♫ Audycja 36 ♫


Wszystkie audycje znajdziecie na audycje.krollew.pl
Tygodniowy bonus
+5 opali


Otrzymuje Warsir!
  • Forum zostało zarchiwizowane i dostępne jest jedynie w wersji do odczytu - poza ShoutBoxem i tematami pozafabularnymi. Dziękujemy za wspólną grę!
  • Oficjalny kanał na discordzie - do kontaktu z graczami.
  • Stale aktywny pozostaje dział z pożegnaniami, gdzie każdy będzie mógł dopisać swoje.
  • NIE zgadzamy się na kopiowanie jakiejkolwiek części tego forum, także po jego zamknięciu.

    ~ Administracja Król Lew PBF (2006-2018)
Generator statystyk
Drzewo genealogiczne
Okres zbioru (1 porcja):
Cis pospolity
Wulkan Burgess Shale, Ognisty Las, Źródło Życia
Pogoda
1-15 września
21 °C
16 °C
16-30 września
23 °C
17 °C
Postać miesiąca:
Sierpień

Naiwny, strachliwy i delikatny. Lwie dziecko zagubione pośród sawanny, odnalazło ciepło rodziny w śnieżnym Cesarstwie choć niedawno spotkał nieświadomie prawdziwego ojca.
Cytat września
Nadesłany przez Vasanti Vei

Stężenie fanatyków księżyca na poziomie zerowym kazało mu się zastanowić, czy przypadkiem nie zabłądził.
Znajdziecie nas na:
Kami
Kanibal | Abajifo
*

Gatunek:Panthera spelaea+ Płeć:Samica Wiek:Antyk Znamiona:5/5_{1} Tytuł fabularny:Znachor Zezwolenia:Cechy Panthera spelaea 500kg/ 350cm(bez ogona) / Postać Specjalna Liczba postów:1,637 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 80
Siła: 95
Zręczność: 80
Spostrzegawczość: 74
Doświadczenie: 15

#1
24-06-2012, 18:44
Prawa autorskie: ~KamiLionheart/ *jollyjack/ bethesda
Tytuł pozafabularny: VIP

[Obrazek: skaaskazy.png]
Obrazek z mylionking.com

Miejsce gdzie odbywają się wszelakie uroczystości, święta i ceremonie.
To stad widać rozległe puste tereny należące do Zachodnich.
Znajduje się tutaj płaskie podłoże z sporym wgłębieniem po środku, w ów dziurze zawsze znajduje się suche drewno podpalane w czasie obchodów uroczystości.
Miejsce obrad i spotkań głów stada, a także reszty jego członków.
My Lioden Den 

~X~
A co jeśli życie jest zbyt krótkie, 
by poddać się mądrości milczenia? 


[Obrazek: Fuck_Stamp_by_Voltaira.gif] [Obrazek: 3k8uyjj_by_kamilionheart-d9q7uas.png]
MÓJ GŁOS!                                                       
Twój koszma                                     Moje Rozmiary

[Obrazek: trollface.png]
Padme
Gość

 
#2
16-07-2012, 14:52
Prawa autorskie: ~KamiLionheart/ *jollyjack/ bethesda
Tytuł pozafabularny: VIP

Wyprzedzając nieco swojego towarzysza, Padme po prostu wróciła na szare, opustoszałe ziemie, ogarnięte wiecznym mrokiem. Widząc Skałę Skazy, podobną do tej, która znajduje się na terenach Lwich, raz jeszcze wróciła wspomnieniami do tych że ziem, jednocześnie, krok po kroku pnąc do góry, by potem gdy już się na niej znajdzie, zasiąść na jej krawędzi. Pierwszy raz, od kiedy pamięta, naszły ją myśli, które nie powinny dręczyć lwiątka, jednak czy to na pewno jest jej miejsce? Czy była tu od zawsze i.. Czy może jej miejsce jest na Lwiej Ziemi? Tyle pytań, a zero odpowiedzi. Lepiej było by je znać. Nawet, gdyby były inne niż przewidywania, lepiej wiedzieć jakie, niż żyć w niepewności.
Westchnęła ciężko, krocząc przed siebie, ostatecznie zasiadając na krawędzi skały, uniosła pysk, a jej wzrok objął tereny niegdyś Złej Ziemi, która upadała, wznosiła się na nowo i pięła na sam szczyt, by potem z wielkim hukiem opaść na ziemię i tak w kółko. Błędne koło.
Skała Skazy była sercem tego miejsca. Wytrzymała wiele, widziała jeszcze więcej, ale nie została tknięta przez los. Szkoda, że istoty żywe nie mają takiej wytrzymałości. Po co komu jakiekolwiek emocje? By podczas smutku, staczać się na dno? Nie lepiej wyzbyć się po prostu emocji i żyć tak, jakby nic i nikt inny cię nie interesował? No, oczywiście oprócz własnej osoby. Przecież można bawić się innymi, by tańczyli jak im zagrasz, albo... Albo żyć ze wszystkimi w zgodzie. Jednak cena jest wysoka. Wtedy nie zawsze coś idzie po twojej myśli, a zachowanie musisz mieć takie, aby pasowało wszystkim, a jak powszechnie wiadomo, lwy to chodzące indywidualności, więc trudno było by tak wszystkim podpasować. Może jednak lepiej jest czerpać z życia, co Ci się należy, korzystając z tej łatwiejszej ścieżki? Tej, która w ofercie nie posiada bólu, czy cierpienia, a wieczną zabawę i siłę. Choć czy decyzja którą Pad właśnie podejmuje jest mądra, czy też jej pożałuje, okaże się w przyszłości. Dalekiej przyszłości.
Objęła wzrokiem skrawek sawanny, kuląc uszy. Aż w końcu opadła na łapy, wyczerpana całym dniem.
Hofu
Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:2 lata 9 miesięcy Liczba postów:393 Dołączył:Lip 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 78
Zręczność: 67
Spostrzegawczość: 68
Doświadczenie: 42

#3
16-07-2012, 22:27
Prawa autorskie: MadKakerlaken ll Malaika4 ; kolor: Aiden

Lwi młodzieniec postanowił zwiedzić krainę Czterech Stad, nie zagłębiając się jedynie na Lwiej Ziemi. O uszy obiło mu się, że w pobliżu są także trzy inne rodziny, które spajają członków w jedno. Jednak Hofu nie zamierzał dołączyć do innego stada, uważał że jego miejsce jest na Lwiej Ziemi. To tam postawił pierwsze kroki w tej krainie.
Idąc co raz dalej od złocistych sawann, trafił w miejsce gdzie było niewyobrażalnie sucho i gorąco. Ten rejon przypominał mu coś na obraz pustyni, jednak promienie słoneczne za nic nie chciały się tutaj znaleźć. Jego małe łapki łamały co rusz jakiś patyczek lub kępkę suchej trawy. Ta jakże krótka, lecz męcząca trasa nareszcie się kończyła, w mniemaniu czteromiesięcznego lwiątka. Jego niebieskim tęczówkom ukazała się skała podobna do tej na ziemiach, z których przed chwilą wrócił. Nie była jednak oświetlona przez słońce. Malec spróbował wdrapać się na szczyt, rozejrzał się wokół i jego oczom ukazała się jedynie postać lwiczki mniej więcej w jego wieku. Leżała na skale i wyglądała na solidnie zmęczoną. Niebieskooki samczyk jednak nie zraził się tym i podszedł do beżowobiałej. Jego ogonek obijał się o boki ciała, a kitka na końcu zmiatała co jakiś czas kurz z sierści. Hofu przysiadł zaraz obok samiczki i odchrząknął, tak jakby zaczynał jakąś mowę.
-Cześć. Nie przeszkadzam? Mimo że był ciekawski to wiedział, że nigdy nie wolno przeszkadzać lwom w rozmyślaniach. Tego właśnie nauczyła go przyrodnia matka.
Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym.
Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie.

W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marzenia, a ja­kaś niewidzial­na ręka
nam je przek­reśla.

Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś,
jak pot­ra­fimy być ni­mi
jutro?

[Obrazek: avatarniahofukopiakopia.png]
Głos
Padme
Gość

 
#4
17-07-2012, 13:47
Prawa autorskie: MadKakerlaken ll Malaika4 ; kolor: Aiden

Niby przestraszona, zerwała się na cztery łapy, niespokojnym spojrzeniem lustrując niebieskookie lwiątko, najwyraźniej nie zdające sobie sprawy z tego, że to miejsce nie woła wszystkich chętnych na zwiedzania, a jego mieszkańcy nie są przychylni na jakiekolwiek odwiedziny. Co innego wizyta Złoziemca na terenach lwich, a na dodatek lwiątko, jednak innym jest wizyta Lwioziemca na terenach Złych. Reasumując, dla wszystkich, którzy nie należeli do stada, nie było to bezpieczne miejsce, choć Hofu może nie był tego do końca świadomy?
- Nie..- mrukneła, sadzając jednocześnie tyłek na skale.
- Co tu robisz?- zapytała, poprzedzając wypowiedź ziewnięciem.
Hofu
Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:2 lata 9 miesięcy Liczba postów:393 Dołączył:Lip 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 78
Zręczność: 67
Spostrzegawczość: 68
Doświadczenie: 42

#5
17-07-2012, 17:58
Prawa autorskie: MadKakerlaken ll Malaika4 ; kolor: Aiden

Może i nie był tego całkowicie świadomy, ale skąd taki podrostek mógł wiedzieć, że te niesprzyjające nikomu ziemie mogą mieć jakichkolwiek mieszkańców. Ktoś kto nie pochodzi stąd ma zazwyczaj za zadanie dowiedzieć się co nie co o tej krainie.
Hofu spojrzał na lwiczkę z ukosa z szelmowskim uśmieszkiem na pyszczku.
-Zwiedzam, ale nie trafiłem chyba w zbyt ciekawe miejsce. A ty? Podrapał się przednią łapką za uchem, oczywiście ostrożnie, żeby tylko nie zrzucić niebieskiego piórka, które było jego znakiem rozpoznawczym.
Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym.
Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie.

W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marzenia, a ja­kaś niewidzial­na ręka
nam je przek­reśla.

Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś,
jak pot­ra­fimy być ni­mi
jutro?

[Obrazek: avatarniahofukopiakopia.png]
Głos
Padme
Gość

 
#6
17-07-2012, 19:06
Prawa autorskie: MadKakerlaken ll Malaika4 ; kolor: Aiden

Zmrużyła ślepia, jednocześnie wbijając wzrok w puste horyzonty, by po chwili bez mniejszego zastanowienia po prostu powiedzieć jak jest.
- Ja tu mieszkam.- odparła chłodnym tonem, jednocześnie wzrokiem powracając do Hofu.
- A ty..- zaczęła, chcąc przypomnieć sobie jak nazywało się miejsce, o którym właśnie myślała.- jesteś z Lwiej Ziemi tak?- zapytała, uważnie lustrując pomarańczowego.
Hofu
Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:2 lata 9 miesięcy Liczba postów:393 Dołączył:Lip 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 78
Zręczność: 67
Spostrzegawczość: 68
Doświadczenie: 42

#7
17-07-2012, 19:13
Prawa autorskie: MadKakerlaken ll Malaika4 ; kolor: Aiden

Położył swoje dość masywne ciałko jak na tak młode lwiątko i ziewnął przeciągle. Mimo wszystko słuchał uważnie siedzącej obok niego Padme i tak jak ona przyglądał się na horyzont. Jeszcze tyle ziem jest nie zbadanych, a on bardzo by chciał je wszystkie zobaczyć.
-Nie ciekawe miejsce jak na twój wiek. Podrapał się jeszcze kilkakrotnie za uchem, a potem swoje niebieskie oczy przerzucił na małą samiczkę.
-Nie do końca. Ale staram się dostać w ich szeregi. To dla mnie bardzo ważne. Zlustrował ją jeszcze kilkakrotnie, a w jego małym łebku dudniło pytanie skąd ona wie, że przyszedł z tamtych terenów?
-Ale skąd przyszło ci na myśl, że mogę pochodzić stamtąd? Spojrzał na nią pytająco i lekko przekrzywił łebek w prawą stronę. Niebieskie piórko prawie wypadło mu zza ucha.
Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym.
Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie.

W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marzenia, a ja­kaś niewidzial­na ręka
nam je przek­reśla.

Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś,
jak pot­ra­fimy być ni­mi
jutro?

[Obrazek: avatarniahofukopiakopia.png]
Głos
Padme
Gość

 
#8
18-07-2012, 13:38
Prawa autorskie: MadKakerlaken ll Malaika4 ; kolor: Aiden

Pierwsza wypowiedź młodzika sprawiła, że młoda nie tylko odwróciła w jego stronę łeb, ale i parsknęła śmiechem, pozwalając sobie po prostu zakpić.
- A co ty możesz wiedzieć?- zapytała, nie szczędząc pomarańczowemu chłodnego tonu pełnego, wcześniej wspomnianej kpiny.
A teraz kwestia jego pochodzenia.. Dlaczego tak myśli? Pierwszą kwestią jest to, że wie o istnieniu dwóch stad, a drugi powód jest taki, że samotnik, wiedział by na jaki tereny może się zapuszczać a na jakie nie. Może matka go nie przypilnowała?
Jednak po co zdradzać swoje myśli, brązowa rzekła jedynie:
- Strzelałam.- by następnie uśmiechnąć się coby do siebie.
Jednak dla niej pozostawała jedna ciekawa sprawa, choć z trudem przyjdzie jej wymówienie tego jakże obcego słowa, to choćby nie wiem co, zapyta o to niebieskookiego.
Pad podniosła się, a jedna z brwi powędrowała do góry, podeszła kilka kroków do samca, chcąc spowodować, by ten się cofnął.
- A mama Ci nie mówiła, że na tereny Złej się nie chodzi?- zapytała, nadal podchodząc powoli do Hofu, z chamskim uśmiechem na mordzie.- może tu być niebezpiecznie.- dodała, nie zaprzestając napierania. Ale bez obaw. Nie na krawędź, acz w przeciwną stronę.
Hofu
Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:2 lata 9 miesięcy Liczba postów:393 Dołączył:Lip 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 78
Zręczność: 67
Spostrzegawczość: 68
Doświadczenie: 42

#9
18-07-2012, 19:04
Prawa autorskie: MadKakerlaken ll Malaika4 ; kolor: Aiden

Może i Padme była starsza od niego o te dwa miesiące, ale skąd on mógł o tym wiedzieć. Nie bał się jej pod żadnym względem. Była dziewczyną, a więc w mniemaniu lwiątka był zapewne masywniejszy od niej, a co za tym idzie miał też więcej siły.
-Przeżyłem więcej niż ty. I mogę być tego pewien. Odwarknął lwiczce i odwrócił wzrok z powrotem na horyzont. Nie chciał się zachowywać niegrzecznie bo gdzieś tutaj może znajdować się matka tej małej, a wtedy nie będzie zbyt ciekawie.
Nie cofnął się kiedy niebieskooka zaczęła na niego napierać, wręcz przeciwnie. On jako mały odważniak również zaczął iść w jej stronę, automatycznie podniósł zadek z ziemi i wpatrując się w ślepia jego rówieśniczki odpowiedział:
-Nie nauczyła mnie, a jeśli myślisz, że mnie wystraszysz to się mylisz. Walnął swoim ogonem o ziemię i z tego wszystkiego ogromny tuman kurzu wzbił się w powietrze.
Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym.
Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie.

W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marzenia, a ja­kaś niewidzial­na ręka
nam je przek­reśla.

Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś,
jak pot­ra­fimy być ni­mi
jutro?

[Obrazek: avatarniahofukopiakopia.png]
Głos
Padme
Gość

 
#10
18-07-2012, 19:20
Prawa autorskie: MadKakerlaken ll Malaika4 ; kolor: Aiden

- Więcej niż ja?- zaśmiała się.
- Nie waż się tak mówić nigdy więcej, bo nie znasz mojej przeszłości.- dodała jeszcze, by poczynania pomarańczowego obejrzeć w milczeniu. Bać się? A kto chce osiągnąć taki cel? Że ona? Ale czy coś mówiła?
Tak dla większej zabawy, będąc już wystarczająco blisko, skoczyła na pomarańczowego, wiedząc, że ten nie da się położyć, pozwoliła by zrobili parę fikołków, aż po prostu przednimi łapkami dopilnowała, by nie zrobili następnego przewrotu, napierając swoją masą. Tylnie łapki, znajdowały się z obu stron niebieskookiego, zaś przednie spoczywały na jego klatce piersiowej. Nadal napierała, jednak tak, by z trudem było mu łapać powietrze. Jest to w prawdzie jedyna zabawa jaką zna, ale zawsze przydatna. Nachyliła łeb, przechylając go lekko w lewo.
- A z tej perspektywy też ci się podoba?- zapytała, bacznie uważając, by tamten jej się w żaden sposób nie wymknął. Pamięta trening z Darkned. Musi przewidywać ruchy, nawet, jeśli są to zwykłe przepychanki, tak więc, nie tylko przednie łapki były w ruchu, jednak białe, tylnie blokowały samca z lewej i prawej strony. Nie było szans, by ten, bez jakiegokolwiek 'rozluźnienia' z jej strony uciekł.
Hofu
Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:2 lata 9 miesięcy Liczba postów:393 Dołączył:Lip 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 78
Zręczność: 67
Spostrzegawczość: 68
Doświadczenie: 42

#11
18-07-2012, 19:28
Prawa autorskie: MadKakerlaken ll Malaika4 ; kolor: Aiden

Nic nie odpowiedział bo młoda przeszła do ataku. Dla Hofu było to bardzo ważne bo nie chciał być położony przez lwiczkę nieco starszą od niego. Kiedy zaczęli fikołkować on tak samo jak jego nowa "koleżanka" począł napierać przednimi łapami na jej korpus. Miał na celu ją powalić, ale to wcale nie było takie łatwe.
-Jest po prostu świetnie. Kiedy jej głowa była bliżej niego swoimi ostrymi ząbkami ugryzł ją w jej brązowe ucho. Nie miało to być bolesne, miała się jedynie wystraszyć. A od młodego po chwili z pyszczka wydobyła się jedna wielka ironia:
-Smaczna jesteś. Zaśmiał się i ponownie zaczął napierać, żeby wydostać się z morderczego uścisku.
Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym.
Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie.

W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marzenia, a ja­kaś niewidzial­na ręka
nam je przek­reśla.

Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś,
jak pot­ra­fimy być ni­mi
jutro?

[Obrazek: avatarniahofukopiakopia.png]
Głos
Padme
Gość

 
#12
18-07-2012, 19:42
Prawa autorskie: MadKakerlaken ll Malaika4 ; kolor: Aiden

Sam fakt, że górowała nad pomarańczowym już jej w zupełności wystarczał. To przynajmniej znaczyło, że nauki Darkned nie poszły na marne. Może jak by tu była, to by ją w jakiś sposób pochwaliła? Ale to tylko przypuszczenia.. Pamiętaj, odchodzą i Cię zostawiają, więc zapomnij, bo twoje narzekania i tak niczego nie zmienią. Najlepiej polegać tylko na sobie i nie zrażać się takimi 'wspomnieniami', że tak powiem. W sumie to w życiu najbardziej potrzebne jest twoje ciało i dusza, reszta to tylko dodatki.
Jednak wracając do tego co tu i teraz, niebieskooki postanowił zaatakować, a ofiarą zostało ucho. Jak ona tego nie lubi. Trafił się kolejny, który właśnie je obrał sobie na cel i tak, mam na myśli Kaisera, ale oni różnią się o tyle, że ten drugi jeszcze w dupę gryzie, a to również nie było nic przyjemnego, sięgając pamięcią.
Pad potrząsnęła łebkiem, mrużąc przy tym ślepia, które miały kolor, niczym wczesna noc. Szafiry, czy inne połyskujące błyskotki.
Warknęła cicho, mimo wszystko patrząc na niego przychylnym okiem, a stwierdzenie, że jest smaczna skomentowała, podobnie jak on, śmiechem. Zeskoczyła z niego, upadając na plecy. Jedną łapę położyła na brzuchu, zaś druga po prostu nieruchomo leżała.
- Śmieszny jesteś.- mruknęła, odwracając w jego stronę łeb.
Hofu
Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:2 lata 9 miesięcy Liczba postów:393 Dołączył:Lip 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 78
Zręczność: 67
Spostrzegawczość: 68
Doświadczenie: 42

#13
18-07-2012, 19:48
Prawa autorskie: MadKakerlaken ll Malaika4 ; kolor: Aiden

Samiec korzystając z tego, że Padme zechciała wreszcie go uwolnić, upadł na przykurzone podłoże, ale tak jak szybko umiał podniósł się na cztery łapy i zaszarżował w stronę brązowej. Położył się na niej, a jak. Przygniatając w ten sposób swoim ciałem, a jego ząbki wbiły się tym razem w drugie ucho. Przecież nie chciał zostawić tylko jednego uślinionego. To byłoby nie fair. Swoje przednie łapki ulokował na piersi samiczki i odchrząknął.
-No i kto tu teraz jest górą, co? Spojrzał na nią z zadziornym uśmieszkiem na pyszczku, a jego dość długi ogonek z zakończoną brązową kitą, wylądował na nosie Pad.
Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym.
Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie.

W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marzenia, a ja­kaś niewidzial­na ręka
nam je przek­reśla.

Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś,
jak pot­ra­fimy być ni­mi
jutro?

[Obrazek: avatarniahofukopiakopia.png]
Głos
Padme
Gość

 
#14
18-07-2012, 20:22
Prawa autorskie: MadKakerlaken ll Malaika4 ; kolor: Aiden

Uśmiechneła się zadziornie, unosząc prawą brew ku górze.
- Ach tak?- zapytała, miziając go lekko brązowym ogonkiem, jednak w dalszym ciągu, nie spuszczając z niego wzroku, a nawet więcej. Nie pozwalała, by ten spojrzał gdzieś indziej.
Już uchem się nie przejmowała, no ale jednym, zwinnym ruchem nie tyle co zrzuciła go z siebie, ale wyślizgnęła się spod jego pomarańczowego cielska, niczym wąż uciekający do swojej nory, gdy wyczuwa zagrożenie, na które sam się nie zda. Korzystając z dezoriętacji samczyka, złapała go za ogon i przyciągnęła do siebie, zerkając w jego niebieskie ślepia nonszalancko i z rozbawieniem.
Musisz się jeszcze uczyć, ale pamiętaj, mnie nie przechytrzysz.
- Musisz ubezpieczać wszystkie możliwe strony ucieczki.- powiedziała nadal nie kryjąc rozbawienia, by następnie go po prostu puścić i przemaszerować obok, a następnie po prostu skoczyć na małą skałkę.
- Nigdy się tego nie nauczysz.- mruknęła, owijając ogon wokół łap.- nie musisz.- dodała, przechylając łeb lekko w prawo, dopilnując, by cała ta sytuacja owiła się nicią tajemniczości, jaka wypływała z jej pyska, co każde słowo.
- Nie wiem skąd jesteś ale nigdzie tego nie uczą.- powiedziała, przechylając tym razem pysk w przeciwną stronę. Co ma tłumaczyć, jeśli wie, co według Pad znaczy "to", nie będzie pytał. Ale i tak by na nic nie odpowiadała.
Hofu
Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:2 lata 9 miesięcy Liczba postów:393 Dołączył:Lip 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 78
Zręczność: 67
Spostrzegawczość: 68
Doświadczenie: 42

#15
18-07-2012, 20:43
Prawa autorskie: MadKakerlaken ll Malaika4 ; kolor: Aiden

Jak na tak młode lwiątko, Padme była niesamowicie uzdolniona. Była waleczna, a dla Hofu było to zaletą. Dlatego na każdy ruch brązowej spoglądał z wielką nonszalancją. Pierwsza znajomość w tej krainie i to już było coś. Niebieskooki nigdy nie zapomni tej sytuacji. Dlatego kiedy już wyślizgnęła się z jego objęć, upadł prosto na pyszczek, ale z wielką gracją się podniósł jakby nic się nie stało. Obrócił się w stronę Szkarłatnej.
-Znalazłem godnego przeciwnika. Dlatego chciałbym poznać twoje imię. Zdradzisz mi je? Spojrzał na nią zadziornie i tak jak ona obrócił lekko łepetynkę w prawo, patrząc jej prosto w oczy. Jego długaśny, nieposkromiony ogon wyginał się w każdą stronę, a kitka co jakiś czas lądowała na jego łebku.
Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym.
Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie.

W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marzenia, a ja­kaś niewidzial­na ręka
nam je przek­reśla.

Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś,
jak pot­ra­fimy być ni­mi
jutro?

[Obrazek: avatarniahofukopiakopia.png]
Głos


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości