| Statystyki |
» Użytkownicy: 662
» Najnowszy użytkownik: Upendo
» Wątków na forum: 2,776
» Postów na forum: 105,844
Pełne statystyki
|
| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 37 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 37 Gość(i)
|
| Ostatnie wątki |
Off topic
Forum: Wszystko we wszystkim
Ostatni post: Samiya
13-02-2019, 23:32
» Odpowiedzi: 509
» Wyświetleń: 136,410
|
Król Lew w CGI (reboot)
Forum: Król Lew
Ostatni post: Venety
23-11-2018, 07:21
» Odpowiedzi: 11
» Wyświetleń: 7,844
|
A teraz szybko zanim zamk...
Forum: Pożegnanie z forum
Ostatni post: Askari
11-10-2018, 19:16
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 5,436
|
Pożegnanie ;(
Forum: Pożegnanie z forum
Ostatni post: Mirra
11-10-2018, 15:06
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 2,197
|
Na wszystko nadchodzi por...
Forum: Pożegnanie z forum
Ostatni post: Vari
05-10-2018, 18:25
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 2,417
|
Pożegnanie
Forum: Pożegnanie z forum
Ostatni post: Vasanti Vei
19-09-2018, 10:05
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 42,305
|
Jakaś gra o Królu Lwie
Forum: Pożegnanie z forum
Ostatni post: Panimalos
18-09-2018, 15:58
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 2,951
|
Ja tu tylko na chwilę...
Forum: Pożegnanie z forum
Ostatni post: Zephyr
14-09-2018, 20:41
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 3,257
|
Drugie pierwsze wrażenie ...
Forum: Wątki prywatne
Ostatni post: Baqiea
13-09-2018, 09:05
» Odpowiedzi: 15
» Wyświetleń: 7,013
|
Skąd jesteście?
Forum: Wszystko we wszystkim
Ostatni post: Kykczor
12-09-2018, 20:01
» Odpowiedzi: 168
» Wyświetleń: 52,741
|
|
|
| Początki |
|
Napisane przez: Skanda - 27-10-2013, 13:16 - Forum: Wątki zakończone
- Odpowiedzi (21)
|
 |
Lwisko póki co średnio odnajdowało się w nowej roli, jednak nie dawało tego po sobie znać ani trochę. Stojąc na czele stada w żadnym wypadku nie mógł pokazywać nawet najdrobniejszych słabości, które zapewne u pozostałych członków zaowocowałyby zwątpieniem w słuszność jego siły i stanowiska, jakie objął.
Często spacerował po ziemiach, zastanawiając się, jaki powinien być dobry władca, czy powinien wprowadzić jakieś radykalne zmiany czy nowe zasady. Owe kwestie nieustannie majaczyły szaremu we łbie, jakby nalegając na jak najszybsze ich rozważenie, ostateczne rozwiązanie.
On jednak nie chciał dać się przytłoczyć ich ogromem, dlatego zupełnie odsuwał je na bok, nie do końca wiedząc, od czego tu zacząć.
Przedzierał się teraz przez gęste zarośla w kierunku Oazy-perełki ziem Szkarłatnego Świtu, o której sama myśl, przynosiła jakieś dziwne ukojenie i uśmiech na pysku.
Gdy wreszcie wynurzył się zza różnokształtnych liści, skierował się ku jeziorku, aby położyć się na brzegu. Kosmaty łeb legł na szarych łapach, a błękitne spojrzenie utkwiło w sobowtórze, spoglądającym na niego spod wodnego lustra.
Samiec zezłoszczony trącił łapskiem wodę, tymczasowo zakańczając żywot brata bliźniaka, po czym obrócił się tyłem do sadzawki.
Było tutaj tak cicho i spokojnie, co dla większości było nieopisaną przyjemnością-teraz jednak owa pustka jedynie przytłaczała lwa.
Czy on przypadkiem, nie został z tym wszystkim zupełnie sam?
|
|
|
| Wyeksponowanie mapy |
|
Napisane przez: Derion - 27-10-2013, 12:36 - Forum: Archiwum
- Odpowiedzi (21)
|
 |
Przez długi czas w ogóle nie zwracałam na mapę uwagi, a znalazłam ją dopiero jakiś czas po tym, jak się zarejestrowałam na forum. Dopiero od niedawna, jak ktoś w sb pytał o odległość jakiegoś miejsca od innego, uświadomiłam sobie, że przecież wszystkie lokacje na forum są ściśle określone już od wielu lat... no i tak zaczęłam nad tym myśleć, że dobrze by było, gdyby mapa była lepiej wyeksponowana. Dla nowych użytkowników jest ona na dzień dzisiejszy zupełnie nieistotna, praktycznie jej nie ma. ABC -> o forum -> mapa ziem. Trochę tak schowana... Nie chodzi mi to, żeby każdy obligatoryjnie musiał kierować krokami swojej postaci zgodnie z mapą, to przecież znaczeni utrudniłoby rozgrywkę, a szansa na spotkanie kogoś gdzieś zmalałaby drastycznie. Bez sensu. Chodzi tylko o to, żeby nowym pomóc osiąść w realiach forum. Sama poczuwam się za nową i ukorzenianie się w grze nie jest proste, zwłaszcza, jeśli wprowadza się nową, surową postać. Myślę, że takie ogólne pojęcie o geografii Ziem jest dobre na początek - pozwala się zorientować. Dobra, rozwodzę się, a sprawa jest naprawdę prosta... żeby umieścić miniaturkę mapy w tym polu "Ogłoszenia" na stronie głównej, myślałam pod lub nad spisem stad. To byłby tylko link do jej powiększenia. Byłaby rzetelnie aktualizowana pogoda + cudna mapa i nic więcej na początek nie trzeba. Ważne żeby wiedzieć gdzie i w jakich warunkach znalazła się nasza postać.
Co o tym myślicie? Przesadzam (to jest zbędny dodatek/zaśmieci), czy sądzicie, że to dobry pomysł (czas na ekscytującą penetrację ziem Czterech Stad!)?
|
|
|
| Gordon - jeden z braci na wydaniu |
Napisane przez: Gordon - 26-10-2013, 16:59 - Forum: Kosz
- Odpowiedzi (1)
|
 |
Oddam konto Gordona. Póki co przemknął przez Skalisty Las i obecnie znajduje się w Dżungli razem z Miyuki. Postać, że tak powiem, surowa, ale nie do końca... Jest bratem Luka, który przyłączy się niebawem do Lwioziemców, więc fabularnie może być ciekawie, gdyż Gordon to chłop dosyć wredny i miło by było, gdyby wstąpił w szeregi SŚ ^^. Ale tu pozostawiam wolną łapę. Wygląd można zmienić, charakter wykreować samemu, z tym jednym zastrzeżeniem, żeby nie była to tryskająca radością postać i aby nie dołączyła do LZ. Raczej jest to "ten zły" ;D Można odpisać tu lub na PW. Luka będę prowadzić, bo mam serce do tego chłopczyka, więc byłoby fajnie, gdyby znalazł się ktoś, kto by chciał grać jego ponurym braciszkiem. Historia obu panów tutaj.
|
|
|
| [R]Wątek Otwarty Na skałach |
|
Napisane przez: Śpioch - 24-10-2013, 16:32 - Forum: Wątki zakończone
- Brak odpowiedzi
|
 |
Przyszedł do bardzo dziwnego miejsca. Wyglądało zwykle pole na którym zauważył parę Skał. Jedna była pochylona tak że dawała cień przed słońcem. Głodny i zmartwiony usiadł przy tej skale dającej cień. I z zadowoleniem spoglądał w dal, jakby na kogoś czekał.
|
|
|
| Pożegnanie |
|
Napisane przez: Mako - 22-10-2013, 23:56 - Forum: Wątki zakończone
- Odpowiedzi (24)
|
 |
W końcu do tego doszło – ostatnie pożegnanie. Czas wszystko sobie ułożyć. Życie bez przeszłości byłoby bezsensowne, ale jest różnica między odrzuceniem przeszłości a ciągłym jej przeżywaniem. Czarnogrzywy lew, który siedział przed Wielką Skałą niedaleko Groty Medyków, która wcześniej służyła Stadu Lwiej Ziemi, zdawał się należeć do owej drugiej grupy. Egzystował tak w milczeniu, całkowicie sam, wyraźnie nad czymś rozmyślając.
- Nie umiałem Cię odnaleźć, choć starałem się ze wszystkich sił – przemówił łamiącym się głosem. - Funkcja, którą teraz sprawuję niczego nie zmieniła, dalej bym Cię szukał. Odnalazł, jakoś... Ale spotkanie Nanizu wszystko zmieniło.
Z zewnątrz sytuacja wyglądała komicznie, ale nawet kompletny ignorant widział, że rozpacz lwa jest prawdziwa i powodowała jakąś litość względem jego osoby.
Przywalił łapą w zimną skałę. Pierwsze krople deszczu zaczęły dzwonić o otoczenie. Oczy Króla zaszkliły się, osiągnął swój limit – nie mógł dalej kumulować emocji – wzruszył się, a łzy zaczęły swój wolny marsz po jego pysku.
- Przepraszam. Tak bardzo Cię przepraszam.
Pozostało jeszcze tylko jedno słowo, które musiał wypowiedzieć, ale nie potrafił.
Całkowicie uśmiercić swoją przyjaciółkę – Mako nie umiał, nie chciał, nie mógł tego uczynić...
|
|
|
| Ostatki |
|
Napisane przez: Skanda - 22-10-2013, 20:51 - Forum: Wątki zakończone
- Odpowiedzi (18)
|
 |
Lwisko już któryś dzień z kolei spędzało w Grocie Medyka z Kahawianem, niemal wypluwając wnętrzności przy srogich atakach kaszlu. Ani on, ani jego współtowarzysz nie wiedzieli, co im dolega, ani jak to wyleczyć. Walali się więc po kątach jaskini, starając się żyć ostatkami nadziei, która kiełkowała nieudolnie w obolałych i schorowanych ciałach lwów.
Szary podobnie jak i Dwugrzywy nie odzywał się. Nie chciał rozmawiać, bo bał się, że w końcu jednomyślnie to stwierdzą, padną te słowa, których tak bardzo nie chciały słyszeć jego uszy.
Rdzawy samiec wydawał się jednak spokojnie drzemać przez większość czasu, chociaż trudno było stwierdzić czy jego oczy były zamknięte, czy otwarte-zeszklone ślepia skutecznie ograniczały możliwości Ragnara. Nie mniej jednak było oczywistym, że jego stan jest równie zły co błękitnookiego, a może i gorszy-w końcu dłużej chorował.
Szary mimo wszystko nie spał-wiedział, że sen to najlepsza droga regeneracji sił, ale sama myśl o poddaniu się niewinnej drzemce wypełniała go strachem.
Wiedział bowiem, że śmierć przychodzi również we śnie, bał się więc zasnąć tak, by już nigdy się nie obudzić.
Pozostanie z dala od krainy Morfeusza przynosiło jednak odpowiednie skutki. Lwisko zewsząd wypełniały ponure myśli, we łbie majaczyły mu różne postaci, zarówno członków stada jak i wyobrażenie samej śmierci.
Z czasem owe majaki, na dobre zagnieżdżając w podświadomości kota, poczęły stopniowo przytłaczać jego zmysły.
W powietrzu czuć było jakby zapach krwi i zgnilizny. Do jego uszu dochodziły niespokojne szmery, a ślepiom jawiły się niewyraźne, ciemne plamy, skradające się zarówno do niego, jak i do Kahawiana.
Serce Ragnara kołatało niespokojnie, a on sam zachłystywał się powietrzem, próbując na zapas wciągnąć większą porcję życiodajnego gazu, który wydawał mu się właśnie wyczerpywać.
Taki właśnie schemat powtarzał się w nim od kilku dni, a objawy z każdą chwilą nasilały się. Lwisko leżało nieruchomo, wpatrując się w ścianę bądź wyjście z pieczary, aby za jakiś czas znów przepełniał je lęk oraz obawą o własne życie. Za każdym razem wydawało mu się, że to już ostatni raz, że to zaraz się skończy i już więcej nie powtórzy, trudno stwierdzić czy ku jemu szczęściu, czy nieszczęściu-ale w końcu dalej żył.
Leżał teraz pod ścianą, nieco z tyłu i po drugiej stronie mając swojego towarzysza niedoli. Ułożony na prawym boku, z łbem wyciągniętym na ziemi, wpatrywał się nieprzytomnie w jakiś punkt na ziemi, oddychając nieco nienaturalnie, szybciej.
Mimo, że jedzenia im nie brakowało, w tej pozycji na klatce piersiowej szarego zarysowywały się nieznacznie żebra oraz odrobinę zapadnięty bok. Gdzieniegdzie jego ciało znaczyły żałośnie łyse placki, obnażające jasnoróżową skórę oraz znacznie ujmujące mu majestatu kota, jakim był lew. Jego pysk również nie prezentował się najlepiej-malowało się na nim ogromne zmęczenie, rezygnacja, znaczyły go też plamki krwi, których nie udało się mu dotychczas usunąć.
Patrzenie na takiego osobnika, balansującego na granicy życia i śmierci samo w sobie było potwornie przygnębiające i zdawało się, że potrafiło sprowadzić na ziemię nawet największego wesołka.
|
|
|
| Poprawka do statystyk |
|
Napisane przez: Penumbra - 19-10-2013, 19:12 - Forum: Archiwum
- Odpowiedzi (14)
|
 |
chodzi mi o zmniejszenie progu dokładnie. 60 i 75 nie daje za dużej elastyczności. 45 i 60 byłoby lepsze.
|
|
|
| Poszukiwania Asali |
Napisane przez: Hatima - 18-10-2013, 17:23 - Forum: Kosz
- Odpowiedzi (6)
|
 |
Poszukuję nowej osoby, która mogłaby przejąć jedną z córek Hatimy - Asali. Osoba, która nią grała nie wchodzi już od dobrych 4 miesięcy, a w dodatku znikła bez żadnego słowa. Nie wiem więc czy wróci czy nie. Wiem tyle, że szkoda aby ta postać tak się marnowała. Dlatego jeśli ktoś byłby chętny przejąć Asali to proszę się ze mną skontaktować. Ewentualne warunki przejęcia tej postaci do omówienia. :)
|
|
|
| Wyprawa po medykamenty - Metody. |
Napisane przez: Mistrz Gry - 17-10-2013, 21:55 - Forum: Kosz
- Odpowiedzi (13)
|
 |
Wyczul zmysł wzroku i węchu, ponieważ wkroczyłeś na teren bogaty w roślinność~! Bo tego chciałeś, prawda? Podczas kiedy relaksem dla innych lwów jest drzemka, Ciebie zaspokaja uprawianie zawodu medyka. Chcemy znaleźć trochę chwastów--... znaczy ziela(!), no to lećmy z tym koksem.
Przyroda iskrzy się w rosie która ciężko wysycha lub wnika w rośliny jeśli ma się nad łbem szerokie korony drzew, ale za to widoczek dla oka przyjemny. Jest też ciepło. I bezpiecznie. Nic tylko rozglądać się i wzbogacić w parę użytecznych liści.
|
|
|
|