<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Król Lew PBF - <b>Karty Postaci</b>]]></title>
		<link>//pbf.krollew.pl/</link>
		<description><![CDATA[Król Lew PBF - //pbf.krollew.pl]]></description>
		<pubDate>Wed, 29 Apr 2026 11:57:23 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Sun]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2969</link>
			<pubDate>Thu, 24 May 2018 12:56:45 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2969</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> Sunkeyru (w skrócie Sun) <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina:</span> -  <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> 5 lat  <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> Samotnicy <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> Spokojny i pozytywnie nastawiony wąż, który bardzo ceni sobie dobre maniery. Lubi towarzystwo każdego zwierzęcia, o ile te nie jest bardzo agresywne czy nieuprzejme. Stara się być pomocny i NIGDY nie atakuje bez powodu. Ciągle czuje zapotrzebowanie na pochłanianie wiedzy i sam chętnie się nią dzieli. Wytrwale dąży do swojego celu i trzyma się swoich postanowień, jest przez to bardzo uparty i nie da rady zmienić jego decyzji. Przeważnie ma dobry humor, markotny bywa po burzliwej rozmowie czy nieudanym polowaniu. W jego mniemaniu każdy kto wykaże się cenną wiedzą (nie ważne czy to młody lew czy kijanka) zasługuje na szacunek, który okazuje powolonym skinięciem łba przy każdym przywitaniu czy uznaniu racji. Sam bardzo chce być znany i szanowany przez inne zwierzęta. Według niego zwierzęta nie powinny mówić czegoś w stylu "nie lubimy <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">tego i tamtego stworzenia bo to dziwaki </span>" - oraz nie powinny wykazywać zachowań wskazujących na podział gatunkowi. W głowie ma swój własny świat idealny i bardzo żałuje, że nie istnieje naprawdę, co jednak nie oznacza że nie probuje "zarazić" innych swoim stylem bycia i spostrzegania rzeczywistośći. Nie jest natarczywy - jak nie chcesz no to trudno. Ma parę swoich dziwactw, np. ciągle mówi dziwne, niezrozumiałe słowa i nazywa sobie niektórych przyjaciół inaczej niż ci mają na imię np. Gadułka. Nawet dla tych niezbyt miłych stara się być uprzejmy i na szczęście dla nich - nie zraża się od razu i nie robi tak że "on jest niemiły to inne koty też takie są". Zawsze daje drugą szansę, jednak tylko drugą. Trzeciej już nie będzie. Kiedy ktoś na niego patrzy i widzi jego zachowanie może uznać, że to niezbyt mądry wąż. Nic bardziej mylnego. Sun potrafi się bronić, być groźny i zabić jeżeli będzie taka potrzeba. Potrafi też dostrzec odpowiednią chwilę do wycofania się. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Dumny przedstawiciel dusicieli o jasnozielonych łuskach na ciele i żóltozielonych na spodbiej części ciała. Sunkeyru jest nieco dłuższy od przeciętnego pytona południowoafrykańskiego bo mierzy sobie aż 5 metrów i 75 centymetrów, swoje ciało może unieść nawet na 2,5 metra w górę. Ma żółte ślepia pozbawione ruchomych powiek, biebieskawy język oraz niebieski pióropisz na głowie. Na końcu ogona ma parę białych blizn. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:</span>  <br />
- Zdarza mu się nie potrafi pojąć o co chodzi rozmówcy <br />
- Zdarza mu się zapominać o niektórych sprawach <br />
- Nie zawsze jest czujny<br />
- Czasami bywa za bardzo uparty<br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony:</span>  <br />
- Inteligentny<br />
- Ambitny<br />
- Potężna siła mięśni zdolna udusić w parę minut  <br />
- Szybki w ataku <br />
- Wyjątkowy na swój sposób :) <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span>  <br />
Sunkeyru z początku nie miał imienia ani żadnej rodziny. Wszystko jednak się zmieniło, kiedy spotkał samicę swojego gatunku która miała bardzo wymyślny pióropusz na głowie. Osobniczka ta miała bardzo dziwny światopogląd ale można powiedzieć, że "zaraziła" nim Sunkeyru. Przez pewien czas wędrowali po lasach deszczowych a w międzyczasie samiec zrobił sobie niebieski pióropusz bo uważał, że powinien mieć jakiś znak rozpoznawczy razem ze swój towarzyszką. No może niekoniecznie on go zrobił ale liczy się to, że również posiadł taką dumną ozdobę. Zapytał się swojej przyjaciółki (byli zbyt młodzi aby czuć do siebie popęd seksualny, więc nie były parą) skąd ma ten czerwony pióropusz a ona wyjaśniła, że pewna zgraja małpiatek w zamian za parę sztuk owoców wykonuje takie cuda. Ruszyli więc w miejsce gdzie owe człekokształtne ssaki osiadły, po drodze zbierając ich ulubione owoce (tak twierdziła jego towarzyszka)<br />
Po dotarciu na miejsce małpiatki przyjęły zapłatę oraz "zamówienie" Sunkeyru. Po dwóch godzinach otrzymał on pióropusz z niebieskich piór Ary (duże pióra zostały rozdzielone na mniejsze) a "rzemyk" na którym trzymała się cała konstrukcja wykonana była ze splecionych pasm trawy i skóry słonia, dodatkowo sklejone naturalnym klejem. Pyton podziękował i ruszyli dalej.  <br />
Ostatecznie towarzysze trafili na sawannę. Tam postanowili się rozdzielić i osobno uczyć się sztuki leczenia. Sun bardzo interesował się medycyną i chciałby zostać znanym uzdrowicielem a przez to zdobyć szacunek innych zwierząt.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> Sunkeyru (w skrócie Sun) <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina:</span> -  <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> 5 lat  <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> Samotnicy <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> Spokojny i pozytywnie nastawiony wąż, który bardzo ceni sobie dobre maniery. Lubi towarzystwo każdego zwierzęcia, o ile te nie jest bardzo agresywne czy nieuprzejme. Stara się być pomocny i NIGDY nie atakuje bez powodu. Ciągle czuje zapotrzebowanie na pochłanianie wiedzy i sam chętnie się nią dzieli. Wytrwale dąży do swojego celu i trzyma się swoich postanowień, jest przez to bardzo uparty i nie da rady zmienić jego decyzji. Przeważnie ma dobry humor, markotny bywa po burzliwej rozmowie czy nieudanym polowaniu. W jego mniemaniu każdy kto wykaże się cenną wiedzą (nie ważne czy to młody lew czy kijanka) zasługuje na szacunek, który okazuje powolonym skinięciem łba przy każdym przywitaniu czy uznaniu racji. Sam bardzo chce być znany i szanowany przez inne zwierzęta. Według niego zwierzęta nie powinny mówić czegoś w stylu "nie lubimy <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">tego i tamtego stworzenia bo to dziwaki </span>" - oraz nie powinny wykazywać zachowań wskazujących na podział gatunkowi. W głowie ma swój własny świat idealny i bardzo żałuje, że nie istnieje naprawdę, co jednak nie oznacza że nie probuje "zarazić" innych swoim stylem bycia i spostrzegania rzeczywistośći. Nie jest natarczywy - jak nie chcesz no to trudno. Ma parę swoich dziwactw, np. ciągle mówi dziwne, niezrozumiałe słowa i nazywa sobie niektórych przyjaciół inaczej niż ci mają na imię np. Gadułka. Nawet dla tych niezbyt miłych stara się być uprzejmy i na szczęście dla nich - nie zraża się od razu i nie robi tak że "on jest niemiły to inne koty też takie są". Zawsze daje drugą szansę, jednak tylko drugą. Trzeciej już nie będzie. Kiedy ktoś na niego patrzy i widzi jego zachowanie może uznać, że to niezbyt mądry wąż. Nic bardziej mylnego. Sun potrafi się bronić, być groźny i zabić jeżeli będzie taka potrzeba. Potrafi też dostrzec odpowiednią chwilę do wycofania się. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Dumny przedstawiciel dusicieli o jasnozielonych łuskach na ciele i żóltozielonych na spodbiej części ciała. Sunkeyru jest nieco dłuższy od przeciętnego pytona południowoafrykańskiego bo mierzy sobie aż 5 metrów i 75 centymetrów, swoje ciało może unieść nawet na 2,5 metra w górę. Ma żółte ślepia pozbawione ruchomych powiek, biebieskawy język oraz niebieski pióropisz na głowie. Na końcu ogona ma parę białych blizn. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:</span>  <br />
- Zdarza mu się nie potrafi pojąć o co chodzi rozmówcy <br />
- Zdarza mu się zapominać o niektórych sprawach <br />
- Nie zawsze jest czujny<br />
- Czasami bywa za bardzo uparty<br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony:</span>  <br />
- Inteligentny<br />
- Ambitny<br />
- Potężna siła mięśni zdolna udusić w parę minut  <br />
- Szybki w ataku <br />
- Wyjątkowy na swój sposób :) <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span>  <br />
Sunkeyru z początku nie miał imienia ani żadnej rodziny. Wszystko jednak się zmieniło, kiedy spotkał samicę swojego gatunku która miała bardzo wymyślny pióropusz na głowie. Osobniczka ta miała bardzo dziwny światopogląd ale można powiedzieć, że "zaraziła" nim Sunkeyru. Przez pewien czas wędrowali po lasach deszczowych a w międzyczasie samiec zrobił sobie niebieski pióropusz bo uważał, że powinien mieć jakiś znak rozpoznawczy razem ze swój towarzyszką. No może niekoniecznie on go zrobił ale liczy się to, że również posiadł taką dumną ozdobę. Zapytał się swojej przyjaciółki (byli zbyt młodzi aby czuć do siebie popęd seksualny, więc nie były parą) skąd ma ten czerwony pióropusz a ona wyjaśniła, że pewna zgraja małpiatek w zamian za parę sztuk owoców wykonuje takie cuda. Ruszyli więc w miejsce gdzie owe człekokształtne ssaki osiadły, po drodze zbierając ich ulubione owoce (tak twierdziła jego towarzyszka)<br />
Po dotarciu na miejsce małpiatki przyjęły zapłatę oraz "zamówienie" Sunkeyru. Po dwóch godzinach otrzymał on pióropusz z niebieskich piór Ary (duże pióra zostały rozdzielone na mniejsze) a "rzemyk" na którym trzymała się cała konstrukcja wykonana była ze splecionych pasm trawy i skóry słonia, dodatkowo sklejone naturalnym klejem. Pyton podziękował i ruszyli dalej.  <br />
Ostatecznie towarzysze trafili na sawannę. Tam postanowili się rozdzielić i osobno uczyć się sztuki leczenia. Sun bardzo interesował się medycyną i chciałby zostać znanym uzdrowicielem a przez to zdobyć szacunek innych zwierząt.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kazuma (w trakcie)]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2918</link>
			<pubDate>Thu, 29 Mar 2018 18:42:00 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2918</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc6633;" class="mycode_color">Miano<br />
</span></span>Kiedy się urodził rodzice oficjalnie nadali mu imię Seiji. Wiadomo jednak, że po śmierci rodziców je zmienił, no ale nie tak od razu. Stało się to już po wygranej walce z przywódcą Srebrnych Kłów, kiedy postanowił opuścić stado i odciąć się od przeszłości. Wtedy wybrał sobie nowe imię - <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Kazuma</span>, które ma po dziś dzień. Nowa historia to nowy on.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc6633;" class="mycode_color"><br />
Stado<br />
</span></span>Jeszcze nie należy do żadnego stada, ale zanim dokona jakiegokolwiek wyboru rozpozna się trochę w temacie i po dokonaniu wyboru w głowie upewni się jeszcze kilka razy, że to dobry wybór.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc6633;" class="mycode_color"><br />
Charakter<br />
</span></span>Najłatwiej po prostu opisać poszczególne cechy charakteru, jednocześnie rozdzielając je na grupy osób, dla których taki, a nie inny jest:<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Tajemniczy </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(dla obcych i nowo poznanych)</span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> - </span>Szczerze mówiąc kompletnie niemożliwym jest określenie jego charakteru przy pierwszym spotkaniu. Chociaż wyraz jego pyska często podpowiada, że całkiem miły i spokojny z niego lew, to często bywa to mylące. Nikt nigdy nie pozna jego prawdziwego charakteru, ponieważ mówi się, że każdy posiada maski - jedną dla rodziny i najbliższych, drugą dla obcych, a ostatniej nie pokazuje się nikomu, czyli ta najbardziej prawdziwa. W każdym razie Kazuma jest dosyć tajemniczym lwem, którego ciężko rozgryźć.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Małomówny </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(dla wszystkich, nieco mniej dla rodziny i przyjaciół)</span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> - </span>Często bywa tak, że nie jest zbyt rozmowny, w szczególności jeżeli chodzi o obcych. Przede wszystkim jeżeli już rozmawiać to nie o pogodzie czy jakiś innych duperelach. Skoro chcesz z nim porozmawiać, to musisz go czymś zaciekawić. Rzadkością jest to, że sam rozpoczyna rozmowę, chociaż nie jest to niemożliwe. Nie opowiada o sobie oraz swojej przeszłości, takie tematy zostawia tylko dla osób mu bliskich lub chociażby członków stada. Jak już rozpoczyna rozmowę, to najprawdopodobniej ma do kogoś jakąś sprawę, a jeżeli nie, to musi mu się wybitnie nudzić. Czasem bywają momenty, że potrafi się rozgadać, ale to też zależy gdzie, z kim i na jaki temat.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opiekuńczy/Troskliwy </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(rodzina i najbliżsi +w nieco inny sposób i członkowie stada) </span>- Pojęcie "rodzina" oraz "bliscy" nie jest mu obce. Jest bardzo opiekuńczym samcem dla tych, którzy stali się jego przyjaciółmi. Ich, tak samo jak rodziny, czy też po prostu członków stada, nie dałby tak łatwo skrzywdzić. Mimo tego również z ich strony jest przygotowany na opcjonalną zdradę i jeżeli ktoś obróci się przeciwko niemu, zdradzi stado, a był jego przyjacielem... to cóż... dłużej nim nie jest. Nie ma dla nich litości, nie lubi zdrajców. Więc tak jak widać - potrafi być wierny, ale wszystko zawsze może się zmienić. Żeby coś było między dwoma istotami, obie muszą chcieć. To, że czasem się o kogoś troszczy nie znaczy, że mu ufa. Cały czas nie można być skur<strong></strong>nem.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nieufny </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(wszyscy) -</span> Tak jak to widać wyżej "jest przygotowany na zdradę" przez dosłownie każdego, dlatego nigdy nikomu nie zaufa do samego końca. Nawet nie ufałby własnej partnerce, jeżeli kiedyś będzie ją w ogóle miał. Przez to może innym wydawać się niegodnym zaufania, bo "czemu on podejrzewa o coś kogoś takiego jak ja", co będzie mogło utrudniać mu nawiązywanie bliższych kontaktów. Różnie z tym może bywać, zależy od spojrzenia drugiej istoty. Jest dosyć nieufny, w niektórych momentach można by powiedzieć, że nie jest w stanie niczemu, a tym bardziej nikomu, nigdy zaufać. To również dosyć mylące.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przebiegły </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(prawie wszyscy [do "nowych" przyjaciół też się to tyczy], nie licząc najbliższych i rodziny) </span>- Dla obcych bywa miły i chętnie z nimi rozmawia wtedy, kiedy widzi z tego jakieś korzyści lub jeżeli chce się czegoś dowiedzieć. Bywa często tak, że nie naprawdę jest taki miły i pomocny, a robi to jedynie dla siebie, by teraz lub w przyszłości mieć z tego profity. Oczywiście wie, że czasem trzeba udawać nieco dłużej, by mieć rzeczywiście porządny efekt, bo raz może nie wystarczyć. O dziwo nie da się wyczuć, że mówi jakimś udawanym tonem czy cokolwiek podobnego, bo bycia milszym, niż ci z jego pierwszego stada, próbowali go trochę nauczyć rodzice. Najwyraźniej zmiękli, kiedy urodził im się szczyl i przypłacili to życiem, huh...<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Pracowity </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(ogólnie) - </span>Przede wszystkim nie od dziś wiadomo, że jest bardzo pracowity i dobrze wykonuje swoje obowiązki. Jeżeli ich nie wykonuje lub coś nie zostało JESZCZE zrobione to znaczy, że rzeczywiście ma dobry powód. Za nic w świecie nie lubi siedzieć bezczynnie w miejscu, uważa to za idiotyczne marnowanie cennego czasu. Siedząc na zadzie nie osiągnie się kompletnie nic, a prócz tego, że jest pracowity to i ambitny.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ambitny </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(ogólnie) - </span>"Po trupach do celu" dosłownie i w przenośni. Zrobi wszystko, by znaleźć się jak najwyżej w hierarchii i być użytecznym. Jeżeli musiałby nawet stoczyć z kimś walkę i go zabić, by być wyżej, zrobi to bez wahania. Żadna praca nie hańbi, więc nawet jeżeli miałby zacząć od nauczenia się podstaw klanu, a potem "sprzątać kible" to nie sprzeciwiałby się, byleby do przodu.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Odważny </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(ogólnie) - </span>Z zasady dorosłe samce powinny być odważne, czyż nie? Nie boi się zawalczyć z silnym przeciwnikiem i wie, że siła mięśni to nie wszystko, bo liczy się również doświadczenie, technika i spryt. Oczywiście wiemy co to odwaga, a co to głupota, samiec wie, kiedy należy się wycofać. Nie boi się próbować nowych rzeczy oraz spotykać z nowymi zagrożeniami, jeżeli to przyniesie jakieś korzyści. Lubi też wszelakiego rodzaju wyzwania.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mało uczuciowy </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(dla najbliższych i rodziny +przyjaciele [tylko wobec tych grup może mieć "jakieś "uczucia]) - </span>Czasami miewa spore problemy, by okazywać uczucia, tak samo jak ma problem z tym, by o nich mówić. Woli pozostawać chłodny, pierw zająć się pracą i obowiązkami, a dopiero potem bliskimi. Aby mógł na nowo czuć coś, ktoś musiałby pierw zyskać jego zaufanie w 100%-ach (co jest raczej niemożliwe), a potem "nauczyć go w uczucia". To oczywiście ma swoje wady, już nie licząc, że niezbyt dobry byłby z niego partner.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Brutalny </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(dla wrogów głównie, reszta to zależy, raczej nie)</span> - Dla wrogów Kazumy nie ma taryfy ulgowej. Często bywa bezlitosny, gdy ktoś po prostu pokrzyżuje mu plany, a kiedy wpada w furię to jego brutalność przechodzi po prostu na nowy poziom. Nie brzydzi się tortur fizycznych, potrafi wykonywać je naprawdę dobrze. Nieco inaczej z torturami psychicznymi, ponieważ one są nieco trudniejsze i wymagają lepszego poznania ofiary. No jak trzeba to i tej metody będzie w stanie użyć. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dobry </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(dla rodziny) </span>- Pełno w nim "złych cech", ale znajdą się również te pozytywne. Potrafi być dobry i bardzo dbać o kogoś, jeżeli ten bliski jest jego "sercu". Pomagać i wspierać przede wszystkim, ale nie każdy jest w stanie zasłużyć na to. Rodzice tą czy inną stroną zostawili po sobie ślad. Oczywiście takie osoby mają zaszczyt, że ktoś taki jak on robi dla nich coś, z czego sam może nie mieć żadnych korzyści, przecież rzadko bywa bezinteresowny.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dziki/Psychopatyczny </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(zdrajcy, wrogowie - głównie) - </span>Mało kto jest w stanie poznać go od tej strony, ponieważ zazwyczaj jest bardzo spokojny, opanowany i małomówny, a przy tym na jego pysku często gości lekki uśmiech. Jednak kiedy wpada w ten swój stan, że staje się taki, jak sam dowódca Srebrnych Kłów - na którym niegdyś starał się wzorować. Brutalność, bezlitosność, cyniczność i wiele wiele innych wskakuje na najwyższy poziom i aż strach się bać. Bywa też, że wpada w ten stan kiedy poluje, wtedy o wiele więcej ma adrenaliny, to pomaga mu w walce z ofiarą.<br />
 <br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc6633;" class="mycode_color">Aparycja<br />
<br />
Historia<br />
<br />
Mocne strony<br />
<span style="color: #ff3333;" class="mycode_color">#</span> </span></span>Jest odporny w dużej mierze na ból fizyczny, niemalże całkowicie na psychiczny. To drugie głównie z tego powodu, że jest mało uczuciowy i dosyć nieufny. Oczywiście jego odporność psychiczna spadnie, jeżeli ktoś dotrze do jego serca, bo będzie mu bardziej zależało na ochronie tej istoty.<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc6633;" class="mycode_color"><br />
<br />
Słabe strony<br />
</span></span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #ff3333;" class="mycode_color"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">#</span></span> </span>Przez to, że jest bardzo nieufny i ciężko u niego z uczuciami mniej przeżywa różne wydarzenia i mniej potrafią zapadać mu w pamięć/są mniej wartościowe dla samca.<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc6633;" class="mycode_color"><br />
<br />
Ciekawostki<br />
</span><span style="color: #ff3333;" class="mycode_color">*</span></span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Lubi polować, nie tylko w ramach treningu czy żeby się pożywić, ale również dla czystej przyjemności</span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc6633;" class="mycode_color"> </span></span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc6633;" class="mycode_color"><br />
<br />
Rodzina</span></span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc6633;" class="mycode_color">Miano<br />
</span></span>Kiedy się urodził rodzice oficjalnie nadali mu imię Seiji. Wiadomo jednak, że po śmierci rodziców je zmienił, no ale nie tak od razu. Stało się to już po wygranej walce z przywódcą Srebrnych Kłów, kiedy postanowił opuścić stado i odciąć się od przeszłości. Wtedy wybrał sobie nowe imię - <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Kazuma</span>, które ma po dziś dzień. Nowa historia to nowy on.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc6633;" class="mycode_color"><br />
Stado<br />
</span></span>Jeszcze nie należy do żadnego stada, ale zanim dokona jakiegokolwiek wyboru rozpozna się trochę w temacie i po dokonaniu wyboru w głowie upewni się jeszcze kilka razy, że to dobry wybór.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc6633;" class="mycode_color"><br />
Charakter<br />
</span></span>Najłatwiej po prostu opisać poszczególne cechy charakteru, jednocześnie rozdzielając je na grupy osób, dla których taki, a nie inny jest:<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Tajemniczy </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(dla obcych i nowo poznanych)</span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> - </span>Szczerze mówiąc kompletnie niemożliwym jest określenie jego charakteru przy pierwszym spotkaniu. Chociaż wyraz jego pyska często podpowiada, że całkiem miły i spokojny z niego lew, to często bywa to mylące. Nikt nigdy nie pozna jego prawdziwego charakteru, ponieważ mówi się, że każdy posiada maski - jedną dla rodziny i najbliższych, drugą dla obcych, a ostatniej nie pokazuje się nikomu, czyli ta najbardziej prawdziwa. W każdym razie Kazuma jest dosyć tajemniczym lwem, którego ciężko rozgryźć.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Małomówny </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(dla wszystkich, nieco mniej dla rodziny i przyjaciół)</span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> - </span>Często bywa tak, że nie jest zbyt rozmowny, w szczególności jeżeli chodzi o obcych. Przede wszystkim jeżeli już rozmawiać to nie o pogodzie czy jakiś innych duperelach. Skoro chcesz z nim porozmawiać, to musisz go czymś zaciekawić. Rzadkością jest to, że sam rozpoczyna rozmowę, chociaż nie jest to niemożliwe. Nie opowiada o sobie oraz swojej przeszłości, takie tematy zostawia tylko dla osób mu bliskich lub chociażby członków stada. Jak już rozpoczyna rozmowę, to najprawdopodobniej ma do kogoś jakąś sprawę, a jeżeli nie, to musi mu się wybitnie nudzić. Czasem bywają momenty, że potrafi się rozgadać, ale to też zależy gdzie, z kim i na jaki temat.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opiekuńczy/Troskliwy </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(rodzina i najbliżsi +w nieco inny sposób i członkowie stada) </span>- Pojęcie "rodzina" oraz "bliscy" nie jest mu obce. Jest bardzo opiekuńczym samcem dla tych, którzy stali się jego przyjaciółmi. Ich, tak samo jak rodziny, czy też po prostu członków stada, nie dałby tak łatwo skrzywdzić. Mimo tego również z ich strony jest przygotowany na opcjonalną zdradę i jeżeli ktoś obróci się przeciwko niemu, zdradzi stado, a był jego przyjacielem... to cóż... dłużej nim nie jest. Nie ma dla nich litości, nie lubi zdrajców. Więc tak jak widać - potrafi być wierny, ale wszystko zawsze może się zmienić. Żeby coś było między dwoma istotami, obie muszą chcieć. To, że czasem się o kogoś troszczy nie znaczy, że mu ufa. Cały czas nie można być skur<strong></strong>nem.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nieufny </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(wszyscy) -</span> Tak jak to widać wyżej "jest przygotowany na zdradę" przez dosłownie każdego, dlatego nigdy nikomu nie zaufa do samego końca. Nawet nie ufałby własnej partnerce, jeżeli kiedyś będzie ją w ogóle miał. Przez to może innym wydawać się niegodnym zaufania, bo "czemu on podejrzewa o coś kogoś takiego jak ja", co będzie mogło utrudniać mu nawiązywanie bliższych kontaktów. Różnie z tym może bywać, zależy od spojrzenia drugiej istoty. Jest dosyć nieufny, w niektórych momentach można by powiedzieć, że nie jest w stanie niczemu, a tym bardziej nikomu, nigdy zaufać. To również dosyć mylące.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przebiegły </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(prawie wszyscy [do "nowych" przyjaciół też się to tyczy], nie licząc najbliższych i rodziny) </span>- Dla obcych bywa miły i chętnie z nimi rozmawia wtedy, kiedy widzi z tego jakieś korzyści lub jeżeli chce się czegoś dowiedzieć. Bywa często tak, że nie naprawdę jest taki miły i pomocny, a robi to jedynie dla siebie, by teraz lub w przyszłości mieć z tego profity. Oczywiście wie, że czasem trzeba udawać nieco dłużej, by mieć rzeczywiście porządny efekt, bo raz może nie wystarczyć. O dziwo nie da się wyczuć, że mówi jakimś udawanym tonem czy cokolwiek podobnego, bo bycia milszym, niż ci z jego pierwszego stada, próbowali go trochę nauczyć rodzice. Najwyraźniej zmiękli, kiedy urodził im się szczyl i przypłacili to życiem, huh...<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Pracowity </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(ogólnie) - </span>Przede wszystkim nie od dziś wiadomo, że jest bardzo pracowity i dobrze wykonuje swoje obowiązki. Jeżeli ich nie wykonuje lub coś nie zostało JESZCZE zrobione to znaczy, że rzeczywiście ma dobry powód. Za nic w świecie nie lubi siedzieć bezczynnie w miejscu, uważa to za idiotyczne marnowanie cennego czasu. Siedząc na zadzie nie osiągnie się kompletnie nic, a prócz tego, że jest pracowity to i ambitny.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ambitny </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(ogólnie) - </span>"Po trupach do celu" dosłownie i w przenośni. Zrobi wszystko, by znaleźć się jak najwyżej w hierarchii i być użytecznym. Jeżeli musiałby nawet stoczyć z kimś walkę i go zabić, by być wyżej, zrobi to bez wahania. Żadna praca nie hańbi, więc nawet jeżeli miałby zacząć od nauczenia się podstaw klanu, a potem "sprzątać kible" to nie sprzeciwiałby się, byleby do przodu.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Odważny </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(ogólnie) - </span>Z zasady dorosłe samce powinny być odważne, czyż nie? Nie boi się zawalczyć z silnym przeciwnikiem i wie, że siła mięśni to nie wszystko, bo liczy się również doświadczenie, technika i spryt. Oczywiście wiemy co to odwaga, a co to głupota, samiec wie, kiedy należy się wycofać. Nie boi się próbować nowych rzeczy oraz spotykać z nowymi zagrożeniami, jeżeli to przyniesie jakieś korzyści. Lubi też wszelakiego rodzaju wyzwania.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mało uczuciowy </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(dla najbliższych i rodziny +przyjaciele [tylko wobec tych grup może mieć "jakieś "uczucia]) - </span>Czasami miewa spore problemy, by okazywać uczucia, tak samo jak ma problem z tym, by o nich mówić. Woli pozostawać chłodny, pierw zająć się pracą i obowiązkami, a dopiero potem bliskimi. Aby mógł na nowo czuć coś, ktoś musiałby pierw zyskać jego zaufanie w 100%-ach (co jest raczej niemożliwe), a potem "nauczyć go w uczucia". To oczywiście ma swoje wady, już nie licząc, że niezbyt dobry byłby z niego partner.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Brutalny </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(dla wrogów głównie, reszta to zależy, raczej nie)</span> - Dla wrogów Kazumy nie ma taryfy ulgowej. Często bywa bezlitosny, gdy ktoś po prostu pokrzyżuje mu plany, a kiedy wpada w furię to jego brutalność przechodzi po prostu na nowy poziom. Nie brzydzi się tortur fizycznych, potrafi wykonywać je naprawdę dobrze. Nieco inaczej z torturami psychicznymi, ponieważ one są nieco trudniejsze i wymagają lepszego poznania ofiary. No jak trzeba to i tej metody będzie w stanie użyć. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dobry </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(dla rodziny) </span>- Pełno w nim "złych cech", ale znajdą się również te pozytywne. Potrafi być dobry i bardzo dbać o kogoś, jeżeli ten bliski jest jego "sercu". Pomagać i wspierać przede wszystkim, ale nie każdy jest w stanie zasłużyć na to. Rodzice tą czy inną stroną zostawili po sobie ślad. Oczywiście takie osoby mają zaszczyt, że ktoś taki jak on robi dla nich coś, z czego sam może nie mieć żadnych korzyści, przecież rzadko bywa bezinteresowny.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dziki/Psychopatyczny </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(zdrajcy, wrogowie - głównie) - </span>Mało kto jest w stanie poznać go od tej strony, ponieważ zazwyczaj jest bardzo spokojny, opanowany i małomówny, a przy tym na jego pysku często gości lekki uśmiech. Jednak kiedy wpada w ten swój stan, że staje się taki, jak sam dowódca Srebrnych Kłów - na którym niegdyś starał się wzorować. Brutalność, bezlitosność, cyniczność i wiele wiele innych wskakuje na najwyższy poziom i aż strach się bać. Bywa też, że wpada w ten stan kiedy poluje, wtedy o wiele więcej ma adrenaliny, to pomaga mu w walce z ofiarą.<br />
 <br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc6633;" class="mycode_color">Aparycja<br />
<br />
Historia<br />
<br />
Mocne strony<br />
<span style="color: #ff3333;" class="mycode_color">#</span> </span></span>Jest odporny w dużej mierze na ból fizyczny, niemalże całkowicie na psychiczny. To drugie głównie z tego powodu, że jest mało uczuciowy i dosyć nieufny. Oczywiście jego odporność psychiczna spadnie, jeżeli ktoś dotrze do jego serca, bo będzie mu bardziej zależało na ochronie tej istoty.<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc6633;" class="mycode_color"><br />
<br />
Słabe strony<br />
</span></span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #ff3333;" class="mycode_color"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">#</span></span> </span>Przez to, że jest bardzo nieufny i ciężko u niego z uczuciami mniej przeżywa różne wydarzenia i mniej potrafią zapadać mu w pamięć/są mniej wartościowe dla samca.<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc6633;" class="mycode_color"><br />
<br />
Ciekawostki<br />
</span><span style="color: #ff3333;" class="mycode_color">*</span></span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Lubi polować, nie tylko w ramach treningu czy żeby się pożywić, ale również dla czystej przyjemności</span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc6633;" class="mycode_color"> </span></span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc6633;" class="mycode_color"><br />
<br />
Rodzina</span></span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Lereese]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2823</link>
			<pubDate>Sun, 28 Jan 2018 13:23:57 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2823</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">Miano</span></span></span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">:</span></span> Lereese - imię, głównie nim się posługuje. Rzadko używa skrótu Lere.<br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Rodzina</span></span>:</span> </span><br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">~1. Wuj</span></span></span></span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Imię</span></span>: Svart<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Wiek</span></span>: Około 5 lat.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Charakter</span></span>: Uparta hiena o własnych przekonaniach, których nikt nie jest w stanie wybić mu z głowy. Dość oschły dla obcych.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Status</span></span>: Żyje<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">~2. Ojciec</span></span></span></span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Imię:</span></span> Renvas<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Wiek:</span></span> Około 5 lat.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Charakter:</span></span> Przyjazny, starający się żyć pokojowo. Ceniący swój spokój.<br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Status</span>:</span> Żyje<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">~3. Matka</span></span></span></span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Imię:</span></span> Clen<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Wiek</span></span>: Około 4,5 lat.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Charakter</span></span>: Opiekuńcza, aż nadto. Uległa. Słucha się we wszystkim partnera.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Status</span></span>: Żyje.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">~4. Brat</span></span></span></span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Imię:</span></span> Naovi<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Wiek:</span></span> -<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Charakter</span></span>: Odważny. Zawsze próbował przypodobać się siostrze. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Status</span></span>: Nie żyje.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Wiek:</span></span> Na karku ma 2 lata i 9 miesięcy.<br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> </span><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Obecnie brak.</span><br />
<br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> </span><br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia,;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">,,- Jesteś...</span></span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia,;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">- ...okrutny, zarozumiały, wyniosły, arogancki, zimny, dumny, bezwzględny, porywczy, bezduszny, nieczuły, powierzchowny, pyszny, egocentryczny? - wtrąciłem, jednym tchem wylewając z siebie ów potok słów. - Wiem. Znam się na wylot. Mógłbym kontynuować, ale musiałbym uciec się do wulgaryzmów, a nie znoszę kalać ust przekleństwami.'' </span></span></span></span></span><br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia,;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia,;" class="mycode_font"><span style="color: #4a4a4a;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Belen Martinez Sanchez</span></span></span></span></span></span></span></span></span></span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">   Lereese jest apodyktyczną hieną. Oczekuje posłuszeństwa od swoich sprzymierzeńców i innych hien. Uwielbia rządzić i wydawać polecenia. Ma to, jak uważa, we krwi. Nie wierzy w przyjaźń międzygatunkową. Hieny trzymają się z hienami, a lwy z lwami. Te drugie uważa za swoich wrogów. Potrafi kryć niechęć i niezadowolenie. Manipuluje, mąci. Byłaby w stanie poświęcić siebie i innych dla dobra sprawy. Wierzy w swoje cele i dąży do nich za wszelką cenę. Gdy wymaga tego sprawa jest okrutna i bezwzględna. Nie toleruje popełnienia błędu. Często wykonuje coś na własną łapę. Woli mieć pewność, że to co chcę, zrobić zostanie wykonane idealnie.</span><br />
Pomoc bezinteresowna nie należy do znanych pojęć Lereese. Jeśli komuś udzieliła rady to zapewne dla własnej korzyści. <br />
   W głębi serca ma trochę czułości i wrażliwości, tylko nikt jeszcze jej nie odkrył. Nie lubi uchodzić za słabą. Okazywanie uczuć wiąże właśnie z tym. Zlitujesz się nad bezbronnym stworzonkiem - pokażesz, że jesteś słaby. Kiedy chcę jest bardzo...przyjazna w stosunku do innych hien lub stworzeń. Nie ma jednak stuprocentowej pewności, że nie jest to udawane.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Opis wyglądu:</span></span> <br />
  Masywna jak na hienę przystało. Krótką sierść ma koloru brązu. Ciało zdobią rudawe-rdzawe cętki. Ma takiego samego koloru grzywkę do tyłu. Oczy Lereese są intensywnie czerwone. Pod lewym okiem ma bliznę po lwim pazurze. Druga blizna przechodzi przez kark. Podbrzusze ma jaśniejsze od reszty ciała. Warto dodać, że prawe ucho ma nadgryzione.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Słabe strony:</span></span> <br />
- Nie potrafi pływać.<br />
- Często przekracza wszelkie granice.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Mocne strony:</span></span> <br />
- Silne szczęki i rząd ostrych jak brzytwa kłów.<br />
- Manipulacja, sztuka kłamstw nie jest jej obca.<br />
- Nigdy nie odpuszcza i walczy do końca.<br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span> </span><br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">  </span><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Lereese jak większość hien urodziła się na Cmentarzysku Słoni. Od początku wuj wpajał jej nienawiść do lwów. Bo kto był winien temu, że nie mieli co jeść, jak nie lwy? Dlaczego musieli mieszkać na stosie kości? Przez lwy! Co prawda nie było jej źle w dzieciństwie. Ojciec starał się odizolować ją od swego brata, bez większych skutków. Bez przerwy się z nim spotykała i rozmawiała. To on przekazał jej legendę o Skazie i hienach z tamtych czasów. Poczuła, że mogą dokonać tego samego, gdyby tylko chcieli i działaliby zespołowo. Matka była rozczarowana postawą córki. Lereese miała młodszego brata, Naoviego. Kochała go całym swoim serduszkiem.   </span><br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">  Pewnego dnia zabrała go na otwartą sawannę. Straszne nieszczęście się wydarzyło. Naovi został zamordowany przez lwa, a sama Lereese zdobyła bliznę pod lewym okiem. Przysięgła, że zemści się za wszystkie krzywdy na hienach. Gdy dorosła zaczęła knuć swoje plany i szukać sprzymierzeńców. Ojciec wściekł się na nią za ''lekkomyślność'' i nie podzielał jej entuzjazmu. Od tamtego momentu nie utrzymuje dobrych relacji z bliższą rodziną, pomijając wuja.</span><br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">Inne</span></span></span>:</span><br />
<a href="https://www.youtube.com/watch?v=mZvSriNSvUk" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Głos</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">Miano</span></span></span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">:</span></span> Lereese - imię, głównie nim się posługuje. Rzadko używa skrótu Lere.<br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Rodzina</span></span>:</span> </span><br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">~1. Wuj</span></span></span></span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Imię</span></span>: Svart<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Wiek</span></span>: Około 5 lat.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Charakter</span></span>: Uparta hiena o własnych przekonaniach, których nikt nie jest w stanie wybić mu z głowy. Dość oschły dla obcych.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Status</span></span>: Żyje<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">~2. Ojciec</span></span></span></span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Imię:</span></span> Renvas<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Wiek:</span></span> Około 5 lat.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Charakter:</span></span> Przyjazny, starający się żyć pokojowo. Ceniący swój spokój.<br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Status</span>:</span> Żyje<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">~3. Matka</span></span></span></span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Imię:</span></span> Clen<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Wiek</span></span>: Około 4,5 lat.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Charakter</span></span>: Opiekuńcza, aż nadto. Uległa. Słucha się we wszystkim partnera.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Status</span></span>: Żyje.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">~4. Brat</span></span></span></span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Imię:</span></span> Naovi<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Wiek:</span></span> -<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Charakter</span></span>: Odważny. Zawsze próbował przypodobać się siostrze. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Status</span></span>: Nie żyje.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Wiek:</span></span> Na karku ma 2 lata i 9 miesięcy.<br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> </span><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Obecnie brak.</span><br />
<br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> </span><br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia,;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">,,- Jesteś...</span></span></span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia,;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">- ...okrutny, zarozumiały, wyniosły, arogancki, zimny, dumny, bezwzględny, porywczy, bezduszny, nieczuły, powierzchowny, pyszny, egocentryczny? - wtrąciłem, jednym tchem wylewając z siebie ów potok słów. - Wiem. Znam się na wylot. Mógłbym kontynuować, ale musiałbym uciec się do wulgaryzmów, a nie znoszę kalać ust przekleństwami.'' </span></span></span></span></span><br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia,;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia,;" class="mycode_font"><span style="color: #4a4a4a;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Belen Martinez Sanchez</span></span></span></span></span></span></span></span></span></span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">   Lereese jest apodyktyczną hieną. Oczekuje posłuszeństwa od swoich sprzymierzeńców i innych hien. Uwielbia rządzić i wydawać polecenia. Ma to, jak uważa, we krwi. Nie wierzy w przyjaźń międzygatunkową. Hieny trzymają się z hienami, a lwy z lwami. Te drugie uważa za swoich wrogów. Potrafi kryć niechęć i niezadowolenie. Manipuluje, mąci. Byłaby w stanie poświęcić siebie i innych dla dobra sprawy. Wierzy w swoje cele i dąży do nich za wszelką cenę. Gdy wymaga tego sprawa jest okrutna i bezwzględna. Nie toleruje popełnienia błędu. Często wykonuje coś na własną łapę. Woli mieć pewność, że to co chcę, zrobić zostanie wykonane idealnie.</span><br />
Pomoc bezinteresowna nie należy do znanych pojęć Lereese. Jeśli komuś udzieliła rady to zapewne dla własnej korzyści. <br />
   W głębi serca ma trochę czułości i wrażliwości, tylko nikt jeszcze jej nie odkrył. Nie lubi uchodzić za słabą. Okazywanie uczuć wiąże właśnie z tym. Zlitujesz się nad bezbronnym stworzonkiem - pokażesz, że jesteś słaby. Kiedy chcę jest bardzo...przyjazna w stosunku do innych hien lub stworzeń. Nie ma jednak stuprocentowej pewności, że nie jest to udawane.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Opis wyglądu:</span></span> <br />
  Masywna jak na hienę przystało. Krótką sierść ma koloru brązu. Ciało zdobią rudawe-rdzawe cętki. Ma takiego samego koloru grzywkę do tyłu. Oczy Lereese są intensywnie czerwone. Pod lewym okiem ma bliznę po lwim pazurze. Druga blizna przechodzi przez kark. Podbrzusze ma jaśniejsze od reszty ciała. Warto dodać, że prawe ucho ma nadgryzione.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Słabe strony:</span></span> <br />
- Nie potrafi pływać.<br />
- Często przekracza wszelkie granice.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Mocne strony:</span></span> <br />
- Silne szczęki i rząd ostrych jak brzytwa kłów.<br />
- Manipulacja, sztuka kłamstw nie jest jej obca.<br />
- Nigdy nie odpuszcza i walczy do końca.<br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span> </span><br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">  </span><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Lereese jak większość hien urodziła się na Cmentarzysku Słoni. Od początku wuj wpajał jej nienawiść do lwów. Bo kto był winien temu, że nie mieli co jeść, jak nie lwy? Dlaczego musieli mieszkać na stosie kości? Przez lwy! Co prawda nie było jej źle w dzieciństwie. Ojciec starał się odizolować ją od swego brata, bez większych skutków. Bez przerwy się z nim spotykała i rozmawiała. To on przekazał jej legendę o Skazie i hienach z tamtych czasów. Poczuła, że mogą dokonać tego samego, gdyby tylko chcieli i działaliby zespołowo. Matka była rozczarowana postawą córki. Lereese miała młodszego brata, Naoviego. Kochała go całym swoim serduszkiem.   </span><br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">  Pewnego dnia zabrała go na otwartą sawannę. Straszne nieszczęście się wydarzyło. Naovi został zamordowany przez lwa, a sama Lereese zdobyła bliznę pod lewym okiem. Przysięgła, że zemści się za wszystkie krzywdy na hienach. Gdy dorosła zaczęła knuć swoje plany i szukać sprzymierzeńców. Ojciec wściekł się na nią za ''lekkomyślność'' i nie podzielał jej entuzjazmu. Od tamtego momentu nie utrzymuje dobrych relacji z bliższą rodziną, pomijając wuja.</span><br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">Inne</span></span></span>:</span><br />
<a href="https://www.youtube.com/watch?v=mZvSriNSvUk" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Głos</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Luka]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2661</link>
			<pubDate>Mon, 18 Sep 2017 19:44:34 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2661</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span>  Luka. Krótko i ładnie.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina:</span> Simba i Nala - pra-pra-pra-dziadkowie. Kovu i Kiara - pra-pra-dziadkowie. Febe i Kurosaki - pradziadkowie. Kew i Lischana - dziadkowie. Eleyna i Durza - rodzice. Falaris - wujek. Nelly, Vervia - przyrodnie siostry<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> Cztery miesiące (maluch).<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> Klan Ognia.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> Luka jest nieustraszona. Nie, że niczego się nie boi, po prostu umie zapanować nad swoim strachem i ukryć go. Niezwykle ciekawska, ale nie wścibska, narazi się nawet na niebezpieczeństwo, aby się czegoś dowiedzieć. Uważa, że nigdy nie wolno się poddawać, a osiągnie się każdy cel. Jest bardzo dumna ze swych królewskich przodków, ale nie przechwala się tym za bardzo. Energiczna, nie umie usiedzieć dłużej niż parę sekund w jednym miejscu. Nie jest rozmowna, woli działać niż gadać. Bywa lekkomyślna, ale stara się słuchać starszych i mądrzejszych od siebie. Jej ciekawość świata jest tak duża, że Luka zdolna jest odbyć medyczne szkolenie, nie dlatego, że pragnie uzdrawiać innych, ale ponieważ chce zdobyć nowe doświadczenie. Jest bystrym lwiątkiem, mającym mnóstwo szalonych pomysłów.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Długonoga, niska, delikatnie zbudowana samiczka. Ma kształt i kolor nosa, tęczówek, puchu we wnętrzu uszu oraz pędzelka na ogonie identyczny jak matka, jednak na tym podobieństwo się kończy. Luka ma ciemnobrązową sierść po pradziadku Kurosakim. Odziedziczyła też po nim charakterystyczną "maskę" na pysku, choć jej nie jest kremowa lecz biała. Na czubku głowy rośnie jej niesforna grzywka.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:</span>  <br />
- Drobna, delikatna - atletką to ona nie będzie.<br />
- Najpierw działa, potem myśli.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony: <br />
</span>- Z powodu ciemnego ubarwienia i małego wzrostu łatwiej jest jej się ukryć i ciemności (o ile zasłoni jakoś białe futro).<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">  <br />
Historia:</span> Otóż matka Luki, Eleyna, sporo podróżowała podczas swojej nieobecności w Krainie Czterech Stad i podczas jednej z wędrówek spotkała przystojnego samotnego  lwa, Durzę... I z miejsca się w nim zakochała. On odwzajemnił jej uczucia i przez jakiś czas byli szczęśliwi. Jednak nadeszła pora deszczowa. Podczas szczególnie gwałtownej ulewy, Eleyna, wracająca z polowania, zgubiła się i nie mogła odnaleźć drogi powrotnej. Szła po omacku, w strugach deszczu, nawołując Durzę i szukając kryjówki przed deszczem. Wreszcie schroniła się w niewielkiej jaskini i tam przeczekała deszcz. Lało całą noc i pół dnia, a gdy się rozpogodziło, El zorientowała się, że nie wie, gdzie jest. Zrozpaczona i przerażona, zamieszkała w jaskini, która ocaliła ją przed ulewą, i tam czekała, aż Durza ją odnajdzie, pewna, że tak będzie. W międzyczasie powiła młode i samotnie zajęła się ich wychowaniem. Z czasem była zmuszona uwierzyć, że Durza jej nie znajdzie, więc postanowiła wrócić do Krainy Czterech Stad i tu dalej opiekować się dziećmi. Do tamtego dnia całym światem Luki była rodzinna jaskinia, do czasu aż podrosła na tyle, by móc bawić się pod czujnym okiem rodzicielki przed wejściem do kryjówki. A teraz, gdy skończyła cztery miesiące, Eleyna zaprowadziła ją na tereny Czterech Stad, o których mała Luka tyle się nasłuchała.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ciekawostki: <br />
</span>- Nie wiadomo czy w ogóle umie chodzić, gdyż nie porusza się inaczej, niż skacząc i biegając.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span>  Luka. Krótko i ładnie.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina:</span> Simba i Nala - pra-pra-pra-dziadkowie. Kovu i Kiara - pra-pra-dziadkowie. Febe i Kurosaki - pradziadkowie. Kew i Lischana - dziadkowie. Eleyna i Durza - rodzice. Falaris - wujek. Nelly, Vervia - przyrodnie siostry<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> Cztery miesiące (maluch).<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> Klan Ognia.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> Luka jest nieustraszona. Nie, że niczego się nie boi, po prostu umie zapanować nad swoim strachem i ukryć go. Niezwykle ciekawska, ale nie wścibska, narazi się nawet na niebezpieczeństwo, aby się czegoś dowiedzieć. Uważa, że nigdy nie wolno się poddawać, a osiągnie się każdy cel. Jest bardzo dumna ze swych królewskich przodków, ale nie przechwala się tym za bardzo. Energiczna, nie umie usiedzieć dłużej niż parę sekund w jednym miejscu. Nie jest rozmowna, woli działać niż gadać. Bywa lekkomyślna, ale stara się słuchać starszych i mądrzejszych od siebie. Jej ciekawość świata jest tak duża, że Luka zdolna jest odbyć medyczne szkolenie, nie dlatego, że pragnie uzdrawiać innych, ale ponieważ chce zdobyć nowe doświadczenie. Jest bystrym lwiątkiem, mającym mnóstwo szalonych pomysłów.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Długonoga, niska, delikatnie zbudowana samiczka. Ma kształt i kolor nosa, tęczówek, puchu we wnętrzu uszu oraz pędzelka na ogonie identyczny jak matka, jednak na tym podobieństwo się kończy. Luka ma ciemnobrązową sierść po pradziadku Kurosakim. Odziedziczyła też po nim charakterystyczną "maskę" na pysku, choć jej nie jest kremowa lecz biała. Na czubku głowy rośnie jej niesforna grzywka.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:</span>  <br />
- Drobna, delikatna - atletką to ona nie będzie.<br />
- Najpierw działa, potem myśli.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony: <br />
</span>- Z powodu ciemnego ubarwienia i małego wzrostu łatwiej jest jej się ukryć i ciemności (o ile zasłoni jakoś białe futro).<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">  <br />
Historia:</span> Otóż matka Luki, Eleyna, sporo podróżowała podczas swojej nieobecności w Krainie Czterech Stad i podczas jednej z wędrówek spotkała przystojnego samotnego  lwa, Durzę... I z miejsca się w nim zakochała. On odwzajemnił jej uczucia i przez jakiś czas byli szczęśliwi. Jednak nadeszła pora deszczowa. Podczas szczególnie gwałtownej ulewy, Eleyna, wracająca z polowania, zgubiła się i nie mogła odnaleźć drogi powrotnej. Szła po omacku, w strugach deszczu, nawołując Durzę i szukając kryjówki przed deszczem. Wreszcie schroniła się w niewielkiej jaskini i tam przeczekała deszcz. Lało całą noc i pół dnia, a gdy się rozpogodziło, El zorientowała się, że nie wie, gdzie jest. Zrozpaczona i przerażona, zamieszkała w jaskini, która ocaliła ją przed ulewą, i tam czekała, aż Durza ją odnajdzie, pewna, że tak będzie. W międzyczasie powiła młode i samotnie zajęła się ich wychowaniem. Z czasem była zmuszona uwierzyć, że Durza jej nie znajdzie, więc postanowiła wrócić do Krainy Czterech Stad i tu dalej opiekować się dziećmi. Do tamtego dnia całym światem Luki była rodzinna jaskinia, do czasu aż podrosła na tyle, by móc bawić się pod czujnym okiem rodzicielki przed wejściem do kryjówki. A teraz, gdy skończyła cztery miesiące, Eleyna zaprowadziła ją na tereny Czterech Stad, o których mała Luka tyle się nasłuchała.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ciekawostki: <br />
</span>- Nie wiadomo czy w ogóle umie chodzić, gdyż nie porusza się inaczej, niż skacząc i biegając.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sprike]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2595</link>
			<pubDate>Thu, 14 Sep 2017 18:42:50 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2595</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> Seytorn - kiedyś, Sprike - obecnie, Leyteren - fałszywe imię.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina:</span> Tufani - ojciec, Flori - matka, Piretage i Lacreya - dziadkowie (ze strony matki), Shahidi i Lalamika - dziadkowie (ze strony ojca), Preton - wujek (ze strony matki), Daraja, Faraja i Umoja - ciocie (ze strony ojca), Racilerr, Defisto - przyrodni bracia. Kizis - przyrodnia siostra. Ferido - brat, Daserie - siostra. Akshaya - kuzynka.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> Trzy lata.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> Brak.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> "Jestem nieuczciwy i uczciwie możesz liczyć na moją nieuczciwość", rzekł kiedyś pewien słynny pirat. I te właśnie słowa idealnie charakteryzują Sprike'a. Jest nieuczciwy. Kłamie i oszukuje na każdym kroku, nierzadko łamiąc serca. Ma sarkastyczne poczucie humoru i do każdego zwraca się jednakowo, bez względu na rangę rozmówcy. Jest aroganckim egoistą i dba przede wszystkim o siebie, przedkładając swoje interesy nad cudze. Nie oznacza to jednak, że jest zły, czasem stać go na naprawdę szlachetne czyny. Stroni od lwic, uważając, że przydają się tylko wtedy, kiedy mają jedzenie. Kradnie, często posuwając się do chytrych podstępów, by zdobyć to, czego chce.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Sprike jest samcem nietypowym - powiem urodził się z pewną szczególną mutacją, która sprawiła, że nigdy nie miał charakterystycznego dla swego gatunku pędzelka na ogonie, nie mówiąc już o grzywie. Jest szczupły, ma długie łapy i ogon. Łatwo pomylić go z nieco bardziej umięśnioną lwicą. Ma beżowe futro, z brązowymi "podkolanówkami", czarny nos o ostrym kształcie i lodowato błękitne oczy.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:</span> <br />
- Kleptomania.<br />
- Nie jest zbyt silny.<br />
- Nie potrafi biegać na długich dystansach.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony:</span> <br />
- Nieźle mu idzie naśladowanie głosów innych zwierząt, w tym także samic.<br />
- Jest bardzo zręczny.<br />
- Bardzo szybko biega.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span> Urodził się na północy Afryki, jako syn pary samotników. Jego ojciec był młodym włóczęgą, matka natomiast doświadczoną lwicą  w średnim wieku, ucieknierką, niegdyś przywódczynią jakiegoś stada na zachodzie. Seytorn od małego był ośrodkiem zainteresowania, ze względu na brak charakterystycznego pędzelka na ogonie, co wcale go nie cieszyło. Matka go odtrącała, rodzeństwo wyśmiewało, podobnie jak inne napotkane zwierzęta. Seytorn zaczął pogrążać się w depresji. Oparcie znajdował w ojcu, który jako jedyny go akceptował i rozumiał. Spędzali razem dużo czasu, aż do dnia, gdy Tufani został stratowany na oczach syna przez rozwścieczonego bawoła. Seytorn uciekł - wiedział, że jeśli wróci do domu, nie znajdzie tam szczęścia. Miał wtedy około roku  i postanowił przybrać imię Sprike, by zerwać ostatecznie z przeszłością. Wędrował długo, kradnąc i oszukując, gdyż przekonał się, że to znacznie przyjemniejszy sposób zdobywania pożywienia, niż polowanie. Często mylono go z lwicą, ze względu na brak grzywy, oraz drobną budowę ciała, ale zaakceptował to, a nawet zaczął obracać na swoją korzyść. W końcu dotarł tu i postanowił zostać... na razie.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ciekawostki<br />
</span>- Razem z kuzynką planowali w dzieciństwie założyć własne stado.<br />
- Umie polować, ale posuwa się do tego jedynie w ostateczności.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> Seytorn - kiedyś, Sprike - obecnie, Leyteren - fałszywe imię.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina:</span> Tufani - ojciec, Flori - matka, Piretage i Lacreya - dziadkowie (ze strony matki), Shahidi i Lalamika - dziadkowie (ze strony ojca), Preton - wujek (ze strony matki), Daraja, Faraja i Umoja - ciocie (ze strony ojca), Racilerr, Defisto - przyrodni bracia. Kizis - przyrodnia siostra. Ferido - brat, Daserie - siostra. Akshaya - kuzynka.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> Trzy lata.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> Brak.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> "Jestem nieuczciwy i uczciwie możesz liczyć na moją nieuczciwość", rzekł kiedyś pewien słynny pirat. I te właśnie słowa idealnie charakteryzują Sprike'a. Jest nieuczciwy. Kłamie i oszukuje na każdym kroku, nierzadko łamiąc serca. Ma sarkastyczne poczucie humoru i do każdego zwraca się jednakowo, bez względu na rangę rozmówcy. Jest aroganckim egoistą i dba przede wszystkim o siebie, przedkładając swoje interesy nad cudze. Nie oznacza to jednak, że jest zły, czasem stać go na naprawdę szlachetne czyny. Stroni od lwic, uważając, że przydają się tylko wtedy, kiedy mają jedzenie. Kradnie, często posuwając się do chytrych podstępów, by zdobyć to, czego chce.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Sprike jest samcem nietypowym - powiem urodził się z pewną szczególną mutacją, która sprawiła, że nigdy nie miał charakterystycznego dla swego gatunku pędzelka na ogonie, nie mówiąc już o grzywie. Jest szczupły, ma długie łapy i ogon. Łatwo pomylić go z nieco bardziej umięśnioną lwicą. Ma beżowe futro, z brązowymi "podkolanówkami", czarny nos o ostrym kształcie i lodowato błękitne oczy.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:</span> <br />
- Kleptomania.<br />
- Nie jest zbyt silny.<br />
- Nie potrafi biegać na długich dystansach.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony:</span> <br />
- Nieźle mu idzie naśladowanie głosów innych zwierząt, w tym także samic.<br />
- Jest bardzo zręczny.<br />
- Bardzo szybko biega.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span> Urodził się na północy Afryki, jako syn pary samotników. Jego ojciec był młodym włóczęgą, matka natomiast doświadczoną lwicą  w średnim wieku, ucieknierką, niegdyś przywódczynią jakiegoś stada na zachodzie. Seytorn od małego był ośrodkiem zainteresowania, ze względu na brak charakterystycznego pędzelka na ogonie, co wcale go nie cieszyło. Matka go odtrącała, rodzeństwo wyśmiewało, podobnie jak inne napotkane zwierzęta. Seytorn zaczął pogrążać się w depresji. Oparcie znajdował w ojcu, który jako jedyny go akceptował i rozumiał. Spędzali razem dużo czasu, aż do dnia, gdy Tufani został stratowany na oczach syna przez rozwścieczonego bawoła. Seytorn uciekł - wiedział, że jeśli wróci do domu, nie znajdzie tam szczęścia. Miał wtedy około roku  i postanowił przybrać imię Sprike, by zerwać ostatecznie z przeszłością. Wędrował długo, kradnąc i oszukując, gdyż przekonał się, że to znacznie przyjemniejszy sposób zdobywania pożywienia, niż polowanie. Często mylono go z lwicą, ze względu na brak grzywy, oraz drobną budowę ciała, ale zaakceptował to, a nawet zaczął obracać na swoją korzyść. W końcu dotarł tu i postanowił zostać... na razie.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ciekawostki<br />
</span>- Razem z kuzynką planowali w dzieciństwie założyć własne stado.<br />
- Umie polować, ale posuwa się do tego jedynie w ostateczności.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Shem]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2609</link>
			<pubDate>Sun, 30 Jul 2017 14:34:43 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2609</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> imię Shem, przydomek Milczący, przezwiska Shemmy, Milczek.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina:</span> ojciec - Eden Sandjon, matka - Eurielle,<br />
Eshina - siostra, Nishati - brat, Bomvu - wujek, Arathor - dziadek, Ithunzi - babcia.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek: </span>Dwa miesiące.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> Królestwo Mgły i Popiołu.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> Żywiołowy, energiczny lewek. Nieposłuszny, jeśli powie mu się "Nie rób tego", to on właśnie to zrobi. Lubi włóczyć się i na własną łapę eksplorować otoczenie. Jest odważny i waleczny. Lojalny wobec rodziny i stada, postawił sobie za cel ochranianie królewskich dzieci. Troszczy się o swoje rodzeństwo i kocha je, chociaż tego nie okazuje.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Brudno brązowy lew o jaśniejszym pysku, łapach, podbrzuszu, futrze na piersi i podgardlu. Ma złociste oczy matki i ciemnobrązowe obwódki w okół oczu oraz wnętrze uszu. Jego nos jest czarny, o zaokrąglonych kształtach. Jest silnie umięśniony i wysoki. Jego grzywa i końcówka ogona są czarne z białymi pasemkami.<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Słabe strony:</span> <br />
- Nieposłuszny<br />
- Lekkomyślny<br />
- Uparty.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony:</span> <br />
- Silny.<br />
- Waleczny.<br />
- Bardzo troszczy się o swoje młodsze rodzeństwo.<br />
- Nieufny.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia: </span>Pierworodny syn Edena Sandjona i Eurielle, starszy brat Nishatiego i Enshiny. Urodzony na Lwiej Skale przejętej przez Myra i włączoną do Królestwa Mgły i Popiołu. Póki co niewiele mu się przydażyło w życiu.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ciekawostki<br />
</span>- Jego przydomek - Milczący - to żart. Wzięło się stąd, że Shem zawsze miał bardzo mocny głos i jako noworodek często go używał, piszcząc najgłośniej z rodzeństwa.<br />
- Potrzebuje o połowę mniej snu niż inne lwy i z tego powodu lubi wędrować samotnie nocami po terenach stada.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> imię Shem, przydomek Milczący, przezwiska Shemmy, Milczek.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina:</span> ojciec - Eden Sandjon, matka - Eurielle,<br />
Eshina - siostra, Nishati - brat, Bomvu - wujek, Arathor - dziadek, Ithunzi - babcia.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek: </span>Dwa miesiące.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> Królestwo Mgły i Popiołu.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> Żywiołowy, energiczny lewek. Nieposłuszny, jeśli powie mu się "Nie rób tego", to on właśnie to zrobi. Lubi włóczyć się i na własną łapę eksplorować otoczenie. Jest odważny i waleczny. Lojalny wobec rodziny i stada, postawił sobie za cel ochranianie królewskich dzieci. Troszczy się o swoje rodzeństwo i kocha je, chociaż tego nie okazuje.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Brudno brązowy lew o jaśniejszym pysku, łapach, podbrzuszu, futrze na piersi i podgardlu. Ma złociste oczy matki i ciemnobrązowe obwódki w okół oczu oraz wnętrze uszu. Jego nos jest czarny, o zaokrąglonych kształtach. Jest silnie umięśniony i wysoki. Jego grzywa i końcówka ogona są czarne z białymi pasemkami.<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Słabe strony:</span> <br />
- Nieposłuszny<br />
- Lekkomyślny<br />
- Uparty.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony:</span> <br />
- Silny.<br />
- Waleczny.<br />
- Bardzo troszczy się o swoje młodsze rodzeństwo.<br />
- Nieufny.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia: </span>Pierworodny syn Edena Sandjona i Eurielle, starszy brat Nishatiego i Enshiny. Urodzony na Lwiej Skale przejętej przez Myra i włączoną do Królestwa Mgły i Popiołu. Póki co niewiele mu się przydażyło w życiu.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ciekawostki<br />
</span>- Jego przydomek - Milczący - to żart. Wzięło się stąd, że Shem zawsze miał bardzo mocny głos i jako noworodek często go używał, piszcząc najgłośniej z rodzeństwa.<br />
- Potrzebuje o połowę mniej snu niż inne lwy i z tego powodu lubi wędrować samotnie nocami po terenach stada.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Angelo]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2554</link>
			<pubDate>Wed, 12 Jul 2017 10:56:17 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2554</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> Angelo, Angie</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina:</span> </span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nida-</span> matka Angelo i jego rodzeństwa. Szara lwica o długiej, brązowej grzywce i brązowych oczach. Angelo odziedziczył po niej kształt pyska i oczu, a także to ona wybrała dla niego imię.</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Viro-</span> stryj Angelo, jednakże ten od zawsze traktował go jak ojca. Był on nieco mniejszy od swojego starszego brata, miał niemal całkiem czarną grzywę, ciemnozielone oczy i szarożółtą sierść. Miał kilka blizn na łapach, ale żadnej na pysku. </span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Hidayat-</span> starszy brat Angelo i pierworodny syn króla. Jako lwiątko był szkolony przez swojego ojca na króla-tyrana, na szczęście matka w porę zaczęła "przeciągać" go na swoją stronę. Kolor jego sierści jest bardzo zbliżony do sierści Angelo. Ma ciemnobrązową grzywę i morskie oczy po ojcu.</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Chaleena-</span> siostra Angelo, która urodziła się w tym samym miocie. Z całej trójki jest najbardziej podobna do matki, bowiem odziedziczyła po niej brązowe oczy, grzywkę, posturę ciała i kształt pyszczka. Jedynie kolor sierści ma podobny do sierści braci.</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Chojo-</span> okrutny ojciec rodzeństwa, król stada w dżungli Bustani i mąż- tyran Nidy. Miał on dużą, ciemną grzywę, jasnożółtą sierść i morskie oczy.</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> 4 lata i 2 miesiące</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> Stado z Dżungli Bustani (pochodzenie); obecnie samotnik</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> <span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Łatwo zmienia zdanie pod wpływem innych, lecz potrafi odróżnić dobro od zła. Jest lojalny, lecz potrzebuje silnego króla/królowej, któremu będzie wierny do końca życia. Ciężej mu zaufać samcom, ze względu na wydarzenia z przeszłości. Boi się samotności.</span></span></span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Angelo jest lwem o przeciętnej wysokości, lecz nieprzeciętnej wadze, bowiem waży on mniej niż "typowy" samiec w jego wieku. Ma on jasną sierść i również jasną, bardziej żółtą grzywę. Jego grzywa jest dość krótka jak na lwa w jego wieku- jest tak prawdopodobnie z powodu traumatycznych wydarzeń z przeszłości.<br />
Prawe oko Angelo jest w kolorze morskiej zieleni, na lewe zaś Angelo nie widzi kompletnie. Ma on także dwie, dość widoczne blizny na lewym oku.</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:</span></span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">-łatwo nim manipulować</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">-kochliwy</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">-nie daje sobie rady w walce z dużym lwem, gdyż jest słaby i niezbyt dobrze zbudowany</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony:</span> </span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">-wierny i lojalny swojemu władcy</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">-nie jest w stanie zgodzić się na przemoc wobec innych</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">-mimo budowy ciała, jest naprawdę odważny (a przynajmniej stara się taki być)</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">-często kieruje nim zdrowy rozsądek</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">"Narodził się w bardzo odległej dżungli jako drugi syn Chojo i Nidy- pary królewskiej. Chojo był królem-tyranem, któremu nie zależało na własnej żonie i dzieciach. Interesował go tylko pierwszy syn, Hidayat, którego trenował na godnego zastępcę. Nida nienawidziła swojego męża, lecz musiała z nim być przez narzucone im z góry "narzeczeństwo". Aby uchronić swoje dzieci (Hidayat, Angelo i Chaleena-córka i bliźniaczka Angelo) przed ojcem tyranem, potajemnie dawała im lekcje bycia "dobrym lwem", który zawsze zwraca uwagę na dobro innych. Angelo bardzo kochał swoją matkę i uważał ją za "najpiękniejszą lwicę nawet w całej Afryce". Gdy Chojo opuścił stado na kilka miesięcy z powodów dyplomatycznych, władzę objął jego młodszy brat Viro, który przybył z innego stada. Był zszokowany opowieściami Nidy o swoim bracie i obiecał jej, że razem obalą jego rządy. Pomógł wychować lwiątka tak, by i one znienawidziły swojego okrutnego ojca. Angelo pokochał wujka i traktował go jak własnego ojca. Viro uczył rodzeństwo jak polować oraz wpajał im wartości, których nie przejawiał jego starszy brat. Chojo nie było w stadzie około dwóch lat, Nida i Viro zakochali się w sobie i razem zarządzali stadem w dżungli. Zwierzęta polubiły nowego króla, podobnie jak reszta stada. Nida zaszła w ciążę i w końcu czuła się wolna od tyrana, za którym ani razu nie zatęskniła. Hidayat w czasie długiej nieobecności ojca stał się już dorosłym i mężnym lwem, Angelo zaś powoli zaczął przypominać swojego starszego brata. Chaleena stała się piękną lwicą, która miała dowodzić resztą samic w polowaniach. Była odważna, jednak często miewała koszmary o powrocie swojego okrutnego ojca, o którym tyle jej opowiadano. Pewnego dnia jeden z koszmarów ziścił się. Chojo powrócił pełen blizn na ciele oraz z dużo młodszą lwicą u swego boku. Była to Santa, jedna z lwic z ich stada. Wyruszyła na poszukiwania króla, w tajemnicy przed resztą lwic, by powiadomić go o aktualnym stanie królestwa oraz o zdradzie jego żony. Chojo bez wyrzutów sumienia zamordował swojego młodszego brata, którego "obdarzył zaufaniem, a ten wyrządził mu takie świństwo". Nadeszła kolej na Nidę, którą także czekała śmierć za niedochowanie wierności. Hidayat gotów bronić matki, lecz Chojo zaatakował go i odepchnął z całą siłą w stronę siostry. Chaleena płakała i krzyczała, by zostawił ich w spokoju, lecz Chojo z zimną krwią zamordował Nidę, która próbowała się bronić. Angelo w tym czasie atakował ojca, gdyż nie mógł patrzeć na krzywdę jaką wyrządzał jego ukochanej matce. Gdy ten zagryzł Nidę na śmierć, w młodym lwie coś pękło. Rzucił się na ojca starając się przegryźć jego tętnicę. Nie było to łatwe z powodu postury wielkiego lwa, lecz ten był już ranny, a Angelo był trenowany do walki przez wuja. Zamordował ojca, jednakże w potyczce stracił wzrok na lewe oko, na którym pozostały mu także dwie, bardzo widoczne blizny. Rodzeństwo po całym wydarzeniu rozdzieliło się i opuściło swoje stado, które także się rozpadło. Angelo długo nie mógł wybaczyć sobie i rodzeństwu, że żadne z nich nie zareagowało dostatecznie wcześnie, by móc uratować Nidę. Tułał się po wielu różnych krainach i niejednokrotnie dołączał do jakiegoś stada, by choć na chwilę poczuć, że nie jest całkiem sam. Za każdym razem odchodził z bliżej nieznanych mu powodów."</span></span></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> Angelo, Angie</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina:</span> </span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nida-</span> matka Angelo i jego rodzeństwa. Szara lwica o długiej, brązowej grzywce i brązowych oczach. Angelo odziedziczył po niej kształt pyska i oczu, a także to ona wybrała dla niego imię.</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Viro-</span> stryj Angelo, jednakże ten od zawsze traktował go jak ojca. Był on nieco mniejszy od swojego starszego brata, miał niemal całkiem czarną grzywę, ciemnozielone oczy i szarożółtą sierść. Miał kilka blizn na łapach, ale żadnej na pysku. </span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Hidayat-</span> starszy brat Angelo i pierworodny syn króla. Jako lwiątko był szkolony przez swojego ojca na króla-tyrana, na szczęście matka w porę zaczęła "przeciągać" go na swoją stronę. Kolor jego sierści jest bardzo zbliżony do sierści Angelo. Ma ciemnobrązową grzywę i morskie oczy po ojcu.</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Chaleena-</span> siostra Angelo, która urodziła się w tym samym miocie. Z całej trójki jest najbardziej podobna do matki, bowiem odziedziczyła po niej brązowe oczy, grzywkę, posturę ciała i kształt pyszczka. Jedynie kolor sierści ma podobny do sierści braci.</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Chojo-</span> okrutny ojciec rodzeństwa, król stada w dżungli Bustani i mąż- tyran Nidy. Miał on dużą, ciemną grzywę, jasnożółtą sierść i morskie oczy.</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> 4 lata i 2 miesiące</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> Stado z Dżungli Bustani (pochodzenie); obecnie samotnik</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> <span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Łatwo zmienia zdanie pod wpływem innych, lecz potrafi odróżnić dobro od zła. Jest lojalny, lecz potrzebuje silnego króla/królowej, któremu będzie wierny do końca życia. Ciężej mu zaufać samcom, ze względu na wydarzenia z przeszłości. Boi się samotności.</span></span></span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Angelo jest lwem o przeciętnej wysokości, lecz nieprzeciętnej wadze, bowiem waży on mniej niż "typowy" samiec w jego wieku. Ma on jasną sierść i również jasną, bardziej żółtą grzywę. Jego grzywa jest dość krótka jak na lwa w jego wieku- jest tak prawdopodobnie z powodu traumatycznych wydarzeń z przeszłości.<br />
Prawe oko Angelo jest w kolorze morskiej zieleni, na lewe zaś Angelo nie widzi kompletnie. Ma on także dwie, dość widoczne blizny na lewym oku.</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:</span></span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">-łatwo nim manipulować</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">-kochliwy</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">-nie daje sobie rady w walce z dużym lwem, gdyż jest słaby i niezbyt dobrze zbudowany</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony:</span> </span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">-wierny i lojalny swojemu władcy</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">-nie jest w stanie zgodzić się na przemoc wobec innych</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">-mimo budowy ciała, jest naprawdę odważny (a przynajmniej stara się taki być)</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">-często kieruje nim zdrowy rozsądek</span></span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">"Narodził się w bardzo odległej dżungli jako drugi syn Chojo i Nidy- pary królewskiej. Chojo był królem-tyranem, któremu nie zależało na własnej żonie i dzieciach. Interesował go tylko pierwszy syn, Hidayat, którego trenował na godnego zastępcę. Nida nienawidziła swojego męża, lecz musiała z nim być przez narzucone im z góry "narzeczeństwo". Aby uchronić swoje dzieci (Hidayat, Angelo i Chaleena-córka i bliźniaczka Angelo) przed ojcem tyranem, potajemnie dawała im lekcje bycia "dobrym lwem", który zawsze zwraca uwagę na dobro innych. Angelo bardzo kochał swoją matkę i uważał ją za "najpiękniejszą lwicę nawet w całej Afryce". Gdy Chojo opuścił stado na kilka miesięcy z powodów dyplomatycznych, władzę objął jego młodszy brat Viro, który przybył z innego stada. Był zszokowany opowieściami Nidy o swoim bracie i obiecał jej, że razem obalą jego rządy. Pomógł wychować lwiątka tak, by i one znienawidziły swojego okrutnego ojca. Angelo pokochał wujka i traktował go jak własnego ojca. Viro uczył rodzeństwo jak polować oraz wpajał im wartości, których nie przejawiał jego starszy brat. Chojo nie było w stadzie około dwóch lat, Nida i Viro zakochali się w sobie i razem zarządzali stadem w dżungli. Zwierzęta polubiły nowego króla, podobnie jak reszta stada. Nida zaszła w ciążę i w końcu czuła się wolna od tyrana, za którym ani razu nie zatęskniła. Hidayat w czasie długiej nieobecności ojca stał się już dorosłym i mężnym lwem, Angelo zaś powoli zaczął przypominać swojego starszego brata. Chaleena stała się piękną lwicą, która miała dowodzić resztą samic w polowaniach. Była odważna, jednak często miewała koszmary o powrocie swojego okrutnego ojca, o którym tyle jej opowiadano. Pewnego dnia jeden z koszmarów ziścił się. Chojo powrócił pełen blizn na ciele oraz z dużo młodszą lwicą u swego boku. Była to Santa, jedna z lwic z ich stada. Wyruszyła na poszukiwania króla, w tajemnicy przed resztą lwic, by powiadomić go o aktualnym stanie królestwa oraz o zdradzie jego żony. Chojo bez wyrzutów sumienia zamordował swojego młodszego brata, którego "obdarzył zaufaniem, a ten wyrządził mu takie świństwo". Nadeszła kolej na Nidę, którą także czekała śmierć za niedochowanie wierności. Hidayat gotów bronić matki, lecz Chojo zaatakował go i odepchnął z całą siłą w stronę siostry. Chaleena płakała i krzyczała, by zostawił ich w spokoju, lecz Chojo z zimną krwią zamordował Nidę, która próbowała się bronić. Angelo w tym czasie atakował ojca, gdyż nie mógł patrzeć na krzywdę jaką wyrządzał jego ukochanej matce. Gdy ten zagryzł Nidę na śmierć, w młodym lwie coś pękło. Rzucił się na ojca starając się przegryźć jego tętnicę. Nie było to łatwe z powodu postury wielkiego lwa, lecz ten był już ranny, a Angelo był trenowany do walki przez wuja. Zamordował ojca, jednakże w potyczce stracił wzrok na lewe oko, na którym pozostały mu także dwie, bardzo widoczne blizny. Rodzeństwo po całym wydarzeniu rozdzieliło się i opuściło swoje stado, które także się rozpadło. Angelo długo nie mógł wybaczyć sobie i rodzeństwu, że żadne z nich nie zareagowało dostatecznie wcześnie, by móc uratować Nidę. Tułał się po wielu różnych krainach i niejednokrotnie dołączał do jakiegoś stada, by choć na chwilę poczuć, że nie jest całkiem sam. Za każdym razem odchodził z bliżej nieznanych mu powodów."</span></span></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sizar]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2517</link>
			<pubDate>Tue, 04 Jul 2017 09:47:34 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2517</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano: </span>Sizar | Siz - dla bliższych mu zwierząt.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina: </span><br />
Ojciec - Ikenna<br />
Matka - Jakaś lwica<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span>  Trzy lata i pięć miesięcy<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado: </span>Samotnik z krwi i kości <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter: </span>Szorstki drań. Przede wszystkim ma egoistyczne podejście do życia. Zawsze stawia swoje dobro przed dobrem innych. Nie miał łatwo, więc jest bardzo nieufny i chciwy. Zaciekle broni swojego i odpuszcza dopiero, gdy na szali wisi jego żywot. Nie da sobie w kaszę dmuchać. Bardzo dobrze zna swoje możliwości i jest świadom swojej pozycji w łańcuchu pokarmowym. Bywa cyniczny aż do bólu. Posiada dobre poczucie humoru i jest w stanie docenić nawet najsłabszy żart. Lubi być otoczony innymi zwierzętami, bo wtedy czuje się pewniej. Nie stroni od walk, ale woli nie ryzykować swoim zdrowiem jeżeli jest taka możliwość. Jest dosyć przekonujący i gdy chce coś udowodnić, potrafi brzmieć naprawdę perswazyjnie. Jest bardzo ciekawy opinii innych, oczywiście wszytskich oprócz tych na temat jego wyglądu - gdy ktoś to komentuje, Sizar potrafi wpaść w szał i nawet przejść do rękoczynów. Potrafi być całkiem miłym stworzeniem, gdy się go lepiej pozna, niewielu jednak dało mu tą szansę, przez co ta przyjaźniejsza część jego cały czas się zapada. Jeżeli chodzi o sprawy miłosne to kompletnie tego nie ogarnia. Nie ma pojęcia jak przyjąć takie uczucie i po prostu jest nim sfrustrowany. Przez brak matki w najważniejszym momencie jego dorastania, nie ma wystarczającego szacunku i zaufania do lwic oraz ogółem samic.  <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu: </span>Natura dopuściła się tu niezłego eksperymentu. Sizar posiada lwią głowę, a tułów bardziej należący do lamparta. Samiec posiada arktyczne oczy, od których zawsze bije nieprzyjemny chłód. Ma coś w rodzaju grzywy, która zaczyna się dopiero z tyłu jego głowy i kończy na karku. Jego ona gęsta i nie ma na niej cętek, jedynie czasem na końcówkach kosmyków pojawiają się ciemne znaczenia. Jest ona również jaśniejsza od reszty umaszczenia. Jaśniejszymi elementami są również jego łapy, brzuch, podgardle, pysk, powieki oraz wnętrza uszu. Cętki stają się wyraźniejsze, im bliżej są grzbietu. Na swojej głowie również posiada kilka plamek. Jego futro jest grube, a skóra wytrzymała dzięki obojgu rodzicom. Łapy ma silne i umięśnione, lecz krótsze od lwich rówieśników przez co jest poniżej przeciętnej jeżeli chodzi o wzrost. Końcówka jego ogona jest bardzo puchata, a przy niej znajduje się kilka ciemnych pręg.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:<br />
</span>- łatwo się zdenerwuje, jeżeli ktoś wypomni mu jego wygląd,<br />
- przez swoje łapy nie może biegać na bardzo długie dystanse,<br />
- nie potrafi w miłość,<br />
- nie lubi wody,<br />
- ciężko mu się zaklimatyzować w nowym otoczeniu swój wygląd.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony:</span> <br />
- potrafi pływać,<br />
- bardzo dobrze poluje,<br />
- uwielbia wspinać się po drzewach,<br />
- jest bardzo giętki i skoczny.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span> Sizar jest wynikiem bardzo kontrowersyjnego i burzliwego związku ojca lamparta i matki lwicy. Jak do tego doszło? Sprawa zwykłego zakochania i chwili nieopamiętania. Gdy okazało się, że samica jest w ciąży ojciec był rozradowany. Wręcz przeciwnie było z lwicą, która nie chciała brać na siebie tego obciążenia. Dlatego też, gdy Sizar przyszedł na świat była jeszcze bardziej przygnębiona jego wyglądem. Wychowywała go do czasu, gdy ten mógł jeść stały pokarm. Wraz z nadejściem kociaka wygasła miłość lwicy do lamparta. Oddała owoc ich miłości pod jego opiekę i odeszła od niego. Samiec pozostawiony z dzieckiem na pastwę losu był zdruzgotany takim ciosem. Wziął jednak sprawy w swoje łapy i postanowił wychować malca dobrze. Ojciec małej hybrydy nazywał się Ikenna i był bardzo kochającym ojcem. Nauczył swojego synka wszystkiego czego potrafił. Czule się nim opiekował i doglądał go z uwagą. Mały leoponek miał wielki problem z odnalezieniem się wśród rówieśników. Zawsze wytykano mu jego wygląd, nie tylko werbalnie, ale pełne zgrozy spojrzenia również otrzymywał. Miał kilku znajomych, których trzymał się zwięźle i ciasno - dzięki czemu zaczęli go tolerować i bardziej lubić. W późniejszym czasie okoliczne zwierzęta przestały bać się jego inności i nareszcie go zaakceptowały. Bardzo lubił polować ze swoim ojcem, więc robił to regularnie. Okazało się, że ma do tego smykałkę. Gdy był już w wieku nastoletnim, w jego okolice przywędrował cudzoziemiec. Był to niebieski gadatliwy ptak zwany szpakiem afrykańskim. Sizar był w otoczeniu zwierząt, z którymi właśnie dopiero się zapoznawał. Gdy tylko ptaszysko zobaczyło leopona zaczęło głośno trajkotać i ćwierkać. Mówiło o tym jakież to dziwo na świecie, że wszyscy powinni wędrować aż tam żeby zobaczyć tego cudaka. Skrzydlaty unosił się drażniąco nad głową samca i zasypywał go innymi obelgami i przyrównaniami. Sizar był wściekły, ale starał się ignorować jego trajkotani . Cały czas mówił szpakowi, aby przymknął swój kręty dziób. Młodzieniec nerwowo spoglądał na otaczające go zwierzęta, które chyba podłapały humor pierzastego i śmiały się wraz z nim. Wreszcie błękitny ptak w swojej paplaninie kompletnie nie zdał sobie sprawy z tego, co wylatuje z jego dzioba. Stwierdził, że rodzice leopona musieli robić go w ciemno i nawąchać się pyłu, aby doprowadzić do czegoś takiego. Ćwierkał, że jego matka musiała, go wyrzucić, gdy zobaczyła jaki potwór z niej wyszedł. Skończyło się. <br />
Kłapnięcie szczęk. <br />
Czerwień na błękitnych piórkach. <br />
Głuchy pisk. <br />
Cisza.<br />
Przebywające z nim zwierzęta zamilkły i nie odważyły się znowu pisnąć. W tamtym towarzystwie był już spalony. Zachował sobie szpacze pióra. Gdy wrócił do domu opowiedział wszystko ojcu. Ten był bardzo zły i zawiedziony, lecz zrozumiał syna. Powiedział mu, że jeszcze minie długi czas nim będzie w stanie utrzymać swój gniew na wodzy, że będzie musiał odbyć długą wędrówkę. Gdy dorósł, pożegnał ojca i opuścił swój dom jak prawdziwy lampart, a przynajmniej jego część. Nie raz musiał walczyć o terytorium z innymi wielkimi kotami. Czasem sam przejmował jakieś i musiał go potem bronić. Przez pewien okres nie mógł normalnie rozmawiać z innymi. Wreszcie pojawiła się w jego życiu urokliwa lwica. Spędzali dużo czasu razem, dwoje samotników szukających swojego miejsca - historia idealna. Mówiła, że podoba jej się wygląd samca. To był moment, który w Sizarze pociągnął za sobą całe uczucie zwane zakochaniem. Nie mógł jednak go zrozumieć i strasznie się z nim gryzł, gniew ciągle w nim rósł. Ojciec opowiadał mu, że z samicami powinien uważać - nie był więc znajomy z TĄ miłością. Lwicy chodziło jednak jedynie o ochronę i opiekę, a Sizar nie był gotowy na związek na takich warunkach. Pragnął czegoś więcej, ale nie był pewien czego. W końcu poddał się i pogonił lwicę. Od tej pory każde uczucie zauroczenia tłamsił w sobie. W końcu na jego terytorium wkroczył silniejszy i odgonił go bardzo daleko ze znajomych mu ziem. Postanowił, że wyruszy dalej na nowe terytoria. Dorosły leopon poraz kolejny nie mógł znaleźć sobie miejsca na ziemi. Stał się bardzo oschły i egoistyczny. Przestał go obchodzić los innych i skupiał się jedynie na sobie. Pewnego dnia zasnął na bardzo suchych i piaszczystych ziemiach. Spotkał tam kiedyś młodą kobrę, która była ślepa. Był z niej niezły kawalarz, a jeszcze lepszy bajkopisarz. Kiedyś dopadł ją ptak i zadrapał jej oczy, musiała się nauczyć przeżyć inaczej. Nie obchodziło ją więc jak wyglądał Sizar, lecz kim był wewnątrz, czy mogła mu zaufać. Wiele ze sobą rozmawiali i zdarzyło się nawet, że samiec przynosił kobrze pożywienie. Wreszcie czuł, że ma kogoś komu może powierzyć swoje tajemnice, jakiś punkt zaczepienia na świecie. W towarzystwie Dayo, ślepej kobry, czuł się o wiele pewniej. Opowiadała mu o tym, jaką gorycz i złość musiała znieść po utracie wzroku. Jak wiele straciła nadziej i jak potem podniosła się z tego dołu dzięki przyjaciołom. Nauczył się od niej jak powstrzymywać swój gniew. Zrozumiał, że musi znaleźć sobie kogoś u boku, aby mieć zaufanych towarzyszy. Dlatego więc kontynuował swoją podróż w poszukiwaniu domu. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ciekawostki:<br />
</span>- po tym jak przegonił tamtą samicę płakał bezradnie pół dnia,<br />
- ostatnim razem gdy ktoś mu wytknął jego wygląd, bójka była tak zacięta, że Sazir kulał przez dobry tydzień, a ten drugi pozbył się futra na barku, z tyłu głowy i na udzie,<br />
- kiedyś był tak głodny, że złowił rybę z rzeki, zasmakowała mu, ale nie mógł znieść uczucia mokrej i ciężkiej sierści,<br />
- jak by mały po miał ogromne uszy, z wiekiem to się unormowało.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano: </span>Sizar | Siz - dla bliższych mu zwierząt.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina: </span><br />
Ojciec - Ikenna<br />
Matka - Jakaś lwica<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span>  Trzy lata i pięć miesięcy<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado: </span>Samotnik z krwi i kości <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter: </span>Szorstki drań. Przede wszystkim ma egoistyczne podejście do życia. Zawsze stawia swoje dobro przed dobrem innych. Nie miał łatwo, więc jest bardzo nieufny i chciwy. Zaciekle broni swojego i odpuszcza dopiero, gdy na szali wisi jego żywot. Nie da sobie w kaszę dmuchać. Bardzo dobrze zna swoje możliwości i jest świadom swojej pozycji w łańcuchu pokarmowym. Bywa cyniczny aż do bólu. Posiada dobre poczucie humoru i jest w stanie docenić nawet najsłabszy żart. Lubi być otoczony innymi zwierzętami, bo wtedy czuje się pewniej. Nie stroni od walk, ale woli nie ryzykować swoim zdrowiem jeżeli jest taka możliwość. Jest dosyć przekonujący i gdy chce coś udowodnić, potrafi brzmieć naprawdę perswazyjnie. Jest bardzo ciekawy opinii innych, oczywiście wszytskich oprócz tych na temat jego wyglądu - gdy ktoś to komentuje, Sizar potrafi wpaść w szał i nawet przejść do rękoczynów. Potrafi być całkiem miłym stworzeniem, gdy się go lepiej pozna, niewielu jednak dało mu tą szansę, przez co ta przyjaźniejsza część jego cały czas się zapada. Jeżeli chodzi o sprawy miłosne to kompletnie tego nie ogarnia. Nie ma pojęcia jak przyjąć takie uczucie i po prostu jest nim sfrustrowany. Przez brak matki w najważniejszym momencie jego dorastania, nie ma wystarczającego szacunku i zaufania do lwic oraz ogółem samic.  <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu: </span>Natura dopuściła się tu niezłego eksperymentu. Sizar posiada lwią głowę, a tułów bardziej należący do lamparta. Samiec posiada arktyczne oczy, od których zawsze bije nieprzyjemny chłód. Ma coś w rodzaju grzywy, która zaczyna się dopiero z tyłu jego głowy i kończy na karku. Jego ona gęsta i nie ma na niej cętek, jedynie czasem na końcówkach kosmyków pojawiają się ciemne znaczenia. Jest ona również jaśniejsza od reszty umaszczenia. Jaśniejszymi elementami są również jego łapy, brzuch, podgardle, pysk, powieki oraz wnętrza uszu. Cętki stają się wyraźniejsze, im bliżej są grzbietu. Na swojej głowie również posiada kilka plamek. Jego futro jest grube, a skóra wytrzymała dzięki obojgu rodzicom. Łapy ma silne i umięśnione, lecz krótsze od lwich rówieśników przez co jest poniżej przeciętnej jeżeli chodzi o wzrost. Końcówka jego ogona jest bardzo puchata, a przy niej znajduje się kilka ciemnych pręg.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:<br />
</span>- łatwo się zdenerwuje, jeżeli ktoś wypomni mu jego wygląd,<br />
- przez swoje łapy nie może biegać na bardzo długie dystanse,<br />
- nie potrafi w miłość,<br />
- nie lubi wody,<br />
- ciężko mu się zaklimatyzować w nowym otoczeniu swój wygląd.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony:</span> <br />
- potrafi pływać,<br />
- bardzo dobrze poluje,<br />
- uwielbia wspinać się po drzewach,<br />
- jest bardzo giętki i skoczny.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span> Sizar jest wynikiem bardzo kontrowersyjnego i burzliwego związku ojca lamparta i matki lwicy. Jak do tego doszło? Sprawa zwykłego zakochania i chwili nieopamiętania. Gdy okazało się, że samica jest w ciąży ojciec był rozradowany. Wręcz przeciwnie było z lwicą, która nie chciała brać na siebie tego obciążenia. Dlatego też, gdy Sizar przyszedł na świat była jeszcze bardziej przygnębiona jego wyglądem. Wychowywała go do czasu, gdy ten mógł jeść stały pokarm. Wraz z nadejściem kociaka wygasła miłość lwicy do lamparta. Oddała owoc ich miłości pod jego opiekę i odeszła od niego. Samiec pozostawiony z dzieckiem na pastwę losu był zdruzgotany takim ciosem. Wziął jednak sprawy w swoje łapy i postanowił wychować malca dobrze. Ojciec małej hybrydy nazywał się Ikenna i był bardzo kochającym ojcem. Nauczył swojego synka wszystkiego czego potrafił. Czule się nim opiekował i doglądał go z uwagą. Mały leoponek miał wielki problem z odnalezieniem się wśród rówieśników. Zawsze wytykano mu jego wygląd, nie tylko werbalnie, ale pełne zgrozy spojrzenia również otrzymywał. Miał kilku znajomych, których trzymał się zwięźle i ciasno - dzięki czemu zaczęli go tolerować i bardziej lubić. W późniejszym czasie okoliczne zwierzęta przestały bać się jego inności i nareszcie go zaakceptowały. Bardzo lubił polować ze swoim ojcem, więc robił to regularnie. Okazało się, że ma do tego smykałkę. Gdy był już w wieku nastoletnim, w jego okolice przywędrował cudzoziemiec. Był to niebieski gadatliwy ptak zwany szpakiem afrykańskim. Sizar był w otoczeniu zwierząt, z którymi właśnie dopiero się zapoznawał. Gdy tylko ptaszysko zobaczyło leopona zaczęło głośno trajkotać i ćwierkać. Mówiło o tym jakież to dziwo na świecie, że wszyscy powinni wędrować aż tam żeby zobaczyć tego cudaka. Skrzydlaty unosił się drażniąco nad głową samca i zasypywał go innymi obelgami i przyrównaniami. Sizar był wściekły, ale starał się ignorować jego trajkotani . Cały czas mówił szpakowi, aby przymknął swój kręty dziób. Młodzieniec nerwowo spoglądał na otaczające go zwierzęta, które chyba podłapały humor pierzastego i śmiały się wraz z nim. Wreszcie błękitny ptak w swojej paplaninie kompletnie nie zdał sobie sprawy z tego, co wylatuje z jego dzioba. Stwierdził, że rodzice leopona musieli robić go w ciemno i nawąchać się pyłu, aby doprowadzić do czegoś takiego. Ćwierkał, że jego matka musiała, go wyrzucić, gdy zobaczyła jaki potwór z niej wyszedł. Skończyło się. <br />
Kłapnięcie szczęk. <br />
Czerwień na błękitnych piórkach. <br />
Głuchy pisk. <br />
Cisza.<br />
Przebywające z nim zwierzęta zamilkły i nie odważyły się znowu pisnąć. W tamtym towarzystwie był już spalony. Zachował sobie szpacze pióra. Gdy wrócił do domu opowiedział wszystko ojcu. Ten był bardzo zły i zawiedziony, lecz zrozumiał syna. Powiedział mu, że jeszcze minie długi czas nim będzie w stanie utrzymać swój gniew na wodzy, że będzie musiał odbyć długą wędrówkę. Gdy dorósł, pożegnał ojca i opuścił swój dom jak prawdziwy lampart, a przynajmniej jego część. Nie raz musiał walczyć o terytorium z innymi wielkimi kotami. Czasem sam przejmował jakieś i musiał go potem bronić. Przez pewien okres nie mógł normalnie rozmawiać z innymi. Wreszcie pojawiła się w jego życiu urokliwa lwica. Spędzali dużo czasu razem, dwoje samotników szukających swojego miejsca - historia idealna. Mówiła, że podoba jej się wygląd samca. To był moment, który w Sizarze pociągnął za sobą całe uczucie zwane zakochaniem. Nie mógł jednak go zrozumieć i strasznie się z nim gryzł, gniew ciągle w nim rósł. Ojciec opowiadał mu, że z samicami powinien uważać - nie był więc znajomy z TĄ miłością. Lwicy chodziło jednak jedynie o ochronę i opiekę, a Sizar nie był gotowy na związek na takich warunkach. Pragnął czegoś więcej, ale nie był pewien czego. W końcu poddał się i pogonił lwicę. Od tej pory każde uczucie zauroczenia tłamsił w sobie. W końcu na jego terytorium wkroczył silniejszy i odgonił go bardzo daleko ze znajomych mu ziem. Postanowił, że wyruszy dalej na nowe terytoria. Dorosły leopon poraz kolejny nie mógł znaleźć sobie miejsca na ziemi. Stał się bardzo oschły i egoistyczny. Przestał go obchodzić los innych i skupiał się jedynie na sobie. Pewnego dnia zasnął na bardzo suchych i piaszczystych ziemiach. Spotkał tam kiedyś młodą kobrę, która była ślepa. Był z niej niezły kawalarz, a jeszcze lepszy bajkopisarz. Kiedyś dopadł ją ptak i zadrapał jej oczy, musiała się nauczyć przeżyć inaczej. Nie obchodziło ją więc jak wyglądał Sizar, lecz kim był wewnątrz, czy mogła mu zaufać. Wiele ze sobą rozmawiali i zdarzyło się nawet, że samiec przynosił kobrze pożywienie. Wreszcie czuł, że ma kogoś komu może powierzyć swoje tajemnice, jakiś punkt zaczepienia na świecie. W towarzystwie Dayo, ślepej kobry, czuł się o wiele pewniej. Opowiadała mu o tym, jaką gorycz i złość musiała znieść po utracie wzroku. Jak wiele straciła nadziej i jak potem podniosła się z tego dołu dzięki przyjaciołom. Nauczył się od niej jak powstrzymywać swój gniew. Zrozumiał, że musi znaleźć sobie kogoś u boku, aby mieć zaufanych towarzyszy. Dlatego więc kontynuował swoją podróż w poszukiwaniu domu. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ciekawostki:<br />
</span>- po tym jak przegonił tamtą samicę płakał bezradnie pół dnia,<br />
- ostatnim razem gdy ktoś mu wytknął jego wygląd, bójka była tak zacięta, że Sazir kulał przez dobry tydzień, a ten drugi pozbył się futra na barku, z tyłu głowy i na udzie,<br />
- kiedyś był tak głodny, że złowił rybę z rzeki, zasmakowała mu, ale nie mógł znieść uczucia mokrej i ciężkiej sierści,<br />
- jak by mały po miał ogromne uszy, z wiekiem to się unormowało.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Nzuri]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2512</link>
			<pubDate>Mon, 03 Jul 2017 12:00:36 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2512</guid>
			<description><![CDATA[<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif;" class="mycode_font">Nzuri</span></span></span></span></span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif;" class="mycode_font">4 lata</span></span></span></span></span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif;" class="mycode_font">Samotnik</span></span></span></span></span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Nzuri jest spokojną lwicą. Można rzec - oaza spokoju, jednakże każdego można jakoś wyprowadzić z równowagi. Co prawda, ciężko jest to uczynić, lecz gdy komuś się już to uda, lepiej żeby zmył się błyskawicznie z zasięgu jej wzroku. Wtedy bywa czasem nieobliczalna, lecz to się na prawdę bardzo rzadko zdarza. Na co dzień Nzuri jest miła, sympatyczna oraz przyjazna. Każdemu daje szansę i obdarza zaufaniem, lecz gdy ktoś je utraci raczej już nie odzyska. Szczera do bólu, woli komuś wyznać najgorszą prawdę niż okłamywać. Jest także troskliwa, nikogo nie zostawi w potrzebie. Niestety czasem bywa to dla niej zgubne. Czasami lubi podroczyć się z kimś dla rozrywki. Podenerwować, poszturchać... no ale to już tylko jak jej się na prawdę nudzi. </span></span></span></span></span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><img src="http://i1252.photobucket.com/albums/hh564/NekusChan/miyuukisygna.png" alt="[Obrazek: miyuukisygna.png]" class="mycode_img" /></span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">~kiedyś będą~</span></span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">~kiedyś będą~</span></span></span></span></span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font">Nzuri urodziła się w dolinie, której nazwy nawet nie pamięta. Została bowiem już w młodym wieku zmuszona do podróży. Jej stado bowiem zostało zaatakowane. Jedyne co pamięta, to czarna lwica która kazała jej biec, i to jak najdalej. Najprawdopodobniej była to jej rodzicielka, niestety jako lwiątko ciężko zapamiętać takie fakty. Oczywiście Nzuri posłuchała lwicy. Biegła tak długo, aż nie padła ze zmęczenia. Strach i adrenalina robiły swoje, więc lwiątku udało się uciec przed nieznanymi oprawcami. Po pewnym czasie lwiczka nauczyła się żyć w samotności. Dorastała przemierzając różne krainy, nigdzie nie zadomowiła się na stałe. Nie potrafiła odnaleźć tego właściwego miejsca, a do domu bała się wrócić. Na dodatek nie wiedziała nawet, czy trafiłaby tam znowu. No i nie miała już do kogo wracać. Postanowiła więc odnaleźć jakieś stado, które będzie w stanie przyjąć ją pod swe skrzydła i w końcu zadomowić się na stałe. Trafiła na pewne stado, wydawało się jej, że najbardziej do niej pasują. Niestety, długo tam nie posiedziała, gdyż stado po prostu upadło. Udała się więc ponownie w podróż, myśląc że może jednak powinna zostać samotnikiem. Teraz powróciła na te tereny, lecz póki dołączy do </span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">jakiegokolwiek</span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"> stada chce najpierw się rozeznać. </span></span></span></span></span></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif;" class="mycode_font">Nzuri</span></span></span></span></span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif;" class="mycode_font">4 lata</span></span></span></span></span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif;" class="mycode_font">Samotnik</span></span></span></span></span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Nzuri jest spokojną lwicą. Można rzec - oaza spokoju, jednakże każdego można jakoś wyprowadzić z równowagi. Co prawda, ciężko jest to uczynić, lecz gdy komuś się już to uda, lepiej żeby zmył się błyskawicznie z zasięgu jej wzroku. Wtedy bywa czasem nieobliczalna, lecz to się na prawdę bardzo rzadko zdarza. Na co dzień Nzuri jest miła, sympatyczna oraz przyjazna. Każdemu daje szansę i obdarza zaufaniem, lecz gdy ktoś je utraci raczej już nie odzyska. Szczera do bólu, woli komuś wyznać najgorszą prawdę niż okłamywać. Jest także troskliwa, nikogo nie zostawi w potrzebie. Niestety czasem bywa to dla niej zgubne. Czasami lubi podroczyć się z kimś dla rozrywki. Podenerwować, poszturchać... no ale to już tylko jak jej się na prawdę nudzi. </span></span></span></span></span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><img src="http://i1252.photobucket.com/albums/hh564/NekusChan/miyuukisygna.png" alt="[Obrazek: miyuukisygna.png]" class="mycode_img" /></span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">~kiedyś będą~</span></span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">~kiedyś będą~</span></span></span></span></span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span> </span></span></span><br />
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font">Nzuri urodziła się w dolinie, której nazwy nawet nie pamięta. Została bowiem już w młodym wieku zmuszona do podróży. Jej stado bowiem zostało zaatakowane. Jedyne co pamięta, to czarna lwica która kazała jej biec, i to jak najdalej. Najprawdopodobniej była to jej rodzicielka, niestety jako lwiątko ciężko zapamiętać takie fakty. Oczywiście Nzuri posłuchała lwicy. Biegła tak długo, aż nie padła ze zmęczenia. Strach i adrenalina robiły swoje, więc lwiątku udało się uciec przed nieznanymi oprawcami. Po pewnym czasie lwiczka nauczyła się żyć w samotności. Dorastała przemierzając różne krainy, nigdzie nie zadomowiła się na stałe. Nie potrafiła odnaleźć tego właściwego miejsca, a do domu bała się wrócić. Na dodatek nie wiedziała nawet, czy trafiłaby tam znowu. No i nie miała już do kogo wracać. Postanowiła więc odnaleźć jakieś stado, które będzie w stanie przyjąć ją pod swe skrzydła i w końcu zadomowić się na stałe. Trafiła na pewne stado, wydawało się jej, że najbardziej do niej pasują. Niestety, długo tam nie posiedziała, gdyż stado po prostu upadło. Udała się więc ponownie w podróż, myśląc że może jednak powinna zostać samotnikiem. Teraz powróciła na te tereny, lecz póki dołączy do </span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">jakiegokolwiek</span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"> stada chce najpierw się rozeznać. </span></span></span></span></span></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Nyarai]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2499</link>
			<pubDate>Thu, 29 Jun 2017 15:02:51 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2499</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://img07.deviantart.net/e71a/i/2017/180/4/8/nyarai_ref_by_howlingwithmoon-dbehbvl.png" width="700" height="500" alt="[Obrazek: nyarai_ref_by_howlingwithmoon-dbehbvl.png]" class="mycode_img" /><br />
</div>
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Miano: </span>Nyarai | Sęp - dostała taką ksywkę od przyjaciółki ze względu na sposób w jaki krąży w miejscu, gdy się zastanawia.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina: <br />
</span>Matka: Aberash<br />
Ojciec: Idir<br />
Bracia: Wasswa i Kato <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek: </span>Dwa lata i dwa miesiące<br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado: </span>Samotnik <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter: </span>Stanowczo nie jest dobrym towarzyszem do rozmowy. Nie dlatego, że bardzo mało mówi, lecz dlatego że nie ma dobrego pojęcia jak rozmowę dalej ciągnąć. Nie do końca potrafi się odnaleźć socjalnie w nowym otoczeniu, a boi się poprosić o pomoc w niejasnych sytuacjach. Cechuje ją powaga i doza ponurości. Na ogół jest całkiem pogodna. Tak naprawdę w jej środku kłębi się wiele uczuć, ale już dawno przestała czuć potrzebę, aby je wszystkie z siebie wyrzucać. Pomimo tego zawsze ma w sobie wiele dumy, ale zachowuje ją dla siebie, aby nie wyjść na zarozumiałą. Zawsze doceni miły, choćby najdrobniejszy gest. Jest bardzo ostrożna i uważna, ale nie płochliwa. Nie boi się trudnych życiowych sytuacji, lecz nie ma zamiaru nigdy zbyt wiele ryzykować. Gdy się zastanawia to ma w zwyczaju chodzić w kółko - zataczać koła. Mimo wszystko jak znajdzie dla siebie pasujące otoczenie, to jest o wiele bardziej rozluźniona i spokojna. Łatwo jest zdobyć jej zaufanie, nie należy do nieufnych.  <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu: </span>Jest to spora, silna młoda lwica. Jej piaskowe futro przechodzi w bardziej rdzawe odcienie tuż przy grzbiecie, na uszach, stopach oraz końcówce biczowatego ogona. Palce jej łap są koloru jasnobeżowego, przez co wygląda to tak, jakby na łapach nosiła rękawiczki bez palców. Jej futro jest gładkie w dotyku, lecz jest bardzo gęste. Bardzo dba o swoją czystość o czym świadczy stan jej futra - pomimo tego wcale nie boi się pobrudzić. Pod tym wytrzymałym futrem zarysowywują się prężne mięśnie. Wyraz twarzy ma zazwyczaj poważny albo skupiony, natomiast jej ciało jest zazwyczaj albo ostrożnie schylone albo dumnie rozprostowane. Posiada fiołkowe, uważne oczy. <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:<br />
</span>- nie potrafi pływać,<br />
- bardzo boi się ognia oraz burz, <br />
- ciężko jest jej się odnaleźć wśród nowych zwierząt,<br />
- gdy jej coś nie pasuje lub jest zła, to potrafi wyżywać się na otoczeniu,<br />
- potrafi długo się obwiniać,<br />
- nie lubi, gdy ktoś wierzy w coś sprzecznego z jej logiką.<br />
<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony:</span><br />
- potrafi zachować zimną krew w ciężkich sytuacjach,<br />
- potrafi podejmować decyzje pod presją,<br />
- ma wytrzymałe łapy przez co potrafi bardzo długo biec.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia: </span>Urodziła się w stadzie Wyjącego Wiatru, które mieszkało na dość surowych ziemiach zwanych Doliną Grzmiącego Nieba. Jej matką była silna lwica o imieniu Aberash, a ojcem był kochający lew Idir. Stado trzymało się razem już od kilku pokoleń i to była tylko kwestia czasu, aż ta dwójka się pozna i dojdzie między nimi do burzliwych uczuć. Jakiś czas później na świat przyszła Nyarai oraz jej bracia Wasswa i Kato. Życie z braćmi bliźniakami nigdy nie mogło być łatwe, ale także i nie nudne. Byli ze sobą bardzo związani i sobie pomagali. Nie mogło jednak zabraknąć odwiecznej rywalizacji między rodzeństwem. W ich stadzie obowiązywała zasada, że każde lwiątko, które może już chodzić o własnych siłach jest zobowiązane przyjąć nauki u któregoś z dorosłych. Podczas, gdy rozbiegane bliźnięta dostały się pod skrzydła myśliwego i wojownika, Nyarai miała uczyć się u strażnika. Z początku starała się przyjąć to z iskierką nadziei, ale gdy wybiła kolejna godzina spaceru wokół ich terytorium, myślała, że zwariuje. Jej mistrzem był chylący się już powoli ku starości lew zwany Mavuto. Za nic w świecie nie mogła się z nim dogadać - był okropnie uparty. Strasznie zazdrościła swoim braciom niesamowitych przygód, ale zazdrość dusiła w sobie. Co wieczór słyszała opowieści swoich braci, którzy chwalili się swoimi przygodami, a czasem nawet przynieśli jakąś zdobycz. Zazdrość zżerała Nyarai od środka, a lwica musiała niestety pogodzić się ze swoim losem. Spotkania z Mavuto zawsze wyglądały tak samo: przejście wokół terenów i robienie wart co kilka charakterystycznych miejsc. Zawsze powtarzał jej jak mantrę, że nigdy nie może przestać uważać. Jeżeli młodej lwiczce zdarzyło się zagapić i nie oglądać się wokół siebie, to Mavuto trzaskał ją swoim ogonem po nosie. Pewnego wieczoru, gdy bracia rozmawiali o swoim treningu myślała, że nie wytrzyma. Mama prędko zorientowała się, że coś jest nie tak. Postanowiła, że następnego dnia zabierze córkę na polowanie. Oczywiście najpierw musiała nauczyć swoją pierworodną jak się za to zabrać. W międzyczasie podjęła temat jej mistrza i treningów. Z początku lwiczka nie była skora do rozmowy, ale w pewnym momencie po prostu zwierzyła się mamie z całej frustracji. Gdy fiołkowooka opowiedziała dokładnie, jak wyglądają jej spotkania z mistrzem, Aberash uśmiechnęła się tylko pod nosem. "Trening strażnika należy do najcięższych moja droga. Z pewnością będzie trwał najdłużej. Musisz być cierpliwa kochana, strażnicy utrzymują bardzo ważną rolę w stadzie. To oni ostrzegają przed każdym zagrożeniem, a gdy jakieś będzie chciało się przedrzeć - walczą z nim. Zaufaj Mavuto, może i jest uparty, ale ma wielką wiedzę.". Po południu powróciły do legowiska z dorodnym drobnym ptakiem, który padł od pazurków Nyarai. Postanowiła, że nie zawiedzie mamy, da mistrzowi drugą szansę.   <br />
Zdawało się, że trening idzie gładziej. Im mniej oporu stawiała, tym zachowanie starego lwa zdawałoby się być przyjemniejsze. Nawet lekcje zaczynały się robić coraz ciekawsze. Przychodziły dni, gdy Mavuto uczył fiołkowooką rozpoznawać i śledzić uważnie tropy. Pokazywał jej jak obronić się przed napastnikiem oraz jak skutecznie odgonić intruza. Pokazywał jej jak nie tylko patrzeć oczami, ale także uszami i nosem. Dalej momentami ciężko było go przekonać do czegokolwiek, ale stanowczo był bardziej przychylny. Trening zajmował masę czasu. Kociczka wychodząc rano wracała dopiero wieczorem. Cały czas musiała ćwiczyć swoją pamięć. Z czasem zaczęło jej zależeć na tym, aby Mavuto był zadowolony z jej postępu. Co prawda na jego pysku rzadko kiedy pojawiała się emocja zwana szczęściem, lecz nad tym mogli jeszcze popracować. Młoda uczyła się od niego również spokoju i powagi. Jeżeli chciała się nauczyć rozpoznawania nadchodzącej pogody, musiała być cicho i uspokoić rytm swojego serca. Musiała wykonywać tysiące drobnych, niby niepotrzebnych ćwiczeń: balans na kłodzie, bieganie w piasku, przenoszenie kamieni i układanie ich na równych stosach. Roboty było bardzo wiele, ale mała dziewczynka jaką była Nyarai z czasem znikała. Z małego urwisa o zdziczałym sercu zamieniała się w oazę spokoju o zimnej krwi.  <br />
Pewnego dnia wszystko miało się zmienić. Pewnego dnia patrolowała granicę ze swoim mistrzem - zwykła rutyna. W oddali jednak dostrzegła majaczące smugi na horyzoncie. Szybko powiedziała o tym Mavuto, który zaniepokojony wciągnął powietrze nosem. Jego oczy rozchyliły się szeroko w przerażeniu, a obojga chwilę potem uderzyła fala gorącego powietrza. Pożar. Był to czas suchych, burzowych pór, a to wyjątkowo sprzyjało samozapłonowi. Ogień nie był ogromny, ale szybko się rozprzestrzeniał. Z początku samica zdrętwiała, lecz oprócz krwi w jej głowie szumiał jeszcze głos mistrza. Kazał jej pobiec z nim i poinformować stado. Zacisnęła kły i zerwała się do biegu. Pędziła do legowisk jak najprędzej umiała po drodze wrzeszcząc głośno z mistrzem "Ogień! Pożar! Uciekajcie". Gdy wpadli między lwy miała mroczki przed oczami. Przywódca słysząc ich słowa prędko zarządził ewakuację. Udało im się potem zebrać wszystkich strażników. To właśnie oni wraz z innymi starszymi mieli pomagać uciekającym zwierzętom. Wszyscy powinni się udać do pobliskiej rzeki, tam ogień nikogo by nie dotknął. Każdy miał się zająć konkretnym terenem. Gdy Nya usłyszała polecenie od swojego mistrza - wyruszyła. Gdy była na miejscu wśród przerażonych zwierząt, stanęła na wyższej skale i ryknęła do nich "Szybko, wszyscy udajcie się w stronę rzeki. Pomoc jest już na miejscu". Tłum nadal skołowany powoli przetaczał się w wyznaczonym kierunku. Serce kocicy waliło jak szalone, a cały czas czuła w powietrzu popiół. Jeszcze nigdy nie musiała mówić do tak wielu stworzeń, a właśnie większość czasu spędzała w samotności lub z Mavuto. Co jakiś czas musiała wydawać z siebie ponaglające okrzyki i oglądać się wokół siebie. Właśnie kiedy ostatnie grupy zwierząt przechodziły, dostrzegła w trawie ranną gepardzice. W jednej chwili zamarła i myślała, że sumienie wyżre ją od środka. Jak mogła jej wcześniej nie zauważyć. Przecież mogła lepiej sprawdzić teren, na łapie miała ogromne poparzenie. Warknęła na siebie pod nosem i rzuciła się do pomocy. Wrzasnęła na kogoś, aby jej pomógł i razem pomogli gepardzicy dojść nad rzekę. Przez całą drogę milczała, a jej oczy pusto wpatrywały się w migrujące zwierzęta przed nimi. Wreszcie wszyscy znaleźli się na miejscu, gdzie przywódcy różnych stad i watah spotkali się na obradzie. Każdy kto mógł - pomagał. Medycy i zielarze wszelakich gatunków pomagali opatrywać rannych. Bogowie chyba patrzyli teraz na nich z litością, bowiem na ich ziemie spadł ponownie leczący deszcz. Coś co zdawało się być niemożliwością w porze suchej. Każdy mógł odetchnąć z ulgą. Mavuto chciał podejść do swojej uczennicy i szepnąć jej dobre słówko, ale ona głucho wpatrywała się w dal. Dopiero bo chwili dojrzał, że drżała i patrzyła się na jakąś gepardzice opatrywaną przez ich stadnego medyka. Samica miała poparzony bok przedniej łapy i bardzo cierpiała. Czuła ogromną winę, przez to że nie zdążyła uchronić tej samicy przed okrutnym ogniem i właśnie przez jej powolność zraniona samica może już nigdy nie pobiegnąć. <br />
Kilka dni później stado powróciło na swoje tereny. Ziemie Wyjącego Wiatru zostały najmniej uszkodzone przez ogień, dzięki czemu mogli na nowo się tam osiedlić. Przyjmowano też tam wszystkich rannych i tych, którym pożar zniszczył domy. Z pomocą wsparcia rodziny wyzbyła się resztek strachu i wątpliwości - postanowiła, że pójdzie do poparzonej samicy. Gdy przyszła do jej legowiska zaczęła błagać o wybaczenie. Miała dopilnować, aby wszyscy bezpiecznie dotarli nad rzekę, a ona zawiodła, a była świadoma, że starsza gepardzica może już nigdy nie pobiegnąć. Ta jednak była bardzo zdziwiona i bez zwlekania wyjaśniła Nya, ze to nie była jej wina tylko okrutnego zrządzenia losu. Fiołkowookiej spadł kamień z serca i pomimo wielu wątpliwości postanowiła, że będzie czasem odwiedzać ranną w lecznicy. Gdy deszcze ustały Mavuto przyszedł do legowiska Nyarai. Młoda beznamiętnie leżała na boku, lecz gdy dostrzegła mistrza stanęła sztywno, starając się ukryć na pyszczku swój smutek. Samiec zabrał ją wieczorem na polanę, gdzie zazwyczaj zaczynali swoje treningi. Stąpali po wypalonej ziemi, a lwica z szokiem wpatrywała się w całą zniszczoną scenerię. Wreszcie przystanęli, a mistrz pokazał jej jedyną ostałą się roślinę w tej tragedii. Mały, zielony pęd wyrastał niewinnie wśród czerni mokrego popiołu. "Tamtego dnia może i stała się komuś krzywda, ale zobacz jak wiele dobra się zachowało. To twoje ostatnie zadanie Nyarai. Wybacz sobie.". Od tego momentu była o wiele bliżej ze swoim mistrzem, który przestał wydawać się takim upartym i zgorzkniałym. Dopiero teraz mogła docenić jego wszystkie lekcje i cały trud jaki w nie wkładał. Poparzenie gepardzicy powoli się goiło, a sama wyglądała z dnia na dzień na coraz zdrowszą. Medyk powiedział, że wystarczy jeszcze cierpliwie poczekać, aż rana dobrze się zagoi i samica będzie mogła wrócić do codziennych czynności. Będzie wymagało to również wielu miesięcy wyczerpujących ćwiczeń, aby wkrótce gepardzica mogła sama wybiec z obozu. W tym właśnie od czasu do czasu pomagała jej Nyarai przez następne miesiące. Samica geparda miała na imię Chidi. Poparzona łapa wyglądała coraz lepiej, a wspólne ćwiczenia pomagały rosnąć jej w siłę. Co prawda nie widywały się bardzo często i nie rozmawiały wiele, ale milo spędzały czas. Wreszcie nadeszła chwila, w której Chidi mogła chodzić o własnych siłach. Nadeszła chwila, gdy opuściły stado w poszukiwaniu nowych domów, Nyarai z chęci, Chdi z przymusu, jej stary dom spłonął. Nyarai pożegnała się z rodzicami i braćmi bliźniakami, mówiąc, że kiedyś ich jeszcze odwiedzi. Uściskała również i mistrza, który otwarcie powiedział, że jest z niej bardzo dumny. Na pamiątkę wręczył jej pleciony naszyjnik, który miał jej przypominać skąd pochodzi i czego dokonała. Następnego ranka opuściła swoje ziemie.  Obiecała się kiedyś jeszcze spotkać z Chidi  o czym rozeszły się każda w swoją stronę. Uzbrojona w ostrożność i rozwagę w sercu, Nyarai wędruje w poszukiwaniu swojego miejsca.  <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ciekawostki:</span><br />
- bardzo lubi deszcz, nawet gdyby miała na nim stać czy biegać, jednak gdy usłyszy grzmoty natychmiast panikuje,<br />
- swój naszyjnik nosi tylko na jakieś okazje albo żeby się gdzieś zaprezentować,<br />
- uwielbia jak się ją smyra po karku,<br />
- jest introwertykiem,<br />
- jak już może wybrać to preferuje jeść ptaki.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://img07.deviantart.net/e71a/i/2017/180/4/8/nyarai_ref_by_howlingwithmoon-dbehbvl.png" width="700" height="500" alt="[Obrazek: nyarai_ref_by_howlingwithmoon-dbehbvl.png]" class="mycode_img" /><br />
</div>
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Miano: </span>Nyarai | Sęp - dostała taką ksywkę od przyjaciółki ze względu na sposób w jaki krąży w miejscu, gdy się zastanawia.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina: <br />
</span>Matka: Aberash<br />
Ojciec: Idir<br />
Bracia: Wasswa i Kato <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek: </span>Dwa lata i dwa miesiące<br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado: </span>Samotnik <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter: </span>Stanowczo nie jest dobrym towarzyszem do rozmowy. Nie dlatego, że bardzo mało mówi, lecz dlatego że nie ma dobrego pojęcia jak rozmowę dalej ciągnąć. Nie do końca potrafi się odnaleźć socjalnie w nowym otoczeniu, a boi się poprosić o pomoc w niejasnych sytuacjach. Cechuje ją powaga i doza ponurości. Na ogół jest całkiem pogodna. Tak naprawdę w jej środku kłębi się wiele uczuć, ale już dawno przestała czuć potrzebę, aby je wszystkie z siebie wyrzucać. Pomimo tego zawsze ma w sobie wiele dumy, ale zachowuje ją dla siebie, aby nie wyjść na zarozumiałą. Zawsze doceni miły, choćby najdrobniejszy gest. Jest bardzo ostrożna i uważna, ale nie płochliwa. Nie boi się trudnych życiowych sytuacji, lecz nie ma zamiaru nigdy zbyt wiele ryzykować. Gdy się zastanawia to ma w zwyczaju chodzić w kółko - zataczać koła. Mimo wszystko jak znajdzie dla siebie pasujące otoczenie, to jest o wiele bardziej rozluźniona i spokojna. Łatwo jest zdobyć jej zaufanie, nie należy do nieufnych.  <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu: </span>Jest to spora, silna młoda lwica. Jej piaskowe futro przechodzi w bardziej rdzawe odcienie tuż przy grzbiecie, na uszach, stopach oraz końcówce biczowatego ogona. Palce jej łap są koloru jasnobeżowego, przez co wygląda to tak, jakby na łapach nosiła rękawiczki bez palców. Jej futro jest gładkie w dotyku, lecz jest bardzo gęste. Bardzo dba o swoją czystość o czym świadczy stan jej futra - pomimo tego wcale nie boi się pobrudzić. Pod tym wytrzymałym futrem zarysowywują się prężne mięśnie. Wyraz twarzy ma zazwyczaj poważny albo skupiony, natomiast jej ciało jest zazwyczaj albo ostrożnie schylone albo dumnie rozprostowane. Posiada fiołkowe, uważne oczy. <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:<br />
</span>- nie potrafi pływać,<br />
- bardzo boi się ognia oraz burz, <br />
- ciężko jest jej się odnaleźć wśród nowych zwierząt,<br />
- gdy jej coś nie pasuje lub jest zła, to potrafi wyżywać się na otoczeniu,<br />
- potrafi długo się obwiniać,<br />
- nie lubi, gdy ktoś wierzy w coś sprzecznego z jej logiką.<br />
<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony:</span><br />
- potrafi zachować zimną krew w ciężkich sytuacjach,<br />
- potrafi podejmować decyzje pod presją,<br />
- ma wytrzymałe łapy przez co potrafi bardzo długo biec.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia: </span>Urodziła się w stadzie Wyjącego Wiatru, które mieszkało na dość surowych ziemiach zwanych Doliną Grzmiącego Nieba. Jej matką była silna lwica o imieniu Aberash, a ojcem był kochający lew Idir. Stado trzymało się razem już od kilku pokoleń i to była tylko kwestia czasu, aż ta dwójka się pozna i dojdzie między nimi do burzliwych uczuć. Jakiś czas później na świat przyszła Nyarai oraz jej bracia Wasswa i Kato. Życie z braćmi bliźniakami nigdy nie mogło być łatwe, ale także i nie nudne. Byli ze sobą bardzo związani i sobie pomagali. Nie mogło jednak zabraknąć odwiecznej rywalizacji między rodzeństwem. W ich stadzie obowiązywała zasada, że każde lwiątko, które może już chodzić o własnych siłach jest zobowiązane przyjąć nauki u któregoś z dorosłych. Podczas, gdy rozbiegane bliźnięta dostały się pod skrzydła myśliwego i wojownika, Nyarai miała uczyć się u strażnika. Z początku starała się przyjąć to z iskierką nadziei, ale gdy wybiła kolejna godzina spaceru wokół ich terytorium, myślała, że zwariuje. Jej mistrzem był chylący się już powoli ku starości lew zwany Mavuto. Za nic w świecie nie mogła się z nim dogadać - był okropnie uparty. Strasznie zazdrościła swoim braciom niesamowitych przygód, ale zazdrość dusiła w sobie. Co wieczór słyszała opowieści swoich braci, którzy chwalili się swoimi przygodami, a czasem nawet przynieśli jakąś zdobycz. Zazdrość zżerała Nyarai od środka, a lwica musiała niestety pogodzić się ze swoim losem. Spotkania z Mavuto zawsze wyglądały tak samo: przejście wokół terenów i robienie wart co kilka charakterystycznych miejsc. Zawsze powtarzał jej jak mantrę, że nigdy nie może przestać uważać. Jeżeli młodej lwiczce zdarzyło się zagapić i nie oglądać się wokół siebie, to Mavuto trzaskał ją swoim ogonem po nosie. Pewnego wieczoru, gdy bracia rozmawiali o swoim treningu myślała, że nie wytrzyma. Mama prędko zorientowała się, że coś jest nie tak. Postanowiła, że następnego dnia zabierze córkę na polowanie. Oczywiście najpierw musiała nauczyć swoją pierworodną jak się za to zabrać. W międzyczasie podjęła temat jej mistrza i treningów. Z początku lwiczka nie była skora do rozmowy, ale w pewnym momencie po prostu zwierzyła się mamie z całej frustracji. Gdy fiołkowooka opowiedziała dokładnie, jak wyglądają jej spotkania z mistrzem, Aberash uśmiechnęła się tylko pod nosem. "Trening strażnika należy do najcięższych moja droga. Z pewnością będzie trwał najdłużej. Musisz być cierpliwa kochana, strażnicy utrzymują bardzo ważną rolę w stadzie. To oni ostrzegają przed każdym zagrożeniem, a gdy jakieś będzie chciało się przedrzeć - walczą z nim. Zaufaj Mavuto, może i jest uparty, ale ma wielką wiedzę.". Po południu powróciły do legowiska z dorodnym drobnym ptakiem, który padł od pazurków Nyarai. Postanowiła, że nie zawiedzie mamy, da mistrzowi drugą szansę.   <br />
Zdawało się, że trening idzie gładziej. Im mniej oporu stawiała, tym zachowanie starego lwa zdawałoby się być przyjemniejsze. Nawet lekcje zaczynały się robić coraz ciekawsze. Przychodziły dni, gdy Mavuto uczył fiołkowooką rozpoznawać i śledzić uważnie tropy. Pokazywał jej jak obronić się przed napastnikiem oraz jak skutecznie odgonić intruza. Pokazywał jej jak nie tylko patrzeć oczami, ale także uszami i nosem. Dalej momentami ciężko było go przekonać do czegokolwiek, ale stanowczo był bardziej przychylny. Trening zajmował masę czasu. Kociczka wychodząc rano wracała dopiero wieczorem. Cały czas musiała ćwiczyć swoją pamięć. Z czasem zaczęło jej zależeć na tym, aby Mavuto był zadowolony z jej postępu. Co prawda na jego pysku rzadko kiedy pojawiała się emocja zwana szczęściem, lecz nad tym mogli jeszcze popracować. Młoda uczyła się od niego również spokoju i powagi. Jeżeli chciała się nauczyć rozpoznawania nadchodzącej pogody, musiała być cicho i uspokoić rytm swojego serca. Musiała wykonywać tysiące drobnych, niby niepotrzebnych ćwiczeń: balans na kłodzie, bieganie w piasku, przenoszenie kamieni i układanie ich na równych stosach. Roboty było bardzo wiele, ale mała dziewczynka jaką była Nyarai z czasem znikała. Z małego urwisa o zdziczałym sercu zamieniała się w oazę spokoju o zimnej krwi.  <br />
Pewnego dnia wszystko miało się zmienić. Pewnego dnia patrolowała granicę ze swoim mistrzem - zwykła rutyna. W oddali jednak dostrzegła majaczące smugi na horyzoncie. Szybko powiedziała o tym Mavuto, który zaniepokojony wciągnął powietrze nosem. Jego oczy rozchyliły się szeroko w przerażeniu, a obojga chwilę potem uderzyła fala gorącego powietrza. Pożar. Był to czas suchych, burzowych pór, a to wyjątkowo sprzyjało samozapłonowi. Ogień nie był ogromny, ale szybko się rozprzestrzeniał. Z początku samica zdrętwiała, lecz oprócz krwi w jej głowie szumiał jeszcze głos mistrza. Kazał jej pobiec z nim i poinformować stado. Zacisnęła kły i zerwała się do biegu. Pędziła do legowisk jak najprędzej umiała po drodze wrzeszcząc głośno z mistrzem "Ogień! Pożar! Uciekajcie". Gdy wpadli między lwy miała mroczki przed oczami. Przywódca słysząc ich słowa prędko zarządził ewakuację. Udało im się potem zebrać wszystkich strażników. To właśnie oni wraz z innymi starszymi mieli pomagać uciekającym zwierzętom. Wszyscy powinni się udać do pobliskiej rzeki, tam ogień nikogo by nie dotknął. Każdy miał się zająć konkretnym terenem. Gdy Nya usłyszała polecenie od swojego mistrza - wyruszyła. Gdy była na miejscu wśród przerażonych zwierząt, stanęła na wyższej skale i ryknęła do nich "Szybko, wszyscy udajcie się w stronę rzeki. Pomoc jest już na miejscu". Tłum nadal skołowany powoli przetaczał się w wyznaczonym kierunku. Serce kocicy waliło jak szalone, a cały czas czuła w powietrzu popiół. Jeszcze nigdy nie musiała mówić do tak wielu stworzeń, a właśnie większość czasu spędzała w samotności lub z Mavuto. Co jakiś czas musiała wydawać z siebie ponaglające okrzyki i oglądać się wokół siebie. Właśnie kiedy ostatnie grupy zwierząt przechodziły, dostrzegła w trawie ranną gepardzice. W jednej chwili zamarła i myślała, że sumienie wyżre ją od środka. Jak mogła jej wcześniej nie zauważyć. Przecież mogła lepiej sprawdzić teren, na łapie miała ogromne poparzenie. Warknęła na siebie pod nosem i rzuciła się do pomocy. Wrzasnęła na kogoś, aby jej pomógł i razem pomogli gepardzicy dojść nad rzekę. Przez całą drogę milczała, a jej oczy pusto wpatrywały się w migrujące zwierzęta przed nimi. Wreszcie wszyscy znaleźli się na miejscu, gdzie przywódcy różnych stad i watah spotkali się na obradzie. Każdy kto mógł - pomagał. Medycy i zielarze wszelakich gatunków pomagali opatrywać rannych. Bogowie chyba patrzyli teraz na nich z litością, bowiem na ich ziemie spadł ponownie leczący deszcz. Coś co zdawało się być niemożliwością w porze suchej. Każdy mógł odetchnąć z ulgą. Mavuto chciał podejść do swojej uczennicy i szepnąć jej dobre słówko, ale ona głucho wpatrywała się w dal. Dopiero bo chwili dojrzał, że drżała i patrzyła się na jakąś gepardzice opatrywaną przez ich stadnego medyka. Samica miała poparzony bok przedniej łapy i bardzo cierpiała. Czuła ogromną winę, przez to że nie zdążyła uchronić tej samicy przed okrutnym ogniem i właśnie przez jej powolność zraniona samica może już nigdy nie pobiegnąć. <br />
Kilka dni później stado powróciło na swoje tereny. Ziemie Wyjącego Wiatru zostały najmniej uszkodzone przez ogień, dzięki czemu mogli na nowo się tam osiedlić. Przyjmowano też tam wszystkich rannych i tych, którym pożar zniszczył domy. Z pomocą wsparcia rodziny wyzbyła się resztek strachu i wątpliwości - postanowiła, że pójdzie do poparzonej samicy. Gdy przyszła do jej legowiska zaczęła błagać o wybaczenie. Miała dopilnować, aby wszyscy bezpiecznie dotarli nad rzekę, a ona zawiodła, a była świadoma, że starsza gepardzica może już nigdy nie pobiegnąć. Ta jednak była bardzo zdziwiona i bez zwlekania wyjaśniła Nya, ze to nie była jej wina tylko okrutnego zrządzenia losu. Fiołkowookiej spadł kamień z serca i pomimo wielu wątpliwości postanowiła, że będzie czasem odwiedzać ranną w lecznicy. Gdy deszcze ustały Mavuto przyszedł do legowiska Nyarai. Młoda beznamiętnie leżała na boku, lecz gdy dostrzegła mistrza stanęła sztywno, starając się ukryć na pyszczku swój smutek. Samiec zabrał ją wieczorem na polanę, gdzie zazwyczaj zaczynali swoje treningi. Stąpali po wypalonej ziemi, a lwica z szokiem wpatrywała się w całą zniszczoną scenerię. Wreszcie przystanęli, a mistrz pokazał jej jedyną ostałą się roślinę w tej tragedii. Mały, zielony pęd wyrastał niewinnie wśród czerni mokrego popiołu. "Tamtego dnia może i stała się komuś krzywda, ale zobacz jak wiele dobra się zachowało. To twoje ostatnie zadanie Nyarai. Wybacz sobie.". Od tego momentu była o wiele bliżej ze swoim mistrzem, który przestał wydawać się takim upartym i zgorzkniałym. Dopiero teraz mogła docenić jego wszystkie lekcje i cały trud jaki w nie wkładał. Poparzenie gepardzicy powoli się goiło, a sama wyglądała z dnia na dzień na coraz zdrowszą. Medyk powiedział, że wystarczy jeszcze cierpliwie poczekać, aż rana dobrze się zagoi i samica będzie mogła wrócić do codziennych czynności. Będzie wymagało to również wielu miesięcy wyczerpujących ćwiczeń, aby wkrótce gepardzica mogła sama wybiec z obozu. W tym właśnie od czasu do czasu pomagała jej Nyarai przez następne miesiące. Samica geparda miała na imię Chidi. Poparzona łapa wyglądała coraz lepiej, a wspólne ćwiczenia pomagały rosnąć jej w siłę. Co prawda nie widywały się bardzo często i nie rozmawiały wiele, ale milo spędzały czas. Wreszcie nadeszła chwila, w której Chidi mogła chodzić o własnych siłach. Nadeszła chwila, gdy opuściły stado w poszukiwaniu nowych domów, Nyarai z chęci, Chdi z przymusu, jej stary dom spłonął. Nyarai pożegnała się z rodzicami i braćmi bliźniakami, mówiąc, że kiedyś ich jeszcze odwiedzi. Uściskała również i mistrza, który otwarcie powiedział, że jest z niej bardzo dumny. Na pamiątkę wręczył jej pleciony naszyjnik, który miał jej przypominać skąd pochodzi i czego dokonała. Następnego ranka opuściła swoje ziemie.  Obiecała się kiedyś jeszcze spotkać z Chidi  o czym rozeszły się każda w swoją stronę. Uzbrojona w ostrożność i rozwagę w sercu, Nyarai wędruje w poszukiwaniu swojego miejsca.  <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ciekawostki:</span><br />
- bardzo lubi deszcz, nawet gdyby miała na nim stać czy biegać, jednak gdy usłyszy grzmoty natychmiast panikuje,<br />
- swój naszyjnik nosi tylko na jakieś okazje albo żeby się gdzieś zaprezentować,<br />
- uwielbia jak się ją smyra po karku,<br />
- jest introwertykiem,<br />
- jak już może wybrać to preferuje jeść ptaki.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kaiser]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2422</link>
			<pubDate>Tue, 25 Apr 2017 17:04:56 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2422</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span></span></span></span><br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Kaiser</span></span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina:</span></span></span></span><ul class="mycode_list"><li><a href="https://familyecho.com/?p=NY7AT&amp;c=ni28b3yim&amp;f=483640971346499573" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Kaiser na drzewku</a><br />
</li>
<li><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Talvedu'ul</span> - <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">ojciec, został przez niego porzucony, lecz od niedawna znów pojawił się w jego życiu, oby na dłużej.</span><br />
</li>
<li><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Matumaini</span> - <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">matka, o której nie ma pojęcia.</span><br />
</li>
<li><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Shira</span> - <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">córka Kami, wzięła go na wychowanie, to ją właśnie traktował jak własną matkę.</span><br />
</li>
<li><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kami </span>- <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">pomagała w jego wychowywaniu, zaś teraz została jego macochą, bowiem jest partnerką Bjorna.</span><br />
</li>
<li><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Raziel </span>- <span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">brat, wychowywał się z ni<span style="font-size: small;" class="mycode_size">m od urodzenia, razem wyruszyli w podróż po krainach, z której to ten nie chciał wracać, rozstali się więc. Kaiser nadal liczy iż w końcu wróci w rodzinne strony.</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Młodsze rodzeństwo które dopiero pojawi się na świecie.</span></span><br />
</li>
</ul>
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Wiek:</span></span></span></span><br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">5 lat i 8 miesięcy</span></span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Stado:</span></span></span></span><br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #ff3333;" class="mycode_color">Szkarłatny Świt</span> -&gt; <span style="color: #33cc66;" class="mycode_color">Samotnik</span> -&gt; <span style="color: #cc3333;" class="mycode_color">Królestwo Mgły i Popiołu</span></span></span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Charakter:</span></span></span></span><br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Z początku Kaiser może wydać się chamski, bowiem jest bezpośredni, nie owija w bawełnę, woli też być szczerym, chyba że z kłamstwa wychodzą jakieś korzyści, bądź po prostu tak trzeba, nie każdy potrafi utrzymać ciężar prawdy, choć bądźmy szczerzy, zwykle go to nie interesuje i mówi wprost. Miewa z tego powodu kłopoty raz na jakiś czas, ale bez zabawy nie ma życia. Jaki jeszcze jest? Honorowy, jeśli już coś obieca, słowa dotrzyma, dlatego stara się obietnic nie składać. Uważa iż na szacunek trzeba sobie zapracować, to nie coś co dostaje się za urodzenie, przynajmniej nie u niego, więc jeśli dziwnie na ciebie patrzy nie znaczy że cię od razu za wygląd nienawidzi czy coś usłyszał, oj nie. Nie słucha przede wszystkim plotek, każdy u niego ma otwartą kartę i sam musi wpisać w nią coś o sobie, samo się nie napisze. Z jednej strony to ogromny plus, wystarczy odpowiednio podejść, jak to się mówi pierwsze wrażenie udane i będzie pięknie. No nie koniecznie, gdyż jest uważnym obserwatorem, nawet jak myślisz że patrzy na chmury, podziwiając ich kształty, on tak na prawdę analizuje twoje zachowanie. Wiele lat samotności z bratem zrobiło swoje, musiał mieć oczy dookoła głowy więc teraz po prostu woli być ostrożnym przy dobieraniu znajomych czy to dla siebie czy rodziny. Nie znaczy to jednak że nie da się do niego zbliżyć, wręcz przeciwnie. Wystarczy być uczciwym, nutka tajemniczości nie zaszkodzi, nie zrazi się, wręcz przeciwnie, lubi rozwiązywać takie łamigłówki choć do super cierpliwych nie należy. Trzeba tylko być przy nim uczciwym, nie zachowywać się sztucznie czy podejrzanie. W środku na prawdę miły z niego lew, opiekuńczy, zrobi wszystko dla tych, których kocha, ale bywa też uparty więc kompromisy u niego mogą być ciężkie.</span></span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Wygląd:</span></span></span></span><br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><img src="http://i.imgur.com/TBcOlZK.png" alt="[Obrazek: TBcOlZK.png]" class="mycode_img" /></span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Słabe strony:</span></span></span></span><ul class="mycode_list"><li><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Budowa ciała, po ojcu ma trochę ciałka, więc w walce musi stawiać bardziej na obronę, obmyślać taktykę, starać się nie wybuchnąć i zaatakować z pełnej siły, a jak wiadomo do cierpliwych nie należy. </span></span><br />
</li>
<li><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Bezpośredniość, szczerość do bólu to coś co nie raz wprowadziło go w kłopoty.</span></span><br />
</li>
<li><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Odwaga i pewność siebie również nie zawsze bywają przydatnymi cechami.</span></span><br />
</li>
<li><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Dystans z którym podchodzi do nowo poznanych lwów od początku był jego słabą stroną, lecz strach przed ponownym zranieniem nie pozwala mu tego zmienić.</span></span><br />
</li>
</ul>
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Mocne strony:</span></span></span></span><ul class="mycode_list"><li><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Jeśli już złoży obietnicę z pewnością jej dotrzyma, gdyż swego honoru nie splami. Uważa też iż o szacunek trzeba zapracować, a łamiąc obietnicę z pewnością by skreślił się z czyjejś listy.</span></span><br />
</li>
<li><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Uparty, silny i odważny, więc jeśli trzeba pomocy z pewnością Kaiser się zjawi, czasem nawet bez pytania, jeśli uzna że ty jesteś w obecnej chwili niepoczytalny do podejmowania decyzji. Nawet jeśli twierdzisz inaczej. Uparty przypominam.</span></span><br />
</li>
<li><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Pomimo większej budowy ciała ma też coś pod tą bujną kopułą, tak on ma mózg i go używa, nie tylko w walkach. Trochę sprytu również się u niego znajdzie, więc cieszmy się czym możemy i nie wymagajmy od niego cierpliwości, ok?</span></span><br />
</li>
</ul>
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Historia:</span></span></span></span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Jest synem Bjorna i Matumaini, ojca zna, jednak matki nigdy nie poznał, ba w zasadzie nie wie kim ona jest. Wychowany był przez Shirę, córkę Kami i to ją zawsze traktował jako matkę. Jednak i tak najważniejszym w jego życiu jest brat. Brat, który gdy byli mali był jedynym, który go rozumie w pełni. Był nieco większy od Raziela i odważniejszy, dlatego to Kaiser zawsze stawał w jego obronie i był jego opoką. Nie zmieniło się to, gdy dorośli, chociaż wraz z etapem dojrzewania Kaiser stał się nie tyle odważny, co brawurowy. Nie lubił też już okazywać rodzinnych emocji, przez co zaczął dokuczać swojemu bratu, próbując na siłę zrobić z niego nieco pewniejszego siebie osobnika. Mimo to i tak zawsze brat mógł liczyć na brata, nie ważne co się działo. Ojca w zasadzie poznał dopiero, gdy wchodził powoli w wiek dorosły. Nie zapałał do niego sympatią, mając do niego żal, że zostawił jego i brata na wychowanie komuś innemu. Nic więc dziwnego, że w stosunku do niego odnosił się bardzo opryskliwie i bezczelnie. Mimo wszystko i tak po cichu go obserwował i skrycie czasem i podziwiał. Nigdy jednak by się do tego nie przyznał. Tak się złożyło, że wraz z bratem, gdy tylko stali się na tyle samodzielni, by przeżyć bez otoczenia starszych lwów, opuścili ziemie Szkarłatnego Świtu, by zwiedzić świat. Podczas tej wędrówki bracia napotkali wiele różnych przygód, nad którymi nie ma sensu się rozwodzić. Tak czy inaczej podczas tych wędrówek Kaiser wydoroślał. Wciąż miał cięty język, jednak nie był już taki brawurowy. Miał swój rozum i zaczął zmieniać swoje zachowanie względem sytuacji. Względem rodziny był jednak wciąż tym samym podrostkiem sprzed lat. I właśnie to ta rodzina była ostatecznym czynnikiem, który sprawił, że Kaiser zamierzał wrócić na tereny Szkarłatnego. A przynajmniej w pobliże, by móc zobaczyć, czy jeszcze ich stary ojciec dycha. Tak po prostu. Raziel jednak się wahał. Kaiser wiedział jednak, że prędzej czy później brat do niego dołączy. W końcu ile czasu Raziel może spędzić samotnie, bez swojego odważnego brata? I tak oto Kaiser ponownie zawitał w te okolice. Mimo wszystko nie skierował od razu swych kroków do rodziny. Na miejscu zobaczył, jak dużo się pozmieniało, choć Kami nadal była władczynią. Okazało się że trochę się na terenach Świtu porobiło, byli też inni władcy, lecz to go w tej chwili nie interesowało. Przeszłość powinno zostawić się za sobą, dołączył więc do Królestwa Mgły i Popiołu, niedługo później spotkał kogoś, na kogo czekał całe swoje życie, mowa tu o Bjornie. Nie było to miłe spotkanie, nie dlatego, że się nie dogadywali, powodem była złota lwica z którą to nie potrafił się dogadać. Zaczęło się od złego spojrzenia, skończyło na jej zębach wbitych w jego tyłek. Fakt iż został ukarany siedzeniem na skale nie spowodował jakiejś większej złości u brązowego, bardziej irytowało go iż złota nie dostała większej kary za takie przewinienie, kiedyś było to nie do pomyślenia, musiał jednak przetrawić w końcu, że nie był to już Świt którego pamiętał. Odbywając swą karę i czekając na pomoc rozchorował się, zakażenie to paskudna rzecz.</span></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span></span></span></span><br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Kaiser</span></span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina:</span></span></span></span><ul class="mycode_list"><li><a href="https://familyecho.com/?p=NY7AT&amp;c=ni28b3yim&amp;f=483640971346499573" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Kaiser na drzewku</a><br />
</li>
<li><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Talvedu'ul</span> - <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">ojciec, został przez niego porzucony, lecz od niedawna znów pojawił się w jego życiu, oby na dłużej.</span><br />
</li>
<li><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Matumaini</span> - <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">matka, o której nie ma pojęcia.</span><br />
</li>
<li><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Shira</span> - <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">córka Kami, wzięła go na wychowanie, to ją właśnie traktował jak własną matkę.</span><br />
</li>
<li><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kami </span>- <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">pomagała w jego wychowywaniu, zaś teraz została jego macochą, bowiem jest partnerką Bjorna.</span><br />
</li>
<li><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Raziel </span>- <span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">brat, wychowywał się z ni<span style="font-size: small;" class="mycode_size">m od urodzenia, razem wyruszyli w podróż po krainach, z której to ten nie chciał wracać, rozstali się więc. Kaiser nadal liczy iż w końcu wróci w rodzinne strony.</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Młodsze rodzeństwo które dopiero pojawi się na świecie.</span></span><br />
</li>
</ul>
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Wiek:</span></span></span></span><br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">5 lat i 8 miesięcy</span></span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Stado:</span></span></span></span><br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #ff3333;" class="mycode_color">Szkarłatny Świt</span> -&gt; <span style="color: #33cc66;" class="mycode_color">Samotnik</span> -&gt; <span style="color: #cc3333;" class="mycode_color">Królestwo Mgły i Popiołu</span></span></span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Charakter:</span></span></span></span><br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Z początku Kaiser może wydać się chamski, bowiem jest bezpośredni, nie owija w bawełnę, woli też być szczerym, chyba że z kłamstwa wychodzą jakieś korzyści, bądź po prostu tak trzeba, nie każdy potrafi utrzymać ciężar prawdy, choć bądźmy szczerzy, zwykle go to nie interesuje i mówi wprost. Miewa z tego powodu kłopoty raz na jakiś czas, ale bez zabawy nie ma życia. Jaki jeszcze jest? Honorowy, jeśli już coś obieca, słowa dotrzyma, dlatego stara się obietnic nie składać. Uważa iż na szacunek trzeba sobie zapracować, to nie coś co dostaje się za urodzenie, przynajmniej nie u niego, więc jeśli dziwnie na ciebie patrzy nie znaczy że cię od razu za wygląd nienawidzi czy coś usłyszał, oj nie. Nie słucha przede wszystkim plotek, każdy u niego ma otwartą kartę i sam musi wpisać w nią coś o sobie, samo się nie napisze. Z jednej strony to ogromny plus, wystarczy odpowiednio podejść, jak to się mówi pierwsze wrażenie udane i będzie pięknie. No nie koniecznie, gdyż jest uważnym obserwatorem, nawet jak myślisz że patrzy na chmury, podziwiając ich kształty, on tak na prawdę analizuje twoje zachowanie. Wiele lat samotności z bratem zrobiło swoje, musiał mieć oczy dookoła głowy więc teraz po prostu woli być ostrożnym przy dobieraniu znajomych czy to dla siebie czy rodziny. Nie znaczy to jednak że nie da się do niego zbliżyć, wręcz przeciwnie. Wystarczy być uczciwym, nutka tajemniczości nie zaszkodzi, nie zrazi się, wręcz przeciwnie, lubi rozwiązywać takie łamigłówki choć do super cierpliwych nie należy. Trzeba tylko być przy nim uczciwym, nie zachowywać się sztucznie czy podejrzanie. W środku na prawdę miły z niego lew, opiekuńczy, zrobi wszystko dla tych, których kocha, ale bywa też uparty więc kompromisy u niego mogą być ciężkie.</span></span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Wygląd:</span></span></span></span><br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><img src="http://i.imgur.com/TBcOlZK.png" alt="[Obrazek: TBcOlZK.png]" class="mycode_img" /></span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Słabe strony:</span></span></span></span><ul class="mycode_list"><li><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Budowa ciała, po ojcu ma trochę ciałka, więc w walce musi stawiać bardziej na obronę, obmyślać taktykę, starać się nie wybuchnąć i zaatakować z pełnej siły, a jak wiadomo do cierpliwych nie należy. </span></span><br />
</li>
<li><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Bezpośredniość, szczerość do bólu to coś co nie raz wprowadziło go w kłopoty.</span></span><br />
</li>
<li><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Odwaga i pewność siebie również nie zawsze bywają przydatnymi cechami.</span></span><br />
</li>
<li><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Dystans z którym podchodzi do nowo poznanych lwów od początku był jego słabą stroną, lecz strach przed ponownym zranieniem nie pozwala mu tego zmienić.</span></span><br />
</li>
</ul>
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Mocne strony:</span></span></span></span><ul class="mycode_list"><li><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Jeśli już złoży obietnicę z pewnością jej dotrzyma, gdyż swego honoru nie splami. Uważa też iż o szacunek trzeba zapracować, a łamiąc obietnicę z pewnością by skreślił się z czyjejś listy.</span></span><br />
</li>
<li><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Uparty, silny i odważny, więc jeśli trzeba pomocy z pewnością Kaiser się zjawi, czasem nawet bez pytania, jeśli uzna że ty jesteś w obecnej chwili niepoczytalny do podejmowania decyzji. Nawet jeśli twierdzisz inaczej. Uparty przypominam.</span></span><br />
</li>
<li><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Pomimo większej budowy ciała ma też coś pod tą bujną kopułą, tak on ma mózg i go używa, nie tylko w walkach. Trochę sprytu również się u niego znajdzie, więc cieszmy się czym możemy i nie wymagajmy od niego cierpliwości, ok?</span></span><br />
</li>
</ul>
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #cc3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Historia:</span></span></span></span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Jest synem Bjorna i Matumaini, ojca zna, jednak matki nigdy nie poznał, ba w zasadzie nie wie kim ona jest. Wychowany był przez Shirę, córkę Kami i to ją zawsze traktował jako matkę. Jednak i tak najważniejszym w jego życiu jest brat. Brat, który gdy byli mali był jedynym, który go rozumie w pełni. Był nieco większy od Raziela i odważniejszy, dlatego to Kaiser zawsze stawał w jego obronie i był jego opoką. Nie zmieniło się to, gdy dorośli, chociaż wraz z etapem dojrzewania Kaiser stał się nie tyle odważny, co brawurowy. Nie lubił też już okazywać rodzinnych emocji, przez co zaczął dokuczać swojemu bratu, próbując na siłę zrobić z niego nieco pewniejszego siebie osobnika. Mimo to i tak zawsze brat mógł liczyć na brata, nie ważne co się działo. Ojca w zasadzie poznał dopiero, gdy wchodził powoli w wiek dorosły. Nie zapałał do niego sympatią, mając do niego żal, że zostawił jego i brata na wychowanie komuś innemu. Nic więc dziwnego, że w stosunku do niego odnosił się bardzo opryskliwie i bezczelnie. Mimo wszystko i tak po cichu go obserwował i skrycie czasem i podziwiał. Nigdy jednak by się do tego nie przyznał. Tak się złożyło, że wraz z bratem, gdy tylko stali się na tyle samodzielni, by przeżyć bez otoczenia starszych lwów, opuścili ziemie Szkarłatnego Świtu, by zwiedzić świat. Podczas tej wędrówki bracia napotkali wiele różnych przygód, nad którymi nie ma sensu się rozwodzić. Tak czy inaczej podczas tych wędrówek Kaiser wydoroślał. Wciąż miał cięty język, jednak nie był już taki brawurowy. Miał swój rozum i zaczął zmieniać swoje zachowanie względem sytuacji. Względem rodziny był jednak wciąż tym samym podrostkiem sprzed lat. I właśnie to ta rodzina była ostatecznym czynnikiem, który sprawił, że Kaiser zamierzał wrócić na tereny Szkarłatnego. A przynajmniej w pobliże, by móc zobaczyć, czy jeszcze ich stary ojciec dycha. Tak po prostu. Raziel jednak się wahał. Kaiser wiedział jednak, że prędzej czy później brat do niego dołączy. W końcu ile czasu Raziel może spędzić samotnie, bez swojego odważnego brata? I tak oto Kaiser ponownie zawitał w te okolice. Mimo wszystko nie skierował od razu swych kroków do rodziny. Na miejscu zobaczył, jak dużo się pozmieniało, choć Kami nadal była władczynią. Okazało się że trochę się na terenach Świtu porobiło, byli też inni władcy, lecz to go w tej chwili nie interesowało. Przeszłość powinno zostawić się za sobą, dołączył więc do Królestwa Mgły i Popiołu, niedługo później spotkał kogoś, na kogo czekał całe swoje życie, mowa tu o Bjornie. Nie było to miłe spotkanie, nie dlatego, że się nie dogadywali, powodem była złota lwica z którą to nie potrafił się dogadać. Zaczęło się od złego spojrzenia, skończyło na jej zębach wbitych w jego tyłek. Fakt iż został ukarany siedzeniem na skale nie spowodował jakiejś większej złości u brązowego, bardziej irytowało go iż złota nie dostała większej kary za takie przewinienie, kiedyś było to nie do pomyślenia, musiał jednak przetrawić w końcu, że nie był to już Świt którego pamiętał. Odbywając swą karę i czekając na pomoc rozchorował się, zakażenie to paskudna rzecz.</span></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kayla]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2385</link>
			<pubDate>Thu, 06 Apr 2017 00:06:17 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2385</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><div align="b"><em></em><em></em><em></em>METRYCZKA<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></div></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> </span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Kayla</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font">Wiek: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">3 lata</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wzrost:</span> </span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">85 cm</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Waga:</span> </span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">160 kg</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> </span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Urodziwa i nie za duża młodziutka lwiczka. Natura nawlekła na jej ciało gładką, jasną skórę. Sierść jest beżowa z jaśniejszym podbrzuszem, pyszczkiem i łapami. Wokół oczu również znajduje się nieco jaśniejszy włos, a także nad nosem. Ten zaś jest wątrobiany z ciemnymi plamkami. Dodatkowo od czoła aż po koniec ogona ciągnie się na jej grzbiecie ciemniejsza pręga. Ślepia ma bestia żółte z jasnoniebieskimi tęczówkami. Pędzel na jej ogonie zaś składa się ze złocistego włosia. </span></div>
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"> </span></span></span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><div align="b"><em></em><em></em><em></em>RODZINA I POWIĄZANIA<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></span></span></div></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font">MATKA:</span></span></span></span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Fuvu</span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">zmarła w wieku około ośmiu lat</span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Fuvu była bardzo jasną, piaskową lwicą z jaśniejszym podgardlem, pyskiem, brzuchem i łapami, o szczupłej i suchej aparycji. Miała duże, otoczone ciemniejszym futrem oczy w kolorze malin oraz różowy nos. Jej ogon był zakończony karmelowym pędzelkiem. Na jej pysku wiecznie gościł cierpki uśmiech ustępujący jedynie pokerowej minie.</span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> </span></span></span></span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis charakteru: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Co można powiedzieć o Fuvu? Nie była zbyt skomplikowaną osobą. W jej życiu chodziło głównie o przetrwanie, więc cały czas starała się być twardą. Nie skora do żartów, wiecznie podejrzliwie spoglądająca na otoczenie. Nikomu nie ufała (poza partnerem, choć ze zdrowym dystansem).</span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia wspólna z Kaylą:  </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Fuvu od urodzenia żyła w dzikiej krainie, która niegdyś została naznaczona zbyt dużą ilością drapieżników i kilkoma latami nieurodzaju. Za jej młodości większość drapieżników pomarła po prostu z głodu. Lata te mocno odcisnęły się zarówno na wyglądzie jak i na psychice Fuvu. Pewnego roku kraina niemal zupełnie opustoszała z drapieżników, jedynie nieliczni zdołali przeżyć te ciężkie czasy - jedną z nich była Fuvu. Samica miała już sześć lat gdy spotkała na swojej drodze samca, który był jedynie podróżnikiem. Zakochany jednak w obcej lwicy jak i w odradzającej się krainie, postanowił zostać. Wkrótce urodziła się Kayla, którą wychowała wraz z partnerem.</span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Okoliczności śmierci: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Zmarła po prostu w skutek choroby kiedy Kayla miała dwa lata. Jej ciało stało się z czasem słabe więc i postarzało się szybciej. Gdy poczuła się słabiej po prostu odeszła i spokojnie zmarła w samotności.</span><br />
</li>
</ul>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">OJCIEC:</span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Tai</span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">11 lat</span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Spory samiec o orzechowym umaszczeniu, jaśniejszym pyskiem i brzuchem. Grzywę ma potężną i w kolorze kasztanowym. Ma brązowe, karmelowe oczy i różowy nos. Mocnej budowy i ostrych rysach pyska. Wiecznie pozujący na poważnego i silnego lwa, czasem jednak uśmiecha się nieco cieplej.</span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"> </span></span></span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis charakteru: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Tai jest lwem, który stara się wypaść dobrze w swojej roli. Gdy był ojcem starał się być wymagający, ale koniec końców zawsze ujawniał miękkie serce. Cechuje go mądrość nabyta doświadczeniem i gotowość do uszanowania każdego kogo spotka. Dobry i pozytywnie patrzący na otaczający go świat.</span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia wspólna z Kaylą: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Gdy kraina, w której żyła matka Kayli powoli wracała do swojej świetności, a roślinożercy zaczęli żyć jak w raju (gdyż wcześniejszy pomór drapieżników sprawił, że tych było tam mało), Tai wędrował drogą prowadzącą do niej. Los chciał, że spotkał na swojej drodze Fuvu, złośliwą i nieufną chudą lwicę. Tai postawił sobie za punkt honoru udowodnienie jej, że świat nie jest wcale taki zły. Fuvu nie okazała się być jednak zbyt romantyczną i przyjęła Taia tylko dlatego, że był dużym i silnym samcem. Gdy zaś on się w tym zorientował było już dla niego za późno - po prostu zakochał się w tej złośnicy (a poza tym spodziewała się jego młodych). Został więc z nią i pomagał jej we wszystkim. Wspólnie z Fuvu doczekał się tylko jednego kocięcia. Los jednak nie był dla niego wcale łaskawy, bowiem choroba jego partnerki zaczęła się powoli ujawniać już po pierwszym roku życia Kayli. Z dnia na dzień niknęła w oczach i starzała się, aż wreszcie zmarła niedługo przed drugimi urodzinami Kayli. Rozgoryczony odszedł zaraz po tym, jak okazało się, że córka była już zdolna do samodzielnego życia.</span><br />
</li>
</ul>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><em></em><em></em><em></em>STADA<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Na radzie brak</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><div align="b"><em></em><em></em><em></em>PROFIL PSYCHOLOGICZNY<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></div></span></span></span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">(stan na 06.04.2017r)</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Biedna Kayla. Los obdarzył ją prostym umysłem i duszą, choć potrafi dostrzegać piękno w zwykłych rzeczach. Wiadomą rzeczą jest, że życie niełatwo obchodzi się z wrażliwymi istotami, których powołaniem zdaje się być jedynie poszukiwanie szczęścia. Gubią się one, cierpią i łatwo je zranić. Wrażliwa Kayla jest inteligentna, ale fakt, że nie wychowała się w stadzie sprawia, że brak jej obycia, nie rozumie wielu społecznych niuansów i delikatnych zawiłości wymagających elokwencji, przez co często czuje się zagubiona. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Skrzywdzenie, którego doznała na skutek dotychczasowych interakcji z innymi lwami sprawiło, że Kayla zwyczajnie boi się innych przedstawicieli własnego gatunku. Dobrze czuje się w towarzystwie innych zwierząt a nawet w samotności starając się dostrzec piękno otoczenia. Jest neurotyczką, która w wyniku braków w umiejętnościach społecznych często reaguje emocjonalnie, nierzadko podniesionym głosem lub płaczem. Częściej w rzeczywistości piszczy i skamle niż na kogoś krzyczy.</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><div align="b">Mocne strony:</span></span></span></span></span></span></div></div>
<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- inteligentna</span><br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- spostrzegawcza </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- wrażliwa na piękno, estetka, wrażliwa na cudzą krzywdę</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- urodziwa, posiada całą gamę uroczych uśmiechów i spojrzeń</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- umie dużo mówić, więc potrafi kogoś przegadać</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- fakt, potrafi mówić, ale niestety nie ma zbyt dużego zasobu słów i czasem wychodzi na kompletną idiotkę i prostą dzikuskę</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- fakt, w porównaniu do innych lwów żyjących w stadach jest po prostu dzikuską</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- mimo iż wrażliwa na innych i na ich cierpienie, często bardziej się boi niż ma ochotę pomóc</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- jest neurotyczna </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- łatwo ją urazić</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- przyparta do muru często nie widzi innej możliwości jak podjęcie nawet śmiertelnego ryzyka, woli cierpieć fizycznie niż psychicznie</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- skora do wyolbrzymiania własnych problemów</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><em></em><em></em><em></em>HISTORIA<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dzieciństwo i młodość:</span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">         Kiedy Fuvu zrozumiała, że Tai myślał poważnie o związku z nią, postanowiła skorzystać z tej okazji, którą podsunęło jej życie. Nie zamierzała czekać na kolejnego samca, który mógłby się nią zainteresować. Dostrzegła więc w nim jedyną możliwość do posiadania dziedzica lub dziedziczki swojej krainy. W nosie miała jego i jakiekolwiek uczucia i trudno było powiedzieć czy rzeczywiście kiedykolwiek kochała Taia. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Dla Taia czas ten był zarówno piekłem jak i niebem. Żył bowiem z samicą, którą kochał szczerze i całym sercem, ale ze świadomością, że ona nie czuje do niego tego samego. Uważał jednak, że to jedyna okazja do tego by żyć w miarę szczęśliwie. Liczył bowiem, że chociaż w młodych dostrzeże jakieś światełko. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Po burzliwych początkach znajomości, szczupła piaskowa lwica w końcu przekonała się do niego w zupełności i postanowiła założyć z nim rodzinę. Wkrótce zaszła w ciążę, ale szybko okazało się, że wcale jej to nie służyło. Rosnąca w jej brzuchu córka wyciągała z matki zdrowie i chęć do życia. Niemniej urodziła bez większego problemu i wydawało się, że zaczęła dochodzić do siebie. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Jako małe dziecko Kayla nie zaznała zbyt wiele serca od matki, choć ta starała się jak mogła by wychować córkę na zaradną i samodzielną samicę. Fuvu zauważyła, że Kayla urodziła się mała i wiedziała, że na wielką i przerażającą predatorkę nie wyrośnie, więc tym więcej dokładała starań do jej twardego i surowego wychowania. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Szukając serca zwracała się do swojego ojca. Młoda wiedziała, że pod maską powagi Tai skrywa w sobie pokłady ciepła i miłości, której nie mógł przelać na partnerkę. Dlatego gdy Fuvu nie patrzyła, Tai pozwalał Kayli na zabawy i czułości. Tulił ją do snu i pokazywał tę piękniejszą stronę życia. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Gdy Kayla miała rok po Fuvu widać było, że choroba zaczynała ją trawić. Miała coraz mniej siły a nauka polowania i walki spadała na Taia coraz częściej. Matka Kayli nie pozwalała jednak na okazywanie słabości i bólu, więc gdy wiedziała, że nadchodzi jej czas - po prostu odeszła. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Kayla wraz z ojcem zostali sami, ale on nie mógł żyć dłużej na tej ziemi bez swojej ukochanej. Pewnego dnia pożegnał się z córką i odszedł w swoją stronę. </span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Szawolcs:</span></span></span></span></div>
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">       </span></span></span></span></span></span><br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Kiedy Kayla została sama była przygotowana do samotnego życia i w głębi serca dziękowała za to swojej surowej matce. Choć i ojcu była wdzięczna, że dzięki niemu nie straciła tej pogody ducha, która się w niej zrodziła. Naturalnym było, że dostrzegała piękno krainy, w której się urodziła i postrzegała swoje życie jako idealne. Nie znała życia w stadach ani grupach. Dla niej naturalnym było, że lwy żyją samotnie lub w parach, jak lamparty albo gepardy z okolicy. Uśmiechała się do antylop i tańczyła z sępami, ścigała się z hieną i spała w jednej norze z likaonem, który stał się później jej przyjacielem. Wyrosła w nieświadomości szowinizmu gatunkowego, który ma miejsce w innych krainach i wywyższa lwy. Żyła w przekonaniu, że nawet słoń musi zejdzie jej z drogi jeśli ładnie poprosi. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Jednak przyszedł taki dzień, który miał zmienić w jej życiu wszystko. Prawie jak chwila, w której Edyp poślubia własną matkę przypieczętowując swój los, tak Kayla poznała i postanowiła zaprzyjaźnić się z dziwnym nieznajomym, który nawiedził krainę. Na imię miał Szawolcs i na sporym, młodym i szarym cielsku nosił brązową i gęstą grzywę. Wyszczekany był, ale mimo iż szastał słowem na prawo i lewo, a mniemanie o sobie miał wysokie, posiadał tak wiele słów w swoim zasobie i tak szerokie miał pojęcie o świecie, że Kayla jednocześnie nie mogła wyjść z podziwu ale i czuła rosnącą frustrację. Opowiadał jej o stadach i śmiał posądzać ją o niewłaściwe zachowanie. Nigdy zaś nie wytłumaczył jej tak, żeby zrozumiała. Dlatego mimo iż chciała się z nim zaprzyjaźnić powoli rosło w niej przekonanie, że jemu pasuje przekonanie o wyższości nad nią. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Pewnego dnia jej ojczyznę nawiedziło stado lwów. Kayla była zaniepokojona tak szybkim wzrostem liczby drapieżników w krainie. Szawolcs zaoferował jej się, że pomoże jej dogadać się z nimi i powie im, że nie mogą zostać na dłużej a Kayla mu zaufała. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Szybko zorientowała się, że lwy, z którymi przyszło jej się mierzyć są takie same jak Szawolcs. Elokwentne, inteligentne i pewne siebie. Zauważając, że jej towarzysz bawił się z nimi w jakieś gierki, których Kayla ni w ząb nie rozumiała. W końcu nie wytrzymując, powiedziała im co myślała o ich pobycie na jej terytorium. Sytuacja obróciła się jednak na jej niekorzyść, zaś ona przekonana była, że Szawolcs zamiast jej pomóc tylko ją pogrążył. Mimo, że obcy obiecali opuścić krainę po kilku dniach - nie zrobiły tego. Kayla zaczęła robić się nerwowa. Dzień w dzień sprawdzała czy obcy zbierają się do odejścia. Powoli zaczęli wzbudzać w niej strach, bo nie wyglądało na to by kiedykolwiek miały zamiar odejść. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Pewnego dnia młody samiec z tegoż stada dostrzegł ją, gdy nad ranem obserwowała ich z ukrycia. Rzucił się za nią pędem. Przerażona Kayla zaczęła uciekać, ale samiec zapędził ją nad głębokie jezioro. Gdy ten postanowił ją zatrzymać, samica odruchowo smagnęła go pazurami po pysku raniąc dotkliwie. Przeraziła się, nie chciała nikogo zranić. Odruchowo chciała nieznajomemu pomóc, ale ten za nic miał jej strach. Młodzieniec wykorzystał tę okazję by udowodnić Kayli, że stado intruzów miało ją za nic i nie zamierzało odejść. Poniżył ją mówiąc, że nie ma ona dla nich żadnego znaczenia i ubliżając jej. Rozmowa, albo raczej sprzeczka, która coraz bardziej pogrążała w smutku i przytłaczała lwicę sprawiła, że nie wytrzymując napięcia rzuciła się ona w stronę jeziora. Zrozumiała ona wówczas, że po raz kolejny przegrała. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Przepłynięcie nie było łatwe, ba, Kayla była pewna, że utonie. Jednakże kilka sprzyjających fal pomogło jej dotrzeć na brzeg po drugiej stronie. Oblepiona błotem, brudna i zrozpaczona udała się w stronę pustyni.</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Nie spodziewała się tam spotkać Szawolcsa. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Stała dłuższą chwilę na skraju pustyni wciąż wahając się. Pragnęła uciec, ale bała się. Wtedy odnalazł ją jej szary towarzysz, na którego spoglądała wtedy zupełnie tak samo jak na tych obcych. Albo nawet i gorzej. Czuła się porzucona i oszukana przez Szawolcsa, ale wciąż chciała wierzyć, że zależy mu na jej przyjaźni. Nie umiała sobie poradzić z tym wszystkim. Ze stadem w jej domu, z poczuciem winy i jednocześnie z samą sobą. Po ostatniej rozmowie z młodzikiem Kayla czuła się jeszcze bardziej zagubiona. Powoli nachodziła ją myśl, że może rzeczywiście powinna pożegnać się z pięknymi równinami i ustąpić miejsca stadu? Po tej ostatniej rozmowie była pewna, że mają ją za nic. Słowa tego młodzika pobrzmiewały nieznośnie w jej głowie. Były coraz to głośniejsze i coraz to boleśniejsze. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Nic nam nie zrobisz, więc nie musimy się tobą przejmować</span>. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Doświadczenie tamtego spotkania zagoniło ją aż na skraj pustyni. Jej ogrom przerażał Kaylę, ale wyglądało na to, że to wielkie, upiorne pustkowie jest jedyną drogą ucieczki stąd. Nie wiedziała czy to morze piasków kiedyś się kończy. Nigdy nie była dalej. Zatrzymała się w tym miejscu wpatrując w przestrzeń i myśląc intensywnie. Czy powinna zostawić to wszystko za sobą i odejść? Gdzie by doszła? Czy ta pustynia ma gdzieś jakiś kres? Czy może przyjdzie jej umrzeć z braku wody i od tego palącego słońca? </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Spojrzała na swoje łapy, na których wciąż znajdowało się przylepione błoto, które przyschło do jej sierści. Zrobiła krok, a potem następny mimo iż łapy jej się trzęsły. Oczywiście wiedziała, że ich spotkanie musi zakończyć się kłótnią. Wiedziała to odkąd go tutaj zobaczyła. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Biegła tak jeszcze chwilę chcąc zgubić za sobą nieznośne słowa, ale bieg ów stawał się coraz wolniejszy. Przeradzał się w trucht a wreszcie przekształcił się w zwykły marsz. Jednak była zawzięta i nie zamierzała zawrócić. Szła dalej czując nieznośny piach, pod którym się zapadała. Trudno. Wiedziała, że podjęła jedyną słuszną decyzję. Tak, decyzję. Teraz czuła, że już zupełnie nie należy do tego miejsca. Teraz jej wątpliwości przerodziły się w realne plany i nieznośne słowa szarego lwa nie mogły tego zmienić. Słońce było wysoko, złote światło stapiało się z krajobrazem pustyni i wydawać by się mogło, że Kayla również niedługo w nim zniknie.</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Wiatr raz po raz dał o sobie znać tworząc nieznośną kurtynę ze złotego piachu. Lwica musiała się na chwilę zatrzymać i zmrużyć oczy. Potarła je łapą, a kiedy poczuła lekką ulgę piach już zupełnie opadł. Chwilę stała wpatrując się przed siebie czując, jak gorący smutek zalewa ją od środka. Nabrała powietrza w płuca wysoko unosząc nos, chcąc dodać sobie w ten sposób otuchy. Chciała powiedzieć sobie, że jest dzielna, że podjęła słuszną decyzję. Czuła jednak jej złamane serce boli jak nigdy wcześniej. Obróciła się w stronę, z której przybiegła. Nie była już jednak pewna czy to na pewno ten kierunek. Chwilę stała wpatrując się w to, co było za nią. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Wiatr powoli wzmagał się znów. Pchał ją na przód choć jej serce tak bardzo chciało zawrócić. Może miała cichą nadzieję, że Szawolcs pobiegnie za nią i ją zatrzyma? Jednak jedyne co za sobą zobaczyła to piasek, a na horyzoncie majacząca idylliczna kraina. Kayla zagryzła wargę żeby się obudzić. Żeby oprzytomnieć. Jednak dopiero tajemniczy cień nad jej głową a potem sylwetka sępa, który zakołował w pobliżu uderzyły jej do głowy. Zacisnęła powieki pozwalając wypłynąć ostatnim łzom, a potem zagryzając własny żal z podniesioną głową udała się na przód. </span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://img02.deviantart.net/f7b8/i/2017/095/9/8/kay_ucieka_by_owlyblue-db4sr6j.png" width="600" height="375" alt="[Obrazek: kay_ucieka_by_owlyblue-db4sr6j.png]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font">Dżungla:</span></span></span></span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">        </span></span></span></span></span></span></span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Kilka dni tułaczki po pustyni mocno wycieńczyła Kaylę, gdy zaś była już bliska śmierci odnalazł ją obcy, dorosły lew-niemowa. Zaniósł do pobliskiej dżungli i ocucił. Nie był jednak przygotowany na załamaną młodą lwicę, która bez pardonu wypłakała mu się w kosmatą pierś. Tym razem to on oczekiwał, że odnalazł kogoś, kto stanie się jego przyjaciółką. Jednak kilka nieporozumień i jej niechęć sprawiły, że Kayla nie umiała odnaleźć się w dżungli. Obcy samiec nie był w stanie jej udowodnić, że nie miał wobec niej złych zamiarów. W związku z tym pod osłoną nocy Kayla uciekła, chcąc znaleźć szczęście gdzieś dalej.</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><div align="b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><em></em><em></em><em></em>CIEKAWOSTKI<em></em><em></em><em></em></span></span></span></span></span></span></span></div></span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><div align="b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font">(w budowie)</span></span></span></span></span></span></span></div></span></span></span></div>
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font">-</span></span></span></span></span></span></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><div align="b"><em></em><em></em><em></em>METRYCZKA<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></div></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> </span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Kayla</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font">Wiek: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">3 lata</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wzrost:</span> </span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">85 cm</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Waga:</span> </span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">160 kg</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> </span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Urodziwa i nie za duża młodziutka lwiczka. Natura nawlekła na jej ciało gładką, jasną skórę. Sierść jest beżowa z jaśniejszym podbrzuszem, pyszczkiem i łapami. Wokół oczu również znajduje się nieco jaśniejszy włos, a także nad nosem. Ten zaś jest wątrobiany z ciemnymi plamkami. Dodatkowo od czoła aż po koniec ogona ciągnie się na jej grzbiecie ciemniejsza pręga. Ślepia ma bestia żółte z jasnoniebieskimi tęczówkami. Pędzel na jej ogonie zaś składa się ze złocistego włosia. </span></div>
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"> </span></span></span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><div align="b"><em></em><em></em><em></em>RODZINA I POWIĄZANIA<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></span></span></div></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font">MATKA:</span></span></span></span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Fuvu</span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">zmarła w wieku około ośmiu lat</span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Fuvu była bardzo jasną, piaskową lwicą z jaśniejszym podgardlem, pyskiem, brzuchem i łapami, o szczupłej i suchej aparycji. Miała duże, otoczone ciemniejszym futrem oczy w kolorze malin oraz różowy nos. Jej ogon był zakończony karmelowym pędzelkiem. Na jej pysku wiecznie gościł cierpki uśmiech ustępujący jedynie pokerowej minie.</span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> </span></span></span></span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis charakteru: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Co można powiedzieć o Fuvu? Nie była zbyt skomplikowaną osobą. W jej życiu chodziło głównie o przetrwanie, więc cały czas starała się być twardą. Nie skora do żartów, wiecznie podejrzliwie spoglądająca na otoczenie. Nikomu nie ufała (poza partnerem, choć ze zdrowym dystansem).</span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia wspólna z Kaylą:  </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Fuvu od urodzenia żyła w dzikiej krainie, która niegdyś została naznaczona zbyt dużą ilością drapieżników i kilkoma latami nieurodzaju. Za jej młodości większość drapieżników pomarła po prostu z głodu. Lata te mocno odcisnęły się zarówno na wyglądzie jak i na psychice Fuvu. Pewnego roku kraina niemal zupełnie opustoszała z drapieżników, jedynie nieliczni zdołali przeżyć te ciężkie czasy - jedną z nich była Fuvu. Samica miała już sześć lat gdy spotkała na swojej drodze samca, który był jedynie podróżnikiem. Zakochany jednak w obcej lwicy jak i w odradzającej się krainie, postanowił zostać. Wkrótce urodziła się Kayla, którą wychowała wraz z partnerem.</span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Okoliczności śmierci: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Zmarła po prostu w skutek choroby kiedy Kayla miała dwa lata. Jej ciało stało się z czasem słabe więc i postarzało się szybciej. Gdy poczuła się słabiej po prostu odeszła i spokojnie zmarła w samotności.</span><br />
</li>
</ul>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">OJCIEC:</span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Tai</span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">11 lat</span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Spory samiec o orzechowym umaszczeniu, jaśniejszym pyskiem i brzuchem. Grzywę ma potężną i w kolorze kasztanowym. Ma brązowe, karmelowe oczy i różowy nos. Mocnej budowy i ostrych rysach pyska. Wiecznie pozujący na poważnego i silnego lwa, czasem jednak uśmiecha się nieco cieplej.</span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"> </span></span></span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis charakteru: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Tai jest lwem, który stara się wypaść dobrze w swojej roli. Gdy był ojcem starał się być wymagający, ale koniec końców zawsze ujawniał miękkie serce. Cechuje go mądrość nabyta doświadczeniem i gotowość do uszanowania każdego kogo spotka. Dobry i pozytywnie patrzący na otaczający go świat.</span><br />
</li>
<li><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia wspólna z Kaylą: </span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Gdy kraina, w której żyła matka Kayli powoli wracała do swojej świetności, a roślinożercy zaczęli żyć jak w raju (gdyż wcześniejszy pomór drapieżników sprawił, że tych było tam mało), Tai wędrował drogą prowadzącą do niej. Los chciał, że spotkał na swojej drodze Fuvu, złośliwą i nieufną chudą lwicę. Tai postawił sobie za punkt honoru udowodnienie jej, że świat nie jest wcale taki zły. Fuvu nie okazała się być jednak zbyt romantyczną i przyjęła Taia tylko dlatego, że był dużym i silnym samcem. Gdy zaś on się w tym zorientował było już dla niego za późno - po prostu zakochał się w tej złośnicy (a poza tym spodziewała się jego młodych). Został więc z nią i pomagał jej we wszystkim. Wspólnie z Fuvu doczekał się tylko jednego kocięcia. Los jednak nie był dla niego wcale łaskawy, bowiem choroba jego partnerki zaczęła się powoli ujawniać już po pierwszym roku życia Kayli. Z dnia na dzień niknęła w oczach i starzała się, aż wreszcie zmarła niedługo przed drugimi urodzinami Kayli. Rozgoryczony odszedł zaraz po tym, jak okazało się, że córka była już zdolna do samodzielnego życia.</span><br />
</li>
</ul>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><em></em><em></em><em></em>STADA<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Na radzie brak</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><div align="b"><em></em><em></em><em></em>PROFIL PSYCHOLOGICZNY<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></div></span></span></span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">(stan na 06.04.2017r)</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Biedna Kayla. Los obdarzył ją prostym umysłem i duszą, choć potrafi dostrzegać piękno w zwykłych rzeczach. Wiadomą rzeczą jest, że życie niełatwo obchodzi się z wrażliwymi istotami, których powołaniem zdaje się być jedynie poszukiwanie szczęścia. Gubią się one, cierpią i łatwo je zranić. Wrażliwa Kayla jest inteligentna, ale fakt, że nie wychowała się w stadzie sprawia, że brak jej obycia, nie rozumie wielu społecznych niuansów i delikatnych zawiłości wymagających elokwencji, przez co często czuje się zagubiona. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Skrzywdzenie, którego doznała na skutek dotychczasowych interakcji z innymi lwami sprawiło, że Kayla zwyczajnie boi się innych przedstawicieli własnego gatunku. Dobrze czuje się w towarzystwie innych zwierząt a nawet w samotności starając się dostrzec piękno otoczenia. Jest neurotyczką, która w wyniku braków w umiejętnościach społecznych często reaguje emocjonalnie, nierzadko podniesionym głosem lub płaczem. Częściej w rzeczywistości piszczy i skamle niż na kogoś krzyczy.</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><div align="b">Mocne strony:</span></span></span></span></span></span></div></div>
<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- inteligentna</span><br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- spostrzegawcza </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- wrażliwa na piękno, estetka, wrażliwa na cudzą krzywdę</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- urodziwa, posiada całą gamę uroczych uśmiechów i spojrzeń</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- umie dużo mówić, więc potrafi kogoś przegadać</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- fakt, potrafi mówić, ale niestety nie ma zbyt dużego zasobu słów i czasem wychodzi na kompletną idiotkę i prostą dzikuskę</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- fakt, w porównaniu do innych lwów żyjących w stadach jest po prostu dzikuską</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- mimo iż wrażliwa na innych i na ich cierpienie, często bardziej się boi niż ma ochotę pomóc</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- jest neurotyczna </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- łatwo ją urazić</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- przyparta do muru często nie widzi innej możliwości jak podjęcie nawet śmiertelnego ryzyka, woli cierpieć fizycznie niż psychicznie</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- skora do wyolbrzymiania własnych problemów</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><em></em><em></em><em></em>HISTORIA<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dzieciństwo i młodość:</span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">         Kiedy Fuvu zrozumiała, że Tai myślał poważnie o związku z nią, postanowiła skorzystać z tej okazji, którą podsunęło jej życie. Nie zamierzała czekać na kolejnego samca, który mógłby się nią zainteresować. Dostrzegła więc w nim jedyną możliwość do posiadania dziedzica lub dziedziczki swojej krainy. W nosie miała jego i jakiekolwiek uczucia i trudno było powiedzieć czy rzeczywiście kiedykolwiek kochała Taia. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Dla Taia czas ten był zarówno piekłem jak i niebem. Żył bowiem z samicą, którą kochał szczerze i całym sercem, ale ze świadomością, że ona nie czuje do niego tego samego. Uważał jednak, że to jedyna okazja do tego by żyć w miarę szczęśliwie. Liczył bowiem, że chociaż w młodych dostrzeże jakieś światełko. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Po burzliwych początkach znajomości, szczupła piaskowa lwica w końcu przekonała się do niego w zupełności i postanowiła założyć z nim rodzinę. Wkrótce zaszła w ciążę, ale szybko okazało się, że wcale jej to nie służyło. Rosnąca w jej brzuchu córka wyciągała z matki zdrowie i chęć do życia. Niemniej urodziła bez większego problemu i wydawało się, że zaczęła dochodzić do siebie. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Jako małe dziecko Kayla nie zaznała zbyt wiele serca od matki, choć ta starała się jak mogła by wychować córkę na zaradną i samodzielną samicę. Fuvu zauważyła, że Kayla urodziła się mała i wiedziała, że na wielką i przerażającą predatorkę nie wyrośnie, więc tym więcej dokładała starań do jej twardego i surowego wychowania. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Szukając serca zwracała się do swojego ojca. Młoda wiedziała, że pod maską powagi Tai skrywa w sobie pokłady ciepła i miłości, której nie mógł przelać na partnerkę. Dlatego gdy Fuvu nie patrzyła, Tai pozwalał Kayli na zabawy i czułości. Tulił ją do snu i pokazywał tę piękniejszą stronę życia. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Gdy Kayla miała rok po Fuvu widać było, że choroba zaczynała ją trawić. Miała coraz mniej siły a nauka polowania i walki spadała na Taia coraz częściej. Matka Kayli nie pozwalała jednak na okazywanie słabości i bólu, więc gdy wiedziała, że nadchodzi jej czas - po prostu odeszła. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Kayla wraz z ojcem zostali sami, ale on nie mógł żyć dłużej na tej ziemi bez swojej ukochanej. Pewnego dnia pożegnał się z córką i odszedł w swoją stronę. </span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Szawolcs:</span></span></span></span></div>
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">       </span></span></span></span></span></span><br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Kiedy Kayla została sama była przygotowana do samotnego życia i w głębi serca dziękowała za to swojej surowej matce. Choć i ojcu była wdzięczna, że dzięki niemu nie straciła tej pogody ducha, która się w niej zrodziła. Naturalnym było, że dostrzegała piękno krainy, w której się urodziła i postrzegała swoje życie jako idealne. Nie znała życia w stadach ani grupach. Dla niej naturalnym było, że lwy żyją samotnie lub w parach, jak lamparty albo gepardy z okolicy. Uśmiechała się do antylop i tańczyła z sępami, ścigała się z hieną i spała w jednej norze z likaonem, który stał się później jej przyjacielem. Wyrosła w nieświadomości szowinizmu gatunkowego, który ma miejsce w innych krainach i wywyższa lwy. Żyła w przekonaniu, że nawet słoń musi zejdzie jej z drogi jeśli ładnie poprosi. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Jednak przyszedł taki dzień, który miał zmienić w jej życiu wszystko. Prawie jak chwila, w której Edyp poślubia własną matkę przypieczętowując swój los, tak Kayla poznała i postanowiła zaprzyjaźnić się z dziwnym nieznajomym, który nawiedził krainę. Na imię miał Szawolcs i na sporym, młodym i szarym cielsku nosił brązową i gęstą grzywę. Wyszczekany był, ale mimo iż szastał słowem na prawo i lewo, a mniemanie o sobie miał wysokie, posiadał tak wiele słów w swoim zasobie i tak szerokie miał pojęcie o świecie, że Kayla jednocześnie nie mogła wyjść z podziwu ale i czuła rosnącą frustrację. Opowiadał jej o stadach i śmiał posądzać ją o niewłaściwe zachowanie. Nigdy zaś nie wytłumaczył jej tak, żeby zrozumiała. Dlatego mimo iż chciała się z nim zaprzyjaźnić powoli rosło w niej przekonanie, że jemu pasuje przekonanie o wyższości nad nią. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Pewnego dnia jej ojczyznę nawiedziło stado lwów. Kayla była zaniepokojona tak szybkim wzrostem liczby drapieżników w krainie. Szawolcs zaoferował jej się, że pomoże jej dogadać się z nimi i powie im, że nie mogą zostać na dłużej a Kayla mu zaufała. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Szybko zorientowała się, że lwy, z którymi przyszło jej się mierzyć są takie same jak Szawolcs. Elokwentne, inteligentne i pewne siebie. Zauważając, że jej towarzysz bawił się z nimi w jakieś gierki, których Kayla ni w ząb nie rozumiała. W końcu nie wytrzymując, powiedziała im co myślała o ich pobycie na jej terytorium. Sytuacja obróciła się jednak na jej niekorzyść, zaś ona przekonana była, że Szawolcs zamiast jej pomóc tylko ją pogrążył. Mimo, że obcy obiecali opuścić krainę po kilku dniach - nie zrobiły tego. Kayla zaczęła robić się nerwowa. Dzień w dzień sprawdzała czy obcy zbierają się do odejścia. Powoli zaczęli wzbudzać w niej strach, bo nie wyglądało na to by kiedykolwiek miały zamiar odejść. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Pewnego dnia młody samiec z tegoż stada dostrzegł ją, gdy nad ranem obserwowała ich z ukrycia. Rzucił się za nią pędem. Przerażona Kayla zaczęła uciekać, ale samiec zapędził ją nad głębokie jezioro. Gdy ten postanowił ją zatrzymać, samica odruchowo smagnęła go pazurami po pysku raniąc dotkliwie. Przeraziła się, nie chciała nikogo zranić. Odruchowo chciała nieznajomemu pomóc, ale ten za nic miał jej strach. Młodzieniec wykorzystał tę okazję by udowodnić Kayli, że stado intruzów miało ją za nic i nie zamierzało odejść. Poniżył ją mówiąc, że nie ma ona dla nich żadnego znaczenia i ubliżając jej. Rozmowa, albo raczej sprzeczka, która coraz bardziej pogrążała w smutku i przytłaczała lwicę sprawiła, że nie wytrzymując napięcia rzuciła się ona w stronę jeziora. Zrozumiała ona wówczas, że po raz kolejny przegrała. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Przepłynięcie nie było łatwe, ba, Kayla była pewna, że utonie. Jednakże kilka sprzyjających fal pomogło jej dotrzeć na brzeg po drugiej stronie. Oblepiona błotem, brudna i zrozpaczona udała się w stronę pustyni.</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Nie spodziewała się tam spotkać Szawolcsa. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Stała dłuższą chwilę na skraju pustyni wciąż wahając się. Pragnęła uciec, ale bała się. Wtedy odnalazł ją jej szary towarzysz, na którego spoglądała wtedy zupełnie tak samo jak na tych obcych. Albo nawet i gorzej. Czuła się porzucona i oszukana przez Szawolcsa, ale wciąż chciała wierzyć, że zależy mu na jej przyjaźni. Nie umiała sobie poradzić z tym wszystkim. Ze stadem w jej domu, z poczuciem winy i jednocześnie z samą sobą. Po ostatniej rozmowie z młodzikiem Kayla czuła się jeszcze bardziej zagubiona. Powoli nachodziła ją myśl, że może rzeczywiście powinna pożegnać się z pięknymi równinami i ustąpić miejsca stadu? Po tej ostatniej rozmowie była pewna, że mają ją za nic. Słowa tego młodzika pobrzmiewały nieznośnie w jej głowie. Były coraz to głośniejsze i coraz to boleśniejsze. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Nic nam nie zrobisz, więc nie musimy się tobą przejmować</span>. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Doświadczenie tamtego spotkania zagoniło ją aż na skraj pustyni. Jej ogrom przerażał Kaylę, ale wyglądało na to, że to wielkie, upiorne pustkowie jest jedyną drogą ucieczki stąd. Nie wiedziała czy to morze piasków kiedyś się kończy. Nigdy nie była dalej. Zatrzymała się w tym miejscu wpatrując w przestrzeń i myśląc intensywnie. Czy powinna zostawić to wszystko za sobą i odejść? Gdzie by doszła? Czy ta pustynia ma gdzieś jakiś kres? Czy może przyjdzie jej umrzeć z braku wody i od tego palącego słońca? </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Spojrzała na swoje łapy, na których wciąż znajdowało się przylepione błoto, które przyschło do jej sierści. Zrobiła krok, a potem następny mimo iż łapy jej się trzęsły. Oczywiście wiedziała, że ich spotkanie musi zakończyć się kłótnią. Wiedziała to odkąd go tutaj zobaczyła. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Biegła tak jeszcze chwilę chcąc zgubić za sobą nieznośne słowa, ale bieg ów stawał się coraz wolniejszy. Przeradzał się w trucht a wreszcie przekształcił się w zwykły marsz. Jednak była zawzięta i nie zamierzała zawrócić. Szła dalej czując nieznośny piach, pod którym się zapadała. Trudno. Wiedziała, że podjęła jedyną słuszną decyzję. Tak, decyzję. Teraz czuła, że już zupełnie nie należy do tego miejsca. Teraz jej wątpliwości przerodziły się w realne plany i nieznośne słowa szarego lwa nie mogły tego zmienić. Słońce było wysoko, złote światło stapiało się z krajobrazem pustyni i wydawać by się mogło, że Kayla również niedługo w nim zniknie.</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Wiatr raz po raz dał o sobie znać tworząc nieznośną kurtynę ze złotego piachu. Lwica musiała się na chwilę zatrzymać i zmrużyć oczy. Potarła je łapą, a kiedy poczuła lekką ulgę piach już zupełnie opadł. Chwilę stała wpatrując się przed siebie czując, jak gorący smutek zalewa ją od środka. Nabrała powietrza w płuca wysoko unosząc nos, chcąc dodać sobie w ten sposób otuchy. Chciała powiedzieć sobie, że jest dzielna, że podjęła słuszną decyzję. Czuła jednak jej złamane serce boli jak nigdy wcześniej. Obróciła się w stronę, z której przybiegła. Nie była już jednak pewna czy to na pewno ten kierunek. Chwilę stała wpatrując się w to, co było za nią. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Wiatr powoli wzmagał się znów. Pchał ją na przód choć jej serce tak bardzo chciało zawrócić. Może miała cichą nadzieję, że Szawolcs pobiegnie za nią i ją zatrzyma? Jednak jedyne co za sobą zobaczyła to piasek, a na horyzoncie majacząca idylliczna kraina. Kayla zagryzła wargę żeby się obudzić. Żeby oprzytomnieć. Jednak dopiero tajemniczy cień nad jej głową a potem sylwetka sępa, który zakołował w pobliżu uderzyły jej do głowy. Zacisnęła powieki pozwalając wypłynąć ostatnim łzom, a potem zagryzając własny żal z podniesioną głową udała się na przód. </span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://img02.deviantart.net/f7b8/i/2017/095/9/8/kay_ucieka_by_owlyblue-db4sr6j.png" width="600" height="375" alt="[Obrazek: kay_ucieka_by_owlyblue-db4sr6j.png]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font">Dżungla:</span></span></span></span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">        </span></span></span></span></span></span></span></span></span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Kilka dni tułaczki po pustyni mocno wycieńczyła Kaylę, gdy zaś była już bliska śmierci odnalazł ją obcy, dorosły lew-niemowa. Zaniósł do pobliskiej dżungli i ocucił. Nie był jednak przygotowany na załamaną młodą lwicę, która bez pardonu wypłakała mu się w kosmatą pierś. Tym razem to on oczekiwał, że odnalazł kogoś, kto stanie się jego przyjaciółką. Jednak kilka nieporozumień i jej niechęć sprawiły, że Kayla nie umiała odnaleźć się w dżungli. Obcy samiec nie był w stanie jej udowodnić, że nie miał wobec niej złych zamiarów. W związku z tym pod osłoną nocy Kayla uciekła, chcąc znaleźć szczęście gdzieś dalej.</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><div align="b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><em></em><em></em><em></em>CIEKAWOSTKI<em></em><em></em><em></em></span></span></span></span></span></span></span></div></span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><div align="b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font">(w budowie)</span></span></span></span></span></span></span></div></span></span></span></div>
<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Monaco, Consolas, Courier, monospace;" class="mycode_font">-</span></span></span></span></span></span></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ghalib]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2364</link>
			<pubDate>Sun, 26 Mar 2017 05:15:33 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2364</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">WĄTEK W BUDOWIE :V</span></span></span></span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><em></em><em></em><em></em>METRYCZKA<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> GHALIB</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Wiek:</span></span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"> Obecnie - 5 lat, w dniu założenia postaci miał 3 lata</span></span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wzrost</span>: 120 cm</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Waga:</span> 240 kg</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Znaki szczególne:</span> Mnóstwo blizn po poparzeniach na ciele, turkusowe oczy, szczątkowa grzywa (pochodzenie z populacji znad rzeki Tsavo)</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Opis wyglądu: (budowa)</span></span></span></span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><em></em><em></em><em></em>RODZINA I POWIĄZANIA<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color">Ojciec: </span></span></span></span></span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><ul class="mycode_list"><li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span>Bato</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> zmarł w wieku około 9-10 lat</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Ze względu na swoje fizyczne warunki samiec ten był urodzonym przywódca stada. Odznaczał się mocną, zbitą budową i wysokim wzrostem. Pokryty był kawową sierścią z jaśniejszym pyskiem, podgardlem, piersią i łapami. Miał szczątkową czarną grzywę, dość sporą jak na lwa znad rzeki Tsavo. Wiecznie ciskającym gromy jasnoniebieskimi oczyma towarzyszyły ciemne obwódki. Na ciele nosił liczne blizny. </span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis charakteru:</span> Bato chyba nie odznaczał się jakoś szczególnie na tle innych przywódców stad znad rzeki Tsavo. Był twardy i nieugięty, dla swoich potomków surowy. Zwłaszcza dla synów, córki potrafił traktować ulgowo. Znany był w krainie rzeki Tsavo ze swej odwagi i wytrwałości w walce. Zawsze miał oko na wszystkie swoje stadne partnerki i dla nich bywał szczególnie wyrozumiały.</span></span><br />
</span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia wspólna z Ghalibem:</span> Chaayę, czarną jak noc lwicę, Bato przyjął do swojego stada w ramach umowy ze swoim dalekim stryjem. Należała ona (tak samo jak jej matka i siostry) do owego krewnego, ale nie mogła dłużej zostać w stadzie. Stada lwów znad Tsavo nie są duże a jeden samiec zwykle sprawuje władzę nad sześcioma lwicami. Bato miał wówczas jedynie trzy samice na swoim terytorium, zaś czarne córki stryja wyjątkowo mu się spodobały. Przyprowadziła ją do niego jej siostra imieniem Manu (tak samo czarna jak Chaaya) wypełniając w ten sposób rolę posłańca. Chaaya była młodsza od Bato o niecałe dwa lata. Szybko zaszła w ciążę by wkrótce wydać na świat dla lwiątka - kawową lwicę Alamerę i jej czarnego brata Ghaliba. Oboje dorastali pod okiem dorosłych, zaś Ghalib, podobnie jak inny syn Bato, po około sześciu miesiącach od narodzin stał się pilnym uczniem swego ojca. Bato był surowym i wymagającym nauczycielem, nie mającym litości dla przejawów słabości swoich synów i wytrwale je tępił. Gdy zaś oboje osiągnęli wiek dwóch lat, bezwzględnie nakazał im odejść.</span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Okoliczności śmierci:</span> Nie wiadomo do końca czy zginął w pożarze czy też został zabity przez człowieka (w okolicy rzeki Tsavo dochodzi do konfliktów z białymi ludźmi, którzy ingerują w tamtejsze środowisko). Ghalib odnalazł zwęglone ciało samca, które rozmiarami odpowiadało Bato. Leżał pośród martwych ciał swoich partnerek i paru kociąt (możliwe zatem, że próbował je bronić).</span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ghalib o swoim ojcu:</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">" </span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Powiem ci jako ciekawostkę, że gdy byłem w twoim wieku ojciec poradził mi jedynie, żeby nie dać się zabić. </span></span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- Jak sięgnął pamięcią to ostatnie co usłyszał od Bato to to, że gdyby chciał wrócić musiałby go zabić. Potem zdradził mu jeszcze parę ciekawostek gdzie znajdzie sprzymierzeńców na jakiś czas i to był koniec." </span></span></span></span><br />
"Gdybyś był synem mojego ojca, już dawno żyłbyś na własną łapę. Zdany na siebie - potarł łapę o kępki grzywy wyrastające na swojej piersi. - Zazdroszczę ci oczywiście, możliwości poradzenia się samca, który cię wychował. "</span><br />
</span><br />
</li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><img src="http://pre10.deviantart.net/6179/th/pre/i/2017/084/1/6/the_lesson_by_owlyblue-db3j41i.png" width="600" height="371" alt="[Obrazek: the_lesson_by_owlyblue-db3j41i.png]" class="mycode_img" /></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Matka:</span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span>Chaaya</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> Zmarła w wieku około 8 lat</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Chaaya była smukłą, czarną lwicą z ciemną pręgą ciągnącą się od czoła przez grzbiet. Pysk, podgardle, pierś i brzuch oraz łapy miała jaśniejsze. Zielone oczy otaczały jasne obwódki. Dolne płatki uszu były ciemniejsze zaś nos miała różowy. Uchodziła za okoliczną piękność.</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis charakteru:</span> Wspaniała matka. Tak można było ją opisać jednym zdaniem. Była troskliwą i mądrą lwicą. Odznaczała się sprytem i przebiegłością. Choć była uległa wobec przywódcy stada to jednak nie odmawiała swoim dzieciom ciepła i pociechy. Znana była z drobnych uszczypliwości i ironizowania.</span></span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia wspólna z Ghalibem:</span> Kiedy Manu, jej siostra, została wyznaczona przez przywódcę jej pierwotnego stada do stania się prezentem dla rosnącego w siłę siostrzeńca, ogarnął ją strach i panika. Wówczas Chaaya, odważniejsza i bardziej zdecydowania, postanowiła, że zastąpi swoją siostrę w tym obowiązku. Zarówno Bato jak i jego stryj przystali na tę propozycję i wkrótce Chaaya została wcielona do nowego stada. Urodziła tam swój pierwszy miot. Powiła dwoje lwiątek - kawową samiczę i czarnego samczyka. Nadała swoim pociechom imiona i odtąd przez dwa lata ich następnego życia miała na nich cały czas oko. Po tym jak opiekę nad Ghalibem przejął Bato, Chaaya zajęła się szkoleniem Alamery, ale zawsze starała się znaleźć czas dla swojego syna. Gdy ten ukończył dwa lata, to ona odprowadziła go na skraj terytorium należącego do Bato.</span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Okoliczności śmierci:</span></span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"> Prawdopodobnie zginęła w pożarze z całym stadem Bato.</span></span></span><br />
</li>
</ul>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><img src="http://img01.deviantart.net/f95c/i/2016/269/2/5/you_are_ready_to_go_by_owlyblue-daj09g8.png" width="600" height="372" alt="[Obrazek: you_are_ready_to_go_by_owlyblue-daj09g8.png]" class="mycode_img" /></span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Siostra:</span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span>Alamera</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek: </span>obecnie 5 lat</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu: </span>Alamera odziedziczyła po swoim ojcu umaszczenie a po matce całą resztę. Poza oczyma. Więc poza tym, że jest kawową lwicą o jaśniejszym pysku, piersi i brzuchu oraz łapach, ma ciemniejsze uszy i ciemną pręgę ciągnącą się od czoła po nasadę ogona. Pędzelek na jego końcu jest czary. Oczy zaś ma białe otoczone ciemną obwódką. Jest szczupła i dość wysoka jak na lwicę.</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis charakteru: </span>Samica odziedziczyła po swoich rodzicach wszystko co najlepsze, jeśli chodzi o charakter. Otóż jest otwarta i pełna ciepła, ale za to wytrwała w dążeniu do celu. Jest asertywna, ale jednocześnie potrafi być miła i uprzejma - a to dość niezwykłe jak na butne lwy znad rzeki Tsavo.</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia wspólna z Ghalibem: </span>Urodzona w jednym miocie ze swoim bratem Ghalibem. Początkowe tygodnie życia spędzała na wspólnej zabawie z nim i resztą przyrodniego rodzeństwa w stadzie. Chowana była na łowczynię i matkę tak jak większość lwic w tamtejszych stadach. Jednakże opuściła terytorium swojego ojca by prawdopodobnie zasilić stado innego samca. </span></span></span><br />
</li>
</ul>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><img src="http://img10.deviantart.net/7487/i/2017/084/e/d/ghalib_i_mama_by_owlyblue-db3h0uu.png" width="600" height="360" alt="[Obrazek: ghalib_i_mama_by_owlyblue-db3h0uu.png]" class="mycode_img" /></span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Brat:</span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię:</span> Lothar</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek: </span>obecnie 5 lat</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu: </span>Jasny, karmelowy samiec szczupłej budowy. Posiada jaśniejszy pysk, podgardle i brzuch. Oczy ma zielone, zaś podkreślone są jaśniejszą kreską pod dolną powieką za nad górną ciemniejszą. Na nosie ma widoczne ciemniejsze piegi. Ma na prawdę niewielką szczątkową grzywę w kasztanowym kolorze jedynie na karku.</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis charakteru: </span>Niezależny i wiecznie działający po swojemu. Indywidualista, który w nosie ma cudze zdanie, jednocześnie ma wysoką zdolność logicznego myślenia. Jest wygadany i złośliwy, ale zdecydowanie nie jest zły. Podobnie jak większość samców znad Tsavo odznacza się brawurą i odwagą w walce, a także agresją.</span></span><br />
Historia wspólna z Ghalibem: Jest synem Bato i piaskowej doświadczonej lwicy, która starsza była od przywódcy o jakieś trzy lata. Zmarła ona jednak niedługo po tym jak Lothar i jego dwie siostry przyszli na świat. Dlatego jej potomstwem zajęły się inne lwice. Tak samo jak Ghalib dorastał w poczuciu, że będzie musiał opuścić rodzinne strony. Po dwóch latach wspólnego życia odszedł ze stada na kilka dni przed Ghalibem.</span><br />
</li>
</ul>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Córka (była prowadzona przez Mirrę):</span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span>Zuri</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Matka: </span>Mirra</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek: </span>obecnie powinna mieć około 2 lat</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Czarna lwiczka o niebieskich oczach, jasnym pysku, podgardlu, piersi i podbrzuszu. </span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis charakteru: </span>Niewiele wiadomo poza tym, że była krnąbrną i żywiołową kluchą. </span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia: </span>Zniknęła razem z Mirrą parę miesięcy po tym jak przyszła na świat.</span></span></span><br />
</li>
</ul>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Syn (był prowadzony przez Sotha):</span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span>Kiburi</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Matka: </span>Mirra</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek: </span>Obecnie jakieś 2 lata</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Czarny samczyk z charakterystyczną białą plamą na czole przypominającą gwiazdę. </span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis charakteru: </span>Był raczej ponurym i niezbyt zabawowym kociakiem po tym jak jego matka wraz z Zuri zniknęły.</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia: </span>Prawdopodobnie sam odszedł przed ukończeniem drugiego roku.</span></span></span><br />
</li>
</ul>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Syn:</span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span>Zevran</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Matka: </span>Przypadkowy, przelotny romans</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opisy u usera: </span><a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=149&amp;pid=113783#pid113783" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://pbf.krollew.pl/showthread.php?ti...#pid113783</a></span></span></span><br />
</li>
</ul>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przybrany syn:</span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span>Belial</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opisy u usera: </span><a href="https://pbf.krollew.pl/member.php?action=profile&amp;uid=807" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://pbf.krollew.pl/member.php?action...le&amp;uid=807</a></span></span><br />
Historia wspólna z Ghalibem: Belial przybłąkał się do Nory, kiedy ówczesna partnerka Ghaliba - Mirra; miała swój pierwszy miot. Postanowiła go przygarnąć, zaś Ghalib zobowiązał się go przyjąć do tworzonego przez siebie wtedy stada i go wychować. Starał się więc wywiązać z tego tak długo jak przebywał na Cieniowisku (czyli mniej więcej do momentu wejścia Beliala w dorosłość). Po powrocie do krainy Ghalib darzy Beliala oschłym i nieprzychylnym spojrzeniem, jest zdania, że wychował słabeusza, ale równocześnie uważa się za winnego takiego stanu rzeczy.Ghalib o Belialu:</span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">"- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Oczywiście masz prawo poznać swoje dziedzictwo </span>- dodał. - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Skoro czujesz taką potrzebę, to może powinieneś poznać prawdę. Ja wiem tylko tyle, że Mirra przygarnęła cię i postanowiła włączyć cię do naszego potomstwa. Ale jeśli jest coś, o co chcesz mnie zapytać to pytaj."</span></span></span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">"- Jakże mógłbym mieć do ciebie pretensje? Stało się tak jak oczekiwałem. Jedynie mogę mieć pretensje do siebie. Nie sądziłem, że jesteś taki sam jak reszta Cieniowiska. Byłem naiwny."</span></span></span></span></span></span><br />
</li>
</ul>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><div align="b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><em></em><em></em><em></em>STADA<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></div></span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">STADO BATO</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">|</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">v</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">CIENIOWISKO</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">|</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">V</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">SAMOTNIK</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><em></em><em></em><em></em>PROFIL PSYCHOLOGICZNY<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">"- </span></span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><div align="b">Jeśli wiesz co chcesz osiągnąć musisz porzucić strach </span></span></div></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">- </span>odparł jedynie Iris.<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">"</span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> </span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">(stan na 27.03.2017r)</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Zawsze i wszędzie jest sobą, nigdy nie pozwala sobie na to by inni kierowali nim, albo by ulegać. Nieugięty charakter i w zasadniczych sprawach bezkompromisowość prowadzą Ghaliba nieuchronnie do zatracenia. Niezdolny do dostrzegania pozytywnych stron życia, albo raczej utracił tę umiejętność dawno temu. Można jeszcze ująć to w ten sposób, że spogląda na życie w nieco innych kategoriach niż statystyczny mieszkaniec Lwiej Ziemi. Doskonale wie jak gorzkie potrafi być życie a dowód na to często odmalowuje się w zgorzkniałej i pełnej złości minie na jego pysku. </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Nie znosi słabości, a już zwłaszcza własnej. Nieugięty i niezdolny do poddania się. Po swoim ojcu odziedziczył zdecydowanie tę, tak bardzo cenioną wśród lwów znad Tsavo brawurę. Mimo iż obecnie nie wydaje się być nadpobudliwy, a raczej opanowany i zdystansowany to jednak potrafi zaskoczyć gwałtownością i czystą agresją. Obecnie zdecydowanie woli jednak gierki słowne i przepychanki psychologiczne. Potrafi sprawiać wrażenie poczucia wyższości. Ma tendencje do nonszalancji w relacjach z innymi, ale potrafi docenić kogoś jeśli dostrzeże w kimś wartość w przez siebie pojętych kategoriach.</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Ghalib o Genbu:</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">"<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- </span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Musisz być silny. Twój wyczyn jest godny podziwu</span></span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"> - zawyrokował. Wedle jego moralności i filozofii Genbu zasługiwał na szacunek. "</span></span></span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Ghalib mimo zgodności ze swoją niezbyt przyjemną naturą posiada jeszcze inną stronę. Bagaż doświadczeń, który dźwiga z odpowiednio odmalowanym na jego postaci znużeniem sprawia, że świadomie wybrał życie w samotności. Ta zaś sprzyja rozmyślaniom, którym z namiętnościom się oddaje. Wciąż czegoś szuka. Wciąż czegoś pragnie. Czuje pustkę i niedosyt jednocześnie. Żyje z poczuciem braku czegoś ulotnego, czego nawet nie umie nazwać i sam bywa zaskoczony tym jak często przyłapuje się na melancholii. </span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Mocne strony:</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- Ghalib to <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">silna i zawzięta bestia</span>, choć stara się nie dawać sprowokować z byle powodu do użycia siły to jednak gdy już się tak stanie <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">nie zatrzyma się choćby miał zginąć w walce</span>;</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">silny charakter i kark</span> dają mu przewagę psychologiczną nad wieloma postaciami, od momentu pojawienia się buduje wokół siebie atmosferę siły i pewności siebie;</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- jest więc <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">konsekwentny</span> zarówno w utrzymywaniu swej siły psychicznej jak i w dążeniu do celu;</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- łączy sobie <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">inteligencję, spryt</span> ale i odpowiednią <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">powściągliwość</span>;</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- nigdy <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">nie stchórzy</span>;</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:</span> </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- Mimo iż sam nie daje się raczej bez powodu wciągać w problemy to jednak swoim zachowaniem <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">zdarza mu się prowokować innych</span> (czasem zaś robi to specjalnie);</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">deficyt strachu</span> sprawia, że może podejmować się ryzykownych działań (np. w imię zemsty czy uleczenia honoru - przykład w historii) mimo iż stara się mierzyć siły na zamiary;</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- zazwyczaj <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">nie budzi sympatii</span> ani ze względu na aparycję ani ze względu na sposób bycia, dlatego sam skazuje się na samotność;</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- gdzieś w głębi duszy skrywa złamane, zasuszone i nigdy nie wyleczone serce;</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">Ghalib o sobie:</span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">"- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Cóż jest tak zaszczytnego w mojej osobie? </span>- Odparł. "</span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">"- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Czy odpowiedź może być aż tak banalna?</span> - Odezwał się w końcu przenosząc wzrok na białą samicę i obserwując ją uważnie. - </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Snuję się, oto co robię.</span>"</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">"- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Potraktuj mnie więc jak cień.</span> - Odparł. Cień nie potrzebował celu, żeby się snuć."</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">"- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nie boi się duchów ten, kto sam za życia się stał jednym z nich</span> - odparł."</span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><em></em><em></em><em></em>HISTORIA<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></span></span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> Dzieciństwo i młodość:</span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">Ghalib o swoim domu:</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">"</span></span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">-</span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> Tam skąd ja pochodzę, większość roku jest sucha i gorąca. Więc też przez większość czasu nie ma zbyt wielu kolorów. </span></span></span></span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">O tak. Jedynie szara ziemia, brunatne baobaby, pożółkłe trawy i liście buszów. Jedynie przez dwa miesiące pory wilgotnej kraina pokrywa się soczystą zielenią. Sporadyczny ogień też czasem dodaje kolorów.</span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">"</span></span></div>
<br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><img src="http://img08.deviantart.net/f815/i/2017/111/5/c/once_by_owlyblue-db6o8q3.png" width="600" height="438" alt="[Obrazek: once_by_owlyblue-db6o8q3.png]" class="mycode_img" /></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Dolina rzeki Tsavo dla wielu zwierząt była niegdyś wyjątkowo nieprzyjazną krainą. Życiodajne źródło wody stanowiło oś, wokół której kręciło się życie tych, które były na tyle silne i zdeterminowane by tam mieszkać. Poza roślinożercami żyły tam stada lwów odmienne od tych, jakie można spotkać w tutejszej krainie. Żyjące tam wielkie koty tworzyły grupy składające się z kilku samic i jednego samca, który im przewodził. W jednym z takich stad żyła Chaaya, młoda lwica o ciemnym jak noc umaszczeniu. Była ona ulubioną kochanicą przywódcy imieniem Bato. Została mu podarowana przez przywódcę innego stada, który był jego krewnym. Niedługo po tym jak rozpoczęła nowe życie w stadzie Bato zaszła w ciążę. </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Ghalib urodził się w jednym miocie z kawową lwiczką Alamerą. Tydzień wcześniej inna lwica ze stada wydała na świat własne potomstwo, które składało się z dwóch lwic i jednego samca. Młode dorastały więc razem poznając spierzchniętą i surową krainę rzeki Tsavo. </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Pół roku od narodzin młodzież została podzielona na tych, którzy mogą zostać w stadzie i na tych, którzy na pewno je opuszczą - oczywistą rzeczą było, że zarówno Ghalib jak i jego przyrodni brat Lothar zostaną przepędzeni wraz z osiągnięciem dorosłości. W stadach lwów znad rzeki Tsavo samce nie tworzą żadnych koalicji i nie bawią się w budowanie ogromnych stad. </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Bato trzymał swoich synów krótko i prowadził ich ciężką łapą. Mimo to zależało mu na tym by jego synowie potrafili przeżyć w samotności. Poświęcał większość swojego czasu na ćwiczenia walk i polowań, hartował ich ciała i dusze. Nie chciał by ktokolwiek mógł myśleć, że jakikolwiek z jego męskich potomków mógłby okazać się słaby i tym samym przynieść mu wstyd. Nigdy nie dbał o więź emocjonalną z nimi.</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Co innego matka i Alamera. Gdy dzień miał się ku końcowi a chłopcy mieli wreszcie trochę wytchnienia, wtedy Chaaya wraz z córką starały się dawać Ghalibowi wsparcie i pomoc. Dorastający lew kochał je obie, szczerze i bez cienia wątpliwości. Wiedział jednak, że gdy tylko skończy drugi rok życia będzie musiał odejść i już nigdy ich nie zobaczy. </span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> Młody dorosły:</span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">Ghalib o ludziach i swojej młodości:</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">"<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">-</span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> Zasmakowałem w ich krwi. Gdy byliśmy młodzi polowaliśmy na nich dla zabawy. Zarówno na tych, których pozostawiali na pastwę losu jak i na tych, którzy bronili się zaciekle. Zakończyłem swoje sprawy z tymi zwierzętami raz na zawsze</span></span></span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"> - miał oczywiście taką nadzieję.</span> "</span></span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Po tym jak ukończył drugi rok życia, Bato twardo oznajmił, że Ghalib musi odejść. Bez cienia uczucia, tak po prostu. Młody Tsavo nie mógł go za to winić. Tak było i basta. Tej samej nocy udał się na ostatnią swoją rozmowę z matką i siostrą. Gdy zaś zbliżał się świt Chaaya odprowadziła go do granic dodając synowi otuchy. </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Pierwsze dni poza stadem minęły mu na niepewności i szukaniu celu w życiu. Dopiero uczucie głodu, które przyszło mu po kilku dniach bezcelowej wędrówki zmusiło go do skorzystania z kilku rad swojego ojca. Młodzi dorośli z okolicznych stad tworzyli grupki, żeby poradzić sobie do póki nie nabiorą odpowiednich sił by spróbować założyć własne stada. Początki nie były łatwe, bo butna i złośliwa natura lwów znad Tsavo burzyła krew w młodzieńcach i pierwsze dni mijały na bójkach i walkach o dominację. Wtedy Ghalib odkrył w sobie wiele zalet. Był silny i wytrwały i to pomogło mu odnaleźć się na szczycie hierarchii wśród agresywnych młodzików. </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Fajne to były chłopaki, ale szalone. Życie mijało typowo dla takich jak oni. Dbają o siebie dopóki nie znajdą własnych lwic, potem się rozstają. Te kilka miesięcy spędzonych w ich towarzystwie było intensywnych i owocnych w polowaniach, zwłaszcza na dwunogów. Tereny nad Tsavo znane są z obecności ludzi - zarówno tych ciemnoskórych jak i tych bladych, zaś dla grupy, do której Ghalib należał stanowili oni ulubiony przedmiot polowań. Ci dwunodzy, którzy cieszyli się wolnym życiem, mieli bowiem zwyczaj zostawiania słabych niewolników akurat na ich terytorium. Spętani i słabi ludzie to żadne wyzwanie dla lwów, dlatego kompani z grupy Ghaliba często mieli pełne brzuchy. Jednak wkrótce młodzi zaczęli polować na dziwnych, jasnych naczelnych, których też nie brakowało. Zaczęli oni wówczas zjawiać się tam dość często i zostawać. Lwy nie zastanawiały się, jaki jest cel ludzi w tym, by włazić w taką dzicz, nawet tych jasnoskórych. Dlatego Ghalib jak i reszta młodzików nie wiedziała nawet, jakim ryzykiem było zaatakowanie tych stworzeń. Pewnego dnia na trop ghalibowej grupy wpadli myśliwi i rozprawili się z kilkoma drapieżnikami za pomocą buchającej ogniem broni. Te lwy, które przeżyły szybko wyciągnęły wniosek i uciekły, w tym Ghalib. Nie były na tyle głupie by zostawać i walczyć. Drapieżniki widziały jak bardzo różniła się broń tych dziwnych, jasnych ludzi od broni tubylców. </span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Podczas ucieczki samce rozpierzchły się, a razem z czarnym samcem został tylko jeden kompan, którego mógł nazywać przyjacielem. Jednak pół roku temu ów lew wywalczył prawo do lwic w pewnym stadzie, a jak to u tsavo bywa, przyjaciele musieli się rozejść, bo jak zostało wspomniane wcześniej - właściciel haremu u tsavo nie tolerują innych samców u siebie. Dlatego też Ghalib wyruszył w dalszą, samotną drogę. Biorąc pod uwagę to, jak daleko jest rzeka Tsavo, trzeba przyznać że samiec odbył na prawdę długą drogę i poważnie oddalił się od swoich. </span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Cieniowisko: (w budowie)</span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><img src="http://img10.deviantart.net/d01e/i/2017/085/e/1/ghalib_angry_by_owlyblue-db3o4zw.png" width="600" height="400" alt="[Obrazek: ghalib_angry_by_owlyblue-db3o4zw.png]" class="mycode_img" /></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Ghalib o Cieniowisku:</span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">"- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nie mam już wpływu na to stado </span>- wzruszył ramionami. - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Straciłem nim zainteresowanie.</span> "</span></span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">"- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Coś co nigdy nie istniało, nie może przestać istnieć </span>- mówił spokojnie jakoby sama śmierć jego tonem wyzutym z uczuć przemawiała. - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nie pleć bzdur.</span> "</span></span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">"- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Musisz wiedzieć, że nie mam do czynienia z Cieniowiskiem od... przynajmniej roku... jak mi się zdaje</span> - wzruszył ramionami przenosząc nieco rozbawione spojrzenie na białolicą. </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Banda słabeuszy.</span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"> "</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">"- </span></span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">To nie jest moje stado</span></span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"> - powiedział twardo i stanowczo."</span></span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><img src="http://img04.deviantart.net/194b/i/2017/085/e/6/ghalib_nora_by_owlyblue-db3o4yo.png" width="600" height="339" alt="[Obrazek: ghalib_nora_by_owlyblue-db3o4yo.png]" class="mycode_img" /></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Ciekawostki: (w budowie)</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- Ghalib był w pełni nieplanowaną postacią, której pierwowzór powstał na Liodenie</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- Ghalib kiedyś nie był czarny:</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><img src="http://orig07.deviantart.net/fbf5/f/2017/085/0/9/ghalib_by_owlyblue-db3od6b.png" width="600" height="419" alt="[Obrazek: ghalib_by_owlyblue-db3od6b.png]" class="mycode_img" /></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- miał być totalnie złą postacią dla samego zła</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- nie jest prawdą, że nie posiada empatii</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- zeżarł kiedyś lwicę, którą zabił wraz z innymi członkami Cieniowiska</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- nie ulega wątpliwości, że jest w wielu aspektach inspirowany Darthem Vaderem</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- <a href="https://www.youtube.com/watch?v=fGas3e7p_9A" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">jego głos to zdecydowanie Tom Hiddleston</a></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- rysunki pochodzą z różnych okresów mojej radosnej twórczości soł różnią się stylem i jakością :v </span></span></span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">WĄTEK W BUDOWIE :V</span></span></span></span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><em></em><em></em><em></em>METRYCZKA<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> GHALIB</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Wiek:</span></span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"> Obecnie - 5 lat, w dniu założenia postaci miał 3 lata</span></span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wzrost</span>: 120 cm</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Waga:</span> 240 kg</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Znaki szczególne:</span> Mnóstwo blizn po poparzeniach na ciele, turkusowe oczy, szczątkowa grzywa (pochodzenie z populacji znad rzeki Tsavo)</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Opis wyglądu: (budowa)</span></span></span></span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><em></em><em></em><em></em>RODZINA I POWIĄZANIA<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color">Ojciec: </span></span></span></span></span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><ul class="mycode_list"><li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span>Bato</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> zmarł w wieku około 9-10 lat</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Ze względu na swoje fizyczne warunki samiec ten był urodzonym przywódca stada. Odznaczał się mocną, zbitą budową i wysokim wzrostem. Pokryty był kawową sierścią z jaśniejszym pyskiem, podgardlem, piersią i łapami. Miał szczątkową czarną grzywę, dość sporą jak na lwa znad rzeki Tsavo. Wiecznie ciskającym gromy jasnoniebieskimi oczyma towarzyszyły ciemne obwódki. Na ciele nosił liczne blizny. </span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis charakteru:</span> Bato chyba nie odznaczał się jakoś szczególnie na tle innych przywódców stad znad rzeki Tsavo. Był twardy i nieugięty, dla swoich potomków surowy. Zwłaszcza dla synów, córki potrafił traktować ulgowo. Znany był w krainie rzeki Tsavo ze swej odwagi i wytrwałości w walce. Zawsze miał oko na wszystkie swoje stadne partnerki i dla nich bywał szczególnie wyrozumiały.</span></span><br />
</span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia wspólna z Ghalibem:</span> Chaayę, czarną jak noc lwicę, Bato przyjął do swojego stada w ramach umowy ze swoim dalekim stryjem. Należała ona (tak samo jak jej matka i siostry) do owego krewnego, ale nie mogła dłużej zostać w stadzie. Stada lwów znad Tsavo nie są duże a jeden samiec zwykle sprawuje władzę nad sześcioma lwicami. Bato miał wówczas jedynie trzy samice na swoim terytorium, zaś czarne córki stryja wyjątkowo mu się spodobały. Przyprowadziła ją do niego jej siostra imieniem Manu (tak samo czarna jak Chaaya) wypełniając w ten sposób rolę posłańca. Chaaya była młodsza od Bato o niecałe dwa lata. Szybko zaszła w ciążę by wkrótce wydać na świat dla lwiątka - kawową lwicę Alamerę i jej czarnego brata Ghaliba. Oboje dorastali pod okiem dorosłych, zaś Ghalib, podobnie jak inny syn Bato, po około sześciu miesiącach od narodzin stał się pilnym uczniem swego ojca. Bato był surowym i wymagającym nauczycielem, nie mającym litości dla przejawów słabości swoich synów i wytrwale je tępił. Gdy zaś oboje osiągnęli wiek dwóch lat, bezwzględnie nakazał im odejść.</span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Okoliczności śmierci:</span> Nie wiadomo do końca czy zginął w pożarze czy też został zabity przez człowieka (w okolicy rzeki Tsavo dochodzi do konfliktów z białymi ludźmi, którzy ingerują w tamtejsze środowisko). Ghalib odnalazł zwęglone ciało samca, które rozmiarami odpowiadało Bato. Leżał pośród martwych ciał swoich partnerek i paru kociąt (możliwe zatem, że próbował je bronić).</span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ghalib o swoim ojcu:</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">" </span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Powiem ci jako ciekawostkę, że gdy byłem w twoim wieku ojciec poradził mi jedynie, żeby nie dać się zabić. </span></span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- Jak sięgnął pamięcią to ostatnie co usłyszał od Bato to to, że gdyby chciał wrócić musiałby go zabić. Potem zdradził mu jeszcze parę ciekawostek gdzie znajdzie sprzymierzeńców na jakiś czas i to był koniec." </span></span></span></span><br />
"Gdybyś był synem mojego ojca, już dawno żyłbyś na własną łapę. Zdany na siebie - potarł łapę o kępki grzywy wyrastające na swojej piersi. - Zazdroszczę ci oczywiście, możliwości poradzenia się samca, który cię wychował. "</span><br />
</span><br />
</li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><img src="http://pre10.deviantart.net/6179/th/pre/i/2017/084/1/6/the_lesson_by_owlyblue-db3j41i.png" width="600" height="371" alt="[Obrazek: the_lesson_by_owlyblue-db3j41i.png]" class="mycode_img" /></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Matka:</span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span>Chaaya</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> Zmarła w wieku około 8 lat</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Chaaya była smukłą, czarną lwicą z ciemną pręgą ciągnącą się od czoła przez grzbiet. Pysk, podgardle, pierś i brzuch oraz łapy miała jaśniejsze. Zielone oczy otaczały jasne obwódki. Dolne płatki uszu były ciemniejsze zaś nos miała różowy. Uchodziła za okoliczną piękność.</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis charakteru:</span> Wspaniała matka. Tak można było ją opisać jednym zdaniem. Była troskliwą i mądrą lwicą. Odznaczała się sprytem i przebiegłością. Choć była uległa wobec przywódcy stada to jednak nie odmawiała swoim dzieciom ciepła i pociechy. Znana była z drobnych uszczypliwości i ironizowania.</span></span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia wspólna z Ghalibem:</span> Kiedy Manu, jej siostra, została wyznaczona przez przywódcę jej pierwotnego stada do stania się prezentem dla rosnącego w siłę siostrzeńca, ogarnął ją strach i panika. Wówczas Chaaya, odważniejsza i bardziej zdecydowania, postanowiła, że zastąpi swoją siostrę w tym obowiązku. Zarówno Bato jak i jego stryj przystali na tę propozycję i wkrótce Chaaya została wcielona do nowego stada. Urodziła tam swój pierwszy miot. Powiła dwoje lwiątek - kawową samiczę i czarnego samczyka. Nadała swoim pociechom imiona i odtąd przez dwa lata ich następnego życia miała na nich cały czas oko. Po tym jak opiekę nad Ghalibem przejął Bato, Chaaya zajęła się szkoleniem Alamery, ale zawsze starała się znaleźć czas dla swojego syna. Gdy ten ukończył dwa lata, to ona odprowadziła go na skraj terytorium należącego do Bato.</span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Okoliczności śmierci:</span></span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"> Prawdopodobnie zginęła w pożarze z całym stadem Bato.</span></span></span><br />
</li>
</ul>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><img src="http://img01.deviantart.net/f95c/i/2016/269/2/5/you_are_ready_to_go_by_owlyblue-daj09g8.png" width="600" height="372" alt="[Obrazek: you_are_ready_to_go_by_owlyblue-daj09g8.png]" class="mycode_img" /></span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Siostra:</span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span>Alamera</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek: </span>obecnie 5 lat</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu: </span>Alamera odziedziczyła po swoim ojcu umaszczenie a po matce całą resztę. Poza oczyma. Więc poza tym, że jest kawową lwicą o jaśniejszym pysku, piersi i brzuchu oraz łapach, ma ciemniejsze uszy i ciemną pręgę ciągnącą się od czoła po nasadę ogona. Pędzelek na jego końcu jest czary. Oczy zaś ma białe otoczone ciemną obwódką. Jest szczupła i dość wysoka jak na lwicę.</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis charakteru: </span>Samica odziedziczyła po swoich rodzicach wszystko co najlepsze, jeśli chodzi o charakter. Otóż jest otwarta i pełna ciepła, ale za to wytrwała w dążeniu do celu. Jest asertywna, ale jednocześnie potrafi być miła i uprzejma - a to dość niezwykłe jak na butne lwy znad rzeki Tsavo.</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia wspólna z Ghalibem: </span>Urodzona w jednym miocie ze swoim bratem Ghalibem. Początkowe tygodnie życia spędzała na wspólnej zabawie z nim i resztą przyrodniego rodzeństwa w stadzie. Chowana była na łowczynię i matkę tak jak większość lwic w tamtejszych stadach. Jednakże opuściła terytorium swojego ojca by prawdopodobnie zasilić stado innego samca. </span></span></span><br />
</li>
</ul>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><img src="http://img10.deviantart.net/7487/i/2017/084/e/d/ghalib_i_mama_by_owlyblue-db3h0uu.png" width="600" height="360" alt="[Obrazek: ghalib_i_mama_by_owlyblue-db3h0uu.png]" class="mycode_img" /></span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Brat:</span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię:</span> Lothar</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek: </span>obecnie 5 lat</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu: </span>Jasny, karmelowy samiec szczupłej budowy. Posiada jaśniejszy pysk, podgardle i brzuch. Oczy ma zielone, zaś podkreślone są jaśniejszą kreską pod dolną powieką za nad górną ciemniejszą. Na nosie ma widoczne ciemniejsze piegi. Ma na prawdę niewielką szczątkową grzywę w kasztanowym kolorze jedynie na karku.</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis charakteru: </span>Niezależny i wiecznie działający po swojemu. Indywidualista, który w nosie ma cudze zdanie, jednocześnie ma wysoką zdolność logicznego myślenia. Jest wygadany i złośliwy, ale zdecydowanie nie jest zły. Podobnie jak większość samców znad Tsavo odznacza się brawurą i odwagą w walce, a także agresją.</span></span><br />
Historia wspólna z Ghalibem: Jest synem Bato i piaskowej doświadczonej lwicy, która starsza była od przywódcy o jakieś trzy lata. Zmarła ona jednak niedługo po tym jak Lothar i jego dwie siostry przyszli na świat. Dlatego jej potomstwem zajęły się inne lwice. Tak samo jak Ghalib dorastał w poczuciu, że będzie musiał opuścić rodzinne strony. Po dwóch latach wspólnego życia odszedł ze stada na kilka dni przed Ghalibem.</span><br />
</li>
</ul>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Córka (była prowadzona przez Mirrę):</span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span>Zuri</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Matka: </span>Mirra</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek: </span>obecnie powinna mieć około 2 lat</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Czarna lwiczka o niebieskich oczach, jasnym pysku, podgardlu, piersi i podbrzuszu. </span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis charakteru: </span>Niewiele wiadomo poza tym, że była krnąbrną i żywiołową kluchą. </span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia: </span>Zniknęła razem z Mirrą parę miesięcy po tym jak przyszła na świat.</span></span></span><br />
</li>
</ul>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Syn (był prowadzony przez Sotha):</span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span>Kiburi</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Matka: </span>Mirra</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek: </span>Obecnie jakieś 2 lata</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Czarny samczyk z charakterystyczną białą plamą na czole przypominającą gwiazdę. </span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis charakteru: </span>Był raczej ponurym i niezbyt zabawowym kociakiem po tym jak jego matka wraz z Zuri zniknęły.</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia: </span>Prawdopodobnie sam odszedł przed ukończeniem drugiego roku.</span></span></span><br />
</li>
</ul>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Syn:</span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span>Zevran</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Matka: </span>Przypadkowy, przelotny romans</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opisy u usera: </span><a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=149&amp;pid=113783#pid113783" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://pbf.krollew.pl/showthread.php?ti...#pid113783</a></span></span></span><br />
</li>
</ul>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przybrany syn:</span></span></span></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Imię: </span>Belial</span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opisy u usera: </span><a href="https://pbf.krollew.pl/member.php?action=profile&amp;uid=807" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://pbf.krollew.pl/member.php?action...le&amp;uid=807</a></span></span><br />
Historia wspólna z Ghalibem: Belial przybłąkał się do Nory, kiedy ówczesna partnerka Ghaliba - Mirra; miała swój pierwszy miot. Postanowiła go przygarnąć, zaś Ghalib zobowiązał się go przyjąć do tworzonego przez siebie wtedy stada i go wychować. Starał się więc wywiązać z tego tak długo jak przebywał na Cieniowisku (czyli mniej więcej do momentu wejścia Beliala w dorosłość). Po powrocie do krainy Ghalib darzy Beliala oschłym i nieprzychylnym spojrzeniem, jest zdania, że wychował słabeusza, ale równocześnie uważa się za winnego takiego stanu rzeczy.Ghalib o Belialu:</span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">"- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Oczywiście masz prawo poznać swoje dziedzictwo </span>- dodał. - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Skoro czujesz taką potrzebę, to może powinieneś poznać prawdę. Ja wiem tylko tyle, że Mirra przygarnęła cię i postanowiła włączyć cię do naszego potomstwa. Ale jeśli jest coś, o co chcesz mnie zapytać to pytaj."</span></span></span></span></span><br />
</li>
<li><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">"- Jakże mógłbym mieć do ciebie pretensje? Stało się tak jak oczekiwałem. Jedynie mogę mieć pretensje do siebie. Nie sądziłem, że jesteś taki sam jak reszta Cieniowiska. Byłem naiwny."</span></span></span></span></span></span><br />
</li>
</ul>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><div align="b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><em></em><em></em><em></em>STADA<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></div></span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">STADO BATO</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">|</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">v</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">CIENIOWISKO</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">|</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">V</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">SAMOTNIK</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><em></em><em></em><em></em>PROFIL PSYCHOLOGICZNY<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">"- </span></span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><div align="b">Jeśli wiesz co chcesz osiągnąć musisz porzucić strach </span></span></div></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">- </span>odparł jedynie Iris.<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">"</span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> </span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">(stan na 27.03.2017r)</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Zawsze i wszędzie jest sobą, nigdy nie pozwala sobie na to by inni kierowali nim, albo by ulegać. Nieugięty charakter i w zasadniczych sprawach bezkompromisowość prowadzą Ghaliba nieuchronnie do zatracenia. Niezdolny do dostrzegania pozytywnych stron życia, albo raczej utracił tę umiejętność dawno temu. Można jeszcze ująć to w ten sposób, że spogląda na życie w nieco innych kategoriach niż statystyczny mieszkaniec Lwiej Ziemi. Doskonale wie jak gorzkie potrafi być życie a dowód na to często odmalowuje się w zgorzkniałej i pełnej złości minie na jego pysku. </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Nie znosi słabości, a już zwłaszcza własnej. Nieugięty i niezdolny do poddania się. Po swoim ojcu odziedziczył zdecydowanie tę, tak bardzo cenioną wśród lwów znad Tsavo brawurę. Mimo iż obecnie nie wydaje się być nadpobudliwy, a raczej opanowany i zdystansowany to jednak potrafi zaskoczyć gwałtownością i czystą agresją. Obecnie zdecydowanie woli jednak gierki słowne i przepychanki psychologiczne. Potrafi sprawiać wrażenie poczucia wyższości. Ma tendencje do nonszalancji w relacjach z innymi, ale potrafi docenić kogoś jeśli dostrzeże w kimś wartość w przez siebie pojętych kategoriach.</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Ghalib o Genbu:</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">"<span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">- </span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Musisz być silny. Twój wyczyn jest godny podziwu</span></span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"> - zawyrokował. Wedle jego moralności i filozofii Genbu zasługiwał na szacunek. "</span></span></span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Ghalib mimo zgodności ze swoją niezbyt przyjemną naturą posiada jeszcze inną stronę. Bagaż doświadczeń, który dźwiga z odpowiednio odmalowanym na jego postaci znużeniem sprawia, że świadomie wybrał życie w samotności. Ta zaś sprzyja rozmyślaniom, którym z namiętnościom się oddaje. Wciąż czegoś szuka. Wciąż czegoś pragnie. Czuje pustkę i niedosyt jednocześnie. Żyje z poczuciem braku czegoś ulotnego, czego nawet nie umie nazwać i sam bywa zaskoczony tym jak często przyłapuje się na melancholii. </span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Mocne strony:</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- Ghalib to <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">silna i zawzięta bestia</span>, choć stara się nie dawać sprowokować z byle powodu do użycia siły to jednak gdy już się tak stanie <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">nie zatrzyma się choćby miał zginąć w walce</span>;</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">silny charakter i kark</span> dają mu przewagę psychologiczną nad wieloma postaciami, od momentu pojawienia się buduje wokół siebie atmosferę siły i pewności siebie;</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- jest więc <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">konsekwentny</span> zarówno w utrzymywaniu swej siły psychicznej jak i w dążeniu do celu;</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- łączy sobie <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">inteligencję, spryt</span> ale i odpowiednią <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">powściągliwość</span>;</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- nigdy <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">nie stchórzy</span>;</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:</span> </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- Mimo iż sam nie daje się raczej bez powodu wciągać w problemy to jednak swoim zachowaniem <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">zdarza mu się prowokować innych</span> (czasem zaś robi to specjalnie);</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">deficyt strachu</span> sprawia, że może podejmować się ryzykownych działań (np. w imię zemsty czy uleczenia honoru - przykład w historii) mimo iż stara się mierzyć siły na zamiary;</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- zazwyczaj <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">nie budzi sympatii</span> ani ze względu na aparycję ani ze względu na sposób bycia, dlatego sam skazuje się na samotność;</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- gdzieś w głębi duszy skrywa złamane, zasuszone i nigdy nie wyleczone serce;</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">Ghalib o sobie:</span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">"- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Cóż jest tak zaszczytnego w mojej osobie? </span>- Odparł. "</span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">"- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Czy odpowiedź może być aż tak banalna?</span> - Odezwał się w końcu przenosząc wzrok na białą samicę i obserwując ją uważnie. - </span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Snuję się, oto co robię.</span>"</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">"- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Potraktuj mnie więc jak cień.</span> - Odparł. Cień nie potrzebował celu, żeby się snuć."</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">"- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nie boi się duchów ten, kto sam za życia się stał jednym z nich</span> - odparł."</span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><em></em><em></em><em></em>HISTORIA<em></em><em></em><em></em>_</span></span></span></span></span></span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> Dzieciństwo i młodość:</span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">Ghalib o swoim domu:</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">"</span></span><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">-</span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> Tam skąd ja pochodzę, większość roku jest sucha i gorąca. Więc też przez większość czasu nie ma zbyt wielu kolorów. </span></span></span></span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">O tak. Jedynie szara ziemia, brunatne baobaby, pożółkłe trawy i liście buszów. Jedynie przez dwa miesiące pory wilgotnej kraina pokrywa się soczystą zielenią. Sporadyczny ogień też czasem dodaje kolorów.</span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">"</span></span></div>
<br />
<span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><img src="http://img08.deviantart.net/f815/i/2017/111/5/c/once_by_owlyblue-db6o8q3.png" width="600" height="438" alt="[Obrazek: once_by_owlyblue-db6o8q3.png]" class="mycode_img" /></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Dolina rzeki Tsavo dla wielu zwierząt była niegdyś wyjątkowo nieprzyjazną krainą. Życiodajne źródło wody stanowiło oś, wokół której kręciło się życie tych, które były na tyle silne i zdeterminowane by tam mieszkać. Poza roślinożercami żyły tam stada lwów odmienne od tych, jakie można spotkać w tutejszej krainie. Żyjące tam wielkie koty tworzyły grupy składające się z kilku samic i jednego samca, który im przewodził. W jednym z takich stad żyła Chaaya, młoda lwica o ciemnym jak noc umaszczeniu. Była ona ulubioną kochanicą przywódcy imieniem Bato. Została mu podarowana przez przywódcę innego stada, który był jego krewnym. Niedługo po tym jak rozpoczęła nowe życie w stadzie Bato zaszła w ciążę. </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Ghalib urodził się w jednym miocie z kawową lwiczką Alamerą. Tydzień wcześniej inna lwica ze stada wydała na świat własne potomstwo, które składało się z dwóch lwic i jednego samca. Młode dorastały więc razem poznając spierzchniętą i surową krainę rzeki Tsavo. </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Pół roku od narodzin młodzież została podzielona na tych, którzy mogą zostać w stadzie i na tych, którzy na pewno je opuszczą - oczywistą rzeczą było, że zarówno Ghalib jak i jego przyrodni brat Lothar zostaną przepędzeni wraz z osiągnięciem dorosłości. W stadach lwów znad rzeki Tsavo samce nie tworzą żadnych koalicji i nie bawią się w budowanie ogromnych stad. </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Bato trzymał swoich synów krótko i prowadził ich ciężką łapą. Mimo to zależało mu na tym by jego synowie potrafili przeżyć w samotności. Poświęcał większość swojego czasu na ćwiczenia walk i polowań, hartował ich ciała i dusze. Nie chciał by ktokolwiek mógł myśleć, że jakikolwiek z jego męskich potomków mógłby okazać się słaby i tym samym przynieść mu wstyd. Nigdy nie dbał o więź emocjonalną z nimi.</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Co innego matka i Alamera. Gdy dzień miał się ku końcowi a chłopcy mieli wreszcie trochę wytchnienia, wtedy Chaaya wraz z córką starały się dawać Ghalibowi wsparcie i pomoc. Dorastający lew kochał je obie, szczerze i bez cienia wątpliwości. Wiedział jednak, że gdy tylko skończy drugi rok życia będzie musiał odejść i już nigdy ich nie zobaczy. </span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> Młody dorosły:</span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">Ghalib o ludziach i swojej młodości:</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">"<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">-</span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> Zasmakowałem w ich krwi. Gdy byliśmy młodzi polowaliśmy na nich dla zabawy. Zarówno na tych, których pozostawiali na pastwę losu jak i na tych, którzy bronili się zaciekle. Zakończyłem swoje sprawy z tymi zwierzętami raz na zawsze</span></span></span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"> - miał oczywiście taką nadzieję.</span> "</span></span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Po tym jak ukończył drugi rok życia, Bato twardo oznajmił, że Ghalib musi odejść. Bez cienia uczucia, tak po prostu. Młody Tsavo nie mógł go za to winić. Tak było i basta. Tej samej nocy udał się na ostatnią swoją rozmowę z matką i siostrą. Gdy zaś zbliżał się świt Chaaya odprowadziła go do granic dodając synowi otuchy. </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Pierwsze dni poza stadem minęły mu na niepewności i szukaniu celu w życiu. Dopiero uczucie głodu, które przyszło mu po kilku dniach bezcelowej wędrówki zmusiło go do skorzystania z kilku rad swojego ojca. Młodzi dorośli z okolicznych stad tworzyli grupki, żeby poradzić sobie do póki nie nabiorą odpowiednich sił by spróbować założyć własne stada. Początki nie były łatwe, bo butna i złośliwa natura lwów znad Tsavo burzyła krew w młodzieńcach i pierwsze dni mijały na bójkach i walkach o dominację. Wtedy Ghalib odkrył w sobie wiele zalet. Był silny i wytrwały i to pomogło mu odnaleźć się na szczycie hierarchii wśród agresywnych młodzików. </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Fajne to były chłopaki, ale szalone. Życie mijało typowo dla takich jak oni. Dbają o siebie dopóki nie znajdą własnych lwic, potem się rozstają. Te kilka miesięcy spędzonych w ich towarzystwie było intensywnych i owocnych w polowaniach, zwłaszcza na dwunogów. Tereny nad Tsavo znane są z obecności ludzi - zarówno tych ciemnoskórych jak i tych bladych, zaś dla grupy, do której Ghalib należał stanowili oni ulubiony przedmiot polowań. Ci dwunodzy, którzy cieszyli się wolnym życiem, mieli bowiem zwyczaj zostawiania słabych niewolników akurat na ich terytorium. Spętani i słabi ludzie to żadne wyzwanie dla lwów, dlatego kompani z grupy Ghaliba często mieli pełne brzuchy. Jednak wkrótce młodzi zaczęli polować na dziwnych, jasnych naczelnych, których też nie brakowało. Zaczęli oni wówczas zjawiać się tam dość często i zostawać. Lwy nie zastanawiały się, jaki jest cel ludzi w tym, by włazić w taką dzicz, nawet tych jasnoskórych. Dlatego Ghalib jak i reszta młodzików nie wiedziała nawet, jakim ryzykiem było zaatakowanie tych stworzeń. Pewnego dnia na trop ghalibowej grupy wpadli myśliwi i rozprawili się z kilkoma drapieżnikami za pomocą buchającej ogniem broni. Te lwy, które przeżyły szybko wyciągnęły wniosek i uciekły, w tym Ghalib. Nie były na tyle głupie by zostawać i walczyć. Drapieżniki widziały jak bardzo różniła się broń tych dziwnych, jasnych ludzi od broni tubylców. </span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">Podczas ucieczki samce rozpierzchły się, a razem z czarnym samcem został tylko jeden kompan, którego mógł nazywać przyjacielem. Jednak pół roku temu ów lew wywalczył prawo do lwic w pewnym stadzie, a jak to u tsavo bywa, przyjaciele musieli się rozejść, bo jak zostało wspomniane wcześniej - właściciel haremu u tsavo nie tolerują innych samców u siebie. Dlatego też Ghalib wyruszył w dalszą, samotną drogę. Biorąc pod uwagę to, jak daleko jest rzeka Tsavo, trzeba przyznać że samiec odbył na prawdę długą drogę i poważnie oddalił się od swoich. </span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Cieniowisko: (w budowie)</span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><img src="http://img10.deviantart.net/d01e/i/2017/085/e/1/ghalib_angry_by_owlyblue-db3o4zw.png" width="600" height="400" alt="[Obrazek: ghalib_angry_by_owlyblue-db3o4zw.png]" class="mycode_img" /></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Ghalib o Cieniowisku:</span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">"- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nie mam już wpływu na to stado </span>- wzruszył ramionami. - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Straciłem nim zainteresowanie.</span> "</span></span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">"- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Coś co nigdy nie istniało, nie może przestać istnieć </span>- mówił spokojnie jakoby sama śmierć jego tonem wyzutym z uczuć przemawiała. - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nie pleć bzdur.</span> "</span></span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">"- <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Musisz wiedzieć, że nie mam do czynienia z Cieniowiskiem od... przynajmniej roku... jak mi się zdaje</span> - wzruszył ramionami przenosząc nieco rozbawione spojrzenie na białolicą. </span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">Banda słabeuszy.</span></span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"> "</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">"- </span></span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">To nie jest moje stado</span></span></span><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"> - powiedział twardo i stanowczo."</span></span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><img src="http://img04.deviantart.net/194b/i/2017/085/e/6/ghalib_nora_by_owlyblue-db3o4yo.png" width="600" height="339" alt="[Obrazek: ghalib_nora_by_owlyblue-db3o4yo.png]" class="mycode_img" /></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Ciekawostki: (w budowie)</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- Ghalib był w pełni nieplanowaną postacią, której pierwowzór powstał na Liodenie</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- Ghalib kiedyś nie był czarny:</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><img src="http://orig07.deviantart.net/fbf5/f/2017/085/0/9/ghalib_by_owlyblue-db3od6b.png" width="600" height="419" alt="[Obrazek: ghalib_by_owlyblue-db3od6b.png]" class="mycode_img" /></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- miał być totalnie złą postacią dla samego zła</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- nie jest prawdą, że nie posiada empatii</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- zeżarł kiedyś lwicę, którą zabił wraz z innymi członkami Cieniowiska</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- nie ulega wątpliwości, że jest w wielu aspektach inspirowany Darthem Vaderem</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- <a href="https://www.youtube.com/watch?v=fGas3e7p_9A" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">jego głos to zdecydowanie Tom Hiddleston</a></span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #3d3d3d;" class="mycode_color"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">- rysunki pochodzą z różnych okresów mojej radosnej twórczości soł różnią się stylem i jakością :v </span></span></span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Callum]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2334</link>
			<pubDate>Tue, 07 Mar 2017 13:41:24 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2334</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"> <span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #cccccc;" class="mycode_color">☙</span> </span></span><span style="color: #663366;" class="mycode_color">Callum</span> <span style="color: #cccccc;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">❧</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #666666;" class="mycode_color"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Czteroletni Lew</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Samotnik</span></span><br />
<br />
<span style="color: #cccccc;" class="mycode_color"><br />
<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #cccccc;" class="mycode_color">☙</span></span></span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">charakter</span><span style="color: #cccccc;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">❧</span></span></span></span></div>
Jak na kogoś tak krótko żyjącego Call ma już całkiem poukładane w głowie. Chociaż cel jego drogi jeszcze nie został mu podany.<br />
 Pozorna pewność z jaką kroczy jest wypełniona kleistym gazem braku wiary w siebie i obaw. Na szczęście gazy mają to do siebie, że nie wylatują ze szczelnych naczyń,  a on szczelnie w sobie tłumi wszystkie obawy i lęki.  Na pierwszy rzut oka oschły z niego typ. Małomówny i zamyślony. Wydaje się być osobą opanowaną wręcz nieprzeciętnie spokojną. Zdarza się nawet, że ktoś określi go mianem miłego i przyjaznego- „Po prostu nie umie się odnaleźć.” Prawda jednak nieco odbiega od prezentowanej okładki. Jego małomówność, można spróbować nazwać specyficzną. Lubi mówić, jeśli ma do powiedzenia coś ciekawego (oczywiście w jego mniemaniu) lub jeśli wie, że ktoś za chwilę nie rzuci się aby wydłubać mu oczy. Ponadto miły obraz jaki mógłby wokół siebie stworzyć psuje się gdy w ust wylewa mu się wodospad sarkazmu i zgrabnie odzianej kpiny. Mimo tej odrobiny arogancji, jest on dobrym i uważnym słuchaczem. Raczej nie zdarza mu się przerywać, Sam tego bardzo nie lubi. Typ stratega i obserwatora. Porywczość nigdy nim nie kierowała. Nigdy też nie był urodzonym wojownikiem. Unika otwartych konfliktów. Ufa bardziej ciętemu językowi, niż sile łap i ostro zakończonym pazurom. <br />
Trzeba powiedzieć, że Call jest egoistą, bez dwóch zdań. Jest i tyle. Nigdy nie wierzył w większe dobro i na pewno nie dałby się zabić za kogoś obcego. Oczywiści jeśli ktoś zajmuje w jego życiu dostatecznie ważne miejsce, to zapewne byłby zdolny do poświęceń. Ale jak dotąd na jego drodze nie stanął nikt godny miana chociażby przyjaciela. Czy jest on złą postacią? Oh, do takiego wniosku sam by nie doszedł. Mimo całej jego zgryzoty nie jest jednak zły.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"> <span style="color: #cccccc;" class="mycode_color"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #cccccc;" class="mycode_color">☙</span></span></span></span><span style="color: #cccccc;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">aparycja</span><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">❧</span></span></span></span></div>
<br />
Porusza się z może aż nazbyt przesadnym dostojeństwem. Trochę powłócząc łapami, tak jak by stawiał je z lekką niechęcią czy może łaską dla ziemi, po której kroczy. <br />
Jak na lwa  drobnej budowy. Raczej wielkości samicy niż samca w swoim wieku. Zwinny i nie obdarzony dużą siłą. Sierść ma kolor szaro-złoty. Może lekko podchodzący pod brunatny. Ciemniejsze pasma biegną mu w z dłuż kręgosłup i zachodzą w kierunku łap. Grzywa i końcówka ogona mają rdzawy odcień. Nie zbyt pokaźna.<br />
  Łeb nieduży,  podłużny, o ostrych rysach. Wokół rdzawobrązowych oczu ciemne obwódki. <br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #cccccc;" class="mycode_color"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #cccccc;" class="mycode_color">☙</span></span></span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">przeszłość</span><span style="color: #cccccc;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">❧</span></span></span></span></div>
<br />
Wychowała go matka. Biała lwica o kryształowym spojrzeniu.  Ojca zna tylko z opowieści. <br />
Urodził się jako najmniejszy w miocie. Ale jak widać nie wpłynęło to na niego negatywnie.  Podczas zabaw szybko nauczył się, że nie ma szans z silniejszym rodzeństwem. <br />
Pewnego ciepłego dnia gdy jego nieznośne rodzeństwo oddawało się swawolnym zabawą położyła się obok niego matka.  Bił od niej ten dziwny zapach dający otuchę i bezpieczeństwo. Mały lew głowę miał położona na przednich łapach i spod przymrużonych powiek patrzył na świat. Jednak gdy matka znalazła się tak blisko drgnął lekko i zerknął na nią.<br />
"Co robisz?" - spytała miękkim aksamitnym głosem. Mały nieznacznie wzdrygnął się w geście niewiedzy."Czemu do nich nie dołączysz?"<br />
"Nie chcę" - mruknął malec. <br />
"Skoro uważasz, że nie masz sans podczas takiej zabawy, możesz spróbować znaleźć ich słabe punkty i wykorzystać je. Zobacz jemu na przykład trzęsą się nogi" kiwnęła głową stronę jednego z kociaków. Oczy Callum'a powędrowały we wskazanym kierunku. Chwilę przyglądał się potyczce dwóch braci. "Jeśli nie chcesz bawić się z nimi, wykorzystaj czas na analizowanie otoczenia" dodała po czym wstała i przeciągnął się. Od tamtego czasu Call nadal poświęcał równie mała ilość czasu na zabawy z rodzeństwem, ale teraz gdy ich unikał coraz częściej z zainteresowaniem przyglądał się otoczeniu. <br />
W życiu każdego przychodzi taki moment gdy po raz pierwszy spotyka się ze śmiercią.  Call spotkał ja już jako kociak, chociaż nie przyszła do niego. Pewnego popołudnia wraz z wiatrem przybył na sawannę wielki skrzydlaty cień. Rodzicielki nie było wówczas z potomstwem, oddaliła się na polowanie. Większość rozkosznego miotu siedziała w stosunkowo chłodnym cieniu. Prócz parze chyba największych i najbardziej rozbrykanych z rodzeństwa. Wspięli się na wielki kamień, który wystawał z ziemi nieopodal i próbowali polować na jaszczurki. Robili to jednak bardzo nieudolnie, bo wszystkie im uciekały. Wówczas wielki cień zniżył lot i zapikował na jedno z lwiątek. W ciągu paru sekund porwał go w przestworza. Widzieli złota szamoczącą się plamkę oddalającą się wraz ze skrzydlatym intruzem. Było to szokujące przeżycie dla małego Callum'a. <br />
Kolejnym mocnym kopniakiem od życia, było zniknięcie białej lwicy. Nastąpiło to długi czas po śmierci jednego z braci. Tym razem miot był już starszy i  uczył się polować na coś większego niż jaszczurki.  Zazwyczaj jednak kociaki wychodziły z gęstych traw dopiero na koniec lekcji. Głównie obserwowały polowanie matki. Miało być tak i tym razem. Lwica skradała się do swojej ofiary po czym atakowała. Puściła się pędem za potencjalnym obiadem i zniknęła potomstwu z oczu. Mijał czas. Godzina, dwie, w końcu wieczór zamienił się w ciemna noc. A gdy ta ustała i jasność świtu zaczęła razić lwiątka, poczuły dreszcz niepokoju. Czekały w miejscu cały kolejny dzień. A z kolejnymi promieniami słońca ruszyły śladem, którym zniknęła ich matka. Przeszły razem kilka kilometrów głodne i przerażone. Jednak nie spotkały na swojej drodze, żadnego śladu obecności lwicy. W tedy powstała pierwsza prawdziwa kłótnia. Nie mogąc się porozumieć lwiątka rozdzieliły się. Callum poszedł wraz z dwiema siostrami kierunku wodopoju. <br />
Chociaż pogodzenie się z prawdopodobną śmiercią matki było trudne, w końcu przyszedł taki dzień, gdy łatwiej było o tym myśleć w ten sposób. <br />
Trzeba przyznać, że trójce młodych lwiątek powodziło się całkiem dobrze. Strategiczny umysł Call'a i ich zwinność i siła dobrze ze sobą współgrały. Nauczyli się do siebie szacunku i współpracy miedzy sobą. Chociaż Call przebywając z nimi widział większe korzyści dla siebie niż dla nich, był pewnie, że one go nie zostawią. I tak było. Było, ponieważ półtorej roku temu na skutek wypadku sytuacja uległa zmianie. Łapy poniosły rodzeństwo ku wąwozowi. Szli powoli przy jednej z krawędzi rozprawiając o ostatnim polowaniu, które zakończyło się dużym sukcesem. Byli w dobrych humorach i nawet kotłujące się nad nimi czarne chmury nie mogły im go zepsuć. Chcieli znaleźć przyjemne miejsce do przeczekania ulewy która miała nadejść. Ich nieśpieszne tępo i lekceważące podejście do żywiołu przeważyło szalę. Z nieba runęły ciężkie krople i zerwał się wiatr. Dmuchało na tyle mocno, że ledwo można było iść wyznaczonym kursem. Bez zbędnych słów ustalili, że trzeba pędem znaleźć się w jakiejś szczelinie między skałami, jeśli nie chcą by wiatr ich zdmuchnął do wąwozu. Puścili się biegiem.<br />
Call trzymał się raczej z tyłu, gdy jeden z silniejszych podmuch przesunął go o parę metrów ku przepaści.  Zdążył wbić pazury w uciekającą mu spod łap ziemię. Była jednak już na tyle mokra, że nie pomogło mu to w żaden sposób. Nie wiedział co go uratowało.  W jaki sposób to przeżył. Gdy się obudził świeciło już słońce. Każdy centymetr ciała bolał go okrutnie ale żył. Zaraz jednak się okazało, że płynąca woda musiała przenieść go dobry kawał drogi. Nie rozumiał jakim cudem się nie utopił ani niczego nie połamał. Rozumiał jednak, że odnalezienie sióstr teraz będzie równie trudne jak odnalezienie matki, po pamiętnym zniknięciu. Mogły też skończyć dużo mnie szczęśliwie od niego. <br />
Chcąc nie chcąc zebrał się w sobie i wówczas zaczęła się jego samotna podróż. <br />
<br />
Od pamiętnego upadku, zauważył, że cierpi na niewytłumaczalny lęk przed wysokością.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"> <span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #cccccc;" class="mycode_color">☙</span> </span></span><span style="color: #663366;" class="mycode_color">Callum</span> <span style="color: #cccccc;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">❧</span></span></span><br />
<br />
<span style="color: #666666;" class="mycode_color"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Czteroletni Lew</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Samotnik</span></span><br />
<br />
<span style="color: #cccccc;" class="mycode_color"><br />
<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #cccccc;" class="mycode_color">☙</span></span></span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">charakter</span><span style="color: #cccccc;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">❧</span></span></span></span></div>
Jak na kogoś tak krótko żyjącego Call ma już całkiem poukładane w głowie. Chociaż cel jego drogi jeszcze nie został mu podany.<br />
 Pozorna pewność z jaką kroczy jest wypełniona kleistym gazem braku wiary w siebie i obaw. Na szczęście gazy mają to do siebie, że nie wylatują ze szczelnych naczyń,  a on szczelnie w sobie tłumi wszystkie obawy i lęki.  Na pierwszy rzut oka oschły z niego typ. Małomówny i zamyślony. Wydaje się być osobą opanowaną wręcz nieprzeciętnie spokojną. Zdarza się nawet, że ktoś określi go mianem miłego i przyjaznego- „Po prostu nie umie się odnaleźć.” Prawda jednak nieco odbiega od prezentowanej okładki. Jego małomówność, można spróbować nazwać specyficzną. Lubi mówić, jeśli ma do powiedzenia coś ciekawego (oczywiście w jego mniemaniu) lub jeśli wie, że ktoś za chwilę nie rzuci się aby wydłubać mu oczy. Ponadto miły obraz jaki mógłby wokół siebie stworzyć psuje się gdy w ust wylewa mu się wodospad sarkazmu i zgrabnie odzianej kpiny. Mimo tej odrobiny arogancji, jest on dobrym i uważnym słuchaczem. Raczej nie zdarza mu się przerywać, Sam tego bardzo nie lubi. Typ stratega i obserwatora. Porywczość nigdy nim nie kierowała. Nigdy też nie był urodzonym wojownikiem. Unika otwartych konfliktów. Ufa bardziej ciętemu językowi, niż sile łap i ostro zakończonym pazurom. <br />
Trzeba powiedzieć, że Call jest egoistą, bez dwóch zdań. Jest i tyle. Nigdy nie wierzył w większe dobro i na pewno nie dałby się zabić za kogoś obcego. Oczywiści jeśli ktoś zajmuje w jego życiu dostatecznie ważne miejsce, to zapewne byłby zdolny do poświęceń. Ale jak dotąd na jego drodze nie stanął nikt godny miana chociażby przyjaciela. Czy jest on złą postacią? Oh, do takiego wniosku sam by nie doszedł. Mimo całej jego zgryzoty nie jest jednak zły.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"> <span style="color: #cccccc;" class="mycode_color"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #cccccc;" class="mycode_color">☙</span></span></span></span><span style="color: #cccccc;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">aparycja</span><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">❧</span></span></span></span></div>
<br />
Porusza się z może aż nazbyt przesadnym dostojeństwem. Trochę powłócząc łapami, tak jak by stawiał je z lekką niechęcią czy może łaską dla ziemi, po której kroczy. <br />
Jak na lwa  drobnej budowy. Raczej wielkości samicy niż samca w swoim wieku. Zwinny i nie obdarzony dużą siłą. Sierść ma kolor szaro-złoty. Może lekko podchodzący pod brunatny. Ciemniejsze pasma biegną mu w z dłuż kręgosłup i zachodzą w kierunku łap. Grzywa i końcówka ogona mają rdzawy odcień. Nie zbyt pokaźna.<br />
  Łeb nieduży,  podłużny, o ostrych rysach. Wokół rdzawobrązowych oczu ciemne obwódki. <br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #cccccc;" class="mycode_color"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #cccccc;" class="mycode_color">☙</span></span></span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">przeszłość</span><span style="color: #cccccc;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">❧</span></span></span></span></div>
<br />
Wychowała go matka. Biała lwica o kryształowym spojrzeniu.  Ojca zna tylko z opowieści. <br />
Urodził się jako najmniejszy w miocie. Ale jak widać nie wpłynęło to na niego negatywnie.  Podczas zabaw szybko nauczył się, że nie ma szans z silniejszym rodzeństwem. <br />
Pewnego ciepłego dnia gdy jego nieznośne rodzeństwo oddawało się swawolnym zabawą położyła się obok niego matka.  Bił od niej ten dziwny zapach dający otuchę i bezpieczeństwo. Mały lew głowę miał położona na przednich łapach i spod przymrużonych powiek patrzył na świat. Jednak gdy matka znalazła się tak blisko drgnął lekko i zerknął na nią.<br />
"Co robisz?" - spytała miękkim aksamitnym głosem. Mały nieznacznie wzdrygnął się w geście niewiedzy."Czemu do nich nie dołączysz?"<br />
"Nie chcę" - mruknął malec. <br />
"Skoro uważasz, że nie masz sans podczas takiej zabawy, możesz spróbować znaleźć ich słabe punkty i wykorzystać je. Zobacz jemu na przykład trzęsą się nogi" kiwnęła głową stronę jednego z kociaków. Oczy Callum'a powędrowały we wskazanym kierunku. Chwilę przyglądał się potyczce dwóch braci. "Jeśli nie chcesz bawić się z nimi, wykorzystaj czas na analizowanie otoczenia" dodała po czym wstała i przeciągnął się. Od tamtego czasu Call nadal poświęcał równie mała ilość czasu na zabawy z rodzeństwem, ale teraz gdy ich unikał coraz częściej z zainteresowaniem przyglądał się otoczeniu. <br />
W życiu każdego przychodzi taki moment gdy po raz pierwszy spotyka się ze śmiercią.  Call spotkał ja już jako kociak, chociaż nie przyszła do niego. Pewnego popołudnia wraz z wiatrem przybył na sawannę wielki skrzydlaty cień. Rodzicielki nie było wówczas z potomstwem, oddaliła się na polowanie. Większość rozkosznego miotu siedziała w stosunkowo chłodnym cieniu. Prócz parze chyba największych i najbardziej rozbrykanych z rodzeństwa. Wspięli się na wielki kamień, który wystawał z ziemi nieopodal i próbowali polować na jaszczurki. Robili to jednak bardzo nieudolnie, bo wszystkie im uciekały. Wówczas wielki cień zniżył lot i zapikował na jedno z lwiątek. W ciągu paru sekund porwał go w przestworza. Widzieli złota szamoczącą się plamkę oddalającą się wraz ze skrzydlatym intruzem. Było to szokujące przeżycie dla małego Callum'a. <br />
Kolejnym mocnym kopniakiem od życia, było zniknięcie białej lwicy. Nastąpiło to długi czas po śmierci jednego z braci. Tym razem miot był już starszy i  uczył się polować na coś większego niż jaszczurki.  Zazwyczaj jednak kociaki wychodziły z gęstych traw dopiero na koniec lekcji. Głównie obserwowały polowanie matki. Miało być tak i tym razem. Lwica skradała się do swojej ofiary po czym atakowała. Puściła się pędem za potencjalnym obiadem i zniknęła potomstwu z oczu. Mijał czas. Godzina, dwie, w końcu wieczór zamienił się w ciemna noc. A gdy ta ustała i jasność świtu zaczęła razić lwiątka, poczuły dreszcz niepokoju. Czekały w miejscu cały kolejny dzień. A z kolejnymi promieniami słońca ruszyły śladem, którym zniknęła ich matka. Przeszły razem kilka kilometrów głodne i przerażone. Jednak nie spotkały na swojej drodze, żadnego śladu obecności lwicy. W tedy powstała pierwsza prawdziwa kłótnia. Nie mogąc się porozumieć lwiątka rozdzieliły się. Callum poszedł wraz z dwiema siostrami kierunku wodopoju. <br />
Chociaż pogodzenie się z prawdopodobną śmiercią matki było trudne, w końcu przyszedł taki dzień, gdy łatwiej było o tym myśleć w ten sposób. <br />
Trzeba przyznać, że trójce młodych lwiątek powodziło się całkiem dobrze. Strategiczny umysł Call'a i ich zwinność i siła dobrze ze sobą współgrały. Nauczyli się do siebie szacunku i współpracy miedzy sobą. Chociaż Call przebywając z nimi widział większe korzyści dla siebie niż dla nich, był pewnie, że one go nie zostawią. I tak było. Było, ponieważ półtorej roku temu na skutek wypadku sytuacja uległa zmianie. Łapy poniosły rodzeństwo ku wąwozowi. Szli powoli przy jednej z krawędzi rozprawiając o ostatnim polowaniu, które zakończyło się dużym sukcesem. Byli w dobrych humorach i nawet kotłujące się nad nimi czarne chmury nie mogły im go zepsuć. Chcieli znaleźć przyjemne miejsce do przeczekania ulewy która miała nadejść. Ich nieśpieszne tępo i lekceważące podejście do żywiołu przeważyło szalę. Z nieba runęły ciężkie krople i zerwał się wiatr. Dmuchało na tyle mocno, że ledwo można było iść wyznaczonym kursem. Bez zbędnych słów ustalili, że trzeba pędem znaleźć się w jakiejś szczelinie między skałami, jeśli nie chcą by wiatr ich zdmuchnął do wąwozu. Puścili się biegiem.<br />
Call trzymał się raczej z tyłu, gdy jeden z silniejszych podmuch przesunął go o parę metrów ku przepaści.  Zdążył wbić pazury w uciekającą mu spod łap ziemię. Była jednak już na tyle mokra, że nie pomogło mu to w żaden sposób. Nie wiedział co go uratowało.  W jaki sposób to przeżył. Gdy się obudził świeciło już słońce. Każdy centymetr ciała bolał go okrutnie ale żył. Zaraz jednak się okazało, że płynąca woda musiała przenieść go dobry kawał drogi. Nie rozumiał jakim cudem się nie utopił ani niczego nie połamał. Rozumiał jednak, że odnalezienie sióstr teraz będzie równie trudne jak odnalezienie matki, po pamiętnym zniknięciu. Mogły też skończyć dużo mnie szczęśliwie od niego. <br />
Chcąc nie chcąc zebrał się w sobie i wówczas zaczęła się jego samotna podróż. <br />
<br />
Od pamiętnego upadku, zauważył, że cierpi na niewytłumaczalny lęk przed wysokością.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Bjorn/Talvedu'ul]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2253</link>
			<pubDate>Tue, 17 Jan 2017 06:51:51 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2253</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano: </span>Niegdyś Bastian, potem był Bjorn, a teraz nastał Talvedu'ul Nahmir (korona-zimy wierność-furia)<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina: <br />
</span> Nader &amp; Shaza -- rodzice<br />
 3 żywych braci i 15 sióstr<br />
 Kami -- partnerka<br />
 Kaiser, Raziel -- synowie<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:<br />
 </span>ponad 8 lat<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado: </span>Srebrne Landy -&gt; Szkarłatny Świt -&gt; Cinis -&gt; Królestwo Mgły i Popiołu<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:<br />
</span>Łagodny dla rodziny, uwielbia lwiątka. Jest jednak trudnym charakterem, poniekąd, głównie przez trudne dzieciństwo i nieco kompleksów z którymi próbuje sobie radzić. Lojalny do bólu, wierny niczym piesek. Ma zapędy mentorskie, chętnie uczy i pomaga w zdobywaniu doświadczenia. Raczej cichy, nie odzywa się kiedy nie jest to potrzebne, i raczej waży słowa nim je wypowie. W walce bezlitosny i nieodpowiedzialny, często zdarza mu się pozwolić się zranić tylko po to, by mieć przeciwnika tam, gdzie chce. Uwielbia być doceniany i zauważany, lubi kiedy inni mu ufają i na nim polegają. Od młodszych i mniej doświadczonych oczekuje zasłużonego szacunku, a chamstwo i tym podobne stara się tępić jak tylko może. Zawsze daje z siebie wszystko, jest perfekcjonistą.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu: <br />
</span>ponadprzeciętnej wielkości lew berberyjski, kudłaty i mięciutki w każdych warunkach. Ogromna grzywa w kolorze jasnobeżowym, z białą grzywką i gardzielą. Muskularny, nieco zesztywniały--jest raczej wolny i przeciętnie zwinny, ale za to silny i wytrzymały. <br />
Lewa łapa niegdyś złamana jest lekko krzywa i przyozdobiona głębokimi szramami. Lewa strona pyska oszpecona długimi bliznami, od kącika ust co nadaje mu charakterystyczny wygląd, jakby się uśmiechał. Mała blizna po lewej stronie ust dopełnia dzieła Matumaini, a prawe oko nie siedzi już tam, gdzie powinno. Pusty oczodół przekreślony jest dwoma bliznami, pamiątka z Bitwy o Oazę, gdzie został poturbowany przez stado małp.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:<br />
</span>czasem jest zbyt grzeczny i za mało stanowczy. Ma słabość do wątłych, jasnych lwic, i prawdopodobnie dałby się zmanipulować takiej. Fizycznie niedomaga, zależnie od pogody może być jeszcze gorzej--wieczny ból i sztywność w dolnym odcinku kręgosłupa i bioder, blokujące się kolano. Czasem zbyt mało mówi.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Mocne strony:<br />
</span>wytrzymałość na ból i ogromna stamina oraz siła. Trzeźwość umysłu--dużo myśli, zauważa, analizuje. Nie wpada w ślepą furię. Lojalność i oddanie stadu. Ambicja. <br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span><br />
urodził się na ziemiach na północy, zwanymi Białymi, Szarymi lub Śnieżnymi Landami. Jego stadu przewodził jego ojciec, który wyczekiwał syna od długiego czasu. Kiedy wreszcie Bastian przyszedł na świat, jego ojciec wpadł w furię--młode nie było do niego podobne, było białe, a w okolicy był tylko jeden biały berber: przywódca innego stada z okolicy. Bastian przeżył, i król jakoś pogodził się ze zdradą swojej ulubionej lwicy. Tak sobie dorastał, by kilka miesięcy potem być świadkiem tragedii--jego ojciec zamordował nowonarodzone lwiątko i jego matkę, bo i to było białe. Oszalały został odciągnięty przez ciotki Bastiana, a po wygnaniu jego ojca ze stada, władzę przejął jego stryj, który kochał go i wychowywał jak własnego syna.<br />
Po około roku stosunki między stadem Bastiana a sąsiednim zaczęły się psuć--ich król był tyranem, rozpustnikiem i uzurpatorem, i najwyraźniej miał ochotę na lwice ze stada miśka. Wybuchła wojna, którą Bastianowa rodzina przegrała. Bastian już wtedy wiedział, że biały król ze wschodu był jego biologicznym ojcem, że jego matka oddawała mu się tylko po to, by zapobiec wojnie. Chciał z nim walczyć, ale stryj kazał mu uciekać, i nigdy nie wracać.<br />
<br />
Bastian samotnie ruszył na południe, i w końcu dotarł do Krainy Czterech Stad, a na powitanie został pogryziony przez hieny które akurat zalały te ziemie niczym tsunami. Uciekając przed watahą wpadł na Matumaini, i to ona wprowadziła go w życie w tej okolicy. Oboje byli w podobnym wieku, i szybko się zaprzyjaźnili--potem zakochali.<br />
Szczenięca miłość nie trwała jednak długo, bowiem którejś nocy w przypływie zazdrości Bastian siłą pokrył Matumaini, a po kilku tygodniach jego przeszłość go dogoniła. Stres, wspomnienia, niepewność zrobiły swoje, i Bastian załamał się, w efekcie tracąc pamięć o wszystkim. Jedyne, co pamiętał to Matumaini i to, że byli razem, ale w jego świecie lwiątka z którymi Matu była w ciąży nie były jego. Zarzucił jej zdradę, a gdy ta się okociła, Bjorn porwał dwóch synów, i uciekł daleko, w końcu trafiając na ziemie Szkarłatnego Świtu.<br />
<br />
Spotkał Kami, a ta od razu wyczuła że młode są wycieńczone i głodne. Bastian poprosił ją o pomoc, w zamian za służbę. Kami przystała na tą propozycję, i oddała lwiątka Shirze, która była akurat karmiąca. Od tamtej pory Bastian stopniowo tracił więź z synami, i w końcu zdecydował że nie są jego, i że nie powinien się nimi przejmować--porzucił ich, i zrobiło mu się lżej na sercu.<br />
Nie pamiętał swojego imienia. Imię Bjorn nadała mu Kami po tym, jak lew oficjalnie dołączył do Świtu.<br />
<br />
Służył kudłatej zmorze najlepiej jak tylko mógł, wziął udział w bitwie o Oazę w której stracił oko a zyskał nowe blizny, zbliżył się do przywódczyni. Zostali parą, ale nie obnosili się z tym--wystarczyło, że mieli siebie, a Bjorn był zaszczycony mogąc uczynić Kami szczęśliwą.<br />
<br />
Po paru miesiącach opuścił te Krainę bez słowa, odzyskując wspomnienia o ojcu tyranie. Chciał zobaczyć, co teraz dzieje się w jego domu. Potem wrócił, pewien że Kami nie będzie chciała już go przyjąć, jednak stało się inaczej.<br />
Po paru miesiącach Bjorn znów zniknął, tym razem by zbliżyć się do ojca i go zabić. Była to misja samobójcza, ale w pewnym momencie przypomniały mu się słowa Kami: jesteś więcej wart żywy, nie poświęcaj życia dla błahego powodu. Tak też zrobił, pozostał w stadzie ojca tyrana, i szukał okazji, bezpiecznej na tyle, by ujść z tego z życiem. Stało się tak, iż Bjorn został czempionem króla, jego ulubieńcem, synem idealnym.<br />
Kazano mu walczyć bez powodu, mordować własny gatunek i nie tylko. Trwał w tym piekle przez wiele miesięcy a może i lat, a jego ostatecznym sprawdzianem było zabicie krokodyla, który grasował w pobliskim stawie.<br />
Walka była długa i ciężka, i Bjorn stracił w niej ogon, ale zdołał pokonać bestię--jej ogon został później oberwany ze skóry, obrobiony w ogniu, i umocowany na zadzie Bjorna tak, by przypominał jego własny, który utracił. Trofeum było ciężkie i niewygodne, jednak Bjorn nie mógł go zdjąć--obraziłoby to króla i jego poddanych, którzy przygotowali szkielet dla czempiona.<br />
<br />
Wrócił do Kami, i znów zostało mu to wybaczone. Szybko znów zniknął--bez trofeum, i z zamiarem uwolnienia swoich ziem z łap niezrównoważonego króla. Sprytnie wywołał wojnę domową, którą wykorzystał do oddzielenia wiernych króla od tych, którzy mieli go dosyć, i tak oto wdał się w najdłuższą bitwę swojego życia, która trwała nieprzerwanie 4 dni, dopóki ostatni wierny nie padł. Bjorn spił wiele krwi swoich przyrodnich braci i sióstr, ale pozostali byli przy nim, i okrzyknęli go nowym królem. Bjorn starał się odbudować wszystko, a kiedy miał już pewność, że wszystko było w porządku, pozostawił władzę w łapach najbliższego mu brata i wyruszył w świat, szukać króla tyrana który uciekł przed niechybną śmiercią.<br />
<br />
Szukał go przez długi czas nadaremnie--potem postanowił wrócić do Kami, tam gdzie jego miejsce, i zaufać braciom z zamordowaniem ich ojca gdyby tylko się pojawił.<br />
Kami znów go przyjęła, i tym razem Bjorn wiedział już, że nie odejdzie już nigdy więcej. Kocha Kami, i czuje się związany z rodziną której przewodzi. Chce pozostać przy niej i wychować z nią potomka, i już do końca życia pomagać i odciążać ją od obowiązków królowej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano: </span>Niegdyś Bastian, potem był Bjorn, a teraz nastał Talvedu'ul Nahmir (korona-zimy wierność-furia)<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina: <br />
</span> Nader &amp; Shaza -- rodzice<br />
 3 żywych braci i 15 sióstr<br />
 Kami -- partnerka<br />
 Kaiser, Raziel -- synowie<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:<br />
 </span>ponad 8 lat<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado: </span>Srebrne Landy -&gt; Szkarłatny Świt -&gt; Cinis -&gt; Królestwo Mgły i Popiołu<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:<br />
</span>Łagodny dla rodziny, uwielbia lwiątka. Jest jednak trudnym charakterem, poniekąd, głównie przez trudne dzieciństwo i nieco kompleksów z którymi próbuje sobie radzić. Lojalny do bólu, wierny niczym piesek. Ma zapędy mentorskie, chętnie uczy i pomaga w zdobywaniu doświadczenia. Raczej cichy, nie odzywa się kiedy nie jest to potrzebne, i raczej waży słowa nim je wypowie. W walce bezlitosny i nieodpowiedzialny, często zdarza mu się pozwolić się zranić tylko po to, by mieć przeciwnika tam, gdzie chce. Uwielbia być doceniany i zauważany, lubi kiedy inni mu ufają i na nim polegają. Od młodszych i mniej doświadczonych oczekuje zasłużonego szacunku, a chamstwo i tym podobne stara się tępić jak tylko może. Zawsze daje z siebie wszystko, jest perfekcjonistą.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu: <br />
</span>ponadprzeciętnej wielkości lew berberyjski, kudłaty i mięciutki w każdych warunkach. Ogromna grzywa w kolorze jasnobeżowym, z białą grzywką i gardzielą. Muskularny, nieco zesztywniały--jest raczej wolny i przeciętnie zwinny, ale za to silny i wytrzymały. <br />
Lewa łapa niegdyś złamana jest lekko krzywa i przyozdobiona głębokimi szramami. Lewa strona pyska oszpecona długimi bliznami, od kącika ust co nadaje mu charakterystyczny wygląd, jakby się uśmiechał. Mała blizna po lewej stronie ust dopełnia dzieła Matumaini, a prawe oko nie siedzi już tam, gdzie powinno. Pusty oczodół przekreślony jest dwoma bliznami, pamiątka z Bitwy o Oazę, gdzie został poturbowany przez stado małp.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony:<br />
</span>czasem jest zbyt grzeczny i za mało stanowczy. Ma słabość do wątłych, jasnych lwic, i prawdopodobnie dałby się zmanipulować takiej. Fizycznie niedomaga, zależnie od pogody może być jeszcze gorzej--wieczny ból i sztywność w dolnym odcinku kręgosłupa i bioder, blokujące się kolano. Czasem zbyt mało mówi.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Mocne strony:<br />
</span>wytrzymałość na ból i ogromna stamina oraz siła. Trzeźwość umysłu--dużo myśli, zauważa, analizuje. Nie wpada w ślepą furię. Lojalność i oddanie stadu. Ambicja. <br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span><br />
urodził się na ziemiach na północy, zwanymi Białymi, Szarymi lub Śnieżnymi Landami. Jego stadu przewodził jego ojciec, który wyczekiwał syna od długiego czasu. Kiedy wreszcie Bastian przyszedł na świat, jego ojciec wpadł w furię--młode nie było do niego podobne, było białe, a w okolicy był tylko jeden biały berber: przywódca innego stada z okolicy. Bastian przeżył, i król jakoś pogodził się ze zdradą swojej ulubionej lwicy. Tak sobie dorastał, by kilka miesięcy potem być świadkiem tragedii--jego ojciec zamordował nowonarodzone lwiątko i jego matkę, bo i to było białe. Oszalały został odciągnięty przez ciotki Bastiana, a po wygnaniu jego ojca ze stada, władzę przejął jego stryj, który kochał go i wychowywał jak własnego syna.<br />
Po około roku stosunki między stadem Bastiana a sąsiednim zaczęły się psuć--ich król był tyranem, rozpustnikiem i uzurpatorem, i najwyraźniej miał ochotę na lwice ze stada miśka. Wybuchła wojna, którą Bastianowa rodzina przegrała. Bastian już wtedy wiedział, że biały król ze wschodu był jego biologicznym ojcem, że jego matka oddawała mu się tylko po to, by zapobiec wojnie. Chciał z nim walczyć, ale stryj kazał mu uciekać, i nigdy nie wracać.<br />
<br />
Bastian samotnie ruszył na południe, i w końcu dotarł do Krainy Czterech Stad, a na powitanie został pogryziony przez hieny które akurat zalały te ziemie niczym tsunami. Uciekając przed watahą wpadł na Matumaini, i to ona wprowadziła go w życie w tej okolicy. Oboje byli w podobnym wieku, i szybko się zaprzyjaźnili--potem zakochali.<br />
Szczenięca miłość nie trwała jednak długo, bowiem którejś nocy w przypływie zazdrości Bastian siłą pokrył Matumaini, a po kilku tygodniach jego przeszłość go dogoniła. Stres, wspomnienia, niepewność zrobiły swoje, i Bastian załamał się, w efekcie tracąc pamięć o wszystkim. Jedyne, co pamiętał to Matumaini i to, że byli razem, ale w jego świecie lwiątka z którymi Matu była w ciąży nie były jego. Zarzucił jej zdradę, a gdy ta się okociła, Bjorn porwał dwóch synów, i uciekł daleko, w końcu trafiając na ziemie Szkarłatnego Świtu.<br />
<br />
Spotkał Kami, a ta od razu wyczuła że młode są wycieńczone i głodne. Bastian poprosił ją o pomoc, w zamian za służbę. Kami przystała na tą propozycję, i oddała lwiątka Shirze, która była akurat karmiąca. Od tamtej pory Bastian stopniowo tracił więź z synami, i w końcu zdecydował że nie są jego, i że nie powinien się nimi przejmować--porzucił ich, i zrobiło mu się lżej na sercu.<br />
Nie pamiętał swojego imienia. Imię Bjorn nadała mu Kami po tym, jak lew oficjalnie dołączył do Świtu.<br />
<br />
Służył kudłatej zmorze najlepiej jak tylko mógł, wziął udział w bitwie o Oazę w której stracił oko a zyskał nowe blizny, zbliżył się do przywódczyni. Zostali parą, ale nie obnosili się z tym--wystarczyło, że mieli siebie, a Bjorn był zaszczycony mogąc uczynić Kami szczęśliwą.<br />
<br />
Po paru miesiącach opuścił te Krainę bez słowa, odzyskując wspomnienia o ojcu tyranie. Chciał zobaczyć, co teraz dzieje się w jego domu. Potem wrócił, pewien że Kami nie będzie chciała już go przyjąć, jednak stało się inaczej.<br />
Po paru miesiącach Bjorn znów zniknął, tym razem by zbliżyć się do ojca i go zabić. Była to misja samobójcza, ale w pewnym momencie przypomniały mu się słowa Kami: jesteś więcej wart żywy, nie poświęcaj życia dla błahego powodu. Tak też zrobił, pozostał w stadzie ojca tyrana, i szukał okazji, bezpiecznej na tyle, by ujść z tego z życiem. Stało się tak, iż Bjorn został czempionem króla, jego ulubieńcem, synem idealnym.<br />
Kazano mu walczyć bez powodu, mordować własny gatunek i nie tylko. Trwał w tym piekle przez wiele miesięcy a może i lat, a jego ostatecznym sprawdzianem było zabicie krokodyla, który grasował w pobliskim stawie.<br />
Walka była długa i ciężka, i Bjorn stracił w niej ogon, ale zdołał pokonać bestię--jej ogon został później oberwany ze skóry, obrobiony w ogniu, i umocowany na zadzie Bjorna tak, by przypominał jego własny, który utracił. Trofeum było ciężkie i niewygodne, jednak Bjorn nie mógł go zdjąć--obraziłoby to króla i jego poddanych, którzy przygotowali szkielet dla czempiona.<br />
<br />
Wrócił do Kami, i znów zostało mu to wybaczone. Szybko znów zniknął--bez trofeum, i z zamiarem uwolnienia swoich ziem z łap niezrównoważonego króla. Sprytnie wywołał wojnę domową, którą wykorzystał do oddzielenia wiernych króla od tych, którzy mieli go dosyć, i tak oto wdał się w najdłuższą bitwę swojego życia, która trwała nieprzerwanie 4 dni, dopóki ostatni wierny nie padł. Bjorn spił wiele krwi swoich przyrodnich braci i sióstr, ale pozostali byli przy nim, i okrzyknęli go nowym królem. Bjorn starał się odbudować wszystko, a kiedy miał już pewność, że wszystko było w porządku, pozostawił władzę w łapach najbliższego mu brata i wyruszył w świat, szukać króla tyrana który uciekł przed niechybną śmiercią.<br />
<br />
Szukał go przez długi czas nadaremnie--potem postanowił wrócić do Kami, tam gdzie jego miejsce, i zaufać braciom z zamordowaniem ich ojca gdyby tylko się pojawił.<br />
Kami znów go przyjęła, i tym razem Bjorn wiedział już, że nie odejdzie już nigdy więcej. Kocha Kami, i czuje się związany z rodziną której przewodzi. Chce pozostać przy niej i wychować z nią potomka, i już do końca życia pomagać i odciążać ją od obowiązków królowej.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Gyda]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2123</link>
			<pubDate>Thu, 10 Nov 2016 23:26:58 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2123</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><img src="http://orig06.deviantart.net/ffaa/f/2016/348/3/3/podstawy_by_gydda-darn2ez.png" alt="[Obrazek: podstawy_by_gydda-darn2ez.png]" class="mycode_img" /></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> Skadim <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span> nadane przez rodziców, Gyda <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span> przybrane</span><br />
</li>
<li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> Postać założona 19 września 2015 roku, aktualny wiek w profilu</span><br />
</li>
<li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> Lwia Ziemia (stado rodzinne)</span><br />
</li>
<li><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Posty napisane przed 23 lipca 2016 roku nie są mojego autorstwa</span><br />
</li>
</ul>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><img src="http://orig00.deviantart.net/e3fe/f/2016/348/7/9/rodzina_by_gydda-darn2eu.png" alt="[Obrazek: rodzina_by_gydda-darn2eu.png]" class="mycode_img" /></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Krewni w linii prostej:</span> Skanda alias Ragnar+ (ojciec), Vasanti Vei (matka), Vitani+ (babka/Vasanti), Zira+ (prababka/Vasanti)</span><br />
</li>
<li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Krewni w linii bocznej:</span> Setkar (brat), Sigrun (siostra), Sören (brat), Frigg (siostra przyrodnia/Skanda), Furaha (przybrany brat przyrodni/Vasanti), Kifo (p. brat przyrodni/Vasanti), Shi (p. brat przyrodni/Skanda), Shiya (p. siostra przyrodnia/Skanda), Rikka (kuzynka/Vinity), Shujaa (kuzyn/Vinity), Venety (ciotka/Vasanti), Vinity (ciotka/Vasanti)</span><br />
</li>
<li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><a href="http://familyecho.com/?p=NY7AT&amp;c=ni28b3yim&amp;f=483640971346499573" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">► Miejsce na drzewie genealogicznym forum</a></span><br />
</li>
</ul>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><img src="http://orig04.deviantart.net/ba95/f/2016/348/2/a/aparycja_by_gydda-darn2ff.png" alt="[Obrazek: aparycja_by_gydda-darn2ff.png]" class="mycode_img" /></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Dorastający Gyda zaczyna tracić dziecięcy bezkształt. Chociaż nadal jego proporcjom daleko do harmonii, jaką będą się charakteryzowały po osiągnięciu przez lwa dojrzałości fizycznej, coraz łatwiej dostrzec cechy osobnicze podrostka. Gyda rośnie na małego lwa, nie większego od przeciętnej samicy. Jego sylwetka może być w najlepszym razie krępa; niewielkie gabaryty i powolny metabolizm są przyczynami szybkiego przybierania przezeń na wadze, a co za tym idzie <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span> tracenia ogólnej sprawności, gibkości. Remedium na to będzie trening, intensywny i najprawdopodobniej nigdy w stu procentach skuteczny. Lew będzie okrąglejszy tu i ówdzie zawsze, ale jeśli się nie zaniedba, jego rysom nie ujmie to nic z uroku, ba, okrągły nos, wysokie czoło i małe piwne oczy dopełnią obrazka.</span><br />
</li>
<li><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Ubarwienie, które Gyda odziedziczył po przodkach, umożliwia mu dobry kamuflaż w wysokiej trawie. Charakterystycznymi znaczeniami na płowej sierści są ciemnobrązowe uszy oraz tego samego koloru pręga ciągnąca się przez całą długość jego grzbietu, a także, również ciemnobrązowa, sierść na końcu krótkiej kufy, która poprzedza ciemniejący z wiekiem nos.</span><br />
</li>
<li><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Gyda stracił w dzieciństwie ogon. Po stoczonej wówczas walce nosi na zadzie kilka sporych blizn.</span><br />
</li>
<li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><a href="http://orig03.deviantart.net/c0cc/f/2016/348/3/9/gyda_ref_by_gydda-darn1v9.png" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">► Reference sheet</a></span><br />
</li>
</ul>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><img src="http://orig09.deviantart.net/31b1/f/2016/348/b/0/charakter_by_gydda-darn2fd.png" alt="[Obrazek: charakter_by_gydda-darn2fd.png]" class="mycode_img" /></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">tu będzie opis charakteru, jak mi się zechce go w końcu napisać</span></span></div>
<ul class="mycode_list"><li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony</span> (Jednej słabej stronie odpowiada jedna mocna z tej samej kategorii: zdolności poznawczych, cech fizycznych oraz psychologii ogólnej).</span><br />
</li>
</ul>
<span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Brak podzielności uwagi</span> ~ Jedno zadanie w jednej chwili to absolutne maksimum jego możliwości. Jeżeli Gyda zajmie się rozłupywaniem kokosa, to zapytany o cokolwiek, aby odpowiedzieć, będzie musiał przerwać tę czynność albo ją spartaczyć.</span><br />
<span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ograniczona zwinność</span> ~ Z powodu braku ogona Gyda nie jest tak zwrotny, jak być powinien. Nawet przyzwyczaiwszy się do poruszania bez tej naturalnej pomocy w utrzymywaniu równowagi, jego zwinność jest daleka od przyzwoitej. Ponadto młody lew nie ma jeszcze dość krzepy, żeby w sytuacjach, w których pomoc ogona jest nieodzowna, mógł sobie poradzić.</span><br />
<span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nieumiejętność radzenia sobie z emocjami innych </span>~ Gyda z łatwością współczuje, bez trudu rozumie stany psychiczne innych, ale w obliczu silnych emocji przyjaciół jest zupełnie bezradny. Smutek, gniew, rozpacz czy ekstatyczna radość bliskiej osoby zaabsorbują go bez reszty, lecz przede wszystkim <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span> sprowokują do wycofania się. Krępacja w obliczu ekstremalnych uczuć nie czyni z niego silnego wsparcia dla bliskich i może powodować rozpadanie się relacji, w które Gyda się zaangażuje.</span><br />
<ul class="mycode_list"><li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony</span></span><br />
</li>
</ul>
<span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Myślenie analityczne</span> ~ Kto będzie pierwszy do logicznego uzasadnienia, dlaczego stado wikłaczy opuściło swoje gniazdo na starej maruli? Gyda. Kto wymyśli, jak rozłupać tamten kokos, nie tępiąc sobie zębów? Również on. Inna sprawa, że się tą wiedzą najprawdopodobniej nie pochwali, o ile ktoś go nie trzepnie w bark, ponieważ zamyśli się nad czym innym i przede wszystkim nie uzna, by było to komukolwiek poza nim do czegoś potrzebne.</span><br />
<span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dobry kamuflaż</span> ~ Ubarwienie to jedno, a umiejętność cichego podejścia zwierzyny to drugie. Gyda jeśli zechce, będzie niemal niewykrywalny zarówno dla zmysłu wzroku, jak i słuchu swojej ofiary. Kolor sierści ukryje go przed czujnym okiem, a małe gabaryty sprawią, że nie złamie żadnej gałązki i podejdzie nie tylko antylopę.</span><br />
<span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Silna motywacja </span>~ (Wewnętrzna, niewymagająca groźby kary ani perspektywy nagrody). Zmęczenie sprowokuje go co najwyżej do drzemki, a napotkanie trudności w jakimś przedsięwzięciu <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span> do przemyślenia go od podstaw. Zaangażowany w jakiś projekt Gyda go nie zakwestionuje, ani z niego nie zrezygnuje.</span><br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><img src="http://orig13.deviantart.net/d669/f/2016/348/c/a/historia_by_gydda-darn2f5.png" alt="[Obrazek: historia_by_gydda-darn2f5.png]" class="mycode_img" /></span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><ul class="mycode_list"><li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rozdział 1</span> Tata</span><br />
</li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Roboto, arial, sans-serif;" class="mycode_font"><a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1445&amp;pid=58937#pid58937" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> </span></span>Jedno z czworga kociąt Vasanti Vei i Skandy już od pierwszych dni życia dawało znać rodzeństwu, że ma swoje zdanie na każdy temat. Do matczynej piersi pchało się najzacieklej. Piszczało najgłośniej. Uwagi domagało się największej. Zostało nazwane przez rodzicielkę Skadimem, by razem z Sigrun, Sörenem i Setkarem chlubić się mianem wywodzącym się od ojcowskiego. Czas miał jednak pokazać, że sztuczka Vasanti Vei stała w zasadniczej sprzeczności z sytuacją całej rodziny i nie była w stanie cudownie odmienić przeszłości zarówno Bliznopyskiego Wędrowca, jak i jej, Zgryźliwej Królowej.</span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Status kociąt w stadzie nie był od początku jasny, o czym świadczyć mogło już samo miejsce ich narodzin i późniejszego zamieszkania. Królewska Grota, chociaż położona w idyllicznym zakątku Lwiej Ziemi, nad Oceanem, była w gruncie rzeczy bardziej kryjówką niż domem. Mimo że wbrew woli Vasanti Vei Lwioziemcy potrafili odnaleźć swoją Królową nawet tam, dla ojca młodych, Skandy, grota miała być miejscem, gdzie samiec mógł doglądać potomstwa bez wzbudzania podejrzeć stada, do którego miał nigdy nie przynależeć. Jako były członek Szkarłatnego Świtu i późniejszy władca Zachodnich Ziem otrzymał od swojej partnerki i tak bardzo wiele.</span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Skadim dorastał więc razem z rodzeństwem w oddaleniu od codzienności stada, do którego miał nadzieję jak najszybciej dołączyć, a i dołączyć nie byle jak, bo jako Książę <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span> potomstwo Królowej od małego było świadome swojej wysokiej pozycji w hierarchii. Roszczenia malca miały okazję rosnąć szybciej od niego samego. Kiedy więc lwiątka w końcu opuściły Królewską Grotę i zaczęły poznawać innych mieszkańców Lwiej Ziemi, Skadim wyczerpał Lwioziemską ofertę bardzo szybko. Bezpieczna sawanna, opiekuńczy wujowie i usłużne lwice nie potrafiły pozostać na dłużej w kręgu jego zainteresowań, poza tym przebywając wśród nich, Skadim nie potrafił przykuć do siebie uwagi matki i większość jego prób przypodobania się jej spełzała na niczym. Najbardziej inspirującą w tamtym czasie była dla niego postać ojca, tym ciekawsza, im rzadziej pojawiała się na horyzoncie. <a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=166&amp;pid=68473#pid68473" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> Wziąwszy ją sobie za wzór, postanowił nieco ambitniej postarać się o uwagę matki (podzieloną nie tylko między czworo młodych, ale i wszystkich swoich poddanych) i nieświadomy czyhających nań zagrożeń, wybrał się pewnego dnia razem z niewidomą lwiczką Milele szukać przygód poza Lwią Ziemią. <a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1693&amp;pid=73866#pid73866" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> Domorosły wędrowcy zaszli aż na zbocza Kilimandżaro, gdzie spotkali lamparta imieniem Pax. Spotkanie z nim zakończyło się utratą przez Skadima ogona i poważnym poturbowaniem obu młodych. <a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=91&amp;pid=77046#pid77046" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> Półprzytomnego Księcia odnalazła w Śnieżnym Lesie Amani. <a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1695&amp;pid=78432#pid78432" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> Z pomocą Vincenta, znachora samotnika, odprowadziła lwiątko do domu.</span></div>
<span style="color: #333333;" class="mycode_color">(<a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1050&amp;pid=76776#pid76776" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a>) Może sam wypadek z lampartem i przerażenie z nim związane nie odcisnęłyby takiego piętna na dopiero kształtującym się charakterze Skadima, gdyby nie to, że w tym samym czasie zginął ojciec czwórki sukcesorów lwioziemskiego tronu. <a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1445&amp;pid=80616#pid80616" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> W trosce o dobro swoich dzieci Vasanti Vei postanowiła zataić prawdę o śmiertelnym wypadku Skandy i oznajmić młodym, że ich tata wyruszył w daleką podróż. Mimo że Skadim <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span> zgodnie z intencjami matki <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span> zrozumiał, że szansa na powrót ojca jest nikła, nigdy nie pomyślał o tym, że Skanda może już nie żyć. A któż opuszcza swoje młode bez słowa pożegnania, jeśli nie ktoś naprawdę podły i nikczemny? W pozostawionym bez wyjaśnień młodym umyśle obraz wspaniałego ojca zaczął z upływem czasu przekształcać się w wizerunek pożałowania godnej kreatury. Zrozumiałym zaczęło być wczesne dzieciństwo spędzone w Królewskiej Grocie i fakt, że tata unikał Lwioziemców. Mijając się z prawdą lub nie, Skadim dochodził przyczyn jego zniknięcia na własną łapę. Gniew na ojca miał mu zastąpić obarczenie winą za jego zniknięcie siebie; swoje nieodpowiedzialne wybryki i przekorny charakter.</span><br />
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><ul class="mycode_list"><li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rozdział 2</span> Mama</span><br />
</li>
</ul>
<span style="color: #333333;" class="mycode_color">Dla młodych nastał trudny czas. Ponieważ lwiątka nie wymagały już nieustannego nadzoru, musiały zacząć same organizować sobie czas, a najlepiej zacząć trenować jakąś jedną konkretną umiejętność, lub chociaż rozwijać te podstawowe. Dla ambitnego samczyka cel był tylko jeden, ale był to cel-szczepka <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span>zasadzona w jego sercu za młodu myśl, że jest Księciem i z faktu tego wynika coś ważnego. Nikt jednak nie potrafił powiedzieć mu, co to takiego. Ponadto strata ojca i rozważania nad jego odejściem czyniły nieskutecznymi wszystkie próby zajęcia się przez Księcia czymkolwiek ambitnym. Świat Skadima ograniczył się nie tylko terytorialnie (<a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2039&amp;pid=79306#pid79306" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> lwiątko postanowiło, że już nigdy nie opuści Lwiej Ziemi i nawet spotkany na jej terenie, przy Wodopoju, Asura, nie zmieścił się w komfortowych widełkach), ale i zamknął się w paru schematach myślowych, z których zdawało się, że nie ma wyjścia. <br />
Punktem zwrotnym w życiu dorastającego lewka było zdanie sobie sprawy z tego, że to Setkar, a nie on, został wybrany przez Vasanti Vei na najlepszego kandydata na przyszłego władcę Lwiej Ziemi. Dotychczas przyjazne stosunki z bratem zaczęły ulegać stopniowemu oziębianiu się. Skadim coraz częściej spoglądał na Najbardziej Obiecującego Malca z niechęcią, ponieważ to on, ucząc się, spędzał najwięcej czasu z ukochaną mamą. <a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2065&amp;pid=80369#pid80369" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> Pewnego dnia obaj wybrali się do Ognistego Lasu, gdzie byli w stanie jedynie dać sobie znać o tym, że coś między nimi jest nie tak, nie potrafili jednak wyjaśnić sobie niczego...</span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Skadim oddalał się nie tylko od Setkara, ale i od pozostałej dwójki rodzeństwa. (<a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=153&amp;pid=71296#pid71296" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a>) Relacja z Sigrun, która wpuściła w swoje ciało ducha, Szept, stawała się dla niego coraz większym wyzwaniem. Troska, którą z łatwością krzesał w stronę siostry we wczesnym dzieciństwie, nie wystarczała, by lewek potrafił przełamać strach przed nieznanym, które oplatało błękitnooką i w przenośni, i dosłownie. Sören trzymał się tymczasem gdzieś na uboczu, potęgując bezradność Skadima.</span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Pół roku po odejściu Skandy odrzucenie przez matkę, oddalenie się od rodzeństwa i brak zajęcia na Lwiej Ziemi osiągnęły w Skadimie stężenie krytyczne. Lewek nie potrafiłby nazwać tego, co go gnębiło, wiedział tylko tyle, że tutaj mu źle, tutaj mu niedobrze, że coś trzeba zrobić. A skoro niespodziewana myśl o tym, że mógłby spróbować (tym razem ostrożniej) zwiedzić trochę świata poza Lwią Ziemią sprowokowała go do wewnętrznego tańca radości, nie było innego wyjścia, jak być jej posłusznym. <a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2043&amp;pid=79372#pid79372" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> Zaczął obmyślać plan wyprawy i szybko za dobrą motywację do wyruszenia w drogę posłużyło mu wspomnienie spotkania z czarną lwiczką imieniem Taal. Postanowił sprawdzić, czy poznana kilka miesięcy wcześniej podróżniczka odnalazła swoją rodzinę, a ponieważ znał opis jej rodzinnych bagien, mógł czekać jedynie na dobrą pogodę. Mama zajęta była Lwią Ziemią i Najbardziej Obiecującym Malcem, którego wybrała na swojego następcę. Ten Nierokujący mógł zniknąć na kilka dni.</span></div>
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><ul class="mycode_list"><li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rozdział 3</span> Taal</span><br />
</li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2087&amp;pid=109757#pid109757" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> Wyruszył na północ pod przybranym imieniem Gyda. Już pierwszy postój w Śnieżnym Lesie, miejscu, które nawiedzało go w koszmarach sennych przez ostatnich kilka miesięcy, przyniósł mu i nową znajomość, i nową wiedzę... (11 listopada 2016)</span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><img src="http://orig06.deviantart.net/ffaa/f/2016/348/3/3/podstawy_by_gydda-darn2ez.png" alt="[Obrazek: podstawy_by_gydda-darn2ez.png]" class="mycode_img" /></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> Skadim <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span> nadane przez rodziców, Gyda <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span> przybrane</span><br />
</li>
<li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> Postać założona 19 września 2015 roku, aktualny wiek w profilu</span><br />
</li>
<li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> Lwia Ziemia (stado rodzinne)</span><br />
</li>
<li><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Posty napisane przed 23 lipca 2016 roku nie są mojego autorstwa</span><br />
</li>
</ul>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><img src="http://orig00.deviantart.net/e3fe/f/2016/348/7/9/rodzina_by_gydda-darn2eu.png" alt="[Obrazek: rodzina_by_gydda-darn2eu.png]" class="mycode_img" /></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Krewni w linii prostej:</span> Skanda alias Ragnar+ (ojciec), Vasanti Vei (matka), Vitani+ (babka/Vasanti), Zira+ (prababka/Vasanti)</span><br />
</li>
<li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Krewni w linii bocznej:</span> Setkar (brat), Sigrun (siostra), Sören (brat), Frigg (siostra przyrodnia/Skanda), Furaha (przybrany brat przyrodni/Vasanti), Kifo (p. brat przyrodni/Vasanti), Shi (p. brat przyrodni/Skanda), Shiya (p. siostra przyrodnia/Skanda), Rikka (kuzynka/Vinity), Shujaa (kuzyn/Vinity), Venety (ciotka/Vasanti), Vinity (ciotka/Vasanti)</span><br />
</li>
<li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><a href="http://familyecho.com/?p=NY7AT&amp;c=ni28b3yim&amp;f=483640971346499573" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">► Miejsce na drzewie genealogicznym forum</a></span><br />
</li>
</ul>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><img src="http://orig04.deviantart.net/ba95/f/2016/348/2/a/aparycja_by_gydda-darn2ff.png" alt="[Obrazek: aparycja_by_gydda-darn2ff.png]" class="mycode_img" /></span></div><ul class="mycode_list"><li><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Dorastający Gyda zaczyna tracić dziecięcy bezkształt. Chociaż nadal jego proporcjom daleko do harmonii, jaką będą się charakteryzowały po osiągnięciu przez lwa dojrzałości fizycznej, coraz łatwiej dostrzec cechy osobnicze podrostka. Gyda rośnie na małego lwa, nie większego od przeciętnej samicy. Jego sylwetka może być w najlepszym razie krępa; niewielkie gabaryty i powolny metabolizm są przyczynami szybkiego przybierania przezeń na wadze, a co za tym idzie <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span> tracenia ogólnej sprawności, gibkości. Remedium na to będzie trening, intensywny i najprawdopodobniej nigdy w stu procentach skuteczny. Lew będzie okrąglejszy tu i ówdzie zawsze, ale jeśli się nie zaniedba, jego rysom nie ujmie to nic z uroku, ba, okrągły nos, wysokie czoło i małe piwne oczy dopełnią obrazka.</span><br />
</li>
<li><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Ubarwienie, które Gyda odziedziczył po przodkach, umożliwia mu dobry kamuflaż w wysokiej trawie. Charakterystycznymi znaczeniami na płowej sierści są ciemnobrązowe uszy oraz tego samego koloru pręga ciągnąca się przez całą długość jego grzbietu, a także, również ciemnobrązowa, sierść na końcu krótkiej kufy, która poprzedza ciemniejący z wiekiem nos.</span><br />
</li>
<li><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Gyda stracił w dzieciństwie ogon. Po stoczonej wówczas walce nosi na zadzie kilka sporych blizn.</span><br />
</li>
<li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><a href="http://orig03.deviantart.net/c0cc/f/2016/348/3/9/gyda_ref_by_gydda-darn1v9.png" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">► Reference sheet</a></span><br />
</li>
</ul>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><img src="http://orig09.deviantart.net/31b1/f/2016/348/b/0/charakter_by_gydda-darn2fd.png" alt="[Obrazek: charakter_by_gydda-darn2fd.png]" class="mycode_img" /></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">tu będzie opis charakteru, jak mi się zechce go w końcu napisać</span></span></div>
<ul class="mycode_list"><li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony</span> (Jednej słabej stronie odpowiada jedna mocna z tej samej kategorii: zdolności poznawczych, cech fizycznych oraz psychologii ogólnej).</span><br />
</li>
</ul>
<span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Brak podzielności uwagi</span> ~ Jedno zadanie w jednej chwili to absolutne maksimum jego możliwości. Jeżeli Gyda zajmie się rozłupywaniem kokosa, to zapytany o cokolwiek, aby odpowiedzieć, będzie musiał przerwać tę czynność albo ją spartaczyć.</span><br />
<span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ograniczona zwinność</span> ~ Z powodu braku ogona Gyda nie jest tak zwrotny, jak być powinien. Nawet przyzwyczaiwszy się do poruszania bez tej naturalnej pomocy w utrzymywaniu równowagi, jego zwinność jest daleka od przyzwoitej. Ponadto młody lew nie ma jeszcze dość krzepy, żeby w sytuacjach, w których pomoc ogona jest nieodzowna, mógł sobie poradzić.</span><br />
<span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nieumiejętność radzenia sobie z emocjami innych </span>~ Gyda z łatwością współczuje, bez trudu rozumie stany psychiczne innych, ale w obliczu silnych emocji przyjaciół jest zupełnie bezradny. Smutek, gniew, rozpacz czy ekstatyczna radość bliskiej osoby zaabsorbują go bez reszty, lecz przede wszystkim <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span> sprowokują do wycofania się. Krępacja w obliczu ekstremalnych uczuć nie czyni z niego silnego wsparcia dla bliskich i może powodować rozpadanie się relacji, w które Gyda się zaangażuje.</span><br />
<ul class="mycode_list"><li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony</span></span><br />
</li>
</ul>
<span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Myślenie analityczne</span> ~ Kto będzie pierwszy do logicznego uzasadnienia, dlaczego stado wikłaczy opuściło swoje gniazdo na starej maruli? Gyda. Kto wymyśli, jak rozłupać tamten kokos, nie tępiąc sobie zębów? Również on. Inna sprawa, że się tą wiedzą najprawdopodobniej nie pochwali, o ile ktoś go nie trzepnie w bark, ponieważ zamyśli się nad czym innym i przede wszystkim nie uzna, by było to komukolwiek poza nim do czegoś potrzebne.</span><br />
<span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dobry kamuflaż</span> ~ Ubarwienie to jedno, a umiejętność cichego podejścia zwierzyny to drugie. Gyda jeśli zechce, będzie niemal niewykrywalny zarówno dla zmysłu wzroku, jak i słuchu swojej ofiary. Kolor sierści ukryje go przed czujnym okiem, a małe gabaryty sprawią, że nie złamie żadnej gałązki i podejdzie nie tylko antylopę.</span><br />
<span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Silna motywacja </span>~ (Wewnętrzna, niewymagająca groźby kary ani perspektywy nagrody). Zmęczenie sprowokuje go co najwyżej do drzemki, a napotkanie trudności w jakimś przedsięwzięciu <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span> do przemyślenia go od podstaw. Zaangażowany w jakiś projekt Gyda go nie zakwestionuje, ani z niego nie zrezygnuje.</span><br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><img src="http://orig13.deviantart.net/d669/f/2016/348/c/a/historia_by_gydda-darn2f5.png" alt="[Obrazek: historia_by_gydda-darn2f5.png]" class="mycode_img" /></span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><ul class="mycode_list"><li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rozdział 1</span> Tata</span><br />
</li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Roboto, arial, sans-serif;" class="mycode_font"><a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1445&amp;pid=58937#pid58937" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> </span></span>Jedno z czworga kociąt Vasanti Vei i Skandy już od pierwszych dni życia dawało znać rodzeństwu, że ma swoje zdanie na każdy temat. Do matczynej piersi pchało się najzacieklej. Piszczało najgłośniej. Uwagi domagało się największej. Zostało nazwane przez rodzicielkę Skadimem, by razem z Sigrun, Sörenem i Setkarem chlubić się mianem wywodzącym się od ojcowskiego. Czas miał jednak pokazać, że sztuczka Vasanti Vei stała w zasadniczej sprzeczności z sytuacją całej rodziny i nie była w stanie cudownie odmienić przeszłości zarówno Bliznopyskiego Wędrowca, jak i jej, Zgryźliwej Królowej.</span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Status kociąt w stadzie nie był od początku jasny, o czym świadczyć mogło już samo miejsce ich narodzin i późniejszego zamieszkania. Królewska Grota, chociaż położona w idyllicznym zakątku Lwiej Ziemi, nad Oceanem, była w gruncie rzeczy bardziej kryjówką niż domem. Mimo że wbrew woli Vasanti Vei Lwioziemcy potrafili odnaleźć swoją Królową nawet tam, dla ojca młodych, Skandy, grota miała być miejscem, gdzie samiec mógł doglądać potomstwa bez wzbudzania podejrzeć stada, do którego miał nigdy nie przynależeć. Jako były członek Szkarłatnego Świtu i późniejszy władca Zachodnich Ziem otrzymał od swojej partnerki i tak bardzo wiele.</span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Skadim dorastał więc razem z rodzeństwem w oddaleniu od codzienności stada, do którego miał nadzieję jak najszybciej dołączyć, a i dołączyć nie byle jak, bo jako Książę <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span> potomstwo Królowej od małego było świadome swojej wysokiej pozycji w hierarchii. Roszczenia malca miały okazję rosnąć szybciej od niego samego. Kiedy więc lwiątka w końcu opuściły Królewską Grotę i zaczęły poznawać innych mieszkańców Lwiej Ziemi, Skadim wyczerpał Lwioziemską ofertę bardzo szybko. Bezpieczna sawanna, opiekuńczy wujowie i usłużne lwice nie potrafiły pozostać na dłużej w kręgu jego zainteresowań, poza tym przebywając wśród nich, Skadim nie potrafił przykuć do siebie uwagi matki i większość jego prób przypodobania się jej spełzała na niczym. Najbardziej inspirującą w tamtym czasie była dla niego postać ojca, tym ciekawsza, im rzadziej pojawiała się na horyzoncie. <a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=166&amp;pid=68473#pid68473" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> Wziąwszy ją sobie za wzór, postanowił nieco ambitniej postarać się o uwagę matki (podzieloną nie tylko między czworo młodych, ale i wszystkich swoich poddanych) i nieświadomy czyhających nań zagrożeń, wybrał się pewnego dnia razem z niewidomą lwiczką Milele szukać przygód poza Lwią Ziemią. <a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1693&amp;pid=73866#pid73866" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> Domorosły wędrowcy zaszli aż na zbocza Kilimandżaro, gdzie spotkali lamparta imieniem Pax. Spotkanie z nim zakończyło się utratą przez Skadima ogona i poważnym poturbowaniem obu młodych. <a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=91&amp;pid=77046#pid77046" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> Półprzytomnego Księcia odnalazła w Śnieżnym Lesie Amani. <a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1695&amp;pid=78432#pid78432" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> Z pomocą Vincenta, znachora samotnika, odprowadziła lwiątko do domu.</span></div>
<span style="color: #333333;" class="mycode_color">(<a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1050&amp;pid=76776#pid76776" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a>) Może sam wypadek z lampartem i przerażenie z nim związane nie odcisnęłyby takiego piętna na dopiero kształtującym się charakterze Skadima, gdyby nie to, że w tym samym czasie zginął ojciec czwórki sukcesorów lwioziemskiego tronu. <a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1445&amp;pid=80616#pid80616" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> W trosce o dobro swoich dzieci Vasanti Vei postanowiła zataić prawdę o śmiertelnym wypadku Skandy i oznajmić młodym, że ich tata wyruszył w daleką podróż. Mimo że Skadim <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span> zgodnie z intencjami matki <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span> zrozumiał, że szansa na powrót ojca jest nikła, nigdy nie pomyślał o tym, że Skanda może już nie żyć. A któż opuszcza swoje młode bez słowa pożegnania, jeśli nie ktoś naprawdę podły i nikczemny? W pozostawionym bez wyjaśnień młodym umyśle obraz wspaniałego ojca zaczął z upływem czasu przekształcać się w wizerunek pożałowania godnej kreatury. Zrozumiałym zaczęło być wczesne dzieciństwo spędzone w Królewskiej Grocie i fakt, że tata unikał Lwioziemców. Mijając się z prawdą lub nie, Skadim dochodził przyczyn jego zniknięcia na własną łapę. Gniew na ojca miał mu zastąpić obarczenie winą za jego zniknięcie siebie; swoje nieodpowiedzialne wybryki i przekorny charakter.</span><br />
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><ul class="mycode_list"><li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rozdział 2</span> Mama</span><br />
</li>
</ul>
<span style="color: #333333;" class="mycode_color">Dla młodych nastał trudny czas. Ponieważ lwiątka nie wymagały już nieustannego nadzoru, musiały zacząć same organizować sobie czas, a najlepiej zacząć trenować jakąś jedną konkretną umiejętność, lub chociaż rozwijać te podstawowe. Dla ambitnego samczyka cel był tylko jeden, ale był to cel-szczepka <span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: arial, sans-serif;" class="mycode_font">—</span></span>zasadzona w jego sercu za młodu myśl, że jest Księciem i z faktu tego wynika coś ważnego. Nikt jednak nie potrafił powiedzieć mu, co to takiego. Ponadto strata ojca i rozważania nad jego odejściem czyniły nieskutecznymi wszystkie próby zajęcia się przez Księcia czymkolwiek ambitnym. Świat Skadima ograniczył się nie tylko terytorialnie (<a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2039&amp;pid=79306#pid79306" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> lwiątko postanowiło, że już nigdy nie opuści Lwiej Ziemi i nawet spotkany na jej terenie, przy Wodopoju, Asura, nie zmieścił się w komfortowych widełkach), ale i zamknął się w paru schematach myślowych, z których zdawało się, że nie ma wyjścia. <br />
Punktem zwrotnym w życiu dorastającego lewka było zdanie sobie sprawy z tego, że to Setkar, a nie on, został wybrany przez Vasanti Vei na najlepszego kandydata na przyszłego władcę Lwiej Ziemi. Dotychczas przyjazne stosunki z bratem zaczęły ulegać stopniowemu oziębianiu się. Skadim coraz częściej spoglądał na Najbardziej Obiecującego Malca z niechęcią, ponieważ to on, ucząc się, spędzał najwięcej czasu z ukochaną mamą. <a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2065&amp;pid=80369#pid80369" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> Pewnego dnia obaj wybrali się do Ognistego Lasu, gdzie byli w stanie jedynie dać sobie znać o tym, że coś między nimi jest nie tak, nie potrafili jednak wyjaśnić sobie niczego...</span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Skadim oddalał się nie tylko od Setkara, ale i od pozostałej dwójki rodzeństwa. (<a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=153&amp;pid=71296#pid71296" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a>) Relacja z Sigrun, która wpuściła w swoje ciało ducha, Szept, stawała się dla niego coraz większym wyzwaniem. Troska, którą z łatwością krzesał w stronę siostry we wczesnym dzieciństwie, nie wystarczała, by lewek potrafił przełamać strach przed nieznanym, które oplatało błękitnooką i w przenośni, i dosłownie. Sören trzymał się tymczasem gdzieś na uboczu, potęgując bezradność Skadima.</span></div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Pół roku po odejściu Skandy odrzucenie przez matkę, oddalenie się od rodzeństwa i brak zajęcia na Lwiej Ziemi osiągnęły w Skadimie stężenie krytyczne. Lewek nie potrafiłby nazwać tego, co go gnębiło, wiedział tylko tyle, że tutaj mu źle, tutaj mu niedobrze, że coś trzeba zrobić. A skoro niespodziewana myśl o tym, że mógłby spróbować (tym razem ostrożniej) zwiedzić trochę świata poza Lwią Ziemią sprowokowała go do wewnętrznego tańca radości, nie było innego wyjścia, jak być jej posłusznym. <a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2043&amp;pid=79372#pid79372" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> Zaczął obmyślać plan wyprawy i szybko za dobrą motywację do wyruszenia w drogę posłużyło mu wspomnienie spotkania z czarną lwiczką imieniem Taal. Postanowił sprawdzić, czy poznana kilka miesięcy wcześniej podróżniczka odnalazła swoją rodzinę, a ponieważ znał opis jej rodzinnych bagien, mógł czekać jedynie na dobrą pogodę. Mama zajęta była Lwią Ziemią i Najbardziej Obiecującym Malcem, którego wybrała na swojego następcę. Ten Nierokujący mógł zniknąć na kilka dni.</span></div>
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><ul class="mycode_list"><li><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rozdział 3</span> Taal</span><br />
</li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><span style="color: #333333;" class="mycode_color"><a href="https://pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2087&amp;pid=109757#pid109757" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">►</a> Wyruszył na północ pod przybranym imieniem Gyda. Już pierwszy postój w Śnieżnym Lesie, miejscu, które nawiedzało go w koszmarach sennych przez ostatnich kilka miesięcy, przyniósł mu i nową znajomość, i nową wiedzę... (11 listopada 2016)</span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ema]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2069</link>
			<pubDate>Fri, 14 Oct 2016 13:02:39 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2069</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Miano*:</span></span> Em/Ema (prawdziwe imię) alias Giza aka Karai (fałszywa tożsamość) <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Rodzina:</span></span> Matka ~ Dalia [*] | Ojciec ~ Omar [*] | Najukochańszy brat ~ Seth [*] | Liczne rodzeństwo, zarówno bracia jak i siostry ~ żyją w rodzinnych stronach <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Wiek:</span></span> 3 lata i 4 księżyce  <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Stado:</span></span> Jedyne stado z którym była kiedykolwiek związana to rodzinna grupa o nazwie Giza. Została przymusowo wcielona do Królestwa Mgły i Popiołu. Mimo tego woli żyć w samotności. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Charakter:</span></span> Em w głębi duszy jest miłą i płochliwą lwicą. Nie lubiła patrzeć na bezsensowne cierpienie innych i starała się pomóc potrzebującym, o ile jej na to pozwalali. W miarę dorastania w stadzie, które prowadziło nieustanne wojny o terytorium, charakter młodej lwicy został poddany ciężkiej próbie. Samica stała się niezwykle wrogo nastawiona do obcych. Po części przestała ufać własnemu osądowi i stała się okropną paranoiczką. Poczęła kłamać w nawet najdrobniejszych sprawach, nie chcąc od nikogo pomocy. Zgrywa opanowaną, twardą, złośliwą i sarkastyczną lecz w rzeczywistości często boi się własnego cienia. Uparcie trzyma się swojego toku myślenia, nie pozwalając innych na ingerencję w jej życie. Izoluje się od wszystkich, szczerze rozmawiając jedynie ze swoim bratem. Uważa, że na świecie nie istnieją dobre osoby są tylko te bardziej i mniej złe. Jeżeli uzna kogoś za niezwykle poważne zagrożenie, może być skłonna nawet do wyeliminowania danego osobnika... za wszelką cenę. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Opis wyglądu:</span></span> Szczupła, średniego wzrostu samica o ciemnobrązowej sierści z jaśniejszym podbrzuszem. Po matce odziedziczyła niezwykłą, jak na lwicę, czuprynę w kolorze kawowym. Zielone oczy to jedyna cecha, którą przejęła po ojcu i w zasadzie wcale nie żałuje, iż samiec przekazał jej w spadku tylko tyle. Jej sierść często stroszy się wzdłuż grzbietu i piersi. Na prawej, tylnej łapie widnieją trzy blizny po pazurach, pamiątka po nieposłuszeństwie względem jednego z starszych braci. <br />
<div align="center"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Słabe strony:</span></span>  <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Uparta</span> ~ nie zmienia swojego zdania, nawet kiedy przedstawi się jej stosowne i logiczne argumenty <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Nieufna i wroga dla obcych</span> ~ najpierw warczy, potem pyta (jeśli i o ile w ogóle to robi), nie lubi obcych głównie dlatego, że panicznie boi się krzywdy z ich strony; zawarcie z nią przyjaznych stosunków jest trudne i czasochłonne, a lwica potrafi skutecznie do siebie zniechęcić <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Kłamliwa</span> ~ kłamstwo stało się jej nieodłącznym towarzyszem, praktycznie nigdy nie mówi prawdy, zwłaszcza kiedy uzna iż kłamstwo opłaci się bardziej (czyli niemalże zawsze) <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Cierpi na PTSD</span> ~ w młodości była z początku chroniona przez matkę i starszego brata, jednak potem została wystawiona na wiele traumatycznych przeżyć ze strony pozostałego rodzeństwa i ojca; przejawia się u niej przeżywaniem na nowo urazowej sytuacji w natrętnych wspomnieniach i koszmarach sennych, częściową apatią, odizolowaniem od innych, brakiem reakcji na otoczenie, stanem nadmiernego pobudzenia, bezsennością oraz lękiem <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Aquaphobia" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Aquaphobia</a></span> ~ wypadek brata spowodował u niej bardzo poważny przypadek Aquaphobi; ciężko jej normalnie zaspokajać pragnienie, o wchodzeniu do wody już nie wspominając; robi to tylko kiedy podczas medycznych zajęć jej umysł wyłącza się na otoczenie <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Mocne strony:</span></span> <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Zwinna i niezwykle szybka</span> ~ lwica nie może się poszczycić szczytową siłą ale nadrabia to zwinnością i szybkością <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Duża wytrzymałość</span> ~ przeszła odpowiednie treningi, dlatego jest w stanie znieść wiele bólu lub biec przez wiele godzin bez oznaki zmęczenia <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Doskonała gra aktorska</span> ~ potrafi doskonale udawać kogoś kim nie jest, a także wcielać się w wyznaczone role <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wiedza medyczna</span> ~ przeszkolona przez sędziwego serwala, Em poznała tajniki sztuki medycznej, w której szkoli się po dziś dzień; uwielbia zdobywać nową wiedzę o swoim kunszcie <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Fotograficzna pamięć</span> ~ ponieważ w medycznym fachu dobra pamięć jest potrzebna, a lwica posiada ją od urodzenia; po części jest to też jej słabą stroną  <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Informacje dodatkowe:</span></span> <br />
~Homoseksualna~ <br />
~Obawia się samców, w szczególności tych sprawujących faktyczną władzę~ <br />
~Nie lubi swojego głosu~ <br />
~Unika przebywania na otwartej przestrzeni~ <br />
~Ma lekki przerost pazurów~ </div>
<span style="color: #d58cad;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span></span> ~Wkrótce~]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Miano*:</span></span> Em/Ema (prawdziwe imię) alias Giza aka Karai (fałszywa tożsamość) <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Rodzina:</span></span> Matka ~ Dalia [*] | Ojciec ~ Omar [*] | Najukochańszy brat ~ Seth [*] | Liczne rodzeństwo, zarówno bracia jak i siostry ~ żyją w rodzinnych stronach <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Wiek:</span></span> 3 lata i 4 księżyce  <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Stado:</span></span> Jedyne stado z którym była kiedykolwiek związana to rodzinna grupa o nazwie Giza. Została przymusowo wcielona do Królestwa Mgły i Popiołu. Mimo tego woli żyć w samotności. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Charakter:</span></span> Em w głębi duszy jest miłą i płochliwą lwicą. Nie lubiła patrzeć na bezsensowne cierpienie innych i starała się pomóc potrzebującym, o ile jej na to pozwalali. W miarę dorastania w stadzie, które prowadziło nieustanne wojny o terytorium, charakter młodej lwicy został poddany ciężkiej próbie. Samica stała się niezwykle wrogo nastawiona do obcych. Po części przestała ufać własnemu osądowi i stała się okropną paranoiczką. Poczęła kłamać w nawet najdrobniejszych sprawach, nie chcąc od nikogo pomocy. Zgrywa opanowaną, twardą, złośliwą i sarkastyczną lecz w rzeczywistości często boi się własnego cienia. Uparcie trzyma się swojego toku myślenia, nie pozwalając innych na ingerencję w jej życie. Izoluje się od wszystkich, szczerze rozmawiając jedynie ze swoim bratem. Uważa, że na świecie nie istnieją dobre osoby są tylko te bardziej i mniej złe. Jeżeli uzna kogoś za niezwykle poważne zagrożenie, może być skłonna nawet do wyeliminowania danego osobnika... za wszelką cenę. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Opis wyglądu:</span></span> Szczupła, średniego wzrostu samica o ciemnobrązowej sierści z jaśniejszym podbrzuszem. Po matce odziedziczyła niezwykłą, jak na lwicę, czuprynę w kolorze kawowym. Zielone oczy to jedyna cecha, którą przejęła po ojcu i w zasadzie wcale nie żałuje, iż samiec przekazał jej w spadku tylko tyle. Jej sierść często stroszy się wzdłuż grzbietu i piersi. Na prawej, tylnej łapie widnieją trzy blizny po pazurach, pamiątka po nieposłuszeństwie względem jednego z starszych braci. <br />
<div align="center"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Słabe strony:</span></span>  <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Uparta</span> ~ nie zmienia swojego zdania, nawet kiedy przedstawi się jej stosowne i logiczne argumenty <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Nieufna i wroga dla obcych</span> ~ najpierw warczy, potem pyta (jeśli i o ile w ogóle to robi), nie lubi obcych głównie dlatego, że panicznie boi się krzywdy z ich strony; zawarcie z nią przyjaznych stosunków jest trudne i czasochłonne, a lwica potrafi skutecznie do siebie zniechęcić <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Kłamliwa</span> ~ kłamstwo stało się jej nieodłącznym towarzyszem, praktycznie nigdy nie mówi prawdy, zwłaszcza kiedy uzna iż kłamstwo opłaci się bardziej (czyli niemalże zawsze) <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Cierpi na PTSD</span> ~ w młodości była z początku chroniona przez matkę i starszego brata, jednak potem została wystawiona na wiele traumatycznych przeżyć ze strony pozostałego rodzeństwa i ojca; przejawia się u niej przeżywaniem na nowo urazowej sytuacji w natrętnych wspomnieniach i koszmarach sennych, częściową apatią, odizolowaniem od innych, brakiem reakcji na otoczenie, stanem nadmiernego pobudzenia, bezsennością oraz lękiem <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Aquaphobia" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Aquaphobia</a></span> ~ wypadek brata spowodował u niej bardzo poważny przypadek Aquaphobi; ciężko jej normalnie zaspokajać pragnienie, o wchodzeniu do wody już nie wspominając; robi to tylko kiedy podczas medycznych zajęć jej umysł wyłącza się na otoczenie <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Mocne strony:</span></span> <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Zwinna i niezwykle szybka</span> ~ lwica nie może się poszczycić szczytową siłą ale nadrabia to zwinnością i szybkością <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Duża wytrzymałość</span> ~ przeszła odpowiednie treningi, dlatego jest w stanie znieść wiele bólu lub biec przez wiele godzin bez oznaki zmęczenia <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Doskonała gra aktorska</span> ~ potrafi doskonale udawać kogoś kim nie jest, a także wcielać się w wyznaczone role <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wiedza medyczna</span> ~ przeszkolona przez sędziwego serwala, Em poznała tajniki sztuki medycznej, w której szkoli się po dziś dzień; uwielbia zdobywać nową wiedzę o swoim kunszcie <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Fotograficzna pamięć</span> ~ ponieważ w medycznym fachu dobra pamięć jest potrzebna, a lwica posiada ją od urodzenia; po części jest to też jej słabą stroną  <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #d58cad;" class="mycode_color">Informacje dodatkowe:</span></span> <br />
~Homoseksualna~ <br />
~Obawia się samców, w szczególności tych sprawujących faktyczną władzę~ <br />
~Nie lubi swojego głosu~ <br />
~Unika przebywania na otwartej przestrzeni~ <br />
~Ma lekki przerost pazurów~ </div>
<span style="color: #d58cad;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span></span> ~Wkrótce~]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Tirune]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2034</link>
			<pubDate>Fri, 16 Sep 2016 20:03:04 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2034</guid>
			<description><![CDATA[Miano*: Tirune <br />
 <br />
Rodzina: Brak (jedyna rodzina - rodzice, zmarli) <br />
 <br />
Wiek: 5 lat <br />
 <br />
Stado: Lwia Ziemia <br />
 <br />
Charakter:Przez lata dość ciężkiego życia u Tirune wyrobił się równie ciężki charakter. Dość szybko wyrabia sobie opinię o innym zwierzęciu, i poprzez nią dostosowuje swoje zachowanie wobec niego. Gdy ma do czynienia z osobnikiem o pasującym mu usposobieniu bardzo lubi prowadzić długie rozmowy na różnorakie tematy oraz spędzać czas z takim zwierzęciem, lecz gdy jakiś osobnik wyrobi sobie u niego na początku sobie kiepską opinię, Tirune będzie traktować do chłodno i z dystansem, możliwe też że będzie go spławiać aby uniknąć kontaktu z nim. Sam nie przepada za beztroskim marnotrawieniem czasu na takie rzeczy jak zabawa lub po prostu leniuchowanie. Sam dba głównie o swoje potrzeby.Gdy chce jeść-poluje, gdy chce pić-pije, gdy chce odpocząć-odpoczywa, gdy chce spać-śpi a gdy chce biegać-biega. Ma bardzo prosty tryb życia który wyrobił żyjąc jako samotnik. <br />
 <br />
Po rocznej przerwie w pobycie w stadzie, spowodowanej dość ciekawym zdarzeniem, Tirune wrócił nieco odmieniony. Jego charakter uległ w tym sporej zmianie. Przestał być aż tak arogancki, miał nieco lepsze podejście do innych zwierząt i był nieco milszy. Zmienił swoje zdanie na niektóre tematy, i przestał być aż nadto poważny, mimo że czasami i tak mu się zdarza. <br />
 <br />
Opis wyglądu: Tirune ma dość jasną sierść koloru pomarańczowo brązowego. Na pysku i brzuchu przechodzi ona w kolor mocno mlecznej kawy. Grzywę ma czarną i dość sporą, ponieważ poza głowa i szyja występuje ona tez częściowo na jego torsie, zaś a zęby ma idealnie białe. Oczy ma jasno żółte a tęczówki błękitne. Na dolnej żuchwie ma bliznę po walce z grupą hien która go otoczyła. <br />
Po rocznej nieobecności w stadzie na Tirune przybyło kilka blizn. Obecnie ma potrójną bliznę na oku, która przechodzi mu przez cały pysk i podobną na barku, a także, słabo widoczne ślady po zębach na zadzie. Poza tym jego grzywa jest nieco krótsza z przodu i bardziej stercząca do góry niż opadająca na oczy, jak było wcześniej. <br />
 <br />
Słabe strony:Nie raz bywa nazbyt poważny,aczkolwiek zdarza mu się to coraz rzadziej ma swoje żelazne reguły których nigdy nie łamie, a które niektórych mogą doprowadzić do szału, bywa lekko arogancki, na początku może sprawiać pozór dość nieprzyjemnego, ale gdy wyrobi sobie o kimś pozytywną opinię kompletnie zmienia nastawienie. <br />
 <br />
Mocne strony: Jest silny i szybki, potrafi zadbać zarówno o siebie jak i o innych, umie bardzo dobrze polować i się bić, jest bardzo odpowiedzialny. <br />
 <br />
Historia: Tirune urodził się w niewielkim koczowniczym stadzie w którym wychowywał się na silnego wojownika i doskonałego łowcę. Prosperował na zostanie wodzem ponieważ bardzo szybko się uczył i miał spore zdolności. Kiedy miał dwa lata podczas polowania zginęli jego rodzice którzy zostali stratowani przez słonie, więc uczył się i wychowywał samotnie będąc w stadzie jedynie piątym kołem u wozu.Po pewnym czasie postanowił z niego odejść i wieść życie samotnika. Jako że był silny i szybki polowania nie były dla niego problemem więc żyło mu się dobrze.W wieku 3 lat zapędził się za stadem antylop na opuszczone tereny gdzie został osaczony przez hieny, nie obyło się bez ciężkiej walki lecz wyszedł z niej jedynie z kilkoma siniakami i szramą na szczęce. Codziennie poznawał nowe terytoria, jedne były lepsze drugie gorsze. Zwiedzał całą sawannę wzdłuż i wszerz nie mogąc znaleźć swojego miejsca. Kiedy miał 4 lata postanowił w końcu znaleźć to o czym słyszał od starego lwa ze swego dawnego stada - zaczął szukać lwiej ziemi by na niej osiąść na stałe. Gdy dostał się na słoneczne ziemie udało mu się spotkać królową Vasanti która po kilku pytaniach zgodziła się przyjąć go do stada.Po tym spotkał już kilkoro lwioziemców jak i kilka osobników spoza stada, lecz na ogół układało mu się dobrze. Został przydzielony do straży która w znacznym stopniu wpłynęła na jego przygodę. <br />
 <br />
W trakcie jednego z obchodów wzdłuż granicy lwiej ziemi Tirune wyczuł niesioną wiatrem znajomą woń. A konkretniej woń jego starego, koczowniczego stada. Zaciekawiony co robiło ono aż tak blisko lwiej ziemi ruszył na poszukiwania puki trop unosił się w powietrzu. Po kilkunastu minutach biegu znalazł czego szukał. jego byłe stado obecnie chwilowo osiedliło się w okolicy. Gdy ich spotkał okazało się iż do stada dołączył niegdyś zaginiony brat ojca Tirune. Po dłuższym czasie rozmowy wyszło na to iż stado jest obecnie w dość sporym niebezpieczeństwie, bo narazili się wrogiemu stadu, a w jego rodzinnym stadzie brakowało silnych lwów. Z tego powodu postanowił im pomóc i ponownie dołączył do stada. Po pewnym czasie wędrówki przypadkiem dostali się w zasadzkę, wrogie stado które zwało się cienistym, otoczyło ich. Walki były ciężki, w ich wyniku zginęło wielu członków obu stad, ale ostatecznie,, to stado do którego należał Tirune wygrało, lecz on sam zaznał wielu obrażeń, na jego pysku i barku były spore rany wykonane pazurami, a jego zad był mocno pogryziony. Zajęło sporo czasu nim samiec wrócił do zdrowia. Gdy upewnił się że stado jest bezpieczne, pomógł znaleźć im dobre miejsce na tymczasowe zajęcie terenu i postanowił że wróci do stada lwiej ziemi. W końcu był pod rozkazami króla i królowej, a zniknął na cały rok. Czym prędzej ruszył w stronę lwiej ziemi, by móc  wrócić do stada. Jako cel obrał sobie znalezienie któregoś z władców, by móc wyjaśnić jego zniknięcie. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Miano*: Tirune <br />
 <br />
Rodzina: Brak (jedyna rodzina - rodzice, zmarli) <br />
 <br />
Wiek: 5 lat <br />
 <br />
Stado: Lwia Ziemia <br />
 <br />
Charakter:Przez lata dość ciężkiego życia u Tirune wyrobił się równie ciężki charakter. Dość szybko wyrabia sobie opinię o innym zwierzęciu, i poprzez nią dostosowuje swoje zachowanie wobec niego. Gdy ma do czynienia z osobnikiem o pasującym mu usposobieniu bardzo lubi prowadzić długie rozmowy na różnorakie tematy oraz spędzać czas z takim zwierzęciem, lecz gdy jakiś osobnik wyrobi sobie u niego na początku sobie kiepską opinię, Tirune będzie traktować do chłodno i z dystansem, możliwe też że będzie go spławiać aby uniknąć kontaktu z nim. Sam nie przepada za beztroskim marnotrawieniem czasu na takie rzeczy jak zabawa lub po prostu leniuchowanie. Sam dba głównie o swoje potrzeby.Gdy chce jeść-poluje, gdy chce pić-pije, gdy chce odpocząć-odpoczywa, gdy chce spać-śpi a gdy chce biegać-biega. Ma bardzo prosty tryb życia który wyrobił żyjąc jako samotnik. <br />
 <br />
Po rocznej przerwie w pobycie w stadzie, spowodowanej dość ciekawym zdarzeniem, Tirune wrócił nieco odmieniony. Jego charakter uległ w tym sporej zmianie. Przestał być aż tak arogancki, miał nieco lepsze podejście do innych zwierząt i był nieco milszy. Zmienił swoje zdanie na niektóre tematy, i przestał być aż nadto poważny, mimo że czasami i tak mu się zdarza. <br />
 <br />
Opis wyglądu: Tirune ma dość jasną sierść koloru pomarańczowo brązowego. Na pysku i brzuchu przechodzi ona w kolor mocno mlecznej kawy. Grzywę ma czarną i dość sporą, ponieważ poza głowa i szyja występuje ona tez częściowo na jego torsie, zaś a zęby ma idealnie białe. Oczy ma jasno żółte a tęczówki błękitne. Na dolnej żuchwie ma bliznę po walce z grupą hien która go otoczyła. <br />
Po rocznej nieobecności w stadzie na Tirune przybyło kilka blizn. Obecnie ma potrójną bliznę na oku, która przechodzi mu przez cały pysk i podobną na barku, a także, słabo widoczne ślady po zębach na zadzie. Poza tym jego grzywa jest nieco krótsza z przodu i bardziej stercząca do góry niż opadająca na oczy, jak było wcześniej. <br />
 <br />
Słabe strony:Nie raz bywa nazbyt poważny,aczkolwiek zdarza mu się to coraz rzadziej ma swoje żelazne reguły których nigdy nie łamie, a które niektórych mogą doprowadzić do szału, bywa lekko arogancki, na początku może sprawiać pozór dość nieprzyjemnego, ale gdy wyrobi sobie o kimś pozytywną opinię kompletnie zmienia nastawienie. <br />
 <br />
Mocne strony: Jest silny i szybki, potrafi zadbać zarówno o siebie jak i o innych, umie bardzo dobrze polować i się bić, jest bardzo odpowiedzialny. <br />
 <br />
Historia: Tirune urodził się w niewielkim koczowniczym stadzie w którym wychowywał się na silnego wojownika i doskonałego łowcę. Prosperował na zostanie wodzem ponieważ bardzo szybko się uczył i miał spore zdolności. Kiedy miał dwa lata podczas polowania zginęli jego rodzice którzy zostali stratowani przez słonie, więc uczył się i wychowywał samotnie będąc w stadzie jedynie piątym kołem u wozu.Po pewnym czasie postanowił z niego odejść i wieść życie samotnika. Jako że był silny i szybki polowania nie były dla niego problemem więc żyło mu się dobrze.W wieku 3 lat zapędził się za stadem antylop na opuszczone tereny gdzie został osaczony przez hieny, nie obyło się bez ciężkiej walki lecz wyszedł z niej jedynie z kilkoma siniakami i szramą na szczęce. Codziennie poznawał nowe terytoria, jedne były lepsze drugie gorsze. Zwiedzał całą sawannę wzdłuż i wszerz nie mogąc znaleźć swojego miejsca. Kiedy miał 4 lata postanowił w końcu znaleźć to o czym słyszał od starego lwa ze swego dawnego stada - zaczął szukać lwiej ziemi by na niej osiąść na stałe. Gdy dostał się na słoneczne ziemie udało mu się spotkać królową Vasanti która po kilku pytaniach zgodziła się przyjąć go do stada.Po tym spotkał już kilkoro lwioziemców jak i kilka osobników spoza stada, lecz na ogół układało mu się dobrze. Został przydzielony do straży która w znacznym stopniu wpłynęła na jego przygodę. <br />
 <br />
W trakcie jednego z obchodów wzdłuż granicy lwiej ziemi Tirune wyczuł niesioną wiatrem znajomą woń. A konkretniej woń jego starego, koczowniczego stada. Zaciekawiony co robiło ono aż tak blisko lwiej ziemi ruszył na poszukiwania puki trop unosił się w powietrzu. Po kilkunastu minutach biegu znalazł czego szukał. jego byłe stado obecnie chwilowo osiedliło się w okolicy. Gdy ich spotkał okazało się iż do stada dołączył niegdyś zaginiony brat ojca Tirune. Po dłuższym czasie rozmowy wyszło na to iż stado jest obecnie w dość sporym niebezpieczeństwie, bo narazili się wrogiemu stadu, a w jego rodzinnym stadzie brakowało silnych lwów. Z tego powodu postanowił im pomóc i ponownie dołączył do stada. Po pewnym czasie wędrówki przypadkiem dostali się w zasadzkę, wrogie stado które zwało się cienistym, otoczyło ich. Walki były ciężki, w ich wyniku zginęło wielu członków obu stad, ale ostatecznie,, to stado do którego należał Tirune wygrało, lecz on sam zaznał wielu obrażeń, na jego pysku i barku były spore rany wykonane pazurami, a jego zad był mocno pogryziony. Zajęło sporo czasu nim samiec wrócił do zdrowia. Gdy upewnił się że stado jest bezpieczne, pomógł znaleźć im dobre miejsce na tymczasowe zajęcie terenu i postanowił że wróci do stada lwiej ziemi. W końcu był pod rozkazami króla i królowej, a zniknął na cały rok. Czym prędzej ruszył w stronę lwiej ziemi, by móc  wrócić do stada. Jako cel obrał sobie znalezienie któregoś z władców, by móc wyjaśnić jego zniknięcie. ]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Samiya]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2010</link>
			<pubDate>Mon, 15 Aug 2016 17:08:15 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=2010</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Niezłomna </span>Samiya, przez najbliższych zwana Sami. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina:</span> Biologiczna - rodzice + 3 rodzeństwa, siostra Sinnon, dwóch braci, Septim i [bezimienny]<br />
Ciotka <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">Serret</span> - przygarnęła ją na ziemiach czterech stad, pokochała i wychowała jak własne kocię, również ukochana przez Sami jak własna matka.<br />
Firrael - ukochany, ślepy złotokot, obecny partner.<br />
Kamuti, Demyt, Remiel - kolejno córka i dwóch synów, trójka dzieci z jednego miotu, złotoserwale [hybryda złotokota i serwala].<br />
<a href="http://www.familyecho.com/?p=PH153&amp;c=qxg5adgoxd&amp;f=337067950335612119" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">link do drzewa genealogicznego</a> <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> Dorosła (aktualnie ok. 6 lat), urodzona 09.07.2012, przybyła na Ziemie Czterech Stad w wieku 6 miesięcy. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> Srebrny Księżyc. Od samego adepta przeszła do kapłaństwa, będąc także stadnym medykiem. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> Za młodu była uroczą, małą istotką, kochającą wszystkich i próbującą wszystkich tulić. Uwielbiała się bawić, choć raczej nie psociła i była posłuszna dorosłym, zwłaszcza swej cioci i kapłanom. Gdy przybyła na te ziemie, bardzo bała się lwów - jej rodzicie opowiadali jej o nich jako o krwiożerczych monstrach, jednak szybko się przekonała, że lwy wcale nie są takie złe, jak wyglądają. Teraz wcale się ich nie boi i doskonale się z nimi dogaduje - wręcz lepiej niż z pomniejszymi kotami, takimi jak ona. Jest niezwykle tolerancyjna, otwarta na wszystkie gatunki zwierząt - nawet te niewielkich rozmiarów, jak myszy (choć z chęcią by je zjadła), roślinożerców, a też nie boi się tych większych, jak lwy, tygrysy, hieny, słonie. Toleruje również dziwactwa innych, ich wyznania, przekonania. Mocno wierzy w Księżyc, jak przystało na członka Srebrnego Księżyca, ale też w duchy i wszelkie zjawiska nadprzyrodzone. Tych, którzy w takie rzeczy nie wierzą, uznaje w głębi serca za ignorantów, a nawet w pewnym stopniu głupców, którzy negują oczywistości. Zdarza jej się uważać, że jej racja jest lepsza, bo jest jej. Niepoprawna optymistka, energiczna, żywiołowa, towarzyska, otwarta na innych, lubi podróżować po innych terenach i poznawać nowe osoby, zwłaszcza, gdy akurat ma zły humor - traktuje to jako odskocznie od zwykłego życia. Po prostu wymyka się na krótki czas z terenów SK i wędruje gdzie ją łapy poniosą. Bardzo poważnie traktuje swoje obowiązki, zwłaszcza te związane z tytułem medyka. Traktuje z dużym szacunkiem kapłanów, ale też osoby wyżej w hierarchii niż ona. Stara się być miła dla wszystkich, lecz też łatwo ją rozgniewać. Jej czułym punktem jest wiara w Księżyc i jej stado - nietraktowanie ich z należytym według niej szacunkiem, czy też otwarte szydzenie z tych spraw doprowadza ją do szewskiej pasji. Rozgniewana, próbuje w dyskusji pokazać że jest lepsza, krzyczy, zachowuje się gwałtownie, a nawet bywa agresywna. Jednak w stosunku do Srebrnych wykazuje się dużą cierpliwością, zwłaszcza w przypadku młodych. Obcych na jej ziemiach traktuje z szacunkiem i zainteresowaniem, z chęcią opowiada im o stadzie, jednak raczej nie pozwoliłaby im bezkarnie pałętać się po terenach SK. <br />
[21.04.2018]<br />
Jej młodość już całkowicie przeminęła, dziś jest w pełni dorosła i obarczona odpowiedzialnością za wielu, jako kapłanka, przewodniczka stada, medyk, oraz partnerka i matka. W naszych, ludzkich realiach mogłaby być określona jako kobieta sukcesu, lecz i na sawannie nikt by jej tego nie odmówił. Prowadzi swoje stado z rozwagą i stanowczością, najważniejsze jest dla niej bezpieczeństwo jej bliskich oraz tak silna pozycja, jaką tylko może uzyskać "banda księżycowych świrusów" mająca w składzie zwierzęta wszelkiego rodzaju, zaś niekoniecznie o dużej sile bojowej. Stroni od wszelkich konfliktów, twardo utrzymując neutralność stada, nawet w trudniejszych chwilach, lecz nie boi się wyciągnąć pomocnej łapy pokrzywdzonym. W pewien sposób jest idealistką, wciąż głęboko wierzącą w Jasnego Pana i dobroć na świecie, lecz jest także realistycznym przywódcą, sprawnym dyplomatą, który wie, że nie należy nikomu zanadto ufać - wszak każdy ma swoje interesy. A ona nie boi się pokazać kłów w obronie własnych. <br />
Wytrwale dąży do swoich celów, choć wie, kiedy sprawa jest beznadziejna, i że czasem jednak lepiej dać za wygraną. Lubi jednak stawiać na swoim. Jest odważna, nie uznaje cudzej siły fizycznej za argument, choć wciąż jako serwal nie byłaby żadnym przeciwnikiem dla lwa. Właśnie to, oraz jej wytrwałość i ambicje sprawiły, że nadano jej przydomek Niezłomnej. <br />
Wciąż sumiennie wykonuje obowiązki medyka, pomimo nagromadzenia tylu spraw na jej głowie. Zawsze się zatrzyma, by korzystając ze swej fachowej wiedzy udzielić potrzebującemu pomocy, nawet jeżeli nie będzie miała nic w zamian - choć z chęcią przyjmuje też przysługę w ramach zapłaty. <br />
Pozostaje też wciąż bardzo energiczną i ciepłą osobą, optymistką wierzącą w lepsze jutro i pokładającą ufność w dobroć Jasnego Pana. Kocha całym sercem swego partnera i dzieci, poświęcając im czas oraz siły bez słowa skargi.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Zwykły cętkowany serwal bez żadnych znaków szczególnych, o jasnozielonych oczach w kolorze świeżej trawy. Na lewym barku ma znamię Srebrnego Księżyca. Jej wzrost plasuje się w górnej granicy przeciętności. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony / wady:</span> <br />
- łatwo wpada w gniew <br />
- ambitna, zbyt mocno przeżywa niepowodzenia<br />
- momentami wyniosła i arogancka<br />
<br />
- jako serwal nie ma dużej siły fizycznej<br />
- gdy raz się do kogoś zrazi, trudno jest odbudować jej zaufanie<br />
- w sprawach osobistych nie zawsze zgadza się na pójście na kompromis<br />
- lubi stawiać na swoim, nawet jeżeli nie zawsze jest to najlepsze wyjście - czasem nawet nie dopuści drugiej strony do głosu<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">kiedyś:</span> <br />
- bardzo zazdrosna o innych podopiecznych Serret <br />
- stanowczo zbyt ufna i łatwowierna <br />
- niska samoocena, którą w dodatku bardzo łatwo było jeszcze podkopać<br />
- nie miała najlepszego zadania o samej sobie<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony / zalety:</span>  <br />
- wytrwałość i ambicja<br />
- optymizm, wiara w lepsze jutro<br />
- otwartość, tolerancyjność<br />
- chęć niesienia pomocy innym <br />
- odwaga<br />
- stanowczość<br />
- ogromne pokłady ciepła i miłości do bliskich<br />
- głęboka wiara w Jasnego Pana<br />
- zręczność i spostrzegawczość<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span>  <br />
Mała Sami urodziła się w miocie liczącym 4 młode: ją, jej siostrę i dwóch braci. Jej rodzice wychowywali ich z miłością, a dzieciństwo miała wesołe, szczęśliwe - takie, jakie powinno być. Pewnego dnia, pół roku po przyjściu na świat, gdy bawiła się z Septimem, pobiegła nieco za daleko od domu. Tam motyl, czy też inna niezwykle interesująca sprawa, powiodła ją jeszcze dalej, aż Sami zauważyła, że jest daleko od domu i nie ma pojęcia jak wrócić. Postanowiła więc iść dalej, pijąc wszelką dostępną wodę, jedząc owoce oraz ochłapy padliny, przeoczone przez inne zwierzęta. Tak trafiła na tereny Czterech Stad. Znalazła ją karakalka Serret i z miejsca postanowiła się nią zająć, zauroczona jej charakterem. Sami pokochała ją i ochoczo wędrowała wraz z fiołkowooką, poznając innego karakala - Tiletha, i mianując go swym wujkiem.  <br />
Któregoś dnia nasza trójka trafiła na nietypowe spotkanie lwów. Była tam Jasnowłosa Ines, rozsądny Nkiruma, Oresta, Nathaniel, Anubis i wielu innych - to właśnie był początek stada Srebrnego Księżyca. Nkiruma oraz Ines opowiedzieli zebranym o Księżycu, o jego wspaniałości, o tym, jak opiekuje się wszelkimi zwierzętami, a przede wszystkim o tym, że należy mu się cześć. Chcieli założyć stado będące domem dla wyznawców Księżyca, dla wszystkich zwierząt chcących żyć zgodnie z jego przykazaniami. Tileth, bojąc się lwów, uciekł - już nigdy więcej go nie zobaczyli. Jednak Serret przytaknęła lwom, zgadzając się z ich słowami, i poprosiła o przyjęcie wraz z podopieczną. Zgodzili się. <br />
Srebrny Księżyc stał się nowym domem Sami, w jego wierzeniach dorosła, będąc świadkiem jego kształtowania, jego przekształcania, jego losów. Tu została przyuczona do fachu medycznego przez Anubisa, jednak tuż przed skończeniem szkolenia, jej mentor zniknął bez śladu - ponownie. Tu spotkał ją jej brat Septim po długim czasie poszukiwań, jednak rozstali się w gniewie i po burzliwej kłótni. Tu znalazł ją Nyasi, młody serwal, który prędko stał się jej największym wrogiem. <br />
Ważnym punktem w jej historii jest śmierć Volundra, o którą Samiya się obwinia, choć niesłusznie. Niedługo po odkryciu ciała martwego lwa w jaskini medyka, Sami spotkała ślepego złotokota o imieniu Firrael. Młoda serwalka postanowiła znaleźć lek na ślepotę, by pomóc mu oraz swemu przybranemu bratu Night Stalkerowi, i wtedy wyruszyła, by spotkać się z innymi medykami. <br />
[21.04.2018]<br />
Wyprawa po lekarstwo na ślepotę poskutkowała miłością między Firraelem a Samiyą, pomimo dość trudnego charakteru rudego samca. Lekarstwa nie odnaleźli, Samiya musiała się pogodzić z porażką, a Firrael ze swoimi przewidywaniami i pogrzebaniem nikłej nadziei. Zamiast tego uzyskali siebie nawzajem i po jakimś czasie zostali partnerami. W międzyczasie Samiya odbyła kapłańskie szkolenie u boku Ines, która zechciała uczynić z serwalki swą prawą łapę. Zielonooka stała się przywódczynią swego ukochanego stada, i od tamtej pory głównie ta funkcja zajmuje jej czas. <br />
Gdy Królestwo Mgły i Popiołu zaatakowało Lwią Ziemię, Samiya przyjęła Lwich niedobitków jako azylantów pod skrzydła Srebrnego Księżyca, udzielając im pomocy oraz schronienia. <br />
Niedługo po tym także doczekała się macierzyństwa, o czym niegdyś nawet nie śmiała marzyć, a co w związku ze złotokotem wydawało się rzeczą nieprawdopodobną. Została matką trójki pociesznych maluchów, co tylko dołożyło jej obowiązków, ale i szczęścia. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ciekawostki</span> <br />
- Sami jest w stadzie od samego jego początku, teraz już jest jedną z niewielu osób, które mogą się tym pochwalić. <br />
- jest to druga moja postać założona na tym forum, a z pewnością najdłuższa stażem <br />
- założyłam ją w grudniu 2012 roku i pierwotnie miała być młodszą, przybraną siostrzyczką geparda, jednak ta użytkowniczka szybko zniknęła z forum <br />
- Anubis uczył ją nie tylko o ziołach leczniczych, ale i o truciznach.<br />
- jako kapłanka ma także tytuł młodszego szamana<br />
<br />
[edytowane 21.04.2018]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Miano:</span> <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Niezłomna </span>Samiya, przez najbliższych zwana Sami. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzina:</span> Biologiczna - rodzice + 3 rodzeństwa, siostra Sinnon, dwóch braci, Septim i [bezimienny]<br />
Ciotka <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">Serret</span> - przygarnęła ją na ziemiach czterech stad, pokochała i wychowała jak własne kocię, również ukochana przez Sami jak własna matka.<br />
Firrael - ukochany, ślepy złotokot, obecny partner.<br />
Kamuti, Demyt, Remiel - kolejno córka i dwóch synów, trójka dzieci z jednego miotu, złotoserwale [hybryda złotokota i serwala].<br />
<a href="http://www.familyecho.com/?p=PH153&amp;c=qxg5adgoxd&amp;f=337067950335612119" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">link do drzewa genealogicznego</a> <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wiek:</span> Dorosła (aktualnie ok. 6 lat), urodzona 09.07.2012, przybyła na Ziemie Czterech Stad w wieku 6 miesięcy. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stado:</span> Srebrny Księżyc. Od samego adepta przeszła do kapłaństwa, będąc także stadnym medykiem. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Charakter:</span> Za młodu była uroczą, małą istotką, kochającą wszystkich i próbującą wszystkich tulić. Uwielbiała się bawić, choć raczej nie psociła i była posłuszna dorosłym, zwłaszcza swej cioci i kapłanom. Gdy przybyła na te ziemie, bardzo bała się lwów - jej rodzicie opowiadali jej o nich jako o krwiożerczych monstrach, jednak szybko się przekonała, że lwy wcale nie są takie złe, jak wyglądają. Teraz wcale się ich nie boi i doskonale się z nimi dogaduje - wręcz lepiej niż z pomniejszymi kotami, takimi jak ona. Jest niezwykle tolerancyjna, otwarta na wszystkie gatunki zwierząt - nawet te niewielkich rozmiarów, jak myszy (choć z chęcią by je zjadła), roślinożerców, a też nie boi się tych większych, jak lwy, tygrysy, hieny, słonie. Toleruje również dziwactwa innych, ich wyznania, przekonania. Mocno wierzy w Księżyc, jak przystało na członka Srebrnego Księżyca, ale też w duchy i wszelkie zjawiska nadprzyrodzone. Tych, którzy w takie rzeczy nie wierzą, uznaje w głębi serca za ignorantów, a nawet w pewnym stopniu głupców, którzy negują oczywistości. Zdarza jej się uważać, że jej racja jest lepsza, bo jest jej. Niepoprawna optymistka, energiczna, żywiołowa, towarzyska, otwarta na innych, lubi podróżować po innych terenach i poznawać nowe osoby, zwłaszcza, gdy akurat ma zły humor - traktuje to jako odskocznie od zwykłego życia. Po prostu wymyka się na krótki czas z terenów SK i wędruje gdzie ją łapy poniosą. Bardzo poważnie traktuje swoje obowiązki, zwłaszcza te związane z tytułem medyka. Traktuje z dużym szacunkiem kapłanów, ale też osoby wyżej w hierarchii niż ona. Stara się być miła dla wszystkich, lecz też łatwo ją rozgniewać. Jej czułym punktem jest wiara w Księżyc i jej stado - nietraktowanie ich z należytym według niej szacunkiem, czy też otwarte szydzenie z tych spraw doprowadza ją do szewskiej pasji. Rozgniewana, próbuje w dyskusji pokazać że jest lepsza, krzyczy, zachowuje się gwałtownie, a nawet bywa agresywna. Jednak w stosunku do Srebrnych wykazuje się dużą cierpliwością, zwłaszcza w przypadku młodych. Obcych na jej ziemiach traktuje z szacunkiem i zainteresowaniem, z chęcią opowiada im o stadzie, jednak raczej nie pozwoliłaby im bezkarnie pałętać się po terenach SK. <br />
[21.04.2018]<br />
Jej młodość już całkowicie przeminęła, dziś jest w pełni dorosła i obarczona odpowiedzialnością za wielu, jako kapłanka, przewodniczka stada, medyk, oraz partnerka i matka. W naszych, ludzkich realiach mogłaby być określona jako kobieta sukcesu, lecz i na sawannie nikt by jej tego nie odmówił. Prowadzi swoje stado z rozwagą i stanowczością, najważniejsze jest dla niej bezpieczeństwo jej bliskich oraz tak silna pozycja, jaką tylko może uzyskać "banda księżycowych świrusów" mająca w składzie zwierzęta wszelkiego rodzaju, zaś niekoniecznie o dużej sile bojowej. Stroni od wszelkich konfliktów, twardo utrzymując neutralność stada, nawet w trudniejszych chwilach, lecz nie boi się wyciągnąć pomocnej łapy pokrzywdzonym. W pewien sposób jest idealistką, wciąż głęboko wierzącą w Jasnego Pana i dobroć na świecie, lecz jest także realistycznym przywódcą, sprawnym dyplomatą, który wie, że nie należy nikomu zanadto ufać - wszak każdy ma swoje interesy. A ona nie boi się pokazać kłów w obronie własnych. <br />
Wytrwale dąży do swoich celów, choć wie, kiedy sprawa jest beznadziejna, i że czasem jednak lepiej dać za wygraną. Lubi jednak stawiać na swoim. Jest odważna, nie uznaje cudzej siły fizycznej za argument, choć wciąż jako serwal nie byłaby żadnym przeciwnikiem dla lwa. Właśnie to, oraz jej wytrwałość i ambicje sprawiły, że nadano jej przydomek Niezłomnej. <br />
Wciąż sumiennie wykonuje obowiązki medyka, pomimo nagromadzenia tylu spraw na jej głowie. Zawsze się zatrzyma, by korzystając ze swej fachowej wiedzy udzielić potrzebującemu pomocy, nawet jeżeli nie będzie miała nic w zamian - choć z chęcią przyjmuje też przysługę w ramach zapłaty. <br />
Pozostaje też wciąż bardzo energiczną i ciepłą osobą, optymistką wierzącą w lepsze jutro i pokładającą ufność w dobroć Jasnego Pana. Kocha całym sercem swego partnera i dzieci, poświęcając im czas oraz siły bez słowa skargi.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis wyglądu:</span> Zwykły cętkowany serwal bez żadnych znaków szczególnych, o jasnozielonych oczach w kolorze świeżej trawy. Na lewym barku ma znamię Srebrnego Księżyca. Jej wzrost plasuje się w górnej granicy przeciętności. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Słabe strony / wady:</span> <br />
- łatwo wpada w gniew <br />
- ambitna, zbyt mocno przeżywa niepowodzenia<br />
- momentami wyniosła i arogancka<br />
<br />
- jako serwal nie ma dużej siły fizycznej<br />
- gdy raz się do kogoś zrazi, trudno jest odbudować jej zaufanie<br />
- w sprawach osobistych nie zawsze zgadza się na pójście na kompromis<br />
- lubi stawiać na swoim, nawet jeżeli nie zawsze jest to najlepsze wyjście - czasem nawet nie dopuści drugiej strony do głosu<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">kiedyś:</span> <br />
- bardzo zazdrosna o innych podopiecznych Serret <br />
- stanowczo zbyt ufna i łatwowierna <br />
- niska samoocena, którą w dodatku bardzo łatwo było jeszcze podkopać<br />
- nie miała najlepszego zadania o samej sobie<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Mocne strony / zalety:</span>  <br />
- wytrwałość i ambicja<br />
- optymizm, wiara w lepsze jutro<br />
- otwartość, tolerancyjność<br />
- chęć niesienia pomocy innym <br />
- odwaga<br />
- stanowczość<br />
- ogromne pokłady ciepła i miłości do bliskich<br />
- głęboka wiara w Jasnego Pana<br />
- zręczność i spostrzegawczość<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Historia:</span>  <br />
Mała Sami urodziła się w miocie liczącym 4 młode: ją, jej siostrę i dwóch braci. Jej rodzice wychowywali ich z miłością, a dzieciństwo miała wesołe, szczęśliwe - takie, jakie powinno być. Pewnego dnia, pół roku po przyjściu na świat, gdy bawiła się z Septimem, pobiegła nieco za daleko od domu. Tam motyl, czy też inna niezwykle interesująca sprawa, powiodła ją jeszcze dalej, aż Sami zauważyła, że jest daleko od domu i nie ma pojęcia jak wrócić. Postanowiła więc iść dalej, pijąc wszelką dostępną wodę, jedząc owoce oraz ochłapy padliny, przeoczone przez inne zwierzęta. Tak trafiła na tereny Czterech Stad. Znalazła ją karakalka Serret i z miejsca postanowiła się nią zająć, zauroczona jej charakterem. Sami pokochała ją i ochoczo wędrowała wraz z fiołkowooką, poznając innego karakala - Tiletha, i mianując go swym wujkiem.  <br />
Któregoś dnia nasza trójka trafiła na nietypowe spotkanie lwów. Była tam Jasnowłosa Ines, rozsądny Nkiruma, Oresta, Nathaniel, Anubis i wielu innych - to właśnie był początek stada Srebrnego Księżyca. Nkiruma oraz Ines opowiedzieli zebranym o Księżycu, o jego wspaniałości, o tym, jak opiekuje się wszelkimi zwierzętami, a przede wszystkim o tym, że należy mu się cześć. Chcieli założyć stado będące domem dla wyznawców Księżyca, dla wszystkich zwierząt chcących żyć zgodnie z jego przykazaniami. Tileth, bojąc się lwów, uciekł - już nigdy więcej go nie zobaczyli. Jednak Serret przytaknęła lwom, zgadzając się z ich słowami, i poprosiła o przyjęcie wraz z podopieczną. Zgodzili się. <br />
Srebrny Księżyc stał się nowym domem Sami, w jego wierzeniach dorosła, będąc świadkiem jego kształtowania, jego przekształcania, jego losów. Tu została przyuczona do fachu medycznego przez Anubisa, jednak tuż przed skończeniem szkolenia, jej mentor zniknął bez śladu - ponownie. Tu spotkał ją jej brat Septim po długim czasie poszukiwań, jednak rozstali się w gniewie i po burzliwej kłótni. Tu znalazł ją Nyasi, młody serwal, który prędko stał się jej największym wrogiem. <br />
Ważnym punktem w jej historii jest śmierć Volundra, o którą Samiya się obwinia, choć niesłusznie. Niedługo po odkryciu ciała martwego lwa w jaskini medyka, Sami spotkała ślepego złotokota o imieniu Firrael. Młoda serwalka postanowiła znaleźć lek na ślepotę, by pomóc mu oraz swemu przybranemu bratu Night Stalkerowi, i wtedy wyruszyła, by spotkać się z innymi medykami. <br />
[21.04.2018]<br />
Wyprawa po lekarstwo na ślepotę poskutkowała miłością między Firraelem a Samiyą, pomimo dość trudnego charakteru rudego samca. Lekarstwa nie odnaleźli, Samiya musiała się pogodzić z porażką, a Firrael ze swoimi przewidywaniami i pogrzebaniem nikłej nadziei. Zamiast tego uzyskali siebie nawzajem i po jakimś czasie zostali partnerami. W międzyczasie Samiya odbyła kapłańskie szkolenie u boku Ines, która zechciała uczynić z serwalki swą prawą łapę. Zielonooka stała się przywódczynią swego ukochanego stada, i od tamtej pory głównie ta funkcja zajmuje jej czas. <br />
Gdy Królestwo Mgły i Popiołu zaatakowało Lwią Ziemię, Samiya przyjęła Lwich niedobitków jako azylantów pod skrzydła Srebrnego Księżyca, udzielając im pomocy oraz schronienia. <br />
Niedługo po tym także doczekała się macierzyństwa, o czym niegdyś nawet nie śmiała marzyć, a co w związku ze złotokotem wydawało się rzeczą nieprawdopodobną. Została matką trójki pociesznych maluchów, co tylko dołożyło jej obowiązków, ale i szczęścia. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ciekawostki</span> <br />
- Sami jest w stadzie od samego jego początku, teraz już jest jedną z niewielu osób, które mogą się tym pochwalić. <br />
- jest to druga moja postać założona na tym forum, a z pewnością najdłuższa stażem <br />
- założyłam ją w grudniu 2012 roku i pierwotnie miała być młodszą, przybraną siostrzyczką geparda, jednak ta użytkowniczka szybko zniknęła z forum <br />
- Anubis uczył ją nie tylko o ziołach leczniczych, ale i o truciznach.<br />
- jako kapłanka ma także tytuł młodszego szamana<br />
<br />
[edytowane 21.04.2018]]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sigrun]]></title>
			<link>//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1974</link>
			<pubDate>Sun, 10 Jul 2016 13:14:31 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">//pbf.krollew.pl/showthread.php?tid=1974</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Miano:</span></span>  <br />
Sigrun aka Opiekun Dusz <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Rodzina:</span></span>  <br />
Matka-Vasanti Vei  <br />
Ojciec-Ragnar  <br />
Rodzeństwo-Setkar, Skadim, Sören, Frigg (przyrodnia), Furaha (przybrany) <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Wiek:</span></span>  <br />
Obecnie pół roku. <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Stado:</span></span>  <br />
Aktualnie Lwia Ziemia, w której przyszła na świat. <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Charakter:</span></span> <br />
Sigrun posiada bardzo ciepłą i miłą osobowość. Jest też bardzo ciekawa czym przypłaciła za młodu wysoką cenę. Wpuściła do swego ciała ducha, który potrafi przejąć nad nią ciało jak i umysł. Jednakże dzięki temu zyskała możliwość komunikowania się z istotami żywymi jak i tymi z zaświatów. Mimo tak łagodnego usposobienia jakby wszelkie troski tego świata ją nie dotyczyły, wszystkie smutki skrywa głęboko w sobie. Jej entuzjazm nieco przygasł gdy w wieku czterech miesięcy zaginął jeden z jej braci, choć w dalszym ciągu nie traci nadziei na jego powrót. Nie istnieje dla niej takie pojęcie jak brzydota, dla niej wszyscy są piękni. Sigrun jest jeszcze młoda i jej charakter dopiero powoli zaczyna się kształtować choć w dalszym ciągu dominuje dziecięca naiwność i niewinność. <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Opis wyglądu:</span></span> <br />
 <br />
Jej sierść to jasne i ciemne odcienie szarości, <br />
oczy są odbiciem nieba.  <br />
Sigrun prócz posiadania grzywy, <br />
w każdym aspekcie przypomina swojego ojca. <br />
Wręcz idealna kopia. <br />
<img src="http://orig06.deviantart.net/2b9b/f/2016/192/6/8/nnnnnnnn_by_ragous_d8vv5nt_by_madziena-da9koen.png" alt="[Obrazek: nnnnnnnn_by_ragous_d8vv5nt_by_madziena-da9koen.png]" class="mycode_img" /><br />
 <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Wygląd Szeptu, złączonego z jej ciałem.</span></span></span> <br />
<img src="http://pre09.deviantart.net/d68e/th/pre/i/2016/025/b/b/beztytuu_by_madziena-d9p9ved.png" alt="[Obrazek: beztytuu_by_madziena-d9p9ved.png]" class="mycode_img" /> <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Słabe strony:</span></span>  <br />
- Słaba fizycznie przez co nawet nie próbuje polować. Całkowicie zależna w zakresie wyżywienia jest od stada. <br />
- Duży wysiłek sprawia jej trudności, szybko się męczy. <br />
- Niemowa <br />
- Jej duch Szept bywa kapryśny. <br />
- Naiwność. <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Mocne strony:</span></span> <br />
- Widzenie świata umarłych, komunikacja z duchami. <br />
- Cierpliwość i opanowanie. <br />
- Duża spostrzegawczość. <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Historia:</span></span> <br />
Sigrun jest owocem miłości Vasanti Vei i Ragnara. Przyszła na świat razem ze swoimi trzema braćmi. Od samego początku nie wykazywała się aktywnością, nie wydawała z siebie żadnych pisków charakterystycznych dla malców. Była słaba i wątła a oddychanie jakby sprawiało jej wielkie trudności. Pierwsza doba była w tym zakresie najgorsza, później dopiero wszystko zaczęło się normować a jej funkcje życiowe się ustabilizowały. Szara była najmniejsza i najbardziej wątła z rodzeństwa, przez swoje słabe mięśnie nigdy nie potrafiła wygrać w dziecięcym sparingu czy zabawach. Jej pierwsze polowanie również okazało się fiaskiem, nawet nie chciała próbować twierdząc, że jest zmęczona. Tak za każdym razem. Sigrun jest przywiązana do swojej rodziny, bardzo kocha swoich rodziców i braci. Choć młoda, czuje instynktownie, że sprawia swojej mamie zawód. Całkowicie nie spełnia wymagań i kryteriów jakie przystoi księżniczce.  <br />
W wieku czterech miesięcy na swoim pierwszym spacerze z rodzeństwem poznała młodego Furahę. Małe lwiątko należące do stada zgubiło matkę i Vei kierowana instynktem macierzyńskim przygarnęła go pod opiekę. Sigrun zyskała kolejnego brata, któremu do normalności było całkowicie odległe. Zbudzona pewnego dnia w środku nocy, wyszła z jaskini napawając się uroczym widokiem gwiazd. W oddali dane było jej dostrzec zielona poświatę powoli sunącą ku niej. Cała drżała wystraszona, dopiero Furaha wyjaśnił jej, że nie powinna obawiać się tego co skrywa w sobie ciemność. Uznała słowa starszego brata za świętość traktując je bardzo poważnie. Od tamtej pory strach był jej obcy.  <br />
Dziwne omamy oraz nawoływania miast ustać tylko się nasiliły. Młoda lwiczka jednak jakby podświadomie sama zaczęła ku temu dążyć, chcąc rozwikłać tajemnicę dziwnego zielonego światła, które dane było widzieć tylko jej. Podczas spaceru z Ragnarem usłyszała kolejne wołanie, które nie zakończyło się a nasilało z każda chwilą. Pociągnęła za sobą zaniepokojonego jej zachowanie  ojca. Trafili do grobowca władców, tam zaś wpuściła w swoje ciało ducha. Ragnar był pierwszym, który usłyszał jej "głos". Sama Sigrun niewiele pamiętała z wydarzeń w tym miejscu. <br />
Sigrun zaprzyjaźniła się również z albinotycznym krokodylem Chakavu, traktując go jako kolejnego ze swoich braci. <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Ciekawostki:</span></span> <br />
- Swojego ducha nazwała Szept <br />
- Sigrun mimo iż potrafi się komunikować dzięki Szeptowi nie korzysta za często z tej umiejętności. Podobnie jest z widzeniem innych zjaw, nie lubi afiszować się tym. <br />
- Nigdy własnoręcznie nie zabiła żadnego zwierzęcia. <br />
- Kocha muzykę i sama czasami stuka patykami o kamienie do rytmu ptasich treli czy szumu wiatru. <br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Miano:</span></span>  <br />
Sigrun aka Opiekun Dusz <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Rodzina:</span></span>  <br />
Matka-Vasanti Vei  <br />
Ojciec-Ragnar  <br />
Rodzeństwo-Setkar, Skadim, Sören, Frigg (przyrodnia), Furaha (przybrany) <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Wiek:</span></span>  <br />
Obecnie pół roku. <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Stado:</span></span>  <br />
Aktualnie Lwia Ziemia, w której przyszła na świat. <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Charakter:</span></span> <br />
Sigrun posiada bardzo ciepłą i miłą osobowość. Jest też bardzo ciekawa czym przypłaciła za młodu wysoką cenę. Wpuściła do swego ciała ducha, który potrafi przejąć nad nią ciało jak i umysł. Jednakże dzięki temu zyskała możliwość komunikowania się z istotami żywymi jak i tymi z zaświatów. Mimo tak łagodnego usposobienia jakby wszelkie troski tego świata ją nie dotyczyły, wszystkie smutki skrywa głęboko w sobie. Jej entuzjazm nieco przygasł gdy w wieku czterech miesięcy zaginął jeden z jej braci, choć w dalszym ciągu nie traci nadziei na jego powrót. Nie istnieje dla niej takie pojęcie jak brzydota, dla niej wszyscy są piękni. Sigrun jest jeszcze młoda i jej charakter dopiero powoli zaczyna się kształtować choć w dalszym ciągu dominuje dziecięca naiwność i niewinność. <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Opis wyglądu:</span></span> <br />
 <br />
Jej sierść to jasne i ciemne odcienie szarości, <br />
oczy są odbiciem nieba.  <br />
Sigrun prócz posiadania grzywy, <br />
w każdym aspekcie przypomina swojego ojca. <br />
Wręcz idealna kopia. <br />
<img src="http://orig06.deviantart.net/2b9b/f/2016/192/6/8/nnnnnnnn_by_ragous_d8vv5nt_by_madziena-da9koen.png" alt="[Obrazek: nnnnnnnn_by_ragous_d8vv5nt_by_madziena-da9koen.png]" class="mycode_img" /><br />
 <br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Wygląd Szeptu, złączonego z jej ciałem.</span></span></span> <br />
<img src="http://pre09.deviantart.net/d68e/th/pre/i/2016/025/b/b/beztytuu_by_madziena-d9p9ved.png" alt="[Obrazek: beztytuu_by_madziena-d9p9ved.png]" class="mycode_img" /> <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Słabe strony:</span></span>  <br />
- Słaba fizycznie przez co nawet nie próbuje polować. Całkowicie zależna w zakresie wyżywienia jest od stada. <br />
- Duży wysiłek sprawia jej trudności, szybko się męczy. <br />
- Niemowa <br />
- Jej duch Szept bywa kapryśny. <br />
- Naiwność. <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Mocne strony:</span></span> <br />
- Widzenie świata umarłych, komunikacja z duchami. <br />
- Cierpliwość i opanowanie. <br />
- Duża spostrzegawczość. <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Historia:</span></span> <br />
Sigrun jest owocem miłości Vasanti Vei i Ragnara. Przyszła na świat razem ze swoimi trzema braćmi. Od samego początku nie wykazywała się aktywnością, nie wydawała z siebie żadnych pisków charakterystycznych dla malców. Była słaba i wątła a oddychanie jakby sprawiało jej wielkie trudności. Pierwsza doba była w tym zakresie najgorsza, później dopiero wszystko zaczęło się normować a jej funkcje życiowe się ustabilizowały. Szara była najmniejsza i najbardziej wątła z rodzeństwa, przez swoje słabe mięśnie nigdy nie potrafiła wygrać w dziecięcym sparingu czy zabawach. Jej pierwsze polowanie również okazało się fiaskiem, nawet nie chciała próbować twierdząc, że jest zmęczona. Tak za każdym razem. Sigrun jest przywiązana do swojej rodziny, bardzo kocha swoich rodziców i braci. Choć młoda, czuje instynktownie, że sprawia swojej mamie zawód. Całkowicie nie spełnia wymagań i kryteriów jakie przystoi księżniczce.  <br />
W wieku czterech miesięcy na swoim pierwszym spacerze z rodzeństwem poznała młodego Furahę. Małe lwiątko należące do stada zgubiło matkę i Vei kierowana instynktem macierzyńskim przygarnęła go pod opiekę. Sigrun zyskała kolejnego brata, któremu do normalności było całkowicie odległe. Zbudzona pewnego dnia w środku nocy, wyszła z jaskini napawając się uroczym widokiem gwiazd. W oddali dane było jej dostrzec zielona poświatę powoli sunącą ku niej. Cała drżała wystraszona, dopiero Furaha wyjaśnił jej, że nie powinna obawiać się tego co skrywa w sobie ciemność. Uznała słowa starszego brata za świętość traktując je bardzo poważnie. Od tamtej pory strach był jej obcy.  <br />
Dziwne omamy oraz nawoływania miast ustać tylko się nasiliły. Młoda lwiczka jednak jakby podświadomie sama zaczęła ku temu dążyć, chcąc rozwikłać tajemnicę dziwnego zielonego światła, które dane było widzieć tylko jej. Podczas spaceru z Ragnarem usłyszała kolejne wołanie, które nie zakończyło się a nasilało z każda chwilą. Pociągnęła za sobą zaniepokojonego jej zachowanie  ojca. Trafili do grobowca władców, tam zaś wpuściła w swoje ciało ducha. Ragnar był pierwszym, który usłyszał jej "głos". Sama Sigrun niewiele pamiętała z wydarzeń w tym miejscu. <br />
Sigrun zaprzyjaźniła się również z albinotycznym krokodylem Chakavu, traktując go jako kolejnego ze swoich braci. <br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #5a5a5a;" class="mycode_color">Ciekawostki:</span></span> <br />
- Swojego ducha nazwała Szept <br />
- Sigrun mimo iż potrafi się komunikować dzięki Szeptowi nie korzysta za często z tej umiejętności. Podobnie jest z widzeniem innych zjaw, nie lubi afiszować się tym. <br />
- Nigdy własnoręcznie nie zabiła żadnego zwierzęcia. <br />
- Kocha muzykę i sama czasami stuka patykami o kamienie do rytmu ptasich treli czy szumu wiatru. <br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>