<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Król Lew PBF - <font color="#990000">Jaskinie nad Rzeką</font>]]></title>
		<link>//pbf.krollew.pl/</link>
		<description><![CDATA[Król Lew PBF - //pbf.krollew.pl]]></description>
		<pubDate>Wed, 29 Apr 2026 12:04:54 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Sterta Głazów]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2929</link>
			<pubDate>Sun, 08 Apr 2018 19:00:50 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2929</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Północne obrzeża Jaskiń nad Rzeką Życia.</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Spore gołe głazy wybijają się spod zarosniętej zielenią ziemi, na twardej skale swego szczęścia próbowały i drzewa, z resztą, z całkiem różnym powodzeniem. Część jest krzywa i licha, kilka umarło, tym zaś które jako nasionko wpadły w szczelinę powiodło się dużo lepiej. Korzenie rozsadziły twarde ogromne kamienie na pół tworząc w ten sposób całkiem ciekawe schronienie przed afrykańskim słońcem.</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">W pobliżu znajduje się mały staw zasilany podziemnymi wodami.</span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Północne obrzeża Jaskiń nad Rzeką Życia.</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Spore gołe głazy wybijają się spod zarosniętej zielenią ziemi, na twardej skale swego szczęścia próbowały i drzewa, z resztą, z całkiem różnym powodzeniem. Część jest krzywa i licha, kilka umarło, tym zaś które jako nasionko wpadły w szczelinę powiodło się dużo lepiej. Korzenie rozsadziły twarde ogromne kamienie na pół tworząc w ten sposób całkiem ciekawe schronienie przed afrykańskim słońcem.</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">W pobliżu znajduje się mały staw zasilany podziemnymi wodami.</span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szkieletornia]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2782</link>
			<pubDate>Wed, 13 Dec 2017 21:59:11 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2782</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Nazwa tej jaskini wzięła się od dużej ilości kości w jej środku. Sama jaskinia znajduje się dość wysoko o jest dość duża, pomieści około pięciu dorosłych lwów. W wejściu zmieści się dwójka lwów, a z wejścia da się dostrzec rzekę.</span></div>
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Jasny lew znów zawitał w te strony, po pewnym czasie nieobecności. W ubrudzonym krwią pysku niósł resztki zwierzyny, jeszcze w miarę świeżej, chciał ją sobie zachować na później, by potem nie musieć gdzieś znowu latać w poszukaniu pokarmu. Łażąc po okolicy, natknął się na jakąś grotę, a że nie pamiętał dokładnie jak wyglądał grota w której był parę miesięcy temu, postanowił sprawdzić czy to ta grota. Szybkim krokiem doszedł do jaskini, lecz brak zapachów zdradził, że jaskinia była pusta. Czyyyli to jednak nie tu. Jednak i tak wszedł do środka z ciekawości, a ślepiom jego ukazała się duża ilość kości.</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">- Haloouuu? - </span>Chrapliwy głos rozniósł się po jaskini, a odpowiedzią była jedynie cisza. A może to i lepiej. Rzucił resztę jedzenia w kąt, a sam położył się w drugim kącie, po czym zasnął. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Nazwa tej jaskini wzięła się od dużej ilości kości w jej środku. Sama jaskinia znajduje się dość wysoko o jest dość duża, pomieści około pięciu dorosłych lwów. W wejściu zmieści się dwójka lwów, a z wejścia da się dostrzec rzekę.</span></div>
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">Jasny lew znów zawitał w te strony, po pewnym czasie nieobecności. W ubrudzonym krwią pysku niósł resztki zwierzyny, jeszcze w miarę świeżej, chciał ją sobie zachować na później, by potem nie musieć gdzieś znowu latać w poszukaniu pokarmu. Łażąc po okolicy, natknął się na jakąś grotę, a że nie pamiętał dokładnie jak wyglądał grota w której był parę miesięcy temu, postanowił sprawdzić czy to ta grota. Szybkim krokiem doszedł do jaskini, lecz brak zapachów zdradził, że jaskinia była pusta. Czyyyli to jednak nie tu. Jednak i tak wszedł do środka z ciekawości, a ślepiom jego ukazała się duża ilość kości.</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">- Haloouuu? - </span>Chrapliwy głos rozniósł się po jaskini, a odpowiedzią była jedynie cisza. A może to i lepiej. Rzucił resztę jedzenia w kąt, a sam położył się w drugim kącie, po czym zasnął. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kamienna Pieczara]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2306</link>
			<pubDate>Thu, 23 Feb 2017 23:55:13 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2306</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Miejsce to znajduje się z dość sporej odległości od koryta rzeki, dlatego nie jest zbytnio narażone na zalania w czasie pór deszczowych.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">U progu tejże pieczary znajduje się lejek kresowy, przez który wytworzyło się tam płytkie, niewielkie jeziorko. Należy przez nie przejść, żeby dotrzeć do wnętrza podziemnej komory, ale nie trzeba moczyć łap. Ponad powierzchnię wystaje kilka większych głazów, więc wystarczy parę susów i jest się po drugiej stronie.</span></div>
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Na końcu korytarza usianego stalagnatami jest skalna komora bogata w różnego rodzaju nacieki jaskiniowe, zaś w jej sercu znajduje się drugie źródło wody. Jest to szmaragdowe źródełko, które swój kolor prawdopodobnie zawdzięcza kamieniom, które wypełniają dno.</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><em></em><em></em><em></em><em></em><em></em><em></em><em></em><em></em><em></em><em></em><em></em></span></span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Miejsce to znajduje się z dość sporej odległości od koryta rzeki, dlatego nie jest zbytnio narażone na zalania w czasie pór deszczowych.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">U progu tejże pieczary znajduje się lejek kresowy, przez który wytworzyło się tam płytkie, niewielkie jeziorko. Należy przez nie przejść, żeby dotrzeć do wnętrza podziemnej komory, ale nie trzeba moczyć łap. Ponad powierzchnię wystaje kilka większych głazów, więc wystarczy parę susów i jest się po drugiej stronie.</span></div>
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Na końcu korytarza usianego stalagnatami jest skalna komora bogata w różnego rodzaju nacieki jaskiniowe, zaś w jej sercu znajduje się drugie źródło wody. Jest to szmaragdowe źródełko, które swój kolor prawdopodobnie zawdzięcza kamieniom, które wypełniają dno.</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><em></em><em></em><em></em><em></em><em></em><em></em><em></em><em></em><em></em><em></em><em></em></span></span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Jaskinia Deriona]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=858</link>
			<pubDate>Fri, 08 Nov 2013 16:40:02 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=858</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Z widokiem na Źródło Życia jaskinia Deriona zajmuje dogodne do obserwacji okolicy miejsce. Nie jest jednak łatwo dostępna, bowiem dojście do niej stanowi wąska, dość stroma ścieżka, na której łatwo o poślizg, a samo wejście do jaskini jest malutkie, niezbyt dobrze widoczne, dodatkowo przysłonięte zakorzenionymi w jałowej ziemi masywu skalnego pnączami. Gdy już jakiemuś osobnikowi uda się jaskinię dojrzeć i bez szwanku do niej dotrzeć, spotka go niemałe rozczarowanie. Wewnątrz to tylko wąski przesmyk na dwa lwy leżące obok siebie szeroki i dwa leżące jeden za drugim długi. Jaskinia wyściełana jest suchą trawą, wrażliwy nos wyczuje zapach trzymanych tu kiedyś medykamentów.</span> <br />
<br />
<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">[ <span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dodano</span>: 2013-11-28, 21:16</span> ]</span><br />
Pod koniec drogi równomiernie wybijane takty kłusa stały się dłuższe, spokojniejsze. Lew niósł łeb nisko nad ziemią, uważnie przeczesując okolicę wzrokiem, próbując nie zabłądzić. Na bieżące odświeżana w jego głowie mapa terenu wymagała sporej aktualizacji. Dwa lata z hakiem zmieniły bieg wydeptanych ścieżek i rozsiały wokół nowe drzewa. Na szczęście Źródło Życia wiło się niezmiennym korytem, prowadzącym czarnogrzywego w stronę skupiska jaskiń nad jego brzegiem. Jest! <br />
Idąc brzegiem rzeki zwolnił do tempa żwawego marszu. Uniósł łeb i zaczął wyszukiwać w skalnej ścianie szczeliny-wejścia do groty. Opuścił głowę i nie ustając w marszu, spojrzał lwicy w oczy. <br />
- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Skąd tyle znudzenia w takich ognistych oczach?</span> - spytał spokojnie, wydobywając z gardzieli ten niski ton, na który zdobywał się w chwilach głębokiego skupienia. <br />
Chwilę wiercił w jej duszy wzrokiem, po czym powrócił spojrzeniem przed siebie. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Z widokiem na Źródło Życia jaskinia Deriona zajmuje dogodne do obserwacji okolicy miejsce. Nie jest jednak łatwo dostępna, bowiem dojście do niej stanowi wąska, dość stroma ścieżka, na której łatwo o poślizg, a samo wejście do jaskini jest malutkie, niezbyt dobrze widoczne, dodatkowo przysłonięte zakorzenionymi w jałowej ziemi masywu skalnego pnączami. Gdy już jakiemuś osobnikowi uda się jaskinię dojrzeć i bez szwanku do niej dotrzeć, spotka go niemałe rozczarowanie. Wewnątrz to tylko wąski przesmyk na dwa lwy leżące obok siebie szeroki i dwa leżące jeden za drugim długi. Jaskinia wyściełana jest suchą trawą, wrażliwy nos wyczuje zapach trzymanych tu kiedyś medykamentów.</span> <br />
<br />
<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">[ <span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dodano</span>: 2013-11-28, 21:16</span> ]</span><br />
Pod koniec drogi równomiernie wybijane takty kłusa stały się dłuższe, spokojniejsze. Lew niósł łeb nisko nad ziemią, uważnie przeczesując okolicę wzrokiem, próbując nie zabłądzić. Na bieżące odświeżana w jego głowie mapa terenu wymagała sporej aktualizacji. Dwa lata z hakiem zmieniły bieg wydeptanych ścieżek i rozsiały wokół nowe drzewa. Na szczęście Źródło Życia wiło się niezmiennym korytem, prowadzącym czarnogrzywego w stronę skupiska jaskiń nad jego brzegiem. Jest! <br />
Idąc brzegiem rzeki zwolnił do tempa żwawego marszu. Uniósł łeb i zaczął wyszukiwać w skalnej ścianie szczeliny-wejścia do groty. Opuścił głowę i nie ustając w marszu, spojrzał lwicy w oczy. <br />
- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Skąd tyle znudzenia w takich ognistych oczach?</span> - spytał spokojnie, wydobywając z gardzieli ten niski ton, na który zdobywał się w chwilach głębokiego skupienia. <br />
Chwilę wiercił w jej duszy wzrokiem, po czym powrócił spojrzeniem przed siebie. ]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Jaskinia Fiametty]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=474</link>
			<pubDate>Thu, 11 Oct 2012 13:13:32 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=474</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Średniej wielkości jaskinia, która pomieściłaby dwa, może maksymalnie trzy dorosłe lwy. Tylna ściana wydaje się być przysypana, jakby kiedyś było tam przejście dalej, ale zostało zawalone. Sklepenie nierówne. Właściwie w prawym końcu pieczary można, by go spokojnie dotknąć. Wiekszość prawej ściany zarasta roślina podobna do winorośli, które prawdopodobnie wyrastają na zewnątrz, ale dostały się tutaj przez szczeliny w skale. Wejście jest tak ustawione, że słońce oświetla cześć tej ściany, więc pnącza nie mogą narzekać na brak światła. Na śródku jaskini wystaje z podłoża pozostałość stalagmitu, którego coś prawdopodobnie ułamało.</span>  <br />
 <br />
<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">[ <span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dodano</span>: 2012-10-11, 14:34</span> ]</span> <br />
Dla Fuko to był bardzo przyjemny spacer. Rozmawiali, a właściwe samiec prowadził monolog, opowiadając Białej o wszyskim co mogło ją zainteresować. O tym, że przywódcą stada jest niejaki Demi, a Yaal jest tylko zastępcą. O dość śmiesznie, przynajmniej dla Fuko, wyglądającej sytuacji, kiedy to Demi robił "przewrót" i przejmował władzę. Jak to musiał pilnować małego szatana zwanego Bagerą i ogólnie co tam jeszcze wpadło mu do głowy. Nie chciał żeby szli w milczeniu. Może nie tyle bał się krępującej ciszy, a raczej uważał, że powinien rozmawiać z Fiam. Po prostu. Zresztą sprawiało mu to, nie wiedzieć czemu, dużą frajdę. <br />
 <br />
Wreszcie dotarli do owej jaskini. Przedtem minęli kilka, ale żadna nie nadawała się do zamieszkania, z różnych powodów... Ale ta samcowi od razu się spodobała. Była taka swojska, a jednocześnie dość osobliwa... Być może przez tę ścianę obrośniętą roślinnością. Szary wszedł do niej rozglądając się ciekawsko. <br />
- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">No... ta będzie dobra</span> - powiedział do Fiam, wodząc wzrokiem po grocie. - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Sam bym tu z chęcią zamieszkał, gdybym wybierał coś dla siebie.</span> - Uśmiechnął się do lwicy. Pytanie czy ona podziela jego entuzjazm. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Średniej wielkości jaskinia, która pomieściłaby dwa, może maksymalnie trzy dorosłe lwy. Tylna ściana wydaje się być przysypana, jakby kiedyś było tam przejście dalej, ale zostało zawalone. Sklepenie nierówne. Właściwie w prawym końcu pieczary można, by go spokojnie dotknąć. Wiekszość prawej ściany zarasta roślina podobna do winorośli, które prawdopodobnie wyrastają na zewnątrz, ale dostały się tutaj przez szczeliny w skale. Wejście jest tak ustawione, że słońce oświetla cześć tej ściany, więc pnącza nie mogą narzekać na brak światła. Na śródku jaskini wystaje z podłoża pozostałość stalagmitu, którego coś prawdopodobnie ułamało.</span>  <br />
 <br />
<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">[ <span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dodano</span>: 2012-10-11, 14:34</span> ]</span> <br />
Dla Fuko to był bardzo przyjemny spacer. Rozmawiali, a właściwe samiec prowadził monolog, opowiadając Białej o wszyskim co mogło ją zainteresować. O tym, że przywódcą stada jest niejaki Demi, a Yaal jest tylko zastępcą. O dość śmiesznie, przynajmniej dla Fuko, wyglądającej sytuacji, kiedy to Demi robił "przewrót" i przejmował władzę. Jak to musiał pilnować małego szatana zwanego Bagerą i ogólnie co tam jeszcze wpadło mu do głowy. Nie chciał żeby szli w milczeniu. Może nie tyle bał się krępującej ciszy, a raczej uważał, że powinien rozmawiać z Fiam. Po prostu. Zresztą sprawiało mu to, nie wiedzieć czemu, dużą frajdę. <br />
 <br />
Wreszcie dotarli do owej jaskini. Przedtem minęli kilka, ale żadna nie nadawała się do zamieszkania, z różnych powodów... Ale ta samcowi od razu się spodobała. Była taka swojska, a jednocześnie dość osobliwa... Być może przez tę ścianę obrośniętą roślinnością. Szary wszedł do niej rozglądając się ciekawsko. <br />
- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">No... ta będzie dobra</span> - powiedział do Fiam, wodząc wzrokiem po grocie. - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Sam bym tu z chęcią zamieszkał, gdybym wybierał coś dla siebie.</span> - Uśmiechnął się do lwicy. Pytanie czy ona podziela jego entuzjazm. ]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>