Tygodniowy bonus +5 opali Otrzymuje Warsir!
|
|
Drzewo genealogiczne
Okres zbioru (1 porcja):
![]() Wulkan Burgess Shale, Ognisty Las, Źródło Życia |
Pogoda
|
Postać miesiąca:
Sierpień Naiwny, strachliwy i delikatny. Lwie dziecko zagubione pośród sawanny, odnalazło ciepło rodziny w śnieżnym Cesarstwie choć niedawno spotkał nieświadomie prawdziwego ojca.
|
Cytat września
Nadesłany przez Vasanti Vei
Stężenie fanatyków księżyca na poziomie zerowym kazało mu się zastanowić, czy przypadkiem nie zabłądził.
~ Gunter, Wodospad w Ognistym Lesie
|
Tosa Konto zawieszone Płeć:Samiec Liczba postów:236 Dołączył:Wrz 2013 STATYSTYKI
Życie: 100
Siła: Zręczność: Spostrzegawczość: Doświadczenie: 60 |
26-10-2015, 21:52
Prawa autorskie: MadKakerlaken
Przez pysk samca przebiegł krótki grymas, podobny do uśmiechu. Chyba musiał zgodzić się z tym nieznanym mu lwem... póki nie poznał Cherry, jego głowę nie zaprzątały myśli dotyczące stada, samotności i tak dalej. Przez niebieskooką... samiec westchnął ciężko. Nie miał śmiałości przyznać tego samicy.
Jej odpowiedź również nie podniosła go na duchu. Liczył cicho, że wróciła do siebie, że była bezpieczna i odnalazła się w stadzie. Ale cóż, przecież Kalani nie zwiedziła całej Lwiej Ziemi, prawda? Skoro widziała tam tylko trójkę lwów, to równie dobrze mogła ją pominąć? Starał się tą myślą zagłuszyć pozostałe, niekoniecznie miłe. - Zatem nie widziałaś nawet połowy z nich. To całkiem spora grupka, mają króla i królową... tego pierwszego widziałem dawno temu. |
|||
|
Kalani Dobrotliwa | Konto zawieszone Płeć:Samica Liczba postów:722 Dołączył:Lis 2013 STATYSTYKI
Życie: 100
Siła: 80 Zręczność: 82 Spostrzegawczość: 67 Doświadczenie: 17 |
07-11-2015, 19:14
Prawa autorskie: MadKakerlaken
Tytuł pozafabularny: VIP
Cwany uśmieszek pojawił się na dotychczas zmartwionym pysku Kalani.
- Mogę zapytać, skąd takie pytanie, Toso? - zagaiła melodyjnym głosem. - Czyżby ta lwica była ci bliska? Uśmiechnęła się do niego czule i zachichotała cicho. - Jeśli tak, to chyba nie będę mogła ci zbytnio pomóc. Zachodni w dalszym ciągu nie są mile widziani na Lwiej Ziemi, a nie mam tam nikogo znajomego. Chyba będziesz musiał udać się tam sam. Myślę, że nie napotkasz na zbyt wiele przeszkód. //*Wątek się zaczął przed zebraniem SLZ, na którym ustalono wzmocnienie granic. Tak, wiem, że teraz ich sytuacja się poprawiła. (małe info, gdyby ten wątek czytał jakiś nadgorliwiec) |
|||
|
Tosa Konto zawieszone Płeć:Samiec Liczba postów:236 Dołączył:Wrz 2013 STATYSTYKI
Życie: 100
Siła: Zręczność: Spostrzegawczość: Doświadczenie: 60 |
11-11-2015, 15:40
Prawa autorskie: MadKakerlaken
Przez dłuższą chwilę wpatrywał się z jawnym zmieszaniem w ślepiach w pysk lwicy, po czym przełknął ślinę i nieśmiało skinął łbem.
- Można tak powiedzieć. W końcu przemógł się i uśmiechnął delikatnie. Jak się już domyśliła, to co, miał kłamać? Tylko błazna z siebie by zrobił. Nie był przecież już lwiątkiem... - Ma na imię Cherry. Szczerze powiedziawszy... niespecjalnie chciał iść ponownie na Lwią Ziemię. - Chyba będę musiał. //wena tak bardzo dead.// |
|||
|
Kalani Dobrotliwa | Konto zawieszone Płeć:Samica Liczba postów:722 Dołączył:Lis 2013 STATYSTYKI
Życie: 100
Siła: 80 Zręczność: 82 Spostrzegawczość: 67 Doświadczenie: 17 |
14-11-2015, 23:54
Prawa autorskie: MadKakerlaken
Tytuł pozafabularny: VIP
Podniosła kącik pyska w krótkim uśmiechu, po czym zrobiła ruch głową w kierunku Lwiej Ziemi.
- Idź więc - dodała przyjaźnie - a ja sobie poradzę. Jeśli tam jest, zapewne nie będzie chciała dłużej czekać. To uczucie, które zabiera mnóstwo sił, szarga nerwy, ale nie ma nic wspanialszego. Wierz mi. Pewnie uznał, że żartuje. W obliczu sekretów, które jej przed chwilą wydał, jej słowa brzmiały dziwacznie. Na pysku Kali nie było ani nerwowego drgnięcia, ani żartobliwych iskier w oczach. - Do zobaczenia, Toso. Życzę ci powodzenia. Pożegnała go przez spuszczenie głowy i powoli potruchtała w swoim kierunku. zt |
|||
|
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: