♫ Audycja 34 ♫


Wszystkie audycje znajdziecie na audycje.krollew.pl
Tygodniowy bonus
+5 opali


Otrzymuje Zephyr!
  • Dzięki uprzejmości Zephyra wprowadzamy tabelki pomocne przy liczeniu etapu wiekowego postaci oraz skipów. Korzystanie z nich zostało wyjaśnione w temacie z cyklem życia.
    Zmiany u postaci krótkometrażowych i długometrażowych, upewnijcie się, czy Wasza postać na pewno jest na dobrym etapie.
  • Zapraszamy na event sylwestrowy! Więcej szczegółów tutaj.
Generator statystyk
Drzewo genealogiczne
Okres zbioru (2 porcje):
Cis pospolity
Wulkan Burgess Shale, Ognisty Las, Źródło Życia
Baobab
Sawanna, Skrawek Sawanny, Źródło Życia, Dżungla
Akacja
Skrawek Sawanny, Ognisty Step, Ognisty Las, Dolina Spokoju
Rooibos
Kilimandżaro, Wzgórze, Wulkan Burgess Shale
Mięta zielona
Wulkan Burgess Shale, Źródło Życia, Sawanna, Wodospad Szczęścia
Kigelia afrykańska
Sawanna, Skrawek Sawanny, Źródło Życia, Dżungla
Modligroszek różańcowy
Dżungla, Kilimandżaro

Imbir
Skrawek Sawanny, Równina, Ognisty Step
Kocimiętka
Upendi
Boswellia
Ognisty Las, Księżycowa Polana, Dżungla, Oaza

Lulek czarny
Oaza, Źródło Życia

Pogoda
1-15 stycznia
27 °C
22 °C
16-31 stycznia
29 °C
25 °C
Wyschnięte dotąd rzeki zaczęły wracać do życia. Mają postać płytkich, często zabłoconych strumyków, ale to już coś. Temperatura wzrosła, przez co wpływ przelotnych opadów wydaje się znikomy.
Postać miesiąca:
Styczeń

Duże ambicje i powściągliwość to przepis na sukces, a ten lew dobrze o tym wie. Dziedzic krwi legendarnych Płonących, związany z Klanem Ognia jako jego współzałożyciel i obecny zastępca, wkłada wiele sił w rozwój stada.
Cytat stycznia
Nadesłany przez Wendigo

- NA WIĘCEJ CIĘ NIE STAĆ, CIENIASIE?
~ Zuri do goryla, Mglista Polana
Znajdziecie nas na:
Spock
Azylant
*
Płeć:Samica Wiek:Wiek średni Znamiona:1/1 Tytuł pozafabularny:Administrator / Pomoc Techniczna Liczba postów:1,114 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 72
Zręczność: 75
Spostrzegawczość: 69
Doświadczenie: 105


Poziom ostrzeżeń: 0%
18-06-2017, 20:55
Prawa autorskie: Bjorn | BaxiaArt

Westchnęła cicho. Ona widziała siostrę parę razy po całej akcji z krokodylem i Sothem, ale były to bardzo króciutkie spotkania, głównie wpadały na siebie na sawannie, mówiły sobie "cześć" i każda gnała w swoją stronę. Nie miała pojęcia, gdzie teraz ją wywlokło. Dowie się później, tego była pewna. Znajdzie ją, choćby miała ją wywlec z drugiego końca krainy. Tym bardziej Sören powinien zostać z nimi. Prychnęła na jego propozycję. Młode toto, głupiutkie. Ale Vei na pewno przyjdzie po ukochanego syna. Definitywnie, Sören powinien zostać z nimi. A jeśli się okaże, że dopadną jego matkę zanim Lwia Ziemia zdąży ją ostrzec lub ruszyć z odsieczą... Wysunęła pazury na samą myśl. Zostanie sierotą. A Venety była jego najbliższą rodziną. Gdyby Vei zginęła, Shujaa także... Vinity jest gdzieś daleko... Tak, zostawała mu tylko ciotka.
- Nigdzie nie idziesz - ucięła krótko, podchodząc do samca. Celowo ustawiła się tak, aby zagrodzić sobą drogę powrotu, choć z pozoru był to nieświadomy gest. Spojrzała smutno na samczyka - Sören, to piękne, że chcesz się tak poświęcić. Uwierz mi, gdybym tylko mogła, oddałabym wiele, aby uratować mojego siostrzeńca. Poszłabym tam sama, aby wzięli mnie zamiast niego. Ale nic nie zrobimy. Jedyna nasza nadzieja w księżycowych. Czasem tak bywa, że niewłaściwa osoba znajdzie się w niewłaściwym miejscu. Tak było z nim - całą siłą swojej woli zmuszała się, aby mówić spokojnie, nie reagować złością. Nie chciała krzyczeć na młodzika. On chciał tylko pomóc - Zresztą, twoja matka urwałaby mi uszy, gdyby spadł tobie chociaż włosek z głowy. Musimy ją znaleźć, tak samo jak i króla Mako. Zrozum, takimi gestami nie uratujemy Lwiej Ziemi. Myr zapłaci za to, co nam zrobił, obiecuję. Ale pakowanie się do paszczy lwa w pojedynkę nie jest rozsądne. Musimy iść w stronę tej skały, odnaleźć naszych. Zrozumiano? - zmarszczyła nieco nos, patrząc nieco surowym spojrzeniem na samczyka. Już prawie urósł... Widziała determinację w młodych oczach, widziała tę młodzieńczą brawurę i skłonność do szalonych czynów. Właściwie powoli zaczynała go akceptować, chociaż nie zdawała sobie z tego sprawy. Półtora roku temu nie byłaby w stanie patrzeć na małe kulki u boku siostry i unikała ich jak ognia. Ale teraz... Podeszła do samczyka i trąciła go wilgotnym nosem w szyję, chcąc dodać mu otuchy - Wymyślimy coś.
Odpowiedz Ostrzeż
Maru
Azylant
*
Gatunek:Lew Płeć:Samiec Wiek:5,5 roku, dorosły Znamiona:1/1 Liczba postów:477 Dołączył:Lis 2015

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 75
Zręczność: 80
Spostrzegawczość: 64
Doświadczenie: 22


Poziom ostrzeżeń: 40%
19-06-2017, 16:30
Prawa autorskie: Sambirani & Inn

Szedł powoli i nieco z boku, jakoś nie chciał wchodzić w słowo Venety i młodemu. Jedyne co zrobił to przystanął i nasłuchiwał tych wszystkich słów. Jedynie instynkt nakazywał mu co jakiś czas się rozejrzeć i upewnić, że w okolicy nie ma zagrożeń. I rzeczywiście, było tu tak cicho i spokojnie. Cicho westchnął. Uśmiechnął się widząc złotą pocieszającą małego księcia. Można powiedzieć, że zachowywała się jak matka. Zresztą sama wspominała o dzieciach i to nieraz. Ostatnio zrobiła to w czasie ich ucieczki, chociaż to bardziej wykrzyczane w złości słowa. Nie chciał ich poganiać, w ogóle chciałby być w tej chwili niewidzialny. Jedynie tak stał i patrzył.
Prawie wszyscy to robią, więc... głos Maru.

[Obrazek: maru_by_salvathi_dayrvm3_by_artur1989-dazdvl0.png]
Odpowiedz Ostrzeż
Sören
Azylant
*
Gatunek:Lew Płeć:Samiec Wiek:Młodzik Znamiona:1/1 Tytuł pozafabularny:VIP Liczba postów:177 Dołączył:Paź 2015

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 60
Zręczność: 65
Spostrzegawczość: 55
Doświadczenie: 23


Poziom ostrzeżeń: 0%
27-06-2017, 00:51
Prawa autorskie: Salvathi, podpis Dirke(Myr)

/Wybaczcie za późną odpowiedź, pewne rzeczy mi wyskoczyły w życiu/

Jego wzrok spoczął na ciotce. Gdy zagrodziła mu drogę, obniżył nieco łeb i skulił uszy, nie rzekł jednak ani słowa. Wysłuchał tego, co ona powiedziała, kiwając lekko głową. Nie był do końca przekonany co do tego, jednak wiedział, że ją to musiało jeszcze bardziej dotknąć niż jego. Jednak później, jak sobie pomyślał, nie wiedział w końcu, jaką osobą był ten cały Myr. Może gdyby on sam zjawił się tam, uwięziłby i niego, wcale nie wypuszczając Shujii. 
- Ja tylko chciałbym coś zrobić, żeby pomóc. - powiedział cicho. Westchnął. Być może zdarzy się, że będzie potrzebny tutaj i teraz. Nie wiadomo, na jakie warunki przystaną Srebrni, o ile w ogóle. Jako, że był już prawie dorosły, mógł pomagać z polowaniem albo czymś innym. 
- Tak, lepiej chodźmy. - powiedział, po czym uśmiechnął się słabo, czując się nieco lepiej, gdy się zbliżyła. Czuł, że mógł na nią liczyć, a wiedział też, że i on postara się z całych sił wesprzec ich niewielką grupkę.
[Obrazek: sorepod_by_salvathi-dat1jo1.png]
Odpowiedz Ostrzeż
Spock
Azylant
*
Płeć:Samica Wiek:Wiek średni Znamiona:1/1 Tytuł pozafabularny:Administrator / Pomoc Techniczna Liczba postów:1,114 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 72
Zręczność: 75
Spostrzegawczość: 69
Doświadczenie: 105


Poziom ostrzeżeń: 0%
28-06-2017, 17:31
Prawa autorskie: Bjorn | BaxiaArt

Uśmiechnęła się nikle do nastolatka, po czym spojrzała na partnera. Jego również obdarzyła uśmiechem. Nie powiedziała już nic, jedynie wzięła zioła w pysk i ruszyła powoli w kierunku wielkiej Skały.

/zt x3
Odpowiedz Ostrzeż


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości