> AUDYCJA 24 <


UWAGA!
Zmianie uległ 7. punkt regulaminu fabularnego. Obowiązkowo należy się z nim zapoznać!


UWAGA!
Wprowadzone zostały zmiany dotyczące funkcjonowania Duchów, a rola Szamana została oficjalnie określona. Więcej na ten temat dowiecie się tutaj.


UWAGA!
Pojawił się temat dotyczący rozstrzygania sytuacji, w których osoba, która zobowiązała się do gry daną postacią, przestała pisać na forum. Model postępowania w takich sytuacjach został opisany tutaj.




[22.01 - 05.02]
]Choć najczęściej w południe temperatura dochodzi do 28*C, zdarzają się dni, gdy sięga do 32*C (gdy nie pada). Opady występują niemal każdego dnia, najczęściej rano i późnym popołudniem. Rzadko zajmują cały dzień.



Cytat stycznia nadesłany przez Tiba:
Szczęście jest jak motyl; im bardziej go gonisz, tym bardziej ci ucieka, lecz gdy zwrócisz swoją uwagę ku innym rzeczom, przyfrunie i usiądzie łagodnie na twoim ramieniu
~ Henry David Thoreau

CYTATY ROKU 2016
Mieć rację nie sprawia żadnej przyjemności, jeśli nie można wykazać innym, że się mylą.
~ William Hazlitt; nadesłany przez Talvedu'ul

Dobroczynność nie polega na dawaniu kości psu. Dobroczynność to kość dzielona z psem wówczas, gdy jesteś równie głodny jak on.
~ Jack London - Zew Krwi; nadesłany przez Vasanti Vei

W tym tygodniu bonus - 5 opali - otrzymuje Tene!

Generator statystyk

Mauara
Poszukujący
*
GatunekZebra bezgrzywa PłećSamica Wiek3 lata TowarzyszMotyl (Papilio Dardanus) Opale63 Tytuł pozafabularnyŚwirus / Niezrównany Nie-lew Liczba postów:277 Dołączył:Aug 2015

STATYSTYKIŻycie: 100
Siła: 60
Zręczność: 73
Spostrzegawczość: 71
Doświadczenie: 20

16-11-2015, 21:29
Prawa autorskie: Avatar: DeadFishEye-0 (Talvedu'ul)| Podpis: internety (darmowe tapety)

-Co jest nie tak z tym miejscem- odezwała się do siebie, kiedy uniosła łeb i poczuła na sierści dziwny chłód. Kiedy się rozejrzała dotarło do niej, że nie znajduje się już na Cmentarzysku, ani nawet Pustkowiu. Jakim cudem? Czyżby aż tak się czymś przejęła, że nawet nie zarejestrowała drogi jaką tu dotarła? Ale czy to takie dziwne? Przecież nie pierwszy raz oprzytomniała w innych warunkach, jakby ją ktoś teleportował. Prychnęła pod nosem, a z jej pyska pociekło trochę krwi. Zebra zmrużyła ślepia. No tak, to zapewne jedna z tych jej szybkich ewakuacji, po których kończyła z poranionym językiem i policzkami. Zapewne lwy albo hieny przyłapały ją podczas drzemki, a ona musiała imitować chorobę, żeby ją zostawili. To jedno, ale co w takim razie robiła spora, zaschnięta plama krwi na jej lewym boku? Krew z pyska znowu kapnęła na oszronioną ziemię. Mauara stała przez chwilę, kontemplując, ale ostatecznie porzuciła nadzieję, że sobie przypomni. Kiedy ogarnęła jako tako swój stan, zaczęła się rozglądać.
-Co jest nie tak z tym miejscem?- powtórzyła, ale tym razem nie do siebie, a jak gdyby rzeczywiście oczekiwała odpowiedzi. Irytowało ją, że wszędzie było... to... to białe coś, co to w ogóle było? Albo samo zródełko. Na pierwszy rzut oka bezpieczne, zebra nawet gotowa była do niego wskoczyć i się opłukać, ale w ostatnim momencie się powstrzymała. Na tafli widoczna była jakaś błyszcząca skorupa, któż wie jakiego pochodzenia, więc strach się było do tego zbliżać. W ogóle całe to miejsce było tak dziwne i chłodne, że zebra była coraz bardziej zaciekawiona, ale i poirytowana, co było potwornie niezdrową kombinacją, szczególnie dla niej. Musiała to wszystko jakoś przemedytować, żeby od natłoku nowych zjawisk nie eksplodował jej mózg. Jej cenny, bolący mózg. Siadła więc, co jakiś czas chlipając własną krew i zaczęła się uspokajać.

[Obrazek: 27xo0w6.jpg]

Nie mogłam się powstrzymać xD
Odpowiedz
Tyrvelse
Samotnik
*
GatunekLew PłećSamiec Wiek2 i 10/12 roku Opale1 Liczba postów:256 Dołączył:Apr 2014

STATYSTYKIŻycie: 83
Siła: 77
Zręczność: 68
Spostrzegawczość: 68
Doświadczenie: 5

17-11-2015, 20:39
Prawa autorskie: Nukotek

Runa. Runa. Runa.
Gdzie jesteś, siostrzyczko? Gdzie tym razem cię wywiało na tak długo? Tak daleko? Tak, że twój brat bezmyślnie przekroczył granicę ukochanych ziem stada i wędruje po niegościnnych terenach. Przejmując się tylko tym, że ciebie nie ma. Od pewnego czasu jego łapy stąpały po białym i zimnym puchu, para leciała z jego nozdrzy, mróz kąsał skórę , a wiatr szarpał futro. Velse rozglądał się nerwowo, poszukując znajomego, beżowego futra i złotych oczu. Żołądek zacisnął mu się w supeł i co chwila przełykał ślinę. W myślach widział tylko siostrę i milion różnych tragedii, które mogły się jej przydarzyć. A przecież... Nie mógł stracić kolejnego członka rodziny. Nie chciał stracić Runy, jego towarzyszki od narodzin. Myślał też o matce... Jak wiele złego miało jeszcze ją spotkać? Straciła ukochanego, a tuż potem pierworodnego. Gdy już odnalazł się syn, nie minął rok a jej córka zniknęła! Bał się jej o tym powiedzieć. Bał się, że ją to złamie.
Zamiast siostry znalazł zebrę. Czemu, czemu nie była lwem? Lwicą o beżowym futrze, złotych oczach, ciemniejszych uszach i paskach na ogonie. Czemu nie była jego siostrą?
Zatrzymał się, nie chcąc spłoszyć ewentualnego źródła informacji.
-Widziałaś moją siostrę? - zawołał, a w jego głosie pobrzmiewała rozpacz -Wygląda jak ja, tylko ma złote oczy i brązowe kropki pod oczami. Na imię jej Runa.
Błagam, powiedz, że tak.
Wait a second, let me catch my breath
Remind me how it feels to hear your voice
Your lips are movin', I can't hear a thing
Livin' life as if we had a choice

Anywhere, anytime
I would do anything for you
Anything for you
Yesterday got away
Melodies stuck inside your head
A song in every breath


Remember me now, time cannot erase
I can hear your whispers in my mind
I've become what you cannot embrace
Our memory will be my lullaby

Alan Walker - Sing me to sleep
Odpowiedz
Mauara
Poszukujący
*
GatunekZebra bezgrzywa PłećSamica Wiek3 lata TowarzyszMotyl (Papilio Dardanus) Opale63 Tytuł pozafabularnyŚwirus / Niezrównany Nie-lew Liczba postów:277 Dołączył:Aug 2015

STATYSTYKIŻycie: 100
Siła: 60
Zręczność: 73
Spostrzegawczość: 71
Doświadczenie: 20

18-11-2015, 16:59
Prawa autorskie: Avatar: DeadFishEye-0 (Talvedu'ul)| Podpis: internety (darmowe tapety)

Zebra poderwała się szybko i odwróciła do lwa, zarzucając gwałtownie zadem. Zmrużyła ślepia i zaczęła mu się dokładnie przyglądać. Nie wyglądał na jakiegoś dorosłego, super doświadczonego lwa, ale wiedziała, że w razie czego nie może go lekceważyć. Chociaż nie spodziewała się ataku z jego strony, przynajmniej nie teraz, kiedy oczekiwał odpowiedzi, wolała zachować odrobinę ostrożności. Wyprostowała szyję, ale rozluzniła kończyny, jakby chciała dać mu znać, że się go nie obawia. Nie wiedziała czy była to dobra postawa, w sumie niczego nie wiedziała na temat interakcji, ale miała nadzieję, że go tym nie obrazi. Zresztą mniejsza o to. Kotek pytał o swoją siostrę hmm... -Widziałam- wypaliła, ale za chwile chrząknęła głośno -Tooooo znaczy, jakąś lwicę tak. Miała złote oooczyyy....- w zasadzie obie miały. Chyba. Zebra zabulgotała, krew znowu wypełniła jej pysk -To znaczy tak, na pewno była lwicą, to znaczy, no chyba, że macie tu jakieś wyłysiałe lwy- splunęła na bok. Nie była najlepszym zródłem informacji, ponieważ nawet jeśli już coś widziała, nie za bardzo pamiętała szczegóły. A imię, to dopiero! Czasem nie miała pojęcia jak sama się nazywa. Jak na przykład teraz... -Wszyscy jesteście tacy podobni, trudno stwierdzić-

[Obrazek: 27xo0w6.jpg]

Nie mogłam się powstrzymać xD
Odpowiedz
Tyrvelse
Samotnik
*
GatunekLew PłećSamiec Wiek2 i 10/12 roku Opale1 Liczba postów:256 Dołączył:Apr 2014

STATYSTYKIŻycie: 83
Siła: 77
Zręczność: 68
Spostrzegawczość: 68
Doświadczenie: 5

20-11-2015, 21:13
Prawa autorskie: Nukotek

Postawił uszy na sztorc. Widziała?! Skoczył ku niej z radością i wyczekiwaniem na dalsze słowa zebry. Jednak szybko uszy mu oklapły, a postawa stała się zdezorientowana. W końcu warknął głucho, wściekły. Spojrzał z pogardą na zebrę plującą krwią.
-Konkrety, zebro. - warknął -Potrzebne mi są konkrety. Przydaj się choć trochę.
Odsunął się parę kroków od kopytnej. Nie chciał się zarazić tym, co powodowało krwotok z pyska. Jednak... Pachniała ona ziemiami Zachodnich. Czyżby jego siostra przez cały ten czas była na ich terenach, a on niepotrzebnie panikował?
Wait a second, let me catch my breath
Remind me how it feels to hear your voice
Your lips are movin', I can't hear a thing
Livin' life as if we had a choice

Anywhere, anytime
I would do anything for you
Anything for you
Yesterday got away
Melodies stuck inside your head
A song in every breath


Remember me now, time cannot erase
I can hear your whispers in my mind
I've become what you cannot embrace
Our memory will be my lullaby

Alan Walker - Sing me to sleep
Odpowiedz
Mauara
Poszukujący
*
GatunekZebra bezgrzywa PłećSamica Wiek3 lata TowarzyszMotyl (Papilio Dardanus) Opale63 Tytuł pozafabularnyŚwirus / Niezrównany Nie-lew Liczba postów:277 Dołączył:Aug 2015

STATYSTYKIŻycie: 100
Siła: 60
Zręczność: 73
Spostrzegawczość: 71
Doświadczenie: 20

21-11-2015, 14:42
Prawa autorskie: Avatar: DeadFishEye-0 (Talvedu'ul)| Podpis: internety (darmowe tapety)

Jakie konkrety, co on sobie wyobrażał? Zebra nie poruszyła się nawet, kiedy do niej doskoczył, chociaż zmierzyła go podejrzliwym spojrzeniem -Hmmm... no nie wiem. Miała oczy koloruuuu... złotego... hm...- rozejrzała się. Nigdzie nie było przykładu, na podstawie, którego mogłaby przypomnieć sobie jak dokładnie wyglądał ten kolor. Wysiliła się jednak i przypomniała o trawie na sawannie -Żóółoote jak trawa tak?- zapytała, ale najwyrazniej retorycznie, bo kontynuowała, zanim lew w ogóle zdążył zinterpretować jej słowa -Ale co oprócz złotych oczu? Ustalmy, że to mog--Argh!- warknęła i znowu splunęła krwią. Mówiła zdecydowanie za dużo, a jej nadpęknięta czaszka niespecjalnie to lubiła -Co oprócz złotych oczu?- powtórzyła pytanie, zapominając zupełnie, że zadała je wcześniej -Ustalmy, że takie miała- zmrużyła ślepia -I kropki nad oczami. W jakim kształcie te kropki?- mogły być w końcu koliste, kanciaste, rozlane, albo jeszcze jakieś dziwne. Swoją drogą nawet gdyby któraś z lwic miała jakieś kropki, zebra z pewnością by ich nie zapamiętała, podobnie i koloru oczu, z którym musiała teraz improwizować. Prawda jest taka, że i zielona lwica nie zapisałaby się w jej pamięci.

[Obrazek: 27xo0w6.jpg]

Nie mogłam się powstrzymać xD
Odpowiedz
Tyrvelse
Samotnik
*
GatunekLew PłećSamiec Wiek2 i 10/12 roku Opale1 Liczba postów:256 Dołączył:Apr 2014

STATYSTYKIŻycie: 83
Siła: 77
Zręczność: 68
Spostrzegawczość: 68
Doświadczenie: 5

22-11-2015, 19:16
Prawa autorskie: Nukotek

Paskowane kopytne wprowadzało więcej zamieszania niż informacji. Mimo to, Velse słuchał uważnie zebry. Dla Runy... Dla siostry. Dla niej wszystko. Próbował zrozumieć coś z bredni wyraźnie sfiksowanego zwierzaka, choć nie szło mu to najlepiej. Młodziak zaczął przyglądać się jej ze sceptycyzmem. Odnosił wrażenie, że kopytne gadało to, co mu ślina na język przyniesie.
-Kropki? - powiedział powoli i wyraźnie, myśląc intensywnie. -Nie mówiłem nic o kropkach... Ona ma paski, takie jak ja. - zirytował się
Musiał się dowiedzieć, czy dowie się czegoś wartościowego, czy też zwyczajnie marnuje swój czas. A co, jeżeli w tym czasie Runa... Umiera?
Wait a second, let me catch my breath
Remind me how it feels to hear your voice
Your lips are movin', I can't hear a thing
Livin' life as if we had a choice

Anywhere, anytime
I would do anything for you
Anything for you
Yesterday got away
Melodies stuck inside your head
A song in every breath


Remember me now, time cannot erase
I can hear your whispers in my mind
I've become what you cannot embrace
Our memory will be my lullaby

Alan Walker - Sing me to sleep
Odpowiedz
Mauara
Poszukujący
*
GatunekZebra bezgrzywa PłećSamica Wiek3 lata TowarzyszMotyl (Papilio Dardanus) Opale63 Tytuł pozafabularnyŚwirus / Niezrównany Nie-lew Liczba postów:277 Dołączył:Aug 2015

STATYSTYKIŻycie: 100
Siła: 60
Zręczność: 73
Spostrzegawczość: 71
Doświadczenie: 20

24-11-2015, 07:46
Prawa autorskie: Avatar: DeadFishEye-0 (Talvedu'ul)| Podpis: internety (darmowe tapety)

Czy on myślał, że jeśli miała problemy, to nie pamiętała co mówił do niej przed sekundą? To znaczy... to było prawdopodobne, ale tym razem Mauara była prawie pewna, że pamięta jego słowa. Pf, przecież sama jest w paski, nie mogłaby nie usłyszeć, gdyby naprawdę o nich mówił! -Nie nie nie, powiedziałeś złote oczy i brązowe brązowe? Chyba tak -K-r-o-p-k-i. To jak cętki tyle, że to kropki i i o nich właśnie mówiłeś- tupnęła kopytem. Co on tu będzie ją w błąd wprowadzać.
-Ale to zrozumiałe, nie widziałeś jej długo więc sam zapomniałeś jak wygląda - cmoknęła kilka razy i znowu splunęła krwią -To kropki czy paski?

[Obrazek: 27xo0w6.jpg]

Nie mogłam się powstrzymać xD
Odpowiedz
Tyrvelse
Samotnik
*
GatunekLew PłećSamiec Wiek2 i 10/12 roku Opale1 Liczba postów:256 Dołączył:Apr 2014

STATYSTYKIŻycie: 83
Siła: 77
Zręczność: 68
Spostrzegawczość: 68
Doświadczenie: 5

25-11-2015, 20:56
Prawa autorskie: Nukotek

Szlag by to! Czyżby zebra jednak była sprytniejsza, niż myślał? Stąpał po cienkim lodzie... Niemal dosłownie. Drgnął, gdy zwierzak tupnął kopytem, mimo, że hałas został wyciszony przez puchatą, białą pokrywę. Przytaknął łbem zebrze. Wciąż kombinował, jak tu oddzielić głupstwa od prawdy... Tylko że naprawdę zależało mu na znalezieniu siostry. Jeżeli posłucha zebry, a ona wprowadzi go w błąd, będzie niepotrzebnie tracił czas. A jeżeli nie posłucha, a ona miała rację? I tak źle, i tak nie dobrze. I tak będzie się obwiniał.
-Paski. - zadecydował. Będzie na razie dalej grał w tę grę. I ma nadzieję, że wynik nie będzie opłakany.
Wait a second, let me catch my breath
Remind me how it feels to hear your voice
Your lips are movin', I can't hear a thing
Livin' life as if we had a choice

Anywhere, anytime
I would do anything for you
Anything for you
Yesterday got away
Melodies stuck inside your head
A song in every breath


Remember me now, time cannot erase
I can hear your whispers in my mind
I've become what you cannot embrace
Our memory will be my lullaby

Alan Walker - Sing me to sleep
Odpowiedz
Mauara
Poszukujący
*
GatunekZebra bezgrzywa PłećSamica Wiek3 lata TowarzyszMotyl (Papilio Dardanus) Opale63 Tytuł pozafabularnyŚwirus / Niezrównany Nie-lew Liczba postów:277 Dołączył:Aug 2015

STATYSTYKIŻycie: 100
Siła: 60
Zręczność: 73
Spostrzegawczość: 71
Doświadczenie: 20

27-11-2015, 17:09
Prawa autorskie: Avatar: DeadFishEye-0 (Talvedu'ul)| Podpis: internety (darmowe tapety)

Zebra cofnęła uszy. Informacja, że jakaś lwiczka miała paski pod oczami raczej jej nie pomogła, bo w końcu i tak nie miała pojęcia czy kojarzy taką osobistość. Nie chciała wprowadzać nieznajomego błąd, ale ponieważ nie lubiła mówić o swojej przypadłości, nie przyznała się od razu, że nie jest w stanie mu pomóc, nawet jeżeli miała kontakt z jakimiś lwami.
-Errrr... wiesz nie wiem czy jestem sobie w stanie przypomnieć. Skoro mówisz, że ta twoja zaginęła, to pewnie nie polowałaby z inną lwicą, o tak sobie- dwie polujące samice, coś pamiętała ale było to niewystarczające. Pozostało tylko wyciągnąć wnioski z tego co już mieli -O ile w ogóle żyje, to pewnie jest gdzieś daleko. To znaczy no wiesz...- swoją drogą dziwne, że ją tak wypytywał. Nawet jak na desperata, sporo oczekiwał od nieznajomego. Mauara cofnęła się nie spuszczając wzroku z samotnika. Może wcale nie szukał siostry, może--auhh! Znowu za dużo myślała -zresztą lwy, nono i nie tylko one, tooo ruchome punkty. Nawet jak coś gdzieś widziałam, to pewnie już dawno zmieniło miejsce pobytu...- miała nadzieję, że tym udało jej się wyjaśnić całą sytuację.

[Obrazek: 27xo0w6.jpg]

Nie mogłam się powstrzymać xD
Odpowiedz
Tyrvelse
Samotnik
*
GatunekLew PłećSamiec Wiek2 i 10/12 roku Opale1 Liczba postów:256 Dołączył:Apr 2014

STATYSTYKIŻycie: 83
Siła: 77
Zręczność: 68
Spostrzegawczość: 68
Doświadczenie: 5

29-11-2015, 12:48
Prawa autorskie: Nukotek

-Pewnie nie. - mruknął tylko po to, żeby coś mruknąć. Nadzieja na uzyskanie informacji od zebry powoli gasła. Ale przecież musi znaleźć siostrę...
Drgnął, słysząc wyrażenie "o ile jeszcze żyje". Właśnie w tym tkwi problem, głupie kopytne! Szuka jej po to, żeby się tego dowiedzieć! A właściwie po to, żeby się przekonać, że jest cała i zdrowa. Inna opcja nie wchodzi w grę, po prostu nie! Nie może... Nie może stracić Runy. Przełknął nerwowo ślinę, czując, jak żałość chwyta go za gardło. Potrząsnął łbem, zestresowany i znerwicowany.
Ruchomy punkt.
Właśnie, może w tym czasie Runa już wróciła do domu? Tak, oczywiście! Musi to sprawdzić! Wreszcie zebra powiedziała coś przydatnego.
Wątły uśmiech ukazał się na jego pysku.
-Dziękuję za pomoc. - skinął głową zebrze, po czym odwrócił się i już go nie było.
Biegł na złamanie karku w kierunku Zachodnich Ziem, modląc się w duchu, by jego siostra tam była.
/zt
Wait a second, let me catch my breath
Remind me how it feels to hear your voice
Your lips are movin', I can't hear a thing
Livin' life as if we had a choice

Anywhere, anytime
I would do anything for you
Anything for you
Yesterday got away
Melodies stuck inside your head
A song in every breath


Remember me now, time cannot erase
I can hear your whispers in my mind
I've become what you cannot embrace
Our memory will be my lullaby

Alan Walker - Sing me to sleep
Odpowiedz
Mauara
Poszukujący
*
GatunekZebra bezgrzywa PłećSamica Wiek3 lata TowarzyszMotyl (Papilio Dardanus) Opale63 Tytuł pozafabularnyŚwirus / Niezrównany Nie-lew Liczba postów:277 Dołączył:Aug 2015

STATYSTYKIŻycie: 100
Siła: 60
Zręczność: 73
Spostrzegawczość: 71
Doświadczenie: 20

16-12-2015, 16:23
Prawa autorskie: Avatar: DeadFishEye-0 (Talvedu'ul)| Podpis: internety (darmowe tapety)

Co za samiec... zebra patrzyła tylko jak zrywa się i gna w jakimś kierunku na złamanie karku. Co ona takiego powiedziała, nie mógł sam na to wpaść? A może zabłysnęła jakimś geniuszem tylko juz nie mogła sobie przypomnieć jak to brzmiało.
Parsknęła i ruszyła przed siebie. Nie wiedziała gdzie idzie, po prostu kontynuowała swoją bezcelową wędrówkę.

z/t

[Obrazek: 27xo0w6.jpg]

Nie mogłam się powstrzymać xD
Odpowiedz
Vincent
Samotnik
*
GatunekLew afrykański PłećSamiec Wiek5 lat Tytuł fabularnyZnachor Opale5 Liczba postów:50 Dołączył:Dec 2015

STATYSTYKIŻycie: 100
Siła: 73
Zręczność: 68
Spostrzegawczość: 69
Doświadczenie: 20

07-11-2016, 16:53
Prawa autorskie: Własne

Vincent wędrując to tu, to tam, trafił tutaj, na brzeg lodowego jeziora. Dzięki chłodnej i czystej wodzie ugasił swoje pragnienie, które dokuczało mu już od kilku dobrych godzin. Po napojeniu się ułożył swoje ciężkie i zmęczone ciało w wysokich zielonych trawach gdzieś przy tafli wody, kładąc swoją liściastą torbę z medykamentami między swoimi sporymi łapskami.
Stan:
Mięta zielona x2
Szałwia x2
Imbir x2
Hibiskus x2
Kigelia x1
Melisa lekarska x1
Akacja x2
Rooibos x2
Boswelia x2
Węgiel x2
Sól x2
Miód x2
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości