♫ Audycja 36 ♫


Wszystkie audycje znajdziecie na audycje.krollew.pl
Tygodniowy bonus
+5 opali


Otrzymuje Warsir!
  • Forum zostało zarchiwizowane i dostępne jest jedynie w wersji do odczytu - poza ShoutBoxem i tematami pozafabularnymi. Dziękujemy za wspólną grę!
  • Oficjalny kanał na discordzie - do kontaktu z graczami.
  • Stale aktywny pozostaje dział z pożegnaniami, gdzie każdy będzie mógł dopisać swoje.
  • NIE zgadzamy się na kopiowanie jakiejkolwiek części tego forum, także po jego zamknięciu.

    ~ Administracja Król Lew PBF (2006-2018)
Generator statystyk
Drzewo genealogiczne
Okres zbioru (1 porcja):
Cis pospolity
Wulkan Burgess Shale, Ognisty Las, Źródło Życia
Pogoda
1-15 września
21 °C
16 °C
16-30 września
23 °C
17 °C
Postać miesiąca:
Sierpień

Naiwny, strachliwy i delikatny. Lwie dziecko zagubione pośród sawanny, odnalazło ciepło rodziny w śnieżnym Cesarstwie choć niedawno spotkał nieświadomie prawdziwego ojca.
Cytat września
Nadesłany przez Vasanti Vei

Stężenie fanatyków księżyca na poziomie zerowym kazało mu się zastanowić, czy przypadkiem nie zabłądził.
Znajdziecie nas na:
Arne
Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:Wisi Mojżeszowi 5 złotych Liczba postów:176 Dołączył:Wrz 2013

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 62
Zręczność: 78
Spostrzegawczość: 70
Doświadczenie: 10

#1
31-10-2013, 18:16
Prawa autorskie: Ja -w-

Niektórym mogłoby się zdawać, że przez cały świat rozlegają się sawanny, raz po raz dżungla czy też inne urozmaicenia. Trudno im się dziwić, gdy mają do dyspozycji tylko łapy, w najlepszym wypadku skrzydła - jednak chyba nikt z Ziem Czterech Stad nie przemierzał aż takich odległości. Tak ogromnych, że prawdopodobnie będzie trzeba zapomnieć o ciepłych barwach Afryki.
Nie wiesz jak się tutaj znalazłeś przybyszu - nagle straciłeś przytomność. Gdy tylko ją odzyskałeś, od razu uderzył w ciebie chłodny podmuch. Obcego powietrza. Trawa była dość wilgotna. Rozglądając się, ujrzałeś las. Tak, to z pewnością musiały być drzewa, ale nie przypominały ci żadnego znanego. Miały… zielone igły zamiast liści? W paru miejscach mogłeś zauważyć dziwną, białą substancję… czy to właśnie to, co pokrywało szczyty Kilimandżaro?
[Obrazek: 5ulbvk.png]
Alve
Konto zawieszone

Gatunek:tigon Płeć:Samiec Wiek:dorosła Liczba postów:127 Dołączył:Kwi 2013

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 70
Zręczność: 73
Spostrzegawczość: 70
Doświadczenie: 10

#2
31-10-2013, 19:37
Prawa autorskie: ja/xchima

Tigonka w zdumieniu rozglądnęła się, omiatając szybkim spojrzeniem dziwne, nastroszone igłami drzewa.
Podniosła się, wstając na cztery łapy i dopiero zdając sobie sprawę z niecodziennego podłoża, z jakim miały właśnie styczność jej poduszki.
Spoglądnęła ze zdumieniem na biały puch, niemal od razu wtykając weń różowy nos.
Zimne i bez zapachu.
-I zmienia się w wodę.-zauważyła po chwili, tym razem odzywając się do samej siebie.
Nawet jeśli jej futro było dosyć grube, to dłuższe posiedzenie na śniegu poczęło dawać się jej we znaki. Miast siedzieć i tracić kolejne porcje ciepła, kotka zdecydowała się więc na krótką przebieżkę, aby nieco rozgrzać się i zarazem rozejrzeć po dotychczas nieznanej okolicy.
Arne
Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:Wisi Mojżeszowi 5 złotych Liczba postów:176 Dołączył:Wrz 2013

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 62
Zręczność: 78
Spostrzegawczość: 70
Doświadczenie: 10

#3
31-10-2013, 19:52
Prawa autorskie: Ja -w-

Nie minęło zbyt dużo czasu kiedy tigonka mogła doświadczyć jakiegoś życia w tym lesie - no może oprócz drobnych ptaków, które śpiewały niewidoczne na gałęziach. W pewnej odległości dostrzegła ruch - było to stworzenie równie nietypowe jak reszta otoczenia. Z wyglądu przypominało kaberu - jednak było większe, o szarym puszystym futrze. Ono również zauważyło nieznajomą - przy czym stanęło i patrzyło się w zdziwieniu - ale to był tylko moment. Od razu truchtem oddaliło się, nie chcąc najpewniej prowokować wielkiego kota…
[Obrazek: 5ulbvk.png]
Metody
Konto zawieszone

Gatunek:Lew Płeć:Samiec Wiek:7 lat Tytuł fabularny:Znachor Liczba postów:102 Dołączył:Wrz 2013

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 83
Zręczność: 61
Spostrzegawczość: 66
Doświadczenie: 10

#4
31-10-2013, 19:52
Prawa autorskie: Moi et Ragi

Znalazła się tam też i beżowo-brązowawa osóbka, z terenów znacznie odległych zarówno od Ziem Czterech Stad, jak i od tego, o tu. Otworzyła kobaltowe ślepia, nie umiejąc zorientować się, co właściwie zaszło. Obraz wyostrzył się, a następnym co odczuła medyczka było zimno. Zamrugała parokrotnie, by zaraz wyprostować przednie łapy, przerywając ten nieprzyjemny proces przenikania zimna w głąb jej ciała. Śnieg? Znała go, lecz nie można było rzec iż darzy go ciepłym uczuciem.
Rozejrzała się bezradnie i skuliła ciemne uszy. Co teraz? Tyłek jej wkrótce przymarznie do podłoża, a ona nic nie może z tym zrobić. Sparaliżowane przed laty jej tylne kończyny były niemałą przeszkodą, jeśli chodzi o przetrwanie, bez niczyjej pomocy.
[center]Theme song

De mortuis nil nisi bene  
Warto umrzeć za taką cenę


Jes­teś duszą Wszechświata i duszy Wszechświatem

My body is merely the shell of my soul
But the flesh must be given its due



[Obrazek: meto_by_ragdrawer_d77o2ow_by_szczurzyslawa-d77o6db.png]


Mam ja lapacho
Alve
Konto zawieszone

Gatunek:tigon Płeć:Samiec Wiek:dorosła Liczba postów:127 Dołączył:Kwi 2013

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 70
Zręczność: 73
Spostrzegawczość: 70
Doświadczenie: 10

#5
31-10-2013, 20:04
Prawa autorskie: ja/xchima

Alve ignorując zwierzę, kontynuowała spokojny trucht, z rozbawieniem spoglądając na wyraźne ślady jej łap, znaczące śnieg. Biegnąc między pniami dziwacznych drzew kotka od czasu do czasu wykonywała figlarne ósemki, przypominające coś na kształt slalomu, pozostawiając w białym puchu iście pokrętną trasę.
Z czasem jednak owa zabawa przybrała dosyć niespodziewany obrót-poduszki łap, choć wytrzymałe, poczęły dotkliwie piec na wskutek przeszywającego ich zimna.
Alve nie mogąc dłużej znieść owego dyskomfortu zaprzestała wygłupów, mając teraz na celu znalezienie jakiegoś nieośnieżonego skrawka ziemi-w najlepszym przypadku jaskini.
Arne
Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:Wisi Mojżeszowi 5 złotych Liczba postów:176 Dołączył:Wrz 2013

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 62
Zręczność: 78
Spostrzegawczość: 70
Doświadczenie: 10

#6
31-10-2013, 20:41
Prawa autorskie: Ja -w-

Owa puchata psinka którą zignorowała Alve, udała się w stronę najbliższej trawiastej polanki, której położenie - w przeciwieństwie do tigonki - znała. Wtem, ledwo ujrzał tamtego kota-olbrzyma, a jego oczom ukazał się inny, chociaż mniejszy. Przypadek? Bał się odezwać, ale coś mówiło mu, że samica nie stanowi zagrożenia… poza tym, ciekawość. Podszedł więc trochę i odezwał się:
- Hej?…
[Obrazek: 5ulbvk.png]
Ariusz
Konto zawieszone

Gatunek:Hybryda lwa (z czymś bardziej puchatym) Płeć:Samiec Wiek:8 miesięcy Liczba postów:693 Dołączył:Lip 2013

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 20
Zręczność: 20
Spostrzegawczość: 21
Doświadczenie: 00

#7
31-10-2013, 20:47
Prawa autorskie: Ragi et mo
Tytuł pozafabularny: VIP

Zachłysnęła się powietrzem, gdy tylko z ponurych i panicznych rozmyślań wyrwał ją obcy głos. Wlepiła w niego gały, które się teraz powiększyły, uszy przywarły do czaszki, a sama kocica przywarła do ziemi, nie spuszczając wzroku z psowatego. Ogon w przeciwieństwie do łap sparaliżowany nie był, więc drgał nerwowo, w obawie o los jego właścicielki.
-Em... witam?-odezwała się z dozą podejrzenia, marnie tuszując swój strach.
Psowate co prawda kojarzyły jej się zwykle dobrze, pełniły rolę królewskiej straży, były wierne i skuteczne. Ale ten jest obcy. Obcy rzadko kiedy zwiastują coś pomyślnego, przynajmniej w jej realiach.
Głos|Theme song
Mil­cze­nie to tek­st, który niez­wykle łat­wo jest błędnie zinterpretować

[Obrazek: ar_pod_copy_by_szczurzyslawa-d71spfj.png]

Arne
Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:Wisi Mojżeszowi 5 złotych Liczba postów:176 Dołączył:Wrz 2013

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 62
Zręczność: 78
Spostrzegawczość: 70
Doświadczenie: 10

#8
31-10-2013, 20:53
Prawa autorskie: Ja -w-

- … skąd przybywasz? Nie widziałem takich kotów jak ty… ani jak tamten jeszcze większy… aczkolwiek był bardzo podobny do tygrysa… - zadawał jej trochę nieśmiało pytania. Nie wiedział co robić w takiej sytuacji. Obserwował ją niebieskimi ślepiami… była wystraszona, na pewno.
[Obrazek: 5ulbvk.png]
Alve
Konto zawieszone

Gatunek:tigon Płeć:Samiec Wiek:dorosła Liczba postów:127 Dołączył:Kwi 2013

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 70
Zręczność: 73
Spostrzegawczość: 70
Doświadczenie: 10

#9
31-10-2013, 21:13
Prawa autorskie: ja/xchima

Alve natomiast parła przed siebie, powoli zdając sobie sprawę z tego, że właściwie nie wie, gdzie zmierza,a wokół tylko coraz więcej białego puchu.
Kotka oglądnęła się niepewnie za siebie, dreptając zdrętwiałymi od zimna łapami w miejscu.
Ostatecznie zawróciła i po własnych śladach poczęła się cofać tam, skąd przyszła. We łbie zamajaczył jej tamten psowaty, który zapewne był tutejszy-może warto by u niego zaczerpnąć języka?
Gdy turkusowym ślepiom ukazała się sylwetka owego zwierzęcia, bystre oczyska od razu wychwyciły drugą postać.
Wyglądało na to, że byli czymś zajęci, a ona przecież nie chciała się narzucać.
W przeciwieństwie do większości Alve nie miała zamiaru strzępić języka, wolała oprzeć się na starej, dobrej mowie ciała.
Zbliżyła się kilka kroków tak, aby ją zauważyli-uszy postawiła na sztorc, jej źrenice wyraźnie rozszerzyły się, natomiast wąsiska wygięły się nieznacznie do przodu. Było to nie tyle co symbolem jej zaciekawienia, ale wyraźnym zapytaniem o intencje tu obecnych i ich przyzwolenie do przyłączenia się do nich.
Ariusz
Konto zawieszone

Gatunek:Hybryda lwa (z czymś bardziej puchatym) Płeć:Samiec Wiek:8 miesięcy Liczba postów:693 Dołączył:Lip 2013

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 20
Zręczność: 20
Spostrzegawczość: 21
Doświadczenie: 00

#10
31-10-2013, 21:32
Prawa autorskie: Ragi et mo
Tytuł pozafabularny: VIP

Uspokoiła się nieco, widząc iż modrooki jegomość nie pokazuje sobą żadnych wrogich zamiarów. Choć mógł grać, udawać, lecz... nie miał powodu by ją atakować, prócz obrony terenu. Na wygłodniałego nie wyglądał, a i jej mięso by mu raczej nie podchodziło.
-Z trawiastych połaci, gdzie skały mają barwę śniegu.-zacisnęła wargi, niespokojnie lustrując biały puch wokół nich. Gdzie do smolastego się znajdowali?
-C,co? Większy?-kto wie jakie zamiary mógł mieć owy kot, tygrys w dodatku, spore to bydlęta.
Hm? Wtem dostrzegła ową "bestię" co ją sobie w głowie naprędce zwizualizowała podczas wypowiedzi psa. Nie była taka straszna, hm? W dodatku wyraźnie pytała o zgodę i intencje.
Podniosła głowę, gdy zorientowała się, że wciąż trzyma ją przy ziemi oraz położyła się bardziej na boku, ukazując brzuch. Jej tylne łapy leżały bezwładnie i choć impulsy z jej umysłu nie były w stanie ich ruszyć, one same wysyłały bolesne sygnały o bólu z przemarznięcia.
Głos|Theme song
Mil­cze­nie to tek­st, który niez­wykle łat­wo jest błędnie zinterpretować

[Obrazek: ar_pod_copy_by_szczurzyslawa-d71spfj.png]

Arne
Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:Wisi Mojżeszowi 5 złotych Liczba postów:176 Dołączył:Wrz 2013

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 62
Zręczność: 78
Spostrzegawczość: 70
Doświadczenie: 10

#11
31-10-2013, 21:43
Prawa autorskie: Ja -w-

Ta nazwa nic mu nie mówiła. Nie zdążył zaprzątać sobie tym głowy zbyt długo gdyż zorięntował się że nie są tutaj sami. Wycofał się bliżej sparaliżowanej, o której niepełnosprawności jeszcze nie wiedział obserwując tigonkę.
- Uhm… witaj?
[Obrazek: 5ulbvk.png]
Alve
Konto zawieszone

Gatunek:tigon Płeć:Samiec Wiek:dorosła Liczba postów:127 Dołączył:Kwi 2013

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 70
Zręczność: 73
Spostrzegawczość: 70
Doświadczenie: 10

#12
31-10-2013, 22:15
Prawa autorskie: ja/xchima

Wyciągnęła łeb, wyczekując na jakąś odpowiedź. Gdy tamta wykonała znajomy gest, na pysku kotki zagościł słaby uśmiech, a ona sama bez zastanowienia ruszyła w kierunku tamtej dwójki.
Będąc już obok nich, Alve otarła łbem o polik tamtej, natomiast psowatego liznęła w czoło, zdając sobie sprawę, że jego głowa była trochę za drobna, aby trącać ją swoją. Przywitała się więc z nimi, jednocześnie akcentując swoje przyjazne nastawienie.
Położyła się stosunkowo blisko nich, układając się z lubością na kępie trawy.
-Ten biały puch jest zabawny, ale do czasu.-stwierdziła, ni to do siebie, ni to do nich, czując jak pieczenie poduszek powoli ustaje.
-Jestem Alve i szczerze mówiąc, nie mam zielonego pojęcia, dokąd poniosły mnie łapy.-oświadczyła, uśmiechając się nieśmiało.
Arne
Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:Wisi Mojżeszowi 5 złotych Liczba postów:176 Dołączył:Wrz 2013

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 62
Zręczność: 78
Spostrzegawczość: 70
Doświadczenie: 10

#13
31-10-2013, 22:24
Prawa autorskie: Ja -w-

- Śnieg? Cóż, trzeba być do niego przystosowanym… - uśmiechnął się, ale również zamyślił. Co ma z nimi począć? Nie znają tego kraju, może im grozić niebezpieczeństwo, gdyby się natknęły na patrol… - To niezbyt dobrze… nie wiecie gdzie teraz podążyć?
[Obrazek: 5ulbvk.png]
Ariusz
Konto zawieszone

Gatunek:Hybryda lwa (z czymś bardziej puchatym) Płeć:Samiec Wiek:8 miesięcy Liczba postów:693 Dołączył:Lip 2013

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 20
Zręczność: 20
Spostrzegawczość: 21
Doświadczenie: 00

#14
31-10-2013, 22:41
Prawa autorskie: Ragi et mo
Tytuł pozafabularny: VIP

Trochę się spięła, gdy pasiasta do niej podeszła i przywitała, tym normalnym, niewydumanym, naturalnie kocim sposobem, szybko jednak delikatny uśmiech wykrzywił jej mordkę w akompaniamencie cichego pomruku. Miło było znów doznać tego gestu, z jej domu z dzieciństwa. Potem, w siedzibie władców... rzadko kiedy miała okazję być nim obdarzona.
-Larysa... bądź po prostu Issy.-przedstawiła się przenosząc wzrok na puch-psa.
-Dlaczego to niezbyt dobrze?-zmartwiła się.
Pokręciła głową na znak iż nie ma pojęcia co ze sobą zrobić. Szczególnie, że nie ma jak.
Głos|Theme song
Mil­cze­nie to tek­st, który niez­wykle łat­wo jest błędnie zinterpretować

[Obrazek: ar_pod_copy_by_szczurzyslawa-d71spfj.png]

Arne
Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:Wisi Mojżeszowi 5 złotych Liczba postów:176 Dołączył:Wrz 2013

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 62
Zręczność: 78
Spostrzegawczość: 70
Doświadczenie: 10

#15
31-10-2013, 22:55
Prawa autorskie: Ja -w-

- Bo tutaj trzeba wiedzieć co ze sobą zrobić. Inaczej się w końcu zamarznie. Nie brakuje też tu osobliwości które z chęcią zajęłyby się zagubionymi wędrowcami - a zwłaszcza płci żeńskiej. Patrząc na nogi Laryssy, odnosił dziwne wrażenie… chyba coś z nimi było nie tak. Wychudłe w porównaniu do reszty ciała, jakby ich nie używała… - Aa poza tym miło poznać, ja jestem Dmitri.
[Obrazek: 5ulbvk.png]


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości