♫ Audycja 36 ♫


Wszystkie audycje znajdziecie na audycje.krollew.pl
Tygodniowy bonus
+5 opali


Otrzymuje Warsir!
  • Forum zostało zarchiwizowane i dostępne jest jedynie w wersji do odczytu - poza ShoutBoxem i tematami pozafabularnymi. Dziękujemy za wspólną grę!
  • Oficjalny kanał na discordzie - do kontaktu z graczami.
  • Stale aktywny pozostaje dział z pożegnaniami, gdzie każdy będzie mógł dopisać swoje.
  • NIE zgadzamy się na kopiowanie jakiejkolwiek części tego forum, także po jego zamknięciu.

    ~ Administracja Król Lew PBF (2006-2018)
Generator statystyk
Drzewo genealogiczne
Okres zbioru (1 porcja):
Cis pospolity
Wulkan Burgess Shale, Ognisty Las, Źródło Życia
Pogoda
1-15 września
21 °C
16 °C
16-30 września
23 °C
17 °C
Postać miesiąca:
Sierpień

Naiwny, strachliwy i delikatny. Lwie dziecko zagubione pośród sawanny, odnalazło ciepło rodziny w śnieżnym Cesarstwie choć niedawno spotkał nieświadomie prawdziwego ojca.
Cytat września
Nadesłany przez Vasanti Vei

Stężenie fanatyków księżyca na poziomie zerowym kazało mu się zastanowić, czy przypadkiem nie zabłądził.
Znajdziecie nas na:
Vasanti Vei
Zgryźliwa | Iskra
*

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Wiek średni Tytuł fabularny:Medyk Liczba postów:2,979 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 82
Zręczność: 88
Spostrzegawczość: 82

#1
12-08-2013, 14:09
Prawa autorskie: Koseki-Leonheart (Kami), tło Disney / OwlyBlue (Ghalib)
Tytuł pozafabularny: Główny Administrator / Prowadzący Radia / Mistrz Kalamburów / Najpiękniejsze miano

Zapraszamy wszystkich Lwioziemców!
Jest to święto półfabularne, także nie trzeba ściśle dostosowywać się do Regulaminu Fabularnego i obowiązujących realiów ani silić się na długie opisy. Teraz chodzi tylko o dobrą zabawę. :)

---

Królowa przystanęła u podnóża jak zawsze pięknej i majestatycznej Lwiej Skały, by tam rozejrzeć się z wyrazem wyraźnego niesmaku na pysku. Dlaczego tu jest tak pusto? Czyżby nikt nie miał ochoty na spędzenie trochę czasu w tylko i wyłącznie lwioziemskim towarzystwie? Nie, żeby ją to mocno dziwiło, aczkolwiek, nie powiem, była to dla niej niemiła niespodzianka.
Ryk potężny niczym Lwia Skała wyrwał się z pyska Vasanti.
Felija
Administrator

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:5,5 roku Liczba postów:4,347 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 84
Zręczność: 88
Spostrzegawczość: 50
Doświadczenie: 14

#2
12-08-2013, 15:30
Prawa autorskie: Malaika, tło: Disney | AtomicIceCream

Felka przybyła tu, ale wcale nie dlatego, żeby świętować cokolwiek w ogólnie przyjęty sposób. Ona miała o wiele ciekawszy pomysł, ale póki co nie miała zamiaru się z nim nikim dzielić. Wpierw musiałaby dostrzec Inn, Lucasa albo kogoś podobnego. Mako raczej by tego nie pochwalił... A poza tym jest władcą, więc mu nie wypada.
A tak wracając - lwica trzymała w pysku... Butelkę. Zieloną, z dziwną etykietą i napisem 'Cydr', którego ona, oczywiście, nie była w stanie odczytać. Schowała swój skarb w krzakach i dopiero wtedy wyszła na polanę przed Lwią Skałą.
Jakież było jej zdziwienie, kiedy jej kolorowym oczom ukazała się jedynie ta nudna ruda jędza. Skinęła jej łbem z wyraźnym rozczarowaniem, a potem zasiadła w znacznej od niej odległości, by tam czekać na przybycie kogoś fajniejszego, z kim mogłaby się podzielić swoim nowym tajemniczym nabytkiem.
Inn
Konto zawieszone

