♫ Audycja 36 ♫


Wszystkie audycje znajdziecie na audycje.krollew.pl
Tygodniowy bonus
+5 opali


Otrzymuje Warsir!
  • Forum zostało zarchiwizowane i dostępne jest jedynie w wersji do odczytu - poza ShoutBoxem i tematami pozafabularnymi. Dziękujemy za wspólną grę!
  • Oficjalny kanał na discordzie - do kontaktu z graczami.
  • Stale aktywny pozostaje dział z pożegnaniami, gdzie każdy będzie mógł dopisać swoje.
  • NIE zgadzamy się na kopiowanie jakiejkolwiek części tego forum, także po jego zamknięciu.

    ~ Administracja Król Lew PBF (2006-2018)
Generator statystyk
Drzewo genealogiczne
Okres zbioru (1 porcja):
Cis pospolity
Wulkan Burgess Shale, Ognisty Las, Źródło Życia
Pogoda
1-15 września
21 °C
16 °C
16-30 września
23 °C
17 °C
Postać miesiąca:
Sierpień

Naiwny, strachliwy i delikatny. Lwie dziecko zagubione pośród sawanny, odnalazło ciepło rodziny w śnieżnym Cesarstwie choć niedawno spotkał nieświadomie prawdziwego ojca.
Cytat września
Nadesłany przez Vasanti Vei

Stężenie fanatyków księżyca na poziomie zerowym kazało mu się zastanowić, czy przypadkiem nie zabłądził.
Znajdziecie nas na:
Suri
Gość

 
#31
03-10-2012, 23:38

Biała biegła co sił w lapkach, ale była o wiele drobniejsza od silnego i szybkiego jaguara.Wiedziała, że zaraz opadnie z sił, a z tego co widziała po minie czarnego, nie zanosiło sie na to by miał stracić chęć do dalszego biegu.
Biegnąc wciąż,krzyknęła.
- Zostaw mnie w spokoju!!- Przy tym obnażając kły.
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Płeć:Samiec Liczba postów:1,683 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 0
Siła:
Zręczność:
Spostrzegawczość:

#32
03-10-2012, 23:43

- Bo co?
Jaguar trącił ją w bok pyskiem, ale nie miało to absolutnie nic z przyjazności gestu, jakim traktował ją Hofu. I zamiary też miał złe... o wiele gorsze, niż kiedykolwiek przyszłyby na myśl Lwioziemcowi.
Ale na razie bawił się ofiarą.
Suri
Gość

 
#33
03-10-2012, 23:52

Biała poczuła, że musi się zatrzymać. Nie da rady biec dalej. Zatrzymała się wkońcu dysząc wsciekle..
- Czego chcesz! Trzymaj sie odemnie zdala!!!!- Rykneła. Była gotowa się bronić gdyby jaguar zaatakował.
Najeżyła się, zrobiła przygarbioną postawę. Pazury i zęby miała w gotowości.. Będzie sie bronić to na pewno..
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Płeć:Samiec Liczba postów:1,683 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 0
Siła:
Zręczność:
Spostrzegawczość:

#34
03-10-2012, 23:58

Jaguar jednak ani myślał ją atakować - przynajmniej w tej chwili. Chciał podrażnić się ze swą przypadkową ofiarą, doprowadzić ją do szału i niepewności, a dopiero później... uczynić to, co uzna za stosowne.
- Podobasz mi się taka dzika. Mógłbym nawet pomyśleć, że umiesz używać tych pazurków...
Zamruczał do niej w obleśny, natrętny sposób, zataczając powoli koło wokół białej lwicy. Jeśli chciała być do niego zwrócona łbem, musiała się cały czas obracać.
Suri
Gość

 
#35
04-10-2012, 00:11

Strzalka wykrzywiła minę w odrazie.. śledząc wzrokiem czarnego diabła..
Powoli dochodziło do niej, że oczekiwał czegoś więcej niż walki.
Adrenalina dała o sobie znać, zamachneła się łapą w celu zadania ciosu.
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Płeć:Samiec Liczba postów:1,683 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 0
Siła:
Zręczność:
Spostrzegawczość:

#36
04-10-2012, 21:14

Jaguar uchylił się spokojnie. Nie robił nic poza obserwowaniem Suri, więc przyszło mu to z łatwością. Zacieśnił jednak koło, jak gdyby w karze za to, co uczyniła.
- Im bardziej będziesz się miotać, tym więcej sprawisz mi przyjemności - zachichotał, oblizując ciemne wargi.
- Lubię takie!
Suri
Gość

 
#37
04-10-2012, 21:21

- Ty potworze..- syknela. A w jej oczach, jeszcze nigdy nie malowała się taka wściekłość jak teraz.
Łapy zaczęły jej drżeć, w oczach pojawiły się łzy. Tak zestresowana, nie była jeszcze nigdy, nie bylo tu nikogo, żywej duszy.Nikt nie był w stanie jej pomóc.
Gdy samiec zataczał koło, i znalazł się za nią, ta zebrała się ponownie do ucieczki.
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Płeć:Samiec Liczba postów:1,683 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 0
Siła:
Zręczność:
Spostrzegawczość:

#38
04-10-2012, 21:24

I na to najwyraźniej czekał jaguar. Gdy Suri wypruła do przodu, próbując przed nim uciec, wybił się mocno z ziemi i dogonił ją szybko, by wskoczyć na jej zad i przytrzymać go łapami. Pazury wbiły się w uda lwiczki, gdy samiec z impetem położył się na niej, obciążając kręgosłup.
- Nie uciekniesz mi!
Wysunął jęzor i przeciągnął nim, powoli, wywołując dreszcze strachu, po jej plecach.
Suri
Gość

 
#39
04-10-2012, 21:36

Suri wpadła w szał, wierzgała się niczym upolowana zwierzyna. W bólu zacisneła wargi, w jej uda samiec dość porządnie wbił swoje szpony, przeszył ją spory ból. Próbowała uwolnić się z całych sił wymachując łapami by zranić poważnie napastnika.
-Wrrraauu!!!!!!- Rykneła, echo niosło się po skalistych blokach, lecz na darmo nikt nie mógł tego usłyszeć..- Zostaw mnie błagam!!!- Płakała.
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Płeć:Samiec Liczba postów:1,683 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 0
Siła:
Zręczność:
Spostrzegawczość:

#40
04-10-2012, 21:44

Krzyki i miotanie się Suri tylko spotęgowały pożądanie jaguara, który szczególną przyjemność czerpał z samic stawiających opór. Nie żartował wcześniej, rzeczywiście taka podobała mu się najbardziej.
Pazury wbiły się mocniej, gdy czarnofutry zaległ na lwicy całym ciężarem ciała i prawie wykręcił jej stawy tylnych łap. Nie patyczkował się z nią; zadarł tylko ogon do góry, by wkrótce, wykorzystując jej unieruchomienie, wedrzeć się do wnętrza i zadać jej gwałt. Im mocniej się wyrywała, tym bardziej naciskał na kręgosłup; ryzykowała tym samym, że wyłamie jej łapy ze stawów lub uszkodzi kręgi.

Jedna wycieczka do wąwozu, spowodowana źle zrozumianymi wskazaniami węchu, miała się dla Suri zakończyć tak fatalnie.

Na jej szczęście przemoc nie trwała długo. Jaguar zrobił, co miał zrobić, ciesząc się przy tym i co jakiś czas liżąc ją po grzbiecie, po czym wyszedł z niej. Nie puścił jednak, nadal przytrzymując przednimi łapami jej zad, teraz już mocno okrwawiony i obolały.
- I jak, skarbie? Zachwycona?
Suri
Gość

 
#41
04-10-2012, 22:02

W momencie, gdy ta poczuła, że samiec skończył, przestała się wierzgać. Znieruchomiała, a jej wzrok wpatrzony był w dal, w jedno samotne, połamane drzewo. Z jej oczu płynęły jedynie łzy, chciała umrzeć, czuła sie okropnie sponiewierana, czuła że jest nikim.. Teraz ,wykorzystana w bestialski sposób przez jaguara, bylo jej wszystko jedno.
-Zabij mnie- wyszeptała.- Zabij..nie chcę z tym żyć..
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Płeć:Samiec Liczba postów:1,683 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 0
Siła:
Zręczność:
Spostrzegawczość:

#42
04-10-2012, 22:05

- Nie nie nie, słonko. To by było za proste. Widzisz, teraz się zacznie ta najlepsza część: będziesz próbowała umrzeć, będziesz szukała śmierci, sposobu, jak ze sobą skończyć. I jak w końcu go znajdziesz, to krok przed przepaścią zabraknie ci odwagi... Zabraknie tej ostatniej iskry, własnej woli. Bo teraz nie masz woli. Jesteś pusta.
Jaguar mówił po raz kolejny z dumą, powtarzając to samo, co wielu swoim ofiarom wcześniej; przyglądał się Suri jak poprawionemu dziełu, które dzięki jego ingerencji nabrało kolejnego, głębszego wymiaru.
- Powodzenia w szukaniu sensu życia, skarbie. Wątpię, żebyś go kiedykolwiek znalazła.
Samiec oblizał pazury unurzane w jej krwi i wypuścił ją w końcu. Zeskoczył zgrabnie na ziemię, otrząsnął się, rozciągnął pysk w uśmiechu.
- To co - żegnaj i nigdy więcej się nie zobaczymy?
Suri
Gość

 
#43
04-10-2012, 22:11

Suri milczała, nawet nie drgnęła. Samiec mówił do niej, ale ona go nie słuchała, było jej juz wszystko jedno. Chciała jednego. Zasnąć i sie nigdy nie obudzić.
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Płeć:Samiec Liczba postów:1,683 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 0
Siła:
Zręczność:
Spostrzegawczość:

#44
04-10-2012, 22:32

Zadowolony z wykonanej pracy, jaguar odszedł w końcu, zupełnie się nie krępując. Kilkanaście susów później wspiął się zwinnie na ścianę i gdzieś tam zniknął - pomiędzy skałami, między rozpadlinami, zaginął tam, skąd przyszedł.
Może będzie czekał na kolejną ofiarę?...


//z mojej strony to wszystko, dzięki za sesję.
Suri
Gość

 
#45
04-10-2012, 22:51

Czarny cień odszedł.. zostawiając za sobą swój zapach na całym ciele Suri..
Ona jednak ni drgnela, a łzy spływały jej po pysku. Wpatrzona w to samo drzewo, nie dbała o swój los. To zdarzenie zostawi za sobą poważny ślad psychiczny u białej..
Z jej ud kapała krew, rany były bardzo bolesne, ale bardziej bolało ją serce.. Miala pęknięte. Co teraz bedzie z Hofu? Czy nadal bedzie potrafiła być z samcem? Czy moze nabierze do nich obrzydzenia i strachu?? A czy Hofu po tym wszystkim bedzie, chciał trwać mimo wszystko przy Suri? To wszystko było strasznie skomplikowane..Teraz wszystko w rękach losu..


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości