<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Król Lew PBF - <font color="#663384">Wodospad Szczęścia</font>]]></title>
		<link>//pbf.krollew.pl/</link>
		<description><![CDATA[Król Lew PBF - //pbf.krollew.pl]]></description>
		<pubDate>Mon, 18 May 2026 05:30:28 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Szczyt wodospadu]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2111</link>
			<pubDate>Sat, 05 Nov 2016 18:57:55 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2111</guid>
			<description><![CDATA[Dostanie się tu to nie lada wyczyn. Jednym ze sposobów jest wspięcie się po stromych, kamiennych ścianach od frontu wodospadu, jednak w trakcie tego wyczynu niezwykle łatwo jest spaść i stracić życie. Można również nadrobić drogi i przyjść tutaj z boku, gdzie zbocza są mniej zdradzieckie, bądź iść wzdłuż wartkiej rzeki aż do miejsca, gdzie woda spada z ogromnym hukiem.<br />
Nieważne jak tu się znajdziesz, zostaniesz wynagrodzony widokiem na okoliczne łąki i przebywające tam zwierzęta, na soczyście zieloną, splątaną dżunglę, na piękne niebo i kłębiaste chmury. Jest to dobre miejsce do podziwiania świtów i zachodów słońca, obserwowania słońca tuż nad horyzontem, gdy niebo przybiera pomarańczową barwę. A dla nocnych stworzeń zawsze pozostaje piękny widok majestatycznego, srebrnego globu na granatowym niebie, tuż nad wiecznie zielonym lasem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Dostanie się tu to nie lada wyczyn. Jednym ze sposobów jest wspięcie się po stromych, kamiennych ścianach od frontu wodospadu, jednak w trakcie tego wyczynu niezwykle łatwo jest spaść i stracić życie. Można również nadrobić drogi i przyjść tutaj z boku, gdzie zbocza są mniej zdradzieckie, bądź iść wzdłuż wartkiej rzeki aż do miejsca, gdzie woda spada z ogromnym hukiem.<br />
Nieważne jak tu się znajdziesz, zostaniesz wynagrodzony widokiem na okoliczne łąki i przebywające tam zwierzęta, na soczyście zieloną, splątaną dżunglę, na piękne niebo i kłębiaste chmury. Jest to dobre miejsce do podziwiania świtów i zachodów słońca, obserwowania słońca tuż nad horyzontem, gdy niebo przybiera pomarańczową barwę. A dla nocnych stworzeń zawsze pozostaje piękny widok majestatycznego, srebrnego globu na granatowym niebie, tuż nad wiecznie zielonym lasem.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Grota medyka]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=791</link>
			<pubDate>Wed, 04 Sep 2013 09:37:33 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=791</guid>
			<description><![CDATA[Do wnętrza jaskini można dostać się wyłącznie z prawej strony wodospadu idąc wzdłuż ściany, gdyż z tamtej strony znajduje się najpłytsza część zbiornika wodnego, a podłoże jest na tyle stałe, że nie osuwa się ono pod łapami. Niestety przejście jest na tyle wąskie, że w tym samym momencie może się zmieścić na nim jedna dorosła osoba i dwie dość mniejsze. By wejść do środka trzeba się nieco zmoczyć przechodząc przez spadającą z góry sporą ilość wody która starannie maskuje jaskinie. Wnętrze ów groty zajęli sobie medycy z Srebrnego Księżyca ze względu na dość sporą ilość miejsca i płaskich kamieni idealnie nadających się jako łóżka dla chorych. W środku znajduje się kilka mniejszych jaskiń do których prowadzą wąskie korytarze. Jednym z takich pomieszczeń jest pracownia medyków z sporym kamieniem na środku który wcześniej najwidoczniej był częścią ściany. Lecz teraz owy kamień, z nieco wklęsłym wnętrzem robi za stół na którym medycy przygotowują swoje lekarstwa, dzięki naturalnej "misce". Kolejnym pomieszczeniem, zamaskowanym przez właścicieli jaskini jest magazyn znalezionych przez nich medykamentów. Całość oświetlają przebijające się przez taflę wody promienie słońca. <br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">***</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Po jakimś czasie jednak grota została opuszczona przez medyków, czy może raczej - medyka, w postaci młodej serwalki. Zniknął silny zapach ziół i ich stosy na skalnych półkach, a nawet żadne pająki nie chciały przejść przez wodną barierę i zamieszkać w jaskini. Najwyżej jakaś mysz przebiegnie tu komuś pod łapami, lecz miejsce to raczej nie jest chętnie odwiedzane.</div>
<br />
<br />
<hr class="mycode_hr" />
<br />
<br />
Anubis w końcu dotarł do wodospadu ściągając z swoich pleców Orestę i spoglądając na nią. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">- Hej teraz pokażę ci ważną drogę więc idź za mną.</span>- Powiedział do młodej lwicy i ruszył w stronę przejścia idąc tuż przy ścianie i zatrzymując się przy wodzie skierował uczy ku dołowi nie chcąc by woda do nich naleciała. Już mu wystarczyło to, że ledwo co widział i czuł. Ruszył dalej przed siebie wpierw wkładając głowę tylko w strumień wody zaglądając czy to już tutaj. Nie chciał przecież zaliczyć bliskiego spotkania z ścianą. Jednak poszli wystarczająco daleko by natrafić na jaskinię. Wszedł cały stając na progu i podnosząc swoje obolałe ciało na dwie łapy by oprzeć je o ścianę robiąc tym samym bezpieczne przejście nie wymagające od młodej lwicy zamoczenia się całej, a także ukazując dość sporą grotę za sobą. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">- No śmiało wchodź.</span>- Zaśmiał się co chwilę machając łbem by pozbyć się nadmiernej ilości wody jaka spływała z niego. Choć trzeba było przyznać, że dość zabawnie wtedy wyglądał.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Do wnętrza jaskini można dostać się wyłącznie z prawej strony wodospadu idąc wzdłuż ściany, gdyż z tamtej strony znajduje się najpłytsza część zbiornika wodnego, a podłoże jest na tyle stałe, że nie osuwa się ono pod łapami. Niestety przejście jest na tyle wąskie, że w tym samym momencie może się zmieścić na nim jedna dorosła osoba i dwie dość mniejsze. By wejść do środka trzeba się nieco zmoczyć przechodząc przez spadającą z góry sporą ilość wody która starannie maskuje jaskinie. Wnętrze ów groty zajęli sobie medycy z Srebrnego Księżyca ze względu na dość sporą ilość miejsca i płaskich kamieni idealnie nadających się jako łóżka dla chorych. W środku znajduje się kilka mniejszych jaskiń do których prowadzą wąskie korytarze. Jednym z takich pomieszczeń jest pracownia medyków z sporym kamieniem na środku który wcześniej najwidoczniej był częścią ściany. Lecz teraz owy kamień, z nieco wklęsłym wnętrzem robi za stół na którym medycy przygotowują swoje lekarstwa, dzięki naturalnej "misce". Kolejnym pomieszczeniem, zamaskowanym przez właścicieli jaskini jest magazyn znalezionych przez nich medykamentów. Całość oświetlają przebijające się przez taflę wody promienie słońca. <br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">***</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Po jakimś czasie jednak grota została opuszczona przez medyków, czy może raczej - medyka, w postaci młodej serwalki. Zniknął silny zapach ziół i ich stosy na skalnych półkach, a nawet żadne pająki nie chciały przejść przez wodną barierę i zamieszkać w jaskini. Najwyżej jakaś mysz przebiegnie tu komuś pod łapami, lecz miejsce to raczej nie jest chętnie odwiedzane.</div>
<br />
<br />
<hr class="mycode_hr" />
<br />
<br />
Anubis w końcu dotarł do wodospadu ściągając z swoich pleców Orestę i spoglądając na nią. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">- Hej teraz pokażę ci ważną drogę więc idź za mną.</span>- Powiedział do młodej lwicy i ruszył w stronę przejścia idąc tuż przy ścianie i zatrzymując się przy wodzie skierował uczy ku dołowi nie chcąc by woda do nich naleciała. Już mu wystarczyło to, że ledwo co widział i czuł. Ruszył dalej przed siebie wpierw wkładając głowę tylko w strumień wody zaglądając czy to już tutaj. Nie chciał przecież zaliczyć bliskiego spotkania z ścianą. Jednak poszli wystarczająco daleko by natrafić na jaskinię. Wszedł cały stając na progu i podnosząc swoje obolałe ciało na dwie łapy by oprzeć je o ścianę robiąc tym samym bezpieczne przejście nie wymagające od młodej lwicy zamoczenia się całej, a także ukazując dość sporą grotę za sobą. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">- No śmiało wchodź.</span>- Zaśmiał się co chwilę machając łbem by pozbyć się nadmiernej ilości wody jaka spływała z niego. Choć trzeba było przyznać, że dość zabawnie wtedy wyglądał.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wodospad]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=190</link>
			<pubDate>Tue, 26 Jun 2012 11:17:43 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=190</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Ogromny, głośny i piękny. Tuż u jego stóp znajduje się soczyście zielona polana, nagrzana słońcem, która jest idealnym miejscem do rozmów i spotkań. Panuje tutaj niesamowicie pozytywna atmosfera.</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Ogromny, głośny i piękny. Tuż u jego stóp znajduje się soczyście zielona polana, nagrzana słońcem, która jest idealnym miejscem do rozmów i spotkań. Panuje tutaj niesamowicie pozytywna atmosfera.</span>]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>