<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Król Lew PBF - <font color="#1eb43c">Ognisty Las</font>]]></title>
		<link>//pbf.krollew.pl/</link>
		<description><![CDATA[Król Lew PBF - //pbf.krollew.pl]]></description>
		<pubDate>Thu, 30 Apr 2026 11:09:57 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Baobab]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1320</link>
			<pubDate>Wed, 05 Aug 2015 16:49:10 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1320</guid>
			<description><![CDATA[Na obrzeżach ognistego lasu rośnie wielki baobab. Samotnicze drzewo rośnie paręnaście metrów od reszty drzew. Jego stary pień został wydrążony przez czas, przez co idealnie pełni funkcje domu, w tym wypadku pustelni Maevy. Grunt dookoła drzewa został dokładnie wysprzątany. <br />
Po wejściu przez szczelinę w pieniu ukazuje się niespodziewany widok. Wióry, które zaśmiecały wnętrze zostały sprzątnięte, a lokum w widoczny sposób podzielony. Przy lewej ścianie jest legowisko, tymczasowo zaścielone liśćmi i piórami. Miejsce to jest zakryte z każdej strony, więc wiatr nie dręczy śpiącej. Po prawej Maeva ma swoją spiżarnię, a na wprost od wejścia lwica przyjmuje swych gości. Raczy tam ich wodą i strawą oraz udziela rad. <br />
<br />
<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">[ <span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dodano</span>: 2015-08-07, 02:38</span> ]</span><br />
Lwica wciąż była pełna niepewności co do swojej decyzji o osiedleniu się. Nie chodziło o baobab, a o tą krainę. Czyż lwy nie powinny być widoczne wszędzie, bawić się i dzielić szczęściem? Nie umiała wystarczająco by zasadzić nowe ziarenka w miejscach uschniętych drzew. Nie było to też jej zadanie i nawet jeśli chciała to nie mogła. Integrowanie w naturę tutejszych lwów i politykę stad byłoby nieprofesjonalne. Jej przeznaczone było udzielanie rad i użyczanie głosu rozsądku. Alexis z pewnością miałaby tu sporo roboty.  <br />
Krocząc niepośpiesznym krokiem ku swej pustelni Maeva rozglądała się dookoła. Pewna była, że nowy mieszkaniec zaciekawił obecnych lokatorów. Zdziwieniem więc dla niej było kiedy nie dojrzała nikogo, nawet z natury ciekawskich małpek. Stanęła niepewna tutejszych zwyczajów. Być może lwy przychodzą i odchodzą tak szybko, że już nikt nie zwraca na to uwagi. Pokręciła łbem z niedowierzaniem i westchnęła cichutko. Miała pewnego rodzaju przeczucie, że nie będzie tutaj potrzebna. A nawet jeśli to znajdzie się ktoś kto nie uszanuje jej zasad. Cieszył ją jednak fakt, że udało jej się znaleźć idealne miejsca do zamieszkania. Nie było tu żadnych kotowatych czy psowatych, co oznaczało, że ziemia nie należy do czyjegoś terytorium. Choć ona sama nie miała problemu z dzieleniem domu wiedziała, że niektóre kotowate, przykładowo lamparty, nie akceptowały nikogo na swoich ziemiach. Szmaragdowy oczy szybko przyzwyczaiły się do ciemności w ognistym lesie, poruszanie się po nim nie sprawiało jej już żadnego problemu. Zdawała sobie jednak sprawę, że jasne umaszczenie nie zapewnia jej żadnego kamuflażu przez co była narażona na ataki mniej przyjaźnie nastawionych osobników. Rozłożyła się na swoim prowizorycznym legowisku i zamknęła ślepia. Czas na drzemkę. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Na obrzeżach ognistego lasu rośnie wielki baobab. Samotnicze drzewo rośnie paręnaście metrów od reszty drzew. Jego stary pień został wydrążony przez czas, przez co idealnie pełni funkcje domu, w tym wypadku pustelni Maevy. Grunt dookoła drzewa został dokładnie wysprzątany. <br />
Po wejściu przez szczelinę w pieniu ukazuje się niespodziewany widok. Wióry, które zaśmiecały wnętrze zostały sprzątnięte, a lokum w widoczny sposób podzielony. Przy lewej ścianie jest legowisko, tymczasowo zaścielone liśćmi i piórami. Miejsce to jest zakryte z każdej strony, więc wiatr nie dręczy śpiącej. Po prawej Maeva ma swoją spiżarnię, a na wprost od wejścia lwica przyjmuje swych gości. Raczy tam ich wodą i strawą oraz udziela rad. <br />
<br />
<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">[ <span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dodano</span>: 2015-08-07, 02:38</span> ]</span><br />
Lwica wciąż była pełna niepewności co do swojej decyzji o osiedleniu się. Nie chodziło o baobab, a o tą krainę. Czyż lwy nie powinny być widoczne wszędzie, bawić się i dzielić szczęściem? Nie umiała wystarczająco by zasadzić nowe ziarenka w miejscach uschniętych drzew. Nie było to też jej zadanie i nawet jeśli chciała to nie mogła. Integrowanie w naturę tutejszych lwów i politykę stad byłoby nieprofesjonalne. Jej przeznaczone było udzielanie rad i użyczanie głosu rozsądku. Alexis z pewnością miałaby tu sporo roboty.  <br />
Krocząc niepośpiesznym krokiem ku swej pustelni Maeva rozglądała się dookoła. Pewna była, że nowy mieszkaniec zaciekawił obecnych lokatorów. Zdziwieniem więc dla niej było kiedy nie dojrzała nikogo, nawet z natury ciekawskich małpek. Stanęła niepewna tutejszych zwyczajów. Być może lwy przychodzą i odchodzą tak szybko, że już nikt nie zwraca na to uwagi. Pokręciła łbem z niedowierzaniem i westchnęła cichutko. Miała pewnego rodzaju przeczucie, że nie będzie tutaj potrzebna. A nawet jeśli to znajdzie się ktoś kto nie uszanuje jej zasad. Cieszył ją jednak fakt, że udało jej się znaleźć idealne miejsca do zamieszkania. Nie było tu żadnych kotowatych czy psowatych, co oznaczało, że ziemia nie należy do czyjegoś terytorium. Choć ona sama nie miała problemu z dzieleniem domu wiedziała, że niektóre kotowate, przykładowo lamparty, nie akceptowały nikogo na swoich ziemiach. Szmaragdowy oczy szybko przyzwyczaiły się do ciemności w ognistym lesie, poruszanie się po nim nie sprawiało jej już żadnego problemu. Zdawała sobie jednak sprawę, że jasne umaszczenie nie zapewnia jej żadnego kamuflażu przez co była narażona na ataki mniej przyjaźnie nastawionych osobników. Rozłożyła się na swoim prowizorycznym legowisku i zamknęła ślepia. Czas na drzemkę. ]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Polana]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=105</link>
			<pubDate>Mon, 25 Jun 2012 12:27:24 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=105</guid>
			<description><![CDATA[<div align="center"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Dość duża polana, z dużej skały wypływa źródełko.</span></div> ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div align="center"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Dość duża polana, z dużej skały wypływa źródełko.</span></div> ]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wodospad]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=104</link>
			<pubDate>Mon, 25 Jun 2012 12:26:27 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=104</guid>
			<description><![CDATA[<div align="center"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Przepiękny wodospad ukryty w Lesie tutaj można przebywać w parach oczywiście też mogą przychodzić rodziny oraz poznawać się w tych miejscach. </span></div> ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div align="center"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Przepiękny wodospad ukryty w Lesie tutaj można przebywać w parach oczywiście też mogą przychodzić rodziny oraz poznawać się w tych miejscach. </span></div> ]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>