<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Król Lew PBF - DreamWorks]]></title>
		<link>//pbf.krollew.pl/</link>
		<description><![CDATA[Król Lew PBF - //pbf.krollew.pl]]></description>
		<pubDate>Wed, 29 Apr 2026 11:57:22 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Droga do El Dorado]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2427</link>
			<pubDate>Fri, 28 Apr 2017 09:54:47 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2427</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://caps.pictures/200/0-road-el-dorado-720/full/road-el-dorado-disneyscreencaps.com-1801.jpg" alt="[Obrazek: road-el-dorado-disneyscreencaps.com-1801.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Czasem lubię napisać sobie recenzję. Krytyka mile widziana, no i zapraszam do dyskusji.<br />
</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Droga do El Dorado</span> z 2000 r. to ciekawy przypadek (acz wcale nie taki wyjątkowy), bo animacja ta nie zdobyła wielkiej popularności w momencie wydania, ale jest dość powszechnie lubiana w internecie, a rozsławił ją m.in. ten oto gif: <a href="http://earnthis.net/wp-content/uploads/2013/07/Road_fe0441_1027017.gif" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://earnthis.net/…/uploa…/2013/07/Road_fe0441_1027017.gif</a> i trochę innych memów czy zabawnych wycinków: <a href="https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/af/a7/6f/afa76f0ebb48d34f0e00128fdfa75520.jpg" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564...a75520.jpg</a>.<br />
<br />
Zakładam, że wiecie, o co chodzi, ale trochę przybliżę temat tym, którzy nie bardzo ogarniają, o czym mówimy. Fabuła sytuuje się gdzieś między sztampą a lekką oryginalnością. Mamy dwójkę krętaczy, Miguela i Tulio, którzy przypadkiem trafiają do El Dorado, krainy złotem płynącej, i zostają tam uznani za bogów. Oczywiście, wynika z tego masa komediowych sytuacji i zasadniczo na tym skupia się większość filmu, a w międzyczasie przemycane są motywy siły przyjaźni, modele działania religii, motywy miłości i uczciwości. Historia jest przedstawiona w raczej dojrzały sposób; nie jestem przekonana, czy spodobałaby się najmłodszym.<br />
<br />
Z tą miłością to w ogóle jest ciekawie, bo pewne filmiki z żółtymi napisami usiłują nas przekonać, że w pewnej scenie wybranka jednego z naszych głównych bohaterów... Zaspokaja go w niekonwencjonalny sposób (przyjrzyjcie się, na jakiej wysokości miała głowę): <a href="https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DZR7azhjUJuo&amp;h=ATPBOcxOh80My7aCEDXKCvSZ69fzc0oqa2G4pLg1zwRjFyeiPeLIaZzoyDhOz6YNrTHOGscM8LJSqUV6VS5uNSCbAk3eozHdEmF50w_JOT0jvhXgf9pyRAXf-NnwZlODkXc8AhMrSW6Q3ZnFg3OFfo78ZXdz0DxHcQ&amp;enc=AZMTxl9TV51cPOzuHQqUrEhsPKqZQg1FpdfpxzGblaU4LUEw66fGsmE2zGkjBwNOtM3Cj3GLsO0F_cE67k4ZQQhdOPu2N52ulhfV6R5tRA8PHbcLf05ra1ZAnyVNkLDGjHELPhlarEO8WY5zh-cV-wiD5YGL9cN6HBTwjzsiG8GLjg&amp;s=1" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://www.youtube.com/watch?v=ZR7azhjUJuo</a> Najpewniej jest to zwykły żart animatorów, bo tak poza tym film jest stosunkowo grzeczny.<br />
<br />
Bohaterowie są całkiem przyjemni w obyciu, ale też niepozbawieni wad. Tulio i Miguel wydają się bardzo ludzcy, a ich relacja jest wiarygodna. Jednak najwięcej uwagi zgarniają nie chłopcy, tylko charakterna Chel, którą osobiście uwielbiam. To niezwykle wyrazista, nie do końca jednoznaczna postać, która zapada w pamięć bardziej niż większość disneoywskich księżniczek.<br />
<br />
Z postaci drugoplanowych najbardziej rzuca się w oczy dwójka kapłanów o różnych wizjach działania samozwańczych bogów i, jak to często bywa, koń. Jeśli ktoś jest fanem animacji Disneya, to wie, o czym mówię - w tym przypadku DraemWorks wyraźnie poszedł jego śladem.<br />
<br />
Fabuła fabułą, zwykle nie tylko na to się patrzy w przypadku tego typu produkcji. No właśnie, patrzy. Animacja jest bardzo ładna, jedno z nielicznych dreamworksowskich 2d (a szkoda!). Nie jest to kopia stylu Disneya, widać pewne różnice. Tulio i Miguel nie wyglądają na typowych "książąt", choć należy uczciwie przyznać, że Chel różni się od księżniczkowego wzoru tylko drobnymi szczegółami.<br />
<br />
Muzyka brzmi porządnie, choć brak jest czegoś, co naprawdę wzbudzałoby zachwyt, mimo że ci sami twórcy komponowali wcześniej sountrack do "Króla Lwa". Wiele osób wskazuje <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">It's tough to be a god</span> jako ten "główny" utwór, ale moim zdaniem jest on nieco przeceniany.<br />
Polskie wersje piosenek jak zwykle trzymają poziom (żeby nie powiedzieć, że, jak dla mnie, niektóre wypadły nawet lepiej).<br />
<br />
Ogólnie rzecz biorąc, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Droga do El Dorado</span> jest godna polecenia zarówno tym, którzy nigdy jej nie widzieli, ale także osobom, które oglądały ją zylion lat temu i mają ochotę na umilenie sobie dnia. Niech nie zmyli was fakt, że był to jedyny (!) film DreamWorksa, który nie przyniósł zysku (przez co nie pojawiła się początkowo planowana seria sequeli). Fakt, nie jest to najbardziej ambitny film wszech czasów, ale jeśli ktoś lubi rysowane komedie i klimat amerykańskich animacji z początku wieku i końca poprzedniego, to jak najbardziej warto się z nim zapoznać.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://caps.pictures/200/0-road-el-dorado-720/full/road-el-dorado-disneyscreencaps.com-1801.jpg" alt="[Obrazek: road-el-dorado-disneyscreencaps.com-1801.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Czasem lubię napisać sobie recenzję. Krytyka mile widziana, no i zapraszam do dyskusji.<br />
</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Droga do El Dorado</span> z 2000 r. to ciekawy przypadek (acz wcale nie taki wyjątkowy), bo animacja ta nie zdobyła wielkiej popularności w momencie wydania, ale jest dość powszechnie lubiana w internecie, a rozsławił ją m.in. ten oto gif: <a href="http://earnthis.net/wp-content/uploads/2013/07/Road_fe0441_1027017.gif" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://earnthis.net/…/uploa…/2013/07/Road_fe0441_1027017.gif</a> i trochę innych memów czy zabawnych wycinków: <a href="https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/af/a7/6f/afa76f0ebb48d34f0e00128fdfa75520.jpg" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564...a75520.jpg</a>.<br />
<br />
Zakładam, że wiecie, o co chodzi, ale trochę przybliżę temat tym, którzy nie bardzo ogarniają, o czym mówimy. Fabuła sytuuje się gdzieś między sztampą a lekką oryginalnością. Mamy dwójkę krętaczy, Miguela i Tulio, którzy przypadkiem trafiają do El Dorado, krainy złotem płynącej, i zostają tam uznani za bogów. Oczywiście, wynika z tego masa komediowych sytuacji i zasadniczo na tym skupia się większość filmu, a w międzyczasie przemycane są motywy siły przyjaźni, modele działania religii, motywy miłości i uczciwości. Historia jest przedstawiona w raczej dojrzały sposób; nie jestem przekonana, czy spodobałaby się najmłodszym.<br />
<br />
