♫ Audycja 36 ♫


Wszystkie audycje znajdziecie na audycje.krollew.pl
Tygodniowy bonus
+5 opali


Otrzymuje Warsir!
  • Forum zostało zarchiwizowane i dostępne jest jedynie w wersji do odczytu - poza ShoutBoxem i tematami pozafabularnymi. Dziękujemy za wspólną grę!
  • Oficjalny kanał na discordzie - do kontaktu z graczami.
  • Stale aktywny pozostaje dział z pożegnaniami, gdzie każdy będzie mógł dopisać swoje.
  • NIE zgadzamy się na kopiowanie jakiejkolwiek części tego forum, także po jego zamknięciu.

    ~ Administracja Król Lew PBF (2006-2018)
Generator statystyk
Drzewo genealogiczne
Okres zbioru (1 porcja):
Cis pospolity
Wulkan Burgess Shale, Ognisty Las, Źródło Życia
Pogoda
1-15 września
21 °C
16 °C
16-30 września
23 °C
17 °C
Postać miesiąca:
Sierpień

Naiwny, strachliwy i delikatny. Lwie dziecko zagubione pośród sawanny, odnalazło ciepło rodziny w śnieżnym Cesarstwie choć niedawno spotkał nieświadomie prawdziwego ojca.
Cytat września
Nadesłany przez Vasanti Vei

Stężenie fanatyków księżyca na poziomie zerowym kazało mu się zastanowić, czy przypadkiem nie zabłądził.
Znajdziecie nas na:
Baqiea
Samotnik
*

Gatunek:Hiena Płeć:Samica Wiek:młoda dorosła Znamiona:1/4 Liczba postów:394 Dołączył:Maj 2016

STATYSTYKI Życie: 90
Siła: 45
Zręczność: 75
Spostrzegawczość: 52
Doświadczenie: 74

#1
24-04-2017, 21:09
Prawa autorskie: ja
Tytuł pozafabularny: Niezrównany Nie-lew

Hiena powoli kroczyła do oazy. Cóż ostatnio wiele się działo, a ona... Te wszystkie młode lwy sprawiały że serducho się jej radowało. Lubiła lwiątkami się zajmować, bo było to zajęcie gdzie nie musiała obawiać się że poleje się krew, no chyba że musiała by ich bronić. No i to zajęcie pomagało by często wtulać się w Myrową grzywę. Cicho zachichotała i zaczęła szukać czegoś. Oaza to dobre miejsce by się napić i coś zjeść. Ostatnio do jej diety dołączyło parę innych rzeczy, nie tylko robaki, jednak mięsa dalej nie tykała.
 Rozejrzała się. To dziwne uczucie, chyba nie jest tu sama. Ale kto może się chować w głębi ich terenu? To było nieco niepokojące, a hiena z korzonkiem w pysku na pewno groźnie nie wyglądała.
Folami
Samotnik
*

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Młodzik Liczba postów:56 Dołączył:Kwi 2017

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 50
Zręczność: 60
Spostrzegawczość: 60
Doświadczenie: 15

#2
24-04-2017, 21:19
Prawa autorskie: Lioden

Trzy miesiące zleciały nie wiedzieć kiedy, może to dzięki tej ilości lwiątek na terenach królestwa? Miała co robić, czasem aż za dużo przez co miała humorki, no ale to nie fair że nie można być w dwóch miejscach na raz! Folami najczęściej lubiła spędzać czas z ojcem, przyglądać się jego pracy jako król, spotykała się też z dziećmi Kami, czasem widziała też od Yas, tylu ich było że ciężko było spotkać się z każdym, ograniczała się więc do tych, z którymi miała lepszy kontakt. Jako iż często spędzała czas z ojcem nie było opcji by nie znała towarzyszącej mu często hieny, Baqiea była świetną towarzyszką zabaw ale i potrafiła też do łba coś wtłuc, dlatego też tego dnia postanowiła ją śledzić. Bo jak nie teraz uczyć się tropienia i polowania to kiedy. No dobra miała czas, ale wiadomo lwiątka nie mają dużo lepszych rzeczy do roboty a berek ją nudził. Szła więc za hieną, starając się omijać kamienie, patyki, cokolwiek robiło hałas aż w końcu Baq przystanęła, Folami schowała się, przez chwilę przysłuchiwała się, aż w końcu wyskoczyła, chwytając jej ogon. -Mam cię!- rzuciła, trzymając w pysku jej kitę.
[Obrazek: FXGIFUO.png]
Baqiea
Samotnik
*

Gatunek:Hiena Płeć:Samica Wiek:młoda dorosła Znamiona:1/4 Liczba postów:394 Dołączył:Maj 2016

STATYSTYKI Życie: 90
Siła: 45
Zręczność: 75
Spostrzegawczość: 52
Doświadczenie: 74

#3
24-04-2017, 21:46
Prawa autorskie: ja
Tytuł pozafabularny: Niezrównany Nie-lew

Hiena dosłownie w ostatniej chwili ujrzała kto skacze na nią więc nie zareagowała panicznym podskokiem i podwójnym kopniakiem w zebrzym stylu. Zamiast tego po chwili stania jakby była sparaliżowana przewróciła się na bok nie zmieniając postawy nóg. Postanowiła udawać martwą, no przynajmniej chwilę.
W końcu nie wytrzymała zaczynając chichotać.
-Tak, tak masz mnie.-
Uniosła się spoglądając na lwiczkę i delikatnie liżąc ją w czoło jakby była jej dzieckiem. Cóż większość młodych mogło liczyć u Baqiea'y na ten gest, bo każde z nich było dla niej wyjątkowe.
-Twoi rodzice wiedzą że wyszłaś się pobawić?-
Zapytała z troską, nie chcąc by Myr wszczynał poszukiwania córki po tym jak ta po prostu poszła się bawić
Folami
Samotnik
*

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Młodzik Liczba postów:56 Dołączył:Kwi 2017

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 50
Zręczność: 60
Spostrzegawczość: 60
Doświadczenie: 15

#4
25-04-2017, 12:11
Prawa autorskie: Lioden

Spojrzała na hienę udającą zdechłą, po czym pacnęła ją ogonem by się ocknęła. Uwielbiała jej śmiech, nie dało się choćby nie uśmiechnąć przy Baq, chyba że było się pesymistą i to konkretnym, no ale błagam, ten śmiech... No epicki. Uśmiechnęła się gdy ta ją liznęła po czym usiadła obok, patrząc swymi zielonymi ślepiami na nią. -Tak, oczywiście. tata wie. Nie mam przed nim tajemnic. - uśmiechnęła się po czym spróbowała machnąć ogonem, ciągle się tego uczyła, bowiem ciężko było by obie końcówki ogona zgrały się w tym ruchu, zwykle jedna leciała w lewo druga w prawo, więc starała się ruszać obiema na raz w lewo i prawo. No jeszcze sporo czasu na to miała, gdy będą dłuższe będzie trudniej ale co to dla niej. Dzięki nim była wyjątkowa, choć niektórzy na nią dziwnie spoglądali, na szczęście urodziła się z silnym charakterem po matce i od razu reagowała na takie zachowania. Jej nie podskoczysz... słownie, bo siłowo to jeszcze dużo przed nią.
[Obrazek: FXGIFUO.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-04-2017, 12:13 przez Folami.)
Baqiea
Samotnik
*

Gatunek:Hiena Płeć:Samica Wiek:młoda dorosła Znamiona:1/4 Liczba postów:394 Dołączył:Maj 2016

STATYSTYKI Życie: 90
Siła: 45
Zręczność: 75
Spostrzegawczość: 52
Doświadczenie: 74

#5
25-04-2017, 12:41
Prawa autorskie: ja
Tytuł pozafabularny: Niezrównany Nie-lew

Hiena powoli spojrzała w oczy lwicy. Przyglądała się im chwile i uśmiechnęła się szeroko
-Oby bo nie chcę stać się futerkiem w jaskini-
Zaśmiała się z własnego dowcipu, a może nie dowcipu? Cóż gdyby to była Kami to może ale Myr. Jemu ufała.
-Dobrze ci idzie skradanie się ale za bardzo skupiasz wzrok na ofierze, przynajmniej ja jako wychowana przez zebry, czułam mrowienie na grzbiecie. Czasem tak mam jak ktoś się mi przygląda, ale to nic w porównaniu z tym jak bardzo to czują zebry-
Powiedziała do młodej i lekko zmierzwiła jej włosy na głowie łapą. Żołądek Baqiea'y dał o sobie znać, wszak młoda przerwała jej posiłek, ale psowatej głupio było iść jeść w momencie gdy ta przyleciała za nią pewnie z zamiarem zabawy.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości