałam od początku. <br />
<br />
Lecz, parafrazując klasyka: Gdybym miała powiedzieć, co cenię najbardziej w forum, to ludzi. Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłam, kiedy byłam sama. <br />
Na tym "śmiesznym forum o bajkowych lwach" poznałam wspaniałych ludzi, którzy towarzyszyli mi w życiu naprawdę, choć byli porozrzucani po całym kraju, ba, też poza granicami. Osoby, z którymi mogłam świetnie pożartować, którzy zawsze wspomogli mnie radą, których darzyłam ogromną sympatią, na których mi zależało. Z którymi spotykałam się już na żywo na herbatkę i ciastka, którzy byli wobec mnie niesamowicie życzliwi, którzy fatygowali się nawet z zrobieniem mi księżycowego tortu i imprezy urodzinowej, kiedy ja się wzbraniałam! To właśnie tu poznałam najważniejszą w moim życiu, ukochaną osobę. <br />
Król Lew PBF to nie tylko forum, to społeczność. Społeczność niezwykle barwna, jedyna w swoim rodzaju, wyjątkowa, wspaniała. Jestem szczęśliwa, że dane mi było się w niej znaleźć, być jej częścią, pracować na jej rzecz. Nie będę wyolbrzymiać, gdy powiem, że zmieniła moje życie. Na lepsze. <br />
A każdy z Was dołożył swoją cegiełkę do budowania jej.<br />
Zawdzięczam temu miejscu niewyobrażalnie wiele. <br />
<br />
Teraz chyba czas na pewne wytłumaczenie z mojej strony, na ostatnie wyrażenie mojej złości i zgryźliwości, jaką darzyłam od pewnego czasu forum, która wybrzmiewała w moich słowach. <br />
Jak sama Vei napisała: "<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Zawsze zakładałam, że przekażę schedę Samiyi, bo jako jedyna jest wyraźnie młodsza (Cynka to prawie mój rocznik) i wiem, że potrafiłaby dobrze pokierować forum.</span>"<br />
Może dla Was te słowa były zaskoczeniem, dla mnie nie. Wiedziałam już od bardzo dawna, jak malowała się przyszłość forum w wyobrażeniach Vei - gdy nadejdzie jej czas, gdy forum już nie zmieści się w jej życiowym grafiku, ja powinnam je przejąć i pokierować nim dalej. Ale w moich wyobrażeniach forum bez Vei nie istnieje, więc od równie dawna wiedziałam, że to się nigdy nie spełni. Tak, legendy głoszą, że to forum powstało bez niej, ba, że działało kilka lat bez Vei w administracji! Ale to nie byłoby forum, które ja znałam. Nie to, które pokochałam. Nigdy nie chciałam być główną administratorką, nigdy nie chciałam być głową Króla Lwa. Doskonale czułam się jako zastępczyni, druga/trzecia najważniejsza, ale nie pierwsza. To nie było miejsce dla mnie. Nigdy nie chciałam ciągnąć tego projektu sama, na własnych barkach, bo to po prostu niemożliwe. Jako administracja byliśmy zgraną ekipą, gdy kogoś zaczynało brakować, zaczynało się to dla mnie sypać. Chyba nie przemyślałam tak dobrze faktu, że gdy zabraknie mnie, to reszcie będzie tym trudniej. <br />
Ze stanowiska administratora zrezygnowałam ze względu na naukę, co może było posunięciem rozsądnym, ale nie znaczy, że mi nie żal. Zresztą, jak tylko znajdowałam chwilę czasu to trochę pomagałam ekipie, na przykład po kryjomu aktualizując Halę Sław.<br />
Ale kiedy zaczęła mocno spadać aktywność Vei, a także i reszty adminów, narastała we mnie frustracja. Ta sama, która wcześniej mnie pchała do działania, gdy nikt nie mógł się zająć robotą - tylko że teraz to już nie była moja robota, a patrzyłam, jak stoi i się kurzy. Jak popełniane są kolejne błędy - nie administracji jako takiej, ale ogólnie. Jak to, co budowałam przez jakiś czas, o co się tak starałam, zaczyna marnieć, a ja nie mogę z tym nic zrobić, i to na własne życzenie. Czarę goryczy oczywiście przelało to, że już nawet nie mogłam czerpać frajdy z pisania. <br />
Zawiesiłam wszystkie moje postacie w momencie, kiedy po miesiącu nie doczekałam się ani jednej odpowiedzi fabularnej.<br />
Był to gest gniewu i rozżalenia, którego może trochę żałuję. Ale pozostając tutaj, męczyłabym się.<br />
<br />
Włożyłam w forum tyle zaangażowania, byłam w ekipie zarządzającej tak długo, że chcąc nie chcąc, traktuje je także jako swoje dziecko, moje dzieło. Rodziców tego dziecka tu jest od groma, i każdemu z nich serdecznie dziękuję. Może momentami ta rodzina była patologiczna, ale niewątpliwie była. <br />
<br />
Żal mi, ale widać tak być musi. Kończy się pewna era, ale ja już wielokrotnie wcześniej powtarzałam, że "w zasadzie to mogłabym odejść z forum w każdej chwili, bo to nie o pisanie chodzi. Kontakt z ludźmi i tak mi pozostanie, a to jest najważniejsze". I dalej tak uważam. Społeczność wcale nie musi umrzeć, wręcz nie powinna. Zadbajmy o to, by kontakt między nami pozostał, a część magii tego forum przetrwanie - każdy z nas ma w sobie jej cząstkę. <br />
<br />
Felka, Wendiś, Cynka, Zephyr, Fuko [***], Ava, Tib, Xenia, Inn, Ghalib, Askari, Zevran, Kami, Asura (Cherry! :3), Kalani, Gyda, Ariusz, Nkiruma, Sadie, Nukot i Durga, całe stado Srebrnego Księżyca, oraz wielu, wielu innych. Wszystkie te mordki, które odcisnęły swój ślad, których darzę sympatią, ogromnym sentymentem, których nicki pozostawią ślad w mej pamięci. To forum jest Wasze, to forum jest Nasze. Niech pozostanie najpiękniejszym wspomnieniem &lt;3]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[No hej, tu Samiya. Pewnie mnie znacie. A jak jesteście jakimiś śnieżynkami, co dołączyły ostatnio, i jakoś mnie nie znają z mojej bytności tutaj, to na pewno kojarzycie mnie chociaż z miliona wątków w ABC, opatrzonych moim nickiem. To ja, jedyna w swoim rodzaju.<br />
Jeżeli jakimś cudem czytacie mój wywód jako pierwszy, to polecam najpierw przeczytać pożegnanie Vei, bo będę się do niego odnosić. <br />
<br />
Zatem... Tak. <br />
Dziwnie mi to pisać, choć układałam te słowa w głowie przez ostatnie dni, i wiedziałam, że taki moment kiedyś nastąpi. Nic nie trwa wiecznie, ba, od jakiegoś czasu byłam jedną z tych marud, co na sb się skarżyły, że forum umiera. Ale może wypada zacząć od początku?<br />
<br />
Na tym forum pojawiłam się niedługo po przeprowadzce na aafa, w 2012 roku, pod nickiem Kerra. Jeżeli ktoś mnie pamięta z tamtych czasów, spod tamtego znaku, to proszę przestać, bo mnie zażenowanie bierze. Byłam bowiem ledwo dwunastoletnim dzieciakiem (naprawdę!), takim który ledwo poznał formułę pbf-ów, wielu rzeczy nie ogarniał z racji wieku, nieobycia, niezrozumienia, no i lekkiego chaosu panującego wśród zasad i dobrych zwyczajów forum. Ale taki był mój początek, mnie, groźnej adminki której motto było "adminofaszyzm jedyną drogą dla forum". W jakiejś akcji z moją pierwszą postacią prawie wyłapałam osta :p<br />
Ale później przyszedł czas na Samiyę, na zaciśnięcie znajomości z Vei (moją Felką, którą spokojnie mogłabym nazwać swoją przyjaciółką z prawdziwego zdarzenia) na wątki z jej Serret, na początek długiej drogi oświetlanej przez światło Srebrnego Księżyca. Na moje znikajstwo i pisanie jednego posta na miesiąc. <br />
Aż przyszedł rok 2015. Kwiecień. Za zapał, wybitne zaangażowanie w wyłapywaniu literówek i błędów w ABC oraz tego typu tematach, zaufanie i sympatię Vei, zostałam mianowana junior adminką. I byłam w administracji przez ponad dwa lata, choć wydawałoby się, że o wiele dłużej. I zdaje mi się, że odwaliłam kawał dobrej roboty na tej pozycji, o czym chyba świadczy to, że później stałam się pełnoprawną adminką, i praktycznie prawą łapą Vei (wraz z Cynką, o czym nie można zapomnieć! Vei miała dwie prawe ręce &lt;3). Grzebałam w panelu (co miewało opłakane skutki), szperałam pracowicie w całym ABC, niczym serwal na sawannie swe ofiary tropiłam błędy, przejęzyczenia, literówki, poprawiałam co tylko mogłam, od nowa tworzyłam mechanikę forum, analizowałam pomysły reszty administracji i dokładałam swoje trzy grosze, pilnowałam porządku na całym forum i sb, litery prawa, krzyczałam na użytkowników i rozsądzałam ich sprawy - oj, dużo tego było! I wiecie co? <br />
Lubiłam to. To było moje hobby, to było moje zajęcie w wolnym czasie, które naprawdę sprawiało mi przyjemność. Forum było moim domem w internecie, miejscem, które zawsze chętnie odwiedzałam. Zwłaszcza, że przecież tu też ożywały kreacje mojej wyobraźni, tu bawiłam się przednie pisząc nie tylko posty fabularne, ale też tworząc stado Srebrnego Księżyca, które wspierałam od początku. <br />
<br />
Lecz, parafrazując klasyka: Gdybym miała powiedzieć, co cenię najbardziej w forum, to ludzi. Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłam, kiedy byłam sama. <br />
Na tym "śmiesznym forum o bajkowych lwach" poznałam wspaniałych ludzi, którzy towarzyszyli mi w życiu naprawdę, choć byli porozrzucani po całym kraju, ba, też poza granicami. Osoby, z którymi mogłam świetnie pożartować, którzy zawsze wspomogli mnie radą, których darzyłam ogromną sympatią, na których mi zależało. Z którymi spotykałam się już na żywo na herbatkę i ciastka, którzy byli wobec mnie niesamowicie życzliwi, którzy fatygowali się nawet z zrobieniem mi księżycowego tortu i imprezy urodzinowej, kiedy ja się wzbraniałam! To właśnie tu poznałam najważniejszą w moim życiu, ukochaną osobę. <br />
Król Lew PBF to nie tylko forum, to społeczność. Społeczność niezwykle barwna, jedyna w swoim rodzaju, wyjątkowa, wspaniała. Jestem szczęśliwa, że dane mi było się w niej znaleźć, być jej częścią, pracować na jej rzecz. Nie będę wyolbrzymiać, gdy powiem, że zmieniła moje życie. Na lepsze. <br />
A każdy z Was dołożył swoją cegiełkę do budowania jej.<br />
Zawdzięczam temu miejscu niewyobrażalnie wiele. <br />
<br />
Teraz chyba czas na pewne wytłumaczenie z mojej strony, na ostatnie wyrażenie mojej złości i zgryźliwości, jaką darzyłam od pewnego czasu forum, która wybrzmiewała w moich słowach. <br />
Jak sama Vei napisała: "<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Zawsze zakładałam, że przekażę schedę Samiyi, bo jako jedyna jest wyraźnie młodsza (Cynka to prawie mój rocznik) i wiem, że potrafiłaby dobrze pokierować forum.</span>"<br />
Może dla Was te słowa były zaskoczeniem, dla mnie nie. Wiedziałam już od bardzo dawna, jak malowała się przyszłość forum w wyobrażeniach Vei - gdy nadejdzie jej czas, gdy forum już nie zmieści się w jej życiowym grafiku, ja powinnam je przejąć i pokierować nim dalej. Ale w moich wyobrażeniach forum bez Vei nie istnieje, więc od równie dawna wiedziałam, że to się nigdy nie spełni. Tak, legendy głoszą, że to forum powstało bez niej, ba, że działało kilka lat bez Vei w administracji! Ale to nie byłoby forum, które ja znałam. Nie to, które pokochałam. Nigdy nie chciałam być główną administratorką, nigdy nie chciałam być głową Króla Lwa. Doskonale czułam się jako zastępczyni, druga/trzecia najważniejsza, ale nie pierwsza. To nie było miejsce dla mnie. Nigdy nie chciałam ciągnąć tego projektu sama, na własnych barkach, bo to po prostu niemożliwe. Jako administracja byliśmy zgraną ekipą, gdy kogoś zaczynało brakować, zaczynało się to dla mnie sypać. Chyba nie przemyślałam tak dobrze faktu, że gdy zabraknie mnie, to reszcie będzie tym trudniej. <br />
Ze stanowiska administratora zrezygnowałam ze względu na naukę, co może było posunięciem rozsądnym, ale nie znaczy, że mi nie żal. Zresztą, jak tylko znajdowałam chwilę czasu to trochę pomagałam ekipie, na przykład po kryjomu aktualizując Halę Sław.<br />
Ale kiedy zaczęła mocno spadać aktywność Vei, a także i reszty adminów, narastała we mnie frustracja. Ta sama, która wcześniej mnie pchała do działania, gdy nikt nie mógł się zająć robotą - tylko że teraz to już nie była moja robota, a patrzyłam, jak stoi i się kurzy. Jak popełniane są kolejne błędy - nie administracji jako takiej, ale ogólnie. Jak to, co budowałam przez jakiś czas, o co się tak starałam, zaczyna marnieć, a ja nie mogę z tym nic zrobić, i to na własne życzenie. Czarę goryczy oczywiście przelało to, że już nawet nie mogłam czerpać frajdy z pisania. <br />
Zawiesiłam wszystkie moje postacie w momencie, kiedy po miesiącu nie doczekałam się ani jednej odpowiedzi fabularnej.<br />
Był to gest gniewu i rozżalenia, którego może trochę żałuję. Ale pozostając tutaj, męczyłabym się.<br />
<br />
Włożyłam w forum tyle zaangażowania, byłam w ekipie zarządzającej tak długo, że chcąc nie chcąc, traktuje je także jako swoje dziecko, moje dzieło. Rodziców tego dziecka tu jest od groma, i każdemu z nich serdecznie dziękuję. Może momentami ta rodzina była patologiczna, ale niewątpliwie była. <br />
<br />
Żal mi, ale widać tak być musi. Kończy się pewna era, ale ja już wielokrotnie wcześniej powtarzałam, że "w zasadzie to mogłabym odejść z forum w każdej chwili, bo to nie o pisanie chodzi. Kontakt z ludźmi i tak mi pozostanie, a to jest najważniejsze". I dalej tak uważam. Społeczność wcale nie musi umrzeć, wręcz nie powinna. Zadbajmy o to, by kontakt między nami pozostał, a część magii tego forum przetrwanie - każdy z nas ma w sobie jej cząstkę. <br />
<br />
Felka, Wendiś, Cynka, Zephyr, Fuko [***], Ava, Tib, Xenia, Inn, Ghalib, Askari, Zevran, Kami, Asura (Cherry! :3), Kalani, Gyda, Ariusz, Nkiruma, Sadie, Nukot i Durga, całe stado Srebrnego Księżyca, oraz wielu, wielu innych. Wszystkie te mordki, które odcisnęły swój ślad, których darzę sympatią, ogromnym sentymentem, których nicki pozostawią ślad w mej pamięci. To forum jest Wasze, to forum jest Nasze. Niech pozostanie najpiękniejszym wspomnieniem &lt;3]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Czas na słowo od Haszimejki]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3165</link>
			<pubDate>Tue, 11 Sep 2018 18:00:48 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3165</guid>
			<description><![CDATA[<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Wiem, że niewiele osób mnie zna, bo choć na forum gram od przeszło 4 lat (z paroma przerwami), nie udzielałam się zbyt mocno - w każdym razie ostatnimi czasy zdecydowanie mniej, niż kiedyś. Jednak ja wspominam te czasy bardzo ciepło, pomimo swoich wzlotów i upadków, pomimo wątków i postaci, które nie wypaliły. Jestem tu teraz, tą samą Hashi, którą zaczęłam swoją przygodę z Wami, by Was pożegnać. </span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Idąc śladem Felki, chciałabym podziękować osobom, które znalazły szczególne miejsce w trakcie mojej przygody na kl'u.</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Zacznę może od początku.</span></span></span><br />
<br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">&gt; Nieaktywnej już Alainie, która sama pofatygowała się, by sprawić mi avatar, co było dla mnie przemiłe. Niezadowolona swoim paintowym dziełem byłam gotowa zmienić wizerunek Hashi na jakiegoś gotowca xD” Gdyby nie ona, Hashimea nie byłaby tą 100% oridżinal Hashimeą.</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">&gt; Zdecydowanie podziękowania należą się Felce, od której zawsze mogłam liczyć na zrozumienie i miłą rozmowę, bądź zachętę do wspólnej fabuły. Miałam też przyjemność być jedną z tych, co prowadzili postać Nathaniela i przyznam szczerze, że bardzo lubiłam bratować Ines, jednak okoliczności zmusiły mnie do zrezygnowania &lt;/3</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">&gt; Panimalosowej, która nie lewkuje już od lat, ale może zajrzy tu za pół wieku i to zobaczy ;w; Nimal miał dla Hashi ogromne znaczenie i niejako, nawet gdy go zabrakło, dalej kształtował moją postać.</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">&gt; Natace, którą poznałam zupełnie niespodziewanie, kiedy zauważyła, że jej ocka jest całkiem podobna do mojej Kaaivy. Wtedy zaczęłyśmy pisać wspólnie jako dwie siostry, które odnalazły się po latach. Co prawda, naszej rozgrywce nie sprzyjał mój brak czasu przed końcem gimbazjum, a później jakoś tak to umarło, ale nie przestałyśmy utrzymywać kontaktu i dalej lewkowałyśmy, później już Hashi x Vincent c:&lt;</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">&gt; Iii tak naprawdę każdemu, kto poświęcił swój czas fabuląc ze mną. Nie przypominam sobie wątku, którego mile bym nie wspominała. Dziękuję wszystkim przeogromnie! </span></span></span><br />
<br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">W tym miejscu pragnę również zaznaczyć, że... kl’owe eventy były świetną zabawą. Hashi jako nołlajfiąca miss wycieczki i Nathaniel-Jack Sparrow to ewenement, który mógł mieć miejsce tylko tam xD</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Łezka się w oku kręci, ale nic nie jest wieczne. Całkiem możliwe, że swoją postać poprowadzę jeszcze na innym forum, jednak nie będzie to już gra tutaj,  w tym klimacie, z </span></span></span><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">dokładnie </span></span></span><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">tymi ludźmi</span></span></span><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">. </span></span></span><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Trzymajcie się cieplutko~</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Hashi, Kaaivy, Kiba i część Nathaniel'a <span style="font-size: xx-small;" class="mycode_size"><span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">xD</span></span></span></span></span></span></span><br />
<br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">PS Zawsze marzyłam o wpisie w tym magicznym forumowym notesiku. Trochu ubolewam nad brakiem okazji, ale ja zawsze będę o Was pamiętać &lt;/3</span></span></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Wiem, że niewiele osób mnie zna, bo choć na forum gram od przeszło 4 lat (z paroma przerwami), nie udzielałam się zbyt mocno - w każdym razie ostatnimi czasy zdecydowanie mniej, niż kiedyś. Jednak ja wspominam te czasy bardzo ciepło, pomimo swoich wzlotów i upadków, pomimo wątków i postaci, które nie wypaliły. Jestem tu teraz, tą samą Hashi, którą zaczęłam swoją przygodę z Wami, by Was pożegnać. </span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Idąc śladem Felki, chciałabym podziękować osobom, które znalazły szczególne miejsce w trakcie mojej przygody na kl'u.</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Zacznę może od początku.</span></span></span><br />
<br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">&gt; Nieaktywnej już Alainie, która sama pofatygowała się, by sprawić mi avatar, co było dla mnie przemiłe. Niezadowolona swoim paintowym dziełem byłam gotowa zmienić wizerunek Hashi na jakiegoś gotowca xD” Gdyby nie ona, Hashimea nie byłaby tą 100% oridżinal Hashimeą.</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">&gt; Zdecydowanie podziękowania należą się Felce, od której zawsze mogłam liczyć na zrozumienie i miłą rozmowę, bądź zachętę do wspólnej fabuły. Miałam też przyjemność być jedną z tych, co prowadzili postać Nathaniela i przyznam szczerze, że bardzo lubiłam bratować Ines, jednak okoliczności zmusiły mnie do zrezygnowania &lt;/3</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">&gt; Panimalosowej, która nie lewkuje już od lat, ale może zajrzy tu za pół wieku i to zobaczy ;w; Nimal miał dla Hashi ogromne znaczenie i niejako, nawet gdy go zabrakło, dalej kształtował moją postać.</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">&gt; Natace, którą poznałam zupełnie niespodziewanie, kiedy zauważyła, że jej ocka jest całkiem podobna do mojej Kaaivy. Wtedy zaczęłyśmy pisać wspólnie jako dwie siostry, które odnalazły się po latach. Co prawda, naszej rozgrywce nie sprzyjał mój brak czasu przed końcem gimbazjum, a później jakoś tak to umarło, ale nie przestałyśmy utrzymywać kontaktu i dalej lewkowałyśmy, później już Hashi x Vincent c:&lt;</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">&gt; Iii tak naprawdę każdemu, kto poświęcił swój czas fabuląc ze mną. Nie przypominam sobie wątku, którego mile bym nie wspominała. Dziękuję wszystkim przeogromnie! </span></span></span><br />
<br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">W tym miejscu pragnę również zaznaczyć, że... kl’owe eventy były świetną zabawą. Hashi jako nołlajfiąca miss wycieczki i Nathaniel-Jack Sparrow to ewenement, który mógł mieć miejsce tylko tam xD</span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Łezka się w oku kręci, ale nic nie jest wieczne. Całkiem możliwe, że swoją postać poprowadzę jeszcze na innym forum, jednak nie będzie to już gra tutaj,  w tym klimacie, z </span></span></span><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">dokładnie </span></span></span><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">tymi ludźmi</span></span></span><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">. </span></span></span><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Trzymajcie się cieplutko~</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Hashi, Kaaivy, Kiba i część Nathaniel'a <span style="font-size: xx-small;" class="mycode_size"><span style="text-decoration: line-through;" class="mycode_s"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">xD</span></span></span></span></span></span></span><br />
<br />
<br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">PS Zawsze marzyłam o wpisie w tym magicznym forumowym notesiku. Trochu ubolewam nad brakiem okazji, ale ja zawsze będę o Was pamiętać &lt;/3</span></span></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wpadałam się czasem przywitać, to wypada się też pożegnać]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3164</link>
			<pubDate>Tue, 11 Sep 2018 17:17:54 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3164</guid>
			<description><![CDATA[Wiecie co, zalogowałam się wczoraj z zupełnie innego powodu - wpadłam sprawdzić, czy na kogoś z Was wpadnę w Toruniu, bo zdarzało się, że lefki bywały na konwentach. Wchodzę, patrzę, a tu rozgrywa się wielka drama i panikowanie, bo forum zamykajo. I szczerze, chociaż nie ma mnie tu częściej niż dwa razy na rok, na moment mnie zatkało. Bo zawsze jak akurat przyszło mi do głowy, że może bym mogła wrócić i coś napisać, to było dokąd wracać. I jakoś mi nigdy do łba nie przyszło, że w pewnym momencie to się przecież zmieni.<br />
<br />
Teraz mogę na to wszystko spojrzeć z dystansu i powiedzieć sobie, że właściwie to może nawet lepiej. Przecież za każdym razem kiedy mówiłam sobie, że znajdę czas na pisanie, kiedy odwieszałam kolejną postać po kto wie ilu miesiącach nieobecności, to gdzieś z tyłu głowy siedziało mi to brzydkie uczucie, że tylko tę postać psuję, bo uparcie ją raz na parę miesięcy wycinam z fabuły i wklejam w nowym miejscu kiedy mi się zachce. Głupio tak patrzeć na coś co się stworzyło i czuć, że nie ma się czasu na to żeby to regularnie rozwijać - ale jakoś ciężko odłożyć na półkę i przestać próbować.<br />
<br />
Ale hej, trochę łatwiej się o tym myśli kiedy zorientujesz się, że wspomnienia zostaną, że zostaną nagrania, rysunki, zdjęcia ze spotkań. Zarchiwizowane wątki pisane w gimnazjum, intrygi które planowaliśmy jako dzieciaki i potem ze szczerym zdziwieniem patrzyliśmy, jak nam nie wychodzą (xD), wszystko to przecież gdzieś tam dalej będzie. Tak samo dalej pewnie będziemy na siebie wpadać w losowych sytuacjach, nikt nikogo chyba ceremonialnie nie wyrzuci z kontaktów, to wszystko nie zginie.<br />
<br />
I wiem, piszę to wszystko jako osoba której już prawie nikt tu nie pamięta, bo tak często znikała z forum tylko po to, by pojawić się po paru miesiącach. Może nawet nie powinnam pisać, może to już nie jest "mój" KL. Ale chrzanić to, za dużo się tu działo, za dużo powstało wspomnień żebym mogła tak po prostu to olać i odejść bez słowa.<br />
Nie bardzo wiem co właściwie chcę powiedzieć, może poza tym, że dziękuję. Dziękuję Wam wszystkim, każdemu z kim zamieniłam choć jedno zdanie w ciągu tych... chyba dziewięciu lat? Nie zawsze było dobrze, mieliśmy swoje dramy, zdarzało nam się skakać sobie do gardeł, obrażać się i znikać bez wieści, ale jak przyszło co do czego, to wszystkie te wspomnienia złożyły się w mojej głowie w coś magicznego. I, cholera, będę tęsknić. Bo był taki czas, w zasadzie cały kawał czasu, kiedy wracałam ze szkoły, rzucałam wszystko w kąt i biegłam sprawdzić co u Was, kto co znowu knuje na fabule, kto się kłoci na SB i komu można się wcisnąć w wątek. Co prawda ten czas już dawno minął i pomimo tych moich nagłych zrywów nie ma siły żeby wrócił, ale niewątpliwie był. A w miarę jak wszystko to się rozwijało, KL wylał się poza forum, wymienianie się zdjęciami zmieniło się w spotkania, wizyty czy nawet wspólne kolonie (Hej Fel, pamiętasz nasze super fajne kolonie? :v). <br />
<br />
Teraz co prawda "skład" forum się zmienił, nie wszyscy których pamiętam nadal tu zaglądają, ale wszyscy bez wyjątku zostawili po sobie jakiś ślad - ślad, który można bez przeszkód odkopać w archiwach forum, co zresztą robiłam już niejednokrotnie. I pewnie jeszcze nie raz tam zajrzę, pośmieję się z naszych nieudanych planów, przypomnę sobie jakiś dawno zapomniany wątek albo ponarzekam na to, że wszyscy w tamtym okresie uparcie używaliśmy imageshacka, więc zdecydowana większość avatarów przepadła na wieki.<br />
<br />
W każdym razie, jeszcze raz Wam wszystkim dziękuję. Nie będę tu robić długiej listy, bo tyle się tego nazbierało przez lata, że boję się niechcący kogoś pominąć. Dziękuję Wam po prostu, za te wszystkie zarwane noce, za wielogodzinne rozmowy na Skypie, za wszystkie spotkania, wspólne rysunki, skomplikowane plany, za szukanie się po całym terenie konwentu... No, za wszystko po prostu. Nawet za te dramy i kłótnie, bo kiedy wracam do nich teraz, czytam je już z uśmiechem.<br />
No, i dziękuję za to, że za każdym razem gdy uparcie twierdziłam, że "wrócę i tym razem już będzie inaczej, tym razem już zostanę!", witaliście mnie z uśmiechem, nawet jeśli po pierwszych paru próbach nikt już mi w te zapewnienia nie wierzył.<br />
<br />
Korci mnie żeby powiedzieć, że jeśli faktycznie ktoś dalej pociągnie to forum, postawi coś nowego, to może wpadnę i swoim zwyczajem spontanicznie skleję nową postać, napiszę nią parę postów, a potem się zobaczy. Ale kto mnie tam wie. Może będę, może mnie nie będzie - w każdym razie wiecie mniej więcej gdzie mnie znaleźć. Zapraszam do dźgania mnie na fb/discordzie/dA/gdzie tam mnie jeszcze kto znajdzie. No i z częścią z Was zapewne się jeszcze zobaczę, chociażby na jakimś konwencie.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">-</span>Blood, Nuko, Sheloth, Tafari, Niyami, no i wszystkie te spontanicznie założone postacie których nawet za bardzo nie pamiętam, bo doczekały się może trzech postów każda. O, i dodajmy tu jeszcze tę nieszczęsną Avekotkę, moją pierwszą postać, sprowadzoną prosto ze stad blogowych, którą Fel zapewne jeszcze nie raz mi wypomni. Niech Ci będzie, ona też była.<br />
<br />
P.S. Chciałam dokopać się do starych zapomnianych szkiców z wczesnego gimnazjum, ale wszystko wskazuje na to, że gdzieś mi przepadły. Więc zamiast tego macie pożegnalne uśmiechy od moich bardziej rozpoznawalnych postaci, robione na szybko w Paincie. Jeśli ktoś ma cokolwiek z tamtego okresu, czy to jakiegoś collaba, czy nawet głupi szkic - chętnie przyjmę. A jeśli znajdę coś u siebie, to z pewnością tu wrzucę!<br />
<br />
<img src="https://orig00.deviantart.net/6787/f/2018/254/7/d/ttt_by_nukotek-dcmlnm1.png" alt="[Obrazek: ttt_by_nukotek-dcmlnm1.png]" class="mycode_img" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Wiecie co, zalogowałam się wczoraj z zupełnie innego powodu - wpadłam sprawdzić, czy na kogoś z Was wpadnę w Toruniu, bo zdarzało się, że lefki bywały na konwentach. Wchodzę, patrzę, a tu rozgrywa się wielka drama i panikowanie, bo forum zamykajo. I szczerze, chociaż nie ma mnie tu częściej niż dwa razy na rok, na moment mnie zatkało. Bo zawsze jak akurat przyszło mi do głowy, że może bym mogła wrócić i coś napisać, to było dokąd wracać. I jakoś mi nigdy do łba nie przyszło, że w pewnym momencie to się przecież zmieni.<br />
<br />
Teraz mogę na to wszystko spojrzeć z dystansu i powiedzieć sobie, że właściwie to może nawet lepiej. Przecież za każdym razem kiedy mówiłam sobie, że znajdę czas na pisanie, kiedy odwieszałam kolejną postać po kto wie ilu miesiącach nieobecności, to gdzieś z tyłu głowy siedziało mi to brzydkie uczucie, że tylko tę postać psuję, bo uparcie ją raz na parę miesięcy wycinam z fabuły i wklejam w nowym miejscu kiedy mi się zachce. Głupio tak patrzeć na coś co się stworzyło i czuć, że nie ma się czasu na to żeby to regularnie rozwijać - ale jakoś ciężko odłożyć na półkę i przestać próbować.<br />
<br />
Ale hej, trochę łatwiej się o tym myśli kiedy zorientujesz się, że wspomnienia zostaną, że zostaną nagrania, rysunki, zdjęcia ze spotkań. Zarchiwizowane wątki pisane w gimnazjum, intrygi które planowaliśmy jako dzieciaki i potem ze szczerym zdziwieniem patrzyliśmy, jak nam nie wychodzą (xD), wszystko to przecież gdzieś tam dalej będzie. Tak samo dalej pewnie będziemy na siebie wpadać w losowych sytuacjach, nikt nikogo chyba ceremonialnie nie wyrzuci z kontaktów, to wszystko nie zginie.<br />
<br />
I wiem, piszę to wszystko jako osoba której już prawie nikt tu nie pamięta, bo tak często znikała z forum tylko po to, by pojawić się po paru miesiącach. Może nawet nie powinnam pisać, może to już nie jest "mój" KL. Ale chrzanić to, za dużo się tu działo, za dużo powstało wspomnień żebym mogła tak po prostu to olać i odejść bez słowa.<br />
Nie bardzo wiem co właściwie chcę powiedzieć, może poza tym, że dziękuję. Dziękuję Wam wszystkim, każdemu z kim zamieniłam choć jedno zdanie w ciągu tych... chyba dziewięciu lat? Nie zawsze było dobrze, mieliśmy swoje dramy, zdarzało nam się skakać sobie do gardeł, obrażać się i znikać bez wieści, ale jak przyszło co do czego, to wszystkie te wspomnienia złożyły się w mojej głowie w coś magicznego. I, cholera, będę tęsknić. Bo był taki czas, w zasadzie cały kawał czasu, kiedy wracałam ze szkoły, rzucałam wszystko w kąt i biegłam sprawdzić co u Was, kto co znowu knuje na fabule, kto się kłoci na SB i komu można się wcisnąć w wątek. Co prawda ten czas już dawno minął i pomimo tych moich nagłych zrywów nie ma siły żeby wrócił, ale niewątpliwie był. A w miarę jak wszystko to się rozwijało, KL wylał się poza forum, wymienianie się zdjęciami zmieniło się w spotkania, wizyty czy nawet wspólne kolonie (Hej Fel, pamiętasz nasze super fajne kolonie? :v). <br />
<br />
Teraz co prawda "skład" forum się zmienił, nie wszyscy których pamiętam nadal tu zaglądają, ale wszyscy bez wyjątku zostawili po sobie jakiś ślad - ślad, który można bez przeszkód odkopać w archiwach forum, co zresztą robiłam już niejednokrotnie. I pewnie jeszcze nie raz tam zajrzę, pośmieję się z naszych nieudanych planów, przypomnę sobie jakiś dawno zapomniany wątek albo ponarzekam na to, że wszyscy w tamtym okresie uparcie używaliśmy imageshacka, więc zdecydowana większość avatarów przepadła na wieki.<br />
<br />
W każdym razie, jeszcze raz Wam wszystkim dziękuję. Nie będę tu robić długiej listy, bo tyle się tego nazbierało przez lata, że boję się niechcący kogoś pominąć. Dziękuję Wam po prostu, za te wszystkie zarwane noce, za wielogodzinne rozmowy na Skypie, za wszystkie spotkania, wspólne rysunki, skomplikowane plany, za szukanie się po całym terenie konwentu... No, za wszystko po prostu. Nawet za te dramy i kłótnie, bo kiedy wracam do nich teraz, czytam je już z uśmiechem.<br />
No, i dziękuję za to, że za każdym razem gdy uparcie twierdziłam, że "wrócę i tym razem już będzie inaczej, tym razem już zostanę!", witaliście mnie z uśmiechem, nawet jeśli po pierwszych paru próbach nikt już mi w te zapewnienia nie wierzył.<br />
<br />
Korci mnie żeby powiedzieć, że jeśli faktycznie ktoś dalej pociągnie to forum, postawi coś nowego, to może wpadnę i swoim zwyczajem spontanicznie skleję nową postać, napiszę nią parę postów, a potem się zobaczy. Ale kto mnie tam wie. Może będę, może mnie nie będzie - w każdym razie wiecie mniej więcej gdzie mnie znaleźć. Zapraszam do dźgania mnie na fb/discordzie/dA/gdzie tam mnie jeszcze kto znajdzie. No i z częścią z Was zapewne się jeszcze zobaczę, chociażby na jakimś konwencie.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">-</span>Blood, Nuko, Sheloth, Tafari, Niyami, no i wszystkie te spontanicznie założone postacie których nawet za bardzo nie pamiętam, bo doczekały się może trzech postów każda. O, i dodajmy tu jeszcze tę nieszczęsną Avekotkę, moją pierwszą postać, sprowadzoną prosto ze stad blogowych, którą Fel zapewne jeszcze nie raz mi wypomni. Niech Ci będzie, ona też była.<br />
<br />
P.S. Chciałam dokopać się do starych zapomnianych szkiców z wczesnego gimnazjum, ale wszystko wskazuje na to, że gdzieś mi przepadły. Więc zamiast tego macie pożegnalne uśmiechy od moich bardziej rozpoznawalnych postaci, robione na szybko w Paincie. Jeśli ktoś ma cokolwiek z tamtego okresu, czy to jakiegoś collaba, czy nawet głupi szkic - chętnie przyjmę. A jeśli znajdę coś u siebie, to z pewnością tu wrzucę!<br />
<br />
<img src="https://orig00.deviantart.net/6787/f/2018/254/7/d/ttt_by_nukotek-dcmlnm1.png" alt="[Obrazek: ttt_by_nukotek-dcmlnm1.png]" class="mycode_img" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pożegnanie]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3159</link>
			<pubDate>Tue, 11 Sep 2018 07:47:54 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3159</guid>
			<description><![CDATA[Cześć wszystkim,<br />
<br />
Jestem Vei, choć niektórzy zapamiętają mnie bardziej jako Felkę. Piszę na KLu od dziesięciu lat, tj. zaczęłam na wakacjach pomiędzy podstawówką a gimnazjum i tak nieprzerwanie tu trwałam aż do teraz, gdy prawie kończę studia. Adminuję od lat dziewięciu, a jako główny admin – od bodajże siedmiu. Nie piszę tego, by wam się pochwalić, tylko chciałabym Wam uświadomić, że po takim czasie spędzonym na zabawę na forum, a potem bardziej jego budowanie, trudno być obojętnym na jego losy.<br />
<br />
<img src="https://orig00.deviantart.net/1ac1/f/2018/254/a/8/c1dd4b23_c929_4126_b2b6_321f33b692ee_by_fileera-dcmkqhp.jpg" alt="[Obrazek: c1dd4b23_c929_4126_b2b6_321f33b692ee_by_...cmkqhp.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Zainwestowałam w forum całe mnóstwo czasu, energii, a i trochę pieniędzy. Szlifowałam swoje umiejętności pisarskie, informatyczne, graficzne i organizatorskie, testowałam swoją cierpliwość, zapałałam miłością do rpgów, zaczęłam rysować – ale, przede wszystkim, poznałam mnóstwo wspaniałych osób i uważam, że to jest najważniejszy efekt całej mojej pracy. Król Lew PBF sam w sobie pozostanie dla mnie na zawsze przemiłym wspomnieniem, choć, jak widać, pewne jego materialne przejawy nadal ze mną będą.<br />
<br />
<img src="https://img00.deviantart.net/3134/i/2018/254/e/5/8cd96ab1_89bf_4772_aa94_b1375dc9252f_by_fileera-dcmkqif.jpg" alt="[Obrazek: 8cd96ab1_89bf_4772_aa94_b1375dc9252f_by_...cmkqif.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Razem z obecną i byłą ekipą, zwłaszcza tą z lat 2015-2017, doprowadziliśmy forum do stanu, w którym znajduje się obecnie: z przepiękną grafiką (podziękowania dla Kami, Cynki, Ghaliba i Inn), na stabilnym serwerze (brawa dla Cynki oraz Nita i Laua, chłopaków z SLZ), z działającymi systemami (ukłony dla Samiyi i Cynki). Wymienianie wszystkich zasług każdego, kto się przewinął przez administrację czy z nią współpracował, nie ma wiele sensu: zainteresowanych odsyłam do Hali Sław. Praktycznie każdy dołożył swoją cegiełkę, nawet jeśli nie zawitał na długo w naszym gronie.<br />
<br />
Wracając do mnie: „władza” na KLu została mi przekazana przez Amarth Shetani w porozumieniu z Kiarą (założycielką forum) w roku, jeśli dobrze pamiętam, 2011. Byłam wtedy jakoś na początku licem, miałam milion zajęć, ale jako że nadal mieszkałam w domu rodzinnym, to wciąż pozostawało mi mnóstwo czasu na lewki. I wykorzystywałam go. W czerwcu 2012 r. forum niby umierało, ale wraz z Kami i pamiętaną przez niektórych Kovasą aka Drzumą udało się je przenieść z umierającego serwera mojeforum.net na sprawny aaf.pl. Nie było łatwo, większość userów odeszła ze względu na beznadziejne działanie forum (może jeszcze ktoś pamięta te zwiechy serwera), część nie chciała już grać na nowej odsłonie, ale spora część jednak tu przyszła, została, dołączyli nowi, a dzięki Kami i Kovasie nowe forum było śliczne i sprawne. Kryzys został zażegnany, założyłam swój ukochany Srebrny Księżyc (który utrzymał się tyle lat także dzięki Sami); fabuła była wolniejsza niż za czasów dwuzdaniowych postów, ale za to stała na wyższym poziomie.<br />
<br />
<img src="https://img00.deviantart.net/063a/i/2018/254/7/a/8537ba8b_4d54_4381_9017_ce28fe4da3ce_by_fileera-dcmkqi5.jpg" alt="[Obrazek: 8537ba8b_4d54_4381_9017_ce28fe4da3ce_by_...cmkqi5.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Po paru latach forum znów miało upaść, ale udało mi się dobrać sprawne łapki do administracji (pozdrawiam Sami i Cynkę) i KL przeżył drugą młodość; pierwsza młodość przypadała na rok 2010 r., kiedy potrafiło się logować po 70-parę kont. Mogę Wam pokazać skriny, tylko nie w tej chwili, bo nie mam ich przy sobie.<br />
<br />
I tak sobie trwaliśmy. Ale duże forum generuje konflikty, o których nie chcę sobie teraz przypominać. Niemniej jednak, jako administracja musieliśmy sobie z nimi radzić, co zajmowało mnóstwo czasu, a nas frustrowało. Gra na fabule nam to wynagradzała, jednak z czasem ta frustracja narastała, a pisanie przynosiło coraz mniej przyjemności. I tak z administracji odeszła Samiya, a mnie pogłębił się kryzys pisarsko-adminowski, który objawił się moim wielotygodniowym brakiem odpisów.<br />
<br />
Uwielbiałam to forum (z wszystkich innych znikałam), kochałam swoje postacie, ale widzę, że już od dłuższego czasu nie przynosi mi ono takiej przyjemności jak kiedyś, a wręcz mnie męczy. Zmieniły mi się priorytety w życiu: nadal lubię pisać i tworzyć historie, ale nie spędzam już tyle czasu przed komputerem, mam swoje obowiązki, pracę, wspaniałego chłopaka (tym razem spoza forum i na miejscu), nadal studiuję. Mam teraz 23 lata, a nie 12. Ja wiem, że można prowadzić forum mając i 30, jednak ja wtedy widzę siebie w nieco innym punkcie.<br />
<br />
<img src="https://pre00.deviantart.net/fcbe/th/pre/f/2018/254/0/1/7549c0ac_87a5_4c8e_b212_b25432e095ae_by_fileera-dcmkqib.jpg" alt="[Obrazek: 7549c0ac_87a5_4c8e_b212_b25432e095ae_by_...cmkqib.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Zawsze zakładałam, że przekażę schedę Samiyi, bo jako jedyna jest wyraźnie młodsza (Cynka to prawie mój rocznik) i wiem, że potrafiłaby dobrze pokierować forum. Jej odejście na stałe zaskoczyło mnie i zniechęciło, jednak rozumiem i szanuję jej decyzję. A teraz chciałabym, żebyście wy uszanowali moją.<br />
<br />
KL jest dziełem, który tworzymy od lat: jasne, nie tylko ja i administracja, także userzy, ale jednak główny nurt nadają admini. A ja widzę, że nikt z „mojej” ekipy nie jest w stanie przejąć pałeczki i pomimo dobierania nowych osób do administracji także w ostatnich miesiącach, nie mam już sił na kreowanie nowej.<br />
<br />
<img src="https://img00.deviantart.net/215d/i/2018/254/2/8/14847f33_187d_4c12_99fb_784e9f6304d1_by_fileera-dcmkqhs.jpg" alt="[Obrazek: 14847f33_187d_4c12_99fb_784e9f6304d1_by_...cmkqhs.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Z drugiej strony, jak napisałam, KL to swego rodzaju dzieło, dopracowywane w każdym calu. Jasne, że mimo tego nie jest idealny (zwłaszcza teraz, gdy administracja nieco zamarła), jednak przez długie lata staraliśmy się, by w ABC nie było żadnej literówki, by punkty Regulaminu były logicznie ułożone, ale też wprowadzaliśmy praktyczne funkcje (choćby Multikonta), poprawialiśmy dawne systemy (polowania, walki), tworzyliśmy nowe (system medyków i szamanów nie ma wiele wspólnego z tym, co było wcześniej), dopracowywaliśmy inne zasady (Regulamin został napisany praktycznie od nowa; tu chcę podziękować Inn za siedzenie ze mną nad tym godzinami, gdy nikt inny się do tego nie kwapił). Choć forum powstało w 2006 r., kiedy ja jeszcze nie miałam w domu internetu, to po dziesięciu latach, w okolicach 2016 r., wraz z Sami, Cynką, Zephyrem i, wypada dodać, Machafuko, praktycznie postawiliśmy je na nowo. Wróciłam do audycji, dla których specjalnie zakupiłam nowy, porządny mikrofon. <br />
<br />
<img src="https://orig00.deviantart.net/0c65/f/2018/254/e/5/fcd8b27c_eb35_479d_ae24_7d90c899ec7a_by_fileera-dcmkqhd.jpg" alt="[Obrazek: fcd8b27c_eb35_479d_ae24_7d90c899ec7a_by_...cmkqhd.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Ja wiem, że one nie zawsze stały na najwyższym poziomie (zwłaszcza z początku - pozdrowienia dla Nuko aka Niyami, wraz z którą radio zostało zapoczątkowane!), ale nagrywanie ich dawało mi wiele frajdy i, sądząc po komentarzach i ocenach, wam też. Zawsze szukałam wolnego weekendu, by spędzić pół dnia na układaniu pytań w dogodnej kolejności i dopisywanie własnych, nagrywaniu i sklejaniu całej audycji, czego najpierw też musiałam się nauczyć (Lau – jeszcze raz dzięki za czołówkę!). Do czasu, aż liczba komentarzy i głosów zaczęła coraz bardziej spadać, a ja w końcu uznałam, że nagrywanie ich dla samej siebie nie ma głębszego sensu.<br />
<br />
W każdym razie: serio, swego czasu wkładałam w to forum tyle serca i energii, że już więcej się nie dało. Jeździłam po całej Polsce z notesikiem forumowym, nagrywałam wspomniane audycje, rysowałam, układałam gry na eventy, prowadziłam akcje z MG, ale, przede wszystkim, tworzyłam fabułę. Rodzice czy mój były marudzili, żebym już sobie dała spokój, zawalone kolokwia mówiły same za siebie, czasem nie dosypiałam. Ale myślę, że było warto – no, może wyłączając te kolokwia.<br />
<br />
<img src="https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.15752-9/41467000_244212216214915_3032867280347201536_n.jpg?_nc_cat=0&amp;oh=9473039c6af0db4989155b54ed6a3869&amp;oe=5C22DA6A" alt="[Obrazek: 41467000_244212216214915_303286728034720...e=5C22DA6A]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Forum zostało mi powierzone w zaufaniu, że poprowadzę je dalej najlepiej jak potrafię i wierzę, że do niedawna tak właśnie było. Teraz, gdy już doskonale się przekonałam, że z wielu względów nie jestem w stanie już dłużej tego robić, pozostają mi dwie drogi: przekazać je dalej osobie, która będzie kontynuować to w duchu, w którym je niejako reaktywowałam albo je zamknąć w momencie, w którym mam przekonanie, że nie będzie już utrzymywane na satysfakcjonującym poziomie. Jak już zdążyliście się nieopatrznie dowiedzieć, grono administracji zdecydowało się na tę drugą opcję.<br />
<br />
Nie bronimy nikomu kontynuować losów swoich postaci na innych, istniejących czy nowych forach, jak to się niejednokrotnie zdarzało. Ba, jesteśmy nawet otwarci na rozmowy co do przekazania pewnych elementów KLa, choć przyznam, że po ostatnich wydarzeniach mam coraz mniejszą na to ochotę. Bynajmniej nie dlatego, że chcemy być wobec Was złośliwi, tylko z tego względu, że to nie jest dla nas byle stronka, ale właśnie pewne dzieło, a jednocześnie coś, do czego mamy ogromny sentyment. Gdy widzimy, że KL przestał być tym, czym był, nie chcemy pozwolić mu się wykrwawiać, a mamy pełne prawo go uśpić.<br />
<br />
<img src="https://img00.deviantart.net/3f35/i/2018/254/8/6/9333d7bf_2c44_4677_bb2a_dc5fccdba71a_by_fileera-dcmkqi1.jpg" alt="[Obrazek: 9333d7bf_2c44_4677_bb2a_dc5fccdba71a_by_...cmkqi1.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Forum zostanie zarchiwizowane z dniem <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">28 października 2018 r.</span>, więc dajemy Wam grubo ponad miesiąc na zamknięcie wszystkich wątków lub przygotowanie ich do przenosin na inne forum/discorda/dowolną inną platformę. Po tej dacie będziecie mieć możliwość czytania wszystkich tematów fabularnych, nadal będzie też można się logować, pisać na SB i w forach pozafabularnych, jeśli ktoś by miał na to ochotę. Będzie to takie archiwum jak <a href="https://krollew.forumoteka.pl/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">archiwum starego forum [link]</a>, tylko zapewne nieco ładniejsze.<br />
<br />
Tymczasem zachęcam wszystkich, którzy odczuwają taką potrzebę, do tworzenia swoich tematów pożegnalnych w tym dziale.<br />
<br />
<br />
Na koniec, już nie od strony adminowej, raz jeszcze składam podziękowania dla wszystkich użytkowników, a zwłaszcza dla:<br />
- tych, z którymi prowadziłam po nocach moje najbardziej wciągające wątki (kolejność przypadkowa): <br />
Samiyi za Księżyc i nadanie sensu mojej Serret, Inn za wątki z każdą moją postacią od 2010 r., Ghaliba za niedokończony wątek z Ines, Zephyra za ogarnięcie Shiyi,  Ragnara za to, że Vei poznała, co to miłość, Niyami za nasze milion par i Złotą Gwiazdę (tu wspomnę też od dawna nieobecną Surreal), Xeni za kreatywne posty i postacie i Mako za te wieloletnie wątki.<br />
Poza tym:<br />
- Kalani, za wieloletni pobyt na forum, masę ciekawych postaci i bycie przesympatyczną osobą;<br />
- Deriona, której wątki zawsze stały na wysokim poziomie i miło było je czytać czy też brać w nich udział;<br />
- Avy, swego czasu mocno angażującej się w życie forum;<br />
- Anubisa, który zawsze nadrabiał moje audycje;<br />
- Lishy/Arhama i Shun/Sotha, z którymi rozpoczęłam przygodę na lewkach przed dziesięciu laty;<br />
- Kifo, którą skutecznie tu ściągnęłam po latach prób;<br />
- Askari i Kykczora, którzy, choć późno dołączyli do administracji, stanowili dla niej wsparcie w ostatnich chwilach.<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align">Trzymajcie się,</div>
<br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wasza Vei</span></span></div>
<br />
<br />
<img src="https://img00.deviantart.net/8f01/i/2018/254/3/c/c60b13cf_ab20_4f5e_8efb_b702ab5cd3f7_by_fileera-dcmkqhk.jpg" alt="[Obrazek: c60b13cf_ab20_4f5e_8efb_b702ab5cd3f7_by_...cmkqhk.jpg]" class="mycode_img" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Cześć wszystkim,<br />
<br />
Jestem Vei, choć niektórzy zapamiętają mnie bardziej jako Felkę. Piszę na KLu od dziesięciu lat, tj. zaczęłam na wakacjach pomiędzy podstawówką a gimnazjum i tak nieprzerwanie tu trwałam aż do teraz, gdy prawie kończę studia. Adminuję od lat dziewięciu, a jako główny admin – od bodajże siedmiu. Nie piszę tego, by wam się pochwalić, tylko chciałabym Wam uświadomić, że po takim czasie spędzonym na zabawę na forum, a potem bardziej jego budowanie, trudno być obojętnym na jego losy.<br />
<br />
<img src="https://orig00.deviantart.net/1ac1/f/2018/254/a/8/c1dd4b23_c929_4126_b2b6_321f33b692ee_by_fileera-dcmkqhp.jpg" alt="[Obrazek: c1dd4b23_c929_4126_b2b6_321f33b692ee_by_...cmkqhp.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Zainwestowałam w forum całe mnóstwo czasu, energii, a i trochę pieniędzy. Szlifowałam swoje umiejętności pisarskie, informatyczne, graficzne i organizatorskie, testowałam swoją cierpliwość, zapałałam miłością do rpgów, zaczęłam rysować – ale, przede wszystkim, poznałam mnóstwo wspaniałych osób i uważam, że to jest najważniejszy efekt całej mojej pracy. Król Lew PBF sam w sobie pozostanie dla mnie na zawsze przemiłym wspomnieniem, choć, jak widać, pewne jego materialne przejawy nadal ze mną będą.<br />
<br />
<img src="https://img00.deviantart.net/3134/i/2018/254/e/5/8cd96ab1_89bf_4772_aa94_b1375dc9252f_by_fileera-dcmkqif.jpg" alt="[Obrazek: 8cd96ab1_89bf_4772_aa94_b1375dc9252f_by_...cmkqif.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Razem z obecną i byłą ekipą, zwłaszcza tą z lat 2015-2017, doprowadziliśmy forum do stanu, w którym znajduje się obecnie: z przepiękną grafiką (podziękowania dla Kami, Cynki, Ghaliba i Inn), na stabilnym serwerze (brawa dla Cynki oraz Nita i Laua, chłopaków z SLZ), z działającymi systemami (ukłony dla Samiyi i Cynki). Wymienianie wszystkich zasług każdego, kto się przewinął przez administrację czy z nią współpracował, nie ma wiele sensu: zainteresowanych odsyłam do Hali Sław. Praktycznie każdy dołożył swoją cegiełkę, nawet jeśli nie zawitał na długo w naszym gronie.<br />
<br />
Wracając do mnie: „władza” na KLu została mi przekazana przez Amarth Shetani w porozumieniu z Kiarą (założycielką forum) w roku, jeśli dobrze pamiętam, 2011. Byłam wtedy jakoś na początku licem, miałam milion zajęć, ale jako że nadal mieszkałam w domu rodzinnym, to wciąż pozostawało mi mnóstwo czasu na lewki. I wykorzystywałam go. W czerwcu 2012 r. forum niby umierało, ale wraz z Kami i pamiętaną przez niektórych Kovasą aka Drzumą udało się je przenieść z umierającego serwera mojeforum.net na sprawny aaf.pl. Nie było łatwo, większość userów odeszła ze względu na beznadziejne działanie forum (może jeszcze ktoś pamięta te zwiechy serwera), część nie chciała już grać na nowej odsłonie, ale spora część jednak tu przyszła, została, dołączyli nowi, a dzięki Kami i Kovasie nowe forum było śliczne i sprawne. Kryzys został zażegnany, założyłam swój ukochany Srebrny Księżyc (który utrzymał się tyle lat także dzięki Sami); fabuła była wolniejsza niż za czasów dwuzdaniowych postów, ale za to stała na wyższym poziomie.<br />
<br />
<img src="https://img00.deviantart.net/063a/i/2018/254/7/a/8537ba8b_4d54_4381_9017_ce28fe4da3ce_by_fileera-dcmkqi5.jpg" alt="[Obrazek: 8537ba8b_4d54_4381_9017_ce28fe4da3ce_by_...cmkqi5.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Po paru latach forum znów miało upaść, ale udało mi się dobrać sprawne łapki do administracji (pozdrawiam Sami i Cynkę) i KL przeżył drugą młodość; pierwsza młodość przypadała na rok 2010 r., kiedy potrafiło się logować po 70-parę kont. Mogę Wam pokazać skriny, tylko nie w tej chwili, bo nie mam ich przy sobie.<br />
<br />
I tak sobie trwaliśmy. Ale duże forum generuje konflikty, o których nie chcę sobie teraz przypominać. Niemniej jednak, jako administracja musieliśmy sobie z nimi radzić, co zajmowało mnóstwo czasu, a nas frustrowało. Gra na fabule nam to wynagradzała, jednak z czasem ta frustracja narastała, a pisanie przynosiło coraz mniej przyjemności. I tak z administracji odeszła Samiya, a mnie pogłębił się kryzys pisarsko-adminowski, który objawił się moim wielotygodniowym brakiem odpisów.<br />
<br />
Uwielbiałam to forum (z wszystkich innych znikałam), kochałam swoje postacie, ale widzę, że już od dłuższego czasu nie przynosi mi ono takiej przyjemności jak kiedyś, a wręcz mnie męczy. Zmieniły mi się priorytety w życiu: nadal lubię pisać i tworzyć historie, ale nie spędzam już tyle czasu przed komputerem, mam swoje obowiązki, pracę, wspaniałego chłopaka (tym razem spoza forum i na miejscu), nadal studiuję. Mam teraz 23 lata, a nie 12. Ja wiem, że można prowadzić forum mając i 30, jednak ja wtedy widzę siebie w nieco innym punkcie.<br />
<br />
<img src="https://pre00.deviantart.net/fcbe/th/pre/f/2018/254/0/1/7549c0ac_87a5_4c8e_b212_b25432e095ae_by_fileera-dcmkqib.jpg" alt="[Obrazek: 7549c0ac_87a5_4c8e_b212_b25432e095ae_by_...cmkqib.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Zawsze zakładałam, że przekażę schedę Samiyi, bo jako jedyna jest wyraźnie młodsza (Cynka to prawie mój rocznik) i wiem, że potrafiłaby dobrze pokierować forum. Jej odejście na stałe zaskoczyło mnie i zniechęciło, jednak rozumiem i szanuję jej decyzję. A teraz chciałabym, żebyście wy uszanowali moją.<br />
<br />
KL jest dziełem, który tworzymy od lat: jasne, nie tylko ja i administracja, także userzy, ale jednak główny nurt nadają admini. A ja widzę, że nikt z „mojej” ekipy nie jest w stanie przejąć pałeczki i pomimo dobierania nowych osób do administracji także w ostatnich miesiącach, nie mam już sił na kreowanie nowej.<br />
<br />
<img src="https://img00.deviantart.net/215d/i/2018/254/2/8/14847f33_187d_4c12_99fb_784e9f6304d1_by_fileera-dcmkqhs.jpg" alt="[Obrazek: 14847f33_187d_4c12_99fb_784e9f6304d1_by_...cmkqhs.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Z drugiej strony, jak napisałam, KL to swego rodzaju dzieło, dopracowywane w każdym calu. Jasne, że mimo tego nie jest idealny (zwłaszcza teraz, gdy administracja nieco zamarła), jednak przez długie lata staraliśmy się, by w ABC nie było żadnej literówki, by punkty Regulaminu były logicznie ułożone, ale też wprowadzaliśmy praktyczne funkcje (choćby Multikonta), poprawialiśmy dawne systemy (polowania, walki), tworzyliśmy nowe (system medyków i szamanów nie ma wiele wspólnego z tym, co było wcześniej), dopracowywaliśmy inne zasady (Regulamin został napisany praktycznie od nowa; tu chcę podziękować Inn za siedzenie ze mną nad tym godzinami, gdy nikt inny się do tego nie kwapił). Choć forum powstało w 2006 r., kiedy ja jeszcze nie miałam w domu internetu, to po dziesięciu latach, w okolicach 2016 r., wraz z Sami, Cynką, Zephyrem i, wypada dodać, Machafuko, praktycznie postawiliśmy je na nowo. Wróciłam do audycji, dla których specjalnie zakupiłam nowy, porządny mikrofon. <br />
<br />
<img src="https://orig00.deviantart.net/0c65/f/2018/254/e/5/fcd8b27c_eb35_479d_ae24_7d90c899ec7a_by_fileera-dcmkqhd.jpg" alt="[Obrazek: fcd8b27c_eb35_479d_ae24_7d90c899ec7a_by_...cmkqhd.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Ja wiem, że one nie zawsze stały na najwyższym poziomie (zwłaszcza z początku - pozdrowienia dla Nuko aka Niyami, wraz z którą radio zostało zapoczątkowane!), ale nagrywanie ich dawało mi wiele frajdy i, sądząc po komentarzach i ocenach, wam też. Zawsze szukałam wolnego weekendu, by spędzić pół dnia na układaniu pytań w dogodnej kolejności i dopisywanie własnych, nagrywaniu i sklejaniu całej audycji, czego najpierw też musiałam się nauczyć (Lau – jeszcze raz dzięki za czołówkę!). Do czasu, aż liczba komentarzy i głosów zaczęła coraz bardziej spadać, a ja w końcu uznałam, że nagrywanie ich dla samej siebie nie ma głębszego sensu.<br />
<br />
W każdym razie: serio, swego czasu wkładałam w to forum tyle serca i energii, że już więcej się nie dało. Jeździłam po całej Polsce z notesikiem forumowym, nagrywałam wspomniane audycje, rysowałam, układałam gry na eventy, prowadziłam akcje z MG, ale, przede wszystkim, tworzyłam fabułę. Rodzice czy mój były marudzili, żebym już sobie dała spokój, zawalone kolokwia mówiły same za siebie, czasem nie dosypiałam. Ale myślę, że było warto – no, może wyłączając te kolokwia.<br />
<br />
<img src="https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.15752-9/41467000_244212216214915_3032867280347201536_n.jpg?_nc_cat=0&amp;oh=9473039c6af0db4989155b54ed6a3869&amp;oe=5C22DA6A" alt="[Obrazek: 41467000_244212216214915_303286728034720...e=5C22DA6A]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Forum zostało mi powierzone w zaufaniu, że poprowadzę je dalej najlepiej jak potrafię i wierzę, że do niedawna tak właśnie było. Teraz, gdy już doskonale się przekonałam, że z wielu względów nie jestem w stanie już dłużej tego robić, pozostają mi dwie drogi: przekazać je dalej osobie, która będzie kontynuować to w duchu, w którym je niejako reaktywowałam albo je zamknąć w momencie, w którym mam przekonanie, że nie będzie już utrzymywane na satysfakcjonującym poziomie. Jak już zdążyliście się nieopatrznie dowiedzieć, grono administracji zdecydowało się na tę drugą opcję.<br />
<br />
Nie bronimy nikomu kontynuować losów swoich postaci na innych, istniejących czy nowych forach, jak to się niejednokrotnie zdarzało. Ba, jesteśmy nawet otwarci na rozmowy co do przekazania pewnych elementów KLa, choć przyznam, że po ostatnich wydarzeniach mam coraz mniejszą na to ochotę. Bynajmniej nie dlatego, że chcemy być wobec Was złośliwi, tylko z tego względu, że to nie jest dla nas byle stronka, ale właśnie pewne dzieło, a jednocześnie coś, do czego mamy ogromny sentyment. Gdy widzimy, że KL przestał być tym, czym był, nie chcemy pozwolić mu się wykrwawiać, a mamy pełne prawo go uśpić.<br />
<br />
<img src="https://img00.deviantart.net/3f35/i/2018/254/8/6/9333d7bf_2c44_4677_bb2a_dc5fccdba71a_by_fileera-dcmkqi1.jpg" alt="[Obrazek: 9333d7bf_2c44_4677_bb2a_dc5fccdba71a_by_...cmkqi1.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Forum zostanie zarchiwizowane z dniem <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">28 października 2018 r.</span>, więc dajemy Wam grubo ponad miesiąc na zamknięcie wszystkich wątków lub przygotowanie ich do przenosin na inne forum/discorda/dowolną inną platformę. Po tej dacie będziecie mieć możliwość czytania wszystkich tematów fabularnych, nadal będzie też można się logować, pisać na SB i w forach pozafabularnych, jeśli ktoś by miał na to ochotę. Będzie to takie archiwum jak <a href="https://krollew.forumoteka.pl/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">archiwum starego forum [link]</a>, tylko zapewne nieco ładniejsze.<br />
<br />
Tymczasem zachęcam wszystkich, którzy odczuwają taką potrzebę, do tworzenia swoich tematów pożegnalnych w tym dziale.<br />
<br />
<br />
Na koniec, już nie od strony adminowej, raz jeszcze składam podziękowania dla wszystkich użytkowników, a zwłaszcza dla:<br />
- tych, z którymi prowadziłam po nocach moje najbardziej wciągające wątki (kolejność przypadkowa): <br />
Samiyi za Księżyc i nadanie sensu mojej Serret, Inn za wątki z każdą moją postacią od 2010 r., Ghaliba za niedokończony wątek z Ines, Zephyra za ogarnięcie Shiyi,  Ragnara za to, że Vei poznała, co to miłość, Niyami za nasze milion par i Złotą Gwiazdę (tu wspomnę też od dawna nieobecną Surreal), Xeni za kreatywne posty i postacie i Mako za te wieloletnie wątki.<br />
Poza tym:<br />
- Kalani, za wieloletni pobyt na forum, masę ciekawych postaci i bycie przesympatyczną osobą;<br />
- Deriona, której wątki zawsze stały na wysokim poziomie i miło było je czytać czy też brać w nich udział;<br />
- Avy, swego czasu mocno angażującej się w życie forum;<br />
- Anubisa, który zawsze nadrabiał moje audycje;<br />
- Lishy/Arhama i Shun/Sotha, z którymi rozpoczęłam przygodę na lewkach przed dziesięciu laty;<br />
- Kifo, którą skutecznie tu ściągnęłam po latach prób;<br />
- Askari i Kykczora, którzy, choć późno dołączyli do administracji, stanowili dla niej wsparcie w ostatnich chwilach.<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align">Trzymajcie się,</div>
<br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wasza Vei</span></span></div>
<br />
<br />
<img src="https://img00.deviantart.net/8f01/i/2018/254/3/c/c60b13cf_ab20_4f5e_8efb_b702ab5cd3f7_by_fileera-dcmkqhk.jpg" alt="[Obrazek: c60b13cf_ab20_4f5e_8efb_b702ab5cd3f7_by_...cmkqhk.jpg]" class="mycode_img" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Jaskinia z widokiem na Upendi]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3154</link>
			<pubDate>Tue, 11 Sep 2018 07:32:43 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3154</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wysoko umieszczona jaskinia, z której roztacza się widok na kojącą oczy zieleń Upendi. Siedząc w wejściu można nacieszyć uszy świergotem ptaków, a północny wiatr niesie ze sobą woń kwiatów i świeżych roślin. Zapewne jedyną wadą tego miejsca jest lekki chłód bijący od mroźnego Kilimandżaro.</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">W tej niespecjalnie dużej grocie urządził swoją siedzibę znachor, znajdując tu schronienie przed innymi zwierzętami, które rzadko kiedy zapuszczają się w ten rejon góry.</span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wysoko umieszczona jaskinia, z której roztacza się widok na kojącą oczy zieleń Upendi. Siedząc w wejściu można nacieszyć uszy świergotem ptaków, a północny wiatr niesie ze sobą woń kwiatów i świeżych roślin. Zapewne jedyną wadą tego miejsca jest lekki chłód bijący od mroźnego Kilimandżaro.</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">W tej niespecjalnie dużej grocie urządził swoją siedzibę znachor, znajdując tu schronienie przed innymi zwierzętami, które rzadko kiedy zapuszczają się w ten rejon góry.</span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[NIE dla zamknięcia forum]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3152</link>
			<pubDate>Sun, 09 Sep 2018 18:39:37 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3152</guid>
			<description><![CDATA[Ponieważ administracja ostatnio poinformowała mnie (i niewielką grupę osób), że forum ma być wkrótce zamknięte, postanowiłem działać. Podobnie jak wielu graczy  zainwestowałem w tę grę sporo czasu i nie chciałbym tak po prostu jej porzucać. Rozumiem, że członkowie administracji mogą nie mieć już czasu ani chęci by dalej się w to bawić, jednak nie powinni  odbierać możliwości gry innym osobom tylko dlatego, że boją się zmian na forum. Mamy przynajmniej 15 w miarę  aktywnych osób z czego 6 zadeklarowało mi, że jest gotowe pomóc mi w moim małym przedsięwzięciu. Mamy wspaniałych, aktywnych userów i wystarczy tylko dać im narzędzia, żeby mogli coś zrobić. W końcu jeżeli forum i tak ma być zamknięte, to co możecie stracić? W żadnym wypadku nie uważam, że obecni właściciele forum powinni oddać je komuś innemu. Forum należny do nich i żadne większe zmiany nie powinny być wprowadzane bez ich wiedzy. Niemniej nie odbierajcie nam możliwości dalszej zabawy, jeżeli rzeczywiście macie na uwadze dobro graczy a nie tylko własne ambicje to dajcie nam chociaż szansę na postawienie forum na nogi. Podczas mojej przygody z forum udało mi się poznać wielu wspaniałych ludzi, dajcie im szansę, żeby pokazali na co ich stać :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Ponieważ administracja ostatnio poinformowała mnie (i niewielką grupę osób), że forum ma być wkrótce zamknięte, postanowiłem działać. Podobnie jak wielu graczy  zainwestowałem w tę grę sporo czasu i nie chciałbym tak po prostu jej porzucać. Rozumiem, że członkowie administracji mogą nie mieć już czasu ani chęci by dalej się w to bawić, jednak nie powinni  odbierać możliwości gry innym osobom tylko dlatego, że boją się zmian na forum. Mamy przynajmniej 15 w miarę  aktywnych osób z czego 6 zadeklarowało mi, że jest gotowe pomóc mi w moim małym przedsięwzięciu. Mamy wspaniałych, aktywnych userów i wystarczy tylko dać im narzędzia, żeby mogli coś zrobić. W końcu jeżeli forum i tak ma być zamknięte, to co możecie stracić? W żadnym wypadku nie uważam, że obecni właściciele forum powinni oddać je komuś innemu. Forum należny do nich i żadne większe zmiany nie powinny być wprowadzane bez ich wiedzy. Niemniej nie odbierajcie nam możliwości dalszej zabawy, jeżeli rzeczywiście macie na uwadze dobro graczy a nie tylko własne ambicje to dajcie nam chociaż szansę na postawienie forum na nogi. Podczas mojej przygody z forum udało mi się poznać wielu wspaniałych ludzi, dajcie im szansę, żeby pokazali na co ich stać :)]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Skóra z przeceny [Polowanie - Gunter]]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3151</link>
			<pubDate>Sun, 09 Sep 2018 00:00:03 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3151</guid>
			<description><![CDATA[<span style="color: #FF0000;" class="mycode_color"> Dzień był zwyczajny, biorąc pod uwagę porę suchą która akurat osiągnęła apogeum. Co w praktyce oznaczało, że w zasięgu wzroku nic mniejszego od drzewiastych zarośli, widocznych w pewnym oddaleniu, nie zamierzało nawet udawać, że jest zielone. Natomiast same akacje właśnie nie tyle były zielone, co udawały, że są, i do dosyć nędznie. Z odległości wyglądało to nawet znośnie, ale cała szopka nie wytrzymywała bliższej obserwacji, kiedy to na jaw wychodziła słaba kondycja owych chaszczy. <br />
Natomiast w taką pogodę świetnie czuły się kaktusy. A raczej czuły by się, gdyby jakieś były w okolicy. Jednak z powodu ich braku, pierwsze miejsce pod względem samopoczucia zajmowały baobaby. No i oczywiście dżungla, ale ona była poza wszelką klasyfikacją. Zielony moloch rządził się własnymi prawami, miał własną pogodę i w ogóle stanowił odrębny od sawanny byt.<br />
Reasumując: w okolicy wyschło wszystko, co tylko mogło wyschnąć. Jedyne, co tak naprawdę jeszcze utrzymywało wodę, to wielkie rzeki i wodopoje zasilane tajemniczymi podziemnymi źródłami. <br />
Jedynym plusem zaistniałej sytuacji był fakt, że słońce nie prażyło jakoś specjalnie, a w  godzinach porannych temperatura była na w ogóle przyzwoitym poziomie. <br />
</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="color: #FF0000;" class="mycode_color"> Dzień był zwyczajny, biorąc pod uwagę porę suchą która akurat osiągnęła apogeum. Co w praktyce oznaczało, że w zasięgu wzroku nic mniejszego od drzewiastych zarośli, widocznych w pewnym oddaleniu, nie zamierzało nawet udawać, że jest zielone. Natomiast same akacje właśnie nie tyle były zielone, co udawały, że są, i do dosyć nędznie. Z odległości wyglądało to nawet znośnie, ale cała szopka nie wytrzymywała bliższej obserwacji, kiedy to na jaw wychodziła słaba kondycja owych chaszczy. <br />
Natomiast w taką pogodę świetnie czuły się kaktusy. A raczej czuły by się, gdyby jakieś były w okolicy. Jednak z powodu ich braku, pierwsze miejsce pod względem samopoczucia zajmowały baobaby. No i oczywiście dżungla, ale ona była poza wszelką klasyfikacją. Zielony moloch rządził się własnymi prawami, miał własną pogodę i w ogóle stanowił odrębny od sawanny byt.<br />
Reasumując: w okolicy wyschło wszystko, co tylko mogło wyschnąć. Jedyne, co tak naprawdę jeszcze utrzymywało wodę, to wielkie rzeki i wodopoje zasilane tajemniczymi podziemnymi źródłami. <br />
Jedynym plusem zaistniałej sytuacji był fakt, że słońce nie prażyło jakoś specjalnie, a w  godzinach porannych temperatura była na w ogóle przyzwoitym poziomie. <br />
</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Gorące źródła {Kamui, Mjoll, Bartolini i Kami}]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3150</link>
			<pubDate>Thu, 06 Sep 2018 18:23:44 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3150</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Dalsza część rozmowy z wlochatym potworem nad Goracym Źródłem.</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1180&amp;pid=137268#pid137268" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">&gt;&gt;Click&lt;&lt;</a></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Dalsza część rozmowy z wlochatym potworem nad Goracym Źródłem.</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1180&amp;pid=137268#pid137268" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">&gt;&gt;Click&lt;&lt;</a></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Drugie pierwsze wrażenie (Baqiea i Manaia)]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3149</link>
			<pubDate>Thu, 06 Sep 2018 13:08:52 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3149</guid>
			<description><![CDATA[Nie żeby podważała zdanie cesarskiej pary, ale wciąż uważała, że pokładają zaufanie w niewłaściwych osobach. Otyłego mordercę odzianego w kości swych ofiar i nawijającego w nieznanym języku musiała tolerować ze względu na jego powiązania z cesarzem. Choć nie rozumiała jak Haki mógł być synem kogoś takiego, niestety nie miała w tej sprawie nic do powiedzenia. Kwestia hieny wyglądała jednak całkowicie inaczej. Po pierwsze przyjaźniła się z Tibem, a po drugie posługiwała się jego dziwną mową. Te kwestie, plus jej nagłe pojawienie się w legowisku cesarzowej sprawiały, że nie sprawiła na białej najlepszego wrażenia. Wiedząc jednak, że nie warto przekreślać nikogo wyłącznie z powodu pierwszego wrażenia, postanowiła poznać lepiej Baqieę i spróbować odnaleźć nić porozumienia. Na miejsce spotkania wybrała brzeg rzeki na Sawannie, gdzie można było zaznać odrobiny orzeźwienia w upalny dzień. Czekając na przybycie hieny, leżała nad rzeką i wpatrywała się w pojedyncze, wędrujące po niebie obłoki.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Nie żeby podważała zdanie cesarskiej pary, ale wciąż uważała, że pokładają zaufanie w niewłaściwych osobach. Otyłego mordercę odzianego w kości swych ofiar i nawijającego w nieznanym języku musiała tolerować ze względu na jego powiązania z cesarzem. Choć nie rozumiała jak Haki mógł być synem kogoś takiego, niestety nie miała w tej sprawie nic do powiedzenia. Kwestia hieny wyglądała jednak całkowicie inaczej. Po pierwsze przyjaźniła się z Tibem, a po drugie posługiwała się jego dziwną mową. Te kwestie, plus jej nagłe pojawienie się w legowisku cesarzowej sprawiały, że nie sprawiła na białej najlepszego wrażenia. Wiedząc jednak, że nie warto przekreślać nikogo wyłącznie z powodu pierwszego wrażenia, postanowiła poznać lepiej Baqieę i spróbować odnaleźć nić porozumienia. Na miejsce spotkania wybrała brzeg rzeki na Sawannie, gdzie można było zaznać odrobiny orzeźwienia w upalny dzień. Czekając na przybycie hieny, leżała nad rzeką i wpatrywała się w pojedyncze, wędrujące po niebie obłoki.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Jak brat z siostrą [Narie, Tamu]]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3148</link>
			<pubDate>Tue, 04 Sep 2018 09:56:05 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3148</guid>
			<description><![CDATA[Powietrze było chłodne i rześkie. Na horyzoncie majaczyły pierwsze samotne promyki, powoli rozganiając panujący mrok. Gdzieś w oddali zaczynało być widać rzekę, sawannę i nieurodzajny pas ziemi. Zimna skała niemal parzyła delikatne łapy brązowej lwiczki. Za sobą słyszała oddechy brata, sióstr i mamy. A może to tylko wiatr? Odwróciła się, by spojrzeć na czarny wylot jaskini. Wyglądało na to, że nikt nie dostrzegł jej nieobecności. Nikt się nie obudził, jedynie ona witała świt. Szybko lecz cicho zeszła na dół, na trawę. Wiedziała, że nie powinna wychodzić bez pytania, ale nie chciała dłużej spać i nie chciała też budzić mamy. Poza tym nie zamierzała się oddalać. Po prostu chciała posiedzieć sobie w miejscu, gdzie nie będą jej odmarzały łapki.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Powietrze było chłodne i rześkie. Na horyzoncie majaczyły pierwsze samotne promyki, powoli rozganiając panujący mrok. Gdzieś w oddali zaczynało być widać rzekę, sawannę i nieurodzajny pas ziemi. Zimna skała niemal parzyła delikatne łapy brązowej lwiczki. Za sobą słyszała oddechy brata, sióstr i mamy. A może to tylko wiatr? Odwróciła się, by spojrzeć na czarny wylot jaskini. Wyglądało na to, że nikt nie dostrzegł jej nieobecności. Nikt się nie obudził, jedynie ona witała świt. Szybko lecz cicho zeszła na dół, na trawę. Wiedziała, że nie powinna wychodzić bez pytania, ale nie chciała dłużej spać i nie chciała też budzić mamy. Poza tym nie zamierzała się oddalać. Po prostu chciała posiedzieć sobie w miejscu, gdzie nie będą jej odmarzały łapki.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Plebisycty - głosowanie]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3146</link>
			<pubDate>Mon, 03 Sep 2018 17:18:55 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3146</guid>
			<description><![CDATA[Krótko i na temat. Nie głosujemy na siebie, oddajemy jeden głos w danej kategorii. Jeśli zdarzy się tak, że w dwóch kategoriach postaci wygra ta sama postać, użytkownik wybiera preferowany tytuł, a drugi z nich przechodzi na kolejną w liczności głosów postać w tamtej kategorii.<br />
<br />
Niektóre postacie zostały odrzucone, ponieważ zostały zdublowane lub nie spełniają kryterium kategorii. Zaznaczyłam je na czerwono w nominacjach.<br />
<br />
<div class="codeblock"><div class="title">Kod:</div><div class="body" dir="ltr"><code>[b]Dusza towarzystwa:[/b] Horus, Bartolini, Irma, Tamu, Hashimea, Hazina<br />
[b]Nieszczęśnik:[/b] Saoirse, Firrael, Tene, Maru, Jasir<br />
[b]Świrus:[/b] Gunter, Tene, Tib, Hazina, Soma<br />
[b]Geniusz:[/b] Athastan, Gunter, Usian, Ghalib, Askari<br />
[b]Misterium[/b] (najbardziej tajemnicza postać): Ayana, Askari, Usian, Ines, Ghalib<br />
[b]Spryciarz:[/b] Mjoll, Jasir, Manaia, Zephyr, Sirisa<br />
[b]Najbardziej obiecujący malec[/b] (postać do ukończenia roku): Narie, Warsir, Demyt, Newton<br />
[b]Doskonały design:[/b] Hashimea, Ghalib, Vari, Kami, Cheka, Bartolini<br />
[b]Niezrównany Nie-lew:[/b] Hazina, Kuro, Baqiea, Horus, Zephyr, Aquila<br />
[b]Najpiękniejsze miano:[/b] Ines, Hashimea, Vasanti Vei, Nayah, Baqiea<br />
[b]Papużki nierozłączki[/b] (dwie postacie): Jester i Cecezelela, Zephyr i Shiya, Kamui i Bartolini, Tib i Gunter<br />
[b]Zrzęda:[/b] Vasanti Vei, Venety, Vitini, Tib, Persymona<br />
[b]Łowca serc:[/b] (w romantycznym tego słowa znaczeniu ;P) Vincent, Zephyr, Gunter, Ua, Ghalib, Belial<br />
[b]Przodownik pracy:[/b] Haki, Zephyr, Athastan<br />
[b]Marzyciel:[/b] Moyo, Jasir, Athastan, Xenia, Tamu<br />
[b]Sknerus:[/b] Bahati, Tib<br />
[b]Najbardziej nieprzewidywalna postać:[/b] Jasir, Vari, Hazina, Usian<br />
[b]Psotnik:[/b] Nejlos, Warsir, Hazina, Gunter<br />
<br />
<br />
[b]Mistrz Pióra:[/b] Xenia, Ghalib, Gunter, Maru<br />
[b]Artysta Roku:[/b] Kami, Askari, Soma, Ghalib, Xenia<br />
[b]Duch shoutboxa:[/b] Kykczor, Wendigo, Soma, Kamui, Askari<br />
[b]Profil roku:[/b] (najpiękniejszy zestaw = avatar + podpis) Ines, Ghalib, Horus<br />
[b]Użytkownik na medal:[/b] Tamu, Ghalib, Venety, Maru, Xenia, Haki, Kamui</code></div></div><br />
<br />
Głosowanie do 5.09 (środa) do godziny 18!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Krótko i na temat. Nie głosujemy na siebie, oddajemy jeden głos w danej kategorii. Jeśli zdarzy się tak, że w dwóch kategoriach postaci wygra ta sama postać, użytkownik wybiera preferowany tytuł, a drugi z nich przechodzi na kolejną w liczności głosów postać w tamtej kategorii.<br />
<br />
Niektóre postacie zostały odrzucone, ponieważ zostały zdublowane lub nie spełniają kryterium kategorii. Zaznaczyłam je na czerwono w nominacjach.<br />
<br />
<div class="codeblock"><div class="title">Kod:</div><div class="body" dir="ltr"><code>[b]Dusza towarzystwa:[/b] Horus, Bartolini, Irma, Tamu, Hashimea, Hazina<br />
[b]Nieszczęśnik:[/b] Saoirse, Firrael, Tene, Maru, Jasir<br />
[b]Świrus:[/b] Gunter, Tene, Tib, Hazina, Soma<br />
[b]Geniusz:[/b] Athastan, Gunter, Usian, Ghalib, Askari<br />
[b]Misterium[/b] (najbardziej tajemnicza postać): Ayana, Askari, Usian, Ines, Ghalib<br />
[b]Spryciarz:[/b] Mjoll, Jasir, Manaia, Zephyr, Sirisa<br />
[b]Najbardziej obiecujący malec[/b] (postać do ukończenia roku): Narie, Warsir, Demyt, Newton<br />
[b]Doskonały design:[/b] Hashimea, Ghalib, Vari, Kami, Cheka, Bartolini<br />
[b]Niezrównany Nie-lew:[/b] Hazina, Kuro, Baqiea, Horus, Zephyr, Aquila<br />
[b]Najpiękniejsze miano:[/b] Ines, Hashimea, Vasanti Vei, Nayah, Baqiea<br />
[b]Papużki nierozłączki[/b] (dwie postacie): Jester i Cecezelela, Zephyr i Shiya, Kamui i Bartolini, Tib i Gunter<br />
[b]Zrzęda:[/b] Vasanti Vei, Venety, Vitini, Tib, Persymona<br />
[b]Łowca serc:[/b] (w romantycznym tego słowa znaczeniu ;P) Vincent, Zephyr, Gunter, Ua, Ghalib, Belial<br />
[b]Przodownik pracy:[/b] Haki, Zephyr, Athastan<br />
[b]Marzyciel:[/b] Moyo, Jasir, Athastan, Xenia, Tamu<br />
[b]Sknerus:[/b] Bahati, Tib<br />
[b]Najbardziej nieprzewidywalna postać:[/b] Jasir, Vari, Hazina, Usian<br />
[b]Psotnik:[/b] Nejlos, Warsir, Hazina, Gunter<br />
<br />
<br />
[b]Mistrz Pióra:[/b] Xenia, Ghalib, Gunter, Maru<br />
[b]Artysta Roku:[/b] Kami, Askari, Soma, Ghalib, Xenia<br />
[b]Duch shoutboxa:[/b] Kykczor, Wendigo, Soma, Kamui, Askari<br />
[b]Profil roku:[/b] (najpiękniejszy zestaw = avatar + podpis) Ines, Ghalib, Horus<br />
[b]Użytkownik na medal:[/b] Tamu, Ghalib, Venety, Maru, Xenia, Haki, Kamui</code></div></div><br />
<br />
Głosowanie do 5.09 (środa) do godziny 18!]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wykreślanka]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3144</link>
			<pubDate>Sat, 01 Sep 2018 18:32:33 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=3144</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zasady:</span></div>
<br />
Oto kolejna łamigłówka mająca uatrakcyjnić event. Zasady są dosyć proste. Na tej wielkiej szachownicy ukryte są nazwy afrykańskich zwierząt oraz hasło. Aby odkryć hasło, należy odnaleźć wszystkie zwierzaki i je wykreślić. Nazwy wpisane są pionowo, poziomo, po skosie we wszystkie strony oraz wspak! Tak więc wytropienie całej zwierzyny to zadanie godne prawdziwego łowcy. Dla ułatwienia spisałem całą listę ofiar, którą powinniście znaleźć. <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Jest ich aż 47</span>. Rozwiązanie najlepiej nadesłać graficznie - tabelka z wykreślonymi zwierzętami i pisemnym hasłem. Samego hasła nie przyjmę. <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Czas macie do 3 września (20:30)</span>.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nagrody:</span></div>
Każdy odnaleziony zwierzak to 1 opal dla was. Za rozwiązanie całości zyskacie dodatkowe 3. Tak więc za całkowicie rozwiązaną wykreślankę jest nagroda gwarantowana o kwocie <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">50 opali</span>!<br />
Losowy uczestnik, który nadeśle pełne rozwiązanie, dostanie dodatkową nagrodę, którą jest <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">headshot</span> przedstawiający wybraną przez uczestnika postać. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Owocnych łowów!</span> </div>
<br />
<img src="https://i.imgur.com/3qYusGT.png" alt="[Obrazek: 3qYusGT.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<div class="spoiler">
		<div class="spoiler_title"><span class="spoiler_button float_right" onclick="javascript: if(parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display == 'block'){ parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display = 'none'; this.innerHTML='Pokaż ukrytą wiadomość'; } else { parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display = 'block'; this.innerHTML='Ukryj wiadomość'; }">Pokaż ukrytą wiadomość</span>Lista zwierząt:</div>
		<div class="spoiler_content" style="display: none;">
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">
FENEK, DZIOBOROŻEC, MYSZ, ORYKS, IMPALA, CYWETA, JEŻATKA, GUZIEC, GORYL, OKAPI, ŻAKO, KUDU, OTOCJON, MARABUT, PAWIAN, ŻENETA, LEW, SĘP, GEPARD, LIKAON, DZIWOGON, FLAMING, ZEBRA, ZIMORODEK, PAW KONGIJSKI, SŁOŃ, RYBACZEK, ŻYRAFA, KAMELEON, SERWAL, CZAPLA SIWA, KOT ZŁOTY, BAWÓŁ, KROKUTA CĘTKOWANA, MRÓWNIK, HIPOPOTAM, RYJOSKOCZEK, ŁUSKOWIEC, GENERUK DŁUGOSZYI, PATAS RUDY, SZYMPANS, DROMADER, SURYKATKA, ŻÓŁW PUSTYNNY, SEKRETARZ, ANTYLOPOWIEC, LAMPART, <span style="color: red;" class="mycode_color">GALAGO</span> </div>
<br />
PS: Gdy znajdziecie MYSZ, upewnijcie się, czy to tak naprawdę nie jest kawałek SZYMPANSa :P <br />
<br />
</div>
	</div>
<br />
<br />
<span style="color: red;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">UWAGA! Jeden zwierzak wkradł się do wykreślanki na tyle cicho, że nie uwzględniłem go w spisie (na co już naniosłem poprawkę). Ponadto zamienił miejscami literki K i Z, z czego jedno jest częścią hasła, a drugie fragmentem zwierzaka. Więc miejcie to na względzie. Nie zmienia to jednak puli opali. Dziękuję osobom, które zwróciły mi na to uwagę. </span></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zasady:</span></div>
<br />
Oto kolejna łamigłówka mająca uatrakcyjnić event. Zasady są dosyć proste. Na tej wielkiej szachownicy ukryte są nazwy afrykańskich zwierząt oraz hasło. Aby odkryć hasło, należy odnaleźć wszystkie zwierzaki i je wykreślić. Nazwy wpisane są pionowo, poziomo, po skosie we wszystkie strony oraz wspak! Tak więc wytropienie całej zwierzyny to zadanie godne prawdziwego łowcy. Dla ułatwienia spisałem całą listę ofiar, którą powinniście znaleźć. <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Jest ich aż 47</span>. Rozwiązanie najlepiej nadesłać graficznie - tabelka z wykreślonymi zwierzętami i pisemnym hasłem. Samego hasła nie przyjmę. <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Czas macie do 3 września (20:30)</span>.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nagrody:</span></div>
Każdy odnaleziony zwierzak to 1 opal dla was. Za rozwiązanie całości zyskacie dodatkowe 3. Tak więc za całkowicie rozwiązaną wykreślankę jest nagroda gwarantowana o kwocie <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">50 opali</span>!<br />
Losowy uczestnik, który nadeśle pełne rozwiązanie, dostanie dodatkową nagrodę, którą jest <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">headshot</span> przedstawiający wybraną przez uczestnika postać. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Owocnych łowów!</span> </div>
<br />
<img src="https://i.imgur.com/3qYusGT.png" alt="[Obrazek: 3qYusGT.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<div class="spoiler">
		<div class="spoiler_title"><span class="spoiler_button float_right" onclick="javascript: if(parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display == 'block'){ parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display = 'none'; this.innerHTML='Pokaż ukrytą wiadomość'; } else { parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].style.display = 'block'; this.innerHTML='Ukryj wiadomość'; }">Pokaż ukrytą wiadomość</span>Lista zwierząt:</div>
		<div class="spoiler_content" style="display: none;">
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">
FENEK, DZIOBOROŻEC, MYSZ, ORYKS, IMPALA, CYWETA, JEŻATKA, GUZIEC, GORYL, OKAPI, ŻAKO, KUDU, OTOCJON, MARABUT, PAWIAN, ŻENETA, LEW, SĘP, GEPARD, LIKAON, DZIWOGON, FLAMING, ZEBRA, ZIMORODEK, PAW KONGIJSKI, SŁOŃ, RYBACZEK, ŻYRAFA, KAMELEON, SERWAL, CZAPLA SIWA, KOT ZŁOTY, BAWÓŁ, KROKUTA CĘTKOWANA, MRÓWNIK, HIPOPOTAM, RYJOSKOCZEK, ŁUSKOWIEC, GENERUK DŁUGOSZYI, PATAS RUDY, SZYMPANS, DROMADER, SURYKATKA, ŻÓŁW PUSTYNNY, SEKRETARZ, ANTYLOPOWIEC, LAMPART, <span style="color: red;" class="mycode_color">GALAGO</span> </div>
<br />
PS: Gdy znajdziecie MYSZ, upewnijcie się, czy to tak naprawdę nie jest kawałek SZYMPANSa :P <br />
<br />
</div>
	</div>
<br />
<br />
<span style="color: red;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">UWAGA! Jeden zwierzak wkradł się do wykreślanki na tyle cicho, że nie uwzględniłem go w spisie (na co już naniosłem poprawkę). Ponadto zamienił miejscami literki K i Z, z czego jedno jest częścią hasła, a drugie fragmentem zwierzaka. Więc miejcie to na względzie. Nie zmienia to jednak puli opali. Dziękuję osobom, które zwróciły mi na to uwagę. </span></span>]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>