Z tą miłością to w ogóle jest ciekawie, bo pewne filmiki z żółtymi napisami usiłują nas przekonać, że w pewnej scenie wybranka jednego z naszych głównych bohaterów... Zaspokaja go w niekonwencjonalny sposób (przyjrzyjcie się, na jakiej wysokości miała głowę): <a href="https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DZR7azhjUJuo&amp;h=ATPBOcxOh80My7aCEDXKCvSZ69fzc0oqa2G4pLg1zwRjFyeiPeLIaZzoyDhOz6YNrTHOGscM8LJSqUV6VS5uNSCbAk3eozHdEmF50w_JOT0jvhXgf9pyRAXf-NnwZlODkXc8AhMrSW6Q3ZnFg3OFfo78ZXdz0DxHcQ&amp;enc=AZMTxl9TV51cPOzuHQqUrEhsPKqZQg1FpdfpxzGblaU4LUEw66fGsmE2zGkjBwNOtM3Cj3GLsO0F_cE67k4ZQQhdOPu2N52ulhfV6R5tRA8PHbcLf05ra1ZAnyVNkLDGjHELPhlarEO8WY5zh-cV-wiD5YGL9cN6HBTwjzsiG8GLjg&amp;s=1" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://www.youtube.com/watch?v=ZR7azhjUJuo</a> Najpewniej jest to zwykły żart animatorów, bo tak poza tym film jest stosunkowo grzeczny.<br />
<br />
Bohaterowie są całkiem przyjemni w obyciu, ale też niepozbawieni wad. Tulio i Miguel wydają się bardzo ludzcy, a ich relacja jest wiarygodna. Jednak najwięcej uwagi zgarniają nie chłopcy, tylko charakterna Chel, którą osobiście uwielbiam. To niezwykle wyrazista, nie do końca jednoznaczna postać, która zapada w pamięć bardziej niż większość disneoywskich księżniczek.<br />
<br />
Z postaci drugoplanowych najbardziej rzuca się w oczy dwójka kapłanów o różnych wizjach działania samozwańczych bogów i, jak to często bywa, koń. Jeśli ktoś jest fanem animacji Disneya, to wie, o czym mówię - w tym przypadku DraemWorks wyraźnie poszedł jego śladem.<br />
<br />
Fabuła fabułą, zwykle nie tylko na to się patrzy w przypadku tego typu produkcji. No właśnie, patrzy. Animacja jest bardzo ładna, jedno z nielicznych dreamworksowskich 2d (a szkoda!). Nie jest to kopia stylu Disneya, widać pewne różnice. Tulio i Miguel nie wyglądają na typowych "książąt", choć należy uczciwie przyznać, że Chel różni się od księżniczkowego wzoru tylko drobnymi szczegółami.<br />
<br />
Muzyka brzmi porządnie, choć brak jest czegoś, co naprawdę wzbudzałoby zachwyt, mimo że ci sami twórcy komponowali wcześniej sountrack do "Króla Lwa". Wiele osób wskazuje <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">It's tough to be a god</span> jako ten "główny" utwór, ale moim zdaniem jest on nieco przeceniany.<br />
Polskie wersje piosenek jak zwykle trzymają poziom (żeby nie powiedzieć, że, jak dla mnie, niektóre wypadły nawet lepiej).<br />
<br />
Ogólnie rzecz biorąc, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Droga do El Dorado</span> jest godna polecenia zarówno tym, którzy nigdy jej nie widzieli, ale także osobom, które oglądały ją zylion lat temu i mają ochotę na umilenie sobie dnia. Niech nie zmyli was fakt, że był to jedyny (!) film DreamWorksa, który nie przyniósł zysku (przez co nie pojawiła się początkowo planowana seria sequeli). Fakt, nie jest to najbardziej ambitny film wszech czasów, ale jeśli ktoś lubi rysowane komedie i klimat amerykańskich animacji z początku wieku i końca poprzedniego, to jak najbardziej warto się z nim zapoznać.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Jak wytresować smoka]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1054</link>
			<pubDate>Mon, 07 Jul 2014 18:04:49 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1054</guid>
			<description><![CDATA[Niedawno wyszła druga część, tak więc wydaje mi się, że to odpowiedni czas na rozpoczęcie dyskusji o tej animacji. <br />
 <br />
Smoki... Tak, to jest to, czego zawsze brakowało mi w Disneyu. Gdzie my mamy animowane smoki? Chyba tylko w <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Śpiącej królewnie</span>, a to było ponad 50 lat temu. A w animacji komputerowej było wszystko - bałwany, roboty, różnej maści potwory i zwierzaki, ale nie smoki.  <br />
 <br />
Na szczęście mamy <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">DreamWorks</span>, który wynagradza nam to ogromną ilością smoków. I to jakich! Można powiedzieć o nich wiele, ale na pewno nie to, że brakuje im pomysłów na designy postaci. <br />
 <br />
Podobała mi się zarówno pierwsza, jak i druga część. Muzyka, fabuła, postacie, wszystko. Nie wspominając o tym, że sama koncepcja połączenia smoków i wikingów i zrobienie z tego animacji komputerowej brzmi porywająco. <br />
Tylko mam jeden problem z drugą: Astrid. W pierwszej części była świetna, a w drugiej? Eeech... <br />
 <br />
Boję się, co wymyślą w trzeciej części (2016). Jakieś rozwinięcie romansu Czkwarki z Astrid (czego zresztą obawiałam się przy drugiej części, ale na szczęście prawie go nie było)? A może dziewczyna dla Szczerbatka (czarno to widzę)? ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Niedawno wyszła druga część, tak więc wydaje mi się, że to odpowiedni czas na rozpoczęcie dyskusji o tej animacji. <br />
 <br />
Smoki... Tak, to jest to, czego zawsze brakowało mi w Disneyu. Gdzie my mamy animowane smoki? Chyba tylko w <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Śpiącej królewnie</span>, a to było ponad 50 lat temu. A w animacji komputerowej było wszystko - bałwany, roboty, różnej maści potwory i zwierzaki, ale nie smoki.  <br />
 <br />
Na szczęście mamy <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">DreamWorks</span>, który wynagradza nam to ogromną ilością smoków. I to jakich! Można powiedzieć o nich wiele, ale na pewno nie to, że brakuje im pomysłów na designy postaci. <br />
 <br />
Podobała mi się zarówno pierwsza, jak i druga część. Muzyka, fabuła, postacie, wszystko. Nie wspominając o tym, że sama koncepcja połączenia smoków i wikingów i zrobienie z tego animacji komputerowej brzmi porywająco. <br />
Tylko mam jeden problem z drugą: Astrid. W pierwszej części była świetna, a w drugiej? Eeech... <br />
 <br />
Boję się, co wymyślą w trzeciej części (2016). Jakieś rozwinięcie romansu Czkwarki z Astrid (czego zresztą obawiałam się przy drugiej części, ale na szczęście prawie go nie było)? A może dziewczyna dla Szczerbatka (czarno to widzę)? ]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Postacie]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=935</link>
			<pubDate>Wed, 29 Jan 2014 23:24:23 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=935</guid>
			<description><![CDATA[Które dreamworksowe postacie najbardziej do was przemawiają? ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Które dreamworksowe postacie najbardziej do was przemawiają? ]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Piosenki]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=931</link>
			<pubDate>Wed, 29 Jan 2014 23:20:37 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=931</guid>
			<description><![CDATA[Oczywiście, nie znajdzie się ich tyle co disneyowskich, jednak mam nadzieję, że część z nas jest w stanie wymienić kilka ulubionych.  <br />
Hm? ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Oczywiście, nie znajdzie się ich tyle co disneyowskich, jednak mam nadzieję, że część z nas jest w stanie wymienić kilka ulubionych.  <br />
Hm? ]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ulubione]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=930</link>
			<pubDate>Wed, 29 Jan 2014 23:19:40 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=930</guid>
			<description><![CDATA[Które filmy DreamWorksa najbardziej wam się podobają? ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Które filmy DreamWorksa najbardziej wam się podobają? ]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>