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Dorosła Tytuł fabularny:Strażnik Liczba postów:892 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 80
Zręczność: 75
Spostrzegawczość: 60
Doświadczenie: 59

#3
12-08-2013, 23:03
Prawa autorskie: ~Malaika4

Niedługo później na wyznaczonym miejscu pojawiła się i kremowa, jak na przykładną członkinię stada przystało. Z początku obawiała się, że już jest spóźniona, jednak gdy zobaczyła jedynie dwie sylwetki, odetchnęła z ulgą. Normalnie była z siebie dumna. Nie dość, że nie zapomniała jakimś cudem o święcie, to jeszcze na dodatek się na nie nie spóźniła.
- Deme. - przywitała się z królową, lekko skłaniając łeb w geście szacunku, po czym prędko potruchtała do lepiej jej znanej osoby. Natychmiast usiadła obok niej.
- Jak leci? - przywitała się, a na jej pysku pojawił się natychmiast szeroki uśmiech.
[Obrazek: innpodpismalaika_by_chotara-d92hlu4.png]
Hewa
Duch
*

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:5 lat Znamiona:0/0 Liczba postów:395 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 73
Zręczność: 81
Spostrzegawczość: 78
Doświadczenie: 26

#4
12-08-2013, 23:53
Prawa autorskie: ~Chotara, tło - sabrinaelisabeth

W końcu przybyła w to miejsce i Hewa, wiedziona potężnym rykiem przywódczyni. Na przywitanie kiwnęła każdemu łbem, po czym usiadła nieopodal, czekając, aż przybędzie reszta stada.
Samica już nie mogła się doczekać prawidłowej części święta. W całym jej życiu niewiele stado organizowało, a to na dodatek było pierwsze w ,,Nowej Lwiej Ziemi''. Piaskowa poruszyła końcówką ogona, wpatrzona w miejsce, z którego powinna niedługo wyłonić się reszta Lwioziemców.
Sheloth
Konto zawieszone

Gatunek:Lew Płeć:Samiec Wiek:5 lat Liczba postów:186 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 78
Zręczność: 68
Spostrzegawczość: 68
Doświadczenie: 39

#5
14-08-2013, 19:52
Prawa autorskie: (c) nukotek
Tytuł pozafabularny: VIP

Samiec przybłąkał się w tę okolicę bez najmniejszej wręcz krztyny świadomości o tym, co się dzieje. Święto? Jakie święto, przepraszam?
On tu po prostu przechodził.
Gdy jednak, błąkając się bez celu pod Lwią Skałą, usłyszał ryk przywódczyni (hm, jak to przywódczyni? On nawet nie wiedział że jakąś mają...) - zainteresował się przynajmniej na tyle, by zerknąć, co też się szykuje.
Skinął grzecznie głową zarówno nieznanej rudej lwicy - tej, której ryk zapewne usłyszał, a która sądząc po pozie i spojrzeniu była kimś ważnym - po czym przetoczył znudzonym wzrokiem po pozostałych. Do Hewy i Inn również kiwnął łbem, siląc się nawet na krzywy uśmiech. Zerknął w stronę Feliji, jednak nie chcąc w otoczeniu pozostałych zaczynać z nią rozmowy na żaden z oczywistych tematów ("czemu zniszczyłaś mi życie?", "pamiętasz mnie jeszcze w ogóle?", "wzięłaś się już za następnego frajera?" itd.), po prostu ją zignorował. Nie sądził by ona miała ochotę na jakąkolwiek interakcję. On sam tym bardziej.
Mako
Poczciwy | Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:Dorosły Znamiona:1/1 Liczba postów:553 Dołączył:Lip 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 85
Zręczność: 79
Spostrzegawczość: 73
Doświadczenie: 84

#6
16-08-2013, 15:23
Prawa autorskie: Koseki-Leonheart | VenvaTio

W końcu zjawił się też i Mako. Co z tego, że się spóźnił? On jest królem – może robić, co mu się tylko żywnie podoba. Przelazł między wszystkimi nie siląc się choćby na jakikolwiek gest w ich stronę. Ceremonialnie zajął miejsce koło Vei, by chwilę później przemówić do Królowej. Jednak w błędzie będzie ten, kto twierdzi, że odezwał się tonem, do którego wszyscy byli przyzwyczajeni. Tym razem jego głos był pozbawiony emocji, a zarazem tak zimny, że w bliższym kontakcie można by popaść w hipotermię, czy coś.
- Powinnaś na mnie zaczekać – oho, ktoś tu wstał lewą łapą, albo raczej wszystkimi czterema. - Ale coś mało ich jak na Twoje wezwanie, wasza wysokość.
Ogarnął resztę wzorkiem. Medyczka, może się przydać. F&I te krzykliwe – dziwne, że to właśnie one się tu pojawiły - i Pan mam-złamane-serce-zostawcie-mnie-w-spokoju... On dalej żyje? Dobrze, dobrze.
[Obrazek: 2rmuwec_by_fileera-daqo496.png]
Lucas
Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:3 Liczba postów:65 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 74
Zręczność: 78
Spostrzegawczość: 62
Doświadczenie: 40

#7
16-08-2013, 22:26
Prawa autorskie: =MadKakerlaken, tło - jsek, obróbka - Felija

Ryk Vasanti wybudził Lucasa z drzemki. A dopiero co zasnął! Niech on tylko dorwie tą bufonkę, a pokaże jej dlaczego nie należy z nim zadzierać.
...eee. To znaczy, pokazałby, gdyby Vasanti nie była królową. I gdyby nie był taki, hm, wątły.
Czy ona nie może wymyślić jakiegoś systemu ryczenia, który powiadamiałby tylko określone lwy, a resztę zostawił w spokoju? Przecież Lucas się tam do niczego nie przyda. Ech.
No dobra, skoro już wstał to może pójść na to zebranie, czy cokolwiek to jest. Rozciągnął się i ruszył w drogę.
Po kilku minutach dotarł w okolice Lwiej Skały i już z daleka rozpoznał wszystkich uczestników zbiorowiska. Fajnie, była tam Felka, będzie miał z kim gadać, o ile nie przyczepi się do niej ten Sheloth. Była tam też... Kurde. Tylko nie Inn. Lucas nie widział jej od, em, ponad roku? Przystanął w połowie kroku. Ma tam iść i zwyczajnie się z nią przywitać? Znając humory Inn, nie wyszedłby z tego cało, zwłaszcza, że jego partne... To znaczy ex partnerka była od niego silniejsza. Ale jak zrobić to inaczej? Jak zacznie ją przepraszać na dzień dobry, to skutek będzie ten sam. Zresztą za co ma ją przepraszać? Ona też go nawet nie szukała. Wina leży również po jej stronie! Zatem przybliżył się do nich dziarskim krokiem i usiadł obok Feliji.
- Cześć. - rzucił do beżowej, zastygając na chwilę w tępym półuśmiechu. Na Inn spojrzał tylko przelotnie, nie chciał w niej wywołać furii, może przynajmniej nie zacznie się na niego wydzierać przy wszystkich. Mogłaby go zignorować dla dobra wszystkich.
Vasanti Vei
Zgryźliwa | Iskra
*

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Wiek średni Tytuł fabularny:Medyk Liczba postów:2,979 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 82
Zręczność: 88
Spostrzegawczość: 82

#8
16-08-2013, 23:25
Prawa autorskie: Koseki-Leonheart (Kami), tło Disney / OwlyBlue (Ghalib)
Tytuł pozafabularny: Główny Administrator / Prowadzący Radia / Mistrz Kalamburów / Najpiękniejsze miano

Brwi królowej uniosły się w niemym zdziwieniu. Ktoś ośmielił się wyrazić przy niej swą opinię, która stała w zdecydowanej opozycji do jej zdania? Czy to może być prawda? Zmarszczyła nos, zwróciwszy na króla niezbyt przychylne spojrzenie.
- Sam zarycz, skoroś taki mądry - mruknęła pod nosem, acz nie na tyle cicho, żeby było to kompletnie niedosłyszalne. - Stawiam na jakość - dodała już głośniej. - Spójrz, przecież jest...
Tu omiotła obecnych wzrokiem, który z sekundy na sekundę przybierał coraz bardziej bezradny wyraz. To się wpakowałaś, panno Vei!
- ...Hewa - dokończyła, acz dało się zauważyć, że głos trochę się jej przy tym łamał.
Jedna Hewa. Piękne mają stado, zaprawdę!
- Proszę, możesz teraz przywitać tych, którzy przyszli, określić cel zebrania... Na pewno pójdzie ci to lepiej niż mi ryczenie, najjaśniejszy panie.
Ona naprawdę nie chciała być szydercza. Ani jej to przez myśl nie przeszło. Ona tylko zwyczajnie przedstawiała tę lepszą część jej myśli. Gorsza mówiła o tym, że znów miała wrażenie bycia otoczoną przez zgraję kompletnych imbecylów.
Felija
Administrator

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:5,5 roku Liczba postów:4,347 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 84
Zręczność: 88
Spostrzegawczość: 50
Doświadczenie: 14

#9
17-08-2013, 00:29
Prawa autorskie: Malaika, tło: Disney | AtomicIceCream

- Leci? A nie wiem, chyba w miarę - odrzekła Inn, jak zwykle na poziomie. - Cześć, Lucas! - dodała z przyjaznym uśmiechem, dostrzegłszy brązowego.
Zdążyła już zapomnieć, że ta dwójka była razem, ale już nie jest, a poza tym ma na lwa focha na śmierć i życie, i już nigdy się do niego nie odezwie. Może się nie odzywać później, teraz miała dobry humor.
Chciała też zawołać coś do Mako, kiedy tylko go dostrzegła, on jednak najwyraźniej był zajęty gadaniem z 'królową'. A pfy... Ale, oczywiście, nie omieszkała pomachać do niego radośnie, a wcześniej jeszcze zdążyła skinąć łbem Hewie. Shelotha potraktowała tak jak on ją, to znaczy, nie dała po sobie poznać, że dostrzegła jego obecność. Tak po prawdzie, to było to nadzwyczaj proste, bo istotnie w ogóle go nie zauważyła.
Miała o wiele ciekawsze rzeczy do roboty, na przykład powiadomienie o czymś Inn i Lucasa, zerkając to na jedno, to na drugie:
- A wiecie... - ozwała się nagle, zniżywszy ton do typowo konspiracyjnego szeptu. - Ja mam coś fajnego!
Kolorowe ślepia zabłysły figlarnymi ognikami. O cokolwiek jej chodziło, raczej nie byłoby to powszechnie pochwalane. Ale im na pewno się spodoba!
Omara
Konto zawieszone

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Dorosła Liczba postów:844 Dołączył:Gru 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 74
Zręczność: 79
Spostrzegawczość: 71
Doświadczenie: 36

#10
17-08-2013, 00:40
Prawa autorskie: Dukacia, obróbka: Fileera (Vei) :*

Nagle ni stąd ni zowąd wbiegła niebieskooka lwiczka o imieniu Ayumi. Jak zwykle była w bardzo dobrym humorze, no i jak to lwiątko miała ogromną ochotę na zabawę. Tylko, z kim by się tu pobawić? Wokół były same dorosłe lwy.
- Czeeeeeeść! - zawołała głośno, aby każdy mógł ją usłyszeć, po czym wdrapała się na skałkę, aby każdy mógł taką małą lwiczkę lepiej zauważyć. Rozejrzała się po zebranych. Ciekawe kto zechce jej odpowiedzieć? A może ktoś się z nią pobawi, póki nie ma jeszcze jej kuzynek, ani Matu?
Inn
Konto zawieszone

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Dorosła Tytuł fabularny:Strażnik Liczba postów:892 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 80
Zręczność: 75
Spostrzegawczość: 60
Doświadczenie: 59

#11
17-08-2013, 02:31
Prawa autorskie: ~Malaika4

W oczekiwaniu na odpowiedź Feliji, skrupulatnie ignorowała całą resztę. Aż do czasu, gdy... Zobaczyła Lucasa, który właśnie szedł w ich kierunku. O dziwo, wcale nie czuła złości, co następowało niegdyś, gdy tylko o nim pomyślała. Nie czuła nic. Może przez ten długi czas rozłąki wszelkie wspomnienia i uczucia zanikły już zupełnie?
- Tak. Cześć, Lucas. - powtórzyła za beżową głosem zupełnie wypranym z uczuć. Taka reakcja była chyba lepsza niż te napady furii towarzyszące ich spotkaniom w przeszłości? Faktem było, że Inn nie czuła żalu do niego. W jej oczach była jedynie obojętność, jakby witała się z zupełnie nieznanym jej osobnikiem. Wpatrywała się jednak w niego, próbując coś samej odczytać z wyrazu jego pyska.
Dopiero Felija ją od tego odciągnęła. Inn mrugnęła kilka razy, po czym zwróciła zaciekawiony wzrok na różnooką.
- Serio? Co takiego? - zapytała, próbując wypatrzeć coś w trawie nieopodal lwicy. Po chwili jednak stwierdziła, że to bez sensu, musiała to schować gdzieś dalej. Chyba, że tak naprawdę nic nie ma, a powiedziała tak tylko po to, aby zwrócić swoją uwagę.
- Hej! - oderwała się od poszukiwań, aby odpowiedzieć na powitanie Ayumi. W porównaniu do przywitania z Lucasem, w to włożyła o wiele więcej emocji. Ba, nawet się szczerze uśmiechnęła.
[Obrazek: innpodpismalaika_by_chotara-d92hlu4.png]
Hewa
Duch
*

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:5 lat Znamiona:0/0 Liczba postów:395 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 73
Zręczność: 81
Spostrzegawczość: 78
Doświadczenie: 26

#12
17-08-2013, 03:29
Prawa autorskie: ~Chotara, tło - sabrinaelisabeth

Szybko pojawiła się i reszta stada. Wśród przybyłych dostrzegła też i Mako, do którego posłała jedynie uśmiech, jako że był zajęty rozmową z Vasanti. Poza tym wyglądał na ,,nieco'' rozdrażnionego. Czyżby ktoś tutaj wstał dzisiaj lewą łapą?
Zwróciła swoją uwagę więc na Ayumi. Podeszła więc do niej, naturalnie, uśmiechając się do małej szeroko.
- Deme. Czemu jesteś tu sama? Gdzie Hatima i jej dzieci? - zapytała spokojnym głosem, po czym usadowiła się naprzeciwko małej, która teraz była mniej więcej na jej wysokości, jako, że stała na skale. Nie mogła się doczekać, aż przyjdzie Hatima, tyle czasu się już nie widziały!
Omara
Konto zawieszone

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:Dorosła Liczba postów:844 Dołączył:Gru 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 74
Zręczność: 79
Spostrzegawczość: 71
Doświadczenie: 36

#13
18-08-2013, 18:42
Prawa autorskie: Dukacia, obróbka: Fileera (Vei) :*

Ayumi ucieszyła się widząc, że otrzymała odpowiedź na powitanie. To miłe, że nikt jej tu nie traktuje jak powietrze. Po chwili z pyska Hewy padło pytanie dotyczące Hatimy i jej córek, a lwiczka obejrzała się za siebie. To jeszcze ich tu nie ma? Co one tam robią?
- Spacerowałam z nimi, gdy nagle zobaczyłam, że robi się tu zebranie, zatem postanowiłam ich wyprzedzić i przyjść tutaj. Mam nadzieję, że niebawem dołączą. A tak w ogóle, to co się tu odbywa? - odpowiedziała piaskowej odwracając się do niej przodem. Miała taką nadzieję, że Asali, Eliana i ich matka zaraz tu przyjdą.
Mako
Poczciwy | Konto zawieszone

Płeć:Samiec Wiek:Dorosły Znamiona:1/1 Liczba postów:553 Dołączył:Lip 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 85
Zręczność: 79
Spostrzegawczość: 73
Doświadczenie: 84

#14
19-08-2013, 18:30
Prawa autorskie: Koseki-Leonheart | VenvaTio

Widząc sztyletujące spojrzenie Vei, spojrzał za siebie, zupełnie tak, jakby właśnie tam miał zobaczyć ofiarę owego spojrzenia. Nie zobaczył kogokolwiek, komu to spojrzenie miało być przeznaczone, więc chodziło o niego... Ooo.
- Jak zwykle jesteś czarująca – powiedział, nim Vasanti zdołała doń przemówić. - To nie będzie konieczne. Zjawili się Ci, którym zależy.
Albo Ci, którzy przypadkiem przechodzili...
W tej chwili Mako uznał, że nie ma po co sączyć jadu. To małe przedstawienie miało inne zadanie, bo na pewno nie rozzłoszczenie Vei – no, niebezpośrednio.
Do Felki uśmiechnął się delikatnie i jedynie przez moment. Później powie Jej dlaczego się tak zachowuje.
- Deme – rzekł do zgromadzonych, pozwalając sobie ogarnąć ich wzrokiem, zatrzymując go chwilę dłużej na Ayumi. - Dobre pytanie. Otóż odbywa się zebranie stadne. Dlaczego? Bo dobrze Was wszystkich widzieć w jednym kawałku, dobrze że w dalszym ciągu tworzymy wspólnotę opierającą się na zaufaniu. Mimo licznych przeciwności, mimo faktu iż inni upadali, to nam udało się utrzymać... I za to chciałem Wam podziękować. Dlatego teraz mamy takie małe dziękczynienie. Mało wzniosłych formuł, dużo zabawy.
Jego słowa wręcz biły szczerością i pewnie wielu słuchaczom mogło się zrobić lżej na duszy
[Obrazek: 2rmuwec_by_fileera-daqo496.png]
Hatima
Duch
*

Gatunek:Lew Płeć:Samica Wiek:4 lata Znamiona:0/0 Liczba postów:325 Dołączył:Cze 2012

STATYSTYKI Życie: 100
Siła: 73
Zręczność: 73
Spostrzegawczość: 73
Doświadczenie: 20

#15
21-08-2013, 08:55
Prawa autorskie: SixNewAdventures (Avatar) | Obróbka: Moja || HydraCarina (Sygnatura) | Obróka: Moja

Nie potrzeba było dużo czasu aby na miejscu pojawiła się także kolejna lwica przyciągnięta tu rykiem władców. Była ciekawa co się dzieje, lecz wiedziała jedno. Ten sygnał oznaczał, że chcą by lwioziemcy zebrali się gdzieś i tak faktycznie było. Na miejscu zastała swoją siostrzenicę, która jakiś czas temu się odłączyła. Akurat zdążyła trafić na coś w rodzaju przemówienia wygłaszanego przez Mako. Było to raczej wyjaśnienie powodu tego zebrania. Tymczasem zdążyła powędrować wzrokiem po pozostałych, czyli m.in. Hewie, Vasanti, Shelothcie i pozostałym. Przystanęła na moment w pewnej odległości od grupy by na spokojnie wysłuchać tego co miał do powiedzenia król. Gdy skończył odczekała parę sekund, a następnie zbliżyła się do grupki lwów już nieco bardziej.
-Deme.- rzuciła w ich stronę. Część z tu obecnych znała dość dobrze, pozostałych miała nadzieję poznać lepiej w przyszłości. Wzrok swój zawiesił na Hewie - najlepszej przyjaciółce jaką mogła sobie wymarzyć. Była niczym siostra dla Hatimy, więc widok piaskowej ucieszył ją. Zauważyła, że przebywa blisko Ayumi. To dobrze. Podeszła do nich i usiadła obok. Wygląda na to, że czekała ich jakaś uroczystość... lub świętowanie. Tak czy siak dobrze widzieć, że stado wciąż świetnie się trzyma.
[Obrazek: hatimahydracarinasygnat.png]


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości