♫ Audycja 36 ♫


Wszystkie audycje znajdziecie na audycje.krollew.pl
Tygodniowy bonus
+5 opali


Otrzymuje Warsir!
  • Forum zostało zarchiwizowane i dostępne jest jedynie w wersji do odczytu - poza ShoutBoxem i tematami pozafabularnymi. Dziękujemy za wspólną grę!
  • Oficjalny kanał na discordzie - do kontaktu z graczami.
  • Stale aktywny pozostaje dział z pożegnaniami, gdzie każdy będzie mógł dopisać swoje.
  • NIE zgadzamy się na kopiowanie jakiejkolwiek części tego forum, także po jego zamknięciu.

    ~ Administracja Król Lew PBF (2006-2018)
Generator statystyk
Drzewo genealogiczne
Okres zbioru (1 porcja):
Cis pospolity
Wulkan Burgess Shale, Ognisty Las, Źródło Życia
Pogoda
1-15 września
21 °C
16 °C
16-30 września
23 °C
17 °C
Postać miesiąca:
Sierpień

Naiwny, strachliwy i delikatny. Lwie dziecko zagubione pośród sawanny, odnalazło ciepło rodziny w śnieżnym Cesarstwie choć niedawno spotkał nieświadomie prawdziwego ojca.
Cytat września
Nadesłany przez Vasanti Vei

Stężenie fanatyków księżyca na poziomie zerowym kazało mu się zastanowić, czy przypadkiem nie zabłądził.
Znajdziecie nas na:
Persymona
Płomień
*

Gatunek:lew Płeć:Samica Wiek:Podrostek Liczba postów:72 Dołączył:Gru 2016

STATYSTYKI Życie:
Siła: 20
Zręczność: 30
Spostrzegawczość: 25
Doświadczenie: 15

#1
12-12-2017, 19:46
Prawa autorskie: moje~
Tytuł pozafabularny: Zrzęda

Poranek nad Źródłem Życia wglądał bardzo obiecująco. Słońce wstawało leniwie ale było zarówno przyjemnie ciepło jak i czuć było powiew rześkości od strony rzeki. Wystarczyło wyjść z Pieczary i trochę się poruszać. Persymona nie do końca wiedziała czy bezpiecznie jest znów wyjść do świata, ale postanowiła to sprawdzić. Jej rodzeństwo pewnie bawiło się gdzieś bez niej. Samczyki. Na samo wspomnienie nadęła policzki i dmuchnęła z niesmakiem w grzywkę, która chyba niedługo zacznie wpadać jej do oczu. Niby nadąsana stawiała kroczki poza bezpiecznym schronieniem. Niby, bo tak na prawdę skrywała pozory. Bała się, że tamten niedobry pan znów przyjdzie i będzie ją straszyć. Persy nie powiedziała w domu o niczym. Ani Santi, ani braciom ani ojcu. Nie chciała wypaść na głupią i słabą w jej oczach. To chyba było gorsze od samego strachu. 
Miękka trawa wyglądała na przekonującą, tak samo jak ciepły piach i masa miejsc, które wyglądały na idealne do zabawy. Kiedy stwierdziła, że wyszła już dostatecznie daleko (czyli na tyle by Pieczara była widoczna w obrębie paru  metrów) od domu klapnęła tyłkiem pod zwalonym pniem drzewa. Oparła się o niego i pogrążyła się w poważnej jak na swój wiek zadumie. 
Lwiczka nie ma ogonka, został jej po nim krótki kikut.
[Obrazek: dfxcbhkxjn_by_owlyblue-dcnbmaz.jpg]
Lotos
Rekrut
*

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Młodzik Liczba postów:64 Dołączył:Gru 2017

STATYSTYKI Życie:
Siła: 60
Zręczność: 55
Spostrzegawczość: 55
Doświadczenie: 21

#2
29-12-2017, 13:01
Prawa autorskie: avek - Salvathi, tło - Disney Cytat - M.Twain

Źródło Życia. Rzeka dzieciństwa. Znów Lotos ją odwiedziła! Kiedy się do niej zbliżyła zauważyła jakąś małą lwicę. Nie ma przyjaciół więc czemu ma się nie odezwać?
- Witaj! - powiedziała przyjaźnie, podchodząc do lwiątka. - Jestem Lotos... - powiedziała nieco mniej pewnie siebie. 
Zastrzygła uszami, od dawna nie rozmawiała... chyba to był właśnie ten moment kiedy trzeba było się otworzyć na innych.
[Obrazek: FOEBu5N.png]
"A jednak lepiej być samotną,
Niż niemile widzianą"


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2017, 13:33 przez Lotos. Powód edycji: Nie ta osoba xd )
Persymona
Płomień
*

Gatunek:lew Płeć:Samica Wiek:Podrostek Liczba postów:72 Dołączył:Gru 2016

STATYSTYKI Życie:
Siła: 20
Zręczność: 30
Spostrzegawczość: 25
Doświadczenie: 15

#3
29-12-2017, 23:43
Prawa autorskie: moje~
Tytuł pozafabularny: Zrzęda

Nie od samego początku, ale od jakiegoś czasu odkąd pojawiła się na horyzoncie obca osóbka Persy zwąchała jej trop i podążyła wzrokiem za szelestem traw. Próbowała odróżnić te, które mogą pochodzić od lekkiego wiatru od strony rzeki od tych, które mógł wywołać ktoś żywy... i potencjalnie niebezpieczny. Zmarszczyła brwi. Nie miała pewności, że to ktoś nieszkodliwy. To mógł być znów jakiś straszny dorosły, który spróbowałby ją nastraszyć. Poczuła coś ciężkiego wewnątrz siebie gdy przyszło jej to na myśl. 
W końcu okazało się, że to jakiś młody lew, ale był większy od niej i to sporo. Otworzyła szerzej pyszczek w zwątpieniu i nieufności a jedna z jej brwi powędrowała ku górze. 
- No... cześć - przywitała się skoro ta obca też to zrobiła. - Jestem Persymona... 
Wciąż zerkała na nieznajomą podejrzliwie.
A co ty tu właściwie robisz?  To są ziemie mojego taty, wiesz? - Wolała ją ostrzec tak na wszelki wypadek. Może nikt nie zdążył jej powiedzieć, że niebezpiecznie jest nie sprawdzić gdzie się chodzi? Choć i tak Persy niewiele mogłaby zrobić to przecież jej tato już tak. A skąd mogła wiedzieć czy tato chce mieć gości?
Lwiczka nie ma ogonka, został jej po nim krótki kikut.
[Obrazek: dfxcbhkxjn_by_owlyblue-dcnbmaz.jpg]
Lotos
Rekrut
*

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Młodzik Liczba postów:64 Dołączył:Gru 2017

STATYSTYKI Życie:
Siła: 60
Zręczność: 55
Spostrzegawczość: 55
Doświadczenie: 21

#4
30-12-2017, 11:43
Prawa autorskie: avek - Salvathi, tło - Disney Cytat - M.Twain

Jak tylko Lotos usłyszała ostrzeżenie rzuciła Persymonie przerażone spojrzenie. Zastrzygła uszami i rzuciła:
- A ty mnie nie chcesz w to wykopać? Ja nie miałam wiele czasu przebywać z ojcem... porzucił mnie. Jeszcze nie powiedział mi wszystkiego, co mi wolno a czego nie. - powiedziała mało pewnie, po czym spojrzała na Persymone. - Mam się zmywać i zostawić cię tu samą czy... zostać? Błąkam się od paru dni. Szukam kogoś kto by mógł pomóc zmienić mi rutynę. Ale przynajmniej jestem wolna! - powiedziała dumnie.
Po głowie chodził Lotos pomysł by zabrać młodszą na spacer do Ognistego Lasu lub na Wzgórza. Lecz z drugiej strony nie wiedziała jak czarna zareaguje. Lotos też nie chciała rozmawiać i tłumaczyć się rodzicom.
[Obrazek: FOEBu5N.png]
"A jednak lepiej być samotną,
Niż niemile widzianą"


Persymona
Płomień
*

Gatunek:lew Płeć:Samica Wiek:Podrostek Liczba postów:72 Dołączył:Gru 2016

STATYSTYKI Życie:
Siła: 20
Zręczność: 30
Spostrzegawczość: 25
Doświadczenie: 15

#5
30-12-2017, 14:56
Prawa autorskie: moje~
Tytuł pozafabularny: Zrzęda

Persymona spoglądała na Lotos badawczo a kiedy ta zaczęła mówić piegus po prostu wzruszył ramionami. Ciężko jej było powiedzieć co tu wolno obcym a czego nie ale za to w ich grocie regularnie przybywało futer... puchatych futer. Pachniały lwem, więc pewnie z nich były zdarte. Zresztą jej rodzina jakoś niespecjalnie ukrywała się ze swoją brutalnością. Jednak Lotos nie była dorosła, chyba nie była zagrożeniem. Persy nie była pewna. 
- W sumie to nie wiem - odparła - fajnie by było się z kimś pobawić, moi bracia gdzieś sobie poszli... może nic się nie stanie?
Może po prostu, jeśli przyjdzie tata to uda jej się wytłumaczyć, że to tylko koleżanka? Może będzie fajnie? Sama nie wiedziała.
- A co się stało z twoim tatą? - Zapytała spoglądając prosto w zielone oczy podrostka stojącego naprzeciw piegusa. Zmarszczyła nosek, nie wiedziała czy rzeczywiście powinna pytać i czy na prawdę ją to obchodzi... no ale... zapytała?
Lwiczka nie ma ogonka, został jej po nim krótki kikut.
[Obrazek: dfxcbhkxjn_by_owlyblue-dcnbmaz.jpg]
Lotos
Rekrut
*

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Młodzik Liczba postów:64 Dołączył:Gru 2017

STATYSTYKI Życie:
Siła: 60
Zręczność: 55
Spostrzegawczość: 55
Doświadczenie: 21

#6
30-12-2017, 22:25
Prawa autorskie: avek - Salvathi, tło - Disney Cytat - M.Twain

- No nie wiem czy byś chciała usłyszeć moją historię... - zaczęła Lotos. - Ale jak chcesz to ci powiem co się wydarzyło... - Młoda lwica wzięła głęboki oddech i zaczęła - Razem z ojcem ruszyliśmy w teren. Mój ojciec chciał mi pokazać okolice i sprawdzić moje umiejętności... Jak wróciliśmy do domu to nie zastalismy tam mojej mamy... jeden z mieszkańców powiedział nam że nietutejsze lamparty zaatakowały okolice. Mój ojciec zostawił mnie w pobliskiej, małej jaskini. Następnego dnia oczekiwania na tatę nie wytrzymałam, byłam strasznie głodna. Ruszyłam w drogę do Źródła Życia. Niestety na wzgorzach zemdlalam z wysiłku. Obudziłam sie przy tej rzece, obok niej znalazłam jedzenie upolowane przez karakala. Więc podsumowując i mi brakuje towarzystwa... - zakończyła drobnym uśmiechem
[Obrazek: FOEBu5N.png]
"A jednak lepiej być samotną,
Niż niemile widzianą"


Sirisa
Poszukujący
*

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Młoda dorosła Znamiona:1/4 Towarzysz:Krogulec krótkonogi Liczba postów:113 Dołączył:Maj 2016

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 70
Zręczność: 70
Spostrzegawczość: 70
Doświadczenie: 30

#7
31-12-2017, 13:58
Prawa autorskie: Orginał: dukacia, przeróbka: Chawa

Sirisa jak zwykle pałętała się po okolicznych terenach nudząc się jak mops. Chciała trochę pobyć sama ale nie był jej to dane. Gdy tylko poczuła inne zapachy chciała odejść ale ostatecznie postanowiła zostać i jak na razie siedzieć poza polem widzenia. Na upartego można by wyczuć, że tu jest.Nasłuchiwała i czekała co się wydarzy.
[Obrazek: sirisa_eyes_by_lulubabulu-dc5igzl.png]
Persymona
Płomień
*

Gatunek:lew Płeć:Samica Wiek:Podrostek Liczba postów:72 Dołączył:Gru 2016

STATYSTYKI Życie:
Siła: 20
Zręczność: 30
Spostrzegawczość: 25
Doświadczenie: 15

#8
08-01-2018, 00:02
Prawa autorskie: moje~
Tytuł pozafabularny: Zrzęda

Cóż Persymona mogła zrobić? Przysłuchiwała się opowieści, którą zaczęła snuć jej nowa znajoma. Bywało nawet, że chciała coś wtrącić lub powiedzieć cokolwiek co podtrzymałoby rozmowę... albo coś co sprawiłoby, że Piegus słuchał jakiegoś monologu. Więc przez moment pyszczek czarnulki raz otwierał się a raz zamykał, brwi zaś marszczyły się i w końcu jej twarz całkiem poddała się z reakcjami i emocjami. Czekała do końca tej opowiastki, choć nie mogła powiedzieć, że nie współczuła Lotos w jakiś tam sposób. Nie wiedziała, że ktoś kręci się w pobliżu, ale w pewnym momencie jej uszka poruszyły się a ona zerknęła w jeden punkt, z którego wydawało jej się, że albo czuć coś nowego albo może coś słychać? A może po prostu jej się wydawało?
Lwiczka nie ma ogonka, został jej po nim krótki kikut.
[Obrazek: dfxcbhkxjn_by_owlyblue-dcnbmaz.jpg]
Lotos
Rekrut
*

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Młodzik Liczba postów:64 Dołączył:Gru 2017

STATYSTYKI Życie:
Siła: 60
Zręczność: 55
Spostrzegawczość: 55
Doświadczenie: 21

#9
08-01-2018, 16:05
Prawa autorskie: avek - Salvathi, tło - Disney Cytat - M.Twain

Lotos cały czas obserwowała Persymone. Jak kończyła opowiadać zauważyła zaniepokojenie ze strony czarnej. 
- Ty też to słyszałaś? - zwróciła się do Presymony.
Nagle Lotos przypadła do ziemi i uważnie zaczęła wyszukiwać źródła cichego dźwięku. Wyglądało to jakby przygotowywała się do skoku na ofiarę. Lotos zaczęła starać się ocenić jakiej wielkości może być zwierzę ale niepotrafiła... trudno było ocenić. Młoda lwica z niecierpliwością oczekiwała jakiegoś ataku lub czegokolwiek. Swoim ogonem trzepała na wszystkie strony. Lotos jedynie słyszała oddech Persymony.
[Obrazek: FOEBu5N.png]
"A jednak lepiej być samotną,
Niż niemile widzianą"


Sirisa
Poszukujący
*

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Młoda dorosła Znamiona:1/4 Towarzysz:Krogulec krótkonogi Liczba postów:113 Dołączył:Maj 2016

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 70
Zręczność: 70
Spostrzegawczość: 70
Doświadczenie: 30

#10
14-02-2018, 08:53
Prawa autorskie: Orginał: dukacia, przeróbka: Chawa

Przez szparę w krzakach Siri zauważyła dwie młodsze od niej lwiczki. A może by je tak trochę nastraszyć? W sumie czemu nie. Prawie parsknęła ze śmiechu gdy jedna z nich zaczęła się skradać. Wyglądała idiotycznie. I jeszcze ten latający ogonek. Doprawdy  pocieszne. Sirisa spięła mięśnie i wyskoczyła na stojącą nieopodal Lotos tak by ją przewrócić i przygnieść do ziemi. Druga malutka puchata kulka raczej nie sprawi problemu.
[Obrazek: sirisa_eyes_by_lulubabulu-dc5igzl.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-02-2018, 08:54 przez Sirisa.)
Persymona
Płomień
*

Gatunek:lew Płeć:Samica Wiek:Podrostek Liczba postów:72 Dołączył:Gru 2016

STATYSTYKI Życie:
Siła: 20
Zręczność: 30
Spostrzegawczość: 25
Doświadczenie: 15

#11
14-02-2018, 18:21
Prawa autorskie: moje~
Tytuł pozafabularny: Zrzęda

Przeniosła spojrzenie z tego jednego punktu na Lotos, która wyglądała trochę tak jakby się na coś zasadzała. Jakby postanowiła rozpocząć polowanie. Persy nie specjalnie miała ochotę na zabawę w tę grę, zaś jej towarzyszka wyglądała jakby brała tamten szelest zupełnie na poważnie. Piegus cały czas siedział tam gdzie wtedy.
I nagle z zarośli wyskoczyła w stronę brązowej lwiczki starsza biała młódka, która najwyraźniej nie miała dobrych zamiarów bo wyglądało to tak jakby zaatakowała biedą Lotos. Czarna podskoczyła natychmiast i stanęła na wszystkich czterech łapkach marszcząc brwi. 
- Zostaw ją brzydulo albo zawołam mojego tatę! - Nastroszyła krótką lwią sierść. Zamierzała narobić hałasu w razie potrzeby a przecież jej pieczara znajdowała się zaledwie parę metrów od tego miejsca. Jeśli nie Ghalib to na pewno Santi usłyszy jej wołanie. Lotos może i była gadułą ale nie zasługiwała na pewno na to żeby ją bić na dzień dobry!
Lwiczka nie ma ogonka, został jej po nim krótki kikut.
[Obrazek: dfxcbhkxjn_by_owlyblue-dcnbmaz.jpg]
Zuri
Płomień
*

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Młoda dorosła Liczba postów:159 Dołączył:Kwi 2015

STATYSTYKI Życie: 95
Siła: 67
Zręczność: 73
Spostrzegawczość: 71
Doświadczenie: 5

#12
14-02-2018, 18:44
Prawa autorskie: Ghalib/Xylax <3

Pleh, ileż można było siedzieć w grocie i lizać rany po walce? Dla kogoś młodego była to udręką, świat tam gdzieś trzymał dla niej przygody, może też spotka tego przystojnego samca z grupki ojca i wreszcie będą mieć chwilę sam na sam? 
Oh nie żeby nie lubiła towarzystwa reszty rodziny i znajomych z 'Hordy', ale co za dużo to niezdrowo, nie szło się tam wyspać, maluchy wiecznie rozrabiały wskakując Ci na łeb w najmniej oczekiwanym momencie, albo po prostu robiły hałas. Jak to możliwe że taki mały lewek robi taki rajban? Spacerowym krokiem szła sobie w nieokreślonym kierunku, ot tam gdzie czarne łapy ją poniosą. Gwar dżungli od czasu do czasu przerywał trel ptaszka podrywającego panienke na swój głos i.. zatrzymała się. Słyszała jakiś krzyk? Znajomy piskliwy głosik dobiegł chyba gdzieś z prawej strony? Pokręciła głową na bok, lewy prawy i ruszyła sprawdzić co tam się wyprawia. Wyskoczyła z zarośli ciężkim susem i stanęła za Persymoną, białej, ani tej drugiej ktorą ta tarmosiła nie znała i tego była pewna, a co się w takiej sytuacji robi? A rykiem straszy. 
- ROAARR! - I sarknęła przez nos na koniec. Lepiej żeby ładnie się wytłumaczyli co tu się odwala.
Lotos
Rekrut
*

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Młodzik Liczba postów:64 Dołączył:Gru 2017

STATYSTYKI Życie:
Siła: 60
Zręczność: 55
Spostrzegawczość: 55
Doświadczenie: 21

#13
14-02-2018, 19:10
Prawa autorskie: avek - Salvathi, tło - Disney Cytat - M.Twain

W mgnieniu oka z krzaków wyskoczyła młoda lwica. Lotos była dobrej pozycji i mogła odeprzeć niespodziewany atak. Z podrostka zaczęło się wydobywać głębokie warczenie. Młodzik miał sporą wprawę a Lotos? Nie była przez nikogo trenowana dlatego szło jej gorzej.
Młodsza lwica starała się zrzucić z siebie starszą. Nie było sensu się szarpać dlatego postanowiła gryźć młodzika w pierwszą lepszą łapę. Przy tym wszystkim wyszczerzała swoje kły.
- Zostaw nas w spokoju! - warknęła z dystansem.
Miała jeszcze rzucić coś w stylu groźby ale żadna rozsądna nie przyszła jej do głowy.
Kątem oka dostrzegła ruchy obok, a kiedy usłyszała głośny ryk podskoczyła do góry. Natychmiast oddaliła się o parę kroków od rywalki i spojrzała prosto w oczy kolejnej nieznajomej.
[Obrazek: FOEBu5N.png]
"A jednak lepiej być samotną,
Niż niemile widzianą"


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-02-2018, 19:14 przez Lotos.)
Sirisa
Poszukujący
*

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Młoda dorosła Znamiona:1/4 Towarzysz:Krogulec krótkonogi Liczba postów:113 Dołączył:Maj 2016

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 70
Zręczność: 70
Spostrzegawczość: 70
Doświadczenie: 30

#14
14-02-2018, 22:54
Prawa autorskie: Orginał: dukacia, przeróbka: Chawa

Sirisa trafiła w cel i przytrzymywała Lotos uśmiechając się szeroko. Słyszała koło siebie cienki głosik i parsknęła teraz już nie hamowanym śmiechem. Gdy dwukolorowa próbowała chapnąć ja w łapę, tą właśnie łapą nacisnęła na lotosowy pysk, oczywiście lekko tak, aby tylko nie mogła gryźć. Przez tą operację następne słowa brzmiały jak bełkot co jeszcze bardziej rozśmieszyło Siri. Dobra koniec zabawy. W końcu chodziło tylko o element zaskoczenia.Puściła lwiczkę i ledwo zdążyła z niej zejść a do jej uszu dobiegł szelest i ryk. Teraz to ją przestraszony  ale Sirisa  próbowała to ukryć.Cofnela się się kilka kroków od niedawnej ofiary po czym włączyła jej się samozajebistość i wnet z białej młodzieży zrobiła się napuszona warcząca kulka. Dorosła rycząca lwica? Phi! SuperSiri przywoła Chucka Norissa który kopnie lwice z pół obrotu  da radę!
Niech że się pani tak nie denerwuje to niezdrowo. Poza tym przyda im się nauczka. Gdybym była dorosła mogłyby skończyć jako obiad a tak... Następnym razem będą się bawiły uważniej- powiedziała pyskata pani dorosła. Wcale nie pomyślała o tym, że nie dość, że może dostać bęcki od Zuri to dodatkowo gdyby na polanie był dorosły, rządny krwi i flaków z cebulką lew, to ona także nie dałaby rady.
[Obrazek: sirisa_eyes_by_lulubabulu-dc5igzl.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-02-2018, 22:59 przez Sirisa.)
Persymona
Płomień
*

Gatunek:lew Płeć:Samica Wiek:Podrostek Liczba postów:72 Dołączył:Gru 2016

STATYSTYKI Życie:
Siła: 20
Zręczność: 30
Spostrzegawczość: 25
Doświadczenie: 15

#15
15-02-2018, 02:46
Prawa autorskie: moje~
Tytuł pozafabularny: Zrzęda

Z rosnącym przerażeniem patrzyła jak biała lwiczka pastwiła się nad Lotos, a przecież Persymona nie mogła zrobić nic. Próbowała nawet ryknąć tak jak to robią dorośli kiedy chcą kogoś przestraszyć, ale niemal w tym samym momencie usłyszała prawdziwy i przerażający ryk! Ale zaraz... przecież to nie ona...? 
Spojrzała do góry i wtedy ujrzała swoją starszą, silniejszą i super polującą już i bijącą się już siostrę. Zuri była taka super. Persymona strasznie chciała być taka fajna jak dorośnie, albo taka fajna jak Santi. Santi to w ogóle jest super. Oczywiście od razu oczy i uszy Piegusa uśmiechnęły się szeroko i promiennie. 
- ZURI! - Zakrzyczała radośnie i natychmiast zaczęła się pociesznie łasić do łap swojej siostry. Skryła się w końcu między nimi i zmarszczyła brwi. Chciała zacząć wyjaśniać sytuację, ale biała się wyrwała i zaczęła mówić jakieś dziwne rzeczy.
- Ale to ty tu przyszłaś nieproszona! Ja jestem w domu głupia! - Znów spojrzała na swoją siostrę, choć musiała przy tym mocno zadrzeć nos ku górze. - Lotos przyszła i była miła a potem przyszła ta biała i zaczęła ją bić! Urwij jej uszy za karę! 
Zmarszczyła mocno nosek i wściekle zaczęła wpatrywać się w Sirisę. 
- Zamknij się bo jak cię Zuri zbije łapą to dolecisz tam skąd przyszłaś! 
Lwiczka nie ma ogonka, został jej po nim krótki kikut.
[Obrazek: dfxcbhkxjn_by_owlyblue-dcnbmaz.jpg]


